Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 listopada 2017

Czy wolność od religii jest możliwa?


fot IG

Czy wolność od religii jest możliwa? W momencie jak ludzie przestaną bać się śmierci lub stracą nadzieję na to, że po śmierci jest cokolwiek, poza absolutnym stanem wyłączenia wszystkiego, to będzie możliwe. Jednak nie dla wszystkich, bo zawsze się znajdą tacy, którzy będą woleli jednak obstawić zakład, że Bóg („Ktoś”) – istnieje. Z tej prostej przyczyny, że człowiek uważa swoje życie za zbyt cenne, żeby je stracić w dole pożerany przez robaki.

Religia pełni ważną funkcję społeczną, wspomaga organizację państwa i całego systemu społecznego. Zapewnia przede wszystkim wspólny mianownik strachu i kultury, który przynajmniej doktrynalnie jest bardzo wiarygodny. W praktyce, a zwłaszcza jak są „oficjalni przedstawiciele” – sacrum, mający interes w tym, żeby wierni składali „ofiary”, to bardzo różnie może być z tą wiarygodnością.

Żadne państwo na pewno nigdy nie zrezygnuje z religii, co najwyżej będzie kombinować, jak zastąpić ją, czymś innym, co miałoby w istocie taką samą funkcję, czyli zapewniało – posłuszeństwo owieczek, dawało kasę z ich portfeli i jeszcze, żeby się owieczki samokontrolowały. W rozumieniu, że onanizm jest fe itp. Chyba właśnie to jest najważniejsze dla państwa jako systemu w porządku religijnym, że zapewnia tą samokontrolę jednostek, na poziomie osobistym – jednostkowym. W ujęciu zagregowanym, daje to możliwość rządzenia masami. Wystarczy tylko trochę seksu, pieniędzy, albo emocji – w konsekwencji ludzie zniewoleni normami, które są mniej lub bardziej promowane – stają się niewolnikami własnej percepcji. No, a to przecież najwspanialsza forma niewolnictwa. Ludzie biorą śluby, rodzą dzieci, opiekują się starszym pokoleniem, a przede wszystkim myślą, że organizacja ich życia wymaga np. elit. Ot, taki drobiazg, ale jaki ważny! Zwłaszcza przewodników duchownych. Wystarczy jedynie stworzyć przekaz, którego narracja będzie logicznie niemożliwa do udowodnienia lub zaprzeczenia. Jednak, będą sankcje za jego nie przestrzeganie i to doczesne. Np. kamieniowanie, palenie na stosie, wywożenie na taczkach z gnojem, ewentualnie dekapitacja – jakie widowiskowe, wiele osób zawsze się dodatkowo przestraszy. Na podstawie takiej narracji, można sobie zabezpieczyć funkcję strażnika jedynie słusznej słuszności. No, a jak ktoś odmawia w ogóle nam prawa do narracji religijnej, to bluźni i obraża nasze uczucia religijne, więc wchodzi sankcja jak najbardziej doczesna – pan Prokurator się nami zainteresuje. Czy to nie jest wspaniałe?

Jest jeszcze jednak i głębsza skala wyzwań związanych z religią, mianowicie, jakby jej nie było, to byśmy ją wymyślili, ponieważ potrzebujemy się bać. Lepiej się nam żyje, jak mamy przed sobą autorytet, a ten jak wiadomo musi opierać się na sile. W istocie nic innego się nie liczy, silni zabierają pieniądze słabszym. Proste jak promień światła, chociaż i ten się zakrzywia w rejonach czarnych dziur, grawitacja jest bezwzględna. Podobnie jest w społeczeństwie, słabsi się podporządkowują. Silniejsi agregują potencjał słabszych i w konsekwencji mają więcej czynników produkcji, mogą decydować na płaszczyźnie ekonomicznej. To bardzo ważne, okazuje się, że dobra doczesne są istotne nawet dla duchownych.

Nawet, gdyby przed Sejmem wylądował spodek i wysiadł z niego zielony ludzik, mówiąc, że nie ma żadnego Boga, duża część wierzących, uznałaby, że to „szatan”, przeciwnik Boga. Ponieważ, w świętych księgach napisano taką narrację, żeby jej subsumpcja chroniła istotę procesów wiary, którymi jest zawsze uznanie dla sacrum. Również gdyby zielony ludzik powiedział, że jest Bogiem, też byśmy mu nie uwierzyli. Chyba, żeby czynił cuda, czytał w myślach (już prawie możliwe), lewitował (możliwe), zamieniał wodę w wino (jeszcze nie możliwe) itp. Na pewno miałby wielu zwolenników. Co jednak, jeżeli pojawiłyby się dwa spodki i z jednego wyszedł zielony ludzik, a z drugiego dwa czerwone – i zaczęliby do siebie strzelać? Prawda, że znajoma narracja? Ilu to Bogów, czy też w różnej formie innych istot ze sobą walczyło we wszystkich mitologiach świata! Herkules, Zeus, Kriszna, Jezus (walczył z szatanem i go pokonał). Kwestią wtórną jest wysublimowanie przekazu na odpowiednim poziomie. Co byśmy zrobili, jakby ludziki ze spodków ze sobą walczyły – nawzajem twierdząc, że są tymi „dobrymi” Bogami? Oczywiście kłania się aksjologia i dobrym, jest ten, który zabija – naszych przeciwników. No, a żebyśmy uwierzyli, że ktoś jest przeciwnikiem, to musimy czuć, że coś jest lepsze. W tym znaczeniu, że może być mniej złe.

