Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 listopada 2017

Niemcy i Francja dziwią się że inne kraję mogą mieć inne interesy?


 Niemcy i Francja dziwią się, że inne kraje mogą mieć inne interesy? Chociaż same bezwzględnie dochodzą do swoich własnych, oczywiście kosztem wszystkich innych. Niemcy zbudowały swoje bogactwo na eksporcie i bez sprzedaż nadprodukcji za granicą ich dobrobyt skończyłby się w ciągu roku. Francja wspiera swoje hipermarkety, odbierające miejsca pracy w drobnych handlu całej Unii, ale przeszkadzają jej pracownicy delegowani. Niemcy i Francja chcą Nordstream 2, inne kraje widzą w tym zagrożenie dla siebie.

Co najważniejsze, Niemcy i Francja chcą tak reformować Unię Europejską, żeby wzmocnić swoją supremację. W zasadzie chodzi o instytucjonalno-formalne zabezpieczenie stanu faktycznego, którego istotą jest to, że o Unii decydują, te dwa kraje.

Niestety oba kraje są głęboko pogrążone w kłamstwie, narzucanym społeczeństwom przez propagandę i obarczonym sankcjami prawnymi. Jeżeli ktoś się nie zgadza z oficjalną wizją rzeczywistości, może dostać grzywnę, stracić prace i mieć problemy z jej znalezieniem, albo po prostu iść do więzienia. Wysublimowaną formą ucisku obyczajowo-socjalnego jest odbieranie dzieci. Ta zadziwiająca forma zniewolenia była w pewnym okresie wprowadzana także w Polsce. Tylko zgodnie z zasadą – co kraj, to obyczaj – u nas za to, że rodzice byli biedni. Na Zachodzie, można stracić dziecko, jeżeli da się dziecku klapa lub rodzic jest tzw. homofobem i nie chce się zgodzić, żeby 12-to latek poddał się operacji zmiany/korekty płci.

Jeżeli jakiś kraj chciałby się nieco usamodzielnić, przykładowo zgłasza niewinny postulat opodatkowania wielkich powierzchni handlowych – to natychmiast słyszymy, że nie przestrzega się w nim demokracji, łamie unijne zasady i prawa oraz że cofa się do średniowiecza w pełni swojej ksenofobii i nienawiści do innych. Jeżeli zaś, kraj jest odważniejszy i np. nie zgadza się na narzucanie cenzury w życiu publicznym pod pozorem tzw. poprawności politycznej. To, natychmiast jest wrogiem numer jeden i nawet nie może wybudować ogrodzenia na swojej własnej granicy! Jak się znajdzie kraj, który mówi że to nie jest dobrze dla stabilizacji w Europie, jeżeli Niemcy i Rosja zbliżają się do siebie gospodarczo. Wiążąc się bardzo silnymi więzami, ponieważ ten związek rzutuje na sojuszniczą lojalność Niemiec względem możliwej rosyjskiej agresji – to jest już w ogóle koniec świata. Przecież każde małe dziecko nad Renem wie, że projekt Nordstream 1 i 2 to projekt czysto gospodarczy, a niemieckie uzależnienie się od rosyjskiego gazu, jest zupełnie przypadkowe. Uwaga – nie chodzi o to, że Niemcy mają rację i robią rozsądnie. Chodzi o to, jak to jest widziane przez innych. Europa to konsensus, a nie narzucanie swoich interesów innych. Przynajmniej formalnie.

Obserwując retorykę polityków Niemiec i Francji, musimy pamiętać, że to, co mówią służy wsparciu interesów ich krajów. Niestety nie zawsze tak jest z naszymi politykami. Wymiana retoryczna na temat praworządności w Polsce, to nic innego jak forma nacisku na nasze państwo, żebyśmy się ugięli przed interesami Zachodu. Uwaga – co do pewnego stopnia jest w naszym interesie. Ponieważ jeżeli chcemy korzystać z dotychczasowego paradygmatu półkolonii, to należy zachować spójność. To się po prostu opłaca z banalnego powodu – Zachód, poprzestaje na strategii soft, nie musi stosować strategii hard, żeby nami władać. Nie podoba się? To jest rzeczywistość i co na to poradzimy?

