Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

20 września 2017

Czy solidarność europejska ma polegać na naszym podporządkowywaniu się?


 Niemcy i Francja skutecznie dzielą Unię Europejską – interesują ich tylko własne interesy. Prowadzą politykę kolonizatorów, wobec innych krajów, które się od nich uzależniły gospodarczo i politycznie. Do kwestii politycznych i ekonomicznych usiłują dodać problematykę militarną oraz szczególnie zabójczą dla procesów integracji – migracyjną. Pomysły na przymusową dyslokację migrantów, stanowiących zbiorowe zagrożenie dla bezpieczeństwa są tak poronione, że nie mogą być przypadkowe. Niemcom i Francji mającym w swoich krajach inno-kulturowe mniejszości, które stworzyły społeczeństwa alternatywne jest już wszystko jedno, kolejne sto tysięcy obcych niczego nie zmieni. Dla nas oznaczałoby to poważne zagrożenie, którego w kraju nie było od lat, a konkretnie od uporania się z ukraińskimi bandytami i terrorystami w latach 40-tych.

Nie da się zrozumieć polityki tych państw europejskich, nie chodzi tylko o to, że to polityka autodestrukcji, zmierzająca co najmniej do modyfikacji kodów cywilizacyjnych tych krajów. Przede wszystkim szokuje to, że narzucają uniformizację zachowań i orientacji strategicznych, dla innych krajów, które po prostu chcą iść inną drogą. Nawet Komunizm wprowadzano na zasadzie, znalezienia lokalnej drogi, po uwzględnieniu lokalnej specyfiki. Stalinizm się nie sprawdził NIGDZIE, włącznie z ZSRR. Pod przymusem nie da się stworzyć niczego wspólnego, poza problemami. To powinni rozumieć zachodni politycy, zwłaszcza pani Merkel, bo czy w ogóle pan Macron jest w stanie zrozumieć o co chodzi na świecie – w to trzeba już wątpić.

Niemcy sprzężone gospodarczo z Francją – podporządkowały sobie gospodarczo całą Europę. Siła powiązań jest totalna, te kraje najbardziej na tym korzystają. Obecnie Francja uruchamia jedną z najtrudniejszych zmian, jakie w ogóle można sobie wyobrazić – w zakresie pracowników delegowanych. Formalnie wszystko jest w porządku, chodzi o to, żeby płace były równe. Można się na to zgodzić, bo to słuszny postulat. Tylko, że nikt wówczas nie będzie zatrudniał pracowników z tańszych krajów. W konsekwencji setki tysięcy ludzi znajdą się w zupełnie nowej sytuacji. 

Ciekawe dlaczego pan Macron, czy osobiście pani Merkel nie martwią się o los polskiego handlu i przemysłu – w Polsce, totalnie zdominowanych przez inwestycje ich koncernów handlowych i przemysłowych? Widział ktoś w Paryżu polski hipermarket? Może w Monachium jest jakaś sieć polskich dyskontów? Może zbudowaliśmy fabrykę samochodów w Stuttgarcie i zdominowaliśmy niemiecki rynek aut luksusowych? Jakoś nikt się tym nie przejmuje, a to są właśnie powody, dla których około pół miliona ludzi z Polski pracuje na zachodzie na zasadzie delegowania! Po prostu nie ma w Polsce dla nich pracy! Być jej nie może, ponieważ nie ma zakładów pozwalających na zatrudnienie – rynek jest przesycony inwestycjami potężnych zachodnich firm, konkurencja w tych warunkach w branżach prostych jest niemożliwa. Po prostu się nie da jak konkurent ma silną logistykę, lokalizację, marketing i jeszcze do tego tak duży udział w rynku, że może dyktować warunki dla dostawców. Oczywiście to nie jest problemem dla pana Macrona. 

Nikt na Zachodzie nie tłumaczy tamtejszym, często pokrzywdzonym na rynku pracy ludziom, że winny jest kapitalizm – to jest zło wcielone. Jednak takich tłumaczeń nie będzie, ponieważ Francuzi i Niemcy, w ogóle cały bogaty Zachód narzeka, że pracownicy ze Wschodu zabierają mu pracę, ale zarazem czeka na odsetki od akcji spółek, które zdominowały Polskę i inne kraje biedniejszej części Europy.