Trudna sprawa z religią, bo o ile przed epoką informacji – wzmacniała naszą cywilizację, to obecnie – niestety często bywa wsteczna, a na pewno jest podstawą dla zachowań konserwatywnych. Niby dlaczego mielibyśmy nie klonować ludzi „na organy”? Bo, urodzą się bez duszy? Będą mieli połowę duszy osoby klonowanej? Dusza będzie rozmieniać się na drobne? Pytać dalej? Wejdźmy śmiało na wyższy poziom para religijnej fikcji.

Jak do tej chwili, tylko próba zastąpienia religii poprzez poprawność polityczną, dała dość silne rezultaty. Ponieważ ludzie boją się korzystać z retoryki stosów i toporów dla bluźnierców, ponieważ sami ze swoją retoryką, są stygmatyzowani poprzez poprawność. Jednak jak pokazały przykłady, reakcja jest zawsze silniejsza.

W obecnym systemie dogmatów, religii nie da się wyeliminować. Jak zrobi to pierwsze państwo, zaneguje Boga – to będzie zwalczane, tak jak Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Zresztą jak się okazało, Prawosławie okazało się silniejsze od nauk dialektycznych.

Tags: , , , , , , , , , ,

30 komentarzy “Czy wolność od religii jest możliwa?”

  1. Inicjator
    10 września 2017 at 07:31

    Ciekawy i inspirujący tekst, szczególnie przed niedzielną Mszą Świętą …

  2. Emeryt z Toporu
    10 września 2017 at 07:53

    Niesamowity tekst. Bardzo refleksyjny, taka tematyka graniczna.

  3. 10 września 2017 at 08:07

    “Gdyby nie było Boga to i tak ludzie by go wymyślili”,i jest to wynik słabej ludzkiej kondycji nie mogącej sobie poradzić z problemami otaczającego świata, życia i śmierci.”Problem istnienia Boga w niebie jest mniej ważny od problemu zbudowania raju na ziemi”mawiał klasyk.Z renesansem prawosławia bym nie przesadzał, cerkwie są w miarę pełne ale w większości są to kobiety w starszym wieku,takie są moje spostrzeżenia z ostatniej wizyty i konflikt wokół Isakiewskiego Soboru w Pitrze.A w Czechach i Irlandii kościoły puste.

  4. Franciszek z NY
    10 września 2017 at 09:01

    W piękny sposób ośmieszył pan religię… i jej szafarzy. Carl Sagan mówił, że jedyną prawdziwą – wiarygodną religią jest hinduizm

    • krzyk58
      10 września 2017 at 14:55

      @Franciszek z NY.Czyli, sam sobie pan w jednym,krótkim ‘eseju” 🙂
      (zdaniu) ZAPRZECZA.

      @wlodek. W temacie odrodzenia Prawosławia (postawa)
      – Pan Prezydent FR
      – Сергей Кужугетович Шойгу
      A reszta, “stare kobiety” p.Włodku, to są Twoje na szczęście, tylko
      “pobożne życzenia’….
      Zachód? Zlaicyzowane Czechy – TAK! TAM kwitną idee Trockiego
      i s-ki.Marksizm kulturowy(komuna) pełna gębą…”niech im się wiedzie”, 🙂 ale jest takie powiedzenie “bez Boga ni do proga” – p. ateuszu 🙂
      “Media zatrzymały Kowalskiego w dobie zimnej wojny pomiędzy ZSRR i Zachodem, utwierdzając go w przekonaniu, że postępowy Zachód brnie do przodu, a Rosja jest niczym innym jak zacofanym Związkiem Radzieckim z jego aktywnym aparatem terroru, co oczywiście ma usprawiedliwić wszelkie sankcje nakładane na Federację Rosyjską.

