Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

15 grudnia 2017

W październiku 22% wzrost liczby niewypłacalności polskich firm


Euler Hermes, wiodący globalny ubezpieczyciel należności handlowych, zbadał sytuację firm w Polsce pod względem niewypłacalności. W październiku w oficjalnych źródłach (Monitorach Sądowych i Gospodarczych) opublikowano informacje o 80 przypadkach niewypłacalności przedsiębiorstw wobec 66 w październiku 2016 r. Od początku opublikowanych niewypłacalności polskich firm było 753 wobec 655 w analogicznym okresie ubiegłego roku (wzrost o 15%).

graf. Euler Hermes Copyrights

Niewypłacalności obejmują niezdolność do regulowania zobowiązań wobec dostawców, skutkującą upadłością bądź którąś z form postępowania restrukturyzacyjnego. 

Kluczowe wnioski:

  • Ponowny wzrost niewypłacalności – w ciągu 10 miesięcy br. tylko w dwóch z nich było ich mniej niż przed rokiem. Do końca roku powinien utrzymać się trend 15% wzrostu ich liczby r/r
  • W październiku, w odróżnieniu od minionych miesięcy, wzrost niewypłacalności miał miejsce w handlu (hurtowym) oraz w usługach
  • Budownictwo – w trakcie sezonu problemy mają mniejsze firmy ogólnobudowlane, nie mające wystarczającej siły przebicia do egzekwowania rentownych cen, tak jak większe podmioty czy firmy robót specjalistycznych
  • Niewypłacalności producentów mebli, firm kurierskich czy oprogramowania IT – pomimo popytu na ich produkty/usługi, kluczowa była więc niska rentowność
  • Ponowny wzrost niewypłacalności w uprzemysłowionych województwach południowo-zachodniej Polski, ponadto największy wzrost ich liczby na Mazowszu

Obecne tempo wzrostu liczby niewypłacalności utrzyma się do końca bieżącego roku – dopiero w przyszłym roku za sprawą m.in. efektu statystycznego (wyższej bazy w roku bieżącym) i wzrostu inwestycji może ono ulec zmniejszeniu.

Hurt – problemy dystrybutorów wszystkich kategorii wyrobów, nie tylko spożywczych

Wśród niewypłacalnych hurtowni dużo było tych niewyspecjalizowanych (w październiku 8 podmiotów), czyli o bardzo szerokim asortymencie. I tak jest też generalnie – problemy mają nie tylko hurtownie art. spożywczych czy szerzej konsumenckich, ale ze wszystkich branż, także wyrobów plastikowych, elektrycznych, farmaceutyków (aż 3 przypadki), IT, wyposażenia wnętrz, kosmetyków, art. Budowlanych.

Hurtownie, które znikają miały zasięg lokalny, były generalnie raczej co najwyżej średnie pod względem skali działalności. Wynika to z faktu, że ich rynek się skurczył. Małe, niezależne sklepy znikają albo szukając oszczędności dołączają do różnego rodzaju grup zakupowych czy programów afiliacyjnych największych graczy. Małe hurtownie, które przeżywały rozkwit w latach 90-ych nie są w stanie konkurować ceną z największymi podmiotami. I nie tylko ceną – więksi gracze inwestują w nowoczesne rozwiązania informatyczne, magazynowe i dystrybucyjne, dzięki czemu klient ma do nich „bliżej” niż do lokalnej hurtowni. Ma to miejsce w każdej praktycznie branży, nie tylko spożywczej” – zauważa Tomasz Starus, Członek Zarządu Euler Hermes odpowiadający za ocenę ryzyka. 

graf. Euler Hermes Copyrights

Problemy firm usługowych również wiążą się z rentownością, a nie tylko z kwestiami popytowymi

Wśród aż 28 firm usługowych, których niewypłacalność opublikowano w październiku, były firmy z bardzo wielu sektorów: turystycznego, związanego z obsługą nieruchomości i procesów inwestycyjnych, ochrony zdrowia, agencje reklamowe, firmy doradztwa i obsługi finansowej. Warto zwrócić uwagę, że w tym gronie są też firmy znikające z rynku nie z tylko z powodu spadającego popytu, ale nawet wbrew ogólnie dobrej koniunkturze panującej w ich branżach. Przykładem są chociażby firmy programistyczne czy kurierskie.

Działalność związana z oprogramowaniem również może być ryzykowna, o czym świadczy aż 5 przypadków niewypłacalności w samym tylko październiku, mimo iż IT to przyszłość” – zauważa Tomasz Starus. – Jeśli na bieżąco nie ma wielu kontraktów zlecanych przez instytucje centralne, to realizujące je dotychczas największe podmioty na rynku sięgają w większym stopniu po zlecenia z rynku prywatnego, konkurując skutecznie z ich dotychczasowymi wykonawcami. Dotychczas bowiem wiodący dostawcy oprogramowania największe przychody czerpali z kontraktów państwowych, a ci mniejsi – z rynku prywatnego. Także w tym sektorze może dochodzić do koncentracji, pomimo ogólnie rosnącej wartości rynku – podobnie jak w handlu.” 

