Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 listopada 2017

Czy Polska chce się znaleźć na marginesie historii?


 Padły bardzo mocne słowa pana Emmanuela Macrona w Bułgarii na temat Polski. Pan Prezydent miał powiedzieć, m.in. że: „Polska chce się znaleźć na marginesie europejskiej historii (…).” „Polska nie definiuje dzisiaj przyszłości Europy i nie będzie definiować Europy jutra” oraz m. in.: „Stanowisko, jakie prezentuje polski rząd, jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że inicjatywa odbudowy Unii Europejskiej jest niezbędna”. Było jeszcze kilka innych kuksańców słownych, to poważna sprawa – Wersal się skończył.

Sprawę trzeba rozpatrywać na trzech płaszczyznach. Po pierwsze kontekst – pan Macron, to druga osoba w Europie, podpięta pod tandem razem z panią Merkel. Być może jeszcze pani Kanclerz nie mówi mu co ma powiedzieć, jednak linia przekazu na pewno jest uzgadniania. Tak silne uderzenie w Polskę w Bułgarii – w kontekście spraw najważniejszych, bo dotyczących ustroju Europy – to pokazanie, że Polska nie jest już krajem, który ma coś do powiedzenia w tej części Europy. Właśnie skończyły się fikcje Wyszehradu i Weimaru. Żadne trójkąty, dowolno-fikcjo-kąty – nic, koniec fikcji, w której polscy politycy mogliby się oświetlać. Jest to również dlatego takie mocne, bo tak wielkim sukcesem PR-owym była wizyta pana Trumpa. Mniej więcej tyle warte jest trój-iluś-tam-morze Właśnie Europa nam wystawiła rachunek za popieranie USA, w tej wersji, która tam obecnie rządzi. Jeżeli dodamy do tego, że to się dzieje w przededniu ćwiczeń Zapad 2017, pokazuje że Zachód jak zawsze jest gotów nas poświęcić jako bufor. Tu już nie ma żadnej fikcji, nie ma żadnego udawania.

Po drugie liczy się ekonomia – pieniądze, to dzięki delegowaniu pracowników Europa jest dla nas Europą, to jedna z kwestii fundamentalnych. Jeżeli mielibyśmy trzymać się zachodnich stawek, to nie mamy w większości branż czego tam szukać. Z tej prostej przyczyny, ponieważ mieszkający na Zachodzie np. inno-kulturowi imigranci, mają niższe koszty udziału. Są na miejscu, mają infrastrukturę bytowania – to zawsze jest poważna przewaga. Pan Macron potrzebuje sukcesu, ponieważ jego notowania po wyborach padły dosłownie na pysk i się nie podnoszą, dlatego jeżeli kosztem Polaków załatwi kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy we Francji dla inno-kulturowych mieszkańców przedmieść, to mu może pomóc. Dobrze, że się troszczy o to, żebyśmy zarabiali tak samo, może wyda stosowne dekrety dla francuskich firm państwowych, które działają w Polsce – żeby podwyższyły nam pensje? Wystarczy do minimalnej francuskiej. To klasyczna wiązka celów, oni chcą zrobić tak żeby równolegle dostało się nam we wewnętrznej polityce, bo Polacy odczują, że są w gorzej części Europy – za Tuska mogli pracować, a za Kaczyńskiego nie? Zarazem będzie to działało odstraszająco i poniżająco dla Polski, która nie chciała „Caracali”.

Po trzecie – niesłychanie ważnym aspektem tego procesu jest poniżenie Polski. Kontekst wypowiedzi i merkantylny cel pierwszego planu (pieniądze), pokazuje jak mało jest warta spoistość Unii Europejskiej. Mentorstwo i wystawianie Polsce cenzurki – to coś niezrozumiałego, nawet jak na standardy unijne. To się mówi w kuluarach politykom wprost, ale nie mówi się tego publicznie, ponieważ to objaw lekceważenia kraju, którym się po prostu pomiata. W tym znaczeniu pan Macron popełnił poważny nietakt dyplomatyczny i trzeba będzie to zarówno mu, jak i Francji długo pamiętać. Wezwanie do bojkotu francuskich produktów jest całkiem słuszne. Zarazem kraje regionu, słuchające takich słów stawiają się w roli popychadeł, albowiem w każdej chwili każdy inny może być podobnie strofowany i poniżany. Warto zadać pytanie – w imię czego i na jakiej podstawie? Którego Traktatu? Tutaj Zachód pokazuje nam swoją wyższość, jasno artykułuje, że jesteśmy doproszonymi sublokatorami, którzy mają uznawać prawdę objawioną, jaką się nam przedstawi. To poważne naruszenie, właśnie tych europejskich wartości, na które pan Prezydent był łaskaw się powoływać w swojej żałosnej i będącej powodem do wstydu retoryce.