Można wiele powiedzieć o europejskiej solidarności, ale jeżeli ktoś myśli że uwierzymy w to, że ma ona polegać na sprzedaniu wszystkiego co się posiada. Przyjmowaniu obcych kulturowo ludzi, którzy są problemem cywilizacyjnym. Rezygnowaniu z możliwości zatrudnienia się, żeby zarobić na życie w warunkach dzikiego i bezwzględnego kapitalizmu – ten jest idiotą. Zwłaszcza, że równolegle kupując rosyjski gaz, finansuje potęgę rosyjskiej armii, którą formalnie musimy traktować jako zagrożenie dla całego NATO. Czy tak mamy rozumieć solidarność europejską? Czy solidarność europejska ma polegać na naszym podporządkowywaniu się?

W tym względzie – pomimo wszelkich ułomności – należy popierać Prawo i Sprawiedliwość, bo przy wszystkich błędach, które robią, jednak reprezentują odrębną retorykę, inną niż fikcja europejskiej jedności i solidarności. Zachód nigdy nie był z nami solidarny, pomoc jaką dostaliśmy jest znacząca, jednak czy potrzebowalibyśmy jej, gdybyśmy byli parterem a nie wasalem i kolonią?

To smutne i żenujące, ale niestety pomyliliśmy się, europejski sen okazał się zwykłym oszustwem. Bogaci i potężni realizują swoje interesy, z ich perspektywy zrobienie sobie z Polski „chłopca do bicia” jest bardzo wygodne i bezpieczne. Skupiają na nas swoje fobie, których nie wypada im wyrażać wobec realnych zagrożeń, ponieważ uderzając w nas nie narażają się na zarzut rasizmu lub religijnej ksenofobii. 

To wszystko powoduje, że trzeba przemyśleć koncepcję funkcjonalną państwa na nowo. Dotychczasowy paradygmat współpracy z Zachodem, polegający na ślepym przeszczepianiu ich wzorców do nas – to już nie jest modernizacja. To jest zagrożenie dla przyszłości Polski. Proszę popatrzeć na to, jak wyszliśmy demograficznie na neoliberalnej gospodarce! Winni tego stanu rzeczy chodzą wolni po ulicach naszych miast, nawet są autorytetami w niektórych głównie zagranicznych mediach. Czy stać nas na zmianę? Zwłaszcza, że to będzie bolało…

Tags: , , , , , ,

18 komentarzy “Czy solidarność europejska ma polegać na naszym podporządkowywaniu się?”

  1. Wernyhora
    2 września 2017 at 06:33

    Za ten fragment powinien mieć pan Pulitzera “trzeba przemyśleć koncepcję funkcjonalną państwa na nowo. Dotychczasowy paradygmat współpracy z Zachodem, polegający na ślepym przeszczepianiu ich wzorców do nas – to już nie jest modernizacja.”.

    • krzyk58
      2 września 2017 at 10:03

      Nagroda?! Za co? 🙂
      Taka dedukcja winna być udziałem każdego Polaka.
      To oczywista – oczywistość.

  2. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    2 września 2017 at 06:53

    Niestety ma pan (jak prawie zawsze) rację. Niestety to będzie bolało, a w oghóle i tak będzie bolało, ponieważ musi boleć, bo to jest pomyślane tak, żeby nas zabolało.

  3. Bior
    2 września 2017 at 07:10

    Będą nam szczepić na siłę wszystko co złe aby nie było wątpliwości, że spróbujemy ich dogonić i konkurować.

  4. Emeryt z Toporu
    2 września 2017 at 08:31

    W pełni się zgadzam…

  5. Inicjator
    2 września 2017 at 09:41

    Autor w sposób prosty prezentuje PRAWDĘ o naszej rzeczywistości w relacjach z Zachodnimi Kolonizatorami.

    Dzięki panu Macronowi i pani Merkel nastąpiło szybsze odsłonięcie kurtyny, niż przewidywali reżyserowie spektaklu, czyli Prezesi wielkich, globalnych
    koncernów.

    W ich scenariuszu mamy się podporządkować, siedzieć cicho, a nawet cieszyć z takiego traktowania.

    Nowe ułożenie relacji?

    A jakie mamy atuty?

