Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

12 grudnia 2017

Niepodległa Katalonia nie jest w interesie Unii Europejskiej


 Niepodległa Katalonia nie jest w interesie Unii Europejskiej, niestety zgniłe hiszpańskie jajo się wykluło. Hiszpania właśnie podminowała Europę, nie tylko swoimi niespłacalnymi kredytami, ale przede wszystkim tą nieszczęsną secesją Katalonii. Uwaga, nikt tutaj nie odmawia prawa Katalończykom do samostanowienia, to jest ich wewnętrzny – hiszpańsko-kataloński problem. Z naszej perspektywy naprawdę jest to nawet mniej ważne, niż to co się dzieje na Ukrainie i to o wiele mniej ważne. W istocie to, czy Hiszpania jest jedna, czy są dwie Hiszpanie – nie ma z naszej perspektywy żadnego znaczenia.

Jednak, to co się tam stanie ma kolosalne znaczenie dla Unii Europejskiej. Jak na tą chwilę Europa milczy, udając że się nic nie stało – tam, kogoś „być może” spałowano, ale to wszystko. Referendum nielegalne, poniżej quorum – nie ma tematu na poziomie spojrzenia legalistycznego. Jednak politycznie, właśnie podpalana jest Europa, ładnie podłożono podpałkę, polano benzyną a panowie z fajnym, dużym miotaczem płomieni – stoją już za rogiem z odpalonym palnikiem i czekają, żeby to podpalić. Jest przerażająco źle – Europa jest zagrożona.

Unia europejska to Unia państw. Nikt, żaden rząd, nie może przeciwstawić się polityce dowolnego rządu, chociaż jakby chcieli, to by się mogli doszukać nadużycia przemocy, złamania praw człowieka i to oprotestować. Jednak tego nikt nie zrobi, ponieważ rządy są pragmatykami. Jeżeli ruszy się Hiszpanię i Katalonia wyjdzie z Unii, to będzie natychmiast problem z jej członkostwem w Unii Europejskiej.

Katalonia ma pełną zgodność prawną z Unią Europejską, co więcej – ma wspólną walutę Euro i jest w Strefie Schengen. Odłączając się od Hiszpanii – natychmiast powinna zgodnie z traktatami stracić członkostwo w Unii Europejskiej, albowiem członkiem jest Hiszpania. Kropka – nie ma żadnej alternatywy i nadinterpretacji. Rząd Polski już powinien zgłosić zapytanie do Komisji Europejskiej co z Erasmusem? Nie ma żartów, za chwilę tam może być wojna domowa – i nic na to nie poradzimy. Brexit, przy rozpadzie Hiszpanii, to nic, maleńki pikuś.

Zmanierowane zachodnie elity, w ogóle nie będą wiedziały co z tym zrobić, bo jak Unia by uznała Katalonię, jako swojego nowego członka, oczywiście jakimś sposobem – olewając weto Hiszpanii. To Hiszpania natychmiast ogłosi wyjście z Unii i będą problemy, o jakich się nam nawet nie śniło. Od Gibraltaru, poprzez miliardowe deficyty banków, które lokowały na Balearach kasę niemieckich i francuskich emerytów.

Poza tym, w kolejce jest fragment Włoch – tzw. Padania (i inne). W Belgii w ogóle najchętniej by się rozstali na pół. We Francji – Korsyka. Na Słowacji – całe Południe (węgierskie). W Wielkiej Brytanii jest Szkocja. W Polsce może być sztucznie napompowana kwestia Śląska. Jest jeszcze więcej regionów, którym marzy się autonomia – niepodległość i status quo w ramach Unii Europejskiej. To znaczy, żeby zostało tak, jak było, ale żebyśmy byli niepodlegli. Nie da się mieć biletu do fajnego kina, jeżeli nie chce się na niego zapłacić. Właśnie w tym kontekście secesja Katalonii, chociaż w pełni uzasadniona historycznie i po ostatnich wydarzeniach także społecznie, nie jest w interesie Europy, a ściślej nikogo w Europie, poza potencjalnymi secesjonistami.

Jest jeszcze jeden aspekt tego problemu. Otóż nie jest tajemnicą, że Europa jest poddana władzy Niemiec przy współudziale z Francją. Hiszpania była krajem mającym duże znaczenie w Unii. Jeżeli jej ludność się zmniejszy, a pojawi się nam „druga Belgia”, bo mniej więcej tyle ludności ma Katalonia, będziemy mieli w konsekwencji zupełnie nową, bardzo ciekawą sytuację. I to bez znaczenia, czy Katalonia wejdzie do Unii, czy nie, bo po osłabieniu Hiszpanii – trzeba będzie przeliczyć głosy.

