Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 listopada 2017

Członkostwo w Unii Europejskiej to transakcja wiązana


 Członkostwo w Unii Europejskiej to transakcja wiązana. W zasadzie nikt nam tego nie powiedział, a na pewno milczały na ten temat nasze elity. Korzystamy i ponosimy koszty, a w tym samym czasie trwa transformacja naszego państwa, dostosowująca nas w wielu sferach do wzorców unijnych.

Ten proces jest mozolny, jednak nieodwracalny. Dzieje się, ponieważ życzy go sobie większość obywateli. Decydują o nim w swoich codziennych wyborach życiowych. Najbardziej widoczne są niektóre grupy np. mniejszości różnego rodzaju, które aktywnie starają się przyśpieszyć przemiany dotyczące ich praw. Poza tym postęp cały czas trwa, dzieje się na naszych oczach, chociaż często go nie dostrzegamy.

Prawica doszła do władzy, ponieważ głośno zwróciła uwagę na fakt, że niektórzy na postępie korzystają bardziej od innych, a wręcz kosztem innych. Przykładem skrajnym jest dramat tzw. reprywatyzacji, czy raczej nazywając sprawy po imieniu – grabieży majątku publicznego, wywłaszczania ludzi i przestępstwa innego rodzaju. Rządzący establishment, który doszedł do władzy i majątku po Okrągłym Stole (i Magdalence), nie czuł się zobowiązany nawet do właściwego zachowania – minimum uczciwości i szacunku wobec pracującej na jego dobrobyt większości społeczeństwa. Obecnie rządzący to doskonale odczuli i przyznali ludziom prawo do poczucia godności. W zamian za to ludzie zachowali się odpowiednio i dali im władzę.

Unia Europejska jest wehikułem pozwalającym nam na uczestnictwo w procesach globalizacji. Od nas samych zależy to, jak będziemy potrafili to narzędzie wykorzystać. Jak do tej pory idzie nam całkiem nieźle, chociaż nie wykorzystujemy wielu swoich atutów – np. rolnictwa, które mogłoby być motorem naszego eksportu poza Unię Europejską. Jednak to jest kwestia określonej polityki. W naszym przypadku takich błędów, rozkładających poszczególne sfery życia jest dość dużo. Obecna władza nieco zmieniła, jednak to po owocach ją poznamy.

Nie przeciwstawimy się globalizacji, to nie jest możliwe, kraj o naszym potencjale i na tyle zapóźniony co nasz, nie jest w stanie sam funkcjonować jako podmiot w warunkach globalizacji. Unia Europejska oferuje bardzo wiele, ale także – wymaga dość sporo. Zaskoczeniem dla nas okazało się oczekiwanie przyjęcia przez nas koncepcji dyfuzji społeczno-kulturowej, która jest obecnie w Europie prowadzona. Nie godzimy się na to z wielu powodów, wiodący jest strach przed terrorem. Nasi zachodni partnerzy jedynie udają, że nie rozumieją naszej argumentacji. W rzeczywistości nie mają żadnego prawa domagać się od nas takiego poświęcenia.

My mamy poważne zastrzeżenia, jeżeli chodzi o dyfuzje ekonomiczne i siłę ciążenia politycznego poszczególnych krajów. Dotychczasowy model dyfuzji ekonomicznej został zakwestionowany przez Zachód – Francja doprowadziła do zmiany zasad swobody świadczenia pracy na terenie Unii. W konsekwencji powinniśmy domagać się nowych regulacji dotyczących możliwości rozliczania się koncernów, poza krajami w których wypracowują zyski. To jest biznes, a nie miłość na ślepo. Jednak, czy ktoś się na to w Polsce odważy? Rząd przejechał się na próbie opodatkowania sklepów wielkopowierzchniowych. Co prawda to zła polityka, jednak chodzi o pryncypia.

Unia Europejska jest obecnie na zakręcie swojej historii, to co się wyłoni zza zakrętu, to może być już zupełnie inna Unia, zupełnie inny system, zupełnie inny skład. Realnie liczy się tylko ten, kto ma Euro. Kraje z poza strefy euro, są w pozycji nadążnej. Po Brexicie ciążenie na to, żeby związać się za pomocą wspólnej waluty – będzie jednym z wymogów trwania w Unii. Ponieważ wspólny pieniądz jest najważniejszą formą kontroli – proszę zwrócić uwagę, także zabezpieczeniem dla obywateli, przed złą polityką rządu krajowego. Najlepszym dowodem na siłę Euro, jest to, że Grecja – pomimo dramatu jaki przeżyła, nie zrezygnowała z Euro. Proszę zwrócić uwagę na to, że nikt tego fenomenu nawet nie próbował zauważyć i wytłumaczyć.

