Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 października 2017

Wrzesień 1939 roku jest wykładnikiem naszej racji stanu


 Pomimo upływu lat, wrzesień 1939 roku jest wykładnikiem naszej racji stanu i nim pozostanie. Po pięknej przemowie pana Ministra Obrony Narodowej pod Pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, nie da się milczeć. Padliśmy ofiarą agresji, a nasz potencjał nie pozwalał na to, żeby się obronić. Sojusze zawiodły i to sromotnie zawiodły, Polacy zostali wielokrotnie zdradzeni, porzuceni i zapomniani przez sojuszników.

Jeżeli popatrzymy na dzisiejszą sytuację z perspektywy historycznej, to istotą września 1939 roku, w tamtej układance międzynarodowych relacji i narracji (bardzo ważny element wyrażania polityki – który się interpretuje) – była likwidacja państwa polskiego. Po Monachium było wiadomo, że kolejnym elementem w układance na kontynencie będzie Polska, czego kanclerz Hitler nie ukrywał. Państwa zachodnie nie wierzyły w to, co jawnie wygłaszał, ZSRR realizował swoją własną politykę zbrojeń, w sposób niezmiernie szokujący ograniczaną przez politykę wielkich czystek. Jednak ZSRR przygotowywał się do wojny, jego potencjał był gigantyczny, czego dowodzą straty Armii Czerwonej w pierwszych miesiącach wojny z Niemcami (miliony ofiar i jeńców). Polska w tej układance była zbyt słaba, żeby grać samodzielnie. Jednak czego dowiódł wrzesień, była potrzeba współdziałania trzech przestępców (Niemiec, ZSRR i Słowacji), żeby Polskę pokonać i zniszczyć.

Miało to swoją wymowę polityczną i powinno ją mieć do dzisiaj, nie mamy sojuszników w regionie – tylko rywali. To najważniejszy wniosek z dramatu września. W zależności od tego jak toczą się sprawy, powinniśmy umieć bardzo elastycznie kształtować swoją politykę. Nie można tego powiedzieć o obecnej polityce Polski, która po 1989 roku z niezrozumiałych przyczyn jest nastawiona na zapomnienie niemieckiej winy, a podkreślanie zdarzeń jakie miały miejsce z ZSRR. Pan Minister ma rację mówiąc o ludobójstwie Polaków dokonanym przez ZSRR, jak również cały inny szereg kwestii, które porusza – to prawda historyczna. Nie da się jednak być obrażonym na wszystkich.

Dzisiaj podobnie jak pod koniec lat 30-tych, jesteśmy w trudnej sytuacji i jesteśmy słabi, o wiele słabsi, niż byliśmy we wrześniu 1939 roku. Co więcej, z niezrozumiałych powodów nie robimy niczego, żeby wzmocnić swój potencjał – poprzez wejście w posiadanie broni, która pozwoliłaby nam odstraszać każdego przeciwnika. Mowa oczywiście o broni masowego rażenia i środkach jej przenoszenia, pozwalających skutecznie razić cele na terytorium naszych nieprzyjaciół. Dodatkowo czego nie da się już w ogóle zrozumieć – nie wiadomo dlaczego, nasze władze nie godzą się na powszechne uzbrojenie społeczeństwa. Pozwalające na obronę narodową przed każdym agresorem. Jednak nie tylko o bezpośrednie kwestie militarne tutaj chodzi, najważniejsze jest to, jak gramy międzynarodowo. Patrząc na największe „osiągnięcie” naszej polityki zagranicznej ostatnich lat, jakim była polityka wschodnia, zwana również partactwem wschodnim i jej poronione i smutne konsekwencje – to przecież sami się przyczyniliśmy do naruszenia status quo w naszym otoczeniu! Rosja i tak podporządkuje sobie całą Ukrainę, to jest tylko kwestia czasu i nie ma znaczenia ile będzie kawałków i jak się przestrzeń postukraińska będzie nazywała. Wszelkie działania przeciwne tym procesom, to tylko i wyłącznie nieszczęście – krew i łzy. Zachód doskonale to rozumie, jakoś cały czas latają w kosmos na rosyjskich silnikach i pompują rosyjski gaz i ropę! Nikt nie będzie umierał, za ukraiński sen narodowy, niestety skażony antysemityzmem, rusofobią, polonofobią i faszyzmem. To, do czego doszło w Donbasie, jak i w Odessie – to wielka hańba, której nie zmyje żadna – nawet najlepsza propaganda.

