Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

23 stycznia 2018

Miesięcznice zamiast masła!


 Jest taki kraj, gdzie ludzie umierają w kolejkach do lekarzy, a władza czci miesięcznice pogrzebu. Zamknięta we własnym gronie, otoczona przez szpalery jednostek Policji, oddzielona barierkami od Narodu-Suwerena. Jest taki kraj, gdzie ludzie wegetują na umowach śmieciowych, nie jest ich stać na leczenie, nie jest ich stać na mieszkanie, nie jest ich stać na dobre odżywianie się, ani nie jest ich stać na posiadanie rodziny i dzieci, a władza spędza czas na miesięcznicach pogrzebu, żyjąc pamięcią przeszłości, chociaż codzienność się sypie i przecieka przez palce – jak obywatele opuszczający ten smutny kraj.

Dla władzy nie jest problemem latanie wojskowymi samolotami na mszę odprawianą przez syna lub inne tego typu wydarzenia natury osobistej. Tymczasem deficytowe dzieci, których jest coraz mniej nie mogą się w miastach dostać do żłobka, na wsiach w ogóle nie wiadomo już czym jest żłobek.

Jest taki kraj, gdzie doprowadzono do sytuacji, w której nie tylko nie ma własnego nieekonomicznego i nie ekologicznego surowca służącego do produkcji energii – węgla, ale trzeba go importować z kierunku, z którego ten sam kraj już nie chce importować innego surowca – gazu. Może jest jakaś logika w tym, że import jednego surowca energetycznego jest prowadzony i stymulowany, a innego jest wygaszany, właśnie pod pozorem zagrożenia, szantażu politycznego i prawie spisku szatana?

Jest taki kraj, gdzie władza wprowadza stopniowo krok po kroku totalitarne formy rządzenia, prowadząc Naród-Suwerena na krawędź wojny domowej, która jest nieuchronna jeżeli przekroczy się pewną bardzo cienką granicę ludzkiej godności. Zwłaszcza, że nie brakuje czynników zewnętrznej inspiracji, które byłyby w stanie zainwestować w chaos w naszym kraju. Jeżeli ktoś się zapyta, co jest największym błędem Prawa i Sprawiedliwości oraz popierających tą partię innych organizacji i środowisk prawicowych – to właśnie to ryzyko. W naszych okolicznościach, nigdy nie można przestać myśleć o obcej agenturze, zewnętrznych wpływach i sterowaniu sprawami kraju w taki sposób, żebyśmy sobie sami skakali do gardeł. Ponieważ ten scenariusz właśnie się realizuje, należy mieć świadomość, że to co się dzieje, to nie jest prowadzone w interesie Narodu-Suwerena. My nadal się odtwarzamy po dramacie wojny, jak również dopiero zaczynamy odtwarzać lub zastępować potencjał zmarnowany i zniszczony w trakcie ludobójczej transformacji ustrojowej prowadzonej przez rzeczników wielkiego neoliberalnego kłamstwa.

Jest taki kraj, gdzie dzieci idą do szkoły bez podręczników, ponieważ władza stale je zmienia, dostosowując retorykę ideologiczną przekazu, do swojej wizji rzeczywistości i co najważniejsze przeszłości. Tymczasem nauczyciele tracą pracę, ponieważ rząd zamiast wykorzystać mniejszą ilość dzieci – do zapewnienia im lepszego poziomu kształcenia, przeprowadza reformę szkół, która jest dyskusyjna. Jeszcze bardziej dyskusyjna będzie reforma szkół wyższych, gdzie żeby studiować zaocznie, trzeba będzie dłużej płacić. Taki, prosty pomysł na to, żeby zapewnić pieniądze dla wyższych uczelni, które nie zajmują się w tym kraju pracą badawczą, a funkcję edukacyjną także realizują słabo.

Jest taki kraj, gdzie religia odgrywa szczególną rolę, jest zdominowana przez przedstawicieli jednej – jedynie słusznej opcji religijnej, która ma monopol na kwestie wiary, interpretując je często w sposób swoisty. Przy czym, często prowadząc dobrze prosperującą działalność gospodarcza, której owoce służą wzmacnianiu pozycji instytucjonalnej swoich struktur.

Czcijmy więc wszyscy miesięcznice pogrzebu – ten nowy świecko-religijny zwyczaj, na pewno doskonale się przyjmie w każdym kraju? Przecież to takie wygodne, po prostu się gdzieś jedzie, modli, składa kwiat – kupowane za służbowe środki reprezentacyjne? Tymczasem kolejne dzieci z glejakami, porażeniami lub czerniakami – niech proszą w Internecie o pieniądze. Przecież nie jest możliwe wydawanie pieniędzy publicznych w sposób interwencyjny, tam gdzie mogą uratować życie. Jednak, nie ma problemu, żeby kilku politycznych doradców premiera kraju, założyło firmę i dostało zlecenie na kilkanaście milionów złotych z publicznych pieniędzy, od publicznej fundacji – na plakatowanie kraju informacjami o nieprawidłowościach w pracy Sądów.

To wszystko, to coś niesamowitego. Nie da się tego opisać, nie da się tego jednoznacznie zrozumieć. Może pomoże nam hasło: miesięcznice zamiast masła?

Tags: , , , , , ,

27 komentarzy “Miesięcznice zamiast masła!”

