Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

20 września 2017

Wyłania się nowy ład europejski – tak na prawdę nigdy nie byliśmy w Europie?


 Wyłania się nowy ład europejski. Po wyborach w Niemczech, będziemy mieli do czynienia z przykręceniem śruby w trzech ważnych sprawach: wobec Wielkiej Brytanii, wobec Grecji i innych problematycznych krajów w tym Polski oraz nowe otwarcie na Rosję. To będzie prawdopodobnie ostatnia kadencja rządów pani Merkel, prawdopodobnie w nowej koalicji rządzącej z liberałami. W Bundestagu pojawi się silna reprezentacja polityczna przeciwna dotychczasowej polityce pani Merkel, jednak to nie będzie większość zdolna do powstrzymania jej szalenie destrukcyjnej polityki dla Europy. 

Niemcy mają usta pełne frazesów o rozdziale tzw. uchodźców, solidarności europejskiej i inne banały. Tymczasem właśnie kombinują wspólnie z Francuzami jak się pozbyć pracowników delegowanych. Czyli jak zmienić zasady współpracy na wspólnym rynku, bez narażania się na jakąkolwiek dyskusję o np. transferach kapitałów. Będziemy żyli w Europie, gdzie nie będzie można pracować za granicą, ale będzie można transferować zyski poprzez pompowanie sztucznych kosztów. Wielka Brytania musi zostać potraktowana tak, żeby żadne inne państwo nie zechciało pójść w jej ślady. 

Grecja duszona przez instytucje finansowe i zarządzających ej problemami zagranicznych polityków – wymaga racjonalnych i radykalnych decyzji. Do tej pory były głównie radykalne. Jest szansa, że po wyborach pani Merkel będzie skłonna rozwiązać ten problem, bo Grecja sama sobie nie da rady, chyba że poprzez Grexit. Tego nikt nie chce z powodów politycznych, bo o ile Wielka Brytania ma Funt i jej wystąpienie nie podważa Euro, to z Grecją byłby ten problem. Nawet jeżeli w sumie masy pieniężnej Euro, problemy Grecji to tak na prawdę niewielki ułamek, to jeżeli chodzi o efekt propagandowy – nikt nie pozwoli na to, żeby Grecja była złym przykładem. 

Polska jest problemem, ponieważ sygnalizuje emancypacyjną politykę. Jest to ryzykowna gra, w tym cała koncepcja trójmorza, jednak jest to na tą chwilę wszystko na co nas stać. Szkoda, że nie zajmujemy się właśnie takimi kwestiami jak prawa naszych pracowników w Unii Europejskiej, jednak nie da się zaprzeczyć oczywistym faktom – mamy inne interesy, zwłaszcza od Niemiec. 

Możemy współpracować gospodarczo, w tym zakresie nie ma większych problemów, poza jednym bolesnym jakim jest energetyka. Jednak nie ma co się nawet silić na wspólnotę celów politycznych. Zwłaszcza po tym, jak Niemcy po raz kolejny olewają zasady unijnej solidarności i chcą budować kolejną rurę z Rosji. Z ich perspektywy i obiektywnie to doskonały pomysł, tylko ze względu na naszą politykę (to jak ją oceniamy to już inna sprawa), te interesy są nie do pogodzenia. Niemcy z panią Merkel na czele w ogóle nas nie słuchają w tej sprawie. Żadne racjonalne argumenty z Polski nie przebiły się do niemieckiej opinii publicznej. Tymczasem sprawa jest banalna – kupujesz rosyjski gaz – to zbroisz potężną rosyjską armię. Takie są realia, nie można udawać, że jest inaczej. 