Dzisiaj stopniowo sytuacja w naszym regionie ewoluuje w kierunku powtórzenia się układu, jaki powstał w Europie po Monachium. Z tą różnicą, że rolę Czechosłowacji pełni Ukraina. Reszta układu jest taka sama i taka sama pozostanie, jeżeli nie będziemy w stanie odpowiednio się ustawić, to możemy na tym znowu ucierpieć. Przede wszystkim trzeba zadać sobie pytanie – jakiej Polski chce Zachód? To bolesne, ale to się nazywa polityka realna! Oczywiście pytanie trzeba uszczegółowić o to, jakiej Polski chcą Niemcy. Póki co, ten kraj nie robił niczego wprost, żeby nas osłabić. Przygotowano zasady w jakie weszliśmy i na jakie się zgodziliśmy, one nas wyjątkowo osłabiają w długim okresie czasu. Jednak to był nasz wybór. Obecnie ta polityka podlega procesom ewolucji, a to co się ujawniło w wyniku żałosnej akcji „zgłaszania roszczeń reparacyjnych”, to więcej niż mogliśmy się bać. Oni niestety – mówimy o ich elitach – nadal myślą kategoriami polityki jaką Niemcy prowadziły w tzw. Mitteleuropie. Nie jest to jeszcze retoryka Kanclerza Hitlera, jednak zupełnie na poważnie należy zacząć zadawać pytania O STAN NASZYCH RELACJI W PERSPEKTYWIE KOLEJNYCH 10-20 LAT?

Nie można zapomnieć lekcji pamiętnego września. Wówczas zdefiniowano na trwałe naszą rację stanu, którą nasi pradziadkowie wykłuli bagnetami w 1918-1920 roku. Musimy przede wszystkim zabezpieczyć sobie przetrwanie, a to oznacza, że musimy być silniejsi, bardziej efektywni, mądrzejsi, sprytniejsi i bardziej zdeterminowani, niż wszyscy dookoła. Inaczej, może dojść do otworzenia warunków, w których sytuacja z września się powtórzy. Jacy jesteśmy? Jakie są nasze elity? Co jest dzisiaj najważniejszą sprawą dla naszego państwa?

Tags: , , , , ,

23 komentarze “Wrzesień 1939 roku jest wykładnikiem naszej racji stanu”

  1. Dawid Warszawski
    18 września 2017 at 05:19

    Niemcy mają swoje interesy na wschodzie. Od Rosji chcą surowców, od Ukrainy taniej siły roboczej a od Polski – pracy niewolniczej i ZIEMI, zawsze tak było, jest i pozostanie…

  2. Inicjator
    18 września 2017 at 05:34

    Mocne i potrzebne zdania.

    Tylko niemieckie elity zrealizują swoje wizje Mitteleuropy, ale NASZYMI RĘKOMA, które będą ich jeszcze oklaskiwać.

    • krzyk58
      18 września 2017 at 08:29

      “Tylko niemieckie elity zrealizują swoje wizje Mitteleuropy, ale NASZYMI RĘKOMA, które będą ich jeszcze oklaskiwać”.Niee jeszcze nieee, (cytat z kultowego filmu) dopóty, dopóki
      rządzi PiS.
      Zdecydowanie TAK, gdyby nie daj p.Boże wiatr wyborczy
      wiał ponownie od lewej(liberalno-lewicowej) strony…SLD i wydmuszki,PO i takież, że..
      BA! P.minister nie omieszkał uczynić wtrętu w kontekście “17 września – o Żydach” ……………..nie będę nikomu zaglądał “do rozporka”,
      lecz przypomnę FAKTY, które mówią same za siebie…..https://vimeo.com/37264715
      http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/09/swiatowy-syjonizm-dazy-do-iii-wojny-swiatowej/

      https://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/09/17/17-wrzesnia-1939r-wladze-polin-winny-uczynic-wielkim-swietem/

      …ZSRR realizował swoją własną politykę zbrojeń, w sposób niezmiernie szokujący ograniczaną przez politykę wielkich czystek.’
      Gdyby nie “Wielka czystka – (Aleksander Weissberg-Cybulski)” nie byłoby ZSRR, a jedynie przestrzeń
      życiowa dla rasy panów do co najmniej Uralu, autor tekstu w zalinkowanym zdaniu prezentuje analogicznie jak Weissberg-Cybulski
      lewacko-trockistowski punkt widzenia na ówczesne problemy ZSRR.