  1. Sasanka
    20 września 2017 at 04:52

    Wypieprzają kasę na swoje obrządki, których w katolickiej Polsce się nie świętuje. Nie ma tradycji, ani to nie wynika z prawa kanonicznego żeby 89 razy wspominać POGRZEB!!!!!!! Trzeba być chyba poganinem żeby zrobić sobie z tego know how i wehikuł polityczny

    • Miecław
      20 września 2017 at 09:41

      @Sasanka. Prośba – nie obrażaj pogan.
      To przecież proste – trzeba być fanatykiem katolickim, aby tak postępować. A według aforyzmu Tadeusza Kotarbińskiego, twórcy świeckiej etyki niezależnej: „Fanatyzm daje szczęście fanatykowi kosztem nieszczęścia bliźnich”. Polska jest w nieszczęściu od 27 lat dzięki fanatykom religijno-styropianowym i neoliberalnym.

  2. Wierny czytelnik
    20 września 2017 at 05:21

    To prawda że ludzie umierają w kolejkach do lekarza a te pochlasty wywaliły 19 baniek na plakatowanie swoich bzdur w firmie kolegów. Przestępstwo polityczne – rozliczyć!!!! Jakby był przetarg nie byłoby kłopotu.

  3. Inicjator
    20 września 2017 at 05:41

    Doskonały tytuł, ale potem to już Autor przesadza.

    Te rocznice, z gruntu prywatne – nie są jeszcze obowiązkowe dla pozostałych Polaków.

    A policja i samoloty wojskowe – to przecież WŁASNOŚĆ rządu.

    Każdego rządu …

    Maycondo.

  4. 20 września 2017 at 06:38

    A bilbordy z jedynie słuszną treścią zamiast zasiłku pielęgnacyjnego który od lat 153zł!Za dużo żeby umrzeć za mało żeby żyć. A węgiel już ok.900 za tonę i go nie ma! Oj robią nas w jedną cześć ciała, a poparcie rośnie! Z nadzieją na wojenne reperacje jeszcze urośnie!

  5. Sachalin
    20 września 2017 at 07:54

    Miesięcznice to przykład neopogaństwa – to są neopoganie a nie katolicy, nie mają z wiarą nic wspólnego, albowiem ich bogiem jest nienawiść…

  6. Wernyhora
    20 września 2017 at 08:38

    PIS to POGANIE

    • Miecław
      20 września 2017 at 11:08

      @Wernyhora. To nie poganie tylko sekta oparta na fałszywych przekonaniach. Pisząc o “poganach” wpisujecie się w katolski punkt odniesienia, bo wszystko co nie katolickie to “pogańskie” i deprecjonujecie dawne kosmocentryczne systemy religijne, w tym słowiańskie, które opierały się na związkach z przyrodą.

      Z WIKI: Poganie − deprecjonujące określenie używane przez chrześcijan wobec wyznawców religii niechrześcijańskich, głównie niemonoteistycznych, politeistycznych i animalistycznych, w Polsce od XII wieku określeniem poganin posługiwano się jako formą zniewagi[1]. Odpowiednik żydowskiego goj i islamskiego giaur[2]. Słowo poganin ma zawsze charakter deprecjonujący[3].
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Poga%C5%84stwo

      “Przekonania bez dowodów nie są cnotą, otwierają śluzy dla wszelkich form przesądów, uprzedzeń i szaleństwa” – filozof Walter Kauffman.
      Idealnie ta opinia pasuje do wszelkich religii i sekt parareligijnych.

      • krzyk58
        20 września 2017 at 16:11

        @Miecław. Hmmm…. ” Pisząc o “poganach” wpisujecie się w katolski punkt odniesienia,” Zabraniasz obrażać – po to by osobiście, notorycznie
        obrażać uczucia innych, w tym katolików, na pewno na forum OP są takowi. Duży szpagat, długo nie zdzierżysz… 🙂

      • Miecław
        20 września 2017 at 18:04

        @krzyk58. Odróżnij moją krytykę i “obrażanie” w sensie zwrotu psychologicznego moralnego potępienia pewnych irracjonalnych zachowań lub nielogicznych nieuświadomionych wypowiedzi, które mamy kulturowo wdrukowane, a to nie to samo co obraza uczuć religijnych, która jest napiętnowaniem i znieważaniem istoty wiary i przedmiotów kultu religijnego.

        Księża w swoich wypowiedziach i publikacjach non stop posługują się mową nienawiści m. in. podczas kazań, i tym deprecjonującym terminem “Poganin” i pogaństwo piętnując nim innowierców i niewierzących, mimo świeckości państwa. Gdy jeszcze jako dzieciak chodziłem do kościoła i na religię, to się nasłuchałem o tym barbarzyńskim pogaństwie, że zapragnąłem się czegoś o nim dowiedzieć i nijak mi nic nie pasowało, kiedyś na religii o mało po łapach nie dostałem od księdza katechety, który nie potrafił mi odpowiedzieć na za trudne dla niego, moje logiczne pytania. Odtąd mam chyba wdrukowany genetyczny uraz do kleru i krytycyzm w stosunku do wszelkich religii:-)