      Głośno ostatnio o tym, że obecna władza w Polsce nie chce przyjąć do Polski mas tzw.”uchodźców”, wyrażając tym samym nieposłuszeństwo zawiadowcom z Brukseli albo z Berlina, jak kto woli. Właśnie z uwagi na stanowisko polskiego rządu w kwestii imigrantów, unijna dyktatura próbuje sugerować, że taka postawa jest inicjacją Polexitu, co także wmawia Polakom Żakowski we wspomnianym wcześniej materiale, strasząc Polaków ucieczką PiSu od zachodnich wartości.
      Czyli od czego, zapytam? Od terroryzmu panoszącego się na ulicach europejskich miast? Od totalnej degeneracji moralnej panującej na Zachodzie? Od zatracenia swojej tożsamości narodowej i kulturowej? Zachód dzisiaj jest intelektualna pustynią z racji tego, że powszechny i agresywny liberalizm wyczerpał swoją ofertę, ale w dobie swojej dominacji zdążył zlikwidować chrześcijańskie wartości, które niegdyś były fundamentem europejskiej cywilizacji. Kultura, w szerokim tego słowa znaczeniu, nie ma dzisiaj nic do zaoferowania.

      Zabito wszystko. Takie kino na przykład, które powstało dla niepiśmiennego plebsu, na przestrzeni dekad osiągnęlo status sztuki, a dzisiaj? Dzisiaj kino powróciło do formy niemej, bowiem dialogi, które możemy usłyszeć w kinie lub w TV, oglądając film, ograniczają się steku wulgaryzmów i wystarczy sobie obejrzeć rodzime produkcje jak „Pit Bull, nowe porządki”, czy „Konwój”, aby stwierdzić że oprócz knajackich tekstów, diaog w tych pozycjach nie istnieje. Od dialogów ucieka się taże w kinie amerykańskim i chodź bohaterowie poszczególnych superproducji wydają jednak jakieś dźwięki z siebie, to tam z kolei dominują wybuchy, a sam film przypomina raczej grę komputerową, a nie to, co oferowało kino niegdyś. Zresztą, przy obecnym poziomie intelektualnym społeczeństw, poziom treści filmów zdaje się być wysoki, o czym mówią tytuły poszczególnych kasowych hitów —”Obrońcy galaktyki”, „Wspaniała czwórka”, czy jakiś inny „Kapitan Ameryka”. Teatr? Wystarczy przytoczyć slynną skądinąd „Klątwę”, aby przekonać się, co dzisiaj nazywa się spektaklem. Inne dziedziny kultury to także tylko dekadencki bełkot i bohomaz.

      Nieco inne wartości promuje się na „zacofanym Wschodzie” i mam tu na myśli Rosję. Pielęgnuje się tam wartości narodowe, szanuje się swoją kulturę i tożsamość, nikt nie walczy z Kościołem, a wręcz przeciwnie, bowiem Świeta Cerkiew Prawosławna w Rosji odzyskała swoją historyczną rolę w państwie. I podczas gdy w Polsce walczy się z chrześcijaństwem i katolicyzmem, to w Rosji Szojgu rozpoczyna kolejną paradę zwycięstwa nad faszyzmem znakiem krzyża.

      Gdzie zatem bliżej jest Polakowi i do jakich wartości?
      KOMUNISTYCZNY(lewacki) Zachód czy CHRZEŚCIJAŃSKA odbudowująca ponadczasowe, konserwatywne wartości ROSJA…
      oto jest pytanie…

      • 10 września 2017 at 17:02

        Krzyku ja miesiąc temu byłem w Rosji i to w świętych dla prawosławia miejscach to wiem co piszę! A średniowiecze nawet w zakłamanych krajach,jak mówią ateistyczni Czesi”ne SE vrati”.Zatrzymać”uchodźców” łatwiej niż wymianę myśli i poglądów! Pozdro.

  5. krzyk58
    10 września 2017 at 09:21

    https://warszawskagazeta.pl/teoria-spisku/item/4223-wiara-urojona-projekt-blue-beam

    HAARP, istnieje jeszcze “parę” podobnych w przesłaniu ‘projektów”.

    Nic takiego nie istnieje to tylko spiskowa teoria rzucona na żer
    “kołtunom”?

    Żydzi witali Niemców kwiatami – wszak to taki bliski mentalnie,
    kulturalny naród…. 🙂 Więc należy patrzeć na ręce/ intencje…

    A z samym Panem Bogiem lepiej nie zadzierać – co innego
    funkcjonariusze tegoż, co to lubią nie tylko “wypić i zakąsić”…

    Albania pod rządami Envera Hodży zdeklarowała się jako państwowo ateistyczne…
    Od antyfrancuskiej, masońskiej rebelii poprzez ateizmy kosmopolityczno – trockistowskie, do przymusowego “ateizowania”
    przez Niemców w tzw. Kraju Warty – aktualnie neobolszewckiej
    Unii Europejskiej.
    Zaiste, złowrogie i ciemne moce wdrażają w życie antyludzkie,
    “wartości”…………………………….

    Amen.

  6. D
    10 września 2017 at 15:14

    Świetny tekst. FENOMENALNY!!!!