Jak na tą chwilę prawica proponuje na to, jedynie głośne upominanie się o kilka spraw podstawowych. Nie chcemy nielegalnych imigrantów, nie chcemy terroryzmu, chcemy kontroli własnych granic, chcielibyśmy pobierać podatki od zarabiających u nas firm – czy to są grzechy? Dochodzą do tego kwestie ideologiczne i cały szereg spraw oblanych pianą czarnego PR-u, w tym głównie sprawy dotyczące tzw. wolności. Jest to bardzo ciekawe w ogólnym ujęciu, zwłaszcza jeżeli przypatrzymy się sprawie z punktu widzenia zasadniczego pytania – gdzie są pieniądze? To, jest najważniejsze. Polityka jest kłamstwem i trzeba je tak przedstawiać, żeby było przekonujące. Musimy być bardziej przekonujący od wszystkich innych, przynajmniej na naszym własnym podwórku. Jak nastaną kłopoty, to ludzie którzy nawoływali do sankcji wobec Polski będą się wstydzić. Generalnie nie są warci nawet naplucia w twarz.

Wewnętrzna sytuacja w Niemczech nieco zmodyfikowała francuskie koncepcje europejskie. Nie będzie już tak łatwo dla pani Merkel, ale i tak osiągnie swoje główne cele. Na pewno będzie to Unia dwóch prędkości, co więcej będzie to Unia finansująca inno-kulturowych imigrantów, rozmnażających się na socjalu – za pieniądze, których Polska i inne kraje Europy Środkowej nie dostaną już w ramach środków pomocowych.

Czy w takich realiach chcemy dalej godzić się na swobodę przepływu kapitałów? Skoro oni chcą ograniczyć nam prawo do świadczenia pracy? Oni eksportują do nas wszystko, kupują u nas własność, my eksportujemy do nich tylko to, co chcą kupić i pracę. Jak przestaniemy eksportować pracę, to powstaje pytanie – czym to zbilansujemy? Nie można się bać Unii, w której będziemy płatnikiem netto. To jest tylko kwestia czasu.

Jeżeli Unia Europejska ma przetrwać musi się wzmocnić. Do tego potrzebuje wspólnej platformy politycznej, przeniesienia kompetencji na poziom unijny – kosztem krajów członkowskich, w tym Niemiec i Francji. Oba kraje, a dokładnie ich elity muszą to zrozumieć. Tak samo, jak oni mogą nam narzucać nielegalnych imigrantów i prawo do zabierania dzieci za klapsy, my możemy domagać się Krzyża i prawa do zachowania tożsamości. Jeżeli oni, tego nie rozumieją i wmawiają nam, że nasze wartości są obciachem, to niech nie mówią o wolności, równości i tej całej papce.

Tags: , , , , , , ,

26 komentarzy “Niemcy i Francja dziwią się że inne kraję mogą mieć inne interesy?”

  1. Inicjator
    31 października 2017 at 05:08

    Świetna ocena sytuacji.

    Nic dodać, nic ująć.

    Wysoka forma u Autora!

    Nikt tak nie może napisać, bo nikt nie jest obiektywny, jak Obserwator Polityczny – i to od lat.

    Gratulacje!

  2. jakub
    31 października 2017 at 07:36

    Autor niepowstrzymanie galopuje w swojej ksenofobicznej retoryce nie dostrzegajac rzeczywistosci i zmian w otaczajacym nas swiecie. Czy Unia nie pozwala polskiemu kapitalowi budowac sklepow wielkopowierzchniowych, czy zakazuje budowy gazociagu przez Atlantyk, czy zabrania modlic sie do naszego polskiego Boga, kochac bez wzajemnosci Ameryke, nienawidzic Rosji i muzulmanow i wieszac wszedzie krzyze ?

