Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 października 2017

Automatyczna aktywizacja szkodników spraw państwowych przez agenturę wpływu


 Nie ma przypadków, na pewno nie ma przypadków w mediach, zwłaszcza w naszym kraju, gdzie media są zagraniczne, głównie  niektóre niemieckie i parówkowe. Po prostu przypadki w takich kwestiach jak – autonomizacja Śląska się nie zdarzają. Jest czymś niesamowitym, jak błyskawicznie nastąpiła automatyczna aktywizacja szkodników spraw państwowych przez agenturę wpływu. To jak  publikując informacje o kwestii autonomii Śląska zadziałały niektóre media w Polsce, jaki  nadano sprawie rezonans, jaka nastąpiła proliferacja, to naprawdę niesamowite. Można mówić o ujawnieniu   się mechanizmów promocji półprawd i kreowania faktów medialnych w mediach w naszym kraju.

Jest rzeczą niesłychaną, żeby w kontekście Katalonii, natychmiast cała sieć mediów niemieckich w Polsce, opublikowała serię artykułów pokazujących adnotacje o ruchach separatystycznych i dążeniach autonomistycznych w Europie. W której oczywiście jest niesamowicie uwypuklona kwestia Śląska. Przy czym nawet doszło do tak perfidnej manipulacji, że jak zaznaczano Śląsk na mapach, to zaznaczano cały w granicach historycznych, jeszcze z czasów Rzeszy. Chociaż jak wiadomo, ewentualne dążenia autonomistyczne Ruchu Autonomii Śląska dotyczą Górnego Śląska. 

Jest to kwestia oczywista, perfidna, dwuznaczna i nie pozostająca żadnych wątpliwości, jeżeli chodzi o cele przekazu. To przerażające, że w naszym państwie tego typu manipulacje są możliwe i to na tak masową skalę. Czego jednak oczekujemy, jeżeli media w dominującej większości są niemieckie? Trzeba o tym mówić wprost i w sposób jednoznaczny – niektóre niemieckie media w Polsce, w sposób nadzwyczajny, natychmiast wyeksponowały kwestię autonomii Śląska, jak tylko pojawiła się kontekstowa okazja. Potem już poszła lawina – komentarzy w mediach społecznościowych, w mediach, oczywiście komentarzy pod artykułami na poczytnych portalach. Wylała się fala nienawiści, zawiści i wyraźnie widać w niektórych przypadkach – moderowanego przekazu, mającego na celu zdenerwowanie ludzi i wywołanie zamętu. To zadziwiające, że niektóre portale wyłączają możliwość komentowania jeżeli chodzi o np. Mniejszości seksualne lub inno-kulturowych terrorystów i zabójców, a nie ma żadnego powodu, żeby siać wrogą państwu propagandę. Jest to niesamowite, klasyczny przykład działań obliczonych na samozniszczenie, przez rozsiewanie negatywnych komunikatów sterujących opinią publiczną.

To nie jest wolność słowa, co prawda ona obejmuje głoszenie nawet głupich opinii, jednakże w tym przypadku – jeżeli mówimy o mediach w Polsce, które w dużej części są własnością podmiotów zewnętrznych, które mogą być zainteresowane wpływem na kształtowanie opinii w wymienionej sprawie – to już nie jest wolność słowa, a na pewno to nie jest swoboda wypowiedzi. To bardziej przypomina m.in. to, jak nasi sąsiedzi sterowali dyskusją w Polsce w okresie rozbiorów. Wyglądało to wówczas mniej więcej tak samo, tj. czynniki zewnętrzne, sponsorowane przez władze krajów otaczających, opłacały wydawanie agitek, wezwań, czy nawet naukowych artykułów w ówczesnych publikatorach naukowych. O tym, jak to Polska nie potrafi się sama rządzić, a monarchowie krajów sąsiednich mają uzasadnione prawa do określonych terytoriów na jej obszarze.