Musimy się zgodzić na bardzo wiele jeżeli chcemy być w Europie, ponieważ każda unia wymaga pewnego poziomu standaryzacji. Chodzi o kwestie wolności i praw człowieka, kwestie wolności obyczajowych, do pewnego stopnia kwestie związane z kwestią religii i stosunku państwa do kościołów i innych wyznań. Te zmiany są nieuchronne, nie da się im przeciwstawić, chyba że chcemy zatrzymać czas. Jednak to się skończy w ten sposób, że Policja będzie wzywać ludzi i pytać się, czy w jednej ręce mieli transparent a w drugiej białą różę? Nikogo to nie będzie dziwić, w przeciwieństwie do sytuacji obecnej.

Tags: , , , , , ,

19 komentarzy “Członkostwo w Unii Europejskiej to transakcja wiązana”

  1. Emeryt z Toporu
    6 listopada 2017 at 05:35

    Nikt nam nie mówił w 2004 roku że mamy się godzić na to żeby pederaści adoptowali niepełnosprawne dzieci

    • krzyk58
      6 listopada 2017 at 08:01

      BO, to miał być taki ‘siupuryz’ – (ile jeszcze takich niespodzianek trzymają w zanadrzu neomarksistowskie lewaki?) ukłon,w stronę fanatów europejskiego
      kołchozu – przypominam sobie chamską,prymitywną manipulację
      Polakami w sferze świadomości prowadzoną przez lewicowo-liberalnych
      towarzyszy z PZP, ..o.pardon z SLD, wraz z “urzędującym” 🙂
      wówczas prezydętem,czy towarzyszem od słynnej frazy,
      “jak nie unia to co – Białoruś’ ? Mam osobistą
      satysfakcję, iż wówczas nie dałem się zmanipulować………..
      komsomolcom , Nowego,Wspaniałego Świata… 🙂

    • krolowa bona
      7 listopada 2017 at 00:07

      @Emeryt z Toporu….no a Panskim zdaniem pederastow i niepelnosprawne dzieci powinno sie poddawac eutanazji,jak mialo to miejsce w niemieckich obozach koncentracyjnych lub wrecz jak smieci poddawac utylizacji ?
      Coz to komentator wypisuje tutaj,za czesto lata komentator do kosciolai wysluchuje glupot,gdyz wlasnie w kregach kk ,w marynarce wojennej czy handlowej,we wszystkich wojskach ,we wszystkich wiezieniach pederasci nie tylko dominuja ale wrecz stanowia cale w/w srodowisko,po co taka pruderia i takie teatralne oburzenie,niech komentator zacznie siebie samego lepiej traktowac,to i inni nabiora w oczach komentatora wiecej zrozumuenia i ludzkiego szacunku….pan Grzelazka nie moze wszystkie niepelnosprawne dzieci z terenu Polski wziac pod swoja opieke,bo jest bardzo duzo o czym sie id wiekow milczy a pedarasci to tez ludzie i to wywodzacy sie z mniejszosci ,a wiec ciezko doswiadczeni swoim losem przeto maja pojecie,jak innej mniejszosci jako stanowia niepelnosprawni zapewnic w miare normalne zycie i organizatoryjnie i emocjonalnie,zapewniam Pana,ze “ci pederasci” ciezko na swoj chleb musza pracowac i chwala im wysoka za to,ze pragna sie tym chlebem z niepelnosprawnymi dziecmi dzielic…widze,ze Pan tym niepelnosprawnym dzieciom pozalowal by nawet 1 szklanki wody…..

      • Lech
        10 listopada 2017 at 23:03

        @królowa bona. Czy komentatorka jeszcze nie zauważyła tego, że komentator nigdy z kościoła nie wychodzi. Chyba, że udaje się na spacer celem przewietrzenia się.
        Pozdrawiam.

  2. Inicjator
    6 listopada 2017 at 05:43

    Mamy XIX – to wieczne postrzeganie świata przez rządzące Polską elity.