Dobrze, że skończył się już Wersal i widzimy na żywo co się dzieje i jak się do nas odnoszą. Forma i kontekst tej wypowiedzi pokazują, że im już nawet nie zależy na pozorach. Te w Unii są bardzo ważne, są podstawą funkcjonowania większości jej instytucji.

Niestety nasze elity nie są gotowe na zderzenie z krajami Zachodu, od których jesteśmy totalnie uzależnieni. W zasadzie, to pan Macron oświadczył, że wie i rozumie, że możemy wyjść z Unii. W tym znaczeniu, że jak będzie się układała Strefa Euro, to nawet nie mamy co oczekiwać, że w ogóle będziemy brani w jakikolwiek sposób pod uwagę.

To smutne, że Francja po raz kolejny mówi nam jak mamy żyć. Nie znaczy, że nie ma racji. Jednak, w końcu jesteśmy krajem suwerennym, a nie francuską kolonią. Mamy swoje dziwactwa, ale to nasze dziwactwa. Oni również mają swoje – i niestety, my także przez nie cierpimy (terroryzm), ale jednak to ich dziwactwo. Nie grozimy im, że chcą się znaleźć na marginesie historii.

Nie można na to reagować w sposób nerwowy, ponieważ to już samo w sobie jest przyjęcie narzuconej nam narracji. Odpowiedź powinna być totalna, publiczna i ukierunkowana dokładnie tam, gdzie pan Macron adresował swój przekaz – na wewnętrzną scenę publiczną we Francji. Trzeba dokładnie tam uderzyć z przekazem, tak żeby ośmieszyć retorykę pana Macrona. Można bojkotować francuskie produkty, ale po cichu i bez emocji. To trzeba przełknąć, przetrawić i potem uderzyć  w momencie i miejscu oraz takim sposobem, żeby pan Macron poniósł koszty polityczne.

Cała perfidia postawy Zachodu polega na tym, że oni doskonale wiedzą jak dużym poparciem cieszy się Unia w Polsce. Dlatego nie ma już po co opowiadać bajek o Europie, wartościach i inne banały. Już kiedyś nas tak załatwiono, tylko o tym nie mówi się prawdy – jak Zachód nałożył na Polskę sankcje ekonomiczne po wprowadzeniu Stanu Wojennego. Straty jakie ponieśliśmy, w tym z tytułu narastania odsetek, od długów, których nie mogliśmy spłacać – były szokujące. Byliśmy zobligowani m.in. wyprzedać majątek narodowy, przekazując kontrolę Zachodowi – żeby przetrwać po 1989 roku. Na tych warunkach nas przyjęli w obecnej pozycji pół-klęczącej. Dzisiaj się to kończy, chcą więcej.

Proszę zwrócić uwagę, na reakcje polityków opozycji – w istocie są sparaliżowani tym, co się stało. Na popularnym portalu służącym do pisania krótkich wiadomości, wiele się działo, ale najważniejsi – wstrzymywali się z komentowaniem. To za poważna sprawa, żeby tutaj bawić się w odpyskowanie…

To naprawdę poważna sprawa, tu nie ma już żartów. Decyduje się nasza przyszłość. Niestety, możemy o niej nie decydować – i śmieszne to i straszne… Trzeba zejść na ziemię i przyjrzeć się własnym błędom. Lepiej jest milczeć, niż mówić głupoty…

Tags: , , , , ,

35 komentarzy “Czy Polska chce się znaleźć na marginesie historii?”

  1. Rolnik Syn Rolnika
    26 sierpnia 2017 at 05:20

    Macron nas obraził. Może mamy dupę a nie klasę rządzącą, ale takie mówienie do zaprzyjaźnionego pańśtwa to wyraz braku szacunku. Nie kupuje od dzisiaj serów z Francji!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  2. Lewiatan
    26 sierpnia 2017 at 06:19

    Bezczelny pyszałek… pamiętacie słowa Chiraca jak mówił że straciliśmy okazje żeby siedzieć cicho?

  3. Karuzela marzeń
    26 sierpnia 2017 at 07:21

    Tylko, że takie połajanki są przeciwskuteczne. Ponieważ one posłużą PiS-owi do mobilizacji antyeuropejskiej.

  4. krolowa bona
    26 sierpnia 2017 at 08:08

    Ostanie 2 zdania felietonu maja kolosana wymowe:trzeba zejsc na ziemie,przestac sie boczyc na niewiadomo kogo,zerknac i przeanalizowac wlasne bledy a przed wszystkim nie opowiadac glupot,nie “cwierkac” na znanym portalu i nie schodzic na poziom ,ktory Polske obraza,gdyz tym udowodni sie ,ze np.Macron mial racje…miczenie jest zlotem !

