Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 października 2017

W obecnym układzie wartości, idei i oczekiwań – lewica nie jest potrzebna


 Wielką lekcją z niemieckich wyborów jest ostateczne potwierdzenie faktu, że obecny centrowy elektorat w państwach europejskich nie potrzebuje lewicy. Tak, jak nie potrzebował jej we Francji, czy w Wielkiej Brytanii lub w Polsce. Podobnie nie potrzebuje jej w innych krajach Europy (i świata). Ponieważ centrum zależy na kontynuowaniu stabilizacji, bez jakichkolwiek propozycji ekstremalnych, które nikogo nie interesują. Ponieważ ludzie chcą, żeby było, tak jak było i to jest przerażające. Już u zarania myśli socjalistycznej, taką postawę burżuazji nazywano filistrem!

Dzisiaj nie da się stworzyć nurtów lewicowych, ponieważ nie ma jawnego konfliktu klasowego, przeciętni przedstawiciele klasy średniej nawet nie zdają sobie sprawy z tego jak wielka jest różnica pomiędzy ich możliwościami finansowymi, a najbogatszymi. M3 i samochód segmentu C, nawet względnie nowy, wsparty winem z dyskontu i marzeniem o wakacjach w Egipcie, to jest nic w porównaniu z tym, na co może pozwolić sobie klasa bogata. Dysproporcje są obecnie totalne, tak wielkie, że wręcz niewyobrażalne. Jednak ponieważ cywilizacja poszła do przodu, to nie są one tak bardzo bijące po oczach.

Ludzie myślą, że to co mają, spełnia ich postulaty popytowe, dzieje się tak do czasu, do póki nie skonfrontują się z rzeczywistością. Przykładowo gwałtownie zmienia się świat, jak twoje miejsce pracy wyjeżdża do Azji, a ty obywatelu – konsumencie, musisz szukać pracy po 50-tce. Można życzyć powodzenia i wszystkiego najlepszego – system jest skonstruowany tak, żeby zniewolić człowieka i skłaniać do samoograniczania się, wszędzie tam, gdzie ludzka wola mogłaby doprowadzić do zmiany paradygmatu. Jednak w razie kłopotów jest się samemu. W bogatszych krajach mniej (finansują leczenie nowotworów), w biedniejszych krajach bardziej – trzeba zwracać się do ludzi. To jest rzeczywistość, w której wyalienowane z więzi społecznych jednostki są co najwyżej konsumentami, otrzymującymi wynagrodzenie, tylko na tyle, żeby nie myśleli o tym żeby się buntować. Ewentualnie tak niewielkie, żeby nie byli w stanie, mając już do stracenia swoją miskę rosołku co tydzień.

Neoliberałowie skonstruowali system doskonały, który działa bezwzględnie i pozwala wąskiej grupie na komasowanie władzy i bogacenie się. Jednak jest jeden problem – nie rodzą się dzieci. Dziecko dzisiaj w bogatej jak nigdy Europie – to przywilej. Właśnie to jest element, który partie lewicowe mogłyby eksplorować, albowiem w kwestii życia rodzinnego ogniskuje się cały zakres różnych bardzo licznych kwestii ekonomicznych, społecznych i politycznych. Dlaczego tak się nie dzieje? Dlaczego nadal partie lewicowe nie odnoszą się do podstaw – fundamentów organizacji społeczeństwa?

Oczywiście istnieje postępowy feminizm, genderyzm i inne poronione sub-ideologie, mające na celu spowodowanie u ludzi zaniku kory mózgowej, a liderzy lewicy są często pod ich wpływem. Jednakże to nie jest główny problem w niemocy lewicy. Najważniejszym jest zgoda na konsumpcjonizm, jako naczelny paradygmat funkcjonalny naszej współczesnej cywilizacji. Tymczasem co najmniej od lat 70-tych wiadomo już dzięki ruchom ochrony przyrody, że to jest ślepa uliczka, że się nie da tak funkcjonować!

Lewica jest wielką ofiarą marketingu politycznego, który wmówił ludziom, że świat to wielka globalna wioska, kapitał nie ma narodowości i to dobrze, jak nic się nie zmienia i jest tak jak było. Nic się na to nie da poradzić już w tej chwili ponieważ mamy do czynienia z wyjątkowym kłamstwem o takiej skali, której nawet nie można sobie wyobrazić.

