Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 listopada 2017

Ryzyko wynikające z sądzenia schwytanych terrorystów


 Z sądzenia schwytanych terrorystów wynika bardzo istotne ryzyko. Po pierwsze przed sądem mogą propagować swoje chore idee i służyć za wzorzec „męczennika za sprawę” dla swoich naśladowców. Po drugie osoby poczuwające się do wspólnoty idei z terrorystą, mogą chcieć wywrzeć wpływ na władze w celu zwolnienia schwytanego. Dla organizacji terrorystycznych nie jest problemem porwać kilka osób i usiłować negocjować wymianę, a jeżeli terrorystę spotka sprawiedliwość – mogą zabić zakładników. Skutki propagandowe takich działań są dla państwa szokujące.

Sytuacja w której zamachowiec-terrorysta przeżyje zamach, jak i schwytane zostaną osoby pomagające mu w jego organizacji, jest trudna dla państwa. Idealnym modelem jest likwidacja figurantów w trakcie zdarzenia lub tuż po nim – podczas ujęcia. Przy czym te zdarzenia ZAWSZE powinny być poufne. Właśnie ze względu na przywołane powyżej ryzyko wzięcia zakładników przez ideowych apologetów terrorysty. 

Media powinny same się ograniczyć w przekazie informacji, a władze państwowe mają pełne prawo przekazywać informacje, że terrorysta – osoby mu pomagające zginęli w trakcie zatrzymania.  Do tego prawnie trzeba wprowadzić systemowy zakaz wydawania zwłok terrorystów rodzinie i pochówku. Chodzi o zapomnienie tych zbrodniarzy, tak żeby nie mogli być przedmiotem kultu, sami wykluczają się ze społeczeństwa, to społeczeństwo ma prawo zrezygnować ze stosowania wobec nich standardów cywilizacji.

W ogóle trzeba się zastanowić, czy mamy obowiązek stosowania wobec terrorystów prawa? Po co ich sądzić? Akt terroru jest jednoznaczny, nie ma czego dowodzić – proces nie jest potrzebny. Jeżeli ktoś dokonał aktu terroru powinien ponieść za to karę śmierci. Kwestią zapytania jest status osób chorych psychicznie, jednak biorąc pod uwagę fakt że bardzo wielu inno-kulturowych zamachowców powołuje się na chorobę psychiczną należy to traktować jako próbę uniknięcia odpowiedzialności. Ci ludzie są przeciwni społeczeństwu, chcą je zniszczyć – zabijając ludzi. Dlatego – po zmianie prawa – trzeba ich zabijać, po prostu – bez żadnego zawahania, ponieważ nie ma nad czym się zastanawiać. Sądy i kary więzienia są dla ludzi, którzy mają szansę wrócić do społeczeństwa – popełnili błąd i mają szansę. Dla terrorystów nie powinno być drugiej szansy. Tylko – po zmianie prawa – śmierć. Należy ich zabijać, zgodnie z prawem. Argument, że to spowoduje ich brutalizację jest pusty, ponieważ i tak są skrajnie brutalni.

Osoby pomagające w organizacji aktu terrorystycznego, jeżeli czyniły to świadomie, również powinny ponieść karę śmierci. Jeżeli były wykorzystywane bez świadomości – to może być zadanie dla sądu jak ich ukarać. Na pewno potrzebna jest izolacja, może banicja – dla osób inno-kulturowych? Jednak to jest już sfera działania prawa. Natomiast terrorystów po prostu trzeba zabijać. Wymaga to oczywiście odpowiedniej zmiany prawa. 

Jeżeli kogoś to oburza i się pyta o moralność – jest w wielkim błędzie. Po wybuchu bomby albo po rozjechaniu przez ciężarówkę, ewentualnie po przecięciu gardła nożem – nie będzie rozważał moralności sprawcy! Mówimy o zabijaniu, jesteśmy mordowani – zarzynani jak stado baranów. Trzeba to zauważyć i bardzo otwarcie do tego podejść. Też potrafimy zabijać, a w okrucieństwie, raczej trudno nas przebić. Taka jest prawda o świecie zachodnim. Czas najwyższy wprowadzić te standardy. Tak, żeby terrorysta wiedział, że po zamachu – jak przeżyje to zostanie zabity, jego ciało nie będzie pochowane, rodzina go nie zobaczy, co więcej będzie musiała ponieść konsekwencje jego czynu (po zmianie prawa). Brutalne? Owszem. Nieludzkie? Owszem. Okrutne? Owszem. Jednak zamach bombowy w metrze lub strzelanie z kałasznikowa do ludzi w kawiarni są  to zachowania brutalniejsze, bardziej nieludzkie i jeszcze bardziej okrutne! Osoba, która nie liczy się z własnym życiem, chcąc zabijać po prostu powinna być zabita. Śmierć za śmierć.

Proszę zwrócić uwagę na jedną rzecz – po ostatnim zamachu w USA, inno-kulturowa społeczność jakoś nie śpieszy się z wyrażaniem współczucia, nie wdraża działań mających zatrzymać szaleństwo. Część skończonych idiotów – polityków i przedstawicieli elit, każe nam przyzwyczaić się i żyć z zamachami. Za taki idiotyzm po prostu trzeba karać, dosłownie to jest pochwała przestępstwa i afirmacja bezradności. Państwo nie może być bezradne, ponieważ przestaje być potrzebne. Dlatego właśnie potrzebne jest stosowanie zasady śmierć za śmierć i ukaranie idiotów, którzy wmawiają nam, że mamy się na taką sytuację godzić. 