    • Lech
      26 sierpnia 2017 at 08:40

      @królowa bona: popieram w całej rozciągłości. Właśnie puściłem swój komentarz zbieżny w treści z TWOIM. Kłaniam się nisko i podziwiam Twoją mądrość!.

  5. Lech
    26 sierpnia 2017 at 08:37

    Krakauerze, w zasadzie masz racje. Odpowiedz mi jednak, jak można stracić coś, czego się nie ma i nigdy nie miało!? Obecna polityka godnościowa naszego rządu, to próba nadmuchiwania balonika, nieposiadającego ścianek. Czyli jest to dmuchanie w próżnię. Musimy przejść przez to piekło ciemnoty, zacofania i wyczołgać się na kontynent, nazwijmy go, mądrości społecznej. Mentalnie jesteśmy trzysta (!!!) lat za nimi (Zachodem), co widać w każdym sondażu. W chwili obecnej w naszej sytuacji można sparafrazować słowa Churchilla: “obiecuję wam krew, pot i łzy”, ale po ciężkiej i znojnej nauce dosłownie i w przenośni, jesteśmy w stanie stać się równoprawnym członkiem tej społeczności. Za głupotę i błędy w realnym życiu gorzko się płaci.
    Pozdrawiam.
    PS:Macron nas denerwuje, bo prawdę wali prosto między oczy, nie używając przy tym pięknych, górnolotnie brzmiących i usypiających banałów, które chcielibyśmy bez przerwy słyszeć. Poza tym jednym objazdem ościennych państw pokazał, co jest warte nasze trójmorze.Na deser pozostawił sobie Węgry Orbana. (Żeby bardziej bolało!) To pierwszy ze stosu nieprawdziwych mitów, który bezlitośnie obnażył, a którymi to mitami bez przerwy się karmimy.

  6. Belzebub
    26 sierpnia 2017 at 08:48

    Francja zawsze pouczała inne narody, oni tak mają we krwi mały Macaron dowiedział się w liceum od swojej nauczycielki, z myślą o której brzydko się bawił – że Franca jest wielka, magnifique i w ogóle – wiedzie prym w cywilizacji ludzkiej (tak kiedyś było), że napoleon i w ogóle, de Gaulle, i teraz poucza słabszych… W tym samym czasie w jego kraju Ali i Mohammed po kolejnym spłodzeniu następnych obywateli Francji z Fatimą i Szeherezadą – kombinują, jak równolegle wziąć zasiłek i po zamachu jak zostaną męczennikami, żeby żony dostawały jeszcze dodatek od państwa francuskiego jako samotne matki i wdowy… to są realia dzisiejszej Francji. Na Polaków można pluć, bo nie są kolorowi i są Katolikami… ot wszystko

  7. d22
    26 sierpnia 2017 at 08:59

    Koniec fikcji oto realna polityka

  8. ronin
    26 sierpnia 2017 at 09:05

    jest taka zasada że w gościach nie mówi się źle o stronie trzeciej. macron obraził Bułgarów, olał ich po prostu plując na inny kraj, byli tłem dla jego poronionej interpretacji polityki.

  9. Wojciech
    26 sierpnia 2017 at 09:54

    Macron nie różni się wiele od naszego Adriana. Obaj są marionetkami, ten pierwszy kapitału, banków i doktryny neoliberalnej, drugi kościoła, kultu przegranej historii, polskiego warcholstwa i roli satelity US/NATO. Macron nie może poważnie traktować Polski widząc jej cieszących się ;poparciem narodu liderów; Kaczyńskiego, Dudy, Ziobry, Macierewicza lub Gowina. I Rydzyka z episkopatem. Polski jako kolonii i bezwolnego sługusa wojennej doktryny USA przeciwko Rosji. Ci co godnie przeżyli okres Polski Ludowej mogą czuć się dumni.

    • Miecław
      26 sierpnia 2017 at 11:56

      @Wojciech. Dziękuję za całość trafnego podsumowania oraz szczególnie ostatnie zdanie: “Ci co godnie przeżyli okres Polski Ludowej mogą czuć się dumni.” Faktycznie uczciwi Polacy co godnie przeżyli okres Polski Ludowej i jej nie zdradzili za judaszowe srebrniki mogą czuć się dumni.

      Teraz możemy obserwować, jak ówcześni zdrajcy Polski Ludowej obecnie miotają się w polityce na kolanach przed zachodnimi “panami”, którzy zniszczyli nam kraj i zatrzymali jego rozwój.

