Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 listopada 2017

Publiczne bilboardy do szczucia na Sądy? Jesteśmy skazani na propagandę…


 Czegoś podobnego w Polsce nie było od czasów słynnego referendum 3xTAK i referendum w sprawie wstąpienia do Unii Europejskiej. Władze publiczne za pośrednictwem jednej z fundacji, powołanej do promocji kraju – finansują publiczne bilboardy. Tematyką promocji outdoorowej jest w dużym uproszczeniu coś, o co się należy zapytać czy nie jest szczuciem na Sądy?

Rządzący poprzez kampanię ogólnopolską chcą uświadamiać społeczeństwo, co do konieczności zmiany w Sądach – wielkiej reformy sądownictwa, którą jak pamiętamy zawetował pan Prezydent. Kampania wygląda intrygująco, to wrzucanie taserów mających urobić opinię publiczną. W praktyce bardzo skuteczne, ponieważ działa wirusowo.

Problemem oprócz tematyki kampanii, ponieważ wyzwaniem intelektualnym dla nas wszystkich jest sam problem komunikowania się władz publicznych z opinią publiczną w ten sposób. Dlaczego władza wykorzystuje mechanizmy marketingu, do wciskania ludziom kitu? Przecież to jest kampania polityczna, określonej opcji politycznej – mająca na celu określone założenia polityczne.

Nie podlega wątpliwości, że sądownictwo w Polsce wymaga reformy, podobnie jak w ogóle cały system prawny, bo jest oczywistością, że po Prokuraturze i Sądach przyjdzie czas na Adwokatów, Radców Prawnych i Notariuszy. Obecny stan systemu jest mniej więcej taki, że nie służy on społeczeństwu w takim stopniu, jakiego społeczeństwo by oczekiwało. Bardzo ważne jest zrozumienie, że emanacją tego rozczarowania jest w wymiarze politycznym właśnie Prawo i Sprawiedliwość oraz powiązane z nią partie dobrej zmiany. Dlatego, nie można mieć politycznej pretensji, do rządzących, że zmieniają system. Proszę pamiętać – wszyscy w tym pani Szydło, pan Kaczyński i pan Duda – mówili o tym otwartym tekstem. Ludzie Prawa i Sprawiedliwości nie udawali niczego w kampanii wyborczej. Dzisiaj to naprawdę jest realizacja ich programu. Społeczeństwo – suweren, dało im na to mandat. Dlatego bezwzględnie akceptując cele, należy pytać się o środki i formy, jakimi one są osiągane.

Jeżeli rząd – bo pieniądze na bilboardy są pochodną datków wielkich firm państwowych, ma tak słabą pozycję w przekazie i komunikacji medialnej z masami, że musi wynajmować bilboardy – to znaczy, że w telewizji publicznej zwanej obecnie narodową, powinny być dymisje. To jest największy problem jaki ujawnia ta kampania, oni mają kłopot ze skutecznością dotarcia poprzez media do społeczeństwa. Przekaz serwowany w szczekaczkach nie działa, nie jest tak skuteczny jakby zapewne liczyli. Stąd pomysł na działania, które w istocie są wysoce kontrowersyjne jeżeli chodzi o formę.

Ponieważ mamy do czynienia z czystą propagandą, wciskaną ludziom do głów przez oczy w przestrzeni publicznej. Realnie patrząc na proces od strony wpływu publicznego, to nie można było tego głupiej wymyślić. Nie bójmy się tego nazwać po imieniu, po prosty pomysł na to, żeby władze państwowe kupowały bilboardy i przemawiały do obywateli w akcji politycznej – za ich pieniądze, językiem propagandy to głupota. Gdyby chodziło o akcję społeczną np. zapobiegania alkoholizmowi, przemocy w rodzinie, utrzymania czystości itp., to wręcz przeciwnie – niech kupują jak najwięcej bilboardów i oplakatują wszystkie wolne płoty gdzie się da, nawet niech Policja chodzi i pilnuje, żeby nie zrywali. Mówimy jednak wówczas o akcji społecznej, czyli dobrej i pożądanej przez wszystkich, albowiem za jej celami przemawia ogólny interes społeczny – neutralny lub uniwersalny politycznie.