Nie musimy się na nią godzić, co więcej bylibyśmy słabymi idiotami – kładącymi gardła pod inno-kulturowe noże, gdybyśmy się głośno nie domagali radykalnych działań. Jeżeli będzie trzeba, bo nie będzie innego sposobu – po prostu należy tych wszystkich ludzi izolować.  To nie jest szalone, to nie jest ksenofobia – to jest prawo do życia w spokoju, to jest ocalenie społeczeństwa. To, że będzie wojna – nic nie szkodzi, toczyliśmy już nie jedną. Takie są konsekwencje debilnie szkodliwej poprawności politycznej, która sprowadziła na Europę przekleństwo inno-kulturowego radykalizmu i towarzyszącego mu terroryzmu. 

Nie chcemy się bać, niech władze zrobią porządek. Zapewnią bezpieczeństwo. Za wszelką cenę. Tu nie ma taryfy ulgowej. Ludzi stanowiących podglebie i zaplecze społeczne dla terroryzmu trzeba izolować, albo żeby wyjechali (tylko macierzyste kraje wcale nie chcą przyjmować radykałów). Nie ma innego wyjścia, bez radykalnych rozwiązań zamachy będą nadal, będzie ich więcej, będą okrutniejsze, będą kolejne niewinne ofiary. Nie da się sprawdzić, kto z inno-kulturowych sąsiadów zamierza kolejnego dnia kogoś zarżnąć, albo wjechać w tłum ciężarówką. Jeżeli nie da się takich osobników wyłowić, to trzeba – po zmianie prawa – izolować całą populację. Nie mamy innego wyjścia, chyba że chcemy się bać. Proszę pamiętać, że to jest nic innego jak tylko działanie także dla dobra tych ludzi, mające na celu pomóc im uporać się z plagą terroryzmu. 

To jest wojna, ona trwa – ludzie są zabijani na ulicach. Dlaczego nic z tym nie robimy? Żadnej litości dla terrorystów – należy ich zabijać, sądzenie nie jest potrzebne. Trzeba zmienić prawo, tak żeby można było ich traktować tak, jak na to zasługują. To nie są ludzie cywilizowani. Powtórzmy – śmierć za śmierć.

Bardzo ważnym aspektem jest to, żeby traktowanie terrorystów utrzymać w tajemnicy. O tym się nie powinno mówić, nie powinno się robić reportaży, w żadnej mierze nie należy upubliczniać i identyfikować tych ludzi. Mają bezimiennie zniknąć – być wymazani. Docelowo nawet nie powinno się mówić o aktach terrorystycznych, że to akty terrorystyczne. Przeprowadzenie w tym zakresie operacji maskujących ma bardzo ważne znaczenie, pozbawilibyśmy w ten sposób terrorystów najsilniejszej broni – jaką jest wpływ na opinię publiczną. Ludzie się boją i wyrażają to w aktach wyborczych. Może za wyjątkiem Niemców, którzy są tak zmanipulowani, że ponownie wybrali partię osoby, która sprowadziła im do kraju ponad milion nielegalnych imigrantów, a wraz z nimi – co już stwierdzono – zagrożenie terrorystyczne. Jednak i ich przebudzenie jest tylko kwestią czasu.

Tags: , , , , , , , ,

28 komentarzy “Ryzyko wynikające z sądzenia schwytanych terrorystów”

  1. Inicjator
    3 listopada 2017 at 05:18

    W zasadzie słuszny tekst.

    Tylko jak te postulaty, szczególnie o roli mediów – łaknących “mięsa i krwi”, wprowadzić w życie.

    Z drugiej strony “utajnianie” faktu zaistnienia aktu terroryzmu i zabijanie terrorystów “po cichu” niesie zagrożenie braku kontroli nad władzami.

    Przecież w ten sposób mogą “znikać” przeciwnicy polityczni danej władzy i to za przyzwoleniem społecznym.

    To wszystko nie jest takie proste, jak zasada: oko za oko …

    Przede wszystkim nie przyjmować inno-kulturowych osób do społeczności.

    Nie słyszałem o lokalnych referendach, na wyrażenie zgody o osiedleniu się “nachodźców” w sąsiedztwie …

    I to by wystarczyło, bo do czasu jej uzyskania musieliby trochę poczekać w obozach “kwartanny” …

  2. Lewiatan
    3 listopada 2017 at 05:50

    Trzeba przestać dawać socjal za to że się nie pracuje – przestać dawać mieszkanie dla każdej zony, to zniknie podglebie dla terroryzmu jak będa musieli pracować a nie nudzić się i handlować narkotykami…

  3. Uraa
    3 listopada 2017 at 06:01

    Zgadzam się trzeba odpowiadać śmiercią za śmierć. Wyciszenie medialne aktów terroru pozbawi je ich najsilniejszego oddziaływania. To bardzo rozsądny plan, widać że autor zna się na rzeczy jeżeli chodzi o propagandę i wpływ publiczny.