      Faktycznie jesteśmy kolonią zachodu a poparcie dla Unii wynika z prostego kolonialnego podporządkowania, gdyż wypchnięcie nas z Unii oznacza katastrofę dla polskiego biznesu będącego na usługach zachodnich korporacji i całej rzeszy pracowników najemnych dla których praca na zachodzie to ratunek dla rodzinnego budżetu i szansa utrzymania się na powierzchni.

      Bez UE obecnie Polska utonie w styropianowo-kościelnym bagnie, ponieważ nie są oni w stanie wrócić do odbudowy systemu sprawiedliwości społecznej ala Polska Ludowa, gdzie praktycznie cały naród po wojnie rzucił się w wir odbudowy kraju i budowy nowego systemu. Kapitaliści na to nie pozwolą, nie tylko zachodni, ale także rodzime “jaśnie państwo” z błogosławieństwem kościoła.

      Czeka nas tylko latynizacja, podobnie jak USA rozdaje karty w Ameryce, tak w Europie rozdają karty kraje starej Unii. Macron po prostu powiedział kto tu rządzi i wskazał “Polaczkom” miejsce w szeregu po jałmużnę.
      No ale cóż w myśl starego powiedzenia “Polak przed szkodą i po szkodzie głupi”!
      Pytanie dlaczego? Jest kilka przyczyn, m.in.:
      Bo się modli zamiast myśleć!!! Bo zdradził socjalizm!!! Bo nie posiada pamięci historycznej “jaśnie pańskiego” i plebańskiego upokorzenia!!! Bo zgubił gdzieś swoją klasową tożsamość!!! Bo jest politycznym analfabetą!!!

      A młodym socjalistom pozostał tylko śpiew i frustracja:
      Sztorm 68 – Dziękujemy
      https://www.youtube.com/watch?v=UKYDEvZubzk
      Sztorm 68 – Garść dynamitu
      https://www.youtube.com/watch?v=lzLrCuJNsJ8
      Sztorm 68 – SZATAŃSKI KRAJ (2015)
      https://www.youtube.com/watch?v=kmbei7Wztp0

      • Wojciech
        26 sierpnia 2017 at 13:18
      • Miecław
        26 sierpnia 2017 at 16:56

        @Wojciech. Linkowane zdjęcia dowodzą, jak jest instalowane powoli i metodycznie państwo wyznaniowe. Prezydent zapowiedział w 2018 roku referendum konstytucyjne, które będzie ukoronowaniem tej polityki. Polacy się nawet nie zorientują jak im zmienią konstytucję w duchu jedynie słusznej religii i “jaśnie pańskiej” władzy, tak że przez następne 500 lat będą niewolnikami religijnych i kapitalistycznych panów.
        @Lech dziś słusznie napisał, że: “Musimy przejść przez to piekło ciemnoty, zacofania i wyczołgać się na kontynent, nazwijmy go, mądrości społecznej. Mentalnie jesteśmy trzysta (!!!) lat za nimi (Zachodem), co widać w każdym sondażu.”. I tak jest w istocie. Pozostaje tylko pytanie, czy damy radę??? Z takim poziomem mentalnym społeczeństwa ja nie widzę żadnych perspektyw.

        Jeżeli władze zamiast myśleć nad polityką i układać strategię dla Polski, praktycznie prawie co tydzień ostentacyjnie się modlą, to jaki możemy mieć szacunek w UE? Kto się będzie z nami liczył? Staliśmy się już pośmiewiskiem Europy i połowy świata.
        Wiara w boga powinna być prywatną sprawą każdego obywatela, a władze państwa nie powinny ostentacyjnie obnosić się ze swoją religią, gdyż w ten sposób upokarzają Polaków innych religii i niewierzących. Naruszają moim zdaniem Konstytucję RP.

      • jerzyjj
        6 października 2017 at 09:06
  10. Inicjator
    26 sierpnia 2017 at 10:49

    Koniec fikcji.

    Milczeć i robić swoje.

    Mamy swoje dziwactwa i one (jak m.in. Międzymorze) – powoli odejdą do krainy mitów, jak smoleńskie wybuchy i brzozy.

    Przy mądrym kierownictwie Państwa Polskiego – takie traktowanie przez Zachód powinno nas WZMOCNIĆ.

    Trzeba tylko poprawić kadrowo polskie MSZ, żeby nie wyskakiwało już z czymkolwiek, jak np. z San Escobar …

    Poza tym ŚWIETNY TEKST!

    Gratulacje dla Autora i komentatorów, za powściągliwe wpisy.

  11. Mikolaj
    26 sierpnia 2017 at 15:12

    Pytanie: Bęc i mleko się rozlało? Czy może lepiej, wyszło szydło z worka?

