Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

12 grudnia 2017

Dyrektorzy finansowi w Polsce zamierzają szukać bezprecedensowych oszczędności


Mijający rok był dobry dla rodzimych firm. Według badania polskich dyrektorów finansowych (CFO), są oni zadowoleni zarówno z kondycji swoich przedsiębiorstw, jak i rentowności sprzedaży. Mimo to, zapowiadają mocne zaciskanie pasa.
Jak pokazuje czwarte już coroczne badanie polskich CFO przeprowadzone przez Euler Hermes i Grant Thornton, dla 44 proc. dyrektorów finansowych kondycja ich firm w ciągu ostatnich 12 miesięcy poprawiła się, a jedynie co 10 badany uważa, że uległa pogorszeniu. Co więcej, dla 64 proc. ankietowanych rentowność sprzedaży w ubiegłym roku była co najmniej na zadowalającym poziomie. Takie wyniki pokazują, że widoczny w zeszłorocznej edycji badania spadek optymizmu polskich CFO co do przyszłości ich firm, nie znalazł potwierdzenia w rzeczywistości i miniony rok w dużej mierze był pozytywny dla polskich przedsiębiorstw.
Przed rokiem, kiedy dyrektorzy finansowi po kilku latach dużego optymizmu po raz pierwszy zaczęli patrzeć na kolejne miesiące w mniej różowych barwach, trudno było się dziwić takim nastrojom – przewidywano spadek dynamiki wzrostu gospodarczego, Brexit wywołał falę wątpliwości co do przyszłości UE, a firmom coraz trudniej było pozyskać wykwalifikowanych pracowników. Jednak tegoroczne wyniki badania pokazują, że pesymistyczny scenariusz w ubiegłym roku nie spełnił się i polskie przedsiębiorstwa osiągnęły dobre wyniki. Niemniej wśród dyrektorów finansowych widoczna jest duża rozwaga co do kolejnych kroków i wydaje się, że starają się przygotować swoje firmy na różne ewentualności – mówi Przemysław Polaczek, Partner Zarządzający Grant Thornton.

Mimo zadowolenia z aktualnej kondycji swoich firm, dyrektorzy finansowi w ciągu najbliższego roku aktywnie będą poszukiwać oszczędności, i to w kilku obszarach. Badanie pokazuje, że w najbliższym czasie możemy spodziewać się znacznego ograniczenia wydatków wielu przedsiębiorstw na nowe inwestycje – jedynie co trzeci badany planuje zwiększyć nakłady na badania i rozwój (spadek o 15 p.p.), przejęcia innych firm zapowiada już tylko 6 proc. badanych (spadek o 17 p.p.), a wejście na nowe rynki planuje niecała połowa badanych dyrektorów finansowych (spadek o 14 p.p.).
Poza ograniczeniem inwestycji, dyrektorzy finansowi oszczędności będą też szukać w działaniach optymalizacyjnych. Warto zauważyć, że w żadnej z dotychczasowych edycji corocznego badania (obecna jest czwarta) nigdy nie mieliśmy do czynienia z tak licznie składanymi deklaracjami o zamiarze wdrożenia przez dyrektorów finansowych tego typu działań w ich przedsiębiorstwach. Optymalizację podatkową zapowiada obecnie niemal połowa badanych (wzrost z 24 proc. do 46 proc.), optymalizację działów finansowo-księgowego, kadrowo-płacowego oraz IT planuje 39 proc. (wzrost o 13 p.p.), a 37 proc. planuje optymalizację łańcucha dostaw (wzrost o 10 p.p.). Jedynie co 10 badany zapowiada, że nie podejmie w przyszłym roku żadnych działań optymalizacyjnych (rok temu takich odpowiedzi było dwa razy więcej).
Wykres. Obszary wskazywane przez CFO, w których w ciągu kolejnych 12 miesięcy planowane są działania optymalizacyjne / restrukturyzacyjne (w proc.)
 

1_Euler_Hermes_Copyrights

Badanie pokazuje także, że firmy w ciągu najbliższych 12 miesięcy chcą również ograniczyć koszty pracy – pracodawcy będą podnosić pensje już mniej chętnie niż  w ubiegłym roku. Zdaniem 34 proc. dyrektorów finansowych płace będą rosły szybciej niż wskaźnik inflacji (spadek o 7 p.p.) podczas gdy prawie taka sama liczba respondentów – 33 proc. – wskazuje, że płace nie będą w ogóle podnoszone.