  4. Marcin Nowosielski
    3 listopada 2017 at 06:02

    Nie ma litości dla morderców – to nie są ludzie należy ich zabijać, rodziny wydalać, burzyć ich domy – tak jest w Izraelu, to jedyny sposób na terrorystów. Niech się boją i wiedzą jakie konseikwencje sprowadzają na siebie i swoją rodzinę. Zabijać morderców.

  5. Pozorovatel
    3 listopada 2017 at 07:57

    Praktyczne stosowanie zasad państwowego oportunizmu w odniesieniu do osób podejrzanych o terroryzm usprawiedliwia odejście władz i służb od zasady legalizmu. Przed motłochem bardzo łatwo jest propagandowo usprawiedliwić takie postępowanie władcy w obronie tegoż motłochu. Da się nawet takie procedury postępowania formalnie legalizować rozmaitymi ustawami antyterrorystycznymi pozwalającymi policji odstrzeliwać odstrzeliwać na ulicach tych których patrol uzna za terrorystów. Rzeczywistość jednak skrzeczy dosyć często. Znamy z historii wiele reżimów w których władze i służby zupełnie wyemancypowały się z narodowych interesów służąc samym sobie bądź też tym którzy im za to płacą. Oczywiście może to przebiegać przy zachowaniu pozorów demokracji. Niestety i nasza historia zna tego rodzaju przykłady, choćby z sanacyjnej II Rzeczpospolitej czy też czasów w których Władysław Gomułka mówił o “nadreprezentacji mniejszości narodowej w aparacie bezpieczeństwa publicznego”. Nie zapominajmy też że w wielu miejscach terroryzm pojawiał jako następstwo wcześniej rozpoczętej “prewencyjnej wojny z terroryzmem”. Zachowajmy więc ostrożność i rozwagę zanim zezwolimy służbom na odstrzelenie części spośród nas, w celu zachowania bezpieczeństwa publicznego.

    “Lew, ażeby dał dowód, jak wielce łaskawy,
    Przypuszczał konfidentów do swojej zabawy.
    Polowali z nim razem, a na znak miłośći
    On jadł mięso, kompanom ustępował kośći.
    Gdy się więc dobroć taka rozgłosiła wszędy,
    Chcąc im jawnie pokazać większe jeszcze względy,
    Ażeby się na łasce jego nie zawiedli,
    Pozwolił, by jednego spośród siebie zjedli.
    Po pierwszym poszedł drugi i trzeci i czwarty.
    Widząc że się podpaśli, lew choć nie obżarty,
    Żeby ująć drapieży, a sobie zakału,
    Dla kary, dla przykładu zjadł wszystkich pomału.”
    Ignacy Krasicki

  6. Miecław
    3 listopada 2017 at 09:34

    Panie Krakauer, ależ pan odleciał w tej retoryce atawizmu.
    Nie popieram i uważam felieton w gruncie rzeczy za populistyczny, szkodliwy, napędzający niskie instynkty wśród “motłochu”.
    Dlatego @Pozorovatel ma rację. Co z “terroryzmem” władzy państwowej i oligarchii??? Przecież często to oni i ich polityka grabieży napędza agresję i terroryzm różnych grup społecznych i etnicznych, narodowych. Obecny terroryzm islamski też jest tego skutkiem, co go nie usprawiedliwia i należy z nim walczyć, ale w ramach prawa antyterrorystycznego, które uważam za dobre. Żeby to prawo było jednak bardziej skuteczne musi za tym iść polityka gospodarcza i międzynarodowa odbudowująca zniszczone kraje oraz gwarantująca egalitaryzm i bezpieczeństwo z ograniczeniem wpływów fanatyzmu religijnego. To jest minimum, które należy zrobić, aby uruchomić proces naprawy zła, które wyrządziła polityka światowej oligarchii.
    Odstrzelić terrorystę przed atakiem w ramach obrony koniecznej, czy stanu wyższej konieczności jest działaniem w ramach obowiązującego prawa, ale prewencyjna likwidacja osób podejrzanych o terroryzm to zbyt daleko idące postulaty i wnioski, ponieważ może to w prosty sposób prowadzić do pomyłek i mordów politycznych.

    • Królik Zygmunt
      3 listopada 2017 at 09:59

      Popierasz terrorystów? chcesz żeby się rozerwali w kawiarni w której twoja córka pracuje? Właśnie o to chodzi. O Wyeliminowanie tego szaleństwa, bo to jest szaleństwo. Demokratyczne sposoby nie dają rady. Potrzebny jest zamordyzm. Oczywiście zawsze jest ryzyko nadużyć. Przykład Szymany. Jednak wolę żeby popełniono kilka nadużyć prewencyjnie, niż żeby było kilka zamachów więcej. Normalni ludzie nie mają się czego bać. przeczytałem ten tekst 2 razy – nigdzie nie ma o prewencyjnej likwidacji – więc pan nie dodawaj od siebie. Zawsze mnie śmieszy sytuacja, w której ktoś krytykuje autora za tezy, które sam mu przypisuje – jakie to żałosne, miałkie i słabe… no ale jak pan jest po stronie terrorystów – to pana wybór.