    Odpowiedz: Mleko się rozlało jakieś czas temu. A szydło wystawało z worka od zawsze, tylko trzeba było uważnie się przyglądać abo to widzieć.

    Pytanie: Co takiego stało się jakiś czas temu?

    Odpowiedz: Faceci (i kobiety), którzy zarabiają na życie puszczaniem na okrągło programów komputerowych symulujących rozwój gospodarki swiatowej zaczęli obserwować coś niedobrego.

    Pytanie: Czyli co takiego zobaczyli?

    Odpowiedz: Trudno to opisać słowami. Gospodarka swiatowa to nie jest coś co można dokładnie opisać nawet w kilkuset zdaniach.

    Pytanie: To może by opisać choć kawałeczek .
    Odpowiedz: Prosze bardzo. Pytaj.

    Pytanie: Wiem, że do koputera wpisuje się dane. Jakie dane wkładają ci od tych symulacji.

    Odpowiedz: Dobrze, tylko drobny kawałeczek o tych danych. Napewno liczbę ludzi w takich krajach jak Indie, Chiny, Wietnam, Pakistan, oraz prognozę ludnosci na następne lata.

    Pytanie: No i co?

    Odpowiedz: Ludzi będzie tam coraz więcej, będą żyli coraz dłużej, będą chorowali coraz mniej, będą jedli coraz więcej, będą potrzebowali coraz więcej jedzenia i czystej wody, itd.

    Pytanie: To dobrze. Głodnych nakarmić …, ubogich ubrać, chorym dać leki, itd
    Odpowiedz: I wtedy ludzi będzie tam jeszcze więcej.

    Pytanie: Czy to nie jest dobrze? Jako Unia jeszcze więcej im sprzedamy, jeszcze więcej zarobimy?
    Odpowiedz: Tak się wydawało. Dobrze rozkręcony przemysł niemiceki, podparty innymi krajami Unii i ich zasobami (np. ludzkimi) zapewniał stały “dobrobyt” starym państwom Unii i wzrost dobrobytu nowym członkom.

    Pytanie: Czy co się satło?
    Odpowiedz: Od pewnego czasu już nie zapewnia “wzrostu” a w pewnych obszarach “dobrobyt” się cofa.

    Pytanie: To co, przestają kupować unijne towary?
    Odpowiedz: Kupują. Ale Chiny, Indie, Rosja, Pakistan, itd. same zaczynają produkować to co im sprzedawaliśmy jako Unia. I co najgorsze, zaczynają produkowć coraz lepiej i coraz więcj.

    Pytanie: Na przykład co?
    Odpowiedz: Samoloty, samochody, elektronikę, statki, okręty, itd.

    Pytanie: Czy to bardzo złe?
    Odpowiedz: Nie jest to dobre. Zużywaja surowce, które wcześniej sprzedawali nam.

    Pytanie: Skaczemy z kwiatka na kwiatek. To może jeszcze kilka słów o tym co się dzieje w Unii.
    Odpowiedz: Jądro Unii widzi, że przyszły układ switowych graczy prawdopodobnie będzie wyglądał w natstepujący sposób: USA- Chiny- Rosja – Unia.
    Lub USA- Chiny- Rosja, bez Unii.

    Pytanie: Bez Unii?
    Odpowiedz: Unia pozostanie jako swiatowy gracz jeżeli będzie ” silna, zwarta i gotowa”.

    Pytanie: Co Unii przeszkadza być ” silną, zwartą i gotową”.
    Odpowiedz: W tym momencie Stany i Polska.

    Pytanie: To dlatego te zgrzyty miedzy Francją i Polską.
    Odpowiedz: Tak. Tyle, że Macron nie reprezentuje Francji ale całą starą Unię. I te zgrzyty to między Polska i Unią.

    • wieczorynka
      26 sierpnia 2017 at 17:51

      @ Mikołaj
      Pytanie: Kto ma wpływ na wybór polityków w UE
      Odpowiedź:Domyśl się

      Przepraszam, że wpadłam w zadaną przez Ciebie tonację, moim zdaniem piszesz świetne komentarze, żałuję tylko, że mnie brakuje takiego talentu. Pozdrawiam

      • Mikolaj
        26 sierpnia 2017 at 21:33

        @ Wieczorynka
        a) Tak naprawdę to nie ma polityków Unii. Są urzednicy, którzy wykonują przydzielone im zadania.
        b) Kto wybiera czy mianuje tych urzędników unijnych? Europejskie elity finansowe. Tak było, tak jest, i tak będzie jak się Unia podzieli. Bardzo podobnie jest w wielu innych państwach swiata. Np. w USA.
        – Przykład szczególny: Macron został wybrany na prezydenta Francji bo się zgodził na wykonanie “brudnej” roboty w Unii. Właśnie zaczął ją wykonywać. Tę pracę zleciły mu elity finansowe. Prawdopodobnie ta praca jest zbyt poważna aby zlecić ja do wykonania urzednikom unijnym.