  7. wieczorynka
    10 września 2017 at 16:33

    Uważam, że religie powinny istnieć, choć sama jestem ateistką gdyż większość ludzi nie będzie potrafiła żyć bez wiary w istnienie Boga.
    Natomiast co jest niebezpieczne w każdej religii? Większość wyznawców określonej religii uważa, że tylko jego jest prawdziwa i na tym tle dochodzi do wojen i każde bez opamiętania multi-kulti będzie prowadziło do agresji.
    Jestem po lekturze artykułu w “Wolnych Mediach”, czego nauczają na lekcjach religii w polskich szkołach, zostawiam bez komentarza.

    • 10 września 2017 at 17:09

      Wieczorynko, jeszcze można komentować to trzeba, bo niedługo świeckość państwa (jak uważa nasz krzyk) to wymysł lewakow. Pozdro.

      • wieczorynka
        10 września 2017 at 19:36

        Włodku, mniej więcej 1/3 mojej rodziny to osoby religijne, naprawdę są to ludzie z zasadami, nie są im potrzebne żadne kodeksy karne i przestrzegają zasady “nie rób drugiemu co tobie nie miłe. Spotykam się z tą częścią rodziny mniej więcej 2x w roku oni znają moje poglądy a ja ich i nie mamy żadnych problemów z utrzymaniem rodzinnych związków. Część rodziny nie religijna zachowuje się podobnie.
        Jak chodzi o “lewactwo” wiele tego określenia jest w sieci, ja zawsze piszę o lewicowym podejściu do świata, tylko niestety coraz mniej takich osób. Pozdro

      • wieczorynka
        10 września 2017 at 20:08

        @Włodek, dlaczego nie będę komentowała ? (artykuł wisi w wolnych mediach). Ponadto swego czasu zamieściłam dowcip na temat nauki religii w polskich szkołach jak również cytat Marka Twaina: jak powstały religie. Okazało się, że są to kontrowersyjne tematy a ja nie chcę podnosić ciśnienia P. JÓZ WEB, gdyż Go bardzo szanuję.

  8. krzyk58
    10 września 2017 at 17:15

    Jacek Międlar o mafii w kościele katolickim i lobby homogejowskim

    https://www.youtube.com/watch?v=oNzB5M5r8Kg

    Ps. Włodku, nie pomnę jakie to nazwisko wymieniałeś duchownego
    – onegdaj? 🙂
    Cóż mogę dodać? Piepszyć “taki kościół’, takich dusz-pasterzy…
    Na POHYBEL im.

    Gnoje ( w sukienkach) zniszczą (celowo i z rozmysłem) każdą najświatlejszą ideę…

    Wiem, nie jestem poprawny, “gładki” tez nie jestem. Jestem,jaki jestem.

    Amen.

    • 10 września 2017 at 19:37

      Mógłbym się zgodzić bo po drugiej strony barykady też bym takich znalazł którzy idee sprawiedliwości społecznej doprowadzili do klęski!

      • krzyk58
        10 września 2017 at 21:13

        Włodku. Póki co daleko mi do “noszenia baldachimu”( a to Miecław – ucieszy się) BA! “Kościół
        dominujący”
        w obecnej formie jest mi obojętny. Mam szacunek do
        duchowieństwa idącego pod prąd po II Soborze… nielekka to orka.
        Mnie “tam’ póki co nie ma, (póki co). 🙂
        Zarazem mam świadomość potrzeby istnienia, czemu niejednokrotnie dawałem wyraz.
        Potępiam wszelkie formy przypodobania się Kościoła -zlewaczałemu, zlaicyzowanemu
        motłochowi.
        Amen.
        Pamiętajmy, w przeszłości plemiona zachodniosłowiańskie,na ziemiach dzisiejszej Polski, nim narzucono nam ‘wiarę niemych’
        były już ochrzczone, chrześcijańskie , więcej niż 100 lat przed 966r… tyle że w “niesłusznym” rycie…(Bizancjum).http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9717

  9. Miecław
    10 września 2017 at 20:31

    Wolność od religii jest możliwa, pod warunkiem, że oligarchia światowa byłaby tym zainteresowana. Wielki powrót do religii w takiej Rosji, jest korzystny dla oligarchii i kapitalizmu rosyjskiego. Niestety neoliberalizm kapitalistyczny inwestuje w religię i konsumpcję, jako środki psychomanipulacji służące zniewoleniu, więc powoli wracamy do feudalizmu w nowoczesnej formie, przez co będzie trudniej wyzwolić się od religii w drodze naturalnej ewolucji. Ale postęp trwa, a promocja religii przez rządzących jest tylko kapitalistyczno-religijną kontrreformacją, która zostanie zatrzymana przez rozwój cywilizacyjny umysłów.

    Nauka dawno wyjaśniła czym jest religia. Kolejny raz powołam się na badania polskiego przedwojennego psychologa.
    Prof. Władysław Witwicki (1878-1948) psycholog i filozof, szkoła lwowsko-warszawska, uczeń prof. Kazimierza Twardowskiego, twórca teorii kratyzmu i teorii uczuć oraz psychologicznej zasady sprzeczności. Prekursor psychologii religii. „Wiara oświeconych” – 1935 rok książka wydana dopiero w 1938 roku w Paryżu, pierwsze wydanie w Polsce – 1959 rok. Zawiera wyniki badań eksperymentalnych nad psychologią religii.