To, co ujawniło się w przypadku kwestii autonomii Katalonii, to nie są przypadki. To mechanizm, który został tak zaprogramowany, żeby na tego typu zagadnienia się aktywować. To nic nadzwyczajnego, w mediach są analogiczne mechanizmy, mające wyczuloną uwagę na np. kwestie mniejszości seksualnych, zagadnienia genderowe i inne, których lansowanie jest promowane przez zainteresowane czynniki wpływu. W wielu przypadkach po prostu pieniądze decydują, w innych ideologia. Jednak to co dotyczy kwestii rozsadzania spoistości wewnętrznej poszczególnych krajów, jest niczym innym jak po prostu wojną hybrydową i to w czystej postaci. Klasyka działań wpływu publicznego, być może tajnej dyplomacji i najnowszych zdobyczy PR i marketingu politycznego.

Widać, te mechanizmy – ujawniły się. Oczywiście redaktorzy tych szmatławców, będą twierdzić, że to nic innego, jak tylko kontekstowe nadążanie za ujawnionym trendem. Jest kwestią racji stanu, czy zaakceptujemy taką argumentację, albowiem tutaj chodzi o spokój społeczny w Polsce i przyszłość naszego kraju. Wrzucenie teraz do polskiego kociołka kwestii autonomii dla Śląska, to jest zupełne szaleństwo i ostatnia rzecz jakiej potrzebujemy. Przy czym uwaga, co jest bardzo ważne dla zrozumienia przekazu – nie oceniamy tutaj tego zagadnienia merytorycznie, już kilka razy odnosiliśmy się do tych zagadnień, które w kontekście ducha regionalizacji i kompetencji dla samorządów są w większości jak najbardziej słuszne. Kwestię roszczeń autonomistów można rozładować, przyznając kompromisowe kompetencje, zwiększające uprawnienia wszystkich regionów w kraju. Warto się wczytać, w to co proponują, powtórzmy – w dominującej części, to jest rozsądne i jak najbardziej zgodne z modelem pogłębiania samorządności. Jednakże nie można tego robić w taki sposób, jak to jest lansowane przez media, ponieważ doprowadzimy się wszyscy pod ściany, gdzie kolejnym ruchem w sekwencji zdarzeń będzie rozlew krwi, a to jak wiadomo niczego nie rozwiązuje. To tylko ostateczne skomplikowanie sprawy.

Państwo, politycy, przedstawiciele elity (pożal się Boże) oraz przede wszystkim służby specjalne powinny się tym mechanizmom promocji i proliferacji treści anty państwowych interesować ze szczególną uwagą. Obecny stan, w którym można robić ludziom wodę z mózgu i dzieje się to w dominującej części mediów, a jest inicjowane przez część mediów niemieckich i parówkowych w Polsce – jest niedopuszczalny. Będziemy tego żałowali. Uwaga, nie chodzi o działania twarde, tylko o działania inteligentne, wysublimowane i miękkie – na zasadzie, skoro ujawniliście się i „wy tak”, to „my tak”. W całym tym kontekście postulaty dekoncentracji i repolonizacji mediów nabierają nowego znaczenia, to musi być sprawa priorytetowa. Sytuacja w której 60% mediów w kraju jest w rękach zagranicy, w tym kraju, któremu może zależeć na tym, żeby w Polsce wybuchło piekło – nie może być dłużej akceptowana. Zwłaszcza, że w innych krajach Unii Europejskiej istnieją w tej kwestii bardzo odmienne regulacje od naszych braków jakichkolwiek regulacji, warto korzystać z ich wzorców.

W trakcie wojny było takie powiedzenie, że „Tylko świnie siedzą w kinie”. Niestety prasa gadzinowa rozchodziła się wówczas w olbrzymich nakładach, była skutecznym elementem manipulacji zniewolonym społeczeństwem okupowanej Polski. Ten mechanizm jak widać, nadal się sprawdza. Przerażające jest to, że dla niektórych z tych mediów pracują znowu Polacy. Powtórzmy – widać automatyzm działań, to musi być powstrzymane. 

Tags: , , , , , ,

19 komentarzy “Automatyczna aktywizacja szkodników spraw państwowych przez agenturę wpływu”

  1. tatanka 07
    5 października 2017 at 05:05

    Media parówkowe swoje zrobiły…

    • krolowa bona
      5 października 2017 at 08:21

      @tatanka07…media parowkowe t.z. jakie lub czyje ? Media wujka /od Hot-Dogow / zza duzej wody ? Ja troche z innej parafii i czasami nie rozumiem grypserki…

  2. Inicjatorop
    5 października 2017 at 05:36

    To była i jest zawczasu przygotowana kampania.