    • Bior
      26 sierpnia 2017 at 18:22

      @Mikolaj Odpowiedz: Dobrze, tylko drobny kawałeczek o tych danych. Napewno liczbę ludzi w takich krajach jak Indie, Chiny, Wietnam, Pakistan, oraz prognozę ludnosci na następne lata.

      Ponadto można odnieść wrażenie, że młodzież w tych krajach jest silnie zdeterminowana w dążeniu do poprawy swojego statusu socjoekonomicznego przez inwestycję we własną edukację. W szczególności w naukach ścisłych. Jeśli nawet względnie niewielu na to stać to bezwzględne liczby mogą być już duże. Globalizacja, dostęp do internetu, wideowykłady z najlepszych uczelni tylko to ułatwiają. Jeden z profesorów, znana twarz z zakresu sztucznej inteligencji wybierając się w podróż na Daleki Wschód, dostał od swoich znajomych ostrzeżenie, że przechadzając się po ulicach miast musi się liczyć z tym, że nie będzie anonimowy ponieważ jest na tyle rozpoznawalny wśród tamtejszej młodzieży akademickiej, że pełni w pewnym sensie rolę celebryty. Po powrocie profesor potwierdził w mediach społecznościowych, że znajomi mieli rację i na ulicach podchodzili do niego młodzi ludzie aby zrobić sobie z nim zdjęcie. Ten trend może wkrótce w sposób istotny zmienić rozkład sił w rozwoju naukowym na świecie.

      • Mikolaj
        26 sierpnia 2017 at 21:34

        @ Bior
        Nic dodać, nic ująć.
        Dla ilustracji twojego teksu podam przykład:
        a) Rosjanie pokazali Amerykanom w Syrii, że prześcignęli ich w broni konwencjonalnej o jakieś 5 lat. Czyli Stany i państwa Zachodnie przespały w rozwoju broni konwencjonalnej ostatnie dziesięć lat.
        Rodzą się pytania:
        a) czy przespalismy tylko rozwój broni konwencjonalnej?
        b) jaki udział w konstrukcji rosyjskiej broni mieli programiści z Pakistanu i Indii?

    • krolowa bona
      26 sierpnia 2017 at 18:47

      @Mikolaj…swietna analiza i swietna forma literacka….!!!
      PROSZE KOLEZENSTWA !
      KOMENTARZ ⬆⬆⬆ @MIKOLAJ JEST LEKTURA OBOWIAZKOWA,VOILA !!!

  12. Lech
    26 sierpnia 2017 at 15:30

    @ Wojciech “Ci, co godnie przeżyli okres Polski Ludowej mogą czuć się dumni.” Jednak wkrótce, właśnie dlatego, będą mieli obcięte świadczenia emerytalne. Taka jest logika tej władzy.
    Pozdrawiam. Niech się komentator dzielnie trzyma!

  13. Lech
    26 sierpnia 2017 at 21:26

    @Miecław 26 sierpnia 2017 at 16:56. Nie byłbym sobą, gdybym, nie odpowiedział będąc przez Ciebie wywołanym do tablicy.
    Czy damy radę, pytasz? Moje odpowiedz będzie “apatyczna”, czyli , jak to określał mój licealny profesor od polskiego, że ty rób jak uważasz! Sądzę, że jednak w Polsce coś się zmieniło i to dość nagle! Jestem starym zgredem, jednak czuję przez skórę, że wreszcie ruszyła się młodzież, której jak się okazuje, przyszłość kraju nie jest obojętna. Ona już ma dość zużytych starców wrzeszczących i ubliżających wszystkim, od trzydziestu lat stale tych samych. Na razie jest to ruch amorficzny, ale są w nim ośrodki krystalizacji. Dla nas, ludzi analogowych, jeszcze niewidoczne, ale oni, młodzi, już cyfrowi, je widzą. Internet wrze! To się musi zmienić! I to wkrótce! Ty tej pieśni nie znasz, ale @Wojciech, z którym ćwierkałeś, szedł z nią na ustach w swoim czasie ulicami Krakowa. Początek zaczynał się od słów: “To idzie młodość, młodość…” i był hymnem młodzieży, która odbudowała Polskę z wojennych zgliszcz, wyprowadziła chłopów z “pańskich” czworaków, a łódzkim włókniarkom i włókniarzom przywróciła ludzką godność wyprowadzając ich z piwnicznych izb (suteren), komórek i strychów, do mieszkań z bieżącą wodą, WC i łazienką. Nagle zniknęli z ulic żebracy. Poza tym zlikwidowała, co prawda tylko formalny nie funkcjonalny, analfabetyzm. Współczesna młodzież doskonale rozumie, co czyta i słyszy. Śpiewa inne pieśni i nie przepada na hymnami, ale jest wkurzona na kościół i religiantów. Pozostaje nam, starym zgredom, co prawda nieubliżającym wszystkim wkoło i umiejącym posługiwać się technikami cyfrowymi, w odróżnieniu o wielu innych “ważnych” starców, jedynie cierpliwie czekać i mieć nadzieję. Nadzieja to dużo! Wspierajmy więc naszą wspaniałą młodzież!
    Pozdrawiam.