      • Miecław
        3 listopada 2017 at 10:36

        @Królik Zygmunt. Ależ skąd ci przyszło do głowy, że popieram terrorystów? Bzdura, czytaj uważnie. Ja identyfikuję tylko etiologię terroryzmu jako jego praprzyczynę.
        To m. in. ten fragment felietonu może być odebrany, jako zachęta do obchodzenia prawa i nie stosowania go.
        “W ogóle trzeba się zastanowić, czy mamy obowiązek stosowania wobec terrorystów prawa? Po co ich sądzić? Akt terroru jest jednoznaczny, nie ma czego dowodzić – proces nie jest potrzebny. Jeżeli ktoś dokonał aktu terroru powinien ponieść za to karę śmierci.”
        Po co ich sądzić? – pyta Krakauer, ano po to żeby wydać choćby wyrok śmierci, jak w Norymberdze. Faszyści też mieli swoje procesy, gdyby ich nie było, to można by teoretycznie każdego Niemca służącego m. in. w SS zlikwidować bez sądu.
        Dalej Krakauer pisze:
        “Natomiast terrorystów po prostu trzeba zabijać. Wymaga to oczywiście odpowiedniej zmiany prawa.”
        Takie prawo już jest i jest to – “STAN WYŻSZEJ KONIECZNOŚCI” , więc dalsze zmiany prawa mogłyby tylko ewoluować w kierunku prewencyjnej likwidacji podejrzanych o terroryzm, co mogłoby prowadzić do zagrożeń o których napisałem oraz wspomniał o tym @Porozovatel.

        Zapewne nie chciałbyś, żeby to ryzyko nadużyć, o którym piszesz dotknęło ciebie lub twoją rodzinę?, więc musimy działać w granicach prawa, tak aby nie napędzać kolejnych aktów agresji i destrukcji społecznej, dlatego powinno się zmienić politykę gospodarczą wobec regionów generujących terroryzm. Nie niszczyć ich krajów, ale i nie wpuszczać innokulturowych na teren UE.

        Jestem za przywróceniem kary śmierci za terroryzm, ale w tzw. pewnych przypadkach a nie opartych tylko na poszlakach. I tylko z wyroku sądowego, a nie jak wprost pyta Krakauer – po co ich sądzić? Ano po to, żeby uniknąć gorszej rzeczy – zbrodni pozasądowych, zbrodni systemu, co może prowadzić w efekcie do wojny domowej w UE, która jest tak nasycona innokulturowymi, że rozpętanie piekła samosądów i zbrodni politycznych jest istotnym ryzykiem, które politycy UE i poszczególnych państw na pewno biorą pod uwagę.

  7. Wańka wstańka
    3 listopada 2017 at 10:56

    Podpisuje się pod tekstem obiema “ręcami”, nogami i jeszcze pisakiem trzymanym w ustach… Dokładnie wyraża on to co powinno się dziać. Wtedy to terrorysci by się bali a nie ludzie…

  8. krzyk58
    3 listopada 2017 at 11:47

    @Lewiatan. Przestaną dawać = wezmą siłą, wszak po to “przyszli”.

    @Marcin Nowosielski. Bardzo kiepskie odniesienie…(wszak ony dążą by Europa,przynajmniej stara ,stała się “nieustającym Izraelem” )nie ma “innych”
    – ne ma problema.Mamy to co mamy, tzn. oni,Europa Zachodnia
    dzięki polityce ‘punktu odniesienia” a,aa nasza chata z kraja. Wystarczy dobry szlaban na Odrze… 🙂

    @Pozorovatel. @Miecław. Doprecyzujmy, co,kto, jest “tym motłochem” – (motłoch,dolne warstwy na drabinie społecznej – TO mówicie Wy , ludzie lewicy). 🙂 Podpowiem, lewackie,lewicowe nurty jewropejskie,
    liberalno-demokratyczne. BO, kto za młodu nie był rewolucjonistą
    – to podlec………..a,aa kto na starość,nie stał się konserwatystą,
    zmądrzałym człowiekiem – to DUREŃ! Nieprawda’ż??

    @Królik Zygmunt. Generalnie OK. Gdy mleko rozlało się ,już nie ma powodu kruszyć kopii o duperele…którymi są niestety,
    doprowadzone do absurdu – kagańce obywatelskie….cenzura(śmieci kosmopolityczne) nakładają powoli szlaban,
    atakują np. “bialyrasizm.pl”, , czy unicestwiony
    ‘polonocentryzm.pl”, mógłbym
    wymienić dziesiątki wartościowych stron, które podpadły
    międzynarodowej, trockistowskiej,(nowej) KOMUNIE…

