Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

21 listopada 2017

Nie chodzi o to żebyśmy byli wielcy i potężni…


 Nie chodzi o to żebyśmy byli wielcy i potężni. Nie zbudujemy imperium, a nawet jeżeli, to nie przetrwa ono dłużej, niż życie jednego pokolenia (i to bardzo krótkie). Z tego prostego powodu jakiekolwiek myślenie o tworzeniu bytu ponad potrzeby nie ma sensu. Ponieważ zaangażuje nasze zasoby, bez dania w efekcie renty z wartości dodanej.

Koncepcja trójmorza jest pomyślana w ten sposób, że mieści się w konstrukcji Unii Europejskiej, co prawda poza jej głównym nurtem, jednakże bez Ukrainy, co było najważniejszym sygnałem pokazującym naturę projektową tej koncepcji. Jeżeli miałoby to być rzeczywiście stworzenie infrastruktury, nawet kosztem nieszczęścia jakim jest „benzyna+”, to można to zaakceptować. Jednak pompatyczność wydarzenia i jego głęboko zaprojektowana jagiellońska rusofobia, pozycjonują je jako przedsięwzięcie ryzykowne. Nawet nasze otoczenie, składające się z potencjalnych uczestników tego przedsięwzięcia odbiera sytuację dwuznacznie. Z jednej strony każdy się chętnie podepnie pod infrastrukturę, jednak nikt nie ma najmniejszej ochoty stawiać się Brukseli, nie mówiąc już nawet o odcinaniu się od Rosji.

Warto zwrócić uwagę na to, że jakoś tak wyszło, że inicjatywa trójmorza zaczęła być przedstawiana jako alternatywa dla Unii Europejskiej, która się zamyka na kraje regionu, oraz jako amerykański klin pomiędzy Europą – Niemcami i Rosją. Co jest ultra ciekawe – i proszę to przemyśleć dokładnie analizując wszystkie fakty, o których wiadomo – bardziej bębniły o tym media zachodnie i zagraniczne w Polsce, niż polski rząd, który w zasadzie przespał wielką okazje propagandową. To samo w sobie doskonale świadczy o tym, że nie gramy, tylko jesteśmy rozgrywani.

Unia Europejska się zamyka i jeszcze się nie zorientowała, że wypycha kraje Europy Środkowej ze swojej orbity wpływów. Na początku chcieli nas tylko postraszyć i przywołać do porządku, żeby rząd prawicowy zachowywał się zgodnie z dotychczasowymi normami naszych relacji, a przynajmniej nie wchodził w ekstremum. Od pewnego momentu nastąpiło przewartościowanie, w dużej mierze podyktowane wewnętrzną sytuacją w krajach Zachodu. Wybory w Holandii, Wielkiej Brytanii, Francji i czekające nas w Niemczech są bardzo ważne, to one konstytuują przyszłość Europy jaką znamy. Jeżeli pani Angela Merkel przegra, będziemy mieli do czynienia z szokującym przewartościowaniem wszystkiego, w tym idei europejskiej samej w sobie. Już pojawienie się pana Macrona okazało się pewnym istotnym ograniczeniem dla potęgi Niemiec, które potrzebują Francji, bo bez niej nie może być mowy o żadnej Unii Europejskiej. Natomiast o Polskę nikt się nie pyta.

Nasz problem polega na tym, że sami przyczyniamy się do napędzania działań i postaw, które stopniowo wypychają nas z Unii Europejskiej, jak i w ogóle z tzw. Zachodu w pojęciu cywilizacyjnym. Z perspektywy oficjalnej prawicowej narracji w Polsce, problemem jest nazywanie tych państw Zachodem, albowiem oddalają się one od wszystkiego, co można utożsamiać z cywilizacją Zachodu – istotnie zakorzenioną w Chrześcijańskie i dziedzictwie wieków rozwoju kontynentu. W warstwie wartości tutaj są same sprzeczności, nie da się pogodzić ich podejścia z podejściem naszych rządzących, to nie jest możliwe – to alternatywa rozłączna.