    • Bior
      26 sierpnia 2017 at 22:08

      Tylko żeby zgredy z pomocą zachodu nie zafundowały im ponownie kanałów.

      • Lech
        27 sierpnia 2017 at 07:35

        @Bior, niestety mam również podobne obawy. Jednak nie można żyć w stałym lęku i z brakiem jakiejkolwiek nadziei. Pono nawet skazańcowi nie powinno się jej odbierać. Poza tym na starość trzeba dbać o higienę psychiczną, bo starość jest bolesna i bywa depresyjna. Zatem pozostały już tylko marzenia. Piękna rzecz! A nadzieja, a jak pisał J. Kochanowski “(…) w nadzieję ludzie orzą i w nadzieję sieją. (…)”!
        @Mikołaj. Rosjanie w swojej historii mieli liczne smuty, Wszystkie przetrwali i z każdej wyszli wzmocnieni. Za Jelcyna mieli, jak na razie ostatnią. Przetrwali ją. Już na Ukrainie zademonstrowana została ich artyleria polowa. Ukraińcy nie bardzo wiedzieli, co to takiego, więc do oceny wezwali specjalistów amerykańskich. Rosjanie niczego nie przespali i ze wszystkiego wyciągnęli właściwe wnioski. Całe szczęście, że my ich jedynie śmieszymy, lecz nie są do nas nastawieni wrogo, jak Litwini, czy Ukraińcy, którzy i boją się nas, i nienawidzą jednocześnie. Mają zresztą swoje uzasadnione powody historyczne do takich wobec nas emocji. (O tym wszystkim już na tym blogu pisałem, jak również o lotnictwie, broni podwodnej i prostym fakcie, że nadal na orbitę amerykańskie stacje wynoszone są przez rosyjskie rakiety) .
        Serdecznie Was pozdrawiam

    • Miecław
      26 sierpnia 2017 at 22:11

      @Lech. Oj łezka w oku się kręci, na to twoje wspomnienie, “To idzie młodość, młodość…” znane mi z przeczytanych wspomnień, ale i opowiadań ojca, który brał w tym udział.
      Faktycznie ja też zauważam chęć dochodzenia do prawdy u młodzieży, więc pozostaje nam ich wspierać i mieć nadzieję…..
      Pozdrawiam

  14. Zbigniew
    27 sierpnia 2017 at 08:25

    Stojąc w kontrze o której mówią raczej nie będziemy “na marginesie”. Właściwie to będziemy w awangardzie(!) Historii.
    To tak jakby ktoś nie zrozumiał co znaczy pojęcie “na marginesie historii”.
    Co do treści artykułu, mam sporo zbieżnych analiz choć wnioski wysnuwam odmienne. Ostatni akapit nie trzyma się artykułu jest wręcz w kontrze do niego, mimo że z braku jednoznacznie pejoratywnego zabarwienia, trudno określić czy chciałoby się go poprzeć czy stanąć w opozycji do niego. Tym samym forma powoduje że w całości można dostrzec to co ktoś chce dostrzec mimo że dla różnych osób będą to różne rzeczy, często przeciwstawne.

  15. 27 sierpnia 2017 at 09:07

    Brawo PANI PREMIER, BRAWO RZĄD, BRAWO PiS!!!!!!!!
    Do komentarzy się nie odnoszę – NIE WARTO. Powiem tylko tyle: gówno rzucony do wody mówi woda rządka, bo nie umiało pływać.
    Szczególne pozdrowienia dla APACZKI!!!

    • Miecław
      27 sierpnia 2017 at 13:45

      @Winetu. No szczyt elokwencji wykazałeś w krytyce komentarzy. Czyżbyś pod wpływem PiS-u zaczął się już modlić i skutkiem tego myślenie się pogarsza? Szkoda, że zbliżasz się do poziomu WPK.

