Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 października 2017

Co i komu przeszkadza modlenie się Polaków?


 Co i komu przeszkadza modlenie się Polaków? W ostatnich dniach mieliśmy do czynienia z bardzo ciekawą formą publicznej modlitwy – setki tysięcy ludzi wierzących, miały modlić się na granicach Polski, w tym również w portal lotniczych. Polska została otoczona łańcuchem modlitewnym. Jakby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości, to jest katolicki kraj, w większości ludzi wierzących i praktykujących. Dlatego, tego typu przedsięwzięcie nie powinno dziwić, ani wsparcie ze strony przedsiębiorstw publicznych i licznych instytucji. Mechanizm jest prosty – większość preferuje, takie a nie inne zachowania i państw swoimi możliwościami je wspiera.

Ateiści i innowiercy mogą również domagać się wsparcia ze strony państwa dla swoich przedsięwzięć, a państwo powinno je wspierać proporcjonalnie do wagi i znaczenia ich wspólnot. Naprawdę nie ma w tym niczego nadzwyczajnego, to prosta konsekwencja faktu, że państwo uznaje i szanuje prawo do wyznawania religii przez swoich obywateli. Godzimy się na zjawisko, wspieramy je, nawet umowami międzynarodowymi i całym systemem prawnym, to nie ma co się dziwić, że jest ono publicznie wyrażane. Podkreślmy ponownie – nie ma w tym niczego dziwnego, nadzwyczajnego, ani szczególnego.

Rodzi to jednak pytanie o model relacji państwo – religie? Szczególnie istotne w kraju, gdzie Premier jest matką jednego z oficjalnych przedstawicieli jednego z Kościołów, a jego hierarchowie mają bardzo duże, wręcz olbrzymie znaczenie w życiu publicznym.

Wypracowanie modelu relacji, który ciągle ewoluuje jest konieczne, jeżeli wszyscy mają być traktowani równo i sprawiedliwie. Chodzi o to, żeby państwo kogoś nie wspierało bardziej, chociaż to jeszcze można zaakceptować, zgodnie z paradygmatem większości. Nie można jednak się zgodzić na sytuację, w której, mniejszość miałaby być stygmatyzowana i prześladowana. Szczególnie ten ostatni aspekt jest bardzo ważny, zwłaszcza dla państwa prawa.

Generalnie ateiści nigdy nie mieli łatwo. W zasadzie w każdej kulturze i w każdej cywilizacji byli na cenzurowanym (celowy eufemizm), w praktyce najczęściej byli po prostu zabijani. Agnostycy podobnie, Święta Inkwizycja i jej godni naśladowcy we wszystkich epokach historycznych, nie bawili się w rozróżnianie takich didaskaliów. To domena filozofii, dzisiaj już spłaszczona – smartfony mobilne, nie sprzyjają zgłębianiu treści.  

Trudno jest żyć w warunkach dominacji ideologii, której się nie uznaje. Jednak trzeba sobie zadać pytanie – czy życie w warunkach braku ideologii podbudowanej religijnie, w ogóle jest możliwe? Na Zachodzie religię stopniowo zastępował konsumpcjonizm, do czasu aż pojawili się masowo wyznawcy religii inno-kulturowej. Gwałtowny wzrost tej grupy społecznej i jej homogeniczność powodują, że już nie można mówić o ateistycznych społeczeństwach zachodniej Europy. Mówimy o społeczeństwach, które zderzają się z wprowadzeniem do swojej postchrześcijańsko-ateistycznej rzeczywistości, nowych elementów religijności i obrzędowości. Do tej pory nieznanych, ale ze względu na skalę zapotrzebowania nowego społeczeństwa – dominujących! Są landy w Niemczech, gdzie inno-kulturowe święta religijne są świętami powszechnie obowiązującymi. Czy o to walczyli ateiści osłabiający Chrześcijaństwo? Nie trzeba wiele, wystarczy porównać tolerancję Chrześcijan na dowolne formy ateizmu z tolerancją dominujących nurtów religii inno-kulturowych. Porównanie jest jednoznaczne i musi dać do myślenia nawet największym przeciwnikom tradycyjnej na tym kontynencie religii.

