Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 czerwca 2018

Zbadanie problemów ze ściągalnością VAT jest w interesie naszego państwa


 Zbadanie problemów ze ściągalnością podatku VAT, w czasach rządów koalicji PO-PSL, jest w interesie naszego państwa. Budżet opiera się na podatkach pośrednich, co samo w sobie jest złym modelem polityki podatkowej, ponieważ podatki pośrednie są niesprawiedliwe społecznie. Osoby biedne i niezamożne, wydające większość dochodów na produkty podstawowe, przeciętnie wydają więcej na podatki ze swojego dochodu rozporządzalnego, niż osoby bogate. Chociaż wcale nie konsumują więcej! Można to łatwo policzyć, ważne jest to – jaki procent dochodu rozporządzalnego w budżecie danego gospodarstwa domowego stanowią podatki, w tym będące przekleństwem podatki pośrednie.

W czasach rządów PO-PSL mieliśmy do czynienia z poważnym spadkiem ściągalności dochodów z podatku VAT. Podobnie problem dotyczył podatku akcyzowego, ale w mniejszym stopniu, spadki na VAT były na tyle istotne, że mogły wstrząsnąć stabilnością budżetu państwa.

Dzisiaj rząd szczyci się wzrostem ściągalności podatków pośrednich. Pomaga w tym wiele kwestii, jak np. wprowadzenie elektronicznej sprawozdawczości dla firm (plik jednolity), czy też w ogóle zmiana zasad zwracania zaliczek na podatek VAT – w tym zakresie przedsiębiorcy się skarżą, że do zatorów płatniczych doszły jeszcze problemy ze zwrotami. Generalnie to nie jest tak, że nagle zaczęliśmy grzecznie wszyscy, za wszystko płacić. Mówimy o zbiegu czynności księgowych i nowych, niekorzystnych dla przedsiębiorców przepisów prawa. Największe podmioty, głównie korporacje transnarodowe, które mają w Polsce swoje inwestycje – i tak nie płacą podatków, ponieważ rozliczają się transgranicznie w ramach Unii Europejskiej (i funkcjonującej w niej rajów podatkowych).

W praktyce więc, budżet – czyli państwo, jest utrzymywane z podatków płaconych przez zwykłych ludzi, przy konsumpcji. Nie ma podatków obciążających własność, w rozumieniu zachodniego katastru, czy też podatku od transakcji finansowych, którego wprowadzeniu sprzeciwiał się pamiętny pan Minister Finansów poprzedniego rządu.

Obecna władza twierdzi, że luka w VAT wynikająca z nieściągania należnych kwot podatków przez czas trwania poprzedniej koalicji rządzącej sięgała około 200-250 mld PLN. Jest to kwota tak szokująca, że tu nie tylko należałoby przygotować Trybunał Stanu dla poprzedników – jeżeli to prawda, ale przede wszystkim trzeba byłoby zadać pytania podstawowe o to, czyje interesy ci państwo reprezentowali? Jest to niewyobrażalna kwota, jednak jako tzw. składowa z wielu lat – jest możliwa do zweryfikowania, ponieważ dziura w VAT, była u nas zjawiskiem chronicznym, występującym przez długie lata.

Dobrze, że jest zgłoszona Komisja, jeżeli powstanie – to na pewno będzie warto blisko śledzić skutki jej pracy, ponieważ w zależności od tego, co tam pokażą – będziemy mówili o kwestiach merytorycznych. To wielka góra pieniędzy, które być może ktoś miał interes, żeby przepuszczać przez palce. Jednakże, to oczywiście wymaga odpowiedniej prezentacji ekonomicznej – opartej o twarde wskaźniki. Proszę zwrócić uwagę że były pan Minister Finansów – milczy, podobnie jak generalnie cała poprzednia władza milczy na ten temat i odrzuca wszelkie oskarżenia. Na zasadzie niepodejmowania tematu, właśnie specjalna Komisja Sejmowa, spowoduje że ujawnione zostaną meandry polityczne i poprzednia władza będzie musiała się wytłumaczyć.

Chodzi o odpowiedzialność polityczną, w tym przypadku mówimy o jednym z pierwszych przypadków – poruszania problemu skuteczności władzy i jej odpowiedzialności za decyzje. Za „lub czasopisma” mieliśmy w kraju niezłą zabawę. W tym przypadku nie będzie nikomu do śmiechu – dlaczego państwo nie było w stanie egzekwować swoich podatków? Oczywiście wszystko wymaga wyłożenia cyfr na stół, ponieważ tutaj nie ma żartów. Mówimy o bardzo poważnych oskarżeniach.

