Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 listopada 2017

Najważniejsze zakupy dla wojska – krówki reklamowe i bombki choinkowe?


 Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosiło przetarg na wykonanie i dostawę materiałów promocyjnych (znak sprawy 27/ZP/17 źródło PDF tutaj). Można tam sobie poczytać o zdaje się śliwkach w czekoladzie, krówkach opakowanych w papierki z nadrukiem w kolorze khaki (czy czymś podobnym), jak i cały szereg innych bardzo ciekawych szczegółów. Udowadniających, że badziewie reklamowe jest potrzebne, ponieważ takie są zwyczaje – wręczania śmieciowych zabawek przy różnych uroczystościach. Przy czym sądząc po wartości zamówienia, np. pióra mogą być dość solidne. Jednakże nie o gadżety reklamowe tutaj się rozchodzi, wiadomo że zawsze jakieś trzeba mieć, chociaż w kontekście zabierania rent weteranom, te pieniądze można byłoby lepiej wydać. 

Problem jest zupełnie inny, bardziej złożony i dotyczy kwestii zakupów dla Wojska Polskiego – najważniejszych elementów uzbrojenia, które jest po prostu niezbędne, a jest go bardzo mało lub wcale go nie ma. 

Jesteśmy w sytuacji bardzo trudnej pod względem bezpieczeństwa i musimy umiejętnie sterować strumieniami pieniędzy, które mamy do wydania na uzbrojenie. Poza wielkimi zakupami jak „Wisła”, czy „Orka” – warto jest również zastanowić się nad zakupami niewielkiej ilości nowoczesnego sprzętu. Po to, żeby nasi Żołnierze mieli kontakt z technologią, nauczyli się obsługi i walki z najnowszym uzbrojeniem. Dotyczy to w szczególności nowoczesnego sprzętu rozpoznania i wspomagania systemów dowodzenia (jak i logistyki wojskowej). Za niewielkie pieniądze można kupić sprzęt pozwalający np. na obrazowanie pola walki, wykrywanie tzw. Snajperów, ładunków wybuchowych, min, dronów, dronów podwodnych i inne – szerokie spektrum nowoczesnej technologii. W tym także niesłychanie ważne oprogramowanie pozwalające na osłonę informatyczną i inne kwestie.

To przeważnie są bardzo duże kwoty jednostkowo np. za licencję oprogramowania logistycznego trzeba zapłacić grube miliony w twardej walucie. Jak również za nowoczesne stacje pogodowe i automatyczne urządzenia do wykrywania skażeń. Ewentualnie np. nowoczesne wyposażenie medyczne ratujące życie. To wszystko kosztuje grube pieniądze, nie jest widowiskowe, po wydaniu olbrzymich pieniędzy dostajemy np. kontener lub szafę z powtykanymi panelami zaplombowanych urządzeń i terminal dostępowy. Jednakże tego typu sprzęt w rękach specjalistów to potężna broń. Często otwierająca nowe możliwości taktyczne, czy też nawet i strategiczne jak w przypadku detekcji skażeń, zjawisk pogodowych, czy walki radioelektronicznej. 

W dużym uproszczeniu – trzeba sobie wyobrazić, że np. kilka nowoczesnych urządzeń, wspartych oprogramowaniem i posiadających odpowiednie anteny umieszczone na statku pływającym przy wybrzeżu przeciwnika lub w kontenerze stojącym sobie w pobliżu granicy – może dostarczyć fantastycznych danych dotyczących aktywności radioelektronicznej przeciwnika. Porównując te dane np. z dostępnymi informacjami w tzw. białym wywiadzie, jak i z danymi z wywiadu agenturalnego – można stworzyć mapę zachowań stosownych służb i innych struktur przeciwnika. To bardzo ważne np. może pozwolić na lepsze poznanie zwyczajów i mechaniki działania całych struktur. Po tym jak się zachowują jej elementy, można się zorientować czy przygotowują się do czegoś, czy jedynie jest to zwykła aktywność itd. Do zdobycia takiej wiedzy potrzeba olbrzymiej ilości pracy, sprzętu i specjalistów. My mamy specjalistów, którzy wykonują olbrzymią ilość pracy, ale co do sprzętu jaki mają, nie można być optymistą. Ponieważ technologia idzie bardzo do przodu i nawet zwykła infrastruktura informatyczna pozwalająca na przesyłanie danych (szyfrowanie itd.), powinna być zmieniana nie rzadziej, niż 3-4 lata.