Religia chrześcijańska jest największą spuścizną starożytności, która stworzyła podstawy naszej percepcji rzeczywistości i samookreślenia się wobec otoczenia i samych siebie. Gdyby Unia Europejska opierała się w jakiejś części na chrześcijaństwie, to byłaby o wiele bardziej trwała. Proszę zwrócić uwagę, że to właśnie brak spójnej ideologii dominującej powoduje, że nie ma Wspólnoty. Niestety czy to się nam podoba czy nie, nie da się zbudować prawdziwej Wspólnoty, bez wspólnego kodu kulturowego, a jego elementem jest religia. Można się z tym nie zgadzać, można to negować, co więcej można się temu przeciwstawiać, jednak nie można nie uznawać rzeczywistości. Ponieważ na utopię nas nie stać, już wiele razy próbowaliśmy tworzyć jej różne permutacje, zawsze się to kończyło dramatycznie. Tym razem może być podobnie.

Dlatego nie ma co odrzucać religii, ani jej negować, trzeba uznawać rzeczywistość taką, jaka ona jest. Licząc na stopniową ewolucję społeczeństwa i jego stosunku do religii. Zresztą to już widać, albowiem największym długoterminowym przegranym rewolucji dobrej zmiany w Polsce jest jeden z Kościołów, który tę zmianę stale wspiera. Zmierzamy w tą samą stronę, co Czesi, tylko jesteśmy przesunięci w czasie o jakieś 70 lat.

Tags: , , , ,

21 komentarzy “Co i komu przeszkadza modlenie się Polaków?”

  1. Inicjator
    9 października 2017 at 05:28

    A może tu chodzi o zapraszanie do wspólnej modlitwy z “inno-kulturowymi”, ale po drugiej stronie granicznego szlabanu?

    Poza tym, w tej “inno-kulturowej” religii jest większa dyscyplina i żarliwość w odprawianiu modłów – do tego 5 razy dziennie!

    Taka rywalizacja w modlitwie.

    Tego ZACHÓD już nie rozumie i nie potrafi.

    My, w naszym Nadwiślańskim Macondo, gdzie panuje magia, mity i legendy – jesteśmy lepiej przygotowani do konfrontacji z “obco-kulturową” religią i towarzyszącym jej obrzędom.

    Ten modlitewny łańcuch powoli dotrze do świadomości Europy.

    Da do myślenia.

    I chyba o to w tym wydarzeniu chodziło.

    Amen.

  2. Emeryt z Toporu
    9 października 2017 at 05:31

    To zadziwiające, że Zachodnie media milczą o muzułmanach modlących się na ulicach ich miast, ale czepiają się Polaków…

  3. Karmazynowy Trufel
    9 października 2017 at 05:55

    Znana zasada – Polaków można się czepiać, ciapatych nie bo to rasizm…

  4. Prawda Boli
    9 października 2017 at 06:13

    “publicznej modlitwy”
    Raczej publicznego i masowego BLUŹNIERSTWA. Modlitwa która nie jest skierowana do Boga Jedynego jest najwyższym stopniem bluźnierstwa i grzechem śmiertelnym. Jest tylko JEDEN BÓG i nie ma żadnych bogiń (Maryja w różnych wersjach) czy bożków (tysiące świętych).

    • Kogo boli tego boli
      16 października 2017 at 01:38

      Dla ‘inno-kulturowych’ już sama sprawa z Trójcą Świętą jest bluźnierstwem i politeizmem, co, hmm, nie jest przez nich zbyt mile widziane. W którym miejscu uważasz, że Biblia lub nauka Ojców Kościoła nazywa Maryję boginią? Chrześcijaństwo świętych od Boga odróżnia dość zasadniczo.