Nasza sytuacja jest bardzo trudna, ponieważ wszystko to, w co wierzyliśmy, czy też raczej chcieliśmy wierzyć, że jest słuszne – okazało się jedynie okresową formą neoimperialnej polityki Zachodu. Mieliśmy w niej swoją rolę, w którą się wpisaliśmy, wielka w tym zasługa agentury wpływu i jej pomagierów. Dzisiaj jedyną koncepcją na przetrwanie jest to, co proponuje prawica. Opozycja w ogóle nie ma pojęcia o państwie i nie myśli w kategoriach jego wzmacniania, tylko o przejęciu władzy dla samego jej przejęcia. Już ją mieli i to ich postawa zrodziła naszą dzisiejszą tragedię.

Niestety jest bardzo dużo podobieństw w dzisiejszej retoryce i zachowaniu się naszej władzy, do tego, co mieliśmy w kraju przed wojną. Jeżeli lider i jego zaplecze powtarzają ówczesne rozwiązania i koncepcję, to znaczy że już jest bardzo źle, ponieważ sami właśnie tworzymy dla siebie samych nową barierę nie do przebicia. Chodzi o percepcję i generalne postrzeganie kwestii publicznych. Oni uważają, że Polska jest dla tych, których oni uważają za Polaków, bycia godnych Polakami. Jest to bardziej, niż niebezpieczne. Ponieważ dzisiaj świat, to system niezwykle złożonych współzależności i zależności, oczywiście nikt nie mówi że państwo narodowe nie ma racji bytu. Wręcz przeciwnie – to może być jedyna koncepcja na przetrwanie w otaczającej atawistycznej rzeczywistości. Problem jest to, że w tej koncepcji będziemy zbyt słabi, żeby osiągnąć cokolwiek, a w tym przetrwanie.

Na dzień dzisiejszy i w dającej się przewidzieć perspektywie, nie ma lepszego rozwiązania, niż przynależenie do wspólnoty zachodniej. Możemy sobie marzyć o niezależności, czy też o budowie relacji z Rosją i Chinami. Nie można mieć jednak złudzeń, Zachód nam nie pozwoli na zbytnie uniezależnienie się. Proszę o tym pamiętać, jak nie pan Tusk, to znajdzie się nowy „Anders na białym koniu”. Czy nie taką przyszłość planowano dla nas po wojnie? Odpuścili, ponieważ tutaj był Stalin. Dzisiaj jesteśmy strefą buforową, która udaje, że chce stworzyć własne imperium. To się nie może dobrze skończyć. Nie mamy potencjały, który pozwoliłby nam na tego typu politykę, a ryzykowanie tego co mamy, może spowodować nowy reset. Chociaż to brzmi brutalnie i jest niezwykle trudne do przełknięcia, lepiej jest przyjąć strategię kreta, niż słonia.

Od połowy XVII wieku walczymy o przetrwanie, z różnym skutkiem. Ten paradygmat się nie zmienił. Bez postępu technologicznego, połączonego ze wzrostem ludnościowym – nie mamy szans, na wybicie się na tyle, żeby móc samodzielnie opanować chociaż jedno z dwóch wielkich strategicznych zagrożeń dla państwa (w rozumieniu geograficznym). Zwolennikom globalizacji i multikulturowego bełkotu należy uświadomić, że co prawda wszystko się zmienia, jednak pryncypia geostrategiczne w naszym regionie są stałe. Zmienia się jedynie technologia zabijania. Karabin maszynowy zmienił rzeczywistość, czołg ją utwierdził. Broń jądrowa ustanowiła nowe zasady, które są w stanie sprowadzić nas do rzucania kamieniami w kolejnej wojnie, po tej którą teraz stoczymy. Oczywiście w tym optymistycznym scenariuszu, że ktoś przeżyje… kamieni nie zabraknie…

Reasumując – nie chodzi o to żebyśmy byli wielcy i potężni, chodzi o to żebyśmy trwali bez przerw i problemów. Proszę popatrzeć na historię – jesteśmy państwem bez ciągłości, co więcej – tą, którą udało się stworzyć i osiągnąć, obecnie oficjalnie negujemy.