Lewica nie zbuduje już dzisiaj swojego poparcia na paradygmacie walki klas, ponieważ złudzenia jakie wtłoczono klasom niższym, o rzekomym społeczeństwie bezklasowym i bezklasowości w ogóle, wyłączają myślenie. Społeczeństwo dzisiaj głównie patrzy w ekrany telefonów komórkowych, nie czyta książek – skąd ma mieć dostęp do mechanizmów umożliwiających krytyczną percepcję rzeczywistości? Zwłaszcza jeżeli nawet liderzy lewicy przyczynili się do wielkiego oszustwa i od samego początku zła jakim była socjaldemokracja nie mówili ludziom prawdy. Sprytniejsi przejęli tradycyjne postulaty lewicy, podlali sosem narodowym lub innym – wedle lokalnej potrzeby i konsekwencje widać na ekranach naszych telewizorów.

Do póki nie stanie się coś groźnego, co spowoduje, że nie będzie rosołku w niedzielę, nie da się przełamać obecnego paradygmatu zakłamania. Niestety rewolucji nie da się spowodować wśród ludzi nawet głodnych, jeżeli nie rozumieją, że mają na powieki nałożone wielkie kajdany trzymające klapki. Już długo nie było globalnego resetu, sprzeczności nie ubywa – jest ich coraz więcej, do gry wchodzą nowi gracze i twardo walczą o swoją pozycję. To oznacza, że wszystko się zmieni, to tylko kwestia czasu. Jeżeli bieg spraw nabierze przyśpieszenia, to nawet się nie zorientujemy. Czy lewica się zorientuje? Bez powrotu do korzeni, do pochylenia się nad człowiekiem i jego potrzebami – nie ma mowy o jej rewitalizacji. W obecnym układzie wartości, idei i oczekiwań – lewica nie jest potrzebna. Nie ma niczego do zaoferowania w ramach obowiązującego paradygmatu relacji, jak również nie ma pomysłu na jego zmianę.

Tags: , , , , , ,

27 komentarzy “W obecnym układzie wartości, idei i oczekiwań – lewica nie jest potrzebna”

  1. Realista
    30 września 2017 at 05:12

    Obawiam się, że ma pan rację. To wielkie nieszczęście dla naszej rzeczywistości. Brak lewicy jest jednym z największych problemów współczesności.

  2. Emeryt z Toporu
    30 września 2017 at 08:02

    W Polsce lewica jest dodatkowo kojarzona z Komuną, a ta z ZSRR/Rosją – Leninem, więc nie ma szans i jest prześladowana. Nie da się tego zmienić w tym zalewie propagandy.

  3. Bior
    30 września 2017 at 08:24

    Jednostki dopiero czują jak bezwzględny jest to system gdy powinie się noga i niema nikogo aby pomógł.
    http://strajk.eu/socjalizm-albo-barbarzynstwo/

  4. y77
    30 września 2017 at 08:26

    Lewica w tym kształcie nie ma racji bytu. Jak pan napisał – nie mają żadnej koncepcji na przełamanie paradygmatu neoliberalnego kłamstwa.

  5. krzyk58
    30 września 2017 at 08:27

    Paanie Autorze – lewica jaką znamy, nie tylko polskojęzyczna jest
    z gruntu, ze swej natury arodzinna, zwrócona ku zabijaniu nienarodzonych,(feminizm i inne zboczenia) także doprawdy nie wiem które ugrupowania
    są bardziej zdegenerowane liberałowie czy lewica? Moim zdaniem
    ONY mieszczą się w jednym przedziale,w myśl powiedzenia ‘wart Pac
    pałaca,a pałac Paca”. TO musi być lewica z WARTOŚCIAMI,
    na dziś mamy zdegenerowanych jewropejskich lewaków,błaznów.
    Ps. Czytam ciąg dalszy tekstu – autor pisze “Oczywiście istnieje postępowy..” i w podobnym klimacie. TAK!TAK!TAK! To co znane
    nam jest z “ideałów lewicy” jest chore i zboczone. Dlatego
    z taką rozkoszą kopię w lewicę, wiem! Nie wnoszę nic nowego,
    kopać potrafi każdy, nawet debil, dobre i to na początek.
    Na zakończenie zacytuję myśl Prymasa Tysiąclecia, tak mało
    popularnego w “niektórych” kręgach KK – ….powstać musi nowych
    ludzi plemię….”
    Amen.
    Ps. To do czego odwołuje się m.in. “Miecław” i inni kom. to pieśń
    przeszłości” – zamknięta raz na zawsze karta., takie tam, wspominanie dziadków bez przełożenia na jakąkolwiek przyszłość.
    Luźne dywagacje w skansenie historycznym.
    Tu trzeba skutecznie pogodzić skutecznie ogień z wodą…