Berlin ma świadomość, że w pierwszej godzinie konfliktu z Rosją, Polska prawdopodobnie zrobi wszystko, żeby przerwać Nordstream. Jest to stosunkowo proste, ponieważ wystarczy zwykły atak bombami głębinowymi i po gazociągu. Można wykorzystać roboty podwodne z pojedynczymi ładunkami i przerwać go w kilkudziesięciu miejscach. Wówczas, naprawa będzie długotrwała i kosztowna. Niemcy rozumieją, że w wymiarze politycznym ta inwestycja, stawia ich po innej stronie, niż kraje wschodniej flanki NATO. Sytuacja w której prowadzilibyśmy wojnę z Rosją i bratnią Białorusią, a Niemcy płaciliby im pieniądze za gaz – de facto na finansowanie wojny z Polską czyni nas wrogami. Ponieważ każdy, kto wspiera kraj z którym prowadzimy wojnę – jest naszym wrogiem.

Póki co rzeczywistość jest taka, jaka jest. Niemcy stroją się w piórka demokratyczno-liberalne, do tego lansują poronioną politykę przyjmowania nielegalnych imigrantów – wbrew wcześniejszym unijnym traktatom. Na tej płaszczyźnie oskarżają nas o rzekomy brak solidarności, zupełnie nie słuchając argumentów o bezpieczeństwie. Do których przecież mamy prawo. Jest to tylko dowód na to, jak Niemcy nas traktują i że NIGDY, nie mieli nas za równorzędnych partnerów – chociaż w znaczeniu formalnym. Mamy się podporządkować i uznać ich rację, chociaż jest irracjonalna i widzą to często sami Niemcy. 

Najciekawsze jest jednak to, co jest planowane jako nowe otwarcie na Rosję. Nowi liberalni politycy, którzy w nadchodzących wyborach mogą wejść na agorę niemieckiej polityki, to osoby od zawsze bardzo jednoznacznie wypowiadające się o relacjach z Rosją. W rzeczywistości za większością tych nazwisk stoi potężny niemiecki przemysł, który doskonale rozumie, że nie ma nigdzie takich możliwości jak w relacjach z Rosją. 

Niemcy nie wystąpią z NATO, ta fikcja będzie podtrzymywana, jednak będą blokować wszelkie inicjatywy prowadzące do urealnienia zdolności obronnych Sojuszu na Wschodzie. W realiach Unii Europejskiej, będą dążyć do ściślejszego związania rdzenia Unii Europejskiej, tak żeby można było nim łatwiej sterować. Nie tylko politycznie – przez instytucje brukselskie, z czym jak widać są problemy, ale także ekonomicznie – z Frankfurtu. Jeżeli Niemcy zgodzą się na emisję wspólnego unijnego długu Strefy Euro, to będzie nowa rzeczywistość.

Obserwując te zagadnienia z naszej perspektywy, widać że społeczeństwo stopniowo zaczyna rozumieć, że Unia Europejska to nie są tylko konfitury. Co ciekawe, coraz więcej osób kreujących opinię zaczyna przywoływać słowa tragicznie zmarłego pana Andrzeja Leppera, który mówił wprost o wyciskaniu Polski jak cytryny przez mechanizmy europejskie. Jeżeli do tego dochodzą kwestie tak skandalicznego gwałcenia naszej suwerenności, jak poroniona koncepcja przymusowego rozdzielania nielegalnych imigrantów – to musi stworzyć pożywkę dla radykalizacji postaw. Na tym korzystają obecnie rządzący i tak długo, jak długo będą sprzeciwiać się polityce, której nie chce dominująca większość społeczeństwa, tak długo będą mieli duże poparcie polityczne. Oczywiście doskonale o tym wiedzą w Berlinie i Brukseli, stąd presja polityczna na Polskę, w części jest obliczona na to, żebyśmy dostarczali powodów do wyalienowania nas z Europy.

