Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

18 sierpnia 2017

Wyższa frekwencja w wyborach pozbawiłaby PiS samodzielnych rządów


Gdyby wybory w Polsce były obowiązkowe, co piąty Polak (21%) oddałby głos nieważny, ale jednocześnie pozostali (79%) podjęliby decyzję wyborczą mogącą zmienić kształt sceny politycznej w Polsce – tak wynika z badania przeprowadzonego dla serwisu ciekaweliczby.pl na panelu Ariadna. PiS pozostałby liderem z poparciem 23,8%, ale nie byłby w stanie rządzić samodzielnie.  

W tym eksperymentalnym badaniu poproszono Polaków, aby wyobrazili sobie, że w Polsce głosowanie w wyborach parlamentarnych jest obowiązkowe, a każda osoba, która ukończyła 18 lat musi wziąć udział w głosowaniu albo zapłacić wysoką karę finansową. Zapytano ich, na którą partię polityczną oddaliby wtedy swój głos.

Wyniki badania wskazują, że liderem nadal pozostałby PiS (23,8%), ale miałby problem z uzyskaniem samodzielnej większości w parlamencie. Na drugim miejscu znalazłaby się Platforma Obywatelska (16,7%), na trzecim Kukiz’15 (11,7%). Do sejmu weszłaby również Nowoczesna z poparciem 5,8%.

W badaniu względnione zostały nowe partie, które ewentualnie mogłyby się pojawić na scenie politycznej. Największe poparcie uzyskałaby partia centrowa (4,8%), następnie partia prawicowa (2,3%), a najmniejsze – partia lewicowa (1,4%).

Wart odnotowania jest fakt, że ponad 20% głosów zostałoby w sumie oddanych na partie, które nie przekroczyłyby 5% progu wyborczego, a tym samym nie znalazłyby się w sejmie.

Wyniki wskazują, że ponad 21% badanych oddałoby głos nieważny, ale pozostałych prawie 79% podjęłoby ważną decyzję wyborczą. To znacznie więcej niż deklarowana frekwencja podawana w innych sondażach wyborczych, która oscyluje między 55 a 65%. To także znacznie więcej niż wyniosła frekwencja w ostatnich wyborach parlamentarnych w 2015 roku (50,92%).

„Na podstawie wyników badania można sformułować dwie proste rekomendacje dla bieżącej opozycji. Po pierwsze, działać na rzecz zwiększenia zaangażowania obywatelskiego i frekwencji wyborczej. A po drugie, jednoczyć siły” – komentuje dr Tomasz Baran z Wydziału Psychologii z Uniwersytetu Warszawskiego.

W eksperymentalnym badaniu poproszono osoby, które oddałyby nieważny głos, o wskazanie przyczyn takiej decyzji. Najwięcej osób odpowiedziało, że nie wierzy politykom (44%) oraz że kłótnie i spory polityków zniechęcają ich do głosowania (35%). Zaledwie 5% oddających nieważny głos uważa, że polityka nie ma wpływu na ich życie oraz że ich głos nie ma znaczenia (7%).

Dla polityków wszystkich partii jest to sygnał, że powinni dążyć do zgody i unikać dzielenia Polaków.

Graf. ciekaweliczby.pl Copyrights

Wśród osób które oddałyby nieważny głos przeważają kobiety (54%), osoby w wieku 18-24 lata (24%), osoby mieszkające na wsi (46%) oraz osoby z wykształceniem podstawowym (47%).

Graf. ciekaweliczby.pl Copyrights

Ostatnie masowe protesty w obronie niezależnych sądów, jak również wyniki naszego badania pokazują, że w Polakach tkwi duży potencjał na większe zaangażowanie obywatelskie niż
w poprzednich latach. Wyższa frekwencja wyborcza odzwierciedla głos większej części społeczeństwa, a zwycięzcy daje silniejszy mandat do rządzenia. Badanie wskazuje, że co prawda PiS wygrywa, ale około 24% poparcia nie daje mu argumentu, że reprezentuje większość Polaków”
– mówi Alicja Defratyka, autorka projektu ciekaweliczby.pl

W kontekście frekwencji warto przywołać fakt, że najwyższą frekwencję wyborczą w Polsce po 1989 roku odnotowano w drugiej turze wyborów prezydenckich w 1995 roku – 68,23%, natomiast
w ostatnich wyborach prezydenckich w 2015 roku wyniosła ona 55,34%.

Pobierz plik PDF Prezentcaja_Postawy_polityczne_Polaków

Nota metodologiczna: Badanie przeprowadzone dla ciekaweliczby.pl na panelu Ariadna w dniach
28 – 31 lipca 2017 roku. Próba ogólnopolska osób od 18 lat wzwyż (N=1054). Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.

Ciekaweliczby.pl to autorski projekt edukacyjny przybliżający opinii publicznej warte poznania fakty oparte o konkretne dane liczbowe. Ideą jest prezentowanie danych tak, by każdy mógł łatwo wyciągnąć z nich obiektywne wnioski i krytycznie spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość. To cenna umiejętność w dobie post-prawdy, gdy granice między faktem i opinią, prawdą i fałszem, informacją
i dezinformacją coraz bardziej się zacierają. Więcej na  www.ciekaweliczby.pl oraz na Facebooku

Ariadna  to ogólnopolski panel badawczy audytowany przez Organizację Firm Badania Opinii Rynku (OFBOR). Więcej na www.panelariadna.pl

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa zastrzeżone do tekstu i grafik oraz załączonego pliku dla podmiotu: ciekaweliczby.pl. Wyłączenie licencji CC 3.0.