  6. Inicjator
    30 września 2017 at 09:14

    Ci co uważają się za liderów rozproszonej LEWICY w Polsce, w zasadzie to chcą się wspiąć do warstw rządzących, mając za sobą wsparcie KANAP.

    Nie istnieje tradycyjna klasa robotnicza, pracująca w dużych zakładach – bo je polikwidowano.

    Czasami buntują się prekariusze, skrzykujący się przez Internet.

    I to wszystko.

    Obalenia neoliberalnego paradygmatu nie należy oczekiwać w najbliższym czasie, bo jest powszechny.

    Występuje lokalnie i globalnie.

    Władze stoją na jego straży, dodając do niego lokalne nakładki nacjonalizmu czy multikulti.

    No i w Polsce dochodzi rola Kościoła, jeszcze tryumfującego.

    Z kolei grupa superbogaczy staje się coraz bardziej nieliczna i w zasadzie NIEWIDOCZNA, poza tym lwia ich część to żyjący poza granicami krajów kosmopolici.

    Czyli nie istnieją jako wyraźne cele ewentualnego protestu.

    Dochodzi wiarygodność liderów polskiej lewicy, nie wywodzi się z klasy robotniczej, to są dzieci byłych działaczy PZPR lub ostatni prominenci PRL-u, jeszcze czynni ze względu na sprzyjające im zdrowie. Po prostu biologia im sprzyja.

    Najważniejszą ujemną cechą LEWICY jest ZANIK WRAŻLIWOŚCI na biedę, wykluczenie i niesprawiedliwe stosunki pracy, jak np. kasjerki w pampersach z supermarketów.

    Nawet istniejący jeszcze Związek Zawodowy Solidarność nie zajmuje się tymi sprawami, a jest ich mnóstwo.

    Zapomnieli, co ich wyniosło do władzy.

    Dlatego artykuł jest potrzebny, bo przypomina – gdzie jesteśmy.

    Nie ma nikogo, kto by określił: DOKĄD ZMIERZAMY?

    Dlatego czarno to widzę, a ewentualny RESET może przynieść jeszcze gorsze stosunki, niż obecne.

    • krolowa bona
      30 września 2017 at 13:56

      @Incjator… niestety,bardzo trafiona analiza….te same fenomeny np.we Francji…brak klasycznej klasy robotniczej,dzisiejsza “lewica” ma dyplomy najlepszych uniwersytetow i mieszka jesli nie w luxusie to w komforcie,ktory wywalczyli dzadkowie i rodzice tej dzisiejszej lewicy i tak to mysla oni innymi kategoriami,kategoriami klas posiadajacych i o niczym innymnie marza,jak o utrtymaniu swoich zdobyczy klasowych,dla poparcia tych dazen prostytuuja sie z kk,koncernami miedzynarodowymi,bankami i lobbystami tychze…i tu kolo sie zamyka…albo bedzie krwawy przewrot tych ktorzy siefza obecnie w suterynach alo kataklizm natury zmusi do “nowego poczatku”…

    • krzyk58
      30 września 2017 at 14:14

      ……. 🙂 Dochodzi wiarygodność liderów polskiej lewicy, nie wywodzi się z klasy robotniczej, to są dzieci byłych działaczy PZPR lub ostatni prominenci PRL-u, jeszcze czynni ze względu na sprzyjające im zdrowie. Po prostu biologia im sprzyja… Dzięki zrabowanym
      pieniądzom pod postacią”sprywatyzowanego’ Naszego, wspólnego majątku Narodowego ,wypracowanego ciężką pracą i wyrzeczeniami -nas, naszych ojców i dziadów…
      http://www.polishclub.org/2017/09/18/doswiadczenia-prl-umozliwily-sluzbom-skuteczne-przejecie-obszaru-biznesowego-iii-rp/

      http://www.polishclub.org/2017/09/28/bilans-25-lecia-wolnosci-samozwanczych-elit-wladzy-iii-rp/

      https://marucha.wordpress.com/2017/09/27/do-pokolenia-solidarnosci/ wraz z komentarzami.