Niestety skutki polityki głównie niemieckiej, jednak również dokłada się do niej i Francja, to sprowadzenie nas do roli zdecydowanie poniżej naszych jakichkolwiek aspiracji i oczekiwań. Kwestią wtórną jest to, jak bardzo Warszawa umie je zgłaszać w sposób racjonalny i skuteczny, a przede wszystkim zgodnie z zasadą pragmatycznych oczekiwań. Nie da się zrozumieć kierunków polityki niemieckiej, ponieważ to, co oni robią to odpychanie Polski od Europy. Czy to jest przygotowanie nas do ewentualnego resetu w przyszłości? Proszę zwrócić uwagę, że nawet unijni Komisarze, przestali mówić o „szybkich ścieżkach” i korzyściach wynikających z przyjęcia Euro itd. Ta retoryka już dzisiaj nie istnieje, dzisiaj mówimy o dążeniu do ukarania Polski na kolejnych polach wspólnych polityk. To na pewno nie przysporzy sympatyków Unii Europejskiej w Polsce. Jednak prawdziwym szokiem będą dopiero kwestie funduszy, w tym szczególnie ważnego wsparcia dla rolników. Zachód tak jak w przypadku pracowników delegowanych, używa argumentów wycinkowych – mówiąc o „dumpingu socjalnym”, ale już nie o swobodzie transferu dochodów finansowych itd. Dzisiaj słyszymy o konkurencji ze strony polskich producentów rolnych, którym grozi jeszcze olbrzymia konkurencja z Ukrainy, przed którą obecnie Unia otwiera swoje rynki zbytu. 

Sytuacja jest dynamiczna, gra toczy się na wielu poziomach i już tak na prawdę nie wiadomo, czego możemy się spodziewać. Być może jak będziemy zbyt wiele żądać i za bardzo racjonalnie argumentować swoje prawa, to dla części naszego otoczenie – reset w Polsce stanie się opłacalną opcją? Dla wielu ludzi na Zachodzie, tak na prawdę nigdy nie byliśmy w Europie. 

Poczekajmy jeszcze tylko, aż Ukraińcy się zbudzą z mirażów europejskiego snu, to dopiero zrobi się w naszym regionie ciekawie.

Tags: , , , , , ,

24 komentarze “Wyłania się nowy ład europejski – tak na prawdę nigdy nie byliśmy w Europie?”

  1. Rachwał
    17 sierpnia 2017 at 04:51

    Niemcy nie pierwszy raz rozwalają Europę. Zawsze ich dążenie do dominacji było destrukcyjne i kończyło się hekatombą.

    • Zbigniew
      17 sierpnia 2017 at 07:43

      … i co zastanawiające cały “cywilizowany” Świat chce dać im na to przyzwolenie, a przecież Niemcy bez fabryk w innych krajach, bez wyzysku, bez surowców energetycznych, generalnie bez surowców, właściwie nie mają nic. Co najwyżej trochę papieru w przybytkach zwanych bankami i cała masę papierów dłużnych na rzeczy które od dawna nie istnieją, ale tak się kończy skupowanie długów korporacji które znikają z rynku. Z tą kontrolą nad “europejskim” systemem bankowym i “wspólną” walutą zwyczajnie przekombinowali. Ale to na inny temat tudzież można poszukać jak to faktycznie było z tą strefą euro i dlaczego jak eurowaluta tąpnie (a tąpnie na 100%) to oczywiście wina pójdzie nie na Niemców którzy uparli się na obecność w strefie euro państw które nie powinny się tam znaleźć w tym czasie, np. Włochy, jak i przymknęły oko na księgi przyjmując kraje które nie spełniały kryteriów, np. Grecja (ale i wspomniane Włochy).
      Wtedy będziemy winni My. Bo przecież gdyby Polska ze swoją gospodarką weszła do strefy euro to byłoby tak pięknie. No i pretekst numer…. któryś tam żeby ukarać Polaków za to że Niemcy zaczęli głodować i biedować. I tu polityczna poprawność która nakazuje nie mieszanie się w wewnętrzne sprawy Niemiec niestety jest przeciw skuteczna. Jakoś tak “mam przeczucie” że w takiej sytuacji niemieckie “przywództwo” po rac kolejny w historii okłamie własnych obywateli znajdują winnego. I jakoś tak będą to znowu Ci sami w tej samej kolejność i bynajmniej powtórka tej historii nie będzie farsą, zresztą tak jak powtórka historii z paktami.

