Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 listopada 2017

Nie można prowadzić polityki zagranicznej poprzez optykę historyczną!


 Nie można prowadzić polityki zagranicznej poprzez optykę historyczną! Przy czym co ciekawe – nie można jej prowadzić na kierunku ukraińskim, ale na rosyjskim – jak najbardziej. Nasza rządząca elita zdziwiła się, że policja histeryczna zaczęła decydować o polityce wobec Ukrainy. Na Ukrainie wydarzył się proces podobny – środowiska narodowo-konserwatywne z obu stron granicy nie chcą ze sobą współpracować. Minister Spraw Zagranicznych podchwycił temat i oto mamy problem we wzajemnych relacjach – rządzonych przez historię, z wielkim „klinem” wołyńskim, odniesieniami do okresu międzywojennego i wszystkich możliwych nieszczęść.

Sytuacja, w której politykę pomiędzy dwoma państwami – jakimikolwiek – kształtuje historia, to po prostu głupota. Polityka wymaga pragmatyzmu, a nie historycznych emocji, oczywiście pragmatyzm służy do osiągania celów.

Do sprawy ukraińskiej trzeba podejść pragmatycznie. Przede wszystkim, trzeba mieć świadomość, że żadnej miłości pomiędzy nami nie będzie – i tego nie oczekujemy. Kwestie historyczne są trudne, bieżąca codzienność – również, ponieważ Ukraińcy odbierają pracę Polakom, przyczyniając się do obniżania zarobków. To wszystko to kolejne zarzewia konfliktów, który nie jest ani nam, ani Ukraińcom potrzebny. Proszę zwrócić uwagę na kwestię zasadniczą – nasze interesy państwowe, nie mają punktów sprzecznych. Przy czym w naszym interesie nie jest członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej, ponieważ ona przejmie wsparcie, które jest obecnie kierowane głównie dla nas. Poza tym będą konkurencją. To prosty dowód na to, jaką fikcją była nasza polityka wschodnia i słynne partnerstwo wschodnie.

Z Ukrainą trzeba grać na wielu fortepianach. Oni oczekują od nas wsparcia i milczenia na temat historii. Tolerują pozostałości polskości, przynajmniej te, których nie da się w nocy zburzyć i nikt nie zauważy, ewentualnie coś zasłonią płytami, albo przeniosą. W relacjach między społeczeństwami na szczęście jest względnie normalnie. Chodzi o to, żeby normalność – przeważała wszelkie inne stany emocjonalne. Ponieważ to ludzie decydują o tym, jak państwa się postrzegają – nic nam dzisiaj do Ukraińców, powszechnie wiadomo że Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie to jeden naród. Nie można jednak tolerować ideologii ksenofobicznych i faszystowskich.

Oczywiście nie możemy zgodzić się na sytuację, w której na Ukrainie afirmuje się apologetów faszyzmu. Nie możemy pochwalać mordowania ludzi, które jest realizowane na Wschodzie Ukrainy pod eufemistyczną nazwą „operacji antyterrorystycznej”. Nie możemy udawać, że w Odessie nie było ludobójstwa – proszę zwrócić uwagę, że Ukraińcy mają tendencję do milczenia na temat ludobójstw, albo zwalania winy na Rosjan. W obu przypadkach – i dotyczącym Wołynia i Odessy (2.04.2014), wskazuje się jako sprawców radzieckie/rosyjskie służby specjalne.

Historia nie może dominować nad współczesnością, nie powinna rzutować na przyszłość. Dlatego trzeba ją wyjaśnić i zakończyć spory, ponieważ im dłużej to trwa, tym bardziej gnije i będzie zatruwać umysły.

Odnosi się to zarówno do Ukrainy, Rosji jak i kwestii żydowskiej w Polsce. Pragmatyzm, dialog – wyjaśnienie wszystkich kwestii, wspólne podręczniki historii, wspólne prace komisji historyków i zamknąć sprawę po roku. Można uzgodnić wspólnie stosunek do przeszłości, bez zawijania w papierki i rozdzierania szat. Im szybciej to się stanie, tym lepiej dla wszystkich.

Do dialogu trzeba jednak chętnych po własnej i po drugiej stronie. Problem jest poważny, ponieważ wyraźnie widać, że pewne środowiska ukraińskie, podgrzewają kwestie historyczne. Podobnie jest po polskiej stronie – u nas również nie brakuje ludzi, którzy stawiają na pierwszym planie kwestie historyczne, w tym ważne kwestie własnościowe. Te środowiska są przeszkodą w porozumieniu, ale zarazem są sumieniem obu narodów. Bez wyjaśnienia kwestii wzajemnych, nie ma możliwości pojednania.