    MOŻE PAN TĄ KSENOFOBICZNĄ RETORYKĘ WYKAZAĆ? TO POWAŻNE OSKARŻENIE. JEŻELI TO SIĘ POTWIERDZI PRZERWIEMY WSPÓŁPRACĘ Z TYM AUTOREM. BARDZO PROSZĘ O OPINIĘ BO TO WAŻNE. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    • krzyk58
      31 października 2017 at 08:11

      @jakub.
      ……….ma oczy – a nie widzi. Ma uszy – a nie słucha….
      Tyle w temacie postrzegania otaczającej nas (nieco ponurej)
      rzeczywistości.
      NIESTETY, pozostało w naszym eurolandzie jeszcze nieco
      euroentuzjastów….

    • jakub
      31 października 2017 at 08:11

      Prosze uwaznie przeczytac tekst Autora. Obawa przed chcacymi nam jakoby zaszkodzic obcymi jest w co drugim zdaniu. Zeby bylo jasne nie mowie o mowie nienawisci tylko o obawie.

      SZANOWNY PANIE – TO JUŻ NIE MOŻNA WYRAŻAĆ OBAW? – OD KIEDY TO JEST ZABRONIONE? KAŻDY MA PRAWO DO OCENY SYTUACJI, ZDARZEŃ I ZJAWISK. JEŻELI TO PAN NAZYWA KSENOFOBIĄ, A CHWILĘ POTEM WYCOFUJE SIĘ PAN MÓWIĄC, ŻE CHODZIŁO PANU O OBAWĘ – TO O CO PANU CHODZI? PROSZĘ SWOBODNIE WYRAZIĆ SWOJĄ OPINIĘ – TYLKO Z WARTOŚCIOWANIEM PROSZĘ SIĘ DWA RAZY ZASTANOWIĆ. JESZCZE W RZECZPOSPOLITEJ MOŻNA WYRAŻAĆ SWOJE OBAWY I NIE MAJĄ ONE NIC WSPÓLNEGO Z JAKĄKOLWIEK FOBIĄ. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

      • jakub
        31 października 2017 at 09:24

        Panie Cenzorze. Pan myli pojecia, ja tylko czasami komentuje, niczego nikomu nie zabraniam w szczegolnosci Autorowi ktorego bardzo szanuje. Co nie zmienia mojej opinii o jego tekscie . Co do pojecia obawy to jej nieuzasadnione wystepowanie to po prostu fobia.