        Oto przykład takiej wolności po katolicku i mowy nienawiści z przed wieku opisany w książce: Janina Barycka – Stosunek kleru do państwa i oświaty. Fakty i dokumenty, Wyd. Związek Nauczycielstwa Polskiego, Warszawa 1934 – Reprint Wyd. Toporzeł, Wrocław 1991.
        Autorka w książce przedstawia fakty i dokumenty z działań polskiego kleru przeciwko niepodległemu państwu polskiemu i oświacie oraz popełnianiu przez kler pospolitej przestępczości w okresie międzywojennym, w zasadzie do 1933 roku – dziś niezwykle aktualna. Książka jest reprintem wydania z 1934 r. Zawiera niepublikowane materiały, zebrane przez członków Związku Nauczycielstwa Polskiego. Po sześćdziesięciu latach odzyskały one swoją aktualność. Instrukcja dotycząca wprowadzenia religii do szkół, ustawa antyaborcyjna, pielgrzymki wojska i policji, wreszcie konkordat – to już współczesne akty ingerencji Kościoła Rzymskokatolickiego w życie Państwa. Dlaczego Kościół tak bezkompromisowo wtargnął do szkół? Odpowiedzi udzielają strony tej książki.
        Dzisiaj na naszych oczach kler zdobywa coraz większe wpływy. Zdobywa je, bo po półwiecznej z górą przerwie społeczeństwo nie pamięta o konsekwencjach jego zwycięstw w latach międzywojennych. Nie należy zapominać, że Kościół to nie tylko miejsce kultu i urokliwa bogactwem, niewinna tradycja, lecz – przede wszystkim – wpływowa siła polityczna. Siła, która chce nas sobie podporządkować.
        http://toporzel.pl/ksiazka.php?id=12

        Cytaty z: Janina Barycka – Stosunek kleru do państwa i oświaty.
        „Nie jest dozwolone domagać się, bronić lub udzielać nieroztropnie wolności myśli, prasy, nauczania, wyznań – jako praw przyrodzonych ludzkości. Tam, gdzie te swobody są stosowane, obywatele mają obowiązek posługiwać się niemi i żywić względem nich takie uczucia, jakie żywi Kościół.”
        „Wolność wyznaniowa w stosunku do jednostek jest przeciwna cnocie religijnej i opiera się na zasadzie, że wolno każdemu wyznawać taką religię, jaka mu się podoba lub nawet nie wyznawać żadnej. Dając człowiekowi tę wolność, daje mu się możność wynaturzania bezkarnie najświętszego z obowiązków, uchylania się od niego, porzucania dobra niezmiernego, aby zwrócić się ku złemu…” (źródło: “Kodeks Akcji Katolickiej”)
        „Przeklęty ojciec, przeklęta matka, których dzieci należą do Strzelca. Nie pozwalajcie dzieciom swoim wstępować do Strzelca, a jak ich zobaczycie, to rozgońcie. Zamiast śpiewać Gorzkie Żale – ćwiczą się.” (źródło: “Ognisko Nauczycielskie”, luty 1931)”
        To tylko promil cytatów z dokumentów przytaczanych w książce.

        A obecnie niektórzy księża idą jeszcze dalej: “Wszelkie rekordy w okazywaniu ateistom chrześcijańskiej miłości bliźniego bije dr hab. Teologii ks. Oko. Do kanonu jego „złotych myśli” przeszło twierdzenie: „U ateisty łatwo następuje degradacja człowieczeństwa. To widać w głębokiej niemoralności ich życia”. Źródło: „Czy ateista jest człowiekiem”, Fakty i mity nr 44/2015, s. 6

        Kim on jest żeby odbierał mi prawo do człowieczeństwa i oceniał istotę człowieczeństwa?
        Ale widać, że nie dorasta do pięt Papieżowi Franciszkowi, który stwierdził w jednym z wywiadów zapewniając ateistów: „Nie musicie wierzyć w Boga, by dostać się do nieba. Kim ja jestem by osądzać (grzech)?”

        Już J. Słowacki pisał- „POLSKO TWOJA ZGUBA W RZYMIE” , a może teraz jest to ratunek, dzięki Papieżowi Franciszkowi i teologii wyzwolenia, tylko że polski kler go w ogóle nie słucha.

      • krzyk58
        20 września 2017 at 19:31

        @Miecław.Wg. mnie przymiotnik “katolski” posiada jednoznacznie
        brzmiące konotacje…
        Sianem nie wykręcaj się… 🙂
        “a może teraz jest to ratunek, dzięki Papieżowi Franciszkowi i teologii wyzwolenia” No to co dla ciebie jest jasne, wg. mnie jest czarne…
        i vice versa…w KK chciałbyś kreować fałszywych herosów od
        “opium dla ludu”, jak mawiał niejaki Uljanow – podobnież jak
        najbardziej w świetle prawa kościelnego – katolik. 🙂 Pozdrawiam
        Ps. Miecław, i nie tylko – zbyt długa treść kom. (epistoła) jest
        ciężkostrawna, nawet dla zaprawionych w boju….