    Władysław Witwicki eksperymentalnie dowodzi, że wiara wywołuje nie tylko „paraliż logiczny”, ale także „paraliż etyczny”, uniemożliwia bowiem lub utrudnia prawidłową ocenę etyczną zdarzeń uznawanych za obiekt wiary.
    Witwicki stwierdza na podstawie badań, iż:
    „O postawie moralnej człowieka decydują nie jego wierzenia religijne, tylko dyspozycje, rosnące na tle instynktu społecznego, niezależnie od wierzeń religijnych.
    Toteż zdarzają się ludzie uczciwi i nieuczćwi zarówno pośród wierzących, jak i pośród niewierzących.
    Jak często jednak idą w parze wiara i uczciwość oraz niewiara i nieuczciwość – to ustalić nie jest łatwo.”

    Kilka prawd:
    Kultura świecka od początku ma jednego wroga – różne ograniczenia intelektualne pielęgnowane przez różne religie żerujące na egzystencjalnym lęku i wynikającej stąd naturalnej potrzebie wiary, egoizmie i chciwości.

    Wszystkie religie są wrogiem świeckości, a jak zniszczą świeckość państwa – skończy się też humanizm, ponieważ ludzie kierujący się niskimi instynktami, nie są w stanie sprostać humanistycznym zasadom.

    Religie w rękach psychopatów są narzędziem zbrodni – w rękach ludzi dobrych i przyzwoitych mogą pozytywnie kształtować moralność i stosunki społeczne.

    Religie są wypaczeniem naturalnej wiary. Religia jest narzędziem zniewolenia, wiara daje motywację do doskonalenia się.

    W związku z tym takie krótkie odniesienie do polskiego dorobku laickiego. Otóż już w 1535 roku w wydanych po polsku “Żywotach filozofów” Marcin Bielski wskazuje jako wzór godny naśladowania –
    “laicki model człowieka kierującego się w życiu rozumem”. Źródło: J. Ziomek, Poezja polska epoki Odrodzenia, Odrodzenie w Polsce, tom IV, Warszawa 1956, s. 113.
    Dla odróżnienia:
    Papież Paweł V (1605-1621) ucząc nuncjusza Simonettę, w jaki sposób ma pozyskiwać szlachtę polską, pisał do niego, że: “dobrzy katolicy mają to do siebie, że są posłusznymi poddanymi”. Źródło: Relacje nuncjuszów apostolskich, Paryż 1864, tom II, s. 97.
    Cytaty z Andrzeja Frycza-Modrzewskiego (1503-1572) z epoki odrodzenia.
    Tenże światły umysł referując poglądy papieskie na zakres władzy papieża, pisze: “Wyśmiewamy próżność Żydów, wyrzekamy na głupotę barbarzyńców, tymczasem sami słuchamy tych niedorzeczności (ineptias) i musimy je znosić cierpliwie. Papieże nie boją się wszystkim … grozić gniewem wszechmocnego Boga … Wydobywają te groźby niby z niebieskiej szkatuły, aby trzymać umysły nasze w politowania godnej niewoli i popędzać nas, w którą chcą stronę, podczas gdy sami śmieją się beztrosko ze wszystkiego, co święte i nieświęte” Omawiając “szachrajski handel mszami, frymark ogniem czyśćcowym, sprzedaż odpustów, kramarzenie orędownictwem świętych” itp. Modrzewski zapytuje: “Co więc osobliwego, jeżeli także owe dogmaty: czy to o Trójcy, czy o dwojakiej naturze Chrystusa, uchodzić będą w przyszłości za rojenia głów pustych, pełne głupoty i błędów?”. Źródło: A. Frycz-Modrzewski, O Kościele księga druga, Warszawa 1957, s. 285 i 289; A. Frycz-Modrzewski, Wybór pism, Warszawa 1953, s. 263-264.

    Warto obejrzeć:

    Neurobiologia i religia, Jerzy Vetulani
    https://www.youtube.com/watch?v=Hn559bvUzRE

    Nie chrzcij swoich dzieci !
    https://www.youtube.com/watch?time_continue=51&v=DUxqP-vjKL8

    Eksperymenty Derrena Browna Wiara
    https://www.youtube.com/watch?v=7zJvX1Hv0As

    • krzyk58
      10 września 2017 at 21:45

      @Miecław. Przytaczasz źródła niczym stalinowski, kosmopolityczny politruk w LWP
      do 56′. W ramach pogadanki – ‘Boga niet”, dla świeżo wcielonych.