Podobnych kwestii jest o wiele więcej, dotyczą wszystkich rodzajów wojsk i służb wojskowych. Jednak jak widać, nasze MInisterstwo Obrony Narodowej chyba bardziej myśli o krówkach i bombkach choinkowych, niż o sprzęcie wojskowym? 

Ostatecznym dowodem na to, że nie jest dobrze jest nasz ulubiony temat – granatników przeciwpancernych (uniwersalnych i generalnie systemy o różnych głowicach dedykowane do różnych zadań). Mamy z tym w naszym kraju poważny problem. Dominującą ręczną bronią przeciwpancerną jest RPG-7 – wybitna radziecka konstrukcja, stworzona po wojnie. Jest to sprzęt starszy od chyba wszystkich Żołnierzy Wojska Polskiego w służbie czynnej. Jednak jest to broń prosta i wyjątkowo skuteczna. Nie da się zrozumieć powodów, dla których nie da się do tych granatników zakupić nowych głowic, które znacząco podniosłyby możliwości zwalczania celów opancerzonych i w ogóle walki np. z punktami umocnionymi, czy w terenie zabudowanym. Konstrukcyjnie mówimy o urządzeniach, które nasz przemysł jest w stanie zaprojektować i wyprodukować, co więcej gotowe są dostępne na rynku – można kupić gotowe produkty, licencje. Jednak nie da się. 

Problem wyboru nowego granatnika to już chyba symbol niemożności naszego Ministerstwa Obrony Narodowej. Mówimy o broni pierwszej potrzeby – powszechnej, klasycznej, standardowej, która po prostu musi być – w bardzo dużej ilości. Żołnierze powinni się z niej szkolić, tak żeby każdy umiał strzelać z granatnika, używając go jako skutecznej broni. Co więcej, wszyscy, którzy idą na jakiekolwiek przeszkolenie wojskowe, również powinni być szkoleni z użycia tej niesłychanie skutecznej broni. 

O zakupach nawet śladowej ilości uzbrojenia zagranicznego, które służyłoby do ćwiczeń i zapoznania się przez naszych Żołnierzy, to nawet nie ma po co wspominać. Warto jest szkolić wojsko z użycia sprzętu, który w razie zagrożenia będziemy kupować lub przyjmować w darze – jak leci. Wtedy dobrze byłoby mieć ludzi wyszkolonych, umiejących przeprowadzić czynności serwisowe i szkolić ludzi w bezpiecznym używaniu nowych systemów. 

Jednak niech nasi Żołnierze uczą się wieszać bombki choinkowe i odwijać krówki z papierków w kolorze khaki, to też jakieś umiejętności.

Tags: , , , , , , ,

16 komentarzy “Najważniejsze zakupy dla wojska – krówki reklamowe i bombki choinkowe?”

  1. Erwa Erazm
    6 września 2017 at 05:03

    Wspaniałe ujęcie ważnego problemu jakim jest niemoc zakupów rzeczy potrzebnych dla WP. Bombki choinkowe i krówki oczywiście są super…

  2. Parówa
    6 września 2017 at 05:22

    Przejaja… nie wierzę w to, na tyle stać Macierewicza? Minister od kupowania cukierków i bombek choinkiowych???

  3. Inicjator
    6 września 2017 at 05:48

    Co do IDEI prostego granatnika ppanc – zgoda.

    Musimy go mieć i to duże ilości.

    W każdym powiecie (dla WOT), kilkanaście tysięcy.

    Co do “krówek” – to też muszą być, po prostu takie czasy i bez promocji ani rusz.

    Byleby były opakowane w kolorze khaki …

    Co do specjalistów, zwłaszcza od IT, to jest ich mało, poza tym są zbyt słabo opłacani, żeby można w sposób stały móc pozyskiwać NAJLEPSZYCH.

    I to by było na tyle.

  4. Patryk Matys
    6 września 2017 at 05:50

    Problem wyboru nowego granatnika to już chyba symbol niemożności naszego Ministerstwa Obrony Narodowej. Dokładnie tak jest…

  5. 6 września 2017 at 06:41

    Szkoda słów i nerwów! Zgodnie z doktryną Macierewicza Polska stała się najbezpieczniejszym krajem w dotychczasowej historii dzięki niemu,modlitwom Ojca Dyrektora i obecności “pustynnego pułku.! Teoria 2 wrogów lubi się powtarzać, Zaleszczyki nie potrzebne, są tanie linie lotnicze!