      • Miecław
        20 września 2017 at 21:14

        @krzyk58. “Wg. mnie przymiotnik “katolski” posiada jednoznacznie
        brzmiące konotacje…
        Sianem nie wykręcaj się… ”
        Ależ ja się nie wykręcam:-) Bo to z mojej strony jest czysta psychologia i prowokacja emocjonalna:-)
        Po raz pierwszy użyłem teraz tego przymiotnika na tym forum, aby dać do zrozumienia, jak się czują “poganie” w tej samej konotacji. TERAZ JUŻ WIESZ??? JAK SIĘ CZUJĄ CI KTÓRYCH TEŻ “OBRAŻASZ” NA FORUM, UŻYWAJĄC OKREŚLEŃ PEJORATYWNYCH:-)
        A twój ulubiony Kardynał Stefan Wyszyński mówił i pisał: “Przykazanie miłości bliźniego musimy odnieść do wszystkich. Mniejsza z tym, czy wierzą czy nie wierzą, czy nas kochają czy nie. Wszyscy mają prawo do naszej miłości”. STEFAN KARDYNAŁ WYSZYŃSKI (1901-1981). Ale oczywiście polski kler i ich owieczki z reguły nie przestrzegają uniwersalnych wartości, a domagają się praw i tolerancji tylko wtedy, gdy sami padają ofiarą nietolerancji lub ograniczeń, sami jednak jak tylko mogą swoją doktrynę narzucają innym.
        Widzę, że ty też nie znosisz papieża Franciszka. A ten powiedział, że “Tylko państwo świeckie jest w stanie zagwarantować pokojowe współistnienie różnych religii”. Czas więc szanować i “pogaństwo”, jeżeli sami katolicy chcecie być szanowani, szanujcie też innowierców zgodnie z obowiązującą jeszcze Konstytucją RP.
        Ale zapewne wkrótce ją zmienicie w duchu swoiście pojmowanego katolickiego “bożego” prawa natury i wszyscy innowiercy i niewierzący będą musieli się ewakuować z Polski, jak kiedyś Arianie, żeby nie “spłonąć na stosie”.???

      • krzyk58
        21 września 2017 at 08:32

        @Miecław.20 września 2017 at 21:14 Może ujmę to tak…pan Bóg, jak i jego namiestnik na Ziemi
        mi nie przeszkadza ,jednak pod warunkiem, iż nie jest udoskonalany
        na obraz i podobieństwo,zgodnie z duchem tzw. czasu – przez postępactwo, masonerię czy lewactwo. Wymienione towarzystwo zawsze “warte było siebie”…wiesz doskonale jako człowiek nie tylko inteligentny,lecz i mocno elokwentny
        co to (próbuje)potrafi sprzedać swoje przemyślenia.. :)KTO, i od ILU
        już wieków walczy z p.Bogiem. Dodam że nie jest to tylko proces zewnętrzny, już od kilkudziesięciu lat (Sobór Watykański II) swąd (smród) unosi się od wewnątrz świątyni Pana. Znasz zalecenia
        “krwawej Luny” w temacie umieszczania “matrioszek” w KK?
        (To nasze podwórko a np. Meksyk, Hiszpania, Rosja sowiecka,
        (STALIN ukrócił w “swoim czasie”)
        No i ‘pacz pan” taka IDEOWA komunistyczna morderczyni,w dodatku nieprzeciętna sadystka – a skończyła
        “u sióstr’ w Laskach (?) Dlatego powtarzam “jeśli Pan Bóg dopuści to i z kija wypuści”…alko jak mówiła moja nieżyjąca już babcia, rocznik
        1898 – “bez Boga ni do proga”… 🙂 ważne jest by ‘BÓG” nie był
        przystosowywany do zmieniających się okoliczności i potrzeb
        a był “staroświecki, konserwatywny” taki jak z wiersza ks. Twardowskiego ..jak co najmniej w Średniowieczu, co daj Boże. Amen.
        Stos – to tylko STEREOTYP, zwłaszcza w Rzplitej, Miecław,zapewne
        wiesz że aktualnie dominujące wyznanie w czasach I Rzplitej wcale nie było pierwszym…
        Arianie – kiedyś już pisałem, poszukaj u dobrych źródeł, KIEDY
        i DLACZEGO (za co) dostali kopniaka…moim zdaniem jak najbardziej zasłużenie…ale to tylko moja prywatna opinia, być może
        jeśli dotrzesz do wiarygodnych źródeł będzie nas dwóch, a trzy
        osoby to już panie “tłum” – więc proszę rozejść się. 🙂
        Pozdrawiam

      • Miecław
        21 września 2017 at 10:15

        @krzyk58. Kiedyś już pisałem, że prawdziwa wiara, niezależnie od wyobrażeń “boga” jest rzeczą naturalną na tym etapie ewolucji człowieka i nic w tym nadzwyczajnego, jej ośrodki znajdują się w mózgu i u niektórych ludzi jest to nawet genetycznie zdeterminowane. Tak twierdzi nauka na podstawie badań laboratoryjnych. Moja krytyka skupia się na religijnych wypaczeniach wiary, które i ty dostrzegasz, ale jednak jesteś tak uwarunkowany religijnie, że bronisz instytucji, która wyrządziła Polsce znaczne szkody, nie tylko ostatnio, ale w całym tysiącleciu panowania, czego dowodzi historia. U mnie ta instytucja nie ma przebaczenia. Natomiast twoja obrona kk, jako zbawcy Polski, zakrawa wręcz na bigoterię i to jest z twojej strony dopiero szpagat:-) Jak można być bowiem patriotą i popierać destrukcyjną instytucję religijną???

