Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

20 września 2017

Minister Obrony Narodowej do dymisji za porażkę w pozyskaniu śmigłowców?


 Śmigiełek się zachciało? Startować i lądować pionowo? Latać bezpiecznie? Mieć niskie koszty eksploatacji sprzętu lotniczego? Zapewnić pewność eksploatacji całej floty powietrznej dla rodzajów wojsk, służb ratowniczych i innych potrzebnych państwu struktur? Proszę nie mieć złudzeń. To w naszym kraju jest niemożliwe.
Już miały być śmigłowce – pan Minister Obrony Narodowej, osobiście zapewniał przed kamerami i z pracownikami jednej z zagranicznych firm lotniczych w Polsce, że kupi śmigłowce – już. One już miały być na początku roku, pierwsza partia. Potem pojawiła się koncepcja zakupu 32 maszyn, czyli mniej niż planowane „Caracale”, wraz z centrum produkcyjno-serwisowym. Niestety ta sprawa jest przykładem, jak daliśmy się dosłownie (tutaj mocne słowo) i to sami, na własne życzenie. Jest to tak bulwersująca sprawa, że trzeba nazywać rzeczy po imieniu.
Koncepcja powiązania zakupu „Caracali”, ze stworzeniem trzeciego – państwowego, centrum przemysłu lotniczego w kraju była droga. Jednostkowo wychodziło za maszyny sprawdzone i o bardzo dobrych parametrach – dużo za sztukę. Jednakże to była cena za cały pakiet produktów, działań i usług. Stworzono by nową jakość, dzięki której funkcjonowalibyśmy na nieco innym poziomie odniesienia. Nowe relacje gospodarcze, wpisanie Polski w europejski łańcuch dostaw wielkiego koncernu itd. Stopniowo wzmacnialibyśmy swoją wiedzę i kompetencję. Przy okazji doszłoby do sytuacji, w której ośmieszylibyśmy Komisję Europejską, która oczywiście nie przeciwstawiłaby się Francji. Ponieważ, oto de facto wybudowalibyśmy państwową fabrykę wiropłatów!
Poza tym, przecież o to chodziło i to najważniejsze – mielibyśmy nowe maszyny dla Wojska Polskiego i służb ratowniczych. Proszę pamiętać o tym, że naprawdę nie ma czym latać, Żołnierze ryzykują zdrowie i życie korzystając ze starego już sprzętu, którego nie da się bez końca spawać i łatać. Dodatkowo są rodzaje wojsk – jak Wojska Specjalne, których potencjał operacyjny jest funkcją możliwości logistycznych. Jeżeli do transportu, desantowania (nie mówiąc o ewakuacji), co najwyżej mogą liczyć na stare i niezastąpione Mi-8/17, a w praktyce na Stary 266 (samochody ciężarowe), to nie oczekujmy, że zrealizują swoje zadania. Mówimy o ludziach, którzy są zdolni naprawdę do wielkich czynów, jednak muszą mieć śmigłowce – sprawdzone, o odpowiedniej mocy, zasięgu i odporności, żeby móc być dostarczonym i odebranym z określonego punktu. Co więcej, lepiej na morale Żołnierzy działa świadomość, że jest pewny sprzęt, którym można dostarczyć im wsparcie i zaopatrzenie, niż jak go nie ma i są zdani na własne plecy.
Musi być odpowiedzialność polityczna za tą nieudolność i jawne szkodnictwo o znaczeniu strategicznym. Panu Ministrowi Obrony Narodowej, po prostu nie udała się koncepcja pozyskania śmigłowców, ponieważ ich nie ma. Niestety Ministerstwo pod tym kierownictwem, chyba może co najwyżej kupować bombki choinkowe lub krówki w papierkach o kolorze khaki! Niestety na ten poziom zeszliśmy – cukierki tak, śmigłowce nie. Ewentualnie, tak na prawdę, nie będące priorytetem karabiny, które co prawda są potrzebne i dobrze, że są kupowane, jednak to nie jest towar pierwszej potrzeby – na już.
Śmigłowce są ważniejsze, w zasadzie na tą chwilę i w perspektywie potrzeb naszej armii na najbliższe kilka lat, śmigłowce to absolutny „must have”, poza kwestią obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, która jest niezbędna już, teraz i w zasadzie wczoraj. Bardzo ważne jest również pozyskanie okrętów podwodnych. Luka sprzętowa w naszej armii robi się coraz większa, no a Ministerstwo jest mocne w kupowaniu krówek, bombek choinkowych i innych gadżetów promocyjnych, a nie tego co jest niezbędne i potrzebne.
Porażka pana Ministra jest tym większa, że osobiście zaangażował swój autorytet polityczny w ten proces. Krytykował poprzedników i to w sposób wyjątkowo jednoznaczny, twierdził że to co odziedziczył to była zła koncepcja. Potem zaproponował swoją i jej nie zrealizował. Oznacza to, że jest nieskuteczny – nie realizuje tego, do czego sam się publicznie zobowiązuje i to w obliczu niedoborów, wynikających w części z jego działań politycznych.
Mówimy bowiem o odpowiedzialności politycznej, polityka, który jest nieudolny – nie odnosi skutku w swoich działaniach. O nic innego tutaj nie chodzi i nie ma żadnego znaczenia to, że ktoś kogoś nie darzy sympatią. Mówimy na poziomie sprawności w zarządzaniu i osiąganiu wyznaczonych przez samego siebie celów politycznych! Ten pan Minister sam je wyznaczył, sam podjął publiczne zobowiązania i nic z tego nie wyszło. Co więcej, nie słychać, żeby się w jakiś wiarygodny sposób usprawiedliwiał. Za to wszyscy pamiętamy słowa o śmigłowcowcach, które Egipt miał sprzedać za 1 Euro dla Rosji i inne bajki.
Reasumując – pan Prezydent Andrzej Duda, ma w pełni uzasadnione politycznie roszczenie, o dymisję pana Ministra Obrony Narodowej. Ponieważ pan MInister, sam nie wypełnia swoich własnych publicznych obietnic, dotyczących najważniejszych spraw związanych z obronnością kraju. Czym de facto, przyczynia się do pogorszenia stanu zdolności bojowej naszej armii. Nie może być zgody na ten stan rzeczy. Z punktu widzenia obozu dobrej zmiany, nie jest tajemnicą, że ten pan Minister, jest poważnym obciążeniem wizerunkowym i politycznym dla rządzących.