    Czy mamy ropę jak w Arabii Saudyjskiej lub gaz w Katarze, fabryki mikroprocesorów, potężny przemysł i
    naukę z kilkoma laureatami Nobla rok w rok?

    Do tego nadwyżki eksportowe w setkach miliardów Euro i kilka banków, wobec których Morgan to pikuś.

    Nie mamy tych przymiotów, a do tego wewnętrzną politykę opartą na mitach i przekłamaniach, z dominującą rolą przedsoborowego polskiego KK – utrwalającą nasz pobyt w XIX-to wiecznych Taplarach (z “Konopielki”), gdzie ludność wierzyła w zakopanego gdzieś na polach konia ze złota.

    Wykopanie tego cudownego konia miało rozwiązać wszystkie problemy taplarskich wieśniaków.

    Czy my Polacy nadal nie czekamy na odkrycie jakiegoś mitycznego skarbu, co nas wyzwoli?

    Okazuje się, że nasze europejskie otoczenie już za nas tego mitycznego konia odnalazło i z niego korzysta.

    To europejskie otoczenie usiłuje zacieśnić kontrolę nad Polakami, wykopującymi dla nich tego mitycznego złotego konia.

    Szybciej mamy kopać, nie pytając o nic.

    Tylko że nasza rzeczywistość oparta na mitach, czarach i mgłach (w tym “smoleńskich”) – doskonale im to zadanie ułatwia.

    Do tego przy tym “wykopywaniu” mitycznego skarbu “dla nich” – SAMI się pilnujemy i ponaglamy, żeby prędzej i pełniej zaspokoić Jaśnie Panów z Zachodu.

    I to by było na tyle, jeśli chodzi o aktualne położenie naszego Nadwiślańskiego Macondo w Unii Europejskiej.

    Na miejscu przywódców dominujących krajów UE, doiłbym tę krainę, ile się da.

    Po prostu tak się traktuje frajerów, tylko w skali MAKRO oraz szybko – to znaczy w wersji TURBO.

    Amen.

  6. Wojciech
    2 września 2017 at 09:56

    Nie ma się co łudzić, prawda jest prawdą. Artykuł doskonały. Trzeba mieć na uwadze dwie podstawowe rzeczy: Unia Europejska jako aktualne stadium zjednoczonej Europu jest tworem od samego początku wymyślonym i organizowanym przez USA jako element mocarstwowego panowania i eksploatacji powojennej Europy. Dziś Europa jest posłusznym satelitą USA. Obecność Polski w Unii nie jest żadnym naszym sukcesem ani może interesem. Jest wyłącznie merkantylny interes kapitalistycznej i neoliberalnej Europy łącznie z USA. Mają za darmo 38 milionów konsumentów i taniej siły roboczej, nie płacące podatków montownie i tysiące marketów i najnowszej technologii Logistic Centers. Jak to widzi publicysta francuski można przeczytać w artykule: http://www.monde-diplomatique.pl/index.php?id=1_3

    • Mikolaj
      2 września 2017 at 14:12

      @Wojciech
      Tak było jeszcze zeszłego roku. Dzisiaj dużo się zmienia. Nie bardzo wiadomo jak to będzie za rok, za dwa lata.

      1) Nie myślę aby Europa całkowicie wyrwała się z objęcia USA ale kłopoty finasowe Ameryki mogą zmusić niektóre “bogate” państawa Unii do szukania rynków zbytu i partnerów handlowych w innych częściach globu. To może poluzować amerykański uścisk.

      2) Myślę, że obecność Polski w Unii była przez długi czas dobrym “ineresem” dla obu stron. Teraz słyszę z obu stron, że już nie jest.

      3) Idą zmiany. Domyślam się jakie realne zmiany dokanają państwa starej Unii aby poprawić swoją “dolę”. Nie widzę takich realnych działań ze strony Polski.

      4) Najbardziej obawiam się tego, że Niemcy powiedzą: świetnie – my wam dajemy reparacje wojenne, a wy w wzamian zabieracie sie z Unii.