        Co do Arian, dla mnie liczy się ich program społeczny, który był nie na rękę feudalnemu duchowieństwu katolickiemu. Natomiast fakt pewnej współpracy ze Szwedami, niektórych Arian, był tylko pretekstem do wygnania konkurencji religijnej z rynku polskiego przez kościół, który następnie wydatnie przyczynił się do upadku Polski i rozbiorów, mam na myśli instytucję, a nie poszczególnych księży patriotów, którzy próbowali ratować Polskę.
        Dlatego jeszcze raz obszernie powołam się na księdza Staszica:
        Stanisław Staszic (1755-1826)
        „Pospólstwo w Polsce ludzką postawą od nierozumnych się różni zwierząt, jest bałwochwalcze w ostatnim stopniu. Wszystko zwala na Boga, od którego nieustannie chce cudów. Oto takie są skutki bałamutnej nauki duchownych.”
        Barbara Szacka – na temat stosunku Staszica do religii, pisała mianowicie:
        „…jak uważa Staszic, głównym narzędziem do trzymania ludzi w niewoli i poddaństwie jest religia. Powstała ona z niewiedzy… funkcja jej jest zawsze taka sama: trzymanie ludzi w poddaństwie, ułatwianie panowania jednych nad drugimi. „Bez zaboboństw – powiadał – nie mogło stałej być niewoli”. Religia jest podstawą „fałszywej” moralności, która odwraca uwagę od rzeczywistych niesprawiedliwości, od krzywdy, jaką ludzie wyrządzają jedni drugim, wytwarzając wrażliwość na takie „przestępstwa”, jak zaniedbanie obowiązków religii i nakazując poszukiwanie w zaświatach sprawców ludzkich nieszczęść.
        Religia niszczy także w ludziach uczucia wzajemnej sympatii. Ludzie stają się wrogami innych tylko dlatego, że jedni i drudzy oddają cześć innym bogom”.
        W latach 1792-1796 Stanisław Staszic – ukończył dzieło pt. „Ród ludzki”. Głosił, że dziejami ludzkimi nie kieruje Bóg, a historyczny rozwój społeczeństwa dokonuje się według ogólnych praw i konieczności PRAW NATURY.

        Zdaniem Staszica – ludzie pierwotni żyli ,,bez żadnych wyobrażeń religijnych. Religie są korzystne dla panujących, ponieważ niewolnicy wierzą, że ich ciemiężyciele są „bogów synami”; wierzenia religijne bardzo utrudniają ludziom wydobycie się z niewoli”.
        Stanisław Staszic – był rzecznikiem interesów mieszczaństwa i chłopów.

        Źródła zła widział w nierówności społecznej. DOMAGAŁ SIĘ ZNIESIENIA PODDAŃSTWA CHŁOPÓW. Pańszczyznę nazwał „dzikich hord wynalazkiem i feudalnego nierządu straszydłem”.

        Krytykował religię katolicką, że „w Polsce stała się pobłażycielką niewolnictwa, ona tu uświęcała poddaństwo, gdyż i świątynie boskie niewolników miały”.
        „W końcu XVIII w. Na ziemiach polskich Kościół posiadał ok.. 3 mln ha ziemi, na której pracowało 860 tyś. Chłopów pańszczyźnianych. To było prawdziwe państwo w państwie.”

        (ŹRÓDŁO: Rewindykacja. Fakty i mity nr 38/2015, s. 2.)
        Stanisław Staszic – zwrócił uwagę na szkody, jakie Kościół wyrządza kulturze polskiej, ponieważ religia „wyrzuciła z kościoła polskiego język rodowity, to najistotniejsze z praw własności narodu”.

        Uważał, że Chrzest Mieszka I w 966 roku wprowadził do Polski „obcą najwyższą zwierzchność”, która wplątywała Polskę w niepotrzebne wojny.

        Pisał „Taki jest wszystkich wojen koniec: i wzrost despotyzmu, i wzbogacenie się duchowieństwa”.
        Stanisław Staszic – uchodził za wzór pracowitości i zapału, był filantropem i dobroczyńcą ludzkości. Styl jego życia obrósł w legendę – nawet Karol Dickens, określił go mianem „jednego z najznakomitszych uczonych Europy”.

        Ok wystarczy – te cytaty znajdziesz w poniższej literaturze:
        Stanisław Staszic – Być narodowi użytecznym, Wyd. SD „Epoka” 1985.
        Stanisław Staszic – Przestrogi dla Polski, Wyd. Ossolineum 2008.
        Piotr Skarga – Cztery kazania sejmowe, Wyd. KAW, Lublin 1982.
        Andrzej Frycz Modrzewski – O poprawie Rzeczypospolitej, PIW, Warszawa 1953.
        Andrzej Frycz Modrzewski – O Kościele księga druga, PIW, Warszawa 1957.
        Marek Krak – Niereligijny ksiądz, Fakty i mity nr 19/2015.
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Staszic
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Skarga_%28kaznodzieja%29
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Frycz_Modrzewski

        Staszic, Frycz-Modrzewski, Kopernik, Grzegorz z Sanoka, Paweł Włodkowic i wielu innych myślicieli to są prawdziwi patrioci, co faktycznie bronili interesów Polski a nie ci co identyfikują się z kk jako instytucją rzekomo zbawczą dla Polski. Oczywiście nie można katolikom odmawiać prawa do bycia patriotą, tylko że wielu z nich działając na rzecz kk działa na fałszywej świadomości i faktycznie w konsekwencji szkodzi interesom Polski. A nowoczesny świat stawia wyzwania, którym nigdy nie sprostamy ze średniowiecznym religijnym myśleniem i skończymy jak Indianie.