Tags: , , , , , ,

26 komentarzy “Nie chodzi o to żebyśmy byli wielcy i potężni…”

  1. Wielka Polska Katolicka
    16 lipca 2017 at 07:41

    ruscy zdrajcy boicie się odrodzenia potęgi Rzeczpospolitej! jeszcze nasz sztandar załopoce na wietrze a odgłos kopyt naszych koni będzie grzmiał pod murami kremla! Wielka Polska Katolicka!

  2. Anonim
    16 lipca 2017 at 07:44

    Najważniejsze zdanie: “wszystko to, w co wierzyliśmy, czy też raczej chcieliśmy wierzyć, że jest słuszne – okazało się jedynie okresową formą neoimperialnej polityki Zachodu”.

    I za zakończenie obowiązywania tej WIARY w Polsce (albo Macondo) –
    warto było się transformować.

    Wiara w MITYCZNY dobry i przebogaty ZACHÓD mija.

    I to jest dobro dodane.

    Żyć bez złudzeń.

    Amen.

    • krzyk58
      16 lipca 2017 at 10:31

      Inicjator, na bank!

  3. Lech
    16 lipca 2017 at 08:23

    Ogólnie zgadzam się z głównymi tezami felietonu autora, ale uważam że siła państwa opiera się na różnorodności idei. Dominacje jednej prowadzi do katastrofy, co autor również podkreśla. Pozwólmy zatem na spokojny rozwój. Także uważam, że Świat powoli będzie zmuszony odejść od państw narodowych. Przykładem takiego społeczeństwa są Stany Zjednoczone stworzone właśnie przez imigrantów. Drugim takim przykładem jest Australia. Jest jeszcze kilka innych podobnych i potężnych państw, lecz spajanych inną ideologią. Fakt, człowiek nadal pokazuje swoją drapieżną naturę, ale bieg zdarzeń zmusi do głębiej korekty takiego postępowania. To potrwa, ale jest nieuniknione.
    Pozdrawiam.

    • bob
      16 lipca 2017 at 08:47

      Czyli jednak powstanie wielonarodowe Międzymorze…A raczej UE drugiej prędkości, 150 mln ludzi, dywersyfikacja dostaw surowców z Arktyki i Ameryki poprzez Skandynawię(rura z Danii) lub bezpośrednio poprzez polskie porty i gazoport w Chorwacji do obsługi dostaw z Zatoki Perskiej. Do tego militarny sojusz z Ameryką, która za naszą pomocą(siła militarna Międzymorza będzie oparta głównie na polskiej i rumuńskiej armii) będzie kontrolować Rosję, Europę, Turcję. Gdyby do tego weszła Skandynawia ze swoimi technologiami Międzymorze byłoby potęgą gospodarczą w skali globu. Przynajmniej na skalę potęgi gospodarczej Japonii.

      SZANOWNY PANIE CHCIAŁEM ZAPYTAĆ W IMIENIU REDAKCJI CZY PAN JEST KOMIKIEM? CZY PANA CELEM JEST ROZŚMIESZANIE LUDZI TUTAJ? SERDECZNIE POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

      • krzyk58
        16 lipca 2017 at 13:09

        Kiedyś w otoczeniu STALINA, za błazna robił niejaki Chruszczow.