      • krzyk58
        2 września 2017 at 15:49

        Ad.4) Toż to, Panie “nadmiar’ szczęścia.Na pewno nie wypuszczą łatwej zdobyczy “nasi adwokaci” . Pozostaję przy nadziei że nie takie imperia upadały…

  7. Miecław
    2 września 2017 at 12:34

    “Czy solidarność europejska ma polegać na naszym podporządkowywaniu się?”
    Ależ tak, bo zainwestowane miliony dolarów w obalenie PRL muszą się zwrócić zachodowi z zyskiem oraz gwarancją, że nigdy już swoją niezależnością Słowianie nie będą w stanie zagrozić dominacji kulturowej i gospodarczej Zachodu. Prof. Witold Kieżun w książce “Patologia Transformacji” ukazuje stan naszej gospodarki sprowadzony do poziomu neo-kolonii.
    Oczywiście należy popierać PiS w polityce stopniowego odzyskiwania suwerenności. Ale obecnie wydaje się to niemożliwe w kraju rozbitym mentalnie przez religię i nienawiść, bez spajającej idei, jaką było po wojnie przy budowie PRL hasło: Równość – Wolność – Braterstwo.

    Stan obecnej Polski przypomina I RP tuż przed rozbiorami, gdzie skutkiem prowadzenia nauczania przez Jezuitów panowała dewocja i uzależnienie szlachty od magnaterii oraz obcych mocarstw. A wszelkie hasła oświecenia i wprowadzenia reform społecznych, gospodarczych były torpedowane przez zdradziecki klerykalizm, aż po Targowicę kończącą byt ówczesnej Polski.

    Obecna Targowica złożona ze styropianów i kk doprowadziła do aktualnego stanu i absolutnie nie jest możliwe, aby odzyskała suwerenność. Targowica już wie co uczyniła Polakom, stąd miotanie się w polityce zagranicznej i próba szukania ratunku w religii, jako idei spajającej naród, ale to fałszywa droga dewocji i niszczenia umysłów Polaków prowadząca wprost do katastrofy.
    Jeżeli nie wrócimy do idei socjalistycznych i laickości państwa, która by spajała interesy wszystkich obywateli bez względu na pochodzenie i wyznawaną wiarę, to nic z tego nie będzie.