      Inna sprawa, że to co jest świętością a co bluźnierstwem jest nieraz sprawą kultury i obyczaju. W Polsce już za Piastów były wątpliwości, czy imię Maria nie jest zbyt święte aby mogli je nosić ludzie, podczas gdy na Półwyspie Iberyjskim i w Ameryce Płd. za pobożne uchodzi nadanie dziecku imienia Jezus. Podobnie polskiej flagi raczej nikt nie umieści na stroju kąpielowym czy klapkach, a Gwieździsty Sztandar…

  5. krzyk58
    9 października 2017 at 07:59

    MI nie przeszkadza,gdyby nie niektóre elementy antyrosyjskiej
    histerii(nie znam szczegółów) mocno eksponowane głównie przez lewacko-liberalne przekaziory,byłbym – ZA!!
    Natomiast jestem mocno zażenowany “kuklinowszczyzną sroków”, czyli liberalnego lewactwa patrz, konfidenckie hołdy do kosmopolitycznego, trockistowskiego zachodu.
    Czas ucieka – a PiS nic nie robi(zdarta mietła?) w temacie czyszczenia post-liberalno-
    – lewicowej stajni Augiasza, jaką jest “któraśtam” RP. Czyżby także był elementem stajni??

    • jerzyjj
      9 października 2017 at 09:50

      NIE ,,MI,, TYLKO ,,MNIE,, !!!

      • krzyk58
        9 października 2017 at 12:35

        🙂 Dzięki za przypomnienie, i to już po raz wtóry, podobnież, do trzech razy sztuka. Przyzwyczajenie – drugą naturą powiadają co bieglejsi w mowie i piśmie…pierwsza uwaga dotyczyła, o ile prawilno przypominam – ‘goowna kręcącego się w “przerębli”. Nieprawda’ż??

  6. wlodek
    9 października 2017 at 08:15

    A nie lepiej i taniej od razu powrót do Średniowiecza?Ziemia płaska,inowiercy na stos,jeden Bóg,jedna Prawda,jeden Król?Polska od morza do morza!