  6. jam
    6 września 2017 at 06:56

    Bardzo potrzebny glos wołającego na pustyni

  7. Norbi
    6 września 2017 at 08:48

    Ministrem obrony powinien być wojskowy,zdrowia lekarz itd

    • krolowa bona
      6 września 2017 at 14:42

      @Norbi…tak i to wojskowy z wysokim stopniem itd . odnosnie innych resortow….a nie funkcjonariusze partyjni…
      W Niemczech minisrem sil zbrojnych jest Ursula von def Leyen,z zawodu lekarz ginekolog ale za to wierna towarzyszka paryjna i kolezanka Merkel,do tego jej ojciec (pan Albrecht byl ministre-prezydentem calego “landu”,tj.republiki federacyjneja po tem funkcjonariuszem europejskim w Brukseli ) tez tylko po urzedach
      parytyjnych cale zycie,tak,ze ona innaczej nie umie,jak spozywanie posilkow,komunikacja,telefonowanie i ubranie i mieszkanie za pieniadze.pidatnika,dozywotnio jak w panstwie feudalnym…inni obywatele nie maja szans,sa poddanymi….

    • krzyk58
      6 września 2017 at 15:52

      Był całkiem niedawno – europejczyk, lekarz z Domu Waryatów.
      Czy w związku z.. było “normalniej” ? Nie! Wręcz przeciwnie!

      W Rosji Niedawno pełnił niejaki Анатолий Эдуардович Сердюков,
      meblarz czy inny wikliniarz – zawodowiec! 🙂

      I tak sie krenci w demokracji megaliberalnej..U psychiatry siedzi trzech wariatów. Lekarz podchodzi do pierwszego i pyta:
      – Ile jest 2×2?
      – 4895.
      Do drugiego:
      – Ile jest 2×2?
      – Środa.
      Podchodzi do trzeciego:
      – Ile jest 2×2?
      – 4.
      – Brawo, jak na to wpadłeś?
      – Podzieliłem 4895 przez środę.

  8. Wojciech
    6 września 2017 at 10:02

    Od momentu wystrzelenia pierwszej rakiety z głowicami minie tylko pól godziny, kiedy Polska będzie jeszcze istnieć. W tym czasie ludzie nawet nie zdążą doczołgać się do cmentarzy. Czy więc warto kupować jakąkolwiek broń? Na pól godziny?

  9. Miecław
    6 września 2017 at 10:09

    Kapelani rządzą, więc trudno się dziwić inwestycjom w bombki choinkowe. Ostatnio opanowują Krajową Administrację Skarbową przesyłając pracownikom modlitwy, ustanawiając dla KAS świętego patrona, kasa idzie na imprezy i święcenie sztandarów a brakuje pieniędzy na remonty biur i ich wyposażenie. Oto dewocyjna Polska katolicka w całej okazałości. Myślę, że zamiast granatników dla WOT i wojska wystarczą kropidła dalekiego zasięgu. W tym jest jakaś metoda, bo pomyślcie, że wróg zamiast nas atakować to umrze ze śmiechu, po co więc ryzykować najazd takiego kraju. “Niepełnosprawnymi” trzeba się opiekować, a nie ich najeżdżać:-)

  10. Zbigniew
    6 września 2017 at 11:06

    To o czym jest ten artykuł bo nie bardzo rozumiem? Znaczy rozumiem treść ale o czym on jest? Jak mówiłem na żelastwie do zabijania się nie znam, no może mam mgliste. Za to całkiem dobrze się znam na informacjach niejawnych. Może autor sobie wyobraża że w “internetach” podadzą co do sztuki ilości uzbrojenia i amunicji, dyslokację i liczebność jednostek a może po prostu opublikują wszystkie możliwe warianty obrony?
    Te informacje o granatnikach to niby skąd? Bo jak z tajnych dokumentów to panie Autorze, pan wie że za to “ciupa” jest? Pan się nie boi, ja wiem że że pan zmyśla bo tematy się skończyły i nikt pana nie osadzi. Ot potraktuje jako folklor tak jak “krówki i śliwki” bo to taki folklor “systemu” który po prostu musi istnieć.
    Jak nie rozdajesz długopisów z logo firmy, nawet jeśli tylko własnym pracownikom to jesteś zwyczajnie niepoważny. Tak to zdefiniował “system” i już. Takie krówki ma co druga firma i co druga instytucja. Nie masz krówek, nie gadamy z tobą. A jak masz to będziemy gadali i będziemy milsi bo wiadomo co cukier robi mózgiem 😀