        W Polsce funkcję nadwornego błazna, BO nie Stańczyka,
        przejęli :http://wolnosc24.pl/2017/06/26/lewacy-zniszcza-kazda-swietosc-tym-razem-wzieli-na-cel-dume-oreza-i-symbol-potegi-polski-skandaliczne-obrazki-na-paradzie-rownosci-video/

        Więc, każdy ma takiego błazna na jakiego zasłużył – ‘bobowi” naprawdę nie brak ‘piątej klepki”…gdyby tylko nie skrzywienie…
        czy raczej maniakalne fobie…http://www.mojafobia.pl/klasyfikacja_fobii.html
        Na dobrą sprawę, patrząc na “problem” od strony (zawodowej) @Lecha, – napiszę z pełna odpowiedzialnością za słowo, 🙂
        nie ma ludzi zdrowych, są tylko(jeszcze) niezdiagnozowani…

      • krolowa bona
        19 lipca 2017 at 23:22

        Alez Panie @bob Turcja nie da sie przez nikogo kontrolowac, to Turcja bedzie innych kontrolowac i ta kontrola sie juz zaczela w Bosni-Herzegowinie, Turcja ozywila swoja tam od wiekow posiadana administracje religino-cywilna, finansuje infrasrukture i szkolnictwo, gdzie dzieciarnia uczy sie bardzo trudnego jezyka tureckiego, placi uczniom wyzywienie w szkole,podreczniki i komputery oraz wakacje w Turcji-panstwie matce itd. Nie zdziw sie Pan jak Turcja zacznie Serbie i Albanie oraz Kosowo kontrolowac i tak podejdzie przez Slowenie/ Austrie do samej UE, ktora bedzie kontrolowac / szantazowac przy kazdej okazji a w Turcji kobiety to maszyny rozrodzce, “dzialaja jak piece do pieczenia chleba” /tak sie to tu okresla/ i oni cos jak Chiny sa bomba demograficzna dla calej Europy, nawet miotaja mna obawy czy beda porywac z UE kobiety w tzw.jasyr do niewolniczej sluzby w Turcji i mezczyzn jako eunuchow do takowej…..”oj ! To se wroci…” Ex-Jugoslawia byla ochronnymi zderzakami przed inwazja turecka do Europy ale sie wujkowi nie podobalo.. .oh ! beda zmiany…..

    • krzyk58
      16 lipca 2017 at 14:26

      @Lech. ” Przykładem takiego społeczeństwa są Stany Zjednoczone stworzone właśnie przez imigrantów.”
      SZ to wielka niewiadoma z powodu “rozwoju” czynnika ludzkiego,
      który musi doprowadzić do totalnej degrengolady. Każdy głupiec i widzący choćby na jedno oko( wśród..jednooki królem …) widzi że sprawy mają się źle…
      Patrz kwitnąca niegdyś RPA, gdzie i “czarni” żyli na przyzwoitym poziomie..RPA – dziś… bez komentarza.

    • wieczorynka
      16 lipca 2017 at 16:47

      @ Lech, pierwsza część komentarza zgoda, zmiany nastąpią czy nam się podoba czy nie.
      Natomiast moim zdaniem przykład USA jako państwa wielonarodowego jest nie najlepszy
      1.USA były swego czasu najlepszym “klientem” gdy chodzi o kupowanie niewolników z Afryki – obecnie są tego skutki
      2.W I-półroczu 2017 roku policja USA zastrzeliła około 500 osób, głównie kolorowi
      3.USA posiadają 5% populacji świata i jednocześnie 20% więźniów – dominują kolorowi.
      Na zakończenie, ptaki też wracają do swoich gniazd, dlatego ja chcę mieć swoją małą , skromną ale Ojczyznę do, której zawsze będę mogła wrócić. Pozdrawiam