    A tu rządzą ponadnarodowe koncerny.

    To najpotężniejszym korporacjom mają służyć unijne regulacje, nawet te związane z alokacją inno-kulturowych osób w Europie.

    Bo to są jakieś zasoby, którymi da się zarządzać, lepiej lub gorzej.

    Związane z tym zmiany obyczajowe i kulturowe – to są KOSZTY.

    Bogate kraje sobie z nimi poradzą, my jeszcze nie.

    Dochodzi rola Kościoła, który w Polsce ma niezwykle silną pozycję, prawie jak w Iranie …

    Stąd nasze ZYGZAKOWANIE w krainie magii i mitów: Nadwiślańskim Macondo.

    Oddalanie się od paradygmatów Macondo potrwa.

    W tym czasie inni nas wyprzedzą, bo czas płynie, a my mamy głowę zwróconą do tyłu i ciągle musimy coś naprawiać, zamiast budować i iść do przodu.

    Amen.

    • krolowa bona
      6 listopada 2017 at 08:56

      @Inicjator przeanalizowal,@Inicjator “ujal”….

  3. Wielka Polska Katolicka
    6 listopada 2017 at 06:01

    A co buraczki myśleliście, że będzie za darmo? Za nic dostaniemy setki miliardów? drenują nas jak stary ped!ł kaloryfer!!!!!!!

  4. Arkadiusz Szepkowski
    6 listopada 2017 at 06:22

    Doskonały i otrzeźwiający tekst… Miłego dnia wszystkim

  5. Zbigniew
    6 listopada 2017 at 08:18

    “wzorców unijnych”???
    A co to za … przeproszeniem są “wzorce unijne”? Kto ustala te wzorce i kto mu dał do tego “prawo”, albo raczej kto mu na to pozwolił?

    Co do finansów “europejskich” to poczekam (z popcornem w ręku :-D) na pierwszego który poda jakieś fakty.
    Mogę Was naprowadzić: szacuje się że od 6 lat dopłacamy do “europejskiego biznesu” rok rocznie ok 30-35 mld pln. Szacuje się również że bilans poprzednich lat przed tym okresem a od chwili “wstąpienia” do “unii” to jakieś 220-250 mld pln “w plecy” na użytek tzw “dostosowania”.
    Wszystko wokół, cała “nowoczesność”, to nie jakaś “unia” czy “fundusze” tylko NASZE pieniądze, z NASZYCH podatków i NASZA ciężka praca, a przy okazji KREDYTY zawarte właściwie na NASZE konto (Bo było mnie było PAŃSTWO to MY skoro jesteśmy SUWERENEM).

    Swoją drogą nie przeszkadza Wam że w WASZYM domu nie rządzicie WY tylko gosposia, lokaj, guwernantka i ochroniarz których dodatkowo kontroluje delegat szefa mafii na dzielnicę?

    Całą “unia” to model utrzymywania całkiem pokaźnej bandy nierobów, bandy która to każdą “złotówkę” która nie wraca dystrybuuje pomiędzy siebie i cała masę innych nierobów poukrywanych po różnych organizacjach czy fundacjach. A że jeszcze im mało to proszę spojrzeć jakie fiku miku robi EBC, np. z dodrukiem, ale też z niekończącym się rolowaniem długu naszego zachodniego Sąsiada.

    I tu należy skupić uwagę.

    “Unia” może zdechnąć (nawet powinna i to jak najszybciej) bo będzie tylko “na plus” DLA WSZYSTKICH w tejże “unii” ale o Sąsiada już bym się martwił (z drugiej strony “zdechnięcie unii” bardzo pomogłoby Sąsiadowi). Już napisałem że to “system” naczyń połączonych jak ktoś nie doczytał poprzednich komentarzy. Mamy problem z “sąsiadem” ale nie tego rodzaju że coś tam u Nas wspiera jakiś tam “opór” debilno-satanistyczny czy że źle o Nas mówi. To tylko odwracanie uwagi od właściwego problemu. Sąsiad niebezpiecznie zbliża się do granicy państwa upadłego, przede wszystkim ekonomicznie (nie mylić z polityką monetarną), ale nie tylko. Złota im nie zwrócili (za dużo) więc nawet nie ma co “do lombardu oddać” więc tylko EBC jeszcze wymieniając co chwilę kroplówki podtrzymuje Sąsiada przy życiu.