    • krolowa bona
      17 sierpnia 2017 at 17:45

      @Rachwal…cholera jasna,tez tak mysle…!!!

    • krolowa bona
      17 sierpnia 2017 at 17:45

      @Rachwal…cholera jasna,tez tak mysle…!!!

  2. Mroczny Siepacz i Wizjoner
    17 sierpnia 2017 at 05:12

    Bardzo interesujące spojrzenie – w pełni popieram.

  3. jestem już po
    17 sierpnia 2017 at 07:05

    Tak wyglądają brutalne realia

  4. bob
    17 sierpnia 2017 at 08:24

    I wszystko poszłoby gładko jak za Nord Stream I tylko, że teraz przeciw rurze bałtyckiej wystąpiła Ameryka. Niemcy oczywiście mogą stawiać weta wobec zwiększenia obecności NATO na wschodzie ale nic nie zrobia gdy Ameryka postanowi działać ponad NATO. A w Szwecja czy Finlandia zawarły umowy o współpracy wojskowej nie z NATO ale z USA. Kwestią czasu jest gdy wschodnia flanka NATO stanie się wschodnia flanką USA.

    • 17 sierpnia 2017 at 09:45

      I z czego ty się Bob cieszysz?Jak USA wchodzi to już nie wychodzi! A 80% tej pustynnej armii to kolorowi mieszkańcy USA,a nasi biali patrioci tylko na to czekają!

      • krzyk58
        17 sierpnia 2017 at 11:20

        @wlodek. Hmmmm! Sam sobie przeczysz – moja rada : staraj się
        być w miarę konsekwentny(w tym co piszesz).
        Dowody?
        Jakąś godzinkę temu czytałem twój komentarz przepojony duchem
        eurokomsomolskiej ‘ody do radości’,iż pół Ślunska” jest już kolorowa…..Воот! 🙂

  5. Wojciech
    17 sierpnia 2017 at 09:38

    Autor pisze: “Polska jest problemem, ponieważ sygnalizuje emancypacyjną politykę.” Co jest nieprawdą. Polska jest bezwolnym satelitą USA i ma za zadanie bruździć w Europie, głównie relacji Rosja-Niemcy. Europę może uratować tylko wydobycie się spod buta zależności od agresywnego kartelu US/NATO i stworzenie demokratycznej i socjalnej federacji narodów Europy. Europy od Lizbony do Władywostoku.

    • 17 sierpnia 2017 at 10:44

      Wojciechu,pełna zgoda! Taką politykę “emancypacji”prowadziliśmy w 1939,a niektórzy w 1945 czekali na Andersa na białym koniu! Zamiast korzystać z naszego położenia geopolitycznego to położenie stało się przez polityków spod znaku “S” naszą katastrofą, pionkiem w amerykańskiej grze z jednej strony na osłabienie Rosji z drugiej E.U!A Krakauer może by się zajął wywiadem ministra”nie zabijajcie nas”dla “Komiersanta” i wyciągnął wnioski z faktu dobrego wyniku naszej gospodarki wynikającego z hossy niemieckiej gospodarki a nie kontaktów z USA i tzw. Między Morza, nie wspomne o worku bez dna Upadlinie!