      http://pmn.bloog.pl/id,362510658,title,Ryszard-Gontarz-odszedl-do-Domu-Pana,index.html

      http://pmn.bloog.pl/id,330801304,title,Marszalek-Rokossowski-zszargany-i-ponizony-bo-w-strasznie-trudnych-warunkach-walczyl-o-Polskosc,index.html

      • Miecław
        10 września 2017 at 22:30

        @krzyk58. Prawda jest bolesna a baldachim nadal nie pozwala osiągnąć ci oświecenia?:-) Szkoda, bo mamy naprawdę świetne polskie tradycje intelektualne. Dla odmiany powołam się nie na oświeconą formę religii. Doskonały przykład to Bracia Polscy, czyli Arianie, prześladowani i wygnani przez Katolików, a mogli I RP odnowić moralnie i społecznie, gospodarczo, niestety nauczanie Jezuitów zniszczyło ówczesna Polskę, co wynika z bogatych źródeł i analiz historycznych.
        Poczytaj:
        Jak Polacy zapoczątkowali Oświecenie…
        http://lewicowo.pl/jak-polacy-zapoczatkowali-oswiecenie/
        Katechizm Rakowski – pdf
        https://uupl.files.wordpress.com/2010/10/katechizm_rakowski2.pdf

        Widzę, że nadal nie możesz znieść innych poglądów i czepiasz się na forum wszystkich i wszystkiego, co nie odpowiada twojej religijnej wizji rzeczywistości. Jesteś jak katecheta z brewiarzem w ręku, do którego umysłu żadne naukowe prawdy nie trafiają, bo przecież w brewiarzu nic na ten temat nie ma:-) Więc niczym się nie różnisz od tego właśnie ograniczonego politruka LWP, któremu kazano mówić, że Boga Niet, ale zapewne jak ktoś pytał dlaczego, to pewnie wtedy mówił, bo Marks tak napisał:-) Ty abarotno.

        Tak więc nie czepiaj się, bo bardziej wychodzi na to, że jesteś sługą watykańskiego szatana:-) i de facto politrukiem obcej religii, nie znoszącym naukowych faktów. Wypada mi więc powołać się skromnie na Kopernika, którego wyklęto i wpisano do Indeksu Ksiąg Zakazanych. Kopernik o swoich przyszłych krytykach napisał: „ …., którzy albo odczuwają wstręt do nauk żadnego zysku nieprzynoszących, albo pomimo nawoływania do oddania się filozofii z zamiłowaniem, z powodu tępoty umysłu pomiędzy filozofami wyglądają jak trutnie między pszczołami”
        (M. Kopernik, list do Papieża Pawła III”
        https://pl.wikisource.org/wiki/O_obrotach_cia%C5%82_niebieskich/Miko%C5%82aja_Kopernika_Przedmowa
        Zob. prezentację:
        http://www.as.up.krakow.pl/edu/ppt/kopernik.ppt

        Czy zgodnie z Biblią zanegujesz, że ziemia jest okrągła?:-)
        Wiesz ostatnio religijni fanatycy islamscy udowodnili w doktoracie, że jednak ziemia jest płaska:-)
        https://wolnemedia.net/dowody-naukowe-na-to-ze-ziemia-jest-plaska/
        https://wolnemedia.net/geocentryzm-czyli-nauka-xxi-wieku/

        No i bądź wreszcie prawdziwym Lechitą a nie duchowym żydem:-)

      • krzyk58
        11 września 2017 at 07:51

        @Miecław.”Oświecona forma religii” ,Kolejny lewacki frazes, tak na marginesie,
        działa (na mnie) niczym czerwona płachta na byka.
        ” Bracia Polscy, czyli Arianie,’ Pomyśl, albo dociekaj, dlaczego
        po jakiej tragedii narodowej, ci renegaci wydaleni byli z granic Najjaśniejszej.

  10. Wojciech
    10 września 2017 at 20:48

    G. Vidal pisał: Judaizm, Chrześcijaństwo i Islam to trzy największe plagi ludzkości.

    • krzyk58
      10 września 2017 at 21:20

      Czy to “ten’ od propagowania rozwiązłości/ zboczyńców’? 🙂
      Jeśli tak – to p.Wojciechu, nie ma pan daru do propagowania
      autorytetów. 🙂

      • Miecław
        11 września 2017 at 09:46

        @krzyk58. A twoje religijne autorytety żyjące w celibacie, to niby jest normalne?:-) A do czego to prowadzi, dowodzą badania. Przytaczam wyciąg z artykułu opublikowanego we Wprost.
        Ks. Jacek Prusak, jezuita, psycholog i terapeuta, publicysta Tygodnika Powszechnego w wywiadzie przeprowadzonym przez Marcina Dzierżanowskiego dla tygodnika WPROST o problemie homoseksualizmu w Kościele ujawnia wyniki badań amerykańskich księży z lat 70 i 80.
        Zob. cały wywiad: Marcin Dzierżanowski – „Homoseksualizm nie jest chorobą”, Wprost z 29 września 2013 r., s. 40.
        Cyt.najciekawsze fragmenty:
        „Wśród duchownych jest więcej pedofilów niż w innych grupach zawodowych?
        Jak dotąd żadne badania nie udowodniły, że tak jest. Natomiast bardziej problematyczna jest kwestia efebofilii. Uważa się bowiem, że homoseksualizm księży jest czynnikiem zwiększającym ryzyko wykorzystania nastolatków.