  4. bob
    16 lipca 2017 at 08:36

    Oj bardzo dużo się zmieniło w ciągu ledwie stu lat. Sto lat temu sąsiadowaliśmy de facto z najpotężniejszymi państwami świata. Dziś Niemcy i Rosjanie wymierają we własnych krajach a łącznie ich gospodarki są mniejsze niż gospodarka wyspowej Japonii. W Niemczech wciąż stacjonuje armia jedynego supermocarstwa czyli Ameryki. Rosji zaś na ogonie siedzi kandydat do roli supermocarstwa, znacznie od Rosji potężniejsze Chiny a i pod bokiem czai się coraz bardziej ambitna Turcja. Tak słabych Niemiec i Rosji, które właściwie nie mają dużego pola manewru nie mieliśmy chyba od ponad trzech wieków. Tak więc nie tylko Francja ale i USA nie dadzą Niemcom pełnej swobody ruchów. Szczególnie dla Francji to warunek utrzymania silnej pozycji w Europie. Chiny zaś zrobią wszystko aby Rosja była słaba i coraz bardziej zależna od Pekinu. Bo to konieczność jeżeli chcą w przyszłości być supermocarstwem a właściwie w pełni niezależnym od nikogo państwem. W warunkach coraz szybszego “likwidowania się“ demograficznie Niemiec i Rosji z kagańcem założonym przez mocarstwa oba te państwa niewiele mogą zrobić aby nas poddusić. A jeżeli tego nie zrobią za 20 lat będzie już na to za późno bo wtedy nawet nic nie robiąc a tylko spokojnie patrząc na degenerację naszych głównych rywali w regionie będziemy po prostu za silni aby Niemcy i Rosjanie ryzykowali jakąkolwiek imprezę przeciw nam(bajki o broni atomowej w warunkach gdy Berlin jest tak blisko największych polskich baz wojennych a Polska buduje arsenał broni o zasięgu Moskwy i Petersburga to tylko bajki nic więcej). A raczej oni będą zbyt słabi. I wtedy to my będziemy decydować jak ma wyglądać “współpraca“ w Europie Centralno-Wschodniej. Potwierdzeniem opinii, że te państwa są słabe jest fakt, że zamiast za pomocą siły militarnej chcą one rządzić w naszym regionie za pomocą gazu(Nord Stream).

  5. Tomasz
    16 lipca 2017 at 09:09

    Widzę że wreszcie doczekaliśmy czasów gdy PO publikuje oryginalne i nawet niezbyt przychylne komentarze ….bardzo duży plus …jeszcze bym tylko zmienił zwroty np ” nasz kraj ” na ” wasz kraj ” i już było by jak dla mnie ok 🙂 …artykul generalnie zgodny z moim poglądem choć zgodzilbym się z przedmowcami w komentarzach a co było nie odpowiedzialne z przyczyn oczywistych w artykule …teraz wystarczy że Polska będzie trwać w spokojnym wzroście…nasza siła jest nie nasz szybki rozwój ale ” zwijanie sie” wieloplaszczyznowe naszych głównych sąsiadów i odwiecznych powodów do zmartwień…przelomowym dla nas momentem będzie całkowite p4zejscie Białorusi na naszą stronę i wspólną gospodarką z Polską to nasz naturalny, jedyny i najbardziej godny zaufania sojusznik który myślę tak samo tego chce jak spora liczba Polaków

    • krolowa bona
      19 lipca 2017 at 23:54

      @Tomasz….ja tez tak mysle, ze Bialorus to taki naturalny sprzymierzeniec Polski z ktorym mozna sie porozumiec co wspolnych strategii w gospodarce, to musi jeszcze dojrzec i emocjonalnie i taktycznie ale ma perspektywy rozwojowe….

  6. 16 lipca 2017 at 09:36

    Uderz w stół i Bob się odezwie. Umiarkowany i mądry Krakauer i wypociny boba który w rozważaniach o potędze Polski i Rumuni mieści się w w grupie ludzi którzy twierdzą że Ziemia jest płaska! Doczekałem się czasów że p.Józef nie wytrzymał i pokazał jakie są konsekwencje podobnych poglądów”Na śmietniku historii” i to przed II Wojny Światowej! Pozdro.