    • krolowa bona
      31 października 2017 at 11:58

      @jakub…uwagi komentatora @jakub i lezaca u podstaw owych.uwag analiza jest niezwykle trafna,gdyz UE ani zadne panstwo-czlonek UE nie zabrania Polsce niczego,stan faktyczny zaistnialy w Polsce jest przede wszystkich konsekwencja aktywnych dzialan samych Polakow i morderczej woli zaprzepaszczenia calkowitego dotychczasowego dorbku i materialne i mentalnego i zamienieniem sie w …no w co w odbicie Ameryki….w biblijna kraine boga..bo ja nie wiem…transformacji chcieli wszyscy po koleji i do tego teraz tu na forum OP krytykuja ja i sa zaskoczeni ustrojem kapitalistycznym….bez krytycznej analizy,na jaka wazy sie komentator @jakub nie bedzie zadnej swiadomosci o tym co sami Polacy zrobili i nie bedziemoglo byc mowy o jakichkolwiek korekturach….
      Owszem temat powyzszego felietonu jest drazliwy,ale niech sobie ktos wyobrazi Europe i UE bez Niemiec i bez Francji….to tego tempe biadolenie na krytyke i wole modyfikacji calej problematyki tzw.pracownikow delegowanych nie uwazam za konstruktywne i Polska sama chce byc chlopcem na posylki dla innych….albo bedzie zrownanie praw obywatelskich i praw socjalnych dla wszystkich obywateli panstw czlonkowskich UE albo jedni beda rozkazyeac a inni beda wykonywac na ich polecenie najnizsze prace i beda przy kazdej okazji i na kazdym forum narzekac na swoj ciezki los i na upokorzenia id innych,najwiecej jednak od Francji i Niemiec…prosze mi wybaczyc@WEB.JOZ. ale tak Pan to tu prefereruje i @krakauer takze..biadolenie,biadolenie,biadolenie..a jak ktos chce w powazny sposob ten stan rzeczy zmuenic spotyka sie takze nie tylko z dezaprobata ale z biadoleniem i lamentem na ciezki i beznadziejny los Polski i Polakow i na sklepy wielkopowierzchniowych,ktore Polacy wrecz uwielbiaja gdyz cierpia na “uzaleznienie konsumpcyjne”/”KaufRausch” i nawet nie chca sie w niedziele pozbawic mozliwosci odwiedzania ( niemieckich i francuskich ) “galerii handlowych….czyzby to nie najwyzszy czas spijrzec prawdzie w oczy i zaczac traktowac otaczajacy swiat powaznie i miec nieodparta wole jego orzemian i to w kierunku pasujacego Polsce a nie robic obroty obcych panstwach i dla obcego fiscusa…polscy tzw.pracownicy delegowani zasilaja kasy podatkowe i ZUS-u w panstwach obcych a polski fuscus i ZUS w zapasci ….co to za dyrdymaly ciagle wywracac kota ogonem…panie @WEB.JOZ. ?
      Za pomysly Macron’a piekne dzieki i bym sie od zaraz zajela jak mrowka urzeczywistnieniem wizji pracy dla swojego kraju,od zaraz….a nie od kiedys tam,jak nas juz tu nie bedzie…..

      • krzyk58
        31 października 2017 at 13:24

        @krolowa bona. ….gdyz UE ani zadne panstwo-czlonek UE nie zabrania Polsce niczego,stan faktyczny zaistnialy w Polsce jest przede wszystkich konsekwencja aktywnych dzialan samych Polakow… 🙂 Zawsze uważałem ze “krolowa’ zasługuje co najwyżej
        na miano ‘wesołka”, królewskiego błazna. Wyżej zamieszczoną opinią potwierdziła (moje) przypuszczenie….

      • wieczorynka
        31 października 2017 at 18:24

        @ Krzyk, UE niczego Polsce nie zakazuje tylko nakazuje i tu widzimy różnicę w nazewnictwie. A to, że UE spełnia rolę “wesołka” to już podaję przykład: Komisja Europejska ostatnio zajęła się na poważnie faktem czy zmieniać czas letni na zimowy i odwrotnie. Kiedy podejmie decyzję nie wiadomo jak na razie zbiera niezbędne dokumenty na podstawie których podejmie decyzję. Te wszystkie działania unijne odbywają się za ogromne pieniądze podatników wszystkich członków UE.

        Artykuł Autora uważam za bardzo trafny.

      • krzyk58
        31 października 2017 at 20:12

        @wieczorynka. “wieczorynka
        31 października 2017 at 18:24

        @ Krzyk, UE niczego Polsce nie zakazuje … Hmmm! 🙂 Czy (aby) na pewno, jesteś “wieczorynko” przekonana co do słuszności postawionej tezy?? http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/unia-europejska-zakaze-wedzenia-wedlin-w-polsce/xxsm5h4
        Więcej na kanale “youtube” u p.Kudlińskiego Naprawdę, ZAKAZÓW wychodzących z centrali eurokołchozu jest całe mnóstwo.. 🙂
        Poprzez formę nakazową TAKŻE można zrealizować różne cele
        także te “zabraniające” – zakazy , gdyż jest to system naczyń połączonych używa się
        do osiągnięcia wytyczonych celów właściwej dialektyki z czego słynie
        tworzona nowomowa w wykonaniu brukselskiego kołchozu.
        Pozdrawiam

    • Lech
      4 listopada 2017 at 18:52

      A ja się zgadzam z opinią Pana Jakuba. Ksenofobia i Narodowa Demokracja powoli staje się naszą rzeczywistością.
      Pozdrawiam.