    • krzyk58
      20 września 2017 at 17:08

      Miesięcznice smoleńskie mają jakieś ukryte przesłanie. Są religijne, ale nie chrześcijańskie, wywodzą się bowiem ze Starego Testamentu, a więc są judaistyczne. Tylko Msza św. jest katolicka. (…)

      Miesięcznice symbolem pochodu Izraela wokół Jerycha

      10 marca 2013 r. podczas 35. miesięcznicy smoleńskiej prezes Jarosław Kaczyński odwołał się do kazania ks. Infułata Jana Sikorskiego: „Ks. infułat Jan Sikorski wygłaszając kazanie, odwołał się do Starego Testamentu, do Pisma Świętego, do marszu wokół Jerycha, do – choć o tym nie mówił – trąb, które tam zagrały i obaliły mury. Ten nasz marsz rzeczywiście ma w sobie coś z tamtego. Musimy ten mur kłamstwa i zła w końcu obalić”. Ks. Sikorski niefortunnie zacytował Stary Testament, gdyż porównanie marszu wokół Jerycha do miesięcznicy smoleńskiej źle jest kojarzone. W tym wypadku Jerycho może oznaczać Polskę.

      Fragment kazania: „Jednego dnia obeszli, obrońcy Jerycha byli zaskoczeni. Co to jest? Idą drugi dzień, trzeciego dnia, czwartego dnia, i oni szli, tak przez sześć dni, a 7 dnia okrążyli miasto siedmiokrotnie, i oni szli ze znakiem zwycięstwa i modlitwie, mury padły. Kochani, czy nie odczytujemy tego znaku, który teraz w tych dniach pośród nas, nawet dzisiaj”.

      W zakończeniu ksiądz powiedział: „Marsz, marsz, wokół Jerycha. Taki ogromny mur. Słuchajcie, nasz marsz trwa, i niech trwa, i tu i gdzie indziej. Bo te mury muszą padnąć. Niech dotrze ten głos, wróć synu, wróć z daleka. Jesteśmy wszyscy dziećmi jednego narodu” (https://www.youtube.com/watch?v=q87aORmGC3s). Jest to nawoływanie do powrotu Żydów do Polski. Według słów księdza, Polacy i Żydzi są „dziećmi jednego narodu”. Bzdura!

      A co się stało z Jerychem, kiedy runęły jego mury obronne, o tym już ksiądz nie wspomniał: „Lud wzniósł okrzyk wojenny i zagrano na trąbach. Skoro tylko usłyszał lud dźwięk trąb, wzniósł gromki okrzyk wojenny i mury rozpadły się na miejscu. A lud wpadł do miasta, każdy wprost przed siebie, i tak zajęli miasto. I na mocy klątwy przeznaczyli na zabicie ostrzem miecza wszystko, co było w mieście: mężczyzn i kobiety, młodzieńców i starców, woły, owce i osły” (Biblia Tysiąclecia, Joz 6, 15). Miesięcznice są symbolem pochodu Żydów wokół Jerycha, które później zdobyli i zniszczyli.
      http://www.cheops4.org.pl/cheos/viewtopic.php?f=22&t=1956&start=50

      @Wernyhora…jeśli już to raczej “talmudyści”.

  7. Adam Bielawski
    20 września 2017 at 08:44

    Wstyd i hańba dla Krakowa

    • Wojciech
      20 września 2017 at 09:48

      Niezupełnie. Chociaż ja okrążam z daleka cuchnący Wawel, to jednak tutaj mamy jedynego mądrego, lewicowego prezydenta Majchrowskiego. Niestety i on coraz częściej ulega ciemnej hołocie.

  8. krzyk58
    20 września 2017 at 09:06

    Smutne to i niestety takie namacalne,aż do bóló,niczym dzisiejsza
    pogoda za oknem. A więc – wpisuję się w schemat,BO…
    …smutno mi Panie…
    Gdybyż owe miesięcznice tożsame były przynajmniej z ideą Maslenic… (masło, niestety mocno poszybowało…) Do momentu przyjęcia chrześcijaństwa Maslenica była obchodzona w dzień równonocy wiosennej, jako dzień pojednania z bliźnimi i wybaczania krzywd. Amen.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Maslenica

  9. er343
    20 września 2017 at 09:06

    PIS w ten sposób oddaje hołd i buduje mit dlatego nie odpuisczą

  10. zenon martyniuk (ten zenon)
    20 września 2017 at 09:32

    Słuszny tekst. Potrzebne zwrócenie uwagi na naszą poronioną rzeczywistość, która PIS wykoślawia!!!!!!!!