        Jak to wytłumaczyć?
        Z badań wiemy, że większość osób wykorzystujących nieletnich nie jest orientacji homoseksualnej. Tak więc orientacja sama w sobie nie jest czynnikiem ryzyka. Natomiast wśród homoseksualnych duchownych jest znacznie większy procent osób niedojrzałych psychoseksualnie, niż wśród ich homoseksualnych rówieśników, którzy nie są duchownymi.

        Skąd to wiadomo?
        Z badań nad duchownymi katolickimi i anglikańskimi. Dane dotyczące księży katolickich w USA sugerują, że tylko połowa duchownych homoseksualnych żyje w celibacie. Podobne rezultaty uzyskano w badaniach duchowieństwa anglikańskiego – okazało się, że 25 % żyje w związkach homoseksualnych. Z kolei w badaniach w grupie 1,5 tyś. Amerykańskich księży okazało się, że 20-25 % miało poważne problemy psychiatryczne, a 60-70 % cierpiało na niedojrzałość emocjonalną. Zdaniem badaczy większość tych księży, zarówno hetero-, jak i homoseksualnych, była niedojrzała psychoseksualnie.

        Jak to możliwe?
        Cytowane badania były przeprowadzone w latach 70. i 80. Obraz księży dzisiaj wygląda znacznie lepiej, ale pokazały one, że wielu duchownych z problemami w dziedzinie celibatu psychoseksualnie zatrzymała się w okresie dojrzewania. Czyli mniej więcej w czasie podejmowania decyzji o „pójściu na księdza”. Innymi słowy: nieskonsolidowana i stłumiona w okresie seminarium seksualność w nieświadomy sposób była później ukierunkowana na osoby nastoletnie.

        Pewien biskup mówił kilka lat temu, że w Polsce geje stanowią 1 % księży.
        Nie wierzę, żeby była to trafna liczba, bo żadne dane nie potwierdzają tak niskiego procentu. Nie ma powodów dla których Polska miałaby być wyjątkowa.

        Ilu zatem jest u nas takich księży?
        Nie dysponujemy wiarygodnymi danymi.

        Nie prowadzi się żadnych badań?
        W Polsce nie. Na podstawie danych podawanych w USA mówi się natomiast o liczbie od 25 do 40 %, a nawet więcej. Nie widzę żadnego powodu, żeby nad Wisłą ten odsetek był radykalnie niższy tylko dlatego, że nikt o tym oficjalnie nie mówi.”

        Myślę, że ostatnie zdanie mówi wszystko o sytuacji w Polsce, co ostatnio w książce podał też pewien Polski ksiądz Krzysztof Charamsa. Polecam poczytać:-) Tylko może nie na trzeźwo:-)
        https://aros.pl/ksiazka/kamien-wegielny-moj-bunt-przeciwko-hipokryzji-kosciola

  11. krzyk58
    10 września 2017 at 21:24

    Niektórzy komentatorzy to dzieci lewackiego,skomunizowanego Zachodu………….tylko dzieci.

  12. wieczorynka
    10 września 2017 at 22:15

    Doceniam wysiłek wszystkich komentatorów, którzy piszą dużo. Przypomniał mi się opis Jerzego Waldorfa gdy był początkującym krytykiem muzycznym.

    Bez cytatu gdyż piszę z pamięci: tak bardzo chciałem aby ktoś zwrócił na mnie uwagę – byłem początkujący i niestety musiałem długo czekać. Aż któregoś dnia Antoni Słonimski w “Tygodniku Literackim” skrytykował mnie pod każdym względem, no i wówczas uznałem, że zostałem przyjęty.

  13. Zbigniew
    11 września 2017 at 07:49

    Drogi Autorze.
    Pomyliłeś RELIGIĘ z WIARĄ.
    A jako że pomylony podmiot jest korzeniem artykułu to artykuł jest bez sensu. Chyba że pomyłki nie było i to była celowa zagrywka. Wtedy artykuł jest manipulacją.
    Ludzie zawsze boją się śmierci zwykle… tuż przed śmiercią. Mogą zaprzeczać całe życie, można im “wyprać” umysł, ale przed końcem to nic nie da. Narracja o możliwości wyzwolenia się ze strachu (przed śmiercią) to zwykle efekt “nudy” i braku zagrożeń – bezpieczeństwa, jak i braku wiedzy z zakresu biochemii. W Polsce jest bezpiecznie, w niektórych środowiskach i niektórych ośrodkach (miejskich) bardziej i innych mniej. To równocześnie powoduje różnice w strachu przed śmiercią a wiele innych czynników jest przyczyną poszukiwania tego “co dalej”. Polityka w tym religie wykorzystują ten efekt wymyślając wszelkiej maści dyrdymały ułożone w niby to logiczny porządek tyle że u korzeni każdego, tak jak przy tym artykule, tkwi najprostszy błąd znaczeniowy. Nawet dość “płaska” Nauka w wielowymiarowym świecie nie przewiduje zniknięcia energii czy materii a ich transformacje. Co dalej jest kwestią WIARY. Polityka (RELIGIE) i wszelkiej maści szarlatani próbują na tym jedynie zarobić, poprawnie mówiąc: oszukać, by coś każdemu z tej WIARY ukraść.