Jednak, czy jest ono w ogóle potrzebne? Ukraińcy pracują w Polsce, Polska pomaga Ukrainie, ponieważ Amerykanie tego chcą i to nie jest żadną tajemnicą. Do póki pan Trump, nie porozumie się z panem Putinem – ta dziwna sytuacja będzie dalej trwać.

Na marginesie, trzeba sobie zadać jedno pytanie – czy w momencie, jakby ukraińskie państwo nacjonalistyczne wszczęło konflikt z Polską, czy Rosja chciałaby mu pomóc i czy taką pomoc ukraińscy nacjonaliści by przyjęli? Nie odróżnimy czołgów z Ukrainy, od czołgów z Rosji… to, tak dla refleksji ogólnej.

Tags: , , , , , ,

19 komentarzy “Nie można prowadzić polityki zagranicznej poprzez optykę historyczną!”

  1. Leonidas
    6 listopada 2017 at 05:04

    Mocny i realny tekst, pokazuje klasę autora….

  2. Inicjator
    6 listopada 2017 at 05:26

    Doskonałe wyważenie spraw.

    Pragmatyka i chodzenie po ziemi!

    Nie dajmy się kierować fobiom historyków, którzy nami rządzą lub zamierzają – jak historyk Schetyna, który stwierdzał jak był ministrem, że to Armia Ukraińska wyzwalała hitlerowski obóz zagłady w Oświęcimiu …

    No i ta doskonała puenta: o trudności w rozróżnieniu “narodowości czołgów”, nacierających na Rzeszów.

  3. Dawid Warszawski
    6 listopada 2017 at 05:42

    Zdjęcie przedstawia Lwów? Wygląda jak Lwów. Ma pan rację nie odróżnimy rosyjskich od ukraińskich czołgów….

  4. Wańka wstańka
    6 listopada 2017 at 08:14

    Dymisja pana Waszczykowskiego jest koniecznością higieny intelektualnej środowiska dobrej zmiany.

  5. Zbigniew
    6 listopada 2017 at 08:56

    E tam… Można!
    Robi to Rosja, czyni to USA, Chiny jakby mniej. Chyba tylko w Afryce nie mają tego problemu ale to głównie dlatego że tam nie ma czegoś takiego jak historia a faktografia to właściwie tylko narracja od strony kolonistów (właściwie USA też się w to wpisuje tyle że stamtąd “koloniści” nie wyjechali).
    Jeśli już to Autorze, to mogłeś napisać w tytule “nie powinno” bo deklaratywne “nie można” jest z koszyczka dogmatów “wiary”. WIARY w BZDURY!
    I to nie jest kwestia relatywizacji choć i ta jest częścią mentalnego continuum cywilizacji.

    Dla pewności powtórzę. Historię (faktografię) się pamięta ale się nią nie żyje. Bez tej pamięci będziemy odkrywać koło na nowo tysiące razy, ale żyjąc odkryciem koła możemy nigdy nie polecieć do gwiazd.
    Chwila, chwila…
    W zakresie latania do gwiazd zdaje się że niemal wróciliśmy do odkrywania koła.

  6. Wojciech
    6 listopada 2017 at 09:20

    Nie ma innego wyjścia jak czekać kiedy Ukraina rozpadnie się na kilka kawałków. Na nasze nieszczęście w sposób krwawy. Każdy weźmie swoje i pozostanie permanentny konflikt na granicy z Ukrainą. Zaczną także swoją grę Niemcy w ramach doktryny Drang nacht Osten. Po pierwszej i drugiej wojnie wolność zawdzięczamy Rosji, Komu teraz?

  7. wlodek
    6 listopada 2017 at 09:55

    Do tańca trzeba dwojga!Jeśli partner przemilcza niewygodne faktu,lub co gorsza fałszuje,to trzeba wyciągać wnioski,póki nie jest za późno.Liberałowie podnieśli krzyk,bo załamuje się polityka wobec Ukrainy,oparta na fałszywych przesłankach przyjaźni i skierowania agresji na Rosję.A dla nich wrogiem jest zarówno Rosja jak i Polska.Naród bez historycznej państwowości,który buduje swoją tożsamość w oparciu o Banderę i Szuchewycza nie zasługuje na szacunek!