Inny przykład to problemy firm na rynku kurierskim, mimo rozwoju handlu przez internet i w ślad za tym – popytu na te usługi. Firmy problemy mają więc także z powodu błędów w zarządzaniu, jak np. nadmiernego zwiększania sprzedaży kosztem marży.

Możliwe, że zacieśnianie podatkowe i regulacyjne zbiera (także pozytywne) żniwo? 

Nie można wykluczyć, że kwestia kontroli podatkowych (ale też nowych regulacji rynku farmaceutycznego czy przewozu i obrotu paliwami) skutkuje tym, że m.in. w obrocie paliwami, elektroniką, wspomnianymi farmaceutykami, ale również żywnością trudniej jest obecnie przeprowadzać bardzo zyskowne do niedawna operacje reeksportu, tj. nielegalnego równoległego eksportu etc. Mające niewiele wspólnego z podstawową działalnością, z jaką kojarzyć można firmy o tym profilu, a przede wszystkim – psujące rynek, stanowiące nieuczciwą konkurencję wobec podmiotów nieuciekających się do tego typu działań wbrew lub obok obowiązującego prawa. Oczyszczanie rynku z takich podmiotów sprzyja uczciwej konkurencji. Oszustwa podatkowe – w tym fikcyjny reeksport nie ograniczały się bowiem tylko do handlu stalą czy częściami komputerowymi, miały miejsce także chociażby w handlu żywnością!

graf. Euler Hermes Copyrights

Różny charakter, podobny efekt – wzrost liczby niewypłacalności w najbardziej rozwiniętych gospodarczo województwach

W województwie dolnośląskim największa część październikowych niewypłacalności, bo ponad połowa (8 z 14) dotyczyła firm usługowych. Z kolei w województwie śląskim w statystyce niewypłacalności ubiegłego miesiąca najbardziej widoczna była grupa firm handlowych (5), przed firmami produkcyjnymi (3) i budowlanymi (2). W Wielkopolsce dominowały firmy produkcyjne (5 z 8 przypadków). Największy wzrost liczby niewypłacalności miał miejsce w woj. mazowieckim – było ich tam 19, o 11 więcej niż w październiku ubiegłego roku. W największej części za sprawą firm usługowych (9). Po 5 przypadków niewypłacalności dołożyły firmy produkcyjne i handlowe.

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa do tekstu i grafik zastrzeżone na rzecz podmiotu Euler Hermes, wyłączenie licencji CC 3.0.

Tags: , , , ,

4 komentarze “W październiku 22% wzrost liczby niewypłacalności polskich firm”

  1. Kasyno zawsze wygrywa
    25 listopada 2017 at 07:04

    Firmy są niewypłacalne, dobra FMCG (żarcie i inne drobiazgi) pożera inflacja (5,4% na żywności), firmy upadają – ale dobra zmiana zadłuża kraj na full….

  2. Nestor
    25 listopada 2017 at 07:13

    Firmy duszone vatem bankrutują. Sukces dobrej zmiany.

  3. Inicjator
    25 listopada 2017 at 08:18

    Będzie lepiej.

    Prezes nad tym właśnie pracuje.

  4. jerzyjj
    25 listopada 2017 at 12:28

    Polska to neokolonia Zachodu. Staliśmy się imitacją niezależnego państwa…
    ,,… Ach, ja pamiętam czasy, kiedy do Ojczyzny pierwszy raz zawitała moda francuszczyzny! Gdy raptem paniczyki młode z cudzych krajów wtargnęli do nas hordą gorszą od Nogajów, prześladując w Ojczyźnie Boga, przodków wiarę, prawa i obyczaje, nawet suknie stare…” – Tak prawie 200 lat temu Adam Mickiewicz opisywał w „Panu Tadeuszu” zgubne skutki bezmyślnego zapatrzenia się w zachodnie wzorce, sprzeczne z tradycjami i wartościami od wieków kształtującymi tożsamość narodową. Wyśmiewał zmianę wiary, mowy, praw i ubiorów, ostrzegając, że „była to maszkarada, zapustna swawola, po której miał przyjść wkrótce wielki post – niewola!”. Historia zatoczyła koło i dzisiaj aktualne jest każde słowo epopei Mickiewicza. Włącznie z niewolą, choć innego rodzaju, niż poeta miał na myśli…. ,,

    W okresie transformacji przekonywano nas, że po latach izolacji znów zmierzamy do Europy. Tyle że ani kulturowo, ani geopolitycznie nigdy z niej nie wyszliśmy.

    DO TYCH ŹRÓDEŁ NIE LINKUJEMY

    https://marucha.wordpress.com/2009/12/19/nie-zapomnijmy-o-genialnym-ekonomiscie-balcerowiczu/
    ——————————————————-
    Polska bankrutuje na naszych oczach, czy to już czas na ewakuację?
    Mimo, że media głównego i jak to zwykle bywa w Polsce, mętnego nurtu starają się jak mogą implementować propagandę sukcesu, staje się coraz bardziej jasne, że nasz kraj bankrutuje. Na dno ciągnie nas upadający system emerytalny i zadłużenie, które jest głównym osiągnięciem kilku rządzących nami band zwanych politykami.

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/polska-bankrutuje-naszych-oczach-czy-juz-czas-ewakuacje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up