    MY JESTEŚMY TOLERANCYJNI I NIC NAM DO CUDZYCH POGLĄDÓW GŁĘBOKO JE SZANUJEMY, TYLKO WIELE POWAŻNYCH LUDZI TO CZYTA I DOSTAWALIŚMY ZAPYTANIA CZY CELOWO SOBIE ROBIMY “JAJA” W CELU PODKRĘCANIA CZYTELNIKÓW, PONIEWAŻ NIKT W COŚ TAKIEGO NIE… NO DAJMY W OGÓLE SPOKÓJ. POZDRAWIAM. WEB. JÓZ.

    • bob
      16 lipca 2017 at 11:41

      Wiara w potęgę Polski i Rumunii(zwłaszcza przy amerykańskim wsparciu) to mniejszy odlot niż wiara, ze Ameryka, Chiny a nawet Francja czy Wielka Brytania pozwolą na niemiecko-rosyjski sojusz gospodarczy nie mówiąc o politycznym czy militarnym. To tak gdyby w XVIII w sąsiedzi bezczynnie patrzyli na odbudowę potęgi Rzeczpospolitej aby potem ponownie dostawać baty. Aż takich masochistów w Waszyngtonie, Pekinie czy Paryżu nie ma.

  7. Wojciech
    16 lipca 2017 at 10:38

    Trzeba mieć na uwadze, czego Autor nie napisał , że idea Trójmorza jest wymysłem amerykańskim , a właściwie Rady Atlantyckiej będącej Think Tankiem agresywnego NATO. Polecam źródłowy artykuł na ten temat: http://www.williamengdahl.com/englishNEO13July2017.php
    Jest to więc dywersja USA, które tworząc po wojnie zjednoczoną Europę dla własnych militarno kolonialnych celów chce ją dalej utrzymać w tej satelickiej formule. Polska w tym dziele gra podłą rolę, żałosnej marionetki

    • krzyk58
      16 lipca 2017 at 16:45

      Alternatywa też byle jaka, rządy solidarnościowo – lewicowe
      doprowadziły pod totalną ‘opiekę Berlina – czyli Mitteleuropa…
      PiS czyni próby zerwania się ze smyczy berlińsko – brukselskiej.
      Szkoda że nie jest na tyle elastyczny…
      Tak czy owak w ocenie ‘naszego'(postkomuchy i postsolidaruchy) i zachodniego lewactwa
      Kaczyński = Putin… lewactwo pieje, ze nie ma gdzie uciec(Kaczyński) BO, nie Janukowicz. ŁOBUZY lewackie…………………………………………….

  8. Miecław
    16 lipca 2017 at 11:27

    Chylę czoło Panie Krakauer. ŚWIETNA SYNTEZA NASZEJ SYTUACJI I DIAGNOZA PRZYSZŁOŚCI. Problem w tym, że sanacja bardzo źle skończyła przed wojną, a więc PiS i Prezes powinni z tego wyciągnąć prawidłowe wnioski, czyli realizują program społeczno-gospodarczy w interesie Polski i Polaków, więc pełne poparcie, ale niech dadzą ludziom oddychać, bo gdzie się człowiek nie ruszy to już kapelan za rogiem czeka:-) A WPK tylko czeka aby otworzyć drugą Berezę Kartuską i rozpocząć palenie czarownic:-) Jezu Chryste pierwszy pacyfisto w nowożytnym świecie, dlaczego nic nie robisz, aby uratować normalnych ludzi, przed pseudo-chrześcijanami?

  9. krzyk58
    16 lipca 2017 at 13:55

    …Warto zwrócić uwagę na to, że jakoś tak wyszło, że inicjatywa trójmorza zaczęła być przedstawiana jako alternatywa dla Unii Europejskiej, …I bardzo pięknie, do wystartowania potrzebne są dwa błogosławieństwa Waszyngtonu, co jest możliwe,
    Moskwy, już niekoniecznie zważywszy na skierowane ostrze.
    “Z perspektywy oficjalnej prawicowej narracji w Polsce, problemem jest nazywanie tych państw Zachodem,” Ba! Trzeba dużo dobrej woli,
    albo zwykłej indolencji by dalej nazywać utartym szlakiem – rzeczy po imieniu. Właściwa Europa zaczyna się na wschód od linii Szczecin – Triest…
    Generalnie nie jest dobrze z uwagi na “dziwną” skłonność popełniania tych samych błędów..