  3. 31 października 2017 at 09:17

    A co na to Polka – rodowód z poznańskiego, nie chce nam Polakom pomagać i działać dla dobra starej ojczyzny dziadziusia. Wielu ludzi w Polsce uważa, że to nasz człowiek i nie tylko ONA, przecież nie na darmo ściągnęła malarza kominów. CIERPLIWOŚCI.

  4. wlodek
    31 października 2017 at 09:24

    Nie od dziś wiadomo,że świat należy do silnych i mądrych!Można obrażać się na rzeczywistość,tak jak to czyni obecna władza,lub znaleźć swoje miejsce w szeregu i mądrze z tego korzystać,Nasze położenie geograficzne zamiast dawać nam korzyści przynosi dzięki nie mądrej polityce pasmo klęsk.To nie oznacza że mamy bezkrytycznie,zgadzać się na uległość wobec interesom możnych tego świata.Rozsadek i umiar i dobrosasiedzkie stosunki to lekarstwo na nasze problemy,a nie wymachiwanie szabelką a później”Polacy nic się nie stało”.

    • krzyk58
      31 października 2017 at 14:02

      @wlodek. “Można obrażać się na rzeczywistość,tak jak to czyni obecna władza’
      Nietrafione. Obecna władza bierze byka za rogi, poprzednie
      “wszystko’ brały za dobra monetę, a już zwłaszcza poklepanie
      po plecach,taka forma dowartościowania naszej,ówczesnej lewicy
      przez możnych tego świata. Jakie to było poniżające…………..
      niejednokrotnie czułem się ogromnie zażenowany skalą czy próbami
      przypodobania się……..

      • wlodek
        31 października 2017 at 17:21

        A później 27:1,i kwiaty dla przegranych i pomoc banderlandowi.Ach jaki jestem zadowolony!

      • krzyk58
        31 października 2017 at 20:49

        @wlodek. 27:1. I co wynika z powyższego, że (może ) maja rację? 🙂
        Taż to, panie, czysto bolszewickie myślenie przeniesione w czasie i miejscu. Chwała p.premier..( powiem w zaufaniu,
        że już nie pamiętam o co “szło”) za stanowcze oponowanie. BO,
        większość nie zawsze ma rację, czasem wynika to tylko z własnych przekonań, nie do końca słusznych, które nie są podbudowane żadnym argumentem. Większość to grupa o podobnym toku myślenia, niekoniecznie słusznym, niestety, w dzisiejszych czasach, w większości krajów obowiązuje demokracja, czyli wybór czegoś przez większość. Tak więc zależny na jakim poziomie intelektualnym jest ta “większość”, dopiero wtedy można dyskutować o racji.
        Włodku – czy kiedykolwiek pisałem że popieram politykę PiSu
        – bezwarunkowo, w każdym calu? Pozdrawiam

      • wlodek
        31 października 2017 at 21:37

        Z tego wynika,drogi krzyku że jesteśmy sami jak palec!.Nigdy tak nie twierdziłem że bezwarunkowo popierasz politykę PIS,natychmiast faktem jest że przy ewidentnych błędach wolisz milczeć.

  5. Mikolaj
    31 października 2017 at 14:39

    Autor artykułu propaguje filozofię życiową Kalego, przedstawioną w powieści “W pustyni i w puszczy”, którą można scharakteryzować nastepującyms stwierdzeniami:

    – Kalemu ukraść krowę to zle.
    – Kali ukraść krowę to dobrze.
    W nawym wydaniu sedno tej filozofi można scharakteryzować opisem następujących wydarzeń.
    – Polska rezygnuje z zakupu francuskich helikopterów odbierając pracę francuskim robotnikom to dobrze.
    – Blokowanie przez Francję pracy dla polskich robotników delegowanych to zle.