    Czekali tylko na sygnał.

    Do tego Komisja posła Mularczyka, mająca wyliczyć, ile to bilionów Euro są nam winni Niemcy w ramach repatriacji wojennych.

    Czyste Macondo!

    Macondo ze sterowaniem z zewnątrz.

    Amen.

  3. Henryk z Hamburga
    5 października 2017 at 05:43

    tez to zaobserwowalem, to szokujace do czego doszło w niemieckich mediach w Polsce. Powinni być wyrzuceni z Polski, wybiórcze gówno też

    • krolowa bona
      5 października 2017 at 08:52

      @Henryk z Hamburga….no jasne,ze z uwagi na wewnetrze niebezpieczenstwo winna byc tym wszystkim polskojezycznym rozmaitym mediom zabrana koncesja czy licencja albo akredytacja i winny byc czym predzej wywalone z Polski /Persona non gratta / i to bez wyjatku,urabianie opinii publicznej w celu oderwania regionow lub wywolania wojny domowej nie moze byc tolerowane…autor wspomina w tekscie,ze inne panstwa maja w tej kwestii bardziej rezimowe regulacje i trzymaja je sztywno w codzienej praktyce…najwyzsza pora,by stalo sie tak i w Polsce…
      Co do elit (…”pozal sie Boze…”) to duch czasu, fenomenologia socjologiczna i mamiejce na calym swiecie…po zdradzie klasy robotniczej przez B.Clintona, T.Blaier’a, F.Mitterand’a, G.Schröder’a ( wczoraj znowu o tym we francuskiej TV i w “arte”) i calkowitemu poddaniu sie neoliberalnej dokrynie zaczal se upadek elit,taka degrengolada i klasa robotnicza i dopadajaca ich od nowa nedza w tym min.szalejaca znowu gruzlica czy tam “zaraza plucna z Madagaskaru”…zwraca sie do swojego wroga klasowego tzn. do skrajnej prawicy narodowej…podawano przyklady….,takim znamiennym jest sukces Marine Le Pen i
      France Nationale,…D. Trump, V.Orban,J.Kaczynski…a wiec wszedzie ta sama spiewka…we Francji to jest obecnie walkowany taki oto temat: czy Macrone jest prezydentem bogaczy czy prezydentem biednych…gdyz zwalnia bogaczy z podatkow,liberalizuje rynek.pracy i mowi,ze ta droga bogacze beda miec pieniadze na inwestycje i nowe miejsca pracy…ludzie we Francji siedzieli przy duzym stole w codziennym Polic TalkShaw “28 Minuten” i nie mogli ustalic kogo Macron preferuje….jakos nagromadzone bogactwo nie dociera do biednych…..no w Polsce,w Niemczech,we Wloszech,w Usa tez bogactwo nie dociera do biednych…..dziwne ,co,nie ?

    • Wojciech
      5 października 2017 at 10:44

      Henryk, Na szczęście to gówno samo pada, pozbawione forsy Sorosa i dojnej krowy państwowych firm. Niestety na ich miejsca wchodzą jeszcze gorsze, bo katolickie i niemieckie.

  4. awkzim
    5 października 2017 at 07:52

    Jest to trochę płacz nad rozlanym mlekiem świadczący o bardzo krótkiej pamięci. W mojej ocenie wszystko zostało zaczęte w Kosowie. Były osoby przestrzegające przed otwarciem puszki Pandory, jednak bieżąca polityka była istotniejsza. teraz to są tylko konsekwencje, uruchamiane w momencie istotnym dla decydenta.

    • daniel
      5 października 2017 at 17:27

      Zgadzam się z Panem. Kości zostały rzucone właśnie wtedy i Polacy to zaakceptowali. Traktaty o granicach? Powiedziano wtedy, że to tylko papier.