    I to nie jest żart.

    Jak padnie “unia” to “krzyżyk jej na drogę”. Jak padnie TEN Sąsiad, to kolokwialnie ujmując mamy “przes..ne”. I to pod rozwagę wszelakim środowiskom hedonistyczno-debilno-satanistyczno-gimbastyczno-lemigerskich (chiałem zlepić jeszcze kilka zasłyszanych terminów ale byłoby już za długie :-D) co to WIERZĄ w BZDURY, wypisują o nich laudacje (również składające się wyłącznie z BZDUR) i na d..pie tatuują “euro-pejskość”. “euro-pejskość” czyli właściwie co?
    Można (w dzisiejszych czasach nawet trzeba) mieć… gdzieś “euro” prawa, można mieć w tym samym miejscu trój-swędział władzy (tyranii) bo ten, jak ktoś Monteskiusza czytał, bynajmniej nie dotyczył demokracji a… feudalizmu.

    Poczekam w komentarzach (a może w przyszłych artykułach) na jakiegoś piewcę “globalizmu” który wyjaśni co to właściwie jest ten “globalizm”. Bo jeśli podług faktów są tą interesy “tych na górze” (na niewolnikach – oczywiście) i handel (niewolnikami – a jakże) gdzie towarem są “ci na dole” to jak taki “globalizm” mam w… no gdzieś tam, ale na pewno nie w d..pie bo tę szanuję a do LGBT…xyz mi bardzo daleko, więc nic do niej nie wkładam.

    • wlodek
      6 listopada 2017 at 15:27

      Masz rację globalizm jest ostatnim sposobem “rozwoju kapitalizmu”,gdzie bogaty staje się bogatszy a biedny biedniejszy.Wszystko wskazuje że są to ostatnie podrygi możnych,bo nikt nie zgodzi się z sytuacją gdzie 7 procent posiada tyle co połowa ludzkości!Pozdro.

      • krolowa bona
        7 listopada 2017 at 06:24

        @wlodek….globalizm to darwinizm w zyciu spoleczno-politycznym i albo sam sie pozre albo wiekszosc pozre te “obere 10 tysiecy” co tyle nakradli,ze im ciezko chodzic i myslec….

    • krolowa bona
      7 listopada 2017 at 06:19

      @Zbigniew…oh! Byl nieswiezy bigos w stolowce i komentator nie moze go przetrawic ? Czy to sa torsje czy powrot z innej planety…..mydlo i powidlo i frustracje z calego zycia a co to ma do UE…niech laskawca sie uspokoji,usystematyzuje problematyke prywatna oraz golnopanstwowa i w spokojnosci przedstawi o co to komentatorowi chodzi,zapewniam Pana,ze by Pan bez UE (“boso,ale w ostrogach”)daleko nie poskoczyl nawet z racji teg,ze polscy “politycy”niebardzo potrafia prowadzic negocjaje,dominuje prywata i warcholstwo i pienactwo rodem z
      Rzeczypospolitej Szlacheckiej i taka gorset z UE trzyma Polske w “ramach”mimo,ze neoliberalna wscieklizna wypaczyla idee demokracji i krwawo wywalczonych rewolucyjnie praw socjalnych do
      wrecz niewyobrazalnych
      rozmiarow……lepiej to niz rzady Lecha Walesy i “solidarnosci”….