    “Zmienia się jedynie technologia zabijania.” To prawda,jednak nie do wszystkich dociera, ot choćby nie do @WPK cytuję ” a odgłos kopyt naszych koni będzie grzmiał pod murami kremla!’ Pomijam
    już rażąco naruszaną ortografię, zapytam znanym powiedzeniem,
    – z czym do ludzi?

  10. 16 lipca 2017 at 14:01

    Krzyku,parafrazując twoje słowa “każdy ma swojego boga,na który zasługuje”.Jest Bóg ze Starego Testamentu,okrutny i zły, i na takiego zasługuje WPK!A na jakiego zasługuje Bob?Boję się że nawet w Nowym Testamencie Bóg nie pasowałby do tego co próbuje nam wmówić szanowany przedstawiciel DePu!To tak jak w tym kawale”Kto stworzył Ziemię. Bóg odpowiada katolik!A kto stworzył Boga?Milczenie trwa od wieków!

    • Miecław
      16 lipca 2017 at 18:27

      NO TO KAWAŁ DLA ATEISTÓW:-)
      Ateista po śmierci trafił do piekła.
      Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od Armaniego, woń Hugo Bossa…
      – Dzień dobry, zapraszam Pana, oprowadzę po naszym piekle.
      Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jakuzzi, można korzystać do woli.
      Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.

      Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, chętne dziwki się kręcą, ludzie balują… ateista czuje, że musi być jakiś hak.

      Następne pomieszczenie – biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi.

      Kolejny lokal – kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec.
      Ateista nie wytrzymał:
      – Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotły, smoła…
      – A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają.

      SZCZEGÓLNIE POLECAM GO WPK, BO NAWET NIE ZDAJE SOBIE SPRAWY CO GO CZEKA PO ŚMIERCI;-)

      TAKŻE WŁODKU, MY ATEIŚCI MOŻEMY SPAĆ SPOKOJNIE:-)

      • 16 lipca 2017 at 21:06

        Mieclawie, nasz ateistyczny sen,jeszcze jest spokojny dopóki WPK nas nie skieruje do ostatniego pokoju zbawienia. Pozdro!

  11. Eurypides
    16 lipca 2017 at 15:48

    Świetny tekst… a pan BOB jest z innej bajki. Ciekawe czy chciałby razem z Wielką Polską Katolicką pójść walczyć na wschodzie ?

    • bob
      16 lipca 2017 at 23:31

      Na wschodzie to niech sobie walczy ruski mir ze sobą wzajemnie. Wystarczy podesłać trochę broni Ukrainie. Dzięki temu proboszcz z WPK nie będzie musiał wzywać wiernych do walki.

      • Miecław
        17 lipca 2017 at 09:18

        To jest dowód, że rozminąłeś się z inteligencją społeczną. Kolejny raz stosujesz pośrednio podżeganie do wojny i propagujesz przemoc. Miejmy nadzieję, że Polacy w większości poznają się na tej psychopatycznej propagandzie.

  12. 22 sierpnia 2017 at 15:08

    Ten p. -bob- , to jak nakręcony robot stapa, przewraca się potracany, wstaje i lezie dalej na nic nie zważając . Dobry może do prac saperskich , przy pracy z materiałami wybuchowymi. Ze smiechu jednak z tego co pisze, pęc nie można . Chyba on sam upadnie i walnawszy o cos glowa , eksploduje.

  13. 22 sierpnia 2017 at 15:18

    Włodku , każdy ma na ten temat , jakies rozterki . Ja wierze. Einstein: Jeszcze nikt nie udowodnil , że jest BoG, ale tez nikt nie udowodnił , że BOