Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 listopada 2017

Inno-kulturowy przestępca z 80000 nabojów w Berlinie?


 Kilka dni temu w dzielnicy Berlin-Kreuzberg aresztowano inno-kulturowego przestępce, który miał schowane około 80000 nabojów różnych kalibrów, magazynki i oczywiście broń. Arsenał bardzo duży, nawet jak na niemieckie warunki, gdzie Policja przyzwyczaiła się, że inno-kulturowa (póki co) mniejszość ma w swoich kulturowych zwyczajach posiadać broń i amunicję w dużych ilościach. Podobno preferują 7,62 mm x 39 mm – doskonały pocisk pośredni do karabinów rodziny AK i karabiny AK. Świetnie się sprawdzają w praktyce – przestrzeliwują zwykłe kamizelki kuloodporne. Oczywiście nie nam oceniać zwyczaje kulturowe inno-kulturowej mniejszości, którą Niemcy do siebie zaprosili. Powstaje jednak pytanie, czy państwo niemieckie jeszcze kontroluje radykałów, gangsterów i terrorystów?

Informacje na ten temat można znaleźć na stronach internetowych berlińskiej Policji [tutaj]. Z ujawnionych tam informacji nie chodzi o terroryzm, tylko zorganizowaną przestępczość. 

Berlin jest bardzo specyficzny, w tym mieście działa bardzo dużo grup przestępczych, które rekrutują swoich członków z inno-kulturowych mieszkańców tego miasta, głównie z Bliskiego Wschodu. Jest to już zjawisko kulturowo-cywilizacyjne, nawet kręcą o tym seriale, dostępne w niemieckich telewizjach. Można mówić o sub-kulturze, która wyrosła na muzyce alternatywnej, skoligaconej z radykalnymi odmianami jednej z inno-kulturowych religii. Jest to zjawisko powszechne i masowe.

Media o tym informują. Odnoszą się do sprawy bardzo delikatnie, traktując zjawisko inno-kulturowych gangsterów, jako element życia publicznego w Niemczech. Chociaż nie jest tajemnicą, że z tych grup rekrutowano bardzo wielu bojowników parapaństwowej organizacji terrorystycznej, która jest aktywna na Bliskim Wschodzie. 

Strach u zwykłych Niemców narasta, nagle się bowiem okazuje, że ludzie żyjący po drugiej stronie ulicy mają w domach arsenały, umieją posługiwać się bronią bardzo sprawnie i co najważniejsze – są zorganizowani w zbrojne gangi i żyją w ukryciu. Wielu Niemców zdaje sobie sprawę z zagrożeń. Niestety władze udają, że nie ma problemu – chociaż co trzeba powiedzieć, informacje o aresztowaniach kolejnych osób, podejrzanych o działania niezgodne z prawem są coraz częstsze. 

To jest poważny problem. Żyjemy w ramach porozumienia z Schengen, przejechanie z Berlina do Poznania nie jest żadnym problemem. Należy się na poważnie zastanowić nad wzmocnieniem Straży Granicznej i specjalnych jednostek Policji przeznaczonych do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. 

Niestety bajka się skończyła i z Zachodu znowu grozi nam zagrożenie, w tej chwili w postaci przestępczości, być może także i terroryzmu. Jeżeli w Niemczech broń automatyczna i amunicja do niej są powszechnie dostępne dla inno-kulturowych gangów, to jaką mamy gwarancje, że nie trafi w ręce terrorystów? 

Państwo niemieckie nam takiej gwarancji nie daje, Niemcy nie dają sobie rady organizacyjnie z przestępczością inno-kulturową, która jest zamknięta w homogeniczności swojego języka, zwyczajów i prawa religijno-zwyczajowego społeczności, z których pochodzi. Powstrzymanie tego zagrożenia po tamtej stronie granicy wymaga skoordynowania i intensyfikacji działań Policji, Straży Granicznej i służb specjalnych. Musimy mieć informacje o tym, co się tam dzieje, jak zachowują się i jakie mają zamiary ci ludzie, a przede wszystkim mieć ich zidentyfikowanych, na tyle żeby poprzez wypracowane źródła informacji mieć wiedzę o możliwych zagrożeniach. Być może byłby potrzebna nowa jednostka w Policji, wyspecjalizowana właśnie w inflirtacji i rozpoznaniu tych środowisk?  