    • krolowa bona
      6 września 2017 at 14:51

      @Zbigniew…ostatnio daje sie pracownikom “broszke: “popieramy walke z AIDS”:bo to podnosi nawet we wlasnych oczach….oczywiscie na koszt podatnika…

  11. wieczorynka
    6 września 2017 at 16:00

    Na wojsku i uzbrojeniach zupełnie się nie znam. zatem zabieram głos na, który proszę nie zwracać uwagi.
    Jak ktoś produkuje bombki, oczywiście choinkowe to musi być klient, który te bombki kupi, biorąc przy okazji kredyt w banku i jak tu nie kochać banków.

  12. Mikolaj
    6 września 2017 at 16:35

    Pytanie: Potrzebna nam silna armia?
    Odpowiedz: Tylko dwa państwa mają silne armie bo muszą: USA i Rosja.

    Pytanie: Muszą?
    Odpowiedz: Silna armia USA przekłada się na ich potęgę ekonomiczną.

    Pytanie: A jak to jest z Rosją?
    Odpowiedz: Z powodu surowców jake posiadają na swoim terytorium, bez silnego wojska już dawno Rosja byliby rozwalona na kawałki.

    Pytanie: A jak to jest z innymi państwami?
    Odpowiedz: Niechęć państw europejskich do wypełniania NATO-wskich zobowiązań (2% budżetu na wojsko) pokazuje, że nie są zaintresowane wydawaniem pieniędzy na zbrojenia.

    Pytanie: A jaka jest tego przyczyna?
    Odpowiedz: Jedną z przyczyn są raczej mierne rezultaty najnowszych konfliktów.

    Pytanie: Masz na myśli Libię?
    Odpowiedz: Gruzja, Irak, Jugosławia, Libia teraz Syria i Ukraina – chyba większe straty jak zyski, nie tylko materialne.

    Pytanie: A jakieś inne przyczyny?
    Odpowiedz: W Europie nie ma o co wojować.

    Pytanie: Nie ma żadnego zagrożenia?
    Odpowiedz: Jest nebezpieczeństwo, że ktoś całą Europę albo jej kawałek rozwali, ale to nie bedzie dokonane szarżą brygady ciężkich czołgów.

    Pytanie: To po co nam te czołgi?
    Odpowiedz: Jak pokazują filmiki z Syrii, dzisjaj czołg jest używany jako “duży” snajper strzelający precyzyjnie dużymi pociskami. Siedzi w ukryciu, dostaje dokładną informację co ma zniszczyć, wyjeżdza z ukrycia na chwilę, strzela raz albo dwa razy i znowu przemieszcza się w ukryte miejsce.

    Pytanie: Czy w Polsce jest coś co może budzić zainteresowanie potencjalnego agresora?
    Odpowiedz: Oprócz ziemi niema nic czego nie można by było “załatwić” za pieniądze.

    Pytanie: A ludność jako siła robocza?
    Odpowiedz: Jest takie powiedzenie: z niewolnika nie ma pracownika. Z drugiej strony, w dzisiejszych czasach każdy jest zinteresowany posidaniem pracy.

    Pytanie: Czyli?
    Odpowiedz: Dzisiaj nie musisz nikogo najeżdzac aby pracował dla ciebie. Wielu wezmie pracę z pocałowaniem ręki.

    Pytanie: To po co ten nasz krzyk o zagrożeniu, o potrzebie zbrojenia się, o potrzebie modernizacji wojska, itd.?
    Odpowiedz: Wypełniamy zalecenia naszego nowego sojusznika.

    Pytanie: A po co to naszemu sojusznikowi?
    Odpowiedz: Być może to chwilowa zagrywka przeciw Moskalikom. Ale może to byc częscią ich wielkiego planu stategicznego, którego nie znamy.

  13. wieczorynka
    6 września 2017 at 18:07

    Pytanie: Jaki gatunek z żyjących istot jest największym zagrożeniem dla planety ziemia.
    Odpowiedź: człowieki
    Pytanie:Dlaczego tak sądzisz?
    Odpowiedź:Są nienasyceni i brakuje im umiaru
    Pytanie: Czy to jest niebezpieczne ?
    Odpowiedź: Jak chodzi delikatne określenie to zachowanie człowieków jest raczej nie wskazane itd,itp.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

Scroll Up