  8. krzyk58
    2 września 2017 at 12:53

    ” Stalinizm się nie sprawdził NIGDZIE, włącznie z ZSRR.”
    DOKŁADNIE…

    Toczka w toczkę przytoczoną frazę wspominają nie tylko rosyjscy
    “demokraci”, także “nasi” stalinięta, gdy skończyło się wygodne
    życie np. w Zatoce Czerwonych Świń, Alei Przyjaciół, Róż itd… na koszt Polaków – wówczas przypomnieli sobie co Polacy
    wyssali ‘podobnież” – z mlekiem matki.
    Do rzeczy.
    Zachód zainstalował Rosji bolszewików,trockistów,czyli system mordu
    i rabunku. Przeciwstawił się tym okropnościom STALIN – i dzięki Bogu wygrał. To był “poziom pierwszy” czyli w pozytywnym znaczeniu zwycięstwo nad komuną.
    Poziom drugi to Polska,Węgry i pozostałe “demoludy’ jak i dlaczego ‘było jak było”
    mocno starsi pamiętają, natomiast pozostali też już “nieco” wiedzą,
    We Francji “krwawy terror” trwał rok i zakończył się likwidacją tych którzy go rozpoczęli.
    U nas (w ZSRR) okres “krwawego terroru” przypadał na czas wojny domowej a potem nastąpiła recydywa terroru.
    Nastąpiło to na lutowo-marcowym plenum Partii Bolszewików .Plenum przebiegało bardzo interesująco ,jego stenogramy czyta się dosłownie jak powieść detektywistyczną.
    Politbiuro pod kierunkiem Dżugaszwili, przedstawiło do zatwierdzenia obszerny projekt reform .Projekt zawierał plany odbudowy tego co zostało zniszczone w czasie wojny domowej,budowy nowych ekonomiczno-społecznych obiektów na gruncie wolnym już od walki klas
    Większość występujących na plenum to byli partyjni przywódcy republik i obwodów i w ogóle nie wypowiadali się o tym programie za to ochoczo zgłaszali że akurat w ich regionie walka klas jeszcze się nie zakończyła,odwrotnie ,wykryto liczne ośrodki odradzania się i zaostrzonej walki klas. 🙂 , 🙂
    A sekretarz zachodniosyberyjskiego okręgu Ejche otwarcie zwrócił się do politbiura z pismem że w jego okręgu czekiści ujawnili spisek wśród kułaków i jemu niezbędne są specjalne pełnomocnictwa dla likwidacji tego spisku.
    Politbiuro wyraziło zgodę na to aby w terenie działały struktury wyposażone w specjalne pełnomocnictwa ,z zastrzeżeniem że są one zobowiązane do stałych raportów o rozmiarach wykrytych spisków.
    Raporty to były owe słynne,zatwierdzane przez politbiuro, listy osób przewidzianych do rozstrzelania.
    Na “górze” wszystko co mogli to ewentualnie wykreślić kogoś z tej listy,na przykład marszałka Jegowora którego Dżugaszwili znał jeszcze z polskiej kampanii , wykreślano dwa razy .
    Tak zaczął się słynny “terror” a miał on miejsce głownie dlatego że większość partyjnych działaczy w terenie byli weteranami wojny domowej umiejący tylko burzyć a nie umiejący budować.
    W końcu 1938 r ,Dżugaszwili z pomocą Ławrentija Berii ,zdołał zmienić “wielki terror” w “dużą czystkę ” i prześladowania obywateli praktycznie ustały ,za to zostali zlikwidowani prawie wszyscy inicjatorzy “wielkiego terroru” .Na przykład ,tenże Ejche został aresztowany jako jeden z pierwszych. 🙂
    Wymiar represji jakie stosował Ejche w swoim okręgu zbliżony był do tego jaki w okręgu moskiewskim stosował Chruszczow.Wiadomo że na 10 czy 12 wniosek Chruszczowa o zgodę na “specjalne pełnomocnictwa” ,Dżugaszwili odpowiedział “uspokój się durniu ” co spowodowało że Chruszczow szybko “wyprowadził się ” na Ukrainę .
    Teraz toczą się burzliwe spory na temat treści w podręcznikach historii że Stalin był efektywnym menagerem.Niestety nie wszyscy rozumieją co ta fraza oznacza ,dużo ludzi myśli że to znaczy że on (Stalin ) efektywnie posługiwał się represjami aby osiągać ważne państwowe cele.
    A ja bardzo chciałbym pracować pod kierunkiem takiego menagera ,dlatego że on posługiwał się nie represjami a wnikliwą analizą istoty sprawy i szerokimi konsultacjami ze specjalistami związanymi z danym zagadnieniem.
    Efektywność Dżugaszwilego nie ma najmniejszego związku z represjami Represje były dziełem tych ,którzy nie chcieli posługiwać się metodami efektywnego zarządzania ,tych którzy w ogóle nie wiedzieli co to znaczy “zarządzać efektywnie ” i których w końcowym rozrachunku ,za spowodowanie represji Stalin zlikwidował.
    Szczerze wam powiem że po zapoznaniu się z listami tych których Stalin likwidował ,z większością jego decyzji w pełni się zgadzam.
    Czy my możemy dziś posługiwać się tymi metodami którymi posługiwał się Stalin ? Tak,możemy ,ale podkreślić należy że to metody bardzo dobrego menagera .
    Możemy posługiwać się tymi metodami po które sięga nasza masowa propaganda w odniesieniu do Dżugaszwili ? Nie, nie możemy.Dlatego że to metody kontr-produktywne,one pogarszają położenie kraju i każdego człowieka z osobna .Ja mam nadzieję że nie zajdzie konieczność sięgania po jakiekolwiek represje, tak jak wbrew wszelkim legendom nie sięgał po nie Dżugaszwili.

    “Wasserman o Stalinie bez cenzury.”

    Ps. A swoją drogą to marksizm,komunizm nigdy nie był innowacyjny
    czy wydajny i praktyce ‘nie działał najlepiej” – tylko dzięki Stalinowi cały ten interes nie pierdyknał. 🙂
    Po 53’ to już był tylko zjazd po równi pochyłej…AMEN.