  7. jerzyjj
    9 października 2017 at 09:47

    OBUDŹ SIĘ POLSKO!!!
    Tak sobie obserwuję kościół katolicki. Jego wiernych, kapłanów, hierarchów. Analizuję czasami jego historię i dogmaty. Obserwuję jego wyczyny te z przeszłości i te teraźniejsze. Z coraz większym zdumieniem zastanawiam się jak to możliwe, że coś tak absurdalnego i tak mocno w sumie skierowanego przeciwko człowiekowi może w tak masowym wymiarze egzystować i tak trwać przez niemal dwa tysiące lat trzymać władzę nad umysłami ciągle tak ogromnej rzeszy ludzi. Bo czymże była jest i zapewne jeszcze długo będzie ta przedziwna instytucja. Bo kościół katolicki jest instytucją. Jest instytucją i jedną z największych na świecie sekt wyspecjalizowanych w doskonałym praniu mózgów owieczkom swoim. Jest instytucją i sektą zarazem, mroczną i tajemniczą w jakiś ciemny sposób. Czym jest tak naprawdę ten potężny twór trzymający władzę nad umysłami ogromnych mas ludzkich? Przecież zawsze był jest i chyba będzie wrogiem zapiekłym wszelkiego postępu, rozwoju nauki, oświecenia i wolnej myśli. To kościół katolicki z kobiety czynił przez wieki całe istotę gorszą, niższą i nieczystą. To on ledwo narodzone i niczego nieświadome dzieci przywłaszcza sobie rytuałem zwanym chrztem. To jego hierarchowie przez wieki całe czynili kobiecie krzywdę niewyobrażalną. I trwają w swoim uprzedzeniu do dzisiaj hołubiąc i broniąc swojego patriarchalnego tworu. To kościół katolicki z erotyzmu jego całego piękna uczynił mroczny i czarny grzech. Seks, miłość wolną, piękną, pełną doznań duchowych i zmysłowych sprowadził do ohydnego podziemia ludzkiej świadomości i trzyma tam świadomość swoich wyznawców do dzisiaj. To kościół katolicki do perfekcji doprowadził sztukę fałszerstw, kłamstw, przeinaczeń. To on przez wieki całe tworzył dogmaty, prawa jakieś wynaturzone wmawiając maluczkim boskie w tym sprawstwo. To kościół z boga uczynił pamiętliwego, złośliwego kata karzącego na lewo i prawo za wszystko i wszędzie i strącającego do wymyślonego przez kościół piekła bez opamiętania wszystkich, którzy mu pod rękę wpadną. To kościół wymyślił celibat. Jeden z najbardziej chorych i wynaturzonych pomysłów, jaki sobie można tylko wyobrazić. Posunął się nawet do super bzdury wymyślając niepokalane poczęcie i pozbawiając matkę Chrystusa – czołowej przecież postaci kościoła – wszystkich pięknych cech erotycznej kobiecości, macierzyństwa, miłości nie tylko zmysłowo – cielesnej, ale i duchowej. To kościół wreszcie jeszcze do nie tak dawna prowadził krwawe krucjaty nawracając niewiernych krwawo ogniem i mieczem na łono jedynie słusznej wiary. To kościół katolicki wsławił się takimi wynalazkami jak święta inkwizycja, palenie na stosach wolnomyślicieli, ludzi nauki, sztuki, oświecenia i postępu. To kościół katolicki zapisał się niezwykłą wręcz chciwością i pazernością gromadząc majątki i dobra nieprzebrane nie ustając w tej działalności nigdy. Tak sobie myślę czasami ja ateista zatwardziały, że bóg to musi być jednak istotą niezwykle dobrą, mądrą i tolerancyjną albo go po prostu nie ma. Inaczej sobie nie potrafię wytłumaczyć jego milczącej zgody na wyczyny kościoła, który imieniem tego boga się przecież pieczętuje. Chyba, że ten bóg rzeczywiście jest taki, jakim go kościół katolicki przedstawia. Kościół katolicki to instytucja wciąż zaborczo aktywna. Nigdy nie spoczywa na laurach. Kościół katolicki w Polsce przepuszcza totalną ofensywę. Czuję się osaczony religią, kościołem wyznawcami jedynie słusznej religii. Jest wszędzie. W prasie, telewizji, radiu. Jest w szkole, w urzędach i na ulicy. Wciska się do mojego domu i łóżka. Nie mogę wysłuchać wiadomości bez informacji o poczynaniach biskupów, kardynałów, księży, papieża. Co tydzień jakieś ważne kościelne wydarzenie zajmuje łamy oficjalnych mediów. Co miesiąc jakaś ważna rocznica związana z JPII. Co pół roku następny wspaniały film o JPII. Im dalej od śmierci JPII tym więcej cudów, których rzekomo był autorem. Wszędzie krzyże, pomniki, tablice upamiętniające, dzwony, święte relikwie, cudowne obrazy, płaczące Madonny, cuda na kominach, drzewach i na szybach w blokowych oknach. Kraj prześciga się w budowaniu coraz większych krzyży, pomników, dzwonów i świątyń. Pielgrzymka goni pielgrzymkę. Młodzież wędruje tam i z powrotem pod szczupakiem czy też karpiem w Lednicy. Nawet na plaży w Międzyzdrojach pełno młodych ludzi ubranych w koszulki z napisem Pokolenie JPII. Co druga ulica to ulica JPII. Prawie każda szkoła to szkoła JPII. Szpitale JPII lub prymasa tysiąclecia. Jak grzyby po deszczu rosną świątynie projektowane przez pijanych cukierników. Naród wali niewyobrażalne pieniądze na budowanie, co raz to wymyślniejszych i absurdalnych budowli sakralnych. Nowi władcy Polski, którzy wygrali właśnie wybory zamierzają swojego boga i wyznanie wprowadzić do konstytucji, praw, prawodawstwa i ustawodawstwa. Wszystkie decyzje polityczne, ekonomiczne i gospodarcze zaczyna podejmować się tylko w obecności hierarchów kościoła. Instytucje kościelne i przykościelne stoją poza prawem i nad prawem. Nie obowiązują ich żadne prawa państwa Polskiego. Nie płacą podatków. Nie muszą się rozliczać ze swoich dochodów, przychodów i wydatków. Kościół decyduje o kształcie i formie oświaty i szkolnictwa. To kościół decyduje o życiu i zdrowiu kobiety ciężarnej. To proboszcz kształtuje kręgosłup moralny lokalnych społeczności. Zastępy dewotek i bigotów w moherowych beretach stanowią o wartościach moralnych społeczeństwa To, co wczoraj było po prostu śmieszne dzisiaj staje się normą społeczną. Żyję w państwie wyznaniowym. Moher w triumfalnym marszu zajmuje coraz to nowe pozycje. Czuję się osaczony dominującą w tym kraju religią. Jestem wystraszony szturmem kościoła katolickiego, który wciska mi się powoli wszędzie. A przecież wydawało mi się, że państwo polskie miało być państwem świeckim z wyraźnym rozdziałem kościoła od państwa. Widać tylko mi się tak wydawało. Zastanawiam się, kiedy na ulicach pojawią się kościelne komanda. Taka religijna policja. Brrrrrr…………………skóra mi cierpnie. Pozdrawiam wszystkich ludzi wolnych od uzależnień religijnych.