    No, dobrze – zabieram się za lekturę tekstu KRAKAUERA… 🙂

    • Miecław
      3 listopada 2017 at 14:10

      @krzyk58. Wyjaśniam pojęcie “motłoch”, który niestety nie ma barwy politycznej:-) W nauce socjologii i psychologii jest to potoczne określenie grupy osób nie kierującej się racjonalnym i samodzielnym myśleniem a działających pod wpływem emocji grupy (tłumu). Polecam dobrą książkę z lat 30-tych XX wieku: Psychologia tłumu – Gustaw Le Bon, Wyd. II, Lwów 1930. Niestety wywody autora ciągle są aktualne, a nasi kibole rozwalający stadiony i nie tylko są tego dowodem. W szerszym aspekcie dotyczy to każdej osoby kierującej się atawistycznymi instynktami pod wpływem grupy społecznej.
      W II RP wyższe “kulturalnie” stany społeczne nazywały robotników i chłopów “motłochem”, bo ci wywoływali rozruchy społeczne walcząc o godne życie. Z “motłochem” “jaśnie państwo” i kk, nie chcieli nawet rozmawiać, natomiast wojsko i Policja strzelała zabijając nawet kobiety i dzieci (Niestety nie mam czasu na cytowanie źródeł). Aby tenże “motłoch” edukować i dać im godne warunki bytowania, nie pomyślano w ogóle. Zrobiono to dopiero w PRL.
      Tak na szybko podaję jednak przykład co było cenniejsze, dla ówczesnych władz II RP – życie i zdrowie robotników i chłopów, czy kolby karabinów, którymi zadając razy rozpędzano “motłoch”:
      Rozkaz nr 691 Komendanta Głównego Policji Państwowej z 11 lutego 1936 roku.
      „Stwierdziłem, że oddziały policyjne posługują się często kolbami karabinów przy rozpraszaniu tłumów.
      Użycie kolb karabinowych w takich wypadkach nie jest wskazane, gdyż spowodować może uszkodzenie kolby karabinowej, a nawet złamanie (ponieważ kolba Mannlichera jest częściowo wydrążona, a więc krucha), co związane jest ze znaczną stratą dla Skarbu Państwa.
      W związku z tym polecam przy rozpraszaniu tłumu nie stawiającego oporu czynnego używać sikawek wodnych, granatów łzawiących względnie pałek do regulowania ruchu ulicznego, a to zależnie od warunków i okoliczności w jakich akcja ma się to odbyć”. No comments, jak mówią Anglicy. Źródło: M. F. Rakowski, Okruchy Dziennika, dziś Przegląd Społeczny 1994, nr 4, s. 83.

      • krzyk58
        3 listopada 2017 at 16:25

        @Miecław. 🙂 spoko. tez używam ‘owego” eufemizmu, zwłaszcza w kontekście historycznym do właściwego określenia uczestników np.
        rewolucyi antyfrancuskiej 1789, czy innych inspirowanych zadym
        w przeszłości,ot,choćby kijowskich oranżowych” majdaniarzy…
        A,aaa, “, a nasi kibole rozwalający stadiony i nie tylko są tego dowodem.” Niet,niet,niet..!! “Miecławie” to już ostatnia Nasza
        nadzieja, to kwintesencja PATRIOTYZMU, a,aaa “kibolami”
        stali się po rozwieszeniu pewnego hasła na stadionie czym
        podpadli LEWICY LAICKIEJ. Tym sq…nom, ponimajesz Miecławie? A? 🙂
        Miecław zawsze będę – za, po to by za chwilę być – przeciw. 🙂
        W temacie “cośtam” , kiedyś powiedział nielubiany osobiście Voltaire – ‘oświeceniowa kanalia” – “Nie zgadzam się z twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił…. cd. znasz zapewne…i tak trzymajmy… Pozdrawiam

      • Miecław
        3 listopada 2017 at 19:02

        @krzyk58. Czy również ci kibole z rusofobią na ustach zasługują u ciebie na miano patriotów??? 🙂 Bo takich jest pełno co to myślą, że w PRL przez 45 lat byliśmy w radzieckiej niewoli 🙂 ale teraz pracują u Niemca, bez szemrania, bo przecież trzeba z czegoś żyć 🙂 Nie to co ich rodzice w PRL, którzy woleli ocet pić (bo podobno nic więcej nie było), niż pracować dla ruskich w tej niewoli 🙂 Ty poniał aluzju ….. jacy z nich patrioci,? a może to ostatnie tumany ??? co to obecnie służą polityce nowego “jaśnie państwa” i kk godząc się na rolę prekariuszy?
        Jako ateista powiem tak, uchowaj nas “boże”, od takich patriotów
        🙂
        Prawdziwymi patriotami byli ci co zbudowali PRL w takich warunkach geopolitycznych jakie zaistniały. Obecnie trudno takich znaleźć, co by poświęcili osobiste korzyści dla dobra wspólnego i ratowania Polski przed upadkiem gospodarczym i kulturowym. Ktoś kto niszczy mienie publiczne, organizuje ustawki w imię atawistycznych popędów, jak kibole, nie zasługuje na to miano.

  9. ukrainiec nie jest moim bratem
    3 listopada 2017 at 12:25

    Miecław to ukryty prowokator, miłośnik praw ciapatych do osidlania się w Europie… Wyszło szydło z worka, już się nie wybronisz.

    • Miecław
      3 listopada 2017 at 13:39

      Zacznij czytać ze zrozumieniem i dopiero się wypowiadaj. Nigdy nie wypowiedziałem się na tym forum za przyjmowaniem innokulturowych. Przeczytaj sobie wszystkie felietony od 1 marca pod którymi się wypowiadam i dopiero wtedy zrozumiesz moje stanowisko. Polityka UE i dopuszczenie do rozwoju fanatyzmu religijnego innokulturowych, a nawet jego inspirowanie na kierunku wschodnim mści się teraz na zachodzie. Ale to nie oznacza mojej zgody na ustanowienie prawa, które może posłużyć przeciwko nam wszystkim. Prawa które może stać się podłożem przyszłej dyktatury. W obecnym systemie prawa mamy dwie instytucje, które w tych sytuacjach mogą zostać wykorzystane, tj. OBRONĘ KONIECZNĄ oraz STAN WYŻSZEJ KONIECZNOŚCI a także cały zestaw przepisów antyterrorystycznych, które umożliwiają inwigilację innokulturowych. Wystarczy więc mieć dobre rozpoznanie, aby stosując przepisy o obronie koniecznej i stanie wyższej konieczności zastrzelić każdego potencjalnego zamachowca, ale przygotowanego do zamachu. Wystarczy aby obecne prawo było stosowane, każde inne propozycje prowadzą do kolejnych tragedii, które mogą spowodować o wiele gorsze konsekwencje dla narodów EU.