      • Zbigniew
        7 listopada 2017 at 07:29

        Się @królowa nie oburza. Ja nie jestem sfrustrowany tylko jadę po tym polityku co to jako Autor nam tu takie BZDURY wypisuje że nic tylko “boki zrywać” 😀
        Ten człowiek NA NICZYM chyba się nie zna. Sama polityczna i ideologiczna propaganda z nowomową pełną słów które NIC nie znaczą 😀
        Się pani nie denerwuje. “Unia” “zdechnie” bo “politycy” tam zgodnie ze średnim rozkładem są identyczni jak Ci gdziekolwiek na świecie: 98% co NIE POTRAFI NIC i 2% z “psychopatią menadżerską” :-D. Jak się znajdzie jakiś normalny to musi być bardzo dobrze zakonspirowany, no i sam “systemu” nie uratuje.
        Ja rozumiem że pani oburzenie i wstawki “o bigosie” stąd się wzięły że jest pani w jakiś sposób “na karmie unijnej”. No cóż. Każdy jest “kowalem swojego kowadełka”. Mnie nic do tego.
        A pozwala sobie na “styl jarmarczny” bo jest przezabawnie a treści są coraz mniej związane z rzeczywistością.
        Zero znajomości finansów, ekonomi, monetaryzmu, geopolityki, nawet z tym tzw “prawem” na bakier. Zero socjologi, a jeśli nawet ma być górnolotnie to zero logiki która jest PODSTAWĄ myśli filozoficznej.
        Pani się jeszcze zapyta co mnie uprawnia do tego rodzaju “ocen”?
        Wie pani co?
        Edukacja, wiedza i doświadczenie
        I pani nie pomyli z “dyplomami” i “nominacjami” chociaż te również posiadam ale ile faktycznie są warte uwzględniając kryterium porównawcze… 😀

  6. grenadier
    6 listopada 2017 at 16:14

    Generalnie to nieźle nas zrobili w buca

  7. wieczorynka
    6 listopada 2017 at 20:40

    Autorze, Grecja dlatego nie zrezygnowała z euro, że tak bardzo pokochała tę walutę, tylko dlatego, że różne banki światowe i fundusze walutowe obiecały Grecji “coś tam, coś tam ” i rząd grecki się wycofał.
    Euro ma obecnie status dolara amerykańskiego.
    W sieci jest sporo artykułów na ten temat. Ja staram się opiniować po przeczytaniu co najmniej kilku.
    Szanuję jednak subiektywną opinię Autora na ten i inne tematy.

  8. krolowa bona
    7 listopada 2017 at 01:10

    @wieczorynka…&…@krakauer…
    Felieton omawia dosyc wiarygodnie co to jest UE,wspomina o koniecznosci standaryzacji w takiej wielkiej organizacji jaka jest UE i na pewno nie chodzi tu o “kolchoz” czy cos w tym guscie,co przy kazdej okazji probuje sugerowac @krzyk58,dla ktorego obowiazuje paremia:”jeszcze sie taki nie urodzil,co by kazdemu dogodzil” i inne i wogole..lecz o metody standaryzacji i zarzadzanie…co do waluty €uro,to jakby autornie rozumial tematu….toz to Niemcy i inni mniesi inwestorzy nie pozwolili Grecji na rezygnacje z
    waluty €uro,gdyz wtedy nigdy niemieckie banki i glownie niemieccy prywatni inwestorzy
    nie otrzymalyby zwrotu swoich pozyczek a tak,najbiedniejsze warstwy spoleczne Grecji: emeryci i recisci oraz chorzy jak i po stronie niemieckiej
    placa bardzo wysoki haracz,gdyz splacaja dzien w dzien niemieckim bankom taciagneta pozyczke

    • wieczorynka
      7 listopada 2017 at 19:58

      Królowo, zawsze szukam tematów tam gdzie jest porozumienie. Tym razem kobietom się udało czyli Pani mnie wsparła. Chętnie widziała bym więcej kobiet na portalu. Wiem, że są takowe, jednak nie mają zbytnio ochoty się ujawniać. Pozdrawiam.

  9. Zbigniew
    8 listopada 2017 at 13:05
  10. Mikolaj
    22 listopada 2017 at 17:52

    Polski nóż w plecy Unii Europejskiej.

    Przeciętni Polacy przegapili moment kiedy Polska wpakowała nóż w plecy Unii. To był moment w którym publiczne ogłoszono nasze roszczenia w sprawie reparacji wojennych od Niemiec.
    Niemcy były państwem, które pomogło Polsce wejśc do Unii. Będąc członkiem Unii wzmocniliśmy się ekonomicznie i politycznie. Nasza pozycja w Europie wyraznie się poprawiła.
    Rząd dobrej zmiany od poczatku prowadził walkę z Unią (czytaj Niemcami) różnymi metodami a ostatecznie użył narzędzia -reparacje wojenne – które przekreśla sens dalszej współpracy Niemieców z Polską.

    Z punktu widzenia Niemiec, dalsze wzmacnianie Polski w ramach Unii musi być widziane jako wzmacnianie nie zaprzyjaznionego sąsiada ale “przeciwnika”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up