Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 listopada 2017

Hetmani i wariografy


 Hetmani i wariografy – oto nowe standardy w naszej armii. Miały być śmigłowce i tysiąc dronów, a będzie powrót do nazewnictwa stopni wojskowych sprzed wojny, nowe mundury dla Wojsk Obrony Terytorialnej i jedna wielka fikcjo-lipa. 

Polityk, zwłaszcza Mężczyzna – jeżeli nie dotrzymuje publicznie złożonego słowa, traci wiarygodność i zdatność towarzyską. Może się przed tym uratować – rzetelnie się tłumacząc, np. okolicznościami, których nie mógł przewidzieć. Jednak jeżeli trwa zwykły układ stosunków, nic się nadzwyczajnego nie dzieje, a słowo nie jest dotrzymane, to nie ma już wiarygodności.

Pan Minister Obrony Narodowej – publicznie i dobrowolnie złożył obietnicę w kontekście zakupu śmigłowców, śmigłowców nie ma. Z tego powodu pana Ministra należy zdymisjonować, nawet jeżeli ktoś uważa, że konflikt z Prezydentem – oskarżanym o stosowanie „kremlowskiej narracji” i inne sprawy są jak najbardziej w porządku. 

Głoś środowiska mundurowego stał się głośny i donośny dzięki aktywności publicznej kilku wyższych stopniem oficerów w stanie spoczynku, którzy nawet współdziałają w ramach nowo utworzonej fundacji – „Stratpoints”. To niezwykle ciekawa inicjatywa, co bardzo ważne – publikująca eksperckie opinie na tematy związane z szeroko rozumianą sferą bezpieczeństwa. Można tylko gratulować rzetelności i dziękować, że tak ciekawe informacje są dostępne publicznie. Szkoda tylko, że nie na licencji Creative Commons, bo byłby z tego większy pożytek, jednak lepiej tak, niż wcale. Uwaga, nie ma znaczenia – czy się zgadzamy, czy nie z opiniami tam publikowanymi. Ważne jest to, że to rzetelne opracowania, które wiele wnoszą do dyskusji publicznej o sprawach bezpieczeństwa w naszym kraju. 

Jest jeszcze kilku innych emerytowanych wojskowych, którzy mają odwagę publicznie wytykać problemy jakie widzą w obecnym podejściu do obronności. Na pewno jednak trzeba mieć świadomość, że duża część z tych osób – również ponosi odpowiedzialność za ogólny stan armii, on się nie wziął z dnia na dzień. Obecne kierownictwo co prawda działa wybitnie destrukcyjnie na struktury wojskowe, bo jak już wiadomo – niestety nawet sposób formowania Wojsk Obrony Terytorialnej okazał się problematyczny. To jak popsuto tę słuszną i potrzebną ideę jest wielkim błędem obecnego kierownictwa MON.

Największym jednak problemem jest to, co zrobiono z kadrami. Ponieważ kadry są najważniejsze w Wojsku. Z jednej strony jest fala dymisji ludzi z doświadczeniem, haniebne konteksty utraty zaufania do oficerów ze względu na epizody w ich karierze i blokada ludzi Prezydenta w dostępie do informacji. Z drugiej strony mamy do czynienia z zaniechaniem awansów na najwyższe stopnie oficerskie przez Prezydenta. To jest sytuacja czystki w połączeniu z budową obozów wrogości w Wojsku i wydzielenia grupy wodzów – już generałów bez armii, po prostu zmuszonych do odejścia. Czegoś podobnego nie było w Wojsku Polskim od Zamachu Majowego! Chociaż nawet wówczas w zasadzie postępowano honorowo.

Sytuacja jest złożona, a układ personalny na samej górze struktury państwowej powoduje, że się sama negatywnie nakręca. Prezydent nie może ustąpić, pan Minister – najwidoczniej nie ma ochoty. Środowisko prawicowe jest podzielone, w mediach i różnego rodzaju publikatorach z prawej strony zaczynają pojawiać się pamflety na pana Prezydenta w cytowanym powyżej kontekście. To nie jest normalne, a nie widać sposobu rozwiązania tego problemu.