      • ukrainiec nie jest moim bratem
        3 listopada 2017 at 16:10

        Dodajesz od siebie i uprawiasz propagandę. Tzw. Błąd standardowy dyskutujesz z własnymi tezami.

  10. krzyk58
    3 listopada 2017 at 13:25

    …….Idealnym modelem jest likwidacja figurantów w trakcie zdarzenia lub tuż po nim – podczas ujęcia… 🙂 Dla służb (bezpieczeństwa) tak!
    Wszak wszystko co wydarzyło się “po drodze”, idzie na konto terrorystów . Nie ma człowieka,nie ma problemu, nie ma ‘udziałów’…
    I do następnej ‘okazji’… i tak w koło Macieju…”

    @Wańka wstańka.Wtedy to terrorysci by się bali a nie ludzie…
    Nie ma takiej opcji, i nigdy nie będzie… wszak istotą terroryzmu jest nakręcanie spirali atmosfery strachu i niepewności…
    TO zawsze będzie działało…

    @ukrainiec nie jest moim bratem. E,ee,tam zaraz prowokator…
    a , patrząc na problem, wiadomym jest że istnieją dobrze
    zorganizowane “grupy wpływu’…. Раскрыта фабрика троллей с колоссальным бюджетом и возможностями [24/03/2017]
    https://www.youtube.com/watch?v=dqLovkG8zLA

    Czy, analogiczne sceny (fabryka trolli) z filmu ‘Spiaszczie”, odcinek 5, około 45 min. rekomendowałem….. 🙂

    • Miecław
      3 listopada 2017 at 14:14

      @krzyk58. No brawo za wnioski. No i dzięki za wstawiennictwo 🙂 Prawaku/Lewaku Narodowy – wybierz sobie co bardziej słuszne 🙂

  11. krzyk58
    3 listopada 2017 at 17:11

    Czytać Damy i Gospoda.. https://bialyrasizm.pl/dyskusje-z-lewakami-o-uchodzcach/

    Ps. Czytać, to zdecydowanie za mało..myśleć i wyciągać wnioski,
    ruszać ‘kiepełe’…

  12. krzyk58
    3 listopada 2017 at 21:25

    @Miecław. Miecław
    3 listopada 2017 at 19:02
    To kwestia ustawienia “pryncypiów’. 🙂 Niektóre podnoszone watki są słuszne politycznie, i nic na to nie poradzisz, dlatego tak są znienawidzeni przez lewicę laicką…. 🙂

    • Miecław
      3 listopada 2017 at 23:25

      @krzyk58. Czyli co, bliżej ci do poziomu takiego Mariana, niż do lewicy laickiej? 🙂

      http://demotywatory.pl/4809770/Swiat-wedlug-Mariana-

      http://joemonster.org/filmy/87045/Marian_Kowalski_obala_teorie_ewolucji

      I pomyśleć, że ponad 200 lat oświecenia i edukacji poszło na marne 🙂
      https://pl.wikipedia.org/wiki/O%C5%9Bwiecenie_w_Polsce

      • krzyk58
        4 listopada 2017 at 09:12

        Zdecydowanie bliżej mi do osoby i “poziomu”, jak akcentujesz,
        Mariana – znam poglądy p.Mariana popieram może 3/4.
        Nigdy, przenigdy nie łączyło mnie nic z lewicą laicką.
        http://demotywatory.pl/4583448/kultura-dyskusji-wedlug-Michnika

        …czyli wedle lewicy laickiej . Oszczędź,proszę (sobie) atramentu na udowadnianie oczywistości. Wszak wiemy co to (kto) za zwierzę –
        lewica laicka…

        “I pomyśleć, że ponad 200 lat oświecenia i edukacji poszło na marne”
        Bo założenia przyjęte ponad dwieście lat temu były(obce) marne, BO,
        masońskie…. Miecław, nie postawisz ‘zdrowego” domu,
        na przegniłych fundamentach. Ruchnie…. 🙂

      • Miecław
        4 listopada 2017 at 10:50

        @krzyk58. No to współczuję stanu umysłowego. Niestety, niestety jak tak dalej pójdzie to czeka nas średniowiecze i znowu zapłoną stosy. Wtedy będzie ból i wołanie na pomoc lewicy laickiej 🙂
        I pomyśleć, że w XXI wieku są jeszcze księża profesorowie, jak ks. prof. Michał Heller, którzy rozumieją postęp naukowy i próbują go godzić jakoś z teologią 🙂 A owieczki parafialne zamiast czytać, jego opracowania to cofają się w rozwoju. Biedny ten nasz naród stojący w szpagacie między kreacjonizmem a nowoczesnym ewolucjonizmem z fizyką kwantową i epigenetyką w tle. W takim rozkroku mentalnym żadnego postępu w tym kraju być nie może, bo trudno zrobić krok naprzód, to już łatwiej się przewrócić i faktycznie poczołgać do średniowiecza.
        Polecam więc wszystkim “Marianom” publikacje najnowsze ks. prof. Michała Hellera:
        https://aros.pl/ksiazka/sens-zycia-i-sens-wszechswiata-2
        https://aros.pl/ksiazka/elementy-mechaniki-kwantowej-dla-filozofow-2
        https://aros.pl/ksiazka/granice-nauki
        https://aros.pl/ksiazka/nowa-fizyka-i-nowa-teologia-3
        https://aros.pl/ksiazka/bog-i-geometria
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Heller

        Powyższe publikacje to próba dostosowania teologii katolickiej do nowoczesnej myśli naukowej, co doskonale uczeni księża zdają sobie z tego sprawę, że jeżeli tego nie zrobią, to pozostaną na śmietniku historii ze swoimi zabobonami. O czym sam M. Heller zresztą pisze:
        “Jednym z głównych problemów stojących przed teologią XXI wieku jest jej dialog z naukami, zwłaszcza z naukami przyrodniczymi. Fakt, że wielka liczba teologów (może nawet większość) nie dostrzega tego problemu, świadczy jedynie o tym, że jest to problem naprawdę palący. Zignorowanie go może zepchnąć teologię niedalekiej przyszłości na marginesy kulturowego życia ludzkości. Albo jeszcze wyraźniej – może włączyć teologię w ciągle przybierający na sile nurt irracjonalizmu, zrównując ją tym samym z wielu modnymi zabobonami. Należy więc problemowi dialogu teologii z naukami stawić czoło.”
        https://aros.pl/ksiazka/sens-zycia-i-sens-wszechswiata-2

        Ks. Prof. Michał Heller – uczony, kosmolog, filozof i teolog, który w matematycznych równaniach teorii naukowych potrafi dostrzec dzieła sztuki, a wielkich fizyków uważa za genialnych artystów tworzących swe kompozycje z liczb i matematycznych formuł. W 2008 roku otrzymał prestiżową Nagrodę Templetona, przyznawaną osobowościom, które wnoszą „wyjątkowy wkład w postęp badań i odkryć dotyczących rzeczywistości duchowej”. W czerwcu 2013 odznaczony Medalem św. Jerzego, przyznawanym przez Redakcję Tygodnika Powszechnego za “zmagania ze złem i uparte budowanie dobra w życiu społecznym”.

        Co prawda daleko mu do ks. prof. Włodzimierza Sedlaka, który odkrył i opisał istotę życia, bo on tylko próbuje teologię przystosować do postępu naukowego, wypaczając “teologicznie” odkrycia naukowe, ale katolik, który nie czyta Michała Hellera, sam sobie szkodzi, bo jedyne co go może czekać w życiu to pokorne modlitwy o lepszy rozum i noszenie baldachimu za proboszczem 🙂

  13. wlodek
    3 listopada 2017 at 21:38

    Naraże sie czołowym komentatorom,ale uważam że USA płaci najniższą karę za to co wyprawiają na Bliskim Wschodzie.A U E daje się ograć jak juniorzy w walce z seniorami!

  14. ufoludek
    4 listopada 2017 at 11:23

    Ostatecznie może być tak, że nie było ani jednego aktu terrorystycznego, który nie byłby inspirowany przez zachodnie służby specjalne
    Co wtedy z waszymi wywodami?

  15. krzyk58
    4 listopada 2017 at 14:40

    @Miecław…..ks.prof. Bartnik, Krąpiec …Miecław, wiem ‘jak leży ci na sercu dobro KK”, często powołujesz się na “hierarchów – profesorów”, no może niekoniecznie tych co należy, to już twój problem. Dlaczego nie np. b. ks.prof. Węcławski? https://marucha.wordpress.com/2008/01/28/ks-prof-weclawski-byly-autorytet-moralny/

    “Wiara w Boga nie zaślepia umysłu, lecz niewiara połączona z nienawiścią ogranicza myślenie.”

    https://forumdlazycia.wordpress.com/2013/02/05/cywilizacja-nienawisci-ks-prof-czeslaw-s-bartnik/

    • Miecław
      4 listopada 2017 at 17:53

      @krzyk58. Nie uda ci się zakrzyczeć historii, ani klerowi uzyskać wymazania z kart historii stworzonej przez nich cywilizacji śmierci i nienawiści, niewolnictwa. Tylko ostatni cynik i hipokryta może teraz mówić o rzekomo boskiej cywilizacji miłości kościoła, który ma na sumieniu ofiary krucjat i ewangelizacji.

      Oto taka drobna karta z historii, rzekomo humanitarnego podejścia duchowieństwa, jako właścicieli dóbr wobec poddanych. Otóż według ordynacji biskupa krakowskiego Jakuba Żadzika wydanej w 1638 roku dla klasztornej wsi Krzyżanowice: „Zakonnicy z poddanymi swemi ostro obchodzić się nie mają…, nie bić bez przyczyny, ani więzieniem ciężkim nie ciemiężyć, ale słowy zgromić, aby się poprawił grożąc biciem. A jeśli który zasłuży i przewini, zwyczajem […] wsi pobliższych gąsiorem niechaj karany będzie…”. (Źródło: R. Łaszewski, Wiejskie prawo karne w Polsce XVII i XVIII wieku, UMK, Toruń 1988, s. 26)

      Gdy w wyniku oświecenia oraz rozwoju praw człowieka Watykan został zmuszony do zaakceptowania humanistycznej koncepcji rozwoju ludzkości, to teraz księża twierdzą, że tworzą cywilizację miłości – szczyt hipokryzji.