      @wlodek. Mógłbyś rozwinąć nieco temat rzucony hasłowo,
      w kontekście “Jedwabnego”?

      • wlodek
        18 września 2017 at 13:23

        Krzyku,oczywiście mógłbym. Ale przerodziło by się w dyskusję którą toczysz z Miecławem na temat istnienia Boga.,A może ty mi wyjaśnisz dlaczego wysłannik Ojca Dyrektora kłamie, mówiąc o Stalinie jako sprawcy II wojny światowej,zapominając o Monachium!Pozdro.

      • ekze
        18 września 2017 at 21:10

        To tylko mocne słowa.
        Prawdą, Drogą i Życiem jest Jezus Chrystus.
        Dopóki tego nie zrozumiesz, będziesz nerwowy

    • krolowa bona
      18 września 2017 at 08:32

      @Dawid Warszawski & @Inicjator….no wlasnie,no wlasnie,komentatorzy zapomnieli jeszcze ,ze Polska jest Niemcom potrzebna jako przedmiot do pogardy,to bardzo wazny element:pogarda i nienawisc,bo to ich mobilizuje i sluzy ,jako haslo do podjecia akcji….takze jako tranzyt z zaprowiantowaniem w niemieckich magazynach,ktorymi pokryto cale regiony i w
      razie czego poligon sanitarny z darmowym personelem….

      • daniel
        18 września 2017 at 19:25

        Do pani Bony: A czy można nie mieć pogardy dla idiotów, co własnymi rękoma pozbawili się własnego przemysłu ? Ale weźmy raczej przykład z Czech i powiedzmy sobie, że mamy nie większy niż oni pozytywny potencjał, bo niszczycielski mamy ogromny dzięki naszemu geograficznemu położeniu i PiS go wykorzysta, bo jest narzędziem w rękach Amis..
        Do autora: „…była potrzeba współdziałania trzech przestępców (Niemiec, ZSRR i Słowacji), żeby Polskę pokonać i zniszczyć. „ To zdanie jest śmieszne. Niemcy naprawdę nie potrzebowali żadnych sojuszników, aby zagarnąć Polskę, natomiast jeszcze byli za słabi na uderzenie na ZSRR.Tak im się przynajmniej wtedy w 1939 roku wydawało. Słowacja wyrwała kąsek z białoczerwonej materii tak, jak Polska złupiła Czechy. Po prostu mała hiena pożywiła się przy lwie i niedźwiedziu nad upolowaną przez lwa antylopą, poza tym dużo w artykule racji, potem na końcu modlitwa.

    • krolowa bona
      18 września 2017 at 08:39

      c.d. prawie zapomnialam choc o tym sie mowi…ze obozy koncentracyjne dadza sie latwo uaktywnic,to tylko chwilowy ich spoczynek, nawet linie kolejowe do nich sa “intakt”/ sprawne/a wlasnie w nich powstal “cud gospodarczy” i okreslenie “wydajnosc pracy” (ilosc wykonanej pracy w czasie i za najnizsza cene )….

    • Miecław
      18 września 2017 at 12:45

      @Inicjator. Nie tylko niemieckie elity, ale całe zachodnie, te zamiary się nie zmieniły od początku XX wieku, jako kolonialne cele od XVIII wieku.
      WG ZACHODU – POLSKA TO BARBARZYŃSKI KRAJ ???
      • Lord Edgar Vincent D’Abernon – na początku sierpnia 1920 roku stwierdził, że Polacy muszą być „zegipcjanizowani”, że nad Polską hołotą trzeba postawić angielskich lub francuskich nadzorców, którzy będą w stanie zorganizować ten wschodnioeuropejski bałagan.
      • W 1919 roku jeszcze mocniej ujął to członek brytyjskiego gabinetu imperialnego, premier Afryki Południowej, Jan Smuts, mówiąc, że „Polacy to urodzeni niewolnicy”.
      Źródło: Oszukali nas już w 1920 (wywiad z prof. A. Nowakiem) – Do Rzeczy nr 36/2015, s. 20-23

  3. Janosik
    18 września 2017 at 06:25

    Nigdy nie można ufać Niemcom. Nigdy.