W takich procesach nic nie dzieje się z dnia na dzień, potrzeba odpowiednich przygotowań, przede wszystkim ludzi – i pozwolenia im na działanie, obserwację, pracę operacyjną, analitykę. Dopiero wówczas będą efekty – po jakimś czasie. Wszystko, co możemy zrobić dzisiaj, to zabezpieczyć granicę, tak żeby patrole i kontrole były jeszcze częstsze, sieć była gęsta – prawdopodobieństwo kontroli było o wiele większe. Poza tym obecność sił bezpieczeństwa i porządku, na pewno pomoże w zabezpieczeniu rejonu przygranicznego, który boryka się z plagą klasycznej przestępczości. W tym zakresie mamy z Niemcami dobrze rozwiniętą współpracę. Trzeba ją intensyfikować, nie można na tym oszczędzać, to musi kosztować. Nie mamy jednak wyjścia – trzeba się bronić metodami policyjnymi.

PS. Bardzo prosimy naszą stałą niemiecką czytelniczkę o obszerne skomentowanie tego wątku. 

Tags: , , , , , ,

16 komentarzy “Inno-kulturowy przestępca z 80000 nabojów w Berlinie?”

  1. Joanna Knurdziej
    1 listopada 2017 at 06:51

    Mieszkam w Berlinie i widzę to praktycznie na co dzień. Kreuzberg jest opanowany przez gangi z Libanu. to bardzo bogaci ludzie, najdroższe samochody, piękne kobiety, wystawny styl życia – dla dość dużej grupy ludzi, źródłem utrzymania jest dystrybucja narkotyków i standardowa gangsterka. Daleko zaszli. Moi niemieccy znajomi sami się dziwią dlaczego to tak daleko zaszło, dlaczego władze na to pozwoliły?

  2. Inicjator
    1 listopada 2017 at 08:06

    Chcieli, to mają.