    Gdyby kolejność zdarzeń była odwrotna, tzn. najpierw pracownicy delegowani potem helikoptery, to mogli byśmy powiedzieć Francuzom: Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. A przy kolejności jaka była, najpierw helikoptery potem pracownicy seonowi, to przysłowie o Kubie jest bardziej na rękę Francuzom.

  6. krolowa bona
    31 października 2017 at 16:27

    Hallo ludzie ! Dzisiaj 31.10’2017 w Niemczech wielki dzien swiateczny “Dzien Reformacji”,w dawnej NRD byl zawsze swietem konstytucyjnym i wolnym dniem od pracy,w tzw.Niemczech zachodnich tylko w gminach z przewaga obywateli wyznania protestanckiego az w koncu zniesli to swieta,niby bo bylo za duzo swiat i panstwo niby nie moglo sobie wiecej pozwalac na brak dochodow z tego dnia,jakby byl on dniem roboczym….ale w roku 2017 jest 500 lat reformacji…. przed 500-cioma latami Martin Luther przybij do wrot kosciola swoje tezy reform kk i rozdawal na rynku bulki glodnym….. z okzji tej rocznicy parlament juz duzo wczesniej ustalil dzien dzisiejszy jako wolny od pracy i wszedzie odbywaja sie uroczystosci…..wszedzie cichutenko i nie pracuja zadne maszyny budowlane….jakie to szczescie…..

    • krzyk58
      31 października 2017 at 20:25

      https://marucha.wordpress.com/2017/10/21/ciemna-strona-marcina-lutra/ …… “krolowo”, (obywatelko niemiecka)…. północ Niemiec,zwłaszcza b.enerdovo = prusactwo, Nam Polakom – kojarzy się…. Niemcy z duszą to katolickie południe Bawaria,Badenia-Wittembergia etc.
      A swoją drogą podziwiam indolencję/hucpę “krolowej”… 🙂
      Pozdrawiam

      • krolowa bona
        1 listopada 2017 at 00:56

        @krzyk58…a ja indolecje komentatora @krzyk58 podziwiam…..pomijajac Monachium (samo poludnie Bawarii) i Würzburg (sama polnoc Bawarii) oraz palac rodziny von Turm &Taxis w Regensburgu cala reszta z Norymberga i Augsburgiem jest wyznania lutheransko-protestanckiego,podobnie w Badenii-Wittembergii wiekszosc to protestanci,katolicy sa w przewadze tylko w Rheinland Pfaltz /Nadrenia Pallatynat z Moguncja /Mainz/i Koblencja /Koblenz/oraz NordRhein-Westfalen /Polnocna Nadrenia -Westfalia z Kolonia,Düsseldorfem,Duisburgiem ,Dortmundem,zreszra tam to co drugi to z Polski od moze i 200 lat,byli gornicy zaglebia wega kamiennego Ruhry ….jaksienie wie,to sie nie podskakuje jak latrerek w butonierce,”osoby nie widac a glosno szczeka”….

  7. krzyk58
    31 października 2017 at 20:56

    Sklepowicz i Rola o zamordowaniu Jolanty Brzeskiej, upadku Kościoła i ataku na rodzinę królewską!
    https://www.youtube.com/watch?v=PjZrQPYRoJs&t=886s

  8. Miecław
    31 października 2017 at 22:51

    No jak mogą się temu nie dziwić, że ich neo-kolonia, chce realizować własne interesy.? Przecież nie po to kiedyś posyłano dary dla Polaków via kościół, jak Indianom do rezerwatu, aby teraz z tymi “Indianami” mieli się liczyć w polityce gospodarczej.