W przypadku jednak akcji czysto politycznej, wydawanie pieniędzy na propagandę, realizowaną w sposób tak prymitywny jest głupotą. Trzeba się tutaj zastanowić nad zasadnością wydawania środków publicznych. Powtórzmy – akcje społeczne, zdrowotne – dla dobra publicznego jak najbardziej. Akcje polityczne – NIGDY. Chyba, że np. chodziłoby o interes narodowy np. przyjęcie Euro. W przypadku sądownictwa, są ludzie, którzy mogą zupełnie inaczej postrzegać interes, co do pryncypiów. Trzeba uszanować rzeczywistość i nie powinno się im po prostu wciskać kitu za ich własne pieniądze.

Jeżeli rządzący są tak słabi w mediach, że nie są w stanie spowodować, żeby media zaczęły uczciwą dyskusję o sądownictwie i zmianach w ogóle w systemie prawa, tj. Jeżeli rządzący nie potrafią przebić się przez media z przekazem – to są bardzo słabi. Na pewno o wiele słabsi, niż myśleliśmy do tej pory. Chyba, że chodziło po prostu o to, żeby kilka agencji (w tym niemiecka), zarobiły na swoich powierzchniach outdoorowych? W naszym kraju nigdy nie wiadomo, czy za „wielkimi” celami, po prostu nie stoi brutalna pragmatyka dnia codziennego?

Być może kierunkiem dotarcia jest tutaj ich własny prawicowy elektorat w tzw. Polsce lokalnej? Chodzi o to, żeby przekonać tych ludzi, że pan Prezydent nie ma racji wetując? Innego wytłumaczenia nie ma, a akurat bilboardy doskonale się nadają jako środek dotarcia do ludzi, do których dociera głównie tylko przekaz oficjalnego funkcjonariusza Kościoła, do którego przeważnie w Niedzielę uczęszczają.

Tego typu wrzutek medialnych będzie jeszcze więcej, im bliżej będziemy wyborów. W tej chwili to doskonała akcja testująca działanie systemu, widać że prawica umacnia swoją machinę propagandową. Terminy outdoorowe są już dawno zaklepane, a rządzącym nikt, nawet firmy niemieckie nie odmawiają. Jesteśmy skazani na propagandę, każdy dostanie taką jej dawkę, która najbardziej będzie odpowiadać jego przekonaniom – doskonale dopasowaną do percepcji i światopoglądu. Potęga mediów, wspartych nieskończonymi możliwościami marketingu, to wehikuł wyborczy. W ten sposób realizuje się w Polsce soft power – niestety do wewnątrz.

Chociaż w istocie, to się nie różni niczym, od czasów neoliberalnego kłamstwa, kiedy to różne „autorytety” pogrążone w telewizyjnym błękicie lub na szpaltach szmatławca kojarzonego z ekskrementami, wmawiały nam że słuszność jest jedyna i najsłuszniejsza, a jedynie słuszny kandydat na Prezydenta nie może przegrać wyborów… 

Tags: , , , , , , ,

23 komentarze “Publiczne bilboardy do szczucia na Sądy? Jesteśmy skazani na propagandę…”

  1. 9 września 2017 at 07:03

    Polska to dziwny kraj, rządzony przez ludzi którzy traktują społeczeństwo zgodnie z maksymą zwolennika dysko polo “ciemny lud to kupi”!Proces ogłupiania za państwowe czyli nasze pieniądze w najlepsze. Powitanie p.Broszki po sławetnym 27:1,to początek procesu “bo białe jest czarne ,a czarne białe”.Itd,itp.Co nas jeszcze czeka?