Tags: , , , ,

7 komentarzy “Minister Obrony Narodowej do dymisji za porażkę w pozyskaniu śmigłowców?”

  1. Inicjator
    8 września 2017 at 04:59

    Pan Minister Obrony Narodowej się trochę pogubił.

    Zakup śmigłowca dla wojska to nie to samo co kupno samochodu w salonie samochodowym.

    Dajmy mu czas, niech ogarnie to co zaczął i doprowadzi do końca.

    Czy ktoś z jego otoczenia prowadzi dziennik jego obietnic?

    Nie ma wojny, więc wszystko można naprawić, dokupić, przeprosić, itp.

    USPOKOJENIE działań powinno mieć miejsce, bo sprawy są ważne.

  2. Olgierd Tura
    8 września 2017 at 05:24

    W pełni popieram. Powinien odejść natychmiast, Facet rozłożył kadry WP bardziej, niż ktokolwiek. Poprzednio takie straty były na Wale Pomorskim!!!!!

  3. tatanka 07
    8 września 2017 at 06:10

    Mam nadzieję, że Duda go wywali na bruk.

  4. 8 września 2017 at 06:38

    Tej nominacji nigdy nie powinno być! A dzisiaj? To tak jak by pozbawić funkcji Ojca Dyrektora. Niemożliwe!

  5. Patryk Yaki
    8 września 2017 at 06:53

    On sie musi podporządkować Dudzie

  6. krzyk58
    8 września 2017 at 18:47

    A więc (kontynuacja) wojna?!

    Chamy i ‘Marsjanie’….

    Jestem Chamem…

    I nie jest to tylko kwestia pochodzenia….

    🙂

  7. Mikolaj
    8 września 2017 at 21:03

    Pytanie: Skąd taka mocna pozycja ministra obrony?
    Odowiedz: Są dwie przyczyny. Jedna pewna, o drugiej można spekulować.

    Pytanie: To może zaczniemy od tej drugiej.
    Odowiedz: Prawdopodobnie Macierewicz ma jakieś “haki” na Kaczyńskiego.

    Pytanie: Dlaczego tak myślisz?
    Odowiedz: Macirewicz nadzorował tworzenie “Aneksu do rozwiazania WSI”

    Pytanie: I co z tego?
    Odowiedz: Nie opublikował Aneksu śp. Lech Kaczyński, nie publkuje prezydent Duda.