    • krolowa bona
      18 września 2017 at 08:24

      @Janosik “ujal”….!

  4. 18 września 2017 at 06:44

    Czy “pustynny pułk”zapewni nam wolność? Czy amerykanie będą umierać za Warszawę? Wątpią nawet dzieci! W kwestii “ludobójstwa”,co by powiedział mój dziadek który jako szeregowy żołnierz KOP,został wypuszczony przez Rosjan pod Smoleńskiem i po 2 tygodniach dotarł na Śląsk!? Jak wczoraj słyszałem jaka to sielanka panowała na Kresach,miłość narodowa od razu przed oczami miałem Wołyń i Jedwabne. Zakłamanie historii to mało ,to wezwanie do powrotu”polskich panów”na Kresy!

    • Miecław
      18 września 2017 at 10:44

      @Wlodek. Amerykanie za nasze interesy na pewno nie będą umierać, tylko za interesy własnych elit ewentualnie. Narracja wojny ma nas przygotować do tych planów i zmanipulować, abyśmy to my umierali dla “jaśnie pańskich” i plebańskich interesów. Przypomnę więc mało znany fakt historyczny z II WŚ. W 1941 roku „Wybitny członek senatu amerykańskiego, obecny prezydent USA, pan Truman – oświadczył nazajutrz po napadzie Niemiec na ZSRR: „Jeżeli zorientujemy się, że zwyciężają Niemcy, to powinniśmy pomagać Rosji, jeśli natomiast przewagę osiągać zacznie Rosja – winniśmy przyjść z pomocą Niemcom; niech wybijają się wzajemnie w maksymalnym stopniu”. Źródło: „O fałszerzach historii”, Wyd. Prasa Wojskowa, Warszawa 1948, s. 65.
      O Polakach ani słowem, oni się nie liczyli, szło tylko o to, aby wykończyć Słowian i Germanów ich własnymi rękami. Takie były anglosaskie palny. Jakie są obecnie???
      Pozdrawiam

  5. Miecław
    18 września 2017 at 10:53

    To fakt niezaprzeczalny z opinii Krakauera: “Jednak czego dowiódł wrzesień, była potrzeba współdziałania trzech przestępców (Niemiec, ZSRR i Słowacji), żeby Polskę pokonać i zniszczyć.” Ale jeden z tych przestępców trochę jednak się ociągał i dziwnym trafem umożliwił “jaśnie państwu” ucieczkę przez Zaleszczyki, a przecież blokada i zamknięcie ich w kotle z wojskowego punktu widzenia była możliwa. Szukam odpowiedzi na pytanie, dlaczego tego nie zrobiono? Jest jakiś historyk co zna źródła i potrafi to wyjaśnić, zwłaszcza w kontekście rozkazu wydanego przez polskie dowództwo, aby z Rosjanami nie walczyć??? Może jest coś w archiwach, jakieś ciche porozumienie, o którym nie wiemy???

    Dlaczego Stalin się ociągał, jest dość przekonujące wyjaśnienie, w publikacji Bohdana Piętki, które cytuję (wczoraj próbowałem, ale nie wyszło):
    “12 września – w kluczowym momencie bitwy nad Bzurą – gen Gamelin polecił wstrzymać offensive pour la Pologne (…). Tego samego dnia Międzysojusznicza Rada Wojenna z udziałem Premierów Chamberlaina i Daladiera podjęła w Abbevile decyzję o zaprzestaniu wszelkich działań ofensywnych na froncie zachodnim. Oznaczało to złamanie zobowiązań sojuszniczych wobec Polski. (…) Dopiero mając pewność, że nie dojdzie do generalnej ofensywy francuskiej, 17 września 1939 r. Stalin zdecydował się na zrealizowanie zobowiązań wynikających z tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow. Do tego czasu nie chciał bowiem ryzykować ewentualnej wojny z mocarstwami zachodnimi.” Źródło. Bohdan Piętka, “Sojuszniczy cios nożem w plecy. Polityka Francji i Wielkiej Brytanii zmierzała do odsunięcia agresji hitlerowskiej od Europy Zachodniej “, Przegląd z 4-10.09.2017., s. 11-12.