  8. bob
    6 listopada 2017 at 11:37

    Ukraińcy, Rosjanie, Białorusini to jeden naród ale oczywiście jeżeli chodzi o naród homosovieticus, który coraz szybciej będzie przechodził do przeszłości. Do głosu będzie dochodzić pokolenie zrodzone po upadku ZSRR a tu nawet w samej Rosji coraz więcej narodów nie chce być ani obciachowym homosovieticus ani tym bardziej de facto nazistowskim russkim mirem. Np. Tatarstan wprowadził lekcje języka tatarskiego w szkołach a władze federalne z prokuraturą na czele rozpoczęły ostrą walkę przeciw decyzji władz republiki. Rosjanie boją się rozwoju kultury i tradycji narodów nierosyjskich w Rosji bo wiedzą, że to zagrożenie dla władzy Kremla nad regionami. Ale tego już nie powstrzymają, zwłaszcza w dobie internetu bo przecież nie można spalić strony internetowej jak to robiono z książkami. Tak naprawdę wojna na Ukrainie to kontynuacja rozpadu Rosji. Na Ukrainie bowiem nie ma jednego narodu ukraińskiego tak jak i w Rosji nie ma jednego narodu rosyjskiego. Wkrótce to co Putin chciał wspierać na Zachodzie tzn. różnego rodzaju separatyzm dotknie Rosję i to na skalę znacznie większą bo wsparcie będzie nie ze słabej Rosji ale z potężnych Chin oraz rosnących graczy jak np. Turcja.

    • krzyk58
      6 listopada 2017 at 14:08

      …Zauważył, że każdy naród przynosi światu swój unikalny dar, a w Rosji takim dziedzictwem jest wielowiekowe doświadczenie pokojowego współżycia ludzi różnych narodowości. „Nie ma drugiego tak wielkiego i różnorodnego państwa jak nasze” – powiedział prezydent.

      Zachowanie różnorodności narodów Rosji, ich etnicznej i kulturowej odrębności, ma dla nas kluczowe znaczenie, tak samo jak i tradycje wzajemnego zaufania, zgody i bliskości. Właśnie to napełnia jedność narodu rosyjskiego szczególną siłą wewnętrzną – powiedział Putin. https://marucha.wordpress.com/2017/11/05/putin-rosjanie-maja-to-w-genach-sa-odporni-na-nacisk-z-zewnatrz/
      ….bob.

    • jerzyjj
      6 listopada 2017 at 18:23

      PANIE JERYJJ – TAKIE COŚ PO PROSTU JEST NIESMACZNE – NIE CZUJE PAN TEGO? POZDRAWIAM WEB. J.

    • krolowa bona
      7 listopada 2017 at 01:40

      @bob….analizie @bob nie mozna niczego zarzucic,podobne tezy sa reprezentowane przez rozne osrodki i to nie polityczne,lecz geo-socjologiczne i psychologiczne,z uwagi na niebywaly region Rosji i straszliwa presje demograficzna ze strony Chin,ktora juz teraz codziennie ma miejsce a takze ze strony drapieznej Turcji z marzeniami o przywroceniu Imperium Osmanskiego parcie na Rosje i jej narody przybieze na sile i nikt w obliczu tych zjawisk oraz sabotazu Sorosa w Rosji odnosnie rozkladu panstwa nie jest w stanie przewidziec jakim przemianom polityczno-kulturalnym bedzie ulegala Rosja,jedno jest pewne,ze przemiany beda mialy miejsce,teagedia dla Rosji jest jej demografia,wiecej ludzi umiera niz sie rodzi w tym,uwaga ! – bo byla o tym wlasnie mowa na lamach OP z uwagi na zaawansowany alkoholizm,srednio mezczyzni umieraja ok. 43 roku zycia….

      • krzyk58
        7 listopada 2017 at 08:27

        Czy “krolowa” zawsze musi prezentować zachodni, lewacko-liberalny
        punkt widzenia?
        Dla mnie np.lewacka stacja “ARTE” nie jest i nigdy nie będzie autorytetem w temacie postrzegania świata i rzeczywistości.
        Pisząc ‘ARTE” miałem na myśli 98% zachodnich przekaźników
        wiedzy i informacji.
        “Krolowa”, spokojna będzie “o Rosję czy Białoruś, czy Węgry”, ‘temu panu”, podziękowano “tam” oficjalnie. 🙂
        Natomiast ‘marszczę czoło’ z powodu aktywności (tego pana)
        w Polsce(fundację, związki, stowarzyszenia) – gdyby tak podziękować -lewactwo(lewica) i liberałowie, inaczej
        pisząc antypolska V kolumna, (zdrajcy,renegaci,zaprzańcy) 🙂
        Padnie “na ryja”,. kwicząc jednocześnie w ” niebo-głosy”.
        Moja ocena zawartości merytorycznej kom. mydło i powidło.
        Abstrahuję już od owego alkoholizmu, było co nieco z mojej strony
        w podjętym niedawno temacie. “krolowa” uważnie wysłucha prelegenta
        w osobie nieżyjącego już ,niestety, gen.Pietrowa – można
        “wkliuczyć” polskie napisy, później można pójść “po rozum” do….
        “Walka klanów” https://www.youtube.com/watch?v=tNryZqnWtu0&t=5s “rolik z przed dobrych sześciu lat a temat aktualny. Niestety.