Wiadomo, że władza może wprowadzać swoje zmiany, jednak – jeżeli nie ma rewolucji, to powinny one uwzględniać pozytywny dorobek jaki wypracowała dana instytucja. W ten sposób każda organizacja się uczy na własnych błędach, ponosi koszty tej nauki i elastycznie się dostosowuje do nowych zadań. Jednak podstawowym zadaniem Wojska Polskiego jest obrona Ojczyzny, to się nie zmienia! Dlaczego więc postępuje degradacja – zwłaszcza kadr? Nie da się zastąpić doświadczenia zapałem i stukaniem obcasami! To już tak nie działa, dzisiaj są komputery, technologia – sojusznicy, to wszystko wymaga wiedzy, doświadczenia i obycia na salonach NATO. Niestety nawet z tym mamy problem. To wszystko jest w istocie żałosne, jednak nie można tego olać, ponieważ sprawa dotyczy żywej struktury, ludzi którzy rozumieją co to jest godność i honor. Wojskowi muszą czuć, że społeczeństwo jest za nimi, że ich szanuje i ze wszelkich sił wspiera i będzie wspierać. Tyle możemy zrobić.

Trzeba jednak wziąć jeszcze jedną sprawę pod uwagę, otóż w niektórych kwestiach sytuacja jest tak napięta, że mogą pojawić się akty desperacji. To jak potraktowano niektórych emerytów wojskowych i rodziny pobierające renty po Żołnierzach – jest po prostu haniebne i [tutaj mocne słowo na s]. Jak się coś wydarzy, to co będzie? Dziesiątkowanie? Bereza Kartuska jest na Białorusi…

Tags: , , , ,

12 komentarzy “Hetmani i wariografy”

  1. ergo hestia
    9 listopada 2017 at 05:24

    Mocne, bardzo mocne, niestety odzwierciedla w 100% rzeczywistość

  2. Inicjator
    9 listopada 2017 at 05:32

    Powrót do NAZWY stopni: kanonier, bombardier i ogniomistrz – to było przed 1989 rokiem, czyli nie przed wojną.

    Wariografów należy używać, żeby nie rdzewiały, tylko nie trzeba o tym mówić.

    Co do reszty, to Autor ma rację.

    Czarno widzę realizację zapowiedzianych programów modernizacji technicznej Sił Zbrojnych, która jak na razie zakończyła się wydatkowaniem 4 mld zł na samoloty dla VIP-ów.

    Rozwój liczebny WOT, szkolenie rezerw – fakty są w omówieniach z ćwiczenia Dragon – 17.

    Wystarczy poczytać opinie rezerwistów powołanych na te ćwiczenia.

    Żal i smutek w Nadwiślańskim Macondo.

    Według wypowiedzi gen.bryg.pil.rez.Drewniaka-lotnictwo nasze będzie na nowej wojnie tylko 4 godziny.

    Potem zostaną nam tylko drony.

    W 1939 roku utraciliśmy zdolności do obrony powietrznej dopiero po 4-ech dniach.

    Widać różnice, stąd chyba powrót do “starego nazewnictwa” niektórych stopni wojskowych.

    Może w ten sposób wzmocnimy swój potencjał?

    Amen.

  3. Realista
    9 listopada 2017 at 06:02

    Szokujące… Antoni rozłożył armię…

    • Zbigniew
      9 listopada 2017 at 09:01

      @Realista
      Żeby coś rozłożyć to nie może być już rozłożone. No i my nie mamy “armii” tylko “siły zbrojne” więc “armię” trudno byłoby rozłożyć.
      Nie będę rozwijał ale jeden człowiek (tu ten o którym mówisz zapewne) nie jest w stanie zrobić tego sam.

      Jest takie słowo które kiedyś było modne wśród ludzie z brakami w edukacji (w szczególności wśród tzw “polityków”). To słowo to SYNERGIA. Wtedy używano go próbując nadać pozytywne znaczenie co oczywiście było zupełnie “bez sensu”.
      Otóż, katastrofa zdarza się również przy pełnej synergii wszystkich składowych. Rozkład postępuje W PEŁNEJ SYNERGII.

      Więc nie jakaś jedna osoba, nie jakiś wąski zespół czynników ale wszystkie elementy układu zgodnie z ilością, jakością i funkcją relacji względem innych elementów w pełnej synergii powoduje że układ osiąga następne stany.