    • Wojciech
      9 października 2017 at 21:06

      jerzyjj, Czy Ty też podniosłeś paluchy w V? Teraz tu zupa się już wylała. Gdyby jednak gdzieś tam był Bóg, np na jakiejś chmurce, to widząc to co tu się dzieje podwinąłby nogawkę i kopnął to całe towarzystwo w dupę.

  8. Inicjator
    9 października 2017 at 14:36

    Polska to jak na razie – kraj.

    Nikt nikogo (jeszcze) nie “rozlicza” z uczestnictwa w Mszach Świętych, jak kiedyś z obecności na pochodach 1-szo Majowych …

    Macondo trwaj!

    • krzyk58
      9 października 2017 at 16:39

      jak kiedyś z obecności na pochodach 1-szo Majowych …

      Hmmmmm…. ??

  9. Adam
    9 października 2017 at 15:06

    Jestem mocno wierzącym w Boga. Pojmuje Kościół zdecydowanie inaczej od Pana Jerzyj . Ma wiara opiera się na wierze w Boga Jedynego i Jego Wszechmocy i czyms co wierni i religia określa – NIEPOJETY. Powtórze jeszcze raz słowa Einsteina- Jeszcze nikt nie udowodnił , że Bóg jest, ale też nikt nie udowodnił , że GO nie ma. Sam godzę się z wiekszoscia pana spostrzeżeń i uważam je za trafnei słuszne.

    To mi jednak wiary w BOGA, nie podkopuje i nie zachwieje , gdyż doskonale pojmuję , czym jest wiara, a czym jakakolwiek gnoza. Mój BÓG jest dla mnie Jedyny , BóG MOŻE WSZYSTKO , a ja odczuwam dumę i radość z tego , że jestem dzieckiem jak i wszyscy i wszystko Jego dzieckiem i wzajemnie się miłujemy, a ON zawsze mnie wspiera i nigdy , nie pozostawia samego Zas JEGO NIEPOJETOSCI , nie kontestuje, bom tylko malenki , nędzny pył.Cieszy mnie mimo wszystko , że Pan o istnieniu boga , nie pisze z zaciętością-NIE!. O krk tej prawdy , która Pan wypisał tak wiele, można jeszcze nieco dorzucić i ja tez znam jeszcze sporo negatywnych , nawet gorszących przykładów.

    Nie mam jednak na celu podkopywania wiary u katolików, bo wielu mogłoby mnie zle odczytac i nie wszyscy katolicy , myslą podobnie do mnie.Powtarzam , że od Koscioła pojmowanego przeze mnie , większość mnie często gorszących katolików , bardzo rózni , co nie oznacza , abym kogokolwiek inaczej myślącego , uznawał zaraz za wroga. Modlę się do mego BOGA codziennie i zwyczajnie z nim NIEWIDZIALNYM także , rozmawiam . Zawsze o proszę też GO o LEPSZE ZYCIE na tej Ziemi, dla wszystkich żyjących na niej Ludzi, bez względu na ich narodowośc, kolor skóry i wyznanie , poglądy i samą wiare i Religie , która wyznają i pielęgnują. Bo zrozumiałem co oznacza, że mój BÓG JEDYNY, JEST-MIŁOŚCIĄ.