    ..To Polska i Węgry oraz kraje Europy Środkowo-Wschodniej mają rację, na razie po cichu przyznawaną, a to przecież tylko kwestia wizji przyszłości własnego państwa i Narodu,odwagi i zdrowego rozsądku, a przede wszystkim POWROTU do TRADYCYJNYCH korzeni . Dziś to dziennikarze w Niemczech są skazywani na więzienie za krytykę islamu w sieci czy na własnym blogu, to w Polsce i na Węgrzech kwitnie dziś prawdziwa wolność,demokracja i praworządność. BO, kto naród ratuje ten prawa nie łamie.

    Dojrzewamy do “ZMIANY” !!?

    • krzyk58
      2 września 2017 at 15:40

      … tylko dzięki Stalinowi cały ten interes nie pierdyknał…

      Pomijam już takie ‘niuanse” jak: 🙂

      – zaawansowane prace nad wprowadzeniem złotego Stalinowskiego Rubla

      czy:

      – w zasięgu wzroku – pięciogodzinny dzień pracy…

      albo:

      – nowa polityka cenowa, od 50 do 54’ ( do śmierci STALINA)

      Po więcej, zainteresowanych zapraszam do arcyciekawego wątku,
      a już posty @pszeka to “rodnik” czystej wiedzy (tajemnej).
      Szkoda że już nie jest aż tak aktywny jak “kiedyś”… 🙂

      https://prawda2.info/viewtopic.php?t=16086&start=50

    • Michał z Izraela.
      2 września 2017 at 21:11

      Nie tylko Polska, ale cały świat dojrzewa do Wielkiej Zmiany. Ale są tacy krzykacze co tej Zmiany nie chcą widzieć, bo ona zmusi ich do zmiany myślenia z stereotypowego, na logiczne.

  9. Mikolaj
    2 września 2017 at 15:53

    Pytanie: Jak jest w Unii każdy widzi. Może by trochę pospekulować o tym czego nie widać.
    Odpowiedz: Dobry pomysł.

    Pytanie: Co jest przyczyną tego zamieszania?
    Odpowiedz: Z punktu widzenia Unii, brak pieniędzy.

    Pytanie: Na co Unii te pieniądze?
    Odpowiedz: Na przykład, na odbudowę stabilnego państwa w Libii aby zaczęło kontrolować napływ do Europy uchodzców.

    Pytanie: Sama Libia nie może tego zrobić?
    Odpowiedz: Nie. Trzeba będzie komuś zapłacic aby to zrobił.

    Pytanie: Amerykanom?
    Odpowiedz: Chyba nie chcą. Udają, że musza zwiększyc swoje wojskowe zaangażowanie w Afganistanie.

    Pytanie: Na co pieniądze Francji?
    Odpowiedz: We Francji trzeba dać “pracę” ludziom z tych muzułmańskich dzielnic.

    Pytanie: A w Niemczech?
    Odpowiedz: Uchodzcy zostaną w Niemczech bo Niemcy wymierają. Integracja uchodzców z niemieckim społeczenstwem bedzie sporo kosztowała.

    Pytanie: I skąd Unia będzie brała te pieniądze?
    Odpowiedz: Obawiam się, że będzie oszczedzała na nas i innych słabeuszach, w szerokim tego słowa znaczeniu.

    Pytanie: Dlaczega jest taka napięta sytuacja między Unią i rządem PiS-u? Zaczęło sie to już dwa lata temu.
    Odpowiedz: Jeżli pozwolisz to popuszczę wodze fantacji. Nikt tego nie pisze więc to może być bardzo głęboka spekulacja.

    Pytanie: Dawaj. Jak się bawić to się bawić.
    Odpowiedz: PiS doszedł do władzy razem z planem ministra Morawieckiego.

    Pytanie: Na papierze plany wyglądały pięknie.
    Odpowiedz: Do zrealizowania wymagały dużych pieniędzy.

    Pytanie: Polska prosiła Unię o pieniądze?
    Odpowiedz: Prawdopodobnie. I spotkała się z odmową.

    Pytanie: Nie lubią PiS-u?
    Odpowiedz: Nie oto chodziło.

    Pytanie: A o co?
    Odpowiedz: Dam ci przykład. To nie jest taka wielka sztuka aby odbudową polskie stocznie. Sztuką jest znalezienie kupców na statki, które mają tam być budowane.