Mamy do czynienia z odmienną sytuacją niż przed rokiem. Wyniki makroekonomiczne w kraju jak i na naszych głównych rynkach eksportowych poprawiają się, a jednocześnie polskie firmy postanawiają oszczędzać, optymalizować działalność, ograniczać inwestycje i koszty (m.in. pracownicze). Skąd takie wnioski dyrektorów finansowych, wydawałoby się nieprzystające do sytuacji ekonomicznej? To trzeźwy realizm. Podczas gdy CFO wyrazili zadowolenie z wyników swoich firm w ubiegłym roku, to są jednocześnie bardziej ostrożni w odniesieniu do przyszłości, stąd potrzeba podniesienia efektywności, zwłaszcza od strony finansowej. Wzrost PKB, nowe inwestycje i wciąż rosnąca konsumpcja nie wystarczą do podniesienia rentowności wielu przedsiębiorstw ze względu na ich niskie kapitały własne, krótkoterminowe finansowanie i ostatnio dołączającą do tych przyczyn konsolidację podatkową. Wzrost obrotów wiąże się ze zwiększeniem udzielanego klientom kredytu kupieckiego a więc zwiększeniem zaangażowania kapitału własnego przy jednocześnie niskiej rentowności tych operacji. W efekcie prowadzi to głównie do wzrostu ryzyka braku zapłaty i strat, a nie do akumulacji kapitału w polskich firmach – uważa Tomasz Starus, Członek Zarządu Euler Hermes ds. oceny ryzyka.

Badanie zostało przeprowadzone przez Euler Hermes, wiodącego globalnego ubezpieczyciela należności handlowych oraz firmę audytorsko-doradczo-outsourcingową Grant Thornton wśród 208 dyrektorów finansowych uczestniczących w cyklu kongresów, towarzyszących projektowi „Dyrektor Finansowy Roku”, które odbyły się w kwietniu, maju i czerwcu w Poznaniu, Sopocie, Katowicach oraz Rzeszowie.

Pobierz raport: “Polscy dyrektorzy finansowi zapowiadają oszczędności” plik PDF [Raport_GT_EH_CFO_28092017].

 

***

Informacja redakcji portalu:

Wszelkie prawa do tekstu, grafiki i załącznika w pliki PDF zastrzeżone dla podmiotu Euler Hermes i jego partnerów. Wyłączenie licencji CC 3.0.

Tags: , , , ,

6 komentarzy “Dyrektorzy finansowi w Polsce zamierzają szukać bezprecedensowych oszczędności”

  1. Inicjator
    29 września 2017 at 05:21

    Czyli jest dobrze, a będzie lepiej w Naszym Macondo.

  2. Obserwator Toruński
    29 września 2017 at 05:56

    Raport w załączeniu jest rzeczywiście interesujący. Ciekawe na co ten trend się przełoży w dłuższej perspektywie czasowej?

  3. LLL+
    29 września 2017 at 06:07

    Analiza jest ciekawa, tylko wielkobiznesowy interes jaki stoi za jej autorem stawia znaki zapytania o kontekst.

  4. Marcin Nowosielski
    29 września 2017 at 12:14

    Czyli wcale nie jest tak dobrze w gospodarce, oto bardzo ważny element informacyjny taki wskaźnik wyprzedzający. Czeka nas kryzys?

  5. Marcelina
    29 września 2017 at 14:40

    Zaczyna się dekoniunktura…

  6. jerzyjj
    29 września 2017 at 17:46

    Mimo, że media głównego i jak to zwykle bywa w Polsce, mętnego nurtu starają się jak mogą implementować propagandę sukcesu, staje się coraz bardziej jasne, że nasz kraj bankrutuje. Na dno ciągnie nas upadający system emerytalny i zadłużenie, które jest głównym osiągnięciem kilku rządzących nami band zwanych politykami.
    Jak mówi stare porzekadło, nie ma takiej niegodziwości, do której zdolny jest liberalny rząd, gdy brakuje mu pieniędzy. A lewacki rząd? Bo chyba nikt nie powie, że mamy liberalny rząd. Ludziom wmówiono, że w Polsce upadł komunizm, podczas gdy on tylko wyewoluował w kierunku systemu socjalistyczno-kolesiowskiego i tkwimy w tym do dzisiaj.
    Po co zatem się męczyć i denerwować, że pazerne i bankrutujące państwo nie chcąc iść na dno spróbuje w niegodziwy sposób okraść swoich obywateli? Lepiej od razu pomyśleć i założyć firmę gdzieś gdzie jest i kwota wolna od podatków na normalnym poziomie i nieopresyjny aparat państwowy. Postawa rządzących względem pracodawców przypomina tę jaką prezentowali średniowieczni feudałowie w stosunku do swoich chłopów pańszczyźnianych. Różnica polega tylko na tym, że coraz więcej osób rozumie, to w jakiej znalazło się pozycji i duża część z nich może podjąć jakieś kroki, których nie mogli wykonać chłopi pańszczyźniani, czyli wyjechać do normalnego kraju.
    Już wkrótce do mieszkańców Polski dotrze, że cudowne fundusze unijne doprowadziły do katastrofalnego zadłużenia państwa. Z systemu emerytalnego już nie będzie co ukraść. Oba te czynniki wkrótce się skumulują i wybuchną nam w twarz poważnym kryzysem. Rządzący już dawno to zrozumieli i jeszcze udają, uśmiechają się do złej gry, ale pokerowe „sprawdzam” jest coraz bliżej i nie wystarczy zaklinać, że jest dobrze mimo, gdy się doprowadziło do takiego stanu w jakim jest obecnie nasz nieszczęsny kraj.

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/polska-bankrutuje-naszych-oczach-czy-juz-czas-ewakuacje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up