    • Zbigniew
      9 września 2017 at 08:50

      Formalnie to nie gwiazdor disco polo tylko rockman (dość marny mimo wszystko) który zaczął politykować po totalnej stronie (właściwie pitolić bez sensu) tak powiedział. A czeka na więcej antypaństwowych komentarzy bo ludzie wolą srebrniki (zwykle 30-ci) niźli spokój i bezpieczeństwo. A jest jak jest bo się ludziom nudzi, nie mają co robić a większość mają podane na talerzu, a ich jedyną czynnością jest wieloznacznie rozumiana konsumpcja, przeżuwanie, gryzienie, trawienie, wypluwanie ew rzyganie również w kontekście mentalnym.
      Można (a często nawet trzeba) nie popierać partii takich czy “śmakich” ale żeby mylić Polskę z jakąś partią byś antypolskim to trzeba być wyjątkowym…. takie niedomówienie.
      Już mi się odechciało komentować autora i komentarze bo albo jego poziom mentalnie oscyluje ok. 5-latka albo wyjątkowo bezczelnie posuwa się do manipulacji i zmieniając znaczenie słów, jednocześnie traktując czytelników jak 5-cio latki.
      Ale nie dziwie się że ludzie to “łykają”. W końcu nie ma obowiązku dorosnąć a rozkład średni każdej społeczności, społeczeństwa, Narodu czy populacji ogólnie jest w przybliżeniu niezmienny i tak w granicach połowy populacji osobniki po wieku zwanym “cielęcym” zwykle się nie rozwijają. Katastrofę zwiastuje nie to że często zajmują się polityką ale że piastują często stanowiska podobno zaufania publicznego w rodzaju prawników, lekarzy czy dziennikarzy, a jednocześnie trochę to smutne że na siłę przyucza się do pisania czy czytania osobniki które nigdy rokować nie będą i wykorzystają to przyuczenie do najgorszych celów, do siania zamętu, nienawiści, w istocie nawoływania do rozboju i mordów w imię ochrony np. morderców, oszustów, złodziei czy gwałcicieli sobie przychylnych.
      Tak że na pytanie “Co nas jeszcze czeka?” odpowiem że nie mam pojęcia bo nie określił pan “wy” a na pewno tam mnie nie ma bo ja nie “jaram” się bełkotem jak i ziół nie “jaram” i nie “jaram” wogóle. Za to wiem co mnie czeka:
      spokój i naturalna kolej rzeczy

      PRZEPRASZAM NIECHCĄCY SKASOWAŁEM PANA KOMENTARZ – BŁĄD. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

      • 9 września 2017 at 10:02

        P.Zbyszku,pokój może być w piekle a wojna w raju!Co PAN wybiera? A przy okazji czytam pana komentarze z zainteresowaniem i mam nie odparte wrażenie że nie za bardzo lubi PAN ludzi, bez względu na ich poglądy? Ja wyśmiewam ciemnote bez względu na ideologiczne źródła ,ale ludzi lubie .

      • Zbigniew
        9 września 2017 at 12:07

        WEB. JÓZ. Nie ma problemu. Zdarza się 🙂 Pozdrawiam

      • Zbigniew
        9 września 2017 at 12:21

        @wlodek
        Do “ludzi” jako takich mam stosunek obojętny. Do konkretnych osób zawsze mam szacunek i nie ma tu nic “do lubienia” czy “nie lubienia”. Nawet figury retoryczne które stosuję daleko są od wyśmiewania. Nie zawsze mam argumenty twarde ale nawet jeśli mam te miękkie to staram się zaznaczyć że to jest moja perspektywa. Nie lubię również uogólnień bo one są jedna z niewielu przyczyn stojących u braku zrozumienia, a te jest rodzi w większości konflikty bo ludzie nawet powszechnie i sami w sobie uważających się za mądrych niekoniecznie takimi są, również z winy uogólnień. “Natura” (na którą składają się Nauki) poukładała to tak a nie inaczej i już. Ja wolę mimo całej mojej narracji twierdzić że ledwie zarysowałem powierzchnię wiedzy niż rzucać jednoznaczne “bilbordowo szczujące” tezy.
        Co do pańskiego pytania: dał mi pan OGRANICZONY WYBÓR a to jest typowa polityczna manipulacja na którą ja się zwyczajnie zgadzam. W sensie wyboru można jeszcze nie głosować (czego unikam) ale z braku wyboru można również głos oddać lecz unieważnić. Bo to że się w myślach na coś ktoś nie zgadza nie ma żadnego znaczenia. Znaczenie ma kiedy podejmie decyzję a nie uniknie jej podjęcia.
        W wyborze jaki mi Pan dal (nie używam zwyczajowo “panowania” bo znam pochodzenie słowa “pan”): ja unieważniam swój głos.
        I co pan zrobi jak będzie 100% głosów nieważnych, no powiedzmy minus 1 – pana ważny?
        Pozdrawiam

  2. Bernatowski
    9 września 2017 at 07:39

    Mocne! Potrzebne! Tylko kto to zrozumie? Jak mały procent ludzi to jest w stanie zrozumieć?

