Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

24 listopada 2017

(Nie)Porozumienie?


 Porozumienie – to nowa nazwa Polski Razem, Republikanów i licznych środowisk samorządowych w tym katolickich. Wielki sukces pana Jarosława Gowina, właśnie zbudował sobie piękny stateczek, dzięki któremu jest niezależny i ma własne szable. Naprawdę – pełny podziw, oto z niczego, pan Gowin był w stanie bardzo szybko i bardzo skutecznie stworzyć drugą siłę polityczną na polskiej prawicy.

To działanie to nic innego, jak chęć zorganizowania liberalnego skrzydła na prawicy, mniej prawicowego, niż PiS, jeszcze mniej niż partia pana Ministra Sprawiedliwości. W sam raz na tyle, żeby się znaleźli ludzie, którzy będą w stanie poprzeć taką prawicową inicjatywę. Duża część elektoratu będzie ze środowisk Platformy Obywatelskiej. Proszę pamiętać, że to tam pan Gowin był prawicą, a na prawicy – jest „liberałem”. Wiele można powiedzieć o tym człowieku – jednak tak naprawdę liczą się tylko dwie rzeczy – ma wizję polityczną dla kraju oraz umie skutecznie utrzymać się na powierzchni. Dzisiaj to jest jeden z najskuteczniejszych polskich polityków, nadejdzie czas, że będzie kandydował na stanowisko premiera, potem Prezydenta RP.

Genialny zamysł polityczny pana Gowina polega na tym, że bardzo szybko zrozumiał, że lepiej jest być partnerem – nawet jako przystawka do pana prezesa, niż być elementem jego „wnętrzności”. Takie posadowienie pozwala na o wiele wygodniejszą pozycję polityczną, przede wszystkim daje większe bezpieczeństwo. Pan Gowin nie musi się obawiać o swoją pozycję w rządzie – jego szable w Sejmie są potrzebne i to jest gwarancja odpowiedniego zachowania pana prezesa.

Na pewno przyjdzie do niego wielu samorządowców, którzy mają mocną pozycję w swoich środowiskach lokalnych, na pewno przyjdzie ktoś z lewicy, na pewno też uruchomi pewne środowiska prawicowe, które są konserwatywne na tyle, żeby nie głosować na PO, ale za mało żeby na PiS. To może dać około 10-15 % docelowo poparcia łącznie. Oczywiście nie od razu, ale po jakimś czasie działania. To już byłby totalny sukces.

Przy czym nie miejmy żadnych, najmniejszych złudzeń – Porozumienie – nie wnosi niczego nowego do naszej polityki, to stateczek, którym ma płynąć lider – pan Gowin i jego zaplecze. Pojawiły się już komentarze, że ta nazwa, to pierwszy człon z „Porozumienie Centrum”, czyli matecznika dzisiejszego PiS – inwigilowanego przez służby specjalne neoliberalno-lewicowego reżimu III RP. Coś w tym może być, a to już może być interpretowane jako – uzurpacja ideologiczna i szarganie świętości.

Pan prezes jest chory, był nieobecny – ale przysłał list, bardzo ciepły, mówiący o konieczności wygrania kolejnych wyborów, że przyszłe zwycięstwa potrzebują jedności itd. Czytał pan Minister Mariusz Błaszczak, co bardzo wyraźnie podkreśliło jego rolę w towarzystwie.

Z ciekawych wypowiedzi pana Gowina, warto zapamiętać, że zwracając się do pana prezesa powiedział, że nie zawsze się zgadzają. Mają jednak zaufanie do przywództwa pana prezesa, liczą że dzięki niemy druga część kadencji będzie obfitować w jeszcze większe sukcesy. Dalej jeszcze porównał pana prezesa do selekcjonera, który ma strategiczną wizję, to by było na tyle z wartościowego przekazu tego zjazdu.