  11. Wojciech
    20 września 2017 at 10:03

    Trzeba jednak pamiętając, że ten Naród Suweren kiedyś podnosił brudne paluchy w literę V, chodził tłumnie na msze wolności, wrzeszczał precz z komuną i dał się nabrać na lep 21 postulatów i pustych sloganów tzw opozycji demokratycznej na etatach CIA. Ten suweren teraz drogo za głupotę swoja zapłaci, gdyż jak dziś podają wolne media przeciętne emerytura dla tysięcy nowych emerytów mieści się w granicach 200 do 300 zł/. I dobrze im tak. A poeta już radził;
    Szli krzycząc: „Polska! Polska!” – wtem jednego razu
    Chcąc krzyczeć zapomnieli na ustach wyrazu;
    Pewni jednak, że Pan Bóg do synów się przyzna,
    Szli dalej krzycząc: „Boże! Ojczyzna! Ojczyzna!”.
    Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,
    Spojrzał na te krzyczące i zapytał: „Jaka?”

    • Miecław
      20 września 2017 at 12:31

      @Wojciech. Ale dzięki temu “jaśnie państwo” i kk mają się dobrze:-) Wprowadzenie feudalizmu się opłaciło, a kto by się tam ludem przejmował:-) To taki powrót do źródeł historycznych sprzed komunizmu i obecna nagonka na tenże komunizm, aby go zdeprecjonować:-) A ludzie się nie obudzą dopóki nie wstaną z kolan i nie zaczną myśleć, bo nowe “jaśnie państwo” i kk prowadzą indoktrynację, że obecny system jest jak najbardziej naturalny. To przypomina I RP, wtedy też sama szlachta uznawała ten stan za naturalny. Kasztelan lwowski Andrzej Maksymilian Fredro, marszałek słynnego sejmu z 1652 roku, tak to komentował: „Każdy z nas Polaków [to jest w pojęciu Fredry szlachty (bo chłopi nie byli uznawani nawet za ludzi – tylko bydło robocze)] szczycić się może, iż wiosek i poddanych swoich małym monarchą jest i udzielnym panem (…) Wszakże nasze nad wieśniakami panowanie zawarte jest w obrębach słuszności i sumienia. Wie każdy z poddanych naszych, ile tygodniowej robocizny ma odbyć, ile rocznego czynszu panom swym zapłacić, ani przez sprawiedliwość nie można nic więcej od nich wymagać nad powinności inwentarzami opisane (…) Nasi wieśniacy zdają się prawie zrodzonymi być do poddaństwa i wolności całej nie potrafiliby nigdy utrzymać (…) Za cóż bym się miał nieludzko i okrutnie z nimi obchodzić, pamiętając, że jeżeli oni są dla mnie od Boga dani, ja wzajemnie dla nich dany jestem? Oni mi podlegać winni, ja wzajem winien im jestem łaskawe i sprawiedliwe panowanie”. Cyt za: S. Grodziski, Z dziejów staropolskiej kultury prawnej, Universitas, Kraków 2004, s. 282-283.

      Zaś Kazimierz Deczyński, który był wykształconym „inteligentem” chłopskim tak pisał o żywocie chłopa polskiego na początku XIX stulecia:
      [Od najmłodszych lat był świadkiem wielu nadużyć i samowoli szlacheckiej. Znajomość prawa przysługującego chłopom potęgowała rosnące w nim poczucie niesprawiedliwości.]

      „Pełniąc moje obowiązki miałem zawsze pod okiem jak pan dzierżawca uciemiężał i wyrządzał gwałt włościanom tej wsi, pomiędzy którymi znajdowali się także rodzice moi i liczna ich familia. To nieprzyzwoite traktowanie włościan jeszcze tym bardziej jątrzyło serce moje i tchnąłem nienawiścią ku dzierżawcom […]
      Nie mogłem tego nigdy zapomnieć, jak często powracającego ze dworu od pana widziałem mego ojca mającego wyrwane długie włosy z głowy, podbite oczy, nie rachując kułaków w boki, pięścią lub nogą odebranych, a szczególnie raz jeden w 1809 roku, gdzie mój ojciec był na ten czas sołtysem wsi, przez włościan wybranym, nie był przeto obowiązany odrabiać pańszczyzny, jaka na niego inwentarzem powinności przez rząd jest nałożona, a tym bardziej odrabiać daremszczyzn, tak zwanych dlatego, gdyż te tylko przez arbitralność pana dzierżawcy wymagane były. Albowiem inwentarz powinności ani przywilej do tych robocizn włościan nie obowiązywał i dzierżawca za takowe nic skarbowi nie opłacał; lecz że wczasowy dzierżawca pan Ignacy Jabłkowski nie chciał aby mój ojciec był sołtysem, włościanie zaś nie chcieli uznać innego sołtysa, którego pan Jabłkowski im narzucił, gdyż tamten przez pochlebstwo donosił panu Jabłkowskiemu, jeżeli włościanie chcieli przeciwko niemu jaką skargę do rządu uczynić; ojciec mój przeciwnie był użyteczny i troskliwy o dobro swych współwłościan, a zatem mój ojciec, będąc sołtysem, pańszczyznę jednak panu odrabiał”.

      [Poczucie odrębności klasowej dało się odczuć także w czasie pobytu autora w wojsku. Kiedy on i jego towarzysze chłopi, prości żołnierze, znosili wszelkie niewygody żołnierskiego życia, przedstawiciele szlachty pełnili uprzywilejowane funkcje wojskowe. Powstanie było przez nich odbierane jako działanie w interesie wyższych warstw społecznych. Jan Szaniecki wypowiadając się w imieniu włościan tak podsumował ich stanowisko: „Ojcyzna – ojcyzna – i cóż nam z tej ojcyzny! Jeden pan przedaje nas drugiemu, a król ten cy ów nic nam nie zalezy”. Panujące wówczas nastroje odzwierciedlały także stan ducha Kazimierza Deczyńskiego, który obwiniał arystokrację za niedolę ludu polskiego i uważał za wrogów.]

