Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

15 grudnia 2017

Taki narodowy gerrymandering czyli mącenie w samorządach


 Rządzący w Polsce nie ufają sobie, ani swoim programom, ani sondażom poparcia. Wszyscy wierzą w ordynację wyborczą i mącenie w niej jest chyba narodowym hobby naszych polityków. Czyli konikiem. Albo osiołkiem. Albo mułem.

Niemal każde wybory w Polsce odbywają się według innej ordynacji zmiany raz większe raz mniejsze ale zawsze poprzedzają wybory.

PiS ufa programowi, ufa swojemu prezesowi ale największe zaufanie pokłada w ordynacji wyborczej.

W myśl rewolucyjnej zasady – nie ważne kto jak głosuje ważne kto i jak liczy głosy nowa ordynacja tworzy osobne organy które w imieniu rządu będą nadzorowały ustalanie wyniku wyborczego – komisarze nowego typu.

„PiS-owi chodzi o przejęcie władzy w samorządach. Akurat w tych zamiarach nie różni się on specjalnie od poprzedników. O to samo chodziło w wielkiej reformie AWS, które chciało oczyścić samorządy z postkomuny. Podobny, choć na mniejszą skalę cel miało SLD wprowadzając bezpośredni wybór wójtów burmistrzów i prezydentów. Podobny cel miało manipulowanie z okręgami jednomandatowymi przez PO w roku 2014.

PiS podąża więc dobrze ubitą ścieżką. Władza dla władzy i dla samej władzy.

Wszelkie raporty na temat funkcjonowania samorządów zostały usunięte na bok. Pomijam fakt , że wszystkie one miały te skazę, że bieżącą sprawność zarządzania ceniły sobie najbardziej. Stąd nierównowagę pomiędzy organami jednoosobowymi gminy a kolegialną radą, którą wprowadził bezpośredni wybór tych pierwszych, proponowały umocnić poprzez zwiększenie kompetencji tych pierwszych. Troska PiS o samorządy to ronienie łez przez krokodyla nad spożytą przekąską.

Centralizacja władzy postępuje za PiS jeszcze szybciej niż za PO.

Tak pisałem pół roku temu gdy zmiany w ordynacji nie były jeszcze przesądzone. To znaczy zmiany był przesądzone, bo PiS ich chciał ale nie znane były szczegóły.

Wprowadzenie małych okręgów wyborczych, nawet przy zachowaniu pozorów systemu proporcjonalnego, pozbawia wszelkich szans mniejsze ugrupowania. Mniejsze czyli takie które mogą liczyć na poparcie w granicach 10-15 % w danym okręgu wyborczym.

Przy okazji chodzi o wyczyszczenie przedpola przed wyborami parlamentarnymi.

W takim czyszczeniu wybitnie pomocna jest Platforma (jakby) Obywatelska. Nie dość, że trwa przy programie , którzy dał jej dotkliwą porażkę, to jeszcze łudzi się, że kosztem mniejszych ugrupować zostanie jedyną siłą opozycji. W ten sposób PO aktywnie realizuje plan prezesa.

Z sondażowych badań prezentowanych przy okazji opisywania wyborczych zamiarów PiS wyłania się przy okazji obraz oligarchizacji polskich samorządów. Władza w miastach prezydentami stoi, ale też burmistrzami, a w gminach wójtami. Niemal każda polska gmina ma swojego prezesa. I dobrze jeśli to ludzki pan. A co jeśli taki całkiem ludzki nie jest?

Jeśli już ktoś naprawdę troszczyłby się o samorządy (ps. samorząd do wszyscy mieszkańcy danego terytorium, stąd samorząd terytorialny), to działał by na rzecz zwiększania kontroli mieszkańców nad organami samorządów. Na przykład zastanowiłby się nad kompetencjami poszczególnych jednostek organizacyjnych, gmin, powiatów, województw. Być może należałoby zwiększyć liczbę radnych w gminach, aby skrócić dystans pomiędzy mieszkańcami a samorządem? A już na pewno odejść od bezpośredniego wyboru wójtów, burmistrzów i prezydentów.

No ale to, co byłoby w interesie obywateli raczej nie jest ostatnio w sferze zainteresowania polityków a już na pewno nie ma tego w programie PIS.

Gerrymandering – manipulowanie przebiegiem granic okręgów wyborczych, w celu uzyskania pożądanego wyniku przez władzę.

Tags: , , , , , , ,

4 komentarze “Taki narodowy gerrymandering czyli mącenie w samorządach”

  1. Inicjator
    28 listopada 2017 at 05:45

    Ciekawe, jak te zmiany wpłyną na frekwencję?

    PO pokazuje, że jest jak PiS, bo jest – tylko w wersji “light”.

    A tu może być rozczarowanie, czego przykładem słabnący KOD.

    Wnioski: w samorządach wygra TOTALNIE PiS, przy mikroskopijnych okręgach i nowej ordynacji, czyli liczeniu głosów proporcjonalnie (metodą d’Honta).

    I co na to promotor JOW, pan Kukiz?

    Dalej będzie popierał PiS?

    Dlatego czarno to widzę, bo PEŁNE upartyjnienie samorządów, to jego upadek w Nadwiślańskim Macondo.

    Amen.

  2. Erwa Erazm
    28 listopada 2017 at 07:40

    Zmienią ordynację i nic na to nie poradzimy.

  3. Wojciech
    28 listopada 2017 at 09:55

    Czy te wszystkie wspomnienia i rozważania maja jakikolwiek sens? W kraju skolonizowanym, sfanatyzowanym, nieprzewidywalnym i rządzonym przez hołotę zwącą siebie elitą.

  4. Krasnal nie z lasu
    1 grudnia 2017 at 15:09

    Bardzo potrzebny tekst. Dobrze że pan z nami jest panie Adamie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up