  3. krzyk58
    9 września 2017 at 07:47

    Włodku, czy “tego” gwiazdora sceny disco miałeś na myśli kreśląc słowa “ciemny lud to kupi”? 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=yDb8dONh6Ww

    • 9 września 2017 at 08:39

      Drogi krzyku, zwolennik to pJ.Kurski(a przy okazji patrz jak się w rodzinie podzielili jeden z braci w T V PIS,a drugi w Wybiórczej)!Dlatego nie złudzeń do POPISU! Pozdro.

      • krzyk58
        9 września 2017 at 09:40

        Dzięki wielkie za wyjaśnienie subtelnej różnicy, 🙂
        Zawsze jeśli jest mowa o jarmarcznym disco kojarzy mi się “olo”,
        każda forma reklamy jest dobra a zwłaszcza
        jeśli ma trafić w gusta ‘gminu” – wybrał “najszerszą”. i wygrał, tandeciarze tak już mają – 🙂
        “jak się w rodzinie podzielili” . Nihil novi.
        Pozdrawiam

  4. ergo hestia
    9 września 2017 at 07:47

    To szczyt wszystkiego, wydają za nas nasze pieniądze do ogłupiania nas.

  5. Inicjator
    9 września 2017 at 09:14

    Autor nie napisał, że to co robią rządzący – jest żałosne.

    Jest po prostu ze starej,dobrej szkoły “kindersztuby”.

    Sytuacja, gdy NIE MA DYSKUSJI, DIALOGU w bardzo poważnej sprawie WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI – mocno niepokoi.

    Zwłaszcza, że nie ma cenzury, są poważne środowiska i niezależne jeszcze od rządu MEDIA, które mogłyby taki dialog” obok oficjalnej propagandy – prowadzić.

    Wniosek: nawet opozycja nie potrafi intelektualnie sprostać dyskusji i stanąć do SPORU o wymiar sprawiedliwości w Polsce.

    A to jest dla nich TRAMPOLINA, która może im pomóc wygrać najbliższe wybory.

    Tylko że w odpowiedzialnej polemice musieliby stanąć na pozycjach PAŃSTWOWYCH, nie partyjnych.

    No i musieliby przyznać się do GRZECHU ZANIECHANIA reformy wymiaru sprawiedliwości, gdy uprawiali politykę CIEPŁEJ WODY w kranach, gdy przez 8 lat rządzili.

    Co robią rządzący, żeby nie stosować cenzury prewencyjnej, gdyby do takiej odpowiedzialnej dyskusji o REFORMIE doszło?

    Wybiegają propagandowo DO PRZODU, usiłując zakrzyczeć ICH prawdziwe CELE “reformy”.

    Rządzący chcą wprost UPARTYJNIENIA wymiaru sprawiedliwości, tak jak to było w PRL -u, gdzie Sędziowie i Prokuratorzy poza pracą zawodową, byli DYSCYPLINOWANI członkostwem w POP PZPR i tam bywali ROZLICZANI, gdy nie dość gorliwie, a nawet ze zbyt niskim ENTUZJAZMEM realizowali POLITYKĘ PARTII.

    Tamta sytuacja była komfortowa dla rządzących PRL-em,
    bo Sędziowie i Prokuratorzy SAMI SIĘ NADZOROWALI i pilnowali, żeby z odpowiednim ŻAREM realizować wszczynane PRZECIWKO kolejnym grupom KAMPANIOM wrogów ludu danego etapu rozwoju socjalizmu.

    To byli prywaciarze, badylarze, pracownicy zakładów mięsnych, cinkciarze, itd – w zależności od etapu.

    Dochodziło stosowanie prawa karnego wobec inaczej myślących, jak np. Szpotański za pamflet o Gomułce, działaczom raczkującej opozycji, robotnikom protestującym w Radomiu, itd.

    Było to możliwe, bo interpretacja Kodeksu była PARTYJNA, dodatkowo wzmacniana UCHWAŁAMI wewnętrznymi lokalnych POP PZPR w poszczególnych prokuraturach i sądach.