      @Miecław.. Na lewicę laicką, nie postawię nawet funta kłaków.
      Dlatego że śmierdzi mi na kilometr, ‘gazetami”,
      kotłem z zupą, “Drogim Bronisławem”.
      Jeśli lewica to tylko Narodowa, z elementami religii dominującej,
      tej konserwatywnej, póki co, KK omijam szerokim łukiem.
      “To co obserwujemy na przestrzeni ostatnich 250 lat, to nic innego, jak …………………wcale nie taki powolny,acz nieustanny upadek myśli i dorobku. Rewolucja antyfrancuska (14.07) nie wydarzyła się
      spontanicznie to była długotrwała robota masonów i “Iluminatów”…
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Zakon_iluminat%C3%B3w
      Tak, p.Miecławie cezus czasowy 250 lat możemy przyjąć jako datę graniczną gdzie na plan pierwszy wysuwa się podstępne ZŁO.
      Dziś zbieramy zatrute owoce w postaci…wymieniać? 🙂
      Człowieka…

      • Miecław
        30 września 2017 at 16:16

        Ach @krzyk58. Nie ma o czym dyskutować bo wracamy do punktu wyjścia. Wszystko już żeśmy przerabiali na tym forum, a ty nadal nie odrobiłeś lekcji ze średniowiecza. Jak zdarta płyta krytykujesz marksizm, który walczył o poprawę położenia robotników i chłopów, i propagujesz kulturowy katolicyzm odpowiedzialny za degradację słowiańskiej kultury i człowieczeństwa (akceptacja niewolnictwa, tortur, sądy boże, ludobójstwo w imię nawracania itd.). Przecież to wstecznictwo.
        Marzy ci cie teokracja, monarchia i nie wiadomo co, w każdym bądź razie na pewno tęsknisz za “jaśnie pańską” i plebańską I RP, bez praw człowieczych – dosłownie jak chłop pańszczyźniany marzysz o porządku feudalnym i kościelnym. Zastanów się, czy marzy ci się powrót do niewolnictwa, indeksu ksiąg zakazanych, analfabetyzmu, sądów patrymonialnych, stanowości społeczeństwa, czy też wybierasz rozwój świadomości w kierunku kolektywnego lewicowego laickiego życia, dodam oczywiście narodowego, jestem bowiem zdania, że każde państwo reprezentujące określony naród, czy narody, powinno utrzymać swoje odrębności kulturowe, dzięki temu świat jest ciekawszy i tradycyjny. Ale bez żadnej dominującej religii, które dzielą i trzymają ludzi w fałszywej świadomości.

        Znowu zmuszasz mnie do powołania się na fakty historyczne z gloryfikowanego przez ciebie okresu rzekomo tak idealnego. Tego jeszcze chyba nie cytowałem, więc zob. m. in. Hugo Kołłątaj pisał, że jeszcze w XVIII wieku: „Przy każdym kościele najdowały się żelaza, zwane kuny, na znak jurysdykcji plebańskiej nad jego parafianami, której jurysdykcyi w karach, publicznych bardzo często używali księża, zamykając w te żelaza ludzi z przyczyny praktyk kościelnych lub jakiej gorszącej awantury”. Źródło: H. Kołłątaj, Stan oświecenia w Polsce w ostatnich latach panowania Augusta III (1750-1764), Wyd. Ossolineum – DeAgostini, Wrocław 2003, s. 230.
        A więc bezpośredni świadek historii powiada, jaki to był świetny system plebańskiej teokracji parafialnej.

