Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

20 września 2017

Obywatele Federacji Rosyjskiej skarżą się na Polskę do Europejskiego Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu


 Obywatele Federacji Rosyjskiej skarżą się na Polskę do Europejskiego Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Jest to nowa – nadzwyczajnie dziwna okoliczność, której jak do tej pory nie przerabialiśmy w praktyce wojny hybrydowej przeciwko Polsce. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji i sprawy należy traktować ze śmiertelną powagą, zwłaszcza że kryzys wybuchł w momencie tuż przed bardzo ważnymi ćwiczeniami wojskowymi Państwa Związkowego Rosji i Białorusi Zapad 2017, które odbędą się we wrześniu. Właśnie w tym kontekście należy oceniać wszelkie wydarzenia, jakie dzieją się lub mogą się dziać na naszej wspólnej granicy.

Tło wydarzenia jest pozornie schematyczne i niestety jest przedstawiane jednoznacznie przez dominującą część mediów polskojęzycznych i innych mediów w Polsce. Niestety ze szkodą dla Polski. Otóż, na granicy z bratnią Białorusią przebywa grupa obywateli Federacji Rosyjskiej (i innych krajów), którzy chcą uzyskać w Polsce ochronę azylową. Rzekomo działania lub zaniechania Straży Granicznej miałyby im uniemożliwiać złożenie stosownych wniosków. Oczywiście problem jest natury proceduralnej, wynika z różnych komplikacji, w które nie będziemy się wdawać – bo ze strony Straży Granicznej sytuacja jest jasna, jednoznaczna i proceduralnie wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Z tego co wynika z ujawnionych komunikatów, co najmniej większość z tych osób nie ma prawa wjazdu na teren Rzeczypospolitej Polskiej, ze względu na obowiązujące procedury wizowe. 

Niestety cześć tych obywateli Federacji Rosyjskiej od dłuższego czasu, bardzo konsekwentnie próbuje dokonywać czynności proceduralnych, zdarzają się przypadki – kilkudziesięciu prób itp., przypadki. Zostało to podchwycone przez grupę prawników z różnych organizacji, zajmujących się ważną problematyką uchodźczą i innymi kwestiami istotnymi społecznie. Osoby te, miały pośredniczyć w procederze złożenia skargi na państwo Polskie przez obywateli Federacji Rosyjskiej, nie mających prawa wjazdu na teren Rzeczypospolitej Polskiej.

Proszę wziąć pod uwagę, że nasi najważniejsi politycy zupełnie na poważnie rozważają scenariusz wojny hybrydowej ze strony Federacji Rosyjskiej przy okazji planowanych ćwiczeń. Mówią o tym wprost i bez owijania w bawełnę. To samo w sobie jest już wystarczającą przesłanką, żeby wszelkie tego typu wydarzenia – ze względu na interes bezpieczeństwa państwa traktować jako potencjalne prowokacje i adekwatnie do skali zagrożenia się do tych spraw odnosić. Przy możliwościach przygotowania działań „innego typu” naszych potencjalnych przeciwników, zorganizowanie prowokacji w której od roku jakaś grupa domniemanych agentów, wraz z rzeczywistymi uchodźcami koczuje – gdziekolwiek na granicy ich państwa a granicy z NATO, wzbudzając żal i złość na złą Polskę, która nie wpuszcza osób inno-kulturowych prześladowanych w Rosji – TO MNIEJ NIŻ KASZKA Z MLECZKIEM. TO NAWET NIE JEST W SKALI ICH MOŻLIWOŚCI WYZWANIE LUB OPERACJA. Proszę pamiętać, że mówimy o systemie służb, który ma trzy fundamentalne elementy: tradycję (czyli doświadczenie), siły i środki (czyli możliwości) oraz najważniejszy czynnik, jakim jest motywacja patriotyczna do działań na rzecz interesu własnego państwa. 

Przy ich skali oddziaływanie stworzenie „scenariusza”, który przekształci się np. w samospalenie lub scenariusz innego dramatu. A tenże spowoduje, że nagle pojawią się na granicy „krewni i sąsiedzi” pokrzywdzonego przez Polaków. Jak się będzie składało w umundurowaniu polowym i z uzbrojeniem, które jak wiadomo, można kupić w każdym demobilu – to mniej, niż wyciśnięcie pryszcza. Wszystko oprze się np. o porwanie pociągu lub autokaru z Polakami, który przekroczył granicę i żądania zdesperowanych inno-kulturowych pokrzywdzonych, żeby Polska jakoś tam się zachowała. Do tego zawsze można zrobić mniejszą lub większą ruchawkę w kraju. Kilkuset lewicujących obrońców czegokolwiek, to nie problem. Do tego grupa radykałów, kilku krzykaczy – oczywiście z doskonałą znajomością języków obcych, żeby dobrze i profesjonalnie wypadli w globalnych mediach. I mamy taką prowokację i taki kryzys, że ze względu na „wywołaną przez Polskę” destabilizację przestrzeni nadgranicznej – może zaistnieć konieczność obsadzenia jej przez będące akurat w pobliżu adekwatne siły. Tak się złoży, że akurat będzie ich dużo i obsadzenie granicy nawet na kilkaset kilometrów w głąb „terytorium pogrążonego w chaosie”, bo przecież o stabilizację chodzi. 