    • krolowa bona
      17 sierpnia 2017 at 17:26

      Tak,@Wojciech “ujal”bez utworzenia demokratycznej i socjalnej federacji narodow Europy i to w wersji od Lizbony do Wladywostoku UE nie przetrwa,gdyz atagonizm sprzecznych interesow sterowanych przez arcywladzcze lobby koncernow i kapitalu na nie pozwoli,neoliberalna wscieklizna jak gangrena wyniszczy najszlachetniejsze idee i koncepcje i upodli kazdego,ktory w takim systemie zyc musi,niektorzy to nawet juz mysla,ze nie zyja tylko sa rzekomo w niejakim “czysciu”i pokutuja za nie popelnione nigdy zbrodnie,skale tych z minuty na minute zaostrzajacych sie problemow widac wrecz “golym” okiem,ich odzwierciedlenie w depresjach,przyjmowaniu prochow i”drogow” i mocnych narkotykow stanowi reakcje na rosnace w systemie fal tsunami problemow ludzkich….nie bedzie kompletnego zrownania wszelakich praw z zakresu prawa pracy oraz wszelakich praw socjalnych we
      wszystkich dziedzinach bedzie nie znoszaca sie dluzej konkurencja i dumpig i rasizm i nienawisc stad wyplywajacy,w koncu nie rozwiazane problemy tej natury prowadza do niepokojow wewnetrzych,destabilizacji i chaosu,konflikty takie przeradzaja sie w wojny i kto tego nie chce pojac a sa to “barbarzyncy naszych czasow”, ktorych nasz nadworny poeta dzis powyzej napietnuje ,ten sam od nich zginie ,takie “markowanie” rzeczywistosci,jakie ma teraz w UE i “kokoszenie”sie cesarzowej tego nie zmieni,troche odroczy czasowo wybuch konfliktu…to co dzis lagodnie probuje Macron chcial juz precyzyjnie zrobic chef Wloch,ktorego Merkel odganiala reka jak muchy,wogole nie mowiac o sraraniach Grecji w tym zakresie,o Portugalii wogole nie wspominajac,bo optocz doniesien o pozarach w lasach nie uswiadczy czlowiek zadnych wiesci z tamtych stron,choc portugalscy poslowie w UE wnosza badzo dokladnie wypracowane,wysoko demokratyczne projekty ustaw i inne pomysly co do demokratycznego uksztaltowania calego modus vivendi w UE,czy ktis o tym wogole kiedys slyszal ? Czy ktos slyszal,jak barbarzynscy niemieccy lobbysci min.lekarze,niemieccy dentysci
      i firmy farmaceutyczne pobili porugalskich poslow UE,bo od lat nie dopuszczaja egalizacji i “wyjecia z rynku neoliberalnego” systemu zdrowotnego,dopuszczenia ksztalcenia pielegniarek i ploznych do matury i akademickego ksztalcenia i praea do zakladania wlasnych izb zawodowycj.na wzor izb lekarskich,adwokackich i rzemieslniczych….tak to Niemcy wysysaja wyksztalcony z bolem podatnika w biednych panstwach fachowy personel medyczny placac im wiecej niz w swojej ojczyznie a niszczac cale struktury spoleczne i zawodowe u siebue…ile tonienawisci i rasizmu powstaje i ten schemat daje sie.przeniesc.na wszystkie branze i dziedziny zycia…jak polski,grecki czy bulgarski lekarz i pielegniarki pracuja w Niemczech,to wspueraja tu popyt i zasilaja kasy emerytalne i inne a te rodzime we wlasnych ojczyznach popadaja w nedze i to nie do pokonania….rak to kapital odnosi zyski o wrecz niewyobrazalnych rozmiarach a swiat pracy z dumpigu i innej sztucznie stworzonej konkurencji zaczyna sie nienawidziec…komentator @Zbigniew o tym fenomenie szczucia biednych przeciw biednym wspominal juz i to w roznych aspektach wielokrotnie …to sa prawdziwe przyczyny powolnego rozpadu UE…nie bedzie demokratycznej i socjalnej UE to nie tylko ona sie posypie w proch ale z tego powstanie kolo zamachowe na wieksza wojne i wlasnie biednych przeciw innym biednym….znana i zawsze wysoko uwazana LSE / LONDON SCHOOL OF ECONOMIC jest zdania,ze jak nie bedzie natychmiastowego odwrotu od neoliberalnego porzadku polityczno-spolecznego i powrotu do panstwa opiekunczego to
      bedzie straszliwa rewolucja,jakiej swiat.jeszcze nie widzial a glodujacym i koczujacym bez mieszkan ludzim na ulicy wlasne.zycie przestaje byc drogie ,sa swym polozeniem zmuszeni do atawistycznej walki o przetrwanie…