    Przepraszam każdego kogo być może uraziłem swym wywodami , ale nie będę nikogo przepraszał , za mą wiarę W JEDYNEGO BOGA, z kilkoma jeszcze , ogólnie dla Nas Maluczkich , NIEPOJETYMI-przymiotnikami.A w mej tolerancji i tak wielkiej nietolerancji tak wielu rzeczy w krk, jest po prostu , BOŻA MOC.Jestem tylko dla małego przykładu za tym , aby CHRZEST , jeden z Sakramentów , przyjmowany był dobrowolnie przez człowieka, dopiero po wejściu w dorosłośći wdłg. mnie Kosciół , winien GO udzielać po ukończeniu 21-go roku życia.

    Jak już pisałem niemal wszystkie Panskie Prawdy i spostrzeżenia , uważam za własne , a wiarę w BOGA , mimo to zachowam na zawsze i uważam to za dzielność na codzien w mowieniu tego publicznie, TYLKO NA KORZYŚĆ BOGA. daleko mi od misjonarza i bigota, mam uważam swe wykrystalizowane i stałe poglądy , ale te sa dla mnie, akurat niepodważalne i święte.

    Zarówno jak uważam ja mam prawo głosić swoje, własne, tak tez nie mam prawa podważać , innych , odmiennych poglądów i opinii, zdecydowanie różniących się od moich . To BÓG, dał nam własną wole . I to jest minn. nasza i własność i wolność, skromniej- Swoboda.Niech żyje wolność , wolność i swoboda, chciałoby się zaśpiewac , ale taką pointa , strywializowałbym , całą treść.Dziękuję i Przepraszam.

    • Prawda Boli
      9 października 2017 at 18:34

      Skoro wierzysz w Boga Jedynego to dlaczego uczestniczysz w masowych bluźnierstwach i diabelskich obrzędach Kościoła Katolickiego? Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał to by się w grobie przewracał!.
      Kto dał KK prawo usunięcia jednego z dziesięciu Przykazań Bożych!?
      Usunięto je ponieważ przeszkadzało w zarabianiu pieniędzy na obrazkach i odpustach.

  10. krzyk58
    9 października 2017 at 15:40

    Dlaczego “jerzyjj” ogranicza do katolickiego? Denerwujące jest
    to niezmienne “kopanie sie w doope”(masturbacja) niektórych
    kom.w temacie wyznania rzymsko-katolickiego. 🙂
    Napisz coś z jajem w temacie “wiary i świętych ksiąg’, np. strasznych
    braci w wierze – tam to dopiero bełkot antyludzki. Nu, do dieła…
    Reasumując: “jerzyjj” zmień płytę……..
    Jak znam życie, rozwinie się za ‘minutku” wątek adoratorów
    – “europejczyków w każdym calu”.

  11. wieczorynka
    9 października 2017 at 19:08

    Ja poczekam na efekty tego modlenia się wzdłuż granic i dopiero wówczas podziękuję/ złożę gratulacje itd.

    Na pochodzie 1-Majowym byłam jeden raz w swoim życiu ,rozdawali pomarańcze za uczestnictwo. Pokwitowałam pomarańcze – sztuk trzy i poszłam do domu. Nikt mnie w pracy nie szykanował z tego powodu.

    Szykan z powodu nie mania religijności na razie też nie ma, jak będzie w przyszłości,a to się jeszcze okaż powiedział…
    Piszą w sieci, że bilet na “różańcowe modlenie się” kosztował 1,- PLN, zapłacą więc podatnicy ale to drobiazg w porównaniu do tak szczytnego celu.

  12. Miecław
    9 października 2017 at 23:00

    Problemem nie jest wiara i ewentualne modlitwy/medytacje. To sprawa indywidualna każdego człowieka. Państwo świeckie gwarantujące pokojowe współistnienie różnych religii (opinia papieża Franciszka) jest dorobkiem społecznym lewicy laickiej, która wywalczyła prawa człowieka, w tym prawo do wolności sumienia i wyznania, aby nigdy religie już nie dzieliły społeczeństw będąc zarzewiem wojen oraz dyskryminacji. Gdy upadnie państwo świeckie na nowo religie zaczną wojnę o dominację nad światem i społeczeństwami, takie są fakty i nauka płynąca z historii. KK prozelityzm ma zapisany jako nakaz w prawie kanonicznym, na podstawie którego każdy katolik jest zobowiązany do nawracania i ewangelizacji innowierców i niewierzących.