        Faktycznie rozwojowi religijnego systemu feudalnego sprzyjali też sami feudalni panowie, bowiem: „W mniemaniu szlachty głęboka wiara i religijność chłopów miały ułatwić utrzymanie ich w poddaństwie. Nie tylko surowo zabraniano popełniania czynów wymierzonych przeciwko religii, ale zmuszono również ludność wiejską do czynnego udziału w praktykach religijnych. Władze wiejskie zobowiązane były w związku z tym nadzorować udział chłopów w nabożeństwach, wypełnianie obowiązku uczestniczenia w spowiedzi etc”. Źródło: J. S. Bystroń, Dzieje obyczajów w dawnej Polsce wiek XVI-XVIII, Tom I, Wyd. PIW, Warszawa 1994, s. 268; A. Vetulani, Księgi sądowe wiejskie klucza Łąckiego 1528-1739, Wyd. PAN, Wrocław – Warszawa – Kraków 1962, s. 210.
        Do spełnienia praktyk religijnych zmuszano chłopów biciem kijami, zaś zbiegłych torturowano i wieszano. Sami biskupi dysponując prywatną milicją i wojskiem okrutnie pacyfikowali bunty chłopskie. Źródło: A. Abramski, J. Konieczny, Justycjariusze, Hutmani, Policjanci. Z dziejów służb ochrony porządku w Polsce, Wyd. Śląsk, Katowice 1987, s. 41-43.

        Nie dziwi mnie więc, że jako antidotum na okrucieństwo tamtych czasów powstały idee humanistyczne i wykształciła się lewica laicka, w tym powstała też idea komunistyczna, także chrześcijańska (kiedyś już cytowałem Królikowskiego). A co bardziej wrażliwa społecznie szlachta i inteligencja, jako wykształcona i świadoma okrucieństwa inspirowała powstania społeczne i ruchy rewolucyjne. Przykład:
        EDWARD DEMBOWSKI. Najaktywniejszy przywódca Powstania Krakowskiego zwany „czerwonym kasztelańcem” krytykował religię chrześcijańską za jej antyludową i reakcyjną funkcję.
        Ponieważ wiedział, że losy rewolucji zależą od tego, czy poprze ją lud, ogłosił zniesienie przywilejów stanowych, zniesienie tytułów „pan” i „wielmożny” oraz zagroził karą śmierci za utrudnianie uwłaszczenia. Zginął od austriackich kul, gdy szedł na czele procesji w chłopskiej sukmanie.
        Napisał m. in. „KSIĘŻA CHRZEŚCIJAŃSCY MÓWILI LUDOWI: PRACUJCIE NA SZLACHTĘ, BO TO JEST PRZYKAZANIE BOŻE, PRZYKAZANIE ODKUPICIELA KOŚCIOŁA, CHRYSTUSA; PO ŚMIERCI BÓG WAM DOCZESNE CIERPIENIA WYNAGRODZI NIEBEM, A BUNT PRZECIW PRAWEJ WŁADZY SZLACHTY SKARZE BÓG PIEKŁEM (…). OBECNIE W UKSZTAŁTOWANIU LUDU WŁAŚNIE O TO CHODZI, ABY GO SPOD JARZMA FANATYZMU I ZABOBONÓW WYRWAĆ”
        Źródło: Rewolucyjny arystokrata, Fakty i mity nr 29/2015, s. 24.

        A ty ignorancie historyczny chcesz powrotu do tamtych czasów, bo ktoś ci wdrukował do świadomości, że lewica laicka i marksizm to zło wcielone?:-)
        Każda idea wymaga w stosowaniu przestrzegania zasad i wyższej świadomości, gdy tego zabraknie, to mamy wypaczenia, fanatyzm i dewiacje społeczne oraz zbrodnie p-ko ludzkości na tle religijnym i ideologicznym bez względu na barwę sztandarów.

      • krolowa bona
        30 września 2017 at 19:24

        @Mieclaw swietny wyklad ,ktory jest nie mniej nie wiecej tylko terapia psychoanalizy dla @krzyk58,komentator @krzyk58 jest zachwycony i szczytuje,gdyz nikt do tej pory nie poswiecil mu tyle czasu i uwagi i na jego osobe i na przez komentatora @krzyk58 propagowanego kreacjionizmu i anarchii….
        A propos te cielesne kary zamykania nieposlusznych poddanych = wiernych,glownie chlopow i pospolstwa oraz nizszej szlachty zwanej “wichurka” znane sa badziej pod nazwa “dyby”,…”wsadzic chlopa w dyby” tj.udzielic mu ciezkiej kary cielesnej zamykajac go w zelaznych a przed tem drewnianych formach/foremkach,gdzie nie bylo mozliwisci zmieniena pozycji lezenia lub siedzenia ,oddychania.pod uciskuem.na klatke piersiowa oraz np.oddania moczu czy kalu…..nie tylko,ze bylo to ponizeniem czlowieka z klas nizszych,ktore wtedy nie mialy praw podmiotowych i byly”zywym przedmiotem” ale byly ostra tortura…..ja bym chetnie na pare godzinek wsadzila @krzyk58 w takie dyby i wystawila na Krakowskim Przedmiesciu w Warszawie a moze @krzyk58 woli wystapy w TV ?
        Pozdrowienia i wyrazy (uznania)…..