  5. Miecław
    5 października 2017 at 09:20

    Szanowny Panie Krakauer moje gratulacje za fantastyczny i jak dziś potrzebny felieton. Niech Polacy sobie wreszcie uświadomią co zrobili własnemu krajowi styropiany i kk. Przypomnę niedawny:
    “List biskupów jak w roku 1965
    Autor artykułu stwierdza, że list podpisany przez pięciu polskich biskupów jest “czołowym atakiem na antyniemiecką kampanię narodowo-konserwatywnej, rządzącej partii PiS, która jeszcze do niedawna mogła być pewna poparcia przeważającej części Kościoła katolickiego w Polsce. Biskupi upominają, że nie wolno zaprzepaścić zebranego w minionych latach kapitału dobra we wzajemnych relacjach między społeczeństwami, narodami i państwami. Dlatego wyrażają nadzieję, że “osoby, które odpowiedzialne są za nasze państwo i międzynarodowe relacje, będą uwzględniać procesy pojednania które już się dokonały i będą budować je na tym kapitale”. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/faz-o-liscie-biskupow-czolowy-atak-na-antyniemiecka-kampanie-pis/kzznyfq – 09.09.2017.
    Narzuca się pytanie, czyje interesy reprezentuje kościół??? Bo przecież biskupi nim rządzą.Czy Polscy katolicy zdają sobie sprawę ze szkodliwości przynależności do kk, który jako instytucja być może reprezentuje obce, a nie polskie interesy.

    Kolejny przykład z 2015 roku, gdzie: “Podczas audycji mniejszości niemieckiej na falach Radia Olsztyn w wywiadzie z reżyserem Pawłem Siegerem kilkakrotnie mówiono o „polskich obozach koncentracyjnych”.
    Sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne” pojawiło się kilkukrotnie w trakcie niedzielnej audycji mniejszości niemieckiej. Padły one w kontekście ofiar komunistycznych represji podczas wywiadu z reżyserem Pawłem Siegerem, twórcą kontrowersyjnego filmu „Polskie obozy koncentracyjne”, którego publiczne wyświetlanie w katowickim kinie „Rialto” promował w 2012 roku Ruch Autonomii Śląska, kierowany przez Jerzego Gorzelika. Dotyczył on ofiar represji komunistycznych i obozów, które powstawały na Śląsku od końca II wojny światowej, wyraźnie sugerując, że były one świadomym elementem rzekomego represjonowania Ślązaków przez Polskę.
    „Pruska tragedia to nie są te masowe morderstwa dokonywane na ludności cywilnej, to nie są masowe gwałty, to nawet nie są rabunki, których się dopuszczali żołnierze radzieccy. To wszystko to nie jest tragedia pruska. (…) (Pruska tragedia) to 25 lutego 1947 likwidacja państwa Pruskiego (stało się to dekretem nr 46 Alianckiej Komisji Kontroli – PAP). Z politycznej mapy świata zostało usunięte państwo, nielegalnie, z pogwałceniem prawa międzynarodowego. (…) Rozpoczęła się długofalowa repolonizacja państwa. Do macierzy powróciło coś, co do tej macierzy nigdy nie należało” — powiedział Sieger, którego zdaniem powinien nadejść „koniec chowania się”.
    „Niech Polacy, niech Ukraińcy wiedzą, że to nasza ziemia, nasze Prusy, nasza tradycja. Trzeba walczyć o swoje” — dodał Sieger.
    Jak poinformował przewodniczący rady programowej Radia Olsztyn Ireneusz Iwański, o sprawie poinformowano Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, która ma przeanalizować wszystkie audycje wyemitowane w tym roku w języku niemieckim. Z kolei Mariusz Bojarowicz, redaktor naczelny radia wyraził „ubolewanie” powodu zaistniałej sytuacji. Audycja mniejszości niemieckiej została zdjęta z anteny, zaś radiostacja zamierza wyemitować przeprosiny oraz serię audycji historycznych.” Więcej pod tym linkiem i proszę przeczytać sobie komentarze: https://kresy.pl/wydarzenia/polskie-obozy-koncentracyjne-w-audycji-mniejszosci-niemieckiej/

    W miejscowej prasie w dawnych Prusach, też pojawia się dużo publikacji o “cierpieniach” niemieckich oraz ma miejsce wychwalanie ich gospodarki pruskiej. Cel jest jeden – wmówić Polakom, że po pierwsze: bezprawnie zajmują te tereny, mają się czuć nie u siebie. Po drugie – ocieplić wizerunek Niemców jako dobrych “panów”, którzy powinni wrócić na te tereny.
    Jak dla mnie dopuszczenie do czegoś takiego jest zdradą polskiej racji stanu i trzymam kciuki za PiS, aby zrobili z tym porządek.
    Na szczęście ten redaktor podobno został odwołany.
    http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/leszek-sobanski-prezesem-radia-olsztyn-mariusz-bojarowicz-odwolany#