        Proponuję również uwadze filmik “Celowa polityka” https://www.youtube.com/watch?v=x87JNSIHjGA&t=20s
        W pierwszej części lektorka ‘mówi co wie”… można wysłuchać peany pod adresem zachodu 🙂 – zwracam uwagę na wypowiedź adwersarza w drugiej części , pana w ‘czerwonym sweterku”,
        ten’że wie,co mówi – w analogii do zachwyconej zachodem lektorki. A! Dla pełnego zrozumienia prowadzonej dyskusji ,
        załączyć można polskie napisy.
        Nadmienię że postawiona diagnoza niemożności przebicia
        (rosyjskiego) szklanego sufitu dotyczy także Nas, Polaków,
        szerzej, b. “demoludów” czyli generalnie – Słowiańszczyzny.
        Reasumując: “krolowa”, zbyt często także “mówi co wie”, obniżając
        niekiedy wysoki ,merytoryczny poziom prowadzonej dyskusji….
        ” krolowa bona
        7 listopada 2017 at 01:40’ Tylko jedno zdanie – ale za to bez “treści i sensu”.
        Pozdrawiam

      • wlodek
        7 listopada 2017 at 09:16

        Królowo,bliższa koszula ciału! W prognozach demograficznych Niemcy za 20 lat staną się w swoim kraju mniejszością.Byłem na Pucharze Niemiec w Dortmundzie,ulice jeszcze trochę będą przypominać Istambuł.A wy z bobem,Rosja i Rosja, ewentualnie Chiny.Jak na razie w Rosji żyje ponad 100 narodów i mimo prób Zachodu jest tam w miarę normalnie,bo władza jest silna i przewidywalna.

  9. wlodek
    6 listopada 2017 at 12:12

    Bob,Kiedy ty zaczniesz komentować tekstu Krakauera,a nie uprawiać rusofobie!Otwierasz lodówkę a tam kryje się Putin?Przypomnij sobie słowa M.Gandhi które ty stosujesz do Rosji”Najpierw milczą( bo sukces im nie w smak),później ośmieszaja,a na końcu starają się zniszczyć”

  10. krzyk58
    6 listopada 2017 at 13:33

    … Odessy (2.04.2014).. 05.

    Przypisywanie wszelkich win neobanderowcom to zdecydowanie za
    zbyt płytka diagnoza wszak tam doszło do symbiozy “ognia z wodą’.
    Neobanderowcy to tylko ślepy miecz – odrąbać należy chciwą łapę
    tych…. tak jak to uczynił niegdyś ks. Światosław Wielki.
    Bez(kolejnej) rozprawy – wszyscy ukraincy będą tylko rabami.

  11. krzyk58
    6 listopada 2017 at 14:30

    ‘Pewne” środowiska w USA miały wpływ na korektę opcji Najjaśniejszej, względem “naszych (dzikich,mimo wszystko) pobratymców ‘.
    Życzenie suwerena jest zatem – rozkazem…ot i wsio.

  12. krolowa bona
    7 listopada 2017 at 01:48

    Uwazam,ze tendecyjna ocena komentarzy i to nie z uwagi na reprezentowany poglad lub teze lecz z uwagi na osobe komentatora, uwazam nie tylko za lamanie “fair play” ale za celowe obnizanie poziomu dyskusji i sztuczne zawezanie horyzontow myslowych,a potem po fakcie wszyscy sie niby uskarzaja i uzalaja,ze im nikt “w czasie” nie powiedzial i”ze sie nie umawialna to czy na tamto smiamto i owanto…” Troche mniej gdakac i probowac zlapac co niesie glos “buszujacy w zbozu”….

  13. jakub
    7 listopada 2017 at 08:26

    Ja naprawde bardzo Autora szanuje i cenie unikalny talent i otwartosc na myslenie. Jednak po raz kolejny nie moge sie powstrzymac od komentarza do tekstu. “Ukraincy” 2RP to pelnoprawni Polacy, tak jak owczesni “Zydzi” “Niemcy” “Cyganie” i inni. Rozroznianie “prawdziwych Polakow” i innych jest niegodna spuscizna tego pozalowania godnego rezimu pokutujaca niestety w polskiej publicystyce do dzis i nie przystoi inteligentnemu Autorowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up