    • Wierny czytelnik
      11 września 2017 at 10:15

      W ogóle pan nie ma racji! Ma pan dobre chęci i to rozumiem i doceniam. Tekst odnosi się do religii, a zarazem autor precyzuje że w centrum tego zjawiska jest sacrum. Gdyby napisał tekst o zwalczaniu wiary, to już dzisiaj można byłoby pozwać redakcję z tytułu obrażenia uczuć religijnych – o czym sam pisze. Gość jest zbyt kuty na cztery łapy, ale zgadzam się w jednym – to sprytna manipulacja, niestety nie da się inaczej walczyć z tym zjawiskiem. Dziękuję za tekst.

      • Zbigniew
        13 września 2017 at 07:32

        Znam pan zwyczajowe zdanie o “racji”? Nie? To przypominam:
        Z racją jest jak z d…pą, każdy ma swoją.
        Nie jestem zainteresowany “maniem racji” jedynej. Bo niby w jakim celu? Co ja jestem ksiądz? polityk? niespełniony internetowy prozaik?
        I to nie jest kwestia “chęci” (tych od brukowanego piekła), tylko kwestia woli, WOLNEJ woli, dodam.
        Logiczne i semantycznie fakty są jakie są co i pan zauważył.
        Pozdrawiam

    • krolowa bona
      11 września 2017 at 18:06

      @Zbigniew….badzo ciekawy wywod,podobnie ujmuje temat i tego zagadnienia i tego zagadnienia ,ogolnie wiadomo,ze cale zycie jest przechodzeniem jednej energi w druga….tak jest w momencie smierci,gdzie energia opuszcza “powloke” czyli cialo,ktore sluzylo tej energi do pobierania “paliwa”/”napedu”w postaci tlenu ,ktory spalal tj. oxydowal rozne substancje (odzywianie) i wykorzystywal je jako zrodlo ciepla,zasilanie mozgu i aparatu ruchowego,dawal moc do produkcji nowych komorek itd. ,zabraknie tej energi poprzez “odwolanie” jej przez niby sile podobnej do grawitacji ale innej planety…prosze zapoznac sie co jest “przydplyw” i “odplyw” na morzu,to podobne sily promieniowania ksiezycowego powoduja te fenomeny na morzu,np.bardzo widac to na Morzu Polnocnym,ktore przy odplywie (wysoka woda zupelnie zniknela) pokazuje dno morskie,po ktorym spaceruja wycieczki i “stoja na ziemi statki”…a po np.8 godzinach jest glebia morska ….promieniowanie ksiezycowe ma wplyw na zaplodnienie,ciaze,ktorej czas trwania liczy sie w miesiacach
      ksiezycowych i porod….wstystkie istoty zywe podlegaja promieniowaniu ksiezycowemu,ktore “daje” im w sensie agrofizycznym energie….
      Co do religii…to rodzaj polityki, by ujarzmic sobie ludzi i poddac ich wlasnej wladzy ludziom to sie pod wplywem ciezkiej doli na ziemi myli i kicka,zreszta kk i inne systemy polityczne ciesza sie z tego,gdyz wtedy popadaja tlumy na kolana…..

  14. krzyk58
    11 września 2017 at 08:09

    @wieczorynka. W przytoczonej scenie rodzajowej, nie bez znaczenia jest
    KTO udziela krytyki, są tacy co to szczekają niczym kundelki – jest to forma krytyki
    bezowocnej.
    Jest i taka z mocą błogosławieństwa…a tak było w rzeczonym przypadku, a taka to już nobilituje…
    Istnieje “naród”, z którym liczy się sam Pan Bóg, w chwilach wątpliwości (boskiej) zasięga porad duchowych mężów ‘tego
    narodu’. Tak bynajmniej twierdzą, nie mam powodu nie wierzyć…
    Dlatego tylko nieskromnie napiszę że “prawdziwa cnota krytyk się nie boi”. I niech tak pozostanie. 🙂 Pozdrawiam

  15. String
    10 listopada 2017 at 23:23

    Świetny tekst, daje do myślenia – zmusza do refleksji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Religia i państwo

Scroll Up