    Pytanie: Nie ma kupców?
    Odpowiedz: Są. W Chinach, Iranie, Rosji. Tyle, że ci co mieli pożyczać pieniądze Polsce sami czychają na kupców z tamtych państw.

    Pytanie: A duże lotnisko pod Łodzią, suchy port dla szlaku jedwabnego, przemysł kołowy?
    Odpowiedz: Taka sama odpowiedz. Ci co mieli pożyczć pieniadze na te inwestycje wolą je mieć u siebie.

    Pytanie: Dlatego nadzieja PiS-u na “hub” amerykańskiego gazu w Polsce?
    Odpowiedz: Chyba tak.

    Pytanie: Ma szansę ten hub?
    Odpowiedz: Marne.

    Pytanie: Dlaczego tak myślisz?
    Odpowiedz: Jest wypierzony w interesy tych państw w Unii, które mają pieniądze.

    Pytanie: Czyli znowu pieniądze?
    Odpowiedz: Tak. Cały czas wszystko się kręci wokół pieniędzy.

  10. Mikolaj
    2 września 2017 at 22:03

    krzyk58

    Re 4) Czy Unia może zrezygnować z Polski?

    Ostatnimi czasy świat jest pełen dziwnych zachowań. Oto niektóre:

    1) 26 lat temu Rosja uwolniła kraje Demo-Ludu i wszystkie swoje republiki.
    2) Zaraz potem USA opuściły Południową Amerykę.
    3) Razem Rosja i USA odpuściły kraje aftrykańskie.
    4) Ostatnimi czasy Trump odgradza płotem Meksyk od USA partnera, który jest członkiem tamtejszej unii o nazwie NAFTA. Kanada lekko przestraszona czeka w kolejce

    Przypomnę pewne fakty.

    – Państaw takie jak Kanada, Australia i Afryka Południowa “przygarnęły” tylu Polaków ilu chciały. A te państawa nie są w Unii.

    – Czyli Polska wcale nie musiała być w Unii aby Niemcy czy Francja przyjęły do pracy Polaków a ich firmy budowały u nas swoje montownie.

    – Kiedy Hitler maszerował na Moskwę to nie interesowały go rosyjskie ziemie czy ludność rosyjska. Interesowały go surowce.

    Co będzie przyciągało Polskę do Unii?

    – Surowce? Nie. Polska nie ma dobrych surowców.
    – Siła robocza? Nie. Polska się wyludnia.
    – Ziemie rolnicze? Każdemu sprzedamy nasze produkty rolne z pocałowaniem w rękę.
    – Sieci handlowe. Tak. Do momentu kiedy Polaków będzie stać na kupowanie ich produktów.

    Podsumowanie

    Unię zawsze będzie stać na branie z Polski tego co będzie chciała (np. ludzi) i kupowanie tego co będzie chciała. I do tego Polska wcale nie musi być w Unii. Jeżeli w Unii będą wolne miejsca pracy to Polacy pojadą tam czy Polska będzie czy nie będzie w Unii. Przed wojną i za czasów PRL-u Polacy masowo jezdzili do pracy do Kanady i USA.

    Co powinno nas pchać do Unii. Możność zaciągania tanich kredytów.
    Najbardziej bolesne sankcje dla Rosji to odcięcie od zachodnich kredytów.

  11. krzyk58
    3 września 2017 at 09:56

    @Mikołaj.Co przyciąga Zachód do Polski? “– Surowce? Nie. Polska nie ma dobrych surowców.”

    Na pewno nie ma? http://www.prawdaserc.edu.pl/index.php/world/u-s

    “– Ziemie rolnicze? Każdemu sprzedamy nasze produkty rolne z pocałowaniem w rękę.”

    “Unię zawsze będzie stać na branie z Polski tego co będzie chciała (np. ludzi) i kupowanie tego co będzie chciała. ”

    Brać? TAK! Kupować? Nie. To marny interes.

  12. bieer
    4 września 2017 at 15:46

    Odpowiedź jednym słowem tak!

  13. Prawda Boli
    5 września 2017 at 09:56

    Chciałby przypomnieć starszym a młodszych uświadomić, że Polska dobrowolnie podpisała Traktat Lizboński w którym całkowicie zrzekła się suwerenności na rzecz UE. Podpisali go zgodnie politycy PO, PiS i innych partii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up