    Nie było jak się od tego uchylić, o czym może poświadczyć choćby poseł Piotrowicz, były PRL- owaki prokurator …

    Zatem mając w pamięci MINIONE lata zależności wladzy sądowniczej od władzy WYKONAWCZEJ, musimy bardzo uważać, czy przypadkiem w Wydziałach Karnych Sądów nie powstają komórki PiS …

    Bo że są bliskie do powstania w Prokuraturach – to PRAWIE pewne.

    Zresztą tam nie muszą działać JAWNIE, wystarczy że prokuratorów obowiązuje DYSCYPLINA SŁUŻBOWEJ podległości pod Ministra, który może INGEROWAĆ W KAŻDE ŚLEDZTWO i na każdym etapie, a naruszenie zasad praworządności, o ile JEST W INTERESIE SPOŁECZNYM (kto to ocenia”) – nie jest już karalne.

    Takie mamy już zmienione procedury.

    Jeśli nikt tego nie oprotestowuje (samograj dla opozycji!), to zdziwienie nadejdzie wówczas, gdy dotknie każdego z nas.

    I nikt się o tę elementarną sprawiedliwość nie upomni, bo Radcy Prawni i Adwokaci też będą pod nadzorem WŁADZY WYKONAWCZEJ, co prorokuje Autor.

    Dlatego ta kampania propagandowa jest tylko przygrywką do ROZPRAWY GŁÓWNEJ z wymiarem sprawiedliwości w Polsce.

    Zbieżność występowania słowa SPRAWIEDLIWOŚĆ w nazwie partii rządzącej jest nieprzypadkowa.

    U Orwella też było Ministerstwo Prawdy, a nie Propagandy.

    Najgorsze (albo i dobre) dla naszego społeczeństwa jest to, że rządzący uwierzyli we własną propagandę.

    Czy tam nie mają MĄDRALI (do tego odważnych MĄDRALI!),
    którzy by w ICH interesie wychwycili sprzeczności i prostackie partykularyzmy, co m.in. zauważył PAD w zawetowanych projektach ustaw.

    Źle że uwierzyli, bo będą zaciekle bronili stanu ZAKŁAMANIA,w którym tkwią (przykładem Smoleńsk), ale zarazem DOBRZE dla nas wszystkich, bo z czasem doprowadzi do zupełnego WYPARCIA myślenia TOTALITARNEGO.

    Wystarczy, że ZREFORMOWANE Sądy będą JAWNIE stosowały niedemokratyczne procedury wobec przeciwników rządu dobrej zmiany.

    Bo tu chodzi o TOTALITARNE sprawowanie władzy i to przez pokolenia, inaczej po co to całe zamieszanie?

    Dlatego bilboardowa propaganda ma służyć uzyskaniu społecznego poparcia dla zmian w Wymiarze Sprawiedliwości.

    Bo reformy w nim są konieczne, tylko rządzącym chodzi o sprawowanie nadzoru nad Wymiarem Sprawiedliwości.

    Nadal dziwi mnie milczenie opozycji parlamentarnej i poza w tak ważnych sprawach

    Czyżby im taki kierunek zmian odpowiadał?

    Bo bo jak odsuną PiS od władzy, na co liczą – to będą mieli przygotowane już NARZĘDZIA do totalnego sprawowania władztwa…

    A który polityk o tym nie marzy?

    No bo gdyby nie to PRZYPADKOWE SPOŁECZEŃSTWO (określenie polityczki z Unii Wolności z czasòw AWS), to jaby się przyjemnie rządziło …

    • krzyk58
      9 września 2017 at 10:05

      “Dochodziło stosowanie prawa karnego wobec inaczej myślących, jak np. Szpotański za pamflet o Gomułce, działaczom raczkującej opozycji, robotnikom protestującym w Radomiu”
      Witam “demokratyczne’ “Puławy”(CBKP – dla tych co nie rozszyfrują skrótu – Centralne Biuro Komunistów Polskich) i ich ideowych spadkobierców – lewicę laicką 🙂 Chwała ci Panie,(na wysokościach) za to że
      istniała kiedyś Narodowa frakcja w PZPR.
      Amen. 🙂

    • 9 września 2017 at 10:18

      W zasadzie pełna zgoda, ale widzę różnice z czasami PRL.Wtedy wróg był określony klasowo i albo my ich albo oni nas.A teraz? Ci którzy myślą inaczej to wróg. Stąd i cykliści, komuchy,ubecy,kodowcy,spiskowcy,kolesie, ruscy, niemcy, ukryte opcje. Słowem pozostali!Pozdro.