    Problemem jest zamknięcie się ludzi religijnych w mistyce ograniczającej racjonalne myślenie i prowadzące do fanatyzmu.

    Problemem jest prozelityzm kościoła dominującego, który swoje dogmaty narzuca całemu społeczeństwu oraz jego polityczna działalność.

    Nie zgadzam się z tezą felietonu, że: “Gdyby Unia Europejska opierała się w jakiejś części na chrześcijaństwie, to byłaby o wiele bardziej trwała.”
    To nie religia niszczy unię, a kapitalizm. Sam konsumpcjonizm nie jest stylem życia naszych czasów i zachodnich społeczeństw tylko i wyłącznie XX-XXI wieku. Z podobnym konsumpcjonizmem tylko dla wybranych stanów (duchowieństwa, szlachty i magnaterii, potem burżuazji) mieliśmy do czynienia w okresie feudalnego średniowiecza aż do II RP również w Polsce, a religia to sankcjonowała. Prawda jest taka, że żadna religijność nie powstrzyma konsumpcjonizmu, jest wręcz odwrotnie, zwłaszcza w katolicyzmie, gdzie religijność może go wręcz napędzać. Jest to bowiem religia “łatwa”, mało “wymagająca” od swych wiernych, z uwagi na rozgrzeszenie praktycznie wszystkich grzechów (ewentualnie kwestia ceny). Tak było też w przeszłości co odnotowano nawet w starożytnych kronikach ukazujących, jak pod wpływem kapłanów szerzyła się rozpusta w krajach chrześcijańskich (nie mam czasu teraz szukać i cytować, ale może kiedyś znajdę i wpiszę).

    Problemem jest brak nauczania etyki niezależnej i lewicowego laickiego socjalistycznego stylu życia (bez lewackich dewiacji), które od dzieciństwa powinno być wdrażane. W Polsce mamy naszą oryginalną etykę niezależną Tadeusza Kotarbińskiego, jego prakseologię i filozofię dobrej roboty, ale nikt tego nie naucza na poziomie programowym szkół podstawowych i średnich, a nawet wyższych. Na lekcjach religii uczy się bezrefleksyjnie dogmatów i modlitw, a nie uczy prawdziwej etyki chrześcijańskiej – dzieci nie znają (bo im katecheci i księża nie polecają do nauki) przewodnika duchowego prawdziwego chrześcijanina, czyli “O Naśladowaniu Chrystusa” Tomasz a Kempisa. Z tak nie ukształtowanym społeczeństwem nie mamy szans na osiągniecie wyższego poziomu życia. Jest bardzo proste przełożenie, które każdy może sprawdzić na mapie świata – otóż społeczeństwa najbardziej egalitarne i opiekuńcze, a prze tym bogate, są najmniej religijne. Tam gdzie dominuje religia jest zwykle bieda (pomijam niektóre kraje arabskie, zawdzięczające swój dobrobyt tylko zasobom ropy, bo gdyby nie ona, byłaby bieda z uwagi na religijny zamordyzm).

  13. Adam
    9 października 2017 at 23:02

    “Prawda Boli”. Głowa boli gdy się Pana czyta .Czlowieku, szanuj bliźniego, jak siebie samego.Czy akronim krk, jest Panu znany?

  14. Miecław
    9 października 2017 at 23:12

    TO JEST AUTENTYCZNY PROBLEM:
    “Pokolenie, które wyrośnie w bogojczyźnianej szkole pod znakiem Radia Maryja i żołnierzy wyklętych i w kościele religii o tyle „katolickiej”, że katyńskiej, smoleńskiej i przedmurnej, jako żywo nie będzie bazą społeczną dla jakiejkolwiek demokracji, dla świeckiego państwa multi-kulti otwartego na świat. To pokolenie żyć będzie w Okopach Trójcy Świętej, oswojone jeśli nie z dyktaturą, to z autorytarnym paternalizmem.
    Autorstwo: Mirosław Karwat”
    Źródło: Strajk.eu
    https://wolnemedia.net/gora-lapiduchy/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Religia i państwo

Scroll Up