Prawica się konsoliduje, pan Gowin się zabezpiecza – robi to naprawdę totalnie, będzie miał z tego profity w najbliższej przyszłości. Warto zwrócić uwagę na to, że oni wiedzą co robią, czego nie można powiedzieć o opozycji, która nie jest w stanie niczego stworzyć. Te różnice są w istocie szokujące, ponieważ różnica w podejściu bije po oczach tak, że ani pan Schetyna, ani pan Petru nie mogą udawać, że tego nie widzieli. Naprawdę mogliby się uczyć od pana Gowina.

Wydarzenie to, nie będzie pamiętane – politycznie nie ma większego znaczenia, historycznie w ogóle nie będzie się liczyć. Znaczenie ma tylko to, że prawica się integruje – i to o wiele skuteczniej od opozycji.

Zobaczymy jakie teraz będą ruchy innych partii – miejmy nadzieję, że lewica to widziała i pójdzie w ślady kolegów z Porozumienia…

Tak na marginesie, jak się ta forma polityczna skończy, to pana Gowina czeka dużo prześladowania pod hasłem (Nie)Porozumienie.

Tags: , , , , , ,

17 komentarzy “(Nie)Porozumienie?”

  1. WALDEMAR SPOD CZESKIEJ GRANICY
    5 listopada 2017 at 05:46

    Gowin to polityczny kameleon. Proszę zwrócić uwagę, że ta pani Minister Emilewicz jest inteligentniejsza od niego a w kluczowym momencie zeszła ze sceny.

  2. Polak-katolik
    5 listopada 2017 at 06:47

    Warto zwrócić uwagę na to, że oni wiedzą co robią, czego nie można powiedzieć o opozycji, która nie jest w stanie niczego stworzyć. – no właśnie dlaczego?

  3. Marcin Nowosielski
    5 listopada 2017 at 08:07

    Mają kasę to sie bawią…. poprawiają swoją lepszą pozycję.

  4. krzyk58
    5 listopada 2017 at 08:53

    Kim i gdzie nie był już, a gdzie i kim jeszcze będzie pobożny pan G? 🙂
    Zaiste, pokrętne i żałosne zarazem są ścieżki niektórych “polityków”.
    Pan G. na pewno pogubił się na politycznej drodze, tak do końca nie wie
    czy jest (jeszcze) w rządzie,czy (już) w opozycji lewicowo
    liberalnej, jak przystało na człowieka z zasadami…. 🙂

  5. Uraa
    5 listopada 2017 at 09:01

    Gowin zrobił mądry ruch, udaje liberała a głosuje za łamaniem konstytucji – oto prawda o jego państwowości… koniunkturalista jakich mało

  6. wlodek
    5 listopada 2017 at 09:14

    Kasa,misiu,kasa + ambicje bycia przy korycie.To wystarczy!Dzisiaj tu,jutro tam a poglądy rzecz zmienna!

  7. Krakowianin
    5 listopada 2017 at 09:24

    Nigdy nie zagłosuje na tego pana.

    • Joanna Knurdziej
      5 listopada 2017 at 10:20

      Też nigdy nie będę popierał tego pana. Mowy nie ma.

  8. Wojciech
    5 listopada 2017 at 09:58

    Autor przedstawia katastrofalną wizję pisząc: “Dzisiaj to jest jeden z najskuteczniejszych polskich polityków, nadejdzie czas, że będzie kandydował na stanowisko premiera, potem Prezydenta RP.” Wszytko możliwe z pomocą pana boga i kościoła. Mimo, że jest to najbardziej obrzydliwa i cuchnąca kruchtą postać w wolnej dla nich Polsce. Na trzy reakcyjne i złowrogie partie hołoty i cwaniaków; PiS, PO i Petru. deklaruje poparcie na poziomie w porywach 70 procent. Jest to powtórka z historii XVIII wieku.

  9. Inicjator
    5 listopada 2017 at 10:03

    Dzieje się.

    A co z bratankiem Łukaszem?

    Dołączył do Porozumienia wuja, czy dalej gra solo?