Od właściwego przekazania odpowiedniej opcji przekazu są potężne media należące do naszych potencjalnych przeciwników oraz cała zgraja „pożytecznych pomocników”, na Zachodzie, którzy powielą przekaz – zwłaszcza jak będzie krwawy i dramatyczny. Proszę pamiętać, w globalnych mediach nie ma znaczenia prawda, liczy się tylko to – jak się przedstawia informacje. Możecie być państwo pewni, że nawet w autentycznie zachodnich mediach, sam początek kryzysu będzie przedstawiony jako motywowany powodami ksenofobicznymi, co później będzie powielane i się utrwali na tyle, że nawet jakby doszło do scenariusza eskalacji, to i tak będzie przedstawiany jako „niejasny”, „niejednoznaczny” itd. Z punktu widzenia czynników wpływu w globalnych mediach, wysterowanie przekazu na antypolski jest obecnie banalnie łatwe.

Niestety ciężko jest się bronić przed takim scenariuszem. Mamy bowiem trzymanie w postaci rzekomej ochrony praw człowieka, którą indukują nasi obywatele, angażujący się na rzecz – być może – to tylko jeden ze scenariuszy – prowokacji zewnętrznych czynników tajnego wpływu. Ciekawe, czy te osoby uwzględniły taki scenariusz? Naprawdę sfabrykowanie życiorysu „pokrzywdzonego” i „prześladowanego”, w kraju do którego się odnosimy – nie jest żadnym problemem. W ocenach zdarzeń i faktów z tamtej strony zawsze trzeba być bardzo ostrożnym i rozważnym. 

Cokolwiek zrobimy będzie bardzo źle, bo jak władze polskie się ugną i wpuszczą do kraju osoby, które nie mają prawa do przekroczenia granicy, dlatego bo te poskarżyły się na Polskę  do Europejskiego Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu – w ten sposób otworzą nowy szlak dla nielegalnej imigracji do Europy. Skończy się poważnymi problemami, jakie mieli Węgrzy, ten scenariusz jest wyjątkowo prawdopodobny (i to do kwadratu). Jeżeli zaś będzie dalsza blokada prawno-proceduralna, to może grozić ziszczeniem się naszkicowanego w tym felietonie scenariusza lub w wersji „soft”, czyli oskarżenia Polski w mediach światowych o niehumanitarne traktowanie itd.

Należy apelować do rządu, żeby: po pierwsze uszczelnił granicę wschodnią, są do tego potrzebne realne siły wojskowe, sama Straż Graniczna już nie wystarczy. Potrzebna jest kombinowana grupa złożona z Policji i Straży Pożarnej – przygotowana na spacyfikowanie każdej prowokacji. Do tego dużo Wojska, zdolnego zabezpieczyć teren przygraniczny na zasadzie strefowej i grup dyżurnych. Można jako odwód wykorzystać Wojska Obrony Terytorialnej, to powinien być ich sprawdzian. 

Po drugie służby specjalne powinny bezwzględnie otoczyć kontrolą kontrwywiadowczą wszystkie podmioty i osoby zaangażowane w ten proces, a wschodnie powiaty – przygraniczne – powinny mieć monitorowany ruch ludzi i pojazdów. Dosłownie wszystkich ludzi i wszystkich pojazdów. Są specjalne środki dozoru elektronicznego, stawia się na poboczu samochód w środku ma kamerkę z laserem, drugi ma radar, po kwartale monitoringu jest mapa ruchu na danym terenie. Jak coś odstaje od wzorca, to podlega natychmiastowej kontroli. Dzisiaj to banał. W pewnym małym bliskowschodnim kraju są firmy, które tego typu rozwiązania oferują “od ręki”, w zasadzie można zamówić przez Internet.

Po trzecie – trzeba kontrolować środowiska inno-kulturowe, zwłaszcza z obszaru b. ZSRR oraz nową migrację z terenu Ukrainy. Ponieważ właśnie wśród tych ludzi należy spodziewać się prowokatorów i agentów zdolnych do przeprowadzenia działań radykalnych w razie kryzysu. To wcale nie musi być rzucanie bombami na przejściu granicznym, to może być zatrucie ujęcia wody w średniej wielkości mieście, które spowoduje paraliż opinii publicznej i skoncentrowanie jej uwagi na tym wydarzeniu, oczywiście silnie wsparte przez krytyczne oceny rządu przez totalną opozycję. Naprawdę nie ma żartów, jesteśmy jak na talerzu, przyjęcie ponad dwóch milionów gości, którzy są banalni do zinfiltrowania przez służby specjalne kraju potencjalnego nieprzyjaciela, to poważny błąd strategiczny mający wielkie znaczenie dla naszego bezpieczeństwa w przypadku kryzysu.