  16. 50-parolatek
    24 listopada 2017 at 12:06

    Abstrachując od tego, że to my (Zachód) sami “wychodowaliśmy sobie tego węża na własnej piersi” i teraz ponosimy tylko tego skutki, faktycznie, nadszedł już chyba czas, by w obecnej, coraz niebezpieczniejszej sytuacji naszej egzystencji, coś przedsięwziąść, lub zmienić.

    Ogólnie, jestem za surowym karaniem winnych aktów takiego “terroru”.

    Ujmuję termin cudzysłowiem, bo moim zdaniem, określenie nie oddaje całkowicie istoty rzeczy.
    Terror, to próba siłowego wymuszenia określonych rzeczy. Ustępstw, zmian, porozumień itp., za rzeczywistym terrorem stoi określony cel, a w momencie jego osiągnięcia, akty terroru automatycznie zanikają.
    W historii Ludzkości często bywało tak, że dzisiejsi “terroryści”, jutro stawali się bohaterami.

    Wracając do tematu, w tym przypadku czegoś takiego nie ma. Zabójcy z organizacji IS, czy, jak kto woli, ISIS mają tylko jeden określony cel: BIOLOGICZNą ELIMINACJę “niewiernych” (i wszystkich swoich “wrogów”).

    I chyba tutaj jest “pies pogrzebany”…
    – z tą grupą NIE MA JAKIEGOKOLWIEK DIALOGU…!

    No właśnie, ale co powinniśmy w takim przypadku zrobić, przecież większość tych, którzy już tutaj są (EU), to w gruncie rzeczy biedne i niczemu niewinne ofiary.
    Właściwie, są to ofiary NASZYCH (“zachodnich”) rozgrywek!
    – chyba tych ludzi nie będziemy za to dodatkowo “karać”.

    Wniosek z tego taki, że chyba trzeba pogodzić się z faktem zagrożenia, a wrogie jednostki eliminować (karać) dopiero PO fakcie dokonania terroru.

    Kara powinna być na tyle drastyczna, że odstraszy ewentualnych przyszłych przestępców.

    Autor pisze o karze śmierci. Tylko, czy kara śmierci wywoła taki skutek?
    Moim zdaniem, na pewno nie u tych przestępców!

    Przecież te jednostki tym “żyją”, To ich życiowy dogmat:
    – “zginąć za Allacha, porywając przy tym kilku niewiernych giaurów”….
    Cóż, więc osiągnęlibyśmy taką kara?
    – oprócz eliminacji DANEJ jednostki ze Społeczeństwa (po swoim czynie, osoba ta i tak jest już od niego odizolowana) niczego pozytywnego.
    Moim zdaniem, wręcz odwrotnie, potencjalni, przyszli “terroryści”-mordercy, tym bardziej by się “rozochocili”. Niezależnie od przebiegu ich planowanego, przyszłego aktu terroru, zgodnie z ich wiarą i przekonaniami, i tak otrzymają swoją “nagrodę” od “Allacha, t.j. zginą w jego imieniu. A czy nastąpi to bezpośrednio podczas przeprowadzania aktu terroru, czy w wyniku późniejszego procesu i “skazania”, to już mniej istotne.
    Zgodnie z ich dogmatami, na pewno “dostaną się do nieba” i otrzymają swoją “nagrodę” od swojego mzimu.

    No cóż, tak na marginesie, pomimo tak dalece posuniętego rozwoju, niewiele różnimy się od naszych jaskiniowych pra-przodków…

    Moim zdaniem, winnych nie powinno eliminować się śmiercią. Chyba bardziej drastyczną karą dla nich, byłoby przygotowanie dla nich specjalnej strefy na Ziemi i całkowite odizolowanie od Ludzkości.
    Skomasowanie wszystkich przestępców w takiej wybranej, specjalnie przygotowanej i pod ciągłą kontrolą strefie (najlepiej jakaś względnie obszerna i niezaludniona wyspa na oceanie, tylko, czy jeszcze takowe istnieją?) i pozostawienie ich po prostu samym sobie, czy, jak kto woli, na pastwę ich Allacha ;).
    Tam mogliby sobie do woli podkładać bomby, podrzynać gardła i w inny sposób mordować w imieniu ich mzimu.

    Oczywiście, BEZ NASZEJ POMOCY!
    – jedynie, na początek można by ich “wyposażyć” w podstawowe narzędzia, ewentualnie “rozwojowe” pożywienie. Ziarna zbóż i innych roślin, kilka zwierząt chodowlanych itp.
    O przeżycie musieliby walczyć sami!

    Zgodnie z ich religijnymi “dogmatami”, taki “koniec” na pewno nie jest “chwalebny” i na pewno nie spodobałby się ich mzimu…

    I właśnie o to chodzi!
    – za wszelką cenę zastraszyć i odwieźć od swoich zamiarów potencjalnych głupców, którzy dla swoich urojeń zamierzają mordować niczemu niewinnych ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up