  6. Wojciech
    9 września 2017 at 09:43

    Już nie ma odwrotu. Już prawo szariatu ustali wam pan Minister Michał Królikiewicz z Ziobrą, resztę ustalą neokoni z USA. Także wojnę z Rosją i reparacje z Niemcami. Sytuacja jest nawet gorsza niż tych żyjących przed rozbiorami. Oni przynajmniej mieli szanse, że ktoś ich chce i po rozbiorach zrobi porządek. Dziś już takich nie ma.Trzeba było się zastanowić, zanim wyciągało się paluchy w literę V.

    • 9 września 2017 at 11:51

      Najnowszy przykład do czego zmierzamy. Prokuratura wniosla kasację w sprawie nauczycielki która zdjęła krzyż w pokoju nauczycielskim, bo miejsce pracy to nie miejsce kultu religijnego! Była molestowana i poniżana ! Sąd przyznał jej odszkodowanie. Jesteśmy krok od państwa religijnego i policyjnego!!!

      • krzyk58
        9 września 2017 at 16:24

        “Nieco inne wartości promuje się na „zacofanym Wschodzie” i mam tu na myśli Rosję. Pielęgnuje się tam wartości narodowe, szanuje się swoją kulturę i tożsamość, nikt nie walczy z Kościołem, a wręcz przeciwnie, bowiem Świeta Cerkiew Prawosławna w Rosji odzyskała swoją historyczną rolę w państwie. I podczas gdy w Polsce walczy się z chrześcijaństwem i katolicyzmem, to w Rosji Szojgu rozpoczyna kolejną paradę zwycięstwa nad faszyzmem znakiem krzyża.”
        JA, 🙂 Włodku, w sferze ducha wybrałem….z Twoim światopoglądem
        pozostaje, niestety – lewacko-trockistowska (neokomunistyczna) Jewropa, oczywiście Zachodnia.W środkowo – wschodniej na takie zboczone curiosum nie ma zapotrzebowania…
        Bywaj zdrów…

    • Miecław
      9 września 2017 at 16:08

      Racja @Wojciech. A teraz wszystko gnije moralnie i nie tylko. Ale wkrótce dobre samopoczucie styropianów i kk może ulec pogorszeniu, bo idzie młodość, a z nią wielki intelektualny przewrót.
      Nawet starzy hipsterzy zaczynają negować, to o co kiedyś walczyli przeciwko PRL, to się już nieźle porąbało:-) Big Cyc – Piosenka o Solidarności, czyli wszystko gnije +
      https://www.youtube.com/watch?v=c3hixm2eVds

      @Wlodek. Kolejny przykład to wycofanie aktu oskarżenia p-ko księdzu Jackowi M. https://wroclaw.onet.pl/prokuratura-krajowa-polecila-wycofac-akt-oskarzenia-przeciwko-bylemu-ksiedzu/ghq83y0 07.09.2017.
      To jest jak sygnał przyzwolenia dla potencjalnych faszystowskich zachowań wszelkiej maści religijnych fanatyków, mimo, że pozornie się kościół od tego odcina.
      To dopiero początek dyskryminacji inaczej myślących w państwie wyznaniowym, oby nie skończyło się to tragedią narodową, chociaż do Ustaszy Chorwackich jeszcze im wiele brakuje, a i obecny papież raczej ich nie pobłogosławi, jak Pius XII, więc cały czas trwa walka o pozyskanie dusz przez czarną zarazę dla swoich diabelskich ziemskich interesów. Z prawdziwą wiarą i naukami Jezusa nie ma to nic wspólnego oczywiście.

      Pozdrawiam obu komentatorów. Niestety brak czasu uniemożliwia mi szersze odniesienie się do felietonu.