      Z perspektywy czasu możemy jedynie spekulować co by było gdyby dla WIĘKSZOŚCI elementów zmieniło się kryterium jakościowe. Gdyby np. 4 czerwca 1989 SUWEREN (kryterium ilościowe) powiedział np. “nikt was nie wybrał na kandydatów” (kryterium jakościowe) albo 5 września 1980 “partyjny beton” zamiast głosować siedziałby z woli NARODU “za kratkami”. Tyle że to NICZEGO NIE ZMIENI.
      Jest jak jest, bo było jak było, bo wszyscy (znacząca większość – kryterium ilościowe) tylko “gada (i pisze – kryterium jakościowe) i g…no z tego wynika a wszystko dzieje się w pełnej synergii. ZMIANA musi się odbyć w teraźniejszości i tak by zupełnie zmienił się wektor kryterium jakościowego jak i kryterium ilościowe było znaczące. Wymiana “amantów” na scenie przez “zarząd” TEATRU nie będzie żadną zmianą tylko nowym aktem tej samej sztuki.

  4. Tauryba
    9 listopada 2017 at 06:14

    Jak słucham tego co pan A. pierdo!i w telewizji księdza biznesmena, to mózg staje. A jeżeli to prawda że lotnictwo mamy na 4 godziny to w ogóle nie ma sensu…

  5. 9 listopada 2017 at 08:45

    Za wojsko odpowiada nie tylko MON a kto nadzoruje a jaką rolę sprawuje ffffff PAD a może to jest celowa robota tego fffff, żeby mógł sprowadzić do Polskiego Wojska przedstawicieli bandery i suchewycza. Ponawiam do Pad-a pytanie, czy bandera dla niego jest GIEROJ a może chce to ogłosić w Charkowie do którego się wybiera. Polsko, oj nie masz Ty szczęścia, oj nie masz do Prezydentów. Pozdrawiam OP.

  6. krzyk58
    9 listopada 2017 at 10:36

    🙂 🙂
    …Na pewno jednak trzeba mieć świadomość, że duża część z tych osób – również ponosi odpowiedzialność za ogólny stan armii, on się nie wziął z dnia na dzień…………………………………………………..
    To właśnie ‘z tego”, specyficznego środowiska rekrutują się ‘wysocy” maruderzy, są dziś z reguły “mazgułami”… ‘kłapią dziobami”, głównie na lewo, w kierunku lewackim, jewropejskim, z odcieniem mocno pronatowskim,
    oczywiście ony to zwykle “urodzeni” rusofobi – oni wyssali nienawiść do Rosji – a resztę uzupełnili na specjalnych szkoleniach
    wieczorowych i zaocznych dla wyższego aktywu u Nowego Brata, Suwerena.

    @Winetu. Nic tu nie pomoże jojczenie, należało uważnie “smotre’t
    kakije jajca” wkładałeś do.. ..koszyka. 🙂

  7. Zbigniew
    9 listopada 2017 at 11:11
  8. 9 listopada 2017 at 15:35

    Szanowny krzyku58, chyba masz rację byłem przekonany, że dobre jaja wrzucam do koszyka a nie zbuki, nie wiedziałem, że wrzucam jaja na “młodego” lewaka – uwola, nawet by mi do głowy nie przyszło. A ja jeszcze tego chłoptysia broniłem przed młodymi ludżmi jak odwiedził małe miasteczko na Śląsku a okazało się, że powiatem tym rządzi też były uwol. I bądż tu mądry i pisz wiersze. Chyba uwierzę, co mówi jego ojczulek, że synalek został namaszczony przez Ducha Świętego. Chamstwo, nieprawdaż. Kupujemy wszystko czy to nie jest kara Boża.

  9. wlodek
    9 listopada 2017 at 18:13

    Nie od dziś wiadomo że jak nie chcesz załatwić sprawę,to powołaj komisję.A kancelaria Adriana cieszy się że król czekolady zaprasza na rozmowy czy Bandera to bohater Ukrainy?Papierkiem lakmusowym będzie wizyta Adriana na Upadlinie,to będzie kolejny dowód czy Polska ma choć trochę honoru wobec zbrodniarzy Wołynia!

  10. Marcin Nowosielski
    9 listopada 2017 at 21:17

    Dobry i realny tekst, odzwierciedla to co myśli środowisko mundurowe.

  11. jerzyjj
    12 listopada 2017 at 19:51

    Za tego ministra i za 10 lat świetlnych ten burdel będzie trwał…

    PiS (KACZYŃSKI) rękoma ANTKA w kilkanaście miesięcy zniszczył polską armię – grzmiała opozycja na posiedzeniu sejmowej komisji obrony podczas debaty nad wnioskiem Platformy Obywatelskiej o wotum nieufności dla Antoniego Macierewicza. To haniebny atak na dobrego ministra – odpowiadali posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Ostatecznie komisja negatywnie zaopiniowała wniosek. Dziś debatował nad nim Sejm.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

Scroll Up