Tags: , , ,

7 komentarzy “Wyższa frekwencja w wyborach pozbawiłaby PiS samodzielnych rządów”

  1. Erwa Erazm
    4 sierpnia 2017 at 04:58

    Czyli więcej ludzi pójdzie to PiS przegra? Dlaczego więc nikt nie pracuje nad frekwencją?

  2. Inicjator
    4 sierpnia 2017 at 08:32

    Należy tylko wyliczeniami pokazać, że nie idący na wybory DAJE swój głos do ręki – idącemu.

    Uzmysłowić, że przeciwnik polityczny, idący głosować, idzie z DWOMA głosami w ręku, przy frekwencji 50%.

    I to powinno wystarczyć podczas 2 – letniej kampanii informacyjnej.

    Amen, inaczej wrośniemy w Macondo na pokolenia.

  3. Zbigniew
    4 sierpnia 2017 at 10:31

    Czyli ktoś wziął kasę za coś lansuje nadal model partyjny choć to właśnie partyjny aparat i jego ideologie stoją o źródła wszelkich konfliktów, w tym dwóch wojen światowych.
    Szkoda że źródło dla artykułu nie uwzględniła tych którzy zagłosowaliby na ludzi szanowanych za uczciwość i sprawiedliwość i nie umoczonych nigdy w partyjne gierki. Pewnie kłóciło by się to z tezą że partie mają sens bo nie wiem czy chętnych do głosowania na jakiekolwiek partie znalazłoby się z 10%.

    • krzyk58
      4 sierpnia 2017 at 13:00

      Otwartym pozostaje pytanie – czy ci szanowani za “prawo i sprawiedliwość”, (nie łączyć z PiSem) … mieliby by życzenie nurzać się w demokratycznym
      błotku ?
      A swoją drogą jak pięknie lewica wymiksowała się – Na Amen.
      Początek dwutysięcznych, ponad 40 % poparcie.
      Wystarczyło kilka lat (nie)rządów i mamy ‘błąd statystyczny’! 🙂

  4. Inicjator
    4 sierpnia 2017 at 15:25

    Jak na razie to nie ma innych sposobów wejścia do Parlamentu, niż przez Partie.

    Sorry, taki mamy klimat.

    • krolowa bona
      5 sierpnia 2017 at 02:26

      @Inicjator….prezydent Macron posluzyl sie tu swoistego rodzaju nowatorstwem i w wyborach do zgromadzenia narodowego /parlament francuski /odbywajacych sie po 4tygodniach od momentu wyborow prezydenckich,ktore wlasnie sam wygral zwracajac sie do do ogolu obywateli prosil ich o zglaszanie swoich kandydatur na poslow i tak zaskakujaca liczba osob nie bedac w zadnej partii wogole i nie parajacych sie zadna robota polityczna lecz absolutnie innymi zawodami zglosilo swoja kandydature glownie przez internet lub osobiscie w danym okregu administracyjnym bedacym zarazem okregiem wyborczym,zostalo przez komisje wyborcza naniesionym na liste kandydatow na poslow,ci nowi mieli ok.4tygodni na swoja kampanie wyborcza poczym w wyborach zostal wybrani przez wspolobywateli na polslow nie nalezac do zadnej partii,zreszta brak legitymacji partyjnej decydowal wlasnie o tym ,ze zostali wybrani na poslow…tak to ci “nowi” poslowie wyparli stara wiare, ktora zasiedziala sie i nawet po 30 i 40 lat w lawach ich parlamentu…a Francja tez miala “taki klimat…”,pora i w Polsce i gdzie inndziej na podobne nowatorstwo a wlasciwie na realizacje konstytucyjnie gwarantowanego biernego prawa wyborcze / by byc wybieranym przez innych na posla i wypowiedzenie przyzwolenia zlym
      obyczajom partii,ktore zawladnely sobie uzurpatorsko monopol rzadzenia,prowadzajac prywate i warcholstwo w walce o przywileje i dostep do koryta i kompletnie zapominajac,ze to obywatele maja ogol obywateli reprezentowac a nie waskie spektrum jakies tam partii z hieraria osobowa i przymusem lobbystycznego glosowania wedle przynaleznosci partyjnej i jej odpowiadajacej linii zawladnietej przez jakiegos oligarche lub jakies lobby…a wiec system paryjny i obligatiryjne czlonkostwo w danej partii wcale nie jest lub w zadnym wypadku nie powinien byc w systemie demokratycznym warunkiem do tego by zostac poslem….sa tez postulaty,ktore popieram,ze sprawiedliwszy i demokratyczniejszy bylby system losowania publicznego poslow z list mieszkancow danego regionu w tym takze winni byc poslowie dzieci i mlodziez powolywani na poslow,gdyz ich nikt nie slucha i oni nie maja swojego lobby….to nie zart i do tego w taki sposob utworzony parlament bylby rzeczywista reprezentacja wszystkich obywateli a sama metoda wylaniania poslow ekonomicznie bardzo przystepna,nie bylo by przekretow w finansowaniu kampanii wyborczych i korupcja spadla by drastycznie….no,tylko trzeba by tego chciec…a w tym wypadku chciec oznacza takze moc….

  5. krzyk58
    4 sierpnia 2017 at 21:41

    Kalendarium Powstania… Jabłonowski i Skalski-Truskolaski NWP – Rzeź Woli II Zapraszamy na demonstrację
    https://www.youtube.com/watch?v=zgjg0ivOUWc

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up