  10. Miecław
    5 listopada 2017 at 11:27

    “Ludzie, którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami.” G. Orwell

    • krzyk58
      5 listopada 2017 at 19:31

      Oj-tam…ojtam 🙂 papier (kiedyś) był zwykle – niezwykle cierpliwy, tak jak dziś klawiatura połączona z monitorem przyjmie
      na klatę nie takie rewelacje p. Miecławie…

      Polacy zostali oskarżeni o to, że usiłowali zachować niepodległość własnego państwa, jednocześnie przeciwstawiając się narzuconemu ich krajowi marionetkowemu rządowi, jak również o to, że pozostali wierni rządowi w Londynie, który był w tym czasie uznawany przez cały świat, wyjąwszy ZSRR.
      Opis: odpowiedź na zamieszczony w lewicowym Tribune komentarz czytelnika, który popierał porwanie przywódców polskiego Państwa Podziemnego przez ZSRR i organizację pokazowego procesu szesnastu.

      Słowo „faszyzm” – będące w powszechnym użytku – pozbawione jest niemal zupełnie znaczenia. Słyszałem, jak „faszyzmem” nazwano: rolników, sklepikarzy, Kredyt Społeczny, kary cielesne w szkołach, polowanie na lisa, walki byków, Komitet 1922, Komitet 1941, Kiplinga, Gandhiego, Czang-Kai-Szeka, homoseksualizm, audycje radiowe Priestleya, schroniska młodzieżowe, astrologię, kobiety, psy – i nie pamiętam co jeszcze.
      Opis: komentarz w kolumnie „As I Please” pisma Tribune, 24 marca 1944
      Ten sam (Orwell) 🙂

      • Miecław
        5 listopada 2017 at 23:08

        @krzyk58. Co to ma do rzeczy? Musisz przyznać, że dość trafnie opisał polityczną rzeczywistość!!! Tyle tylko, że obecnie jest ta rzeczywistość jeszcze bardziej zrelatywizowana i ludzie głosują często na tzw. mniejsze zło, bo nie mają innego wyjścia, więc nieświadomie kreują w polityce nikczemnych ludzi. Gdyby każdego posła można było odwołać i pozbawić mandatu, np. za to że zmienił barwy i nie realizuje programu, to jakaś szansa na poprawę sytuacji by się pojawiła, a tak, to jest podobnie jak z księżmi, którzy mimo prawa kanonicznego nie słuchają papieża: http://demotywatory.pl/4809397/Polscy-ksieza-i-biskupi-powinni-uwaznie-sluchac-co-mowi-Papiez ,
        a wierni i tak chodzą do kościołka się modlić, bo nic z tego co się dzieje nie kumają, a potrzeba wiary jest silniejsza od zdrowego rozsądku. Podobnie jest w polityce.

  11. 5 listopada 2017 at 12:09

    A kto was prosi abyście głosowali. Motłoch zawsze zagłosuje tak jak nie chce i tyle. A wicepremier wyjdzie na swoje. Zawsze wolałbym zamiast PAD-a Gowina.
    A do PAD-a przy okazji mam pytanie: “Czy wg.PAD-a bandera jest GIEROJ czy nie ?.

  12. wieczorynka
    5 listopada 2017 at 15:40

    Z całego artykułu najbardziej istotne jest zdanie “…p. Gowin potrafi utrzymać się na powierzchni…” w to nie wątpię.
    Odnośnie opinii na temat p. Gowina to zgadzam się ze wszystkimi co piszą krytycznie o tej osobie czyli p. Gowinie.

  13. Straż_graniczna
    5 listopada 2017 at 18:56

    Gowin to człowiek który kiedyś będzie prezydentem

  14. Uraa
    5 listopada 2017 at 21:05

    Osobiście bardzo się dziwie, że ktokolwiek w ogóle na tą osobę głosuje. W Krakowie przecież każdy wie kim jest ten człowiek, co więcej jaką politykę uprawia jego kuzyn – pan Gibała. to jedno wielkie przegięcie co ci ludzie robią, nie ma na to zgody i akceptacji. Nikt rozsądny im nie wierzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up