    • krolowa bona
      5 października 2017 at 10:31

      @Mieclaw…prawie nie do wiary…
      Zaskakuje mnie,ze mimo,ze obowiazujace w Polsce powszechnie wyznanie nosi nazwe rzymsko-katolickiego a nie np.polsko-katolickiego ( na podobienstwo np.kosciola anglikanskiego ) i jego siedziba jest panstwo Watykan,ktore
      wysyla tu swoich pracownikow i
      ambasadorow ludzie nie kapuja,ze ci wyslanicy z Watykanu reprezentuja polityczne interesy Watykanu,polegajace na rozrzeszeniu i utrzymaniu swoich klasowych,feudalnych pozycji i swoich wplywow politycznych na przyszlosc,ktora ma gwarantowac ich pozycje…odzyskanie latyfundiow z dobr panstwowych.i prywatnych oraz alimentacja z podatkow publicznych…czy to nie cisnie sie na umysl i ludzie nie dostrzegaja co tu jest grane…”Katolizismus ist Faschizmus” tak bylo i jest i bedzie,bez kk ani Moussolini ani Hitler nie mogli by dojsc do wladzy i juz wogole nie byli by w stanie tej wladzy utrzymac…nawet nie chce otwierac roli kk w Hiszpani i Konquistadorow podczas mordow calych ludow i kultur i
      kolonizacji glownie Ameryki oraz wojny domowej po wyzwalaniu sie koloni z pod jarzma kk i bezwzgledna faszystowska dyktatura generala Franco az do konca lat 70-tych XX wieku….

      • krzyk58
        5 października 2017 at 13:28

        “krolowo”. Mówisz – masz… http://www.polskokatolicki.pl/ 🙂
        Dlaczego “krolowo” nie dostrzegasz zła tam gdzie jest absolutne, a
        wyszukujesz – (prawie) nieistniejące.
        Z czego wynika taki światopogląd?
        Może czas nazywać rzeczy po imieniu? Polecam uwadze pierwszy link
        z godz. 12:05…

      • Miecław
        5 października 2017 at 23:15

        @krzyk58. Kurde ale mnie zaskoczyłeś. Przyznam, iż nie wiedziałem że taki kościół narodowy istnieje. Jeżeli ten kościół faktycznie opiera się na wartościach ściśle chrześcijańskich i nie podlega żadnemu ośrodkowi władzy zagranicznej, czyli Watykanowi, to Polscy katolicy na początek powinni wszyscy się tam przenieść. Bóg ten sam, wartości chrześcijańskie te same, więc różnicy nie ma, ale pozbywamy się za jednym zamachem destrukcyjnych zagranicznych wpływów.

    • Wojciech
      5 października 2017 at 10:40

      Miecław, Jak się więc okazuje tylko system Polski Ludowej, mimo tysiąca wad, był odpowiedni dla tego narodu. Naród istniał i rozwijał się w sposób niespotykany w swojej historii. Niestety z pomocą kościoła, CIA, Sorosa i własnej naiwności i głupoty padł, przyciśnięty własną nieudolnością i podłością. Obawiam się, że na zawsze.

      • Miecław
        5 października 2017 at 23:08

        Ano racja Wojciech. Teraz nikt nie chce pamiętać że m. in. od zera odbudowano kraj i przemysł, spłacono odszkodowania za nacjonalizację w ramach umów indemnizacyjnych zagranicznym posiadaczom kapitału z II RP, zlikwidowano analfabetyzm i z elektryfikowano kraj, pobudowano infrastrukturę drogową i to wszystko bez zachodnich pożyczek do 70-roku.
        Jak to możliwe, że przez 45 lat PRL z “octem na półkach” sklepowych przybyło nas 14 mln obywateli, którym państwo wobec zobowiązań ideologicznych musiało zapewnić miejsca pracy i mieszkania.
        Ci “komuniści” z PRL byli jacyś nienormalni chyba:-) Nic interesów nie umieli robić:-) Tylko sprawiedliwość i równość im była w głowie, zamiast oddać ją bogu i kościołowi, a samemu zająć się biznesem, to nie, męczyli nas tak na tym occie przez 45 lat:-)