      „Pokazuje się więc, jaka sprawiedliwość w Polszcze, największe przykrości, najsroższe cierpienia i krzywdy włościaninowi wyrządzone są niczym. Daremnie szlachta polska usiłuje przekonać ludy, że tchnie duchem wolności, że żądała równiej niepodległości, kiedy od wieków zaprowadzonego systemu nawet nie myślała nigdy zmienić. Każdy szlachcic polski woli stracić połowę swojego majątki jakimkolwiek bądź sposobem, niżeli pozwolić na to, ażeby chłopi w jego wsi od odrabiania mu pańszczyzny wolnymi być mieli. Każdy szlachcic polski woli jednego momentu stracić sto dukatów, aniżeli widzieć przed sobą chłopa polskiego z nakrytą głową stojącego, gdyż to byłaby obraza honoru szlacheckiego, ażeby chłop nie zdejmował czapki przed szlachcicem i nie kłaniał mu się aż do samych stóp”.

      [Także okres emigracji był przepełniony uczuciem żalu i niechęci do szlachty. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w pisanych wówczas pamiętnikach, które za negatywny stosunek do powstania listopadowego były ostro krytykowane przez ówczesne środowisko emigracyjne.]
      „Wstyd dzisiaj emigrację polską we Francji i Anglii znajdującą się, gdy jaki cudzoziemiec opowiada zwyczaje i postępowania panów polskich względem chłopów, przeto emigracja uniewinniająca szlachtę dowidzi, że dla tych powodów w roku 1830 rewolucja wybuchnęła, aby równość, wolność i niepodległość zaprowadzić.
      Cóż więc szlachta polska zrobiła lepszego w Polszcze po rewolucji w r. 1830 w ciągu dziewięciu miesięcy swego panowania? Czy panująca szlachta zmieniła jakiekolwiek prawo i jakikolwiek zwyczaj przedrewolucyjny? Wszakże wszystkie ustawy przez cesarza rosyjskiego zaprowadzone były podstawą prowadzenia ruchu porewolucyjnego. Cóż zrobił sejm porewolucyjny w ciągu dziesięciu miesięcy swoich obrad? Bawił się tylko dyskusjami o nadaniu własności chłopom i to jeszcze tylko w dobrach rządowych, przecież i tego nie wykonał, bo to jest przykro usamowolnić chłopa, któż będzie robić pańszczyznę? Sejm porewolucyjny nie uczyniwszy żadnej zmiany czymże rewolucja 1830 r. dowiedzie, że to było dążenie zaprowadzenia równej wolności dla wszystkich klas ludu polskiego? Czyliż na mocy tych dowodów przypuścić, a nawet zaprawdę powiedzieć nie mogę o rewolucji 1830 r., że to było powstanie w duchu, aby szlachta odzyskała swoją dawną wolność, swoje prawa […] Po rewolucji 1830 r. chłopi Polsce będąc tak traktowani jak przed rewolucją, pytam się za co przelewali krew swoją w boju przeciwko Rosjanom?”
      „Opis życia wieśniaka polskiego” napisany przez Kazimierza Deczyńskiego jest niezwykle cennym dokumentem opisującym krzywdę chłopską z czasów pańszczyźnianych.”
      http://www.cbr.edu.pl/rme-archiwum/2010/rme38/dane/9_1.html
      Polecam ten pamiętnik. Źródło: Kazimierz Deczyński, „Żywot chłopa polskiego na początku XIX stulecia”, Warszawa 1949.

      Analogie do dzisiejszej emigracji zarobkowej i sytuacji prekariuszy w kraju (czyli takich pańszczyźnianych chłopów) są aż nadto widoczne. Zapewne kiedyś Polacy napiszą podobne pamiętniki.

  12. Ryszard K.
    20 września 2017 at 22:59

    Dobry tekst. Komentarze wyborne. Wiele o was słyszałem. Będę częstszym gościem. Pozdrawiam wszystkich państwa.

    • Fenix
      21 września 2017 at 00:07

      Bo to się fajnie czyta, poza tym z zasady portal prowokuje do myślenia.

  13. 21 września 2017 at 14:37

    Wiadomo , to kraj tonący w oparach absurdu. Co rząd to chce dla społeczeństwa lepiej. A jedyne co mu wychodzi to słoma z butów!

    • krzyk58
      21 września 2017 at 19:32

      Tonący, lecz nie do zatopienia BA! po latach nierządów postkomunistów
      i liberałów (jedna rodzina) wychodzimy powoli z mułu.. a wystarczyło
      nie kraść… na taką skalę jak poprzednicy. 🙂
      “Wole słome’ w gumofilcu z dziurawą skarpetą na dużym palcu i pięcie, niźli czerwono-różowe hieny – ‘sralony warszafki i krakófka’.
      To ‘ONE” zniszczyły dokumentnie Polskę… Pozdrawiam…..

  14. krzyk58
    21 września 2017 at 21:20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up