  16. 27 sierpnia 2017 at 15:14

    Miecław o mnie się nie martw, powiem ci tylko tyle, że elokwencja nie zawsze idzie w parze z intelygenciom. A co do kościoła to chyba jestem wyrzutkiem i co najgorsze nie odczuwam takiej potrzeby, nawet ze względu na wiek. A kiedyś myślałem, że po przekroczeniu iluś tam lat, że będę siedział tylko w kościele ale widocznie STWÓRCA wyznaczył mi chyba inną rolę. Pozdrawiam.

    • Miecław
      27 sierpnia 2017 at 16:01

      @Winetu. No to kamień z serca mi spadł, że jednak jeszcze myślisz:-) Ale w takim razie proszę o mniej prymitywnej zgryźliwości w stosunku do komentatorów, którzy starają się rzetelnie poszerzać spektrum rozważań szanownego Krakauera. Pozdrawiam

  17. BOGO22
    28 sierpnia 2017 at 16:45

    Czy Polska chce się znaleźć na marginesie historii?
    fajne pytanie…! niemieckiej, rosyjskiej…? i na jakim marginesie ?
    czy Polska, kiedykolwiek byla w centrum jakiejkowiek historii?
    oprocz trylogii sienkiewicza ..

  18. Lech
    29 sierpnia 2017 at 20:32

    @BOGO22 nie wiem ile komentator ma lat. Podejrzewam, że jest młody. Jeśli tak, to odpowiedział niezwykle celnie. Polska nigdy nie była w centrum jakiejkolwiek historii, bo nawet za Jagiellonów była na obrzeżach historii o wiele większej od niej Litwy i Rusi, czego dowodem jest bitwa pod Grunwaldem i dalsze próby zdobycia Malborka z rozmysłem zaprzepaszczone dla własnych potrzeb przez Jagiełłę. A już stwierdzenie o trylogii sienkiewiczowskiej jest MISTRZOSTWEM ŚWIATA pokazującym, czym żyją Polacy. BOGO22 wielki szacun za komentarz.
    Podziwiam i pozdrawiam.

    • krzyk58
      29 sierpnia 2017 at 22:02

      @Lech. Przyznaj p.Lechu, że sprawia ci przyjemność ‘dokopanie
      Polsce”.
      Znam ‘nieco ‘ inną wersję, gdzie jakby, Najjaśniejsza liczyła się ‘nieco’…. nieco,nieco… 🙂
      Na taką interpretację nie ma mojej zgody. LIBERUM VETO!

  19. Lech
    30 sierpnia 2017 at 08:13

    @krzyk58. Dokopywanie Polsce sprawia mi przykrość i jeszcze większy, wręcz niewypowiedziany ból. Również nie jestem zadowolony z tego, gdy inni nam wytykają głupotę i prostactwo. Przeczytaj artykuły publikowane w różnych gazetach, nie tylko zresztą polskich, o “Januszach i Grażynkach”, czyli o wakacyjnych pobytach Polaków za granicą. Poczytaj również dość licznie pojawiające się ostatnio analizy socjologiczne o polskiej emigracji, szczególnie tej ostatniej. To wszystko jednak drobiazgi. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego Polacy, tak ciężko doświadczeni przez historię, nadal są społeczeństwem zacofanym, ksenofobicznym, nierozumiejącym współczesnego świata. Wreszcie, dlaczego tak łatwo poddają się manipulacji przez ludzi o zerowym intelekcie i w dodatku bez żadnej charyzmy! Sławne, lecz niezwykle trafne określenie “niedobory intelektualne” wg L. Dorna. Świadomość Niemców dokładnie przemieliły dwie wojny światowe, które sami wywołali. Przepracowali to i stworzyli społeczeństwo otwarte, chociaż wcale nie tak bogate majątkiem osobistym, jak nam się wydaje. Bogate są tylko gospodarką, nauką różnorodnością i kulturą, wbrew pozorom, również tą osobistą. Podobnie nasi południowi sąsiedzi. Nie łudź się. Węgrzy także w stosownym czasie pokarzą nam gest Kozakiewicza. Możesz się na to nie zgadzać, ale takie są fakty, co jeszcze dobitnie i ironicznie potwierdzasz, nie wiem czy ta ironia w Twoim wypadku była zamierzona, ale ty ją jeszcze wzmacniasz już zupełnie kompromitującym nas Polaków, mocium Panie, SWOIM LIBERUM VETO! To już zupełnie nie pozostawia żadnego pola do dyskusji, wykluczając jakąkolwiek argumentację. Istna piaskownica, a z niej dobiegający histeryczny i całkowicie irracjonalny krzyk małego dziecka nie, bo nie!!!
    Pozdrawiam.
    PS: a co do Grunwaldu, to jest sporo publikacji na ten temat. Między innymi Pawła Jasienicy, czy choćby w ostatnim miesięczniku “Świat Wiedzy” o błędach, które zmaniły bieg historii ludzkości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up