Byłoby dobrze, żeby rządzący pamiętali również o tym, że podatek VAT został zwiększony przez poprzedników, którzy się zobowiązywali zmniejszyć stawkę 23% ponownie do 22%. W skali budżetu państwa mówimy o kilku miliardach Złotych, to dużo pieniędzy. Budżet nie jest z gumy i nie da się go naciągać w nieskończoność. Jednakże sam system obciążenia społeczeństwem podatkami pośrednimi to system wyzysku i eksploatacji, to właśnie trzeba zmienić.

Nie ma co się spodziewać, żeby korporacje zaczęły płacić u nas podatki. Chociaż, jeżeli Zachód obecnie nam możliwość wysyłania pracowników delegowanych, to powstaje pytanie – dlaczego nie mielibyśmy podnieść kwestii transgranicznych rozliczeń podatkowych? Jeżeli państwa zachodnie uznają, że solidarność europejska się liczy i jest priorytetem, to może będą chciały się z nami solidarnie podzielić dochodami swoich firm, które transferują z Polski zyski?

Tak, powyższe jest naiwne i utopijne, ale czy nie można czasami być marzycielem – chcieć, żeby ludzie którzy pożądają władzy i ją sprawują – ponosili odpowiedzialność? Czy to tak wiele i niemożliwe w tym kraju?

Tags: , , , , , , ,

5 komentarzy “Zbadanie problemów ze ściągalnością VAT jest w interesie naszego państwa”

  1. Erwa Erazm
    16 września 2017 at 05:39

    Też życzę sobie powstania tej komisji. Niech pokażą dlaczego wtedy to nie było możliwe?

  2. hatawujatoma
    16 września 2017 at 07:18

    Niech Tusk i Kopacz z Rostowskim oddadzą 250 mld PLN. Jeżeli potwierdzą się zarzuty – powinni iść do więzienia. Mam nadzieję że pan Ziobro ich wsadzi. Popieram PIS i Kukiza! Niech żyje Polska precz z liżącymi niemieckie dupy zdrajcami!

  3. Inicjator
    16 września 2017 at 08:48

    No i te transgraniczne transfery zysków zachodnich korporacji, nie płacące w Polsce podatków.

    A ostatnio w Brukseli forsują prawo, zabraniające inwestowaniu “obcemu kapitałowi” w strategiczne obszary wiodących gospodarek Zachodu …

    Okazuje się, że kapitał na zachód od Odry ma narodowość.

    Jak pojawia się po jej wschodniej stronie – natychmiast go traci, a wszelkie próby jego opodatkowania, to ZAMACH NA EUROPEJSKĄ SOLIDARNOŚĆ.

    Macondo.

  4. Wojciech
    16 września 2017 at 09:47

    Czyli mamy system wielkiego kantu. Fiat Auto Poland zapłacił w Polsce pierwszy podatek po 20 latach działalności tutaj. Dostał od Olechowskiego wielkie fabryki za złotówkę, /nikt nie wie ile sam dostał/ teraz rząd kapitalistyczny będzie płacił Mercedesowi za zbudowanie tutaj nowej fabryki. I tak to się kręci za 1200 emerytury dla tubylca.i ku radości Balcerowicza i jego szajki oszustów.

  5. Inicjator
    16 września 2017 at 13:02

    Po prostu przed laty znaleziono całe stada durni, co uwierzyli w neoliberalną mantrę, że jak jest przypływ, to wszystkie łodzie, statki i barki się podnoszą – niekiedy odrywając się od dna.

    Znam jeszcze paru takich, co nadal w to wierzą, jak i w slogan, że kapitalizm nie ma narodowości.

    Przeniesienie produkcji Fiata Pandy do Włoch z Polski, jak i wygaszanie konkurencyjnej produkcji np. w elbląskim Zamechu – świadczy, że jednak narodowość i korporacyjne układy liczą się przede wszystkim.

    Po drodze popękały wielkie spekulacyjne bańki, upadło parę banków: KRYZYS 2008.

    Straty pokryły państwa, czyli społeczeństwa – bo zyski były, są i będą prywatne.

    A wracając do tej frazy o łodziach podnoszonych przez przypływ, to te co już od lat leżały na dnie, w mule i piasku (jak gospodarka końca PRL-u), po prostu znalazły się pod wodą …

    I to teraz widzimy w Polsce.

    Macondo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up