  3. krolowa bona
    1 listopada 2017 at 09:18

    Czy to “albi”z P.S. odnosi sie do mnie ? Nie mieszkam w Berlinie i tych szczegolow ktore mieszkancom sa zawsze z wielu stron znane i te oficjalne i te z tzw.reki prywatnej ….Berlin od kiedy on isnieje byl zbiorowiskiem wszelakich grup politycznych i przestepczych,rozlicza sie tam mafia wloska i handlarze narkotykow i agencji sluzb specjalnych z calego wrecz swiata…generalnie po wspanialomyslnych ale bez zadnego planu i konceptu akcjach pani Angeli Merkel problem z osobami o innej niz europejska kultura jest niezwykle znamienny,obywatele milcza zaskoczeni obrotem spraw,ci uchodzcy odkrywaja,ze nawet po ponad 2 latach pobytu nie znaja jezyka niemieckiego i to niby mimo intensywnych kursow (?),otrzymuja najnizej platne prace i w ogole ale to wogole na nic sobiepozwolic nie moga ,w tym na normalne mieszkanie i swiatlo oraz obowiazkowe oplaty za Radio/TV,wywozke smieci i inne takie tu obligatoryjne ale druzgoczace koszty…oni,ci inno kulturowi uwazaja,ze to im sie przydaza,bo sauchodzcami a tutejsi tzn Niemcy to dysponuja milionami € ,z ktorymi sie nie chca dzielic…taka mitologia i opowiesci wajdeloty,takze do dzis obowiazuje w Polsce i co.raz jest prezentowane i to przez autorana lamach OP….i smutek czlowieka ogarnia i zlosc i niemoc,widzac co tu jest grane i wogole nie wiedzac jak samozliwosci rozwazania tego konfliktu przy takim bezrobociu i radykalnym braku mieszkan…wielce ale to wielce irytuhace jest to,ze sie z tymi ludzmi nie mozna wogole dogadac…”ja nie rozumiem,ja nie rozumiem”,”nawet nie staram sie rozumiec,gdyz zyje w swoim swiecie marzen o zlotym runie”…,ktorego w Niemczech
    nie ma…wiadomo,ze jak nie ma integracji,ktora odbywa sie tylko przy wielkich nakladach finansowych i przewielkich nakladach politycznych min.tzw.”pozytywnej dyskryminacji”,tj.ze ciuchodzcy czy emigranci musieli by miec cos 200 % wiecej przywileji i dochodow,by zajac naczelne stanowiska w polityce i administracji oraz zasiasc w fotelach zawodow uznanych i swietnie platnych np.lekarzy,adwokatow,managerow bankowych i przemyslowych….anie ma o tym mowy,wiec ujscie tego znsjduje i znajdzie sie w spoleczenstwie paralernym tj. w grupach zorganizowanych strukuralnych,hierarchicznych,w ich mafiach z bossem i szarymi wykonawcami polecen…mamy to juz i to nie tylko w Berlinie,choc w Berlinie to najwiejsze skupisko….ja osobiscie spogladam na te zagadnienia wiecej niz sceptycznie a Angela Merkel nie robi nic, zupelnie nic…wlasciwie zyje sie z dnia na dzien a na karku strach i obawa,co za chwile moze sie zdarzyc….do tej pory integracji w Niemczech nigdy nie bylo,nie wiem jak rozwinie sie ta tikajaca bomba ….w codziennych kontaktach z
    emigrantami toma sie wrazenie cyrku….oni graja “emigrantow” a tubycy tubylcow w atmosferze tymczasowosci i wyrwania zrzyczywistosci,czasami mozna stracic nerwy… juz pytam sie takiego,pan tu ponad 2lata,chodzi do szkoly na bauki.j.niem. i nic nie rozumie…”ich weiss nicht”/”no ja tez nie wiem”….no kto to ma wiedziec ? Bo Merkel tez nie wie..ona buja w oblokach w swoim helikopterze i wogole….”srali duptus,pikus benc…”

  4. Polak ze Szwecji
    1 listopada 2017 at 12:22

    Niemcy mają to czego chcieli, sami do tego doprowadzili – w połowie lat 80 tych to był jeszcze normalny kraj. Dodam od siebie jeszcze obserwację, że podobnie a może nawet gorzej jest w Danii i Szwecji – Malmo to Basra – tak mówią na nią jej mieszkańcy.

    • krolowa bona
      2 listopada 2017 at 02:15

      @Polak ze Szwecji….sytuacja ze Szwecji jest mi znana i szczegolna sytuacja w Malmoe ale w Danii ? Dunczycy sa tak restryktywni i prawie nikogo w 2015 i do teraz nie przyjeli,jakies zupelnie pojedyncze osoby,przynajmniej tak to przedstawiaja niemieckie media i publikatory,wprowadzili
      natychmiast zawieszenie
      porozumienia z Shengend i
      kontrolowali swoje granice i tez maja imigrantow ?…Ten problem w Niemczech to lezy w tym,ze tych imigrantow jest olbrzymia ilosc,oni juz teraz tworza wlasna,specyficzna kulture i z
      uwagi na to ze zyja w swoich grupach narodowych rozmawiaja po arabsku i coza tym idzie siedza w mentalnosci arabskiej,o jakiej to integracji wogole mozna mowic …? Kto i kogo ma integrowac…taki wielki problem sie zarysowuje…..

