Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 lipca 2017

Już czas


2017.07.15
Poznań

 

 

 

 


Julii Hartwig

już czas księgę zamknąć wierszy
zapisane każde słowo
nie zamilknie przez wieki

już czas
już nic więcej
jeszcze trochę wersów
z ostatniej chwili
to i owo zagubione
odnalezione po czasie
coś tam z dna szuflady
skrywane skrycie

już czas
już czas zamknąć księgę wierszy
nie zamilkną zapisane słowa

Tags: , , , ,

7 komentarzy “Już czas”

  1. Dawid Warszawski
    17 lipca 2017 at 05:11

    Piękne epitafium, jesteście prawdziwą Krynicą kultury!!!!

  2. krzyk58
    17 lipca 2017 at 21:31

    To piękny ukłon/gest Autora w stronę niedawno zeszłej z tego łez padołu…nie byłbym sobą gdybym nie zapytał………jednak przez
    ‘delikatność materii” – nie dokończę pytania.

  3. 18 lipca 2017 at 07:50

    Osobiście bardzo lubię poezję pani Julii. Mam nadzieję, że sprawnie pójdą prace z wydaniem dzieł zebranych i ukażą nam wszystko to, co poetka napisała, a czego za życia nie chciała lub już nie zdążyła publikować.

    Zupełnie inną kwestią są jej poglądy osobiste. Tu jest wiele rozbieżności, niekiedy naprawdę daleko idących. Tak to już bywa z pisarzami: mogą nam się podobać ich dzieła, lecz niekoniecznie oni sami.

    Ale mówmy o zmarłych możliwie jak najlepiej, oczywiście nie kosztem prawdy – tę w pełni – am nadzieję – wyjawi nam o pani Julii – jej rzetelna pośmiertna biografia. I z pewnością nie będzie to łatwa lektura, jak wszelkie biografie pisarskie sięgające czasami do minionego wieku.

    Szkoda że pytanie niedokończone, mam bowiem wrażenie, ze w ogóle gom nie dotknął, pisząc być może o czymś zupełnie innym…

  4. krolowa bona
    19 lipca 2017 at 04:22

    Oh ! widze jak czarne na bialym, ze @krzyk58 z uwagi na nazwisko poetki pragna z pewnoscia wskazac na jej “innokulturowa” rase i religie, to slawetne hobby @krzyk58: segregacja ras….on juz tak ma, zmarla poetka z pewnoscia modli sie o lagodny wymiar kary na sadzie doczesnym dla @krzyk58…

    • krzyk58
      19 lipca 2017 at 10:05

      @krolowa bona. Jak zwykle z “grubej rury”…czy “krolowa ” zawsze
      ‘puszcza bąki” w towarzystwie arcybiskupów?
      “Szkoda że pytanie niedokończone, mam bowiem wrażenie, ze w ogóle gom nie dotknął, pisząc być może o czymś zupełnie innym…
      Panie Adamie – napisał Pan to czego oczekiwałem .
      Ponownie, szkoda że “krolowa ” w nadgorliwości wyskakuje (jak zwykle)
      przed szereg – nic nie wnosząc ,poza jątrzeniem i rzucaniem
      kalumnii… “Tu nic na ten temat nie mowiono…” 🙂 DOPRAWDY?
      Guru polskojęzycznego lewactwa na okoliczność nie wydał instrukcji – zagubieni w meandrach minionych dziesięcioleci ćwierćinteligenci nie wiedzą co i jak
      interpretować. Wot i wsio…”krolowo”… 😀
      ….Pozdrawiam p. Adamie.

  5. krolowa bona
    19 lipca 2017 at 04:29

    A jakie to rzekomo miala poetka poglady osobiste, ktore az do takich rozbieznosci mogly prowadzic ? Tu nic na ten temat nie mowiono / pisano, tylko, ze jej poezja jest wybitna…..

    • 19 lipca 2017 at 07:12

      bez wątpienia jest poetką wybitną – szczerze mówiąc dla mnie osobiście jest poetką większa od pani Wisłay, która jak dla mnie tworzyła owszem wiersze zgrabne, dające się lubić, wpadające w oko i zapadające w pamieć, ale jakoś tak bez charakteru, bez ikry. Ale to tylko subiektywne odczucie.

      Co do poglądów pani Julii na współczesność i ogólnie jej światopoglądu, można się z nim zapoznać m.in. na łamach choćby “Dziennika amerykańskiego”. W wielu punktach odbiega on od mojego osobistego światopoglądu i pewnie, gdyby mnie maluczkiemu, było dane z panią Julią się spotkać i rozmawiać, o to i o owo toczylibyśmy spory, zapewne nierozwikłane, każde z nas pozostając przy swoim sposobie widzenia świata. Są też całe pokłady jej widzenia świata zbieżne z moimi.

      Jak wspominałem wcześniej – czekam teraz na wydanie pośmiertne oraz solidną rzeczową biografię – nie mogę doczekać się lektury, choć wiem, że przyjdzie mi na to jeszcze poczekać. Takiego pana Różewicza nadal nie wydano z pośmiertnej szuflady, a szkoda, bo z pewnością pozostawił po sobie wiele bardzo ciekawych światu nieznanych rzeczy… Ciekawe, czy z powodu zapisów testamentowych, czy też spadkobiercy nie mogą dojść do porozumienia…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Kultura

Scroll Up