  7. 9 września 2017 at 12:47

    Zbyszku,co zrobię? Zgodnie z Heglem ” tym lepiej dla gwiazdy”.A myśląc czasami filozoficznie co ma być to będzie, tylko dlaczego jest tak huj….?Pozdro.

  8. 9 września 2017 at 17:11

    Krzyku, małe sprostowanie mój światopogląd to materializm dialektyczny i oczywiście historyczny. A podstawą jest stary Marks a nie Trocki (chociaż dla ciebie to żadna różnica),i to i to lewactwo! Pozdro.A za życzenie zdrowia dzięki, tobie tego samego!Pozdro.

    • krzyk58
      9 września 2017 at 20:32

      “…i to i to lewactwo!” Dokładnie, dobrze Włodku ująłeś. 🙂
      Lewica przerywa zbiórkę podpisów po kilku niewygodnych pytaniach

      https://www.youtube.com/watch?v=zwnSTWMN4tc
      Jakie problemy porusza “otporowo-soroszowe lewactwo? Żenada, jak zawsze i wszędzie.Czego spodziewać się po promotorach totalnej destrukcji?
      Pozdrawiam

  9. Mikolaj
    9 września 2017 at 17:31

    Pytanie: Martwią cię te bilbordy?
    Odpowiedz: Z dwojga złego już wolę te bilbordy.

    Pytanie: A to drugie zło?
    Odpowiedz: Bilbordy kosztują. Ale “kryteria” uliczne nigdy nam Polakom na dobre nie wychodziły. Bilbodry to jednak bardziej cywilizowany sposób walki politycznej. Tak samo jak przepychanki w TV i gazetach są lepsze od “maszerowana” ze sztandarami.

    Pytanie: Coś cię jeszcze cieszy?
    Odpowiedz: Tak. Rządzący przestali mówić o dwu-morzu.

    Pytanie: I z czego wynika ta twoja radość.
    Odpowiedz: Na you-tube-ie obejrzałem defiladę wojskową w Kijowie.

    Pytanie: I co z tego?
    Odpowiedz: Myślę, że gdyby spełniły się marzenia śp. Lecha Kaczyńskiego i nastapiło zbratanie Ukrainy z Polską to inni nasi sąsiedzi nie spali by spokojne. A mieszkańcy Krymu i Osetii Południowej byli by pewni szybkiego “wyzwolenia”.

    Pytanie: Krym i Osetia a potem spokojnie?
    Odpowiedz: Obawiam się, że sięginięto by pamięcią wstecz 100, 200, 300 lat i znalazło by się jeszcze trochę naszych krzywd do naprawienia.

    Pytanie: Czyli jednak bilbordy?
    Odpowiedz: Tak.To prawda, że kosztują. Ale to i tak tańsze niż końcowe efekty “kryteriów” ulicznych. Takie “rozpalanie” emocji na ulicach może skończyć się niedobrze.

    Pytanie: A widzisz inne zalety bilbordów?
    Odpowiedz: Tak, widzę. Chcesz to czytasz bilbordy, nie chcesz to nie czytasz. Podobnie jak z oglądaniem TV, czytaniem gazet chodzeniem na grzyby i ryby.

  10. krzyk58
    9 września 2017 at 17:51

    O Ryszardzie Gontarzu wspomnienie. http://www.mysl-polska.pl/1339

  11. krzyk58
    9 września 2017 at 19:21

    …W XVIII wieku Katarzynie też zależało na utrzymaniu w Polsce anarchii, bo tym łatwiej sobie z Rzeczpospolitą poradziła. Nic zatem dziwnego, że ze Stowarzyszenia Sędziów „Iustitia”, które na dobry porządek powinno zmienić nazwę z „Iustitia” (sprawiedliwość) na „Iniuria” (bezprawie) popłynęło wezwanie, by żaden z sędziów nie przyjmował od rządu nominacji na stanowisko prezesa sądu. Najwyraźniej niezawiśli sędziowie czekają, aż w następstwie kombinacji operacyjnej Nasza Złota Pani utworzy w Polsce nowy rząd – i dopiero od niego można będzie brać wszystkie nominacje, przywileje i nagrody za dobre sprawowanie – bo cóż wyróżniać, cóż nagradzać w tych dzisiejszych zepsutych czasach, jeśli nie sławną niezawisłość? Iniuria polonica. http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4023

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up