  6. Wojciech
    18 września 2017 at 11:33

    Znaczy to, co potwierdził Wrzesień, że my tu jako państwo miejsca nie mamy. Udowadnialiśmy to wielokrotnie i brniemy dalej, stając się bezwolnym satelitą agresywnego mocarstwa, które wszystkie swe siły, a ma ich bardzo dużo, podporządkowały zniszczeniu Rosji. Teza autora o zbrojeniach i o potędze militarnej to czyste, niebezpieczne rojenia. Postanowiono nam rolę fałszywego intryganta, dostawcę mięsa armatniego i miejsce na pole bitwy.

  7. PrawNIK
    18 września 2017 at 13:33

    “wrzesień 1930 roku jest wykładnikiem naszej racji stanu”

    1930 ?

    • krzyk58
      18 września 2017 at 14:50

      Kto i gdzie “skreślił” powyższe zdanie? Ponownie ‘przebiegłem” tekst
      jak i komentarze…na pewno mam omamy wzrokowe – a może
      @PrawNIK? 🙂

      BYŁO DZIĘKUJEMY ZA CZUJNOŚĆ “REWOLUCYJNĄ”. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  8. krolowa bona
    18 września 2017 at 14:41

    Czy ktos z komentatorow moze poszerzyc znaczenie ingerencji Slowacji na Polske,ten temat byl zawsze niezwykle wasko traktowany,jako drobny epizod graniczny czy nawet pomylke…troche nie moge tego ocenic i nie wiem czy dzis oni nam sprzyjaja czy raczej czyhaja naszej zguby…niby sa to bracia slowianie… ????
    ****
    Naturalnym sojusznikiem Polski jest w moich oczach Bialorus i mysle,ze zaciesnienie i intensyfikacja wspolpracy handlowej i wogole gospodarczej byla by wysoko korzystna i przeto wskazana…czy w toku tego rozumowania nie popelniam bledu ?
    *****
    Mimo wysoce niekorzystnego polozenia Polski i roli wiecznejo nadzienia w
    “sandwitch”/ w kanapce nie widze zadnych korzysci wyplywajacych.z faktu powszechnego wyposarzenia obywateli polskich w bron dluga czy.krotka,ktora autor z.uporem od zawsze propaguje…takze w obliczu takiego kolosajakim jest Rosja zadne zbrojenia Polski.po zeby nie pomoga,gdyz rozgrywka bedzie pomiedzy Rosja a Usa i zalezy jak te 2 panstwa bede sibie traktowac…rola “nadzienia w kanapce”…tranzyt,magazyn zywnosci i wody,szpital polowy…niebezpieczne sa podchody niemieckie ,gdyz one moga wmanewrowac Polske w dyby gospodarcze,ze sie ruszac nie bedzie mogla…w tych okolicznosciach zaciesnienie wspolpracy z Bialorusia wydaje mi sie wiecej niz konieczne….

  9. krzyk58
    18 września 2017 at 18:29

    “Mimo wysoce niekorzystnego polozenia Polski’ ??? STEREOTYP!!
    http://wiersze.bfcior.pl/julian-tuwim.php?show=modlitwa2
    Daj Nam Boże(który jesteś!?)Takich Polaków…..
    Amen.
    Ps. Każda fraza jest WIELKA…

    • Miecław
      18 września 2017 at 19:43

      @krzyk58. Chwała ci za przypomnienie Tuwima:-) Oby takich Polaków ….. było więcej, ale najpierw masa musi wstać z kolan i odnaleźć prawdziwie “boską” istotę życia i odzyskać myślenie:-) Ks. prof. Sedlak się kłania.
      Pozdrawiam

    • wieczorynka
      18 września 2017 at 21:33

      @ Krzyk, nie chce mi się wpisywać, zajęłam się innymi tematami, jednak uważam, że należy Ci się podziękowanie za dołączony wiersz Juliana Tuwima, którego cenię wysoko jako poetę. (może kiedyś będzie mi się chciało znaleźć złośliwe wypowiedzi kierowane do J.Tuwima, jednak Tuwim zawsze znalazł stosowną ripostę). Pozdrawiam

      Ps. Osobiście uważam, że cechą ludzi inteligentnych jest m.in złośliwość. Julian Tuwim nigdy nie był dłużny i odpłacał z nawiązką.

  10. krzyk58
    18 września 2017 at 18:55

    Юрий Антонович Мазурок родился 18 июля 1931 года в польском городе Красник. https://www.youtube.com/watch?v=IXGRWSvH16I

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

Scroll Up