Katalonia ma własny demokratycznie wybrany rząd, jest w strukturach autonomicznych Hiszpanii. Zapowiedziano strajk generalny, marsze, okupacje budynków. Co jest szczególnie ważne, struktury siłowe Katalonii nie są już uznawane za godne zaufania przez Madryt. W retoryce wykorzystywane są kluby sportowe, zderzenie klubu z Barcelony i z Madrytu może spowodować rozlew krwi, ponieważ z drugiej strony także nie brakuje emocji. To się musi skończyć niepodległością Katalonii, jest tylko kwestią czasu – kiedy.

Czy możemy sobie wyobrazić sytuacje, w której Unia Europejska będzie się domagać od swojego członka uznania secesji części swojego terytorium? Hiszpańska Konstytucja nie pozostawia żadnych wątpliwości jak całą sprawę interpretować. W ogóle nie ma żadnej dyskusji, jednak fakty są faktami. Spałowano ludzi, butowano (dosłownie) Kobiety, starców – naprawdę poważne sprawy, brutalność bez uzasadnienia w większości przypadków. Tego się nie zapomina, nad takimi zachowaniami władzy nie przechodzi się do porządku dziennego. Proszę zwrócić uwagę na powściągliwość w ocenie sytuacji ze strony pani Merkel. Tylko, że tego problemu nie da się zamieść pod dywan. Brexit jest szokiem, a problemy Hiszpanii, mogą być gwoździem do trumny Unii Europejskiej jaką znamy.

Można tylko mieć nadzieję, że w obliczu realnych problemów od nas się dosłownie odczepią, ze swoimi poronionymi problemami i sztucznie kreowanymi sytuacjami. Mają właśnie poważny i realny problem, który przespali – do póki go nie rozwiążą, mogą zmienić nazwę na „Unia Hipokrytów”. W przypadku Hiszpanii, dosłownie każdy scenariusz jaki będzie jest zły lub jeszcze gorszy.

Tags: , , , , , , ,

14 komentarzy “Niepodległa Katalonia nie jest w interesie Unii Europejskiej”

  1. Wernyhora
    3 października 2017 at 05:03

    Hańba Europy, po prostu hańba, cynizm i kłamstwo.

  2. Inicjator
    3 października 2017 at 05:41

    Unia Hipokrytów – to oddaje istotę problemu!

    A co z poprawnością polityczną, gdy piętnowane jest “złe spojrzenie” na osobę o innym kolorze skóry, wobec brutalnego fizycznego bicia dziesiątek tysięcy Katalończyków?

    Co z prawami secesji wschodniej części Ukrainy, skoro Katalonia czy Szkocja ma prawo do odrębności?

    Zakłamanie potężne, nawet filozofia Międzymorza z Super Mocarstwem “MACONDO” nad Wisłą – tego nie ogarnie.

    Amen.

  3. W. Mędrzec
    3 października 2017 at 05:57

    Belgia też się rozpadnie. Oni tam chcą się wydzielić, bo nie chca utrzymywać muzułmanów… Bruksela – miasto gdzie 70 % dzieci na porodówkach ma na imię Muhhamed lub Fatima

  4. jkl
    3 października 2017 at 06:45

    Katalonia będzie. Poza unią, autor ma rację pisząc o Erasmusie

  5. leming
    3 października 2017 at 14:38

    Eeeeeeetam, zawsze jest wyjście. Co jest potrzebne do zdyscyplinowania ludzi i postawienia ich w stan najwyższego patriotyzmu, aby porzucili narzekania na rzeczywistość ? Ano mała udana patriotyczna wojenka. Reżim Generałów w Argentynie, jak się zaczął sypać to co zrobił ? zajął Malwiny, przynajmniej próbował 🙂 A w Rosji, dlaczego społeczeństwo pogodziło się z kryzysem?, tak Krym był tym środkiem znieczulającym. A Hiszpania może zająć Gibraltar co mogło by wywołać w Hiszpanii euforię i poczucie jedności.

    • 3 października 2017 at 20:01

      Lemingu,dla rozładowania napięcia proponuję na początku zdobyć Lviv a później Kaliningrad! ROZŁADOWANIE BĘDZIE CAŁKOWITE.A NAPIS BĘDZIE GŁOSIŁ TU BYŁA POLSKA.

    • krolowa bona
      4 października 2017 at 03:14

      @leming…..no nie moge odmowic kometatorowi racji,wlasnie to jest “polityka”….”zdalne sterowanie”…”pospolite ruszenie”…itd….