  6. krzyk58
    5 października 2017 at 12:05

    Słusznie pan zauważył, 🙂 ” Na szczęście to gówno samo pada, pozbawione forsy Sorosa i dojnej krowy państwowych firm. ”
    Lewactwo pozbawione forsy donatora- ‘filantropa” szybko padnie na ryj.Mam taką nadzieję,BA! więcej niż nadzieję!! Jestem przekonany…
    Czekam na konkrety – zakaz działalności na terytorium PR “naszych jurgieltników”,
    tak jak to miało miejsce w Rosji, Białorusi czy choćby na Węgrzech.
    https://bialyrasizm.pl/siec-organizacji-pozarzadowych-sorosa/

    http://www.dzienniknarodowy.pl/8740/soros-wylozyl-milion-zlotych-na-inicjatywy-pro-a/

    • wieczorynka
      5 października 2017 at 16:59

      Krzyku, wszystkie informacje zawarte w linku odnośnie Fundacji Batorego i samego Sorosa posiadałam już wcześniej z różnych artykułów, które gdy poskładasz to pasują do siebie jak puzzle.
      Wymienione tam i finansowane z zewnątrz fundacje nie mają nic wspólnego z lewicą. To, że przedstawiają się jako lewicowe nie jestem w stanie temu zaradzić. Lewicowość to przede wszystkim ukierunkowanie na innych czyli tych co potrzebują pomocy.
      Pozdrawiam

      • krzyk58
        5 października 2017 at 18:20

        @wieczorynka. Na jakiej podstawie można przyjąć ,iż owi podczepieni
        pod jurgielt nie są lewicą? Powie “to” p. “Duńczykowi” Zandbergowi? A może
        – “zbierającym podpisy ‘panienkom proaborcyjnym”…?
        To ONY są “lewicą”, jedynie słuszną. BO,eurolewicą solą ‘tego kraju”. .

        Przecież walczą zawzięcie o wyzwolenie kobiet, tudzież innej menażerii z uporem godnym…

        Lewicowość…hmmm! Jaki odcień? BO, LAICKA ma się świetnie,
        gdy już “wyprowadzono sztandar”, można do woli romansować
        z korowską ,”solidarnościową” lewicą.Sami swoi…czerwono – różowe
        szakale… https://www.youtube.com/watch?v=yoOeKjU2h48
        Innej nie ma i (prawdopodobnie) nigdy już nie będzie. Pozdrawiam

      • 5 października 2017 at 21:20

        Wieczorynko,ja tak się czuję jak lewica w Polsce,czyli NIE najlepiej!Ale gdyby nie ten stanowczy lekarz już by mnie nie było!Jak i nie byłoby Polski po 44 ,gdyby sanacyjno pańska i kościelna prawica utrzymała władzę!To se ne vrati pane krzyk!Pozdro!Dorobek PRL to NIE sukces kościelnych braci i “pańskich synów”,a awansu społecznego robotników i chłopów,dobrych sojuszy i Lewicy!!!

  7. leming
    5 października 2017 at 18:57

    Główny problem tkwi w tym, ze nasza wierchuszka polityczno-rządowa żle definiuje zagrożenia dla Polski. A raczej przyjmuje definicje zagrożenia podawane im przez obcych.Sądziłem że formacja aktualnie rządząca będzie inna, inteligentna, patriotyczna.Że szybko się nauczy jak jest naprawdę.Ale pomyliłem się,nadal tkwimy w mule.Np. kanclerz Merkel wpuściła do 80-mln. Niemiec 1 mln nachodżców z Afryki. Natomiast aktualnie rządzący 40-mln. Polską ? wpuścili 2 mln. nachodżców z Ukrainy.( A twierdzili że sprowadzą polaków ze wschodu) proszę porównać proporcję. Nie wiem czy jesteśmy jeszcze Polską czy terenem kolonizacji.Ciężko być w dzisiejszych czasach polskim patriotą, nigdy nie było łatwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up