  5. krzyk58
    1 listopada 2017 at 13:42

    Niestety bajka się skończyła i z Zachodu znowu grozi nam zagrożenie,… Proszę posłuchać co w temacie ma do powiedzenia szef policji kryminalnej m.Hamburga, ustami p.Sklepowicza w niżej zamieszczonym wideoroliku od około 14:08 minuty. 9Wklejam ponownie)…Sklepowicz i Rola o zamordowaniu Jolanty Brzeskiej, upadku Kościoła i ataku na rodzinę królewską! https://www.youtube.com/watch?v=PjZrQPYRoJs
    Proszę nie zapominać o zagrożeniu nieustannie ‘w cieniu” płynącym do Polski
    z południowego-wschodu, a mamy nieciekawą także rzeczywistość.

  6. krzyk58
    1 listopada 2017 at 14:00

    ……….Media: Sprawcą ataku w Nowym Jorku jest 29-letni Uzbek. Do USA przyjechał w 2010 roku . Nie zapominajmy że
    miękkie podbrzusze’ Rosji to także beczka prochu, rosyjskie
    miasta -‘megapolisy” pod kątem zagrożenia obcą “kulturą’ niczym nie różną się od miast Zachodu – jadą na tym samym wózku..
    Ameryka posiała wiatr(wahabicki) skierowany przeciwko Rosji obecnie
    zbiera skutki tegoż.( Wcześniej był Boston….)

  7. Realista
    1 listopada 2017 at 14:07

    To zjawisko ma masową skalę i jest obecne w innych miastach może poza Dreznem i Lipskiem, w Kolonii, Dortmundzie i innych na zachodzie to prawdziwy horror. Normalni gangsterzy – noże, broń, narkotyki… terroryzm.

  8. yossarian
    1 listopada 2017 at 14:21

    We Francji jest podobnie, Marsylii rządzi armeńska mafia – olbrzymie pieniądze, olbrzymie…

  9. Kombat 44
    1 listopada 2017 at 14:55

    W Polsce bardzo nasiliła się przestępczość w wykonaniu ludzi zza wschodniej a konkretnie południowo – wschodniej granicy.

  10. wlodek
    1 listopada 2017 at 15:13

    Jak ruszą tzw.dobrowolcy z ATO,to to nie potrzeba nam uchodźców z Bliskiego Wschodu,a oni powachali prochu na Donbasie i nie będą propagować przyjaźni polsko ukraińskiej!.

  11. Erwa Erazm
    1 listopada 2017 at 17:57

    Czytałem że wydali prawie 10 mld Euro na pomoc dla starających się o azyl 🙂 Gdzie Niemcy mają w tym logikę?

  12. Rasta
    1 listopada 2017 at 20:11

    Bogaci Niemcy mieszkają na przedmieściach w zamkniętych i pilnowanych przez ochroniarzy osiedlach… Właśnie ze strachu i chęci izolacji.

  13. wieczorynka
    1 listopada 2017 at 21:29

    O podobnej sytuacji czytałam jakiś czas temu, że miała miejsce we Francji, czyli znaleziono pomieszczenie z dużą ilością wszelakiej broni, temat zostawiam bez komentarza.

    Natomiast uważam, że ludność cywilna nie powinna się dawać zastraszyć (o to chodzi rządzącym) natomiast korzystać z “broni” jaką jest kpina, bierzmy przykład z Wojaka Szwejka. Kpina ma swoją moc.

    • krzyk58
      2 listopada 2017 at 07:59

      Tylko że “wieczorynko”, szutki’ skończyły się dawno temu,
      zaczęły natomiast – schody i to mocno strome…generalnie,
      ‘innokulturowi” bywają ‘śmiertelnie poważni”, żartem/ironią
      niewiele ugrasz.

      @Rasta. Przed przeznaczeniem nie uciekniesz. Eto sut’ba… 🙂

      Przed przeznaczeniem nie uciekniesz
      Choć byś się prężył i starał.
      Niczym żuk w popękanej chitynowej skorupce
      Rozpaczliwie szukasz dziurki
      dla swych rozedrganych nóżek.
      Po długim szukaniu
      znajdujesz wejście do diabelskiej studni.
      I sięgasz dna szukając zła
      po wściekłych wirach rzek podziemnych
      Bo próbowałeś oszukać przeznaczenie… Przeczytane w “sieci’..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up