      • Miecław
        30 września 2017 at 20:21

        @krolowa bona. Czyli proponujesz @krzykowi58 wymierzenie kary, aby go olśniło średniowieczne prawo:-) Dobre:-) Rozbawiłaś mnie:-) A dyskusja z naszym adwersarzem krzykiem jest w sumie zabawna, chociaż na resocjalizację, jak to kiedyś określiłaś:-) jest już za późno, nie dość że dziadek, to jeszcze uparty jak prawdziwy chłop:-) Wkurza czasami i zajmuje mi dużo czasu wyszukiwanie cytatów, ale przynajmniej się nie nudzę:-)

        A więc może niech @krzyk58 wybiera, czy woli zakucie w “kunę” przy kościele, a jeszcze takowa się ostała jako zabytek w Krakowie: Oryginalna kuna przy bocznym portalu Kościoła Mariackiego w Krakowie – https://pl.wikipedia.org/wiki/Kuna_(narz%C4%99dzie_kary).
        Ale on jest przykładny katolik i baldachim nosi, więc chyba “kuna” nie przejdzie. Proboszcz go ułaskawi ze wszystkich grzechów:-)

        Proponuję “gąsior”, a takowe były na każdym folwarku, więc skoro mu się marzy powrót pańszczyzny to powinien go najpierw wypróbować, bo lepiej być przygotowanym, nie wiadomo na jakiego “jaśnie pana” trafi i gdzie zostanie sprzedany:-) https://pl.wikipedia.org/wiki/G%C4%85sior_(narz%C4%99dzie_kary)

        A co do określenia niższej szlachty, jako “wichurka” – nie znam tego określenia, skąd ono, możesz podać jakieś namiary, czy to tylko jakaś regionalna gwara?
        Pozdrawiam i dziękuję za słowa uznania.

  7. Ryszard K.
    30 września 2017 at 09:53

    Nie ma nawet pomysłu na nowe otwarcie na lewicy, to naprawdę dramat.

  8. Bible Freak
    30 września 2017 at 10:17

    “postępowy feminizm, genderyzm i inne poronione sub-ideologie” są skrycie promowane przez bogatych, aby wykolejać lewicę i odrywać ją od swojej bazy czyli zwykłych ludzi pracy. Zresztą libertynizm jest bliski preferencjom dekadenckiej plutokracji, zaś biednych nie stać na takie “luksusy”

    • krzyk58
      30 września 2017 at 12:37

      Posłuchaj pan, co mają do powiedzenia feministki – lewaczki… https://www.youtube.com/watch?v=zwnSTWMN4tc&t=204s – kartofle
      w piwnicy gniją. Jeśli już ktoś wykoleja lewicę, to im podobni
      zawodowi kosmopolityczni rewolucjoniści,na zachodzie jest to
      emanacja trockizmu w “szkołę frankfurcką’ (marksizm kulturowy).
      Przy okazji “Bible Freak” wytłumaczy fenomen nienawiści komunistów Zachodu do stalinowskiego ZSRR (IV Międzynarodówka). 🙂

      • Bible Freak
        30 września 2017 at 15:00

        Post-trotskiści i gramsciści są wykonawcami, jakoś nie widać aby plutokraci ich zwalczali. Nienawidzą Rosji radzieckiej (i postradzieckiej) od czasu jak Stalin zerwał się z uwięzi i zaczął proces unarodowiania kraju (ten proces dopełnił się po przewrocie Breżniewa).

      • krzyk58
        30 września 2017 at 16:46

        @Bible Freak. Wypada mi tylko podpisać się. Pozdrawiam.