Proszę sobie zadać w tym wszystkim tylko jedno pytanie – jak to jest możliwe, że strona białoruska, przez tak długi okres czasu toleruje taki stan rzeczy? Zwłaszcza, że na Białorusi w ogóle nie ma czegoś takiego jak kategoria pojęciowa: „uchodźca z Federacji Rosyjskiej”. Jednak cała grupa ludzi jest trzymana w stanie zawieszenia przy granicy, wręcz doszło do sytuacji, że koczują tam całe rodziny, grupy ludzi. Czy już samo to, nie powinno budzić znaków zapytania? SZANOWNI PAŃSTWO, PO TAMTEJ STRONIE GRANICY – W TAKICH SPRAWACH – NIE MA PRZYPADKÓW. Po prostu się nie zdarzają, a o bratniej Białorusi można bardzo wiele powiedzieć, w tym także i kwestii krytycznych, jednak na czym, jak na czym, ale na BEZPIECZEŃSTWIE i to w znaczeniu TOTALNYM, oni się tam DOSKONALE znają i nie popełniają błędów. Proszę otworzyć oczy, może nas czekać ciekawa jesień.

Proszę pamiętać – w tych sprawach NIE MA ŻARTÓW, DOMNIEMAŃ LUB JAKICHKOLWIEK DOROZUMIEŃ. To musi być jednoznaczne jak to, że woda jest mokra lub że świeci słońce. Wszystko jest możliwe, każdy scenariusz, może poza „ubogaceniem kulturowym”.

Tags: , , , , ,

14 komentarzy “Obywatele Federacji Rosyjskiej skarżą się na Polskę do Europejskiego Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu”

  1. Labrador
    24 sierpnia 2017 at 05:02

    Super tekst!

  2. WALDEMAR SPOD CZESKIEJ GRANICY
    24 sierpnia 2017 at 05:17

    Jak można się domyślić, to również Wy zaplanowaliście ten scenariusz “z drugiej” strony granicy? Piszecie jak byście mieli akta na biurku… tylko trzeba przetłumaczyć. Mocne….

    • Gdzie jesteś?
      24 sierpnia 2017 at 06:55

      Przenikliwość autora ma już globalną renome

  3. Wierny czytelnik
    24 sierpnia 2017 at 06:13

    Jestem pod wrażeniem i równolegle w silnym szoku. Bananowo-wstające z kolan media tną się o tą sprawę na innej płaszczyźnie, a mnie się wydaje że to bardzo prawdopodobny scenariusz. Z tej prostej przyczyny, że:
    1) Białoruś konsekwentnie hoduje ten kryzys co najmniej od roku
    2) Idealny cios w wizerunek Polski.

  4. !!!!!
    24 sierpnia 2017 at 06:32

    !!!!!!!!!!!!!!!!!!! może zaistnieć konieczność obsadzenia jej przez będące akurat w pobliżu adekwatne siły. Tak się złoży, że akurat będzie ich dużo i obsadzenie granicy nawet na kilkaset kilometrów w głąb „terytorium pogrążonego w chaosie”, bo przecież o stabilizację chodzi.

  5. nom
    24 sierpnia 2017 at 07:14

    Przeciekawą macie linię. Macie swoje wtyki w Moskwie?

  6. Inicjator
    24 sierpnia 2017 at 08:40

    Tacy “inteligentni inaczej”, jak niejaki @nom, czy @łom nie mogą zrozumieć oczywistości, że OP jest Polskim czasopismem i reprezentuje Polską Rację Stanu.

    O ile “inteligent @łom” rozumie to pojęcie.

  7. Iluminator
    24 sierpnia 2017 at 09:12

    Niesamowite są sposoby wnioskowania autora…. niesamowite… Antoni oszaleje jak to przeczyta

  8. Eskimos Leon
    24 sierpnia 2017 at 13:35

    Wojna hybrydowa trwa

  9. WALDEMAR SPOD CZESKIEJ GRANICY
    24 sierpnia 2017 at 17:56

    W dwóch budynkach było dzisiaj bardzo dużo biegania przez ten tekst. 🙂

  10. Realista
    25 sierpnia 2017 at 01:05

    Bardzo, naprawde bardzo realny przekaz. Jednoznacznie i wprost powiedziane o co kaman…

  11. ronin
    25 sierpnia 2017 at 06:18

    Obawiam się, że napisał pan kolejny proroczy tekst…

  12. Lech
    25 sierpnia 2017 at 06:57

    “To wcale nie musi być rzucanie bombami na przejściu granicznym, to może być zatrucie ujęcia wody w średniej wielkości mieście, które spowoduje paraliż opinii publicznej i skoncentrowanie jej uwagi na tym wydarzeniu, oczywiście silnie wsparte przez krytyczne oceny rządu przez totalną opozycję.” Totalną opozycja.Totalną opozycja. Totalną opozycja.Totalną opozycja.Totalną opozycja.Totalną opozycja. Totalną opozycja. Krakaerze brakuje jedynie: od ośmiu lat ten naród….
    Pozdrawiam

  13. Inicjator
    25 sierpnia 2017 at 08:25

    Po prostu granicy należy lepiej pilnować.

    Nie gadać – tylko działać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up