    Pytanie: Prezydent Komorowski też nie opublikował.
    Odowiedz: Czyli są tam “haki” na wszystkich

    Pytanie: A jaka jest pewna przyczyna silnej pozycji ministra Macierewicz?
    Odowiedz: Pan Macierewicz w rządzie PiS-u jest przedłużeniem “ręki” naszego sojusznika na Polskę.

    Pytanie: To na czym polega konflikt między prezydentem Dudą i ministrem Macierewiczem?
    Odowiedz: W rzeczywistości to jest konflikt między Unią a naszym sojusznikiem

    Pytanie: Duda to Unia?
    Odpowiedz: Tak. Prawdopodobnie w rozmowie telefonicznej prezydent Duda został namaszczony przez panią kanclerz Niemiec na “naczelnika” naszego państwa. Na takiego z którym Unia będzie rozmawiała i z którym będzie sie liczyła.

    Pytanie: Od czego zaczął się ten konflikt między Unią i naszym sojusznikiem?
    Odpowiedz: Stany próbowały przechwycić unijne pieniadze.

    Pytanie: Niby jak?
    Odpowiedz: Unia chciała przekazać Polsce unijne pieniadze na zakup unijnych produktów, Caracali

    Pytanie: A Stany?
    Odpowiedz: A Stany chciały przechwycić te pieniadze i wydać je na amerykańskie helikoptery.

    Pytanie: I co?
    Odpowiedz: Unia się postawiła i powiedział ostro nie.

    Pytanie: Nie bała się?
    Odpowiedz: I Stany i Unia już mają problemy finasowe. A będą miały jeszcze większe. Pieniądze zaczynają się liczyć i będą odgrywały dużą role w zachowaniu się państw.

    Pytanie: Ale wyglada na to, że prezydent Duda zaczyna prowadzić bardziej szeroką walkę z elitami PiS-u. Z prezesem Kaczyńskim i premier Szydło.
    Odpowiedz: Tak. Takie dostał zadanie i będzie je realizował aż do końca.

    Pytanie: A jak nie realizuje tego “zadania”?
    Odpowiedz: To Polska może zostać przesunięta na bardze odległe peryferia unijne.

    Pytanie: To chyba nie z powodu Caracali?
    Odpowiedz: Nie tylko. Problem jest bardziej złożony.

    Pytanie: A jak go opisać prostymi słwoami.
    Odpowiedz: Prosze bardzo. Wyobraz sobie, że po ślubie pan młody stwierdza, że nie ma zamiaru rezygnować z żadnych “przywilejów” jakie ma kawaler, bo takie ma zasady.

    Pytanie: To po co chce się żenić?
    Odpowiedz: I to jest odpowiedz na twoje pytanie. Jak się weszło do Unii to są tam i przywileje i obowiązki, jak w małżeństwie. I tu i tam nie wszystkie obowiązki są przyjemne. Jedna strona nie może drugiej podkłdać nogę kiedy ta próbuje zarobić dla rodziny pieniądze.

    Pytanie: Czyli?
    Odpowiedz: Jak się chce być w jednej “dużynie” to już nie można stosowac zasady: co twoje to moje, a co moje to wara ci od tego.

    Pytanie: A bardziej jasno?
    Odpowiedz: Czyli wszyscy musimy dbać o unijne pieniądze. Np. jeżeli Polska może zarobić dla Unii pieniadze w handlu z Rosją to Polska nie może blokować ten handel, bo minister obrony ciągle wykrzykuje o wojskowym zagrożeniu rosyjskim, premier i reszta o zagrożeniu energetycznym, itd. itp. Powinno być tak, że pieniądze zarobione przez Unię powinny być traktowane jak forsa zrobina i dla Polski. Unia zarabia pieniądze, z których w ten czy inny sposób skorzystają wszyskie państwa unijne. Wkładanie Niemcom kija w szprychy kiedy jedzie się na tym samym wozie nic dobrego nie daje.

    Pytanie: A jest zagrożenie militerne ze strony Rosji?
    Odpowiedz: Zagrożenie ze strony Rosji jest ogłaszane kiedy do władzy dochodzi PiS.

    Pytanie: A jak PiS oddaje władzę?
    Odpowiedz: To już nikt o żadnym zagrożniu nie mówi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

Scroll Up