  9. Wojciech
    30 września 2017 at 10:37

    W sumie jest to ponura prawda. Jej geneza mieści się w jednym zdaniu autora:
    “Neoliberałowie skonstruowali system doskonały, który działa bezwzględnie i pozwala wąskiej grupie na komasowanie władzy i bogacenie się.”
    Opanowali banki, finanse, pracę i prawie 100 procent mediów nazywając je szyderczo wolnymi. Mielą one człowieka w papkę , zamieniając go w bezwolnego konsumenta, mięso armatnie, piorą mózgi, ograniczają myślenie i przeżycie intelektualne. Czynią go niewolnikiem kapitału i bardzo przebiegłej propagandy lansujacej kłamstwo, wygodę, zabawę, kibolstwo, pijaństwo i seks. Z kim tu mówić o lewicy. Swoje zło dodają ciemne siły kosciołów różnych wyznań, które stały sie sojusznikiem i narzędziem kapitału. Gdy takiemu jest gorzej, nie czyta Marksa a bierze kredyt,

  10. Nabudochonozor
    30 września 2017 at 10:39

    Ani czerwoni, ani karmazynowi nie są lewicą. Tylko powrót do Socjalizmu, może nas uratować. Niech żyje socjalizm.

  11. Miecław
    30 września 2017 at 11:58

    Dziś “rewolucja” powinna oznaczać tylko jedno – przemianę natury ludzkiej. Ta przemiana powolna rozpoczęła się wraz z lewicą laicką i jej walką o prawa człowieka przeciwko feudalno-religijnemu i kapitalistycznemu zniewoleniu już w XVIII wieku (vide – Etokracja Holbacha). To co obserwujemy na przestrzeni ostatnich 250 lat, to nic innego, jak ewolucja świadomości i powolne wyzwalanie się z feudalno-religijnych dogmatów. Oczywiście kapitaliści i kapłani nie odpuścili, więc cały czas wzmacniając najniższe instynkty ludzkie i wykorzystując udoskonalony mechanizm rynkowej gospodarki z ekonomicznym zniewoleniem oraz rozbiciem świadomości klasowej i podtrzymywaniem na respiratorze biedy, prowadzą kontrrewolucyjne działania. Kto zwycięży ostatecznie? Ano zobaczymy? Jest duże ryzyko, że wzmocnienie religii i stworzenie państwa wyznaniowego cofnie nas do Średniowiecza, wtedy walka następnych pokoleń o wyzwolenie rozumu z jarzma ciemnoty rozpocznie się od nowo, a koło historii zatoczy krąg w tym bagnie ludzkiej indolencji umysłowej.

    Jedyna szansa lewicy (tej prawdziwej laickiej i społecznej, bez dewiacji) to edukacja i pozytywna organiczna praca u podstaw, aby zmieniać fałszywą świadomość ludu generowaną przez religię oraz media w interesie kapitału i chorych lewackich i prawackich ideologii. Ale ja takiej lewicy w Polsce nie dostrzegam, a komuniści poszli na ryby i mają dość:-)

  12. Kaponier cesarski
    30 września 2017 at 13:05

    Lewica się nie odrodzi bo nie ma niczego do zaoferowania prawica oferuje lodówki z piwem i kiełbasa, nie zabrania glirllowania – a do tego TK lub SN nie są potrzebne, Konstytucja służy za podpałkę… ot realia

  13. krzyk58
    30 września 2017 at 21:32
  14. df2000
    30 września 2017 at 21:49

    W Polsce i w ogóle w Europie lewica nie ma już przyszłości. Ponieważ nie ma elektoratu, który by ją popierał. Czemu winna jest sama lewica.

  15. krzyk58
    30 września 2017 at 22:02

    @Miecław. Jeśli już proponujesz gąsior, to w ‘ostatnim słowie” (na dziś)
    proszę nieśmiało o sławetnego węgrzyna…przyjmę nawet dwa na te
    długie jesienne wieczory… 🙂

    • Miecław
      30 września 2017 at 23:12

      A Miedowuchy własnej roboty nie masz …:-) Przecie nie ma to jak nasze Sławiańskie napitki, aczkolwiek dobry węgrzyn dla urozmaicenia to nie głupi pomysł:-) Pozdrawiam

  16. BOGO22
    1 października 2017 at 14:18

    W obecnym układzie wartości, idei i oczekiwań, wystarczy haslo,aby panstwo bylo skuteczne, a ludziom sie zylo dostatniej…!
    niewazne, czy z lewej, czy z prawej strony…!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up