  6. kz
    3 października 2017 at 15:53

    Co to nas obchodzi, realnie to jesteśmy już poza unia europejska

  7. Ewiak Ryszard
    3 października 2017 at 20:52

    Brexit, przy rozpadzie Hiszpanii, to rzeczywiście coś banalnego. Dokąd więc zmierzamy? Przypomnę fragment starożytnej wizji: “I powróci [król północy] do ziemi swej z dobrami ruchomymi wielkimi [1945. Ten szczegół wskazywał, że Hitler zaatakuje także ZSRR i będzie walczył aż do gorzkiego końca. Na początku nic nie wskazywało na takie zakończenie wojny], a serce jego przeciw przymierzu świętemu [w ZSRR wprowadzono wówczas ateizm państwowy i wierzących represjonowano], i będzie działał [oznacza to aktywność na arenie międzynarodowej], i zawróci do ziemi swej [1991-1993. Rozpad ZSRR i Układu Warszawskiego, wojska rosyjskie powróciły do kraju]. W czasie wyznaczonym powróci z powrotem [to oznacza tu także rozpad UE i NATO]” (Daniela 11:28,29a).

    W roku 1882 Wielka Brytania rozciągnęła wpływy na Egipt i przejęła rolę “króla południa”. Mniej więcej w tym samym czasie Rosja zajęła pozycję “króla północy”, rozciągając wpływy na terytoria, które wcześniej należały do Seleukosa I (Daniela 11:27).

    • 50-parolatek
      4 października 2017 at 15:33

      Panie Ryszardzie, właście to w jakim celu przedstawia nam Pan te pańskie interpretacje zapisków sprzed tysięcy lat ?
      – czyżby chciał Pan nam zasugerowć, że jesteśmy częścią scenariusza i żyjemy w filmie kręconym przez WIELKIEGO REżYSERA?

      A może chce Pan nam zasugerować, że scenariusz pisał sam REżYSER?

      Po co nam Pan to pisze?

  8. Emeryt z Toporu
    4 października 2017 at 00:51

    Tam będą jaja się działy…

  9. Lech
    4 października 2017 at 09:30

    Krakauerze, a Kosowo to było cacy?, jak i Donbas i Krym to jest już be (co zaznaczył już Inicjator)!
    A poza tym, czy po zdarzeniach w Las Vegas jesteś nadal drogi Krakauerze zwolennikiem “Kolta+” dla każdego Polaka?
    Pozdrawiam.

    AUTOR PROSIŁ ŻEBYM PRZEKAZAŁ ODPOWIEDŹ: “TAK, ALE NIE REWOLWERU, TYLKO AUTOMATYCZNEGO PISTOLETU 9 MM Z DUŻYM MAGAZYNKIEM, AUTOMATU SZTURMOWEGO NAJLEPIEJ Z RODZINY AK I 10 TYŚ. SZTUK AMUNICJI W KAŻDYM DOMU W MAGAZYNKACH (300 MAGAZYNKÓW), OCZYWIŚCIE OBOWIĄZKOWO Z CO NAJMNIEJ 5 GRANATNIKAMI PRZECIWPANCERNYMI PRZYSTOSOWANYMI DO DŁUGIEGO SKŁADOWANIA (JEDNORAZOWEGO UŻYTKU). REWOLWERY SĄ DOSKONAŁĄ BRONIĄ OBRONNĄ, MOŻNA Z NICH STRZELAĆ NP. Z KIESZENI (NIE COFA SIĘ KOMORA ZAMKOWA), DLATEGO RÓWNIEŻ MOGŁYBY BYĆ DLA CHĘTNYCH. POZA TYM JEŻELI MÓWIMY O DETALACH, TO KARABIN MASZYNOWY POWINIEN BYĆ W CO 10 TYM DOMU NO I PRZYDAŁYBY SIĘ TERMOWIZORY. PS. I NIE ZAPOMINAJMY O GRANATACH RĘCZNYCH – OBRONNYCH I ZACZEPNYCH W DOWOLNYCH ILOŚCIACH, SKRZYNKA W KAŻDYM DOMU”. SERDECZNIE POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    • Lech
      4 października 2017 at 21:14

      @WEB JÓZ. niestety z porad Krakauera nie skorzystam. Jestem raczej pacyfistą, a za bronią nie przepadam i nie przepadałem. Myślistwem się brzydzę i jestem jego zdecydowanym przeciwnikiem. W młodości umiałem posługiwać się bronią w tym KBK-AK, z którego bardzo dobrze strzelałem w ramach obowiązkowych szkoleń wojskowych. Wyszczególnionymi przez autora rodzajami broni (granaty) również umiałem się posługiwać.
      Pozdro

      Znaczy jest pan prawie idealnym czytelnikiem… web. józ.

      • Lech
        6 października 2017 at 19:53

        @WEB JÓZ. dostrzegam ironię, ale staram się jak mogę i potrafią. Zawsze czytam wszystko dokładnie, co piszecie. Również analizuję wpisy komentatorów. Wpisuję się, gdy mnie coś poruszy, lub wkurzy.
        Po prostu rezonuję jak pudło gitary, które jak wiemy jest puste, ale ma doskonałe właściwości akustyczne. Poza tym piszę z głowy, czyli z NICZEGO, jak większość Polaków. O takie “polactwo” jestem!
        Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up