      • krzyk58
        17 sierpnia 2017 at 20:32

        @krolowa bona.”Tak,@Wojciech “ujal”bez utworzenia demokratycznej i socjalnej federacji narodow Europy i to w wersji od Lizbony do Wladywostoku UE nie przetrwa…(Rosjanie maja ‘to’ w doopie”, wyraźnie mówią lewacko – trockistowskiej
        (lewica laicka) Jewropie…piepszcie się – Дамы и Господа. 🙂
        Dymać to My, a nie nas…
        Inaczej: “wasz cyrk – wasze maupy 🙂 ”
        Ja “to” rozumiem, ALE współczuję ‘niektórym’ kom. z powodu nieustannej obstrukcji, “ciężki” problem… Rosji na szczęście przeszło
        Droga ‘krolowo” – to była niezwykle krótka oferta, jednak skierowana do przywódców inteligentnych, a jak widzisz takowych w eurokołchozie
        NIET!! I nie nie wróci. Dlatego że (podobnież) nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, BO “Wszystko płynie” (samizdatowy Grossman). 🙂

  6. Inicjator
    17 sierpnia 2017 at 09:39

    Lepiej przygotujmy się do rocznicy 17 września 1939 roku.

    To już za miesiąc …

    Wtedy się po raz pierwszy zjednoczyli z Nadwiślańskim Macondo w tle…

    A u nas nadal Macondo.

  7. 17 sierpnia 2017 at 12:27

    Krzyku,znasz rosyjskie przysłowie”wyższe huj… nie prygniesz” Weź się za trudne merytoryczne tematy które niesie życie, bo rzeczywistość skrzeczy a ty poświęcasz swój intelekt na dyskusje z komentatorami na temat ,wyższości Świat Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocy. I patrz na Świat tak jaki on jest a nie jak sobie go wyobrażasz!A kolorowe rodziny na Śląsku to fakt jak i 80 % procent ” kolorowych”w USArmy!, jak i co 3 piłkarz w reprezentacji Niemiec pochodzenia Tureckiego.A religia katolicka nie mieści się w pierwszej 3 najbardziej popularnych religii świata! (a nawet w 5)!.Pozdro.

    • krzyk58
      17 sierpnia 2017 at 14:33

      Czyli jesteś niczym b.prezydent III RP, “ZA, a nawet PRZECIW” ?!!? 🙂
      Pozdrawiam

      • 17 sierpnia 2017 at 16:30

        Nie, jestem jak obecny Naczelnik”bo białe jest czarne a czarne białe”.Byłem ostatnio na Pucharze Niemiec w Dortmundzie mieszanka narodów ,oczywiście że to nie to co było 10 lat temu,ale było bezpieczniej niż na meczu GKS kontra Ruch. !U nas bezpiecznie jest na Rocznikach Smoleńskich jeśli jesteś w orszaku Prezesa,masz nawet ochronę snajperów! Priwiet!

  8. Wojciech
    17 sierpnia 2017 at 16:39
  9. krzyk58
    17 sierpnia 2017 at 20:03

    …tak na prawdę nigdy nie byliśmy w Europie? Sądzę że byliśmy. 🙂 BA!
    Dzięki Nam, Germanie
    “zeszli z drzewa”, Słowianie uczyli “niemych” jak mają żyć i efektywnie gospodarzyć. Dr Brzeski od 02:10 – 03.38 min.
    RWI 08. Sekrety niemieckiego cudu gospodarczego – dr Rafał Brzeski https://www.youtube.com/watch?v=TUtFyz6H87M&t=238s