    To po raz kolejny dowodzi naszego totalnego zniewolenia ekonomicznego. Inteligentni Polacy wiedzieli co nas czeka i jakie faktycznie interesy mają Niemcy oraz inne stare kraje UE. Szkoda tylko, że styropiany wspomagane przez kk tego nie wiedziały. Teraz jest za późno narzekać na hipokryzję i zakłamanie zachodu. To jest ich świadoma polityka od tysiąca lat.

    • krzyk58
      1 listopada 2017 at 08:44

      @Miecław.
      O pakcie Jaruzelski – Rockefeller. 25.09.1985r. – słyszał??
      Rozumie ‘Miecław” dlaczego opcję Narodową (PRON-y, itp.) Jaruzelski potraktował niczym piąte koło u wozu, a postawił na (korowską) lewicę laicką… wszak zawsze bliższa koszula ciału.
      Finałem czego było dogadanie się obu lewic laickich przy
      kanciastym stole.I mamy to co mamy………………………..

      • Miecław
        1 listopada 2017 at 23:02

        @krzyk58. Słyszałem doskonale i przychodzą mi do głowy dwa-trzy scenariusze.
        Pierwszy – Jaruzelski był całkowitym zdrajcą, który tylko czekał na nadarzający się moment w historii, aby zwrócić “jaśnie państwu” i kk władzę w Polsce, odtwarzając system kapitalistyczny. Nawet dla mnie jest to teza mało prawdopodobna.
        Drugi – to Jaruzelski jakoś musiał ratować Polskę po zaplanowanym upadku ZSRR i oprzeć się na jakiejś opcji politycznej, a zachód przymusił go do pójścia na układ z nimi w zamian za gwarancje bezpieczeństwa, jego i nomenklatury, co jest bardzo prawdopodobne, bo kraj był wykańczany przez sankcje i opozycję styropianową a ludzie buntowani przez kk. Wybrał więc opcję pokojową bez walki, zdradzając opcje Narodową i podobno zwalniając z wojska tych, którzy się nie godzili na zmiany systemowe w Polsce. Jako były żołnierz?, zapewne o tym wiesz więcej ode mnie.
        Trzeci – Jaruzelski nie znalazł dostatecznie silnej opcji Narodowej, o której piszesz, aby uratować kraj i poprowadzić go Chińską drogą kapitalizmu państwowego z silną władzą “komunistyczną”, której u nas w zasadzie nie było, a kraj był wykańczany przez sankcje, opozycję i kk, więc dalsze działania, są takie jak w scenariuszu drugim. Na PZPR na pewno nie mógł się oprzeć, bo większość z elity to byli marni karierowicze i tchórze (są to wnioski z własnego powiatu, więc mogą być krzywdzące dla wielu osób w skali kraju, za co przepraszam, ale tak to widzę), nie to co “Partyzanci” z PPR.

        Jeżeli masz jakieś tezy i scenariusze uzupełniające to napisz, jestem ciekaw.

      • krolowa bona
        2 listopada 2017 at 07:07

        @Mieclaw…z analiza co do Jaruzelskiego zgadzam sie,scenariusz nr.3…J.nie nalazl dostatecznie silnej opcji narodowej a kk robil “cyrk” a sankcje “zachodu”chcialy Polske przydusic do sciany i ja zmasakrowac niby jako tame przed “czerwona zaraza” ze wschodu….oni maja do dzis “migawy” na ten temat

  9. Anton
    16 listopada 2017 at 08:26

    Przecież ten tekst jest napisanych nie przez Polaka – niektórych zdań nie da się zrozumieć… coś wam mało Putin- jjjjj płaci…. Jebana agentua….

    SZANOWNY PANIE JAK CHCE SIĘ PAN PRZEKONAĆ PROSZĘ ZGŁOSIĆ SIĘ DO REDAKCJI ZA POMOCĄ POCZTY ELEKTRONICZNEJ – NIE MAMY NICZEGO DO UKRYCIA. SERDECZNIE POZDRAWIAM WEB. JÓZEF.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up