  10. daniel
    17 sierpnia 2017 at 20:45

    Popłakałeś w tym artykule, KRAKAUER, rzewnymi łzami.. Masz rację jak ukarane dziecko i tyle właśnie mamy możliwości ile to dziecko. Powiedział był prawie 30 lat temu tym dorosłym stoczniowcom w Szczecinie tow, Barcikowski, że po zmianie sojuszy i porzuceniu ZSRR nasza ojczyzna stanie się monetą. Handel dziećmi wcale nie jest zabroniony, a w polityce jest wręcz oczywistością. Pamiętam rozumowanie tamtej dumnej i “dojrzałej klasy robotniczej”z jej związkiem niezależnym “S”. Sami swoim dzieciom zniszczyli przyszłość i przemysł oraz bezpieczeństwo kraju.

  11. jurek
    17 sierpnia 2017 at 21:39

    Zobaczymy jakim kierunku pojda
    Niemcy.Czas pokaze.
    Gwarantem ziem bylych
    niemieckich ktore Polska
    przejela byl ZSRR i armia
    radziecka teraz rosyjska.
    I nic tego nie zmieni.
    Fajny realistyczzny tekst.

    • krzyk58
      18 sierpnia 2017 at 09:56

      Już widać, i nie ma co udawać że “mleko(jeszcze) nie rozlało się”.
      Należy rozpaczliwie szukać wyjścia z rysującej się na widnokręgu matni. Jest takie serbskie powiedzenie “Bóg na niebie a Rosja na Ziemi’. Tyle że ponownie nie będą wspaniałomyślni wobec
      prostytutek Europy!!

  12. janek uk
    29 sierpnia 2017 at 20:18

    ten co pisal ten artykul to debil.
    do czego Rosji jest potrzebna Polska?
    bomby glebinowe rurociag? kilka bomb atomowych i po Polsce.. i tyle na temat debilu

  13. Ewiak Ryszard
    17 września 2017 at 13:15

    Rzeczywiście wyłania się nowy ład europejski i nie jestem tym zaskoczony. Poważnie traktuję Biblię i jej proroctwa, a następne w kolejności zapowiada powrót, występującej w roli “króla północy” – Rosji (Daniela 11:29a). To natomiast w tym kontekście oznacza także rozpad UE i NATO. Wiele krajów z dawnego bloku wschodniego opuści amerykańską strefę wpływów i powróci do sojuszu militarnego z Rosją. W podobnie spektakularny sposób Bóg zrealizował wcześniejszą zapowiedź, mówiącą o tym, że jakiś czas po zakończeniu drugiej wojny światowej wojska rosyjskie powrócą do swej ziemi (Daniela 11:28b). Nie skończyło się na wyjściu z dawnego NRD. Nieprzypadkowo rozpadł się Związek Radziecki i Układ Warszawski. Dzięki temu wojska te opuściły całą Europę. W wyznaczonym przez Boga czasie powrócą do wielu krajów, gdzie wcześniej stacjonowały.

    W roku 1882 Wielka Brytania rozciągnęła wpływy na Egipt i przejęła rolę “króla południa”. Mniej więcej w tym samym czasie Rosja zajęła pozycję “króla północy”, rozciągając wpływy na terytoria, które wcześniej należały do Seleukosa I (Daniela 11:27).

    Wszystkie szczegóły tej wizji wypełniają się od czasów starożytnej Persji w porządku chronologicznym. Wizja ta jest różnie komentowana. Ponieważ zawiera wiele szczegółów, osoba wnikliwa jest w stanie dostrzec każdy błąd, lub sofistykę (Daniela 11:33; 12:10). Tych dwóch kolejnych szczegółów, na które tu zwróciłem uwagę inni komentatorzy nawet nie próbowali wyjaśniać, gdyż zupełnie nie pasują do ich interpretacji. To nie jest sofistyka. O powrocie Rosji mówię od roku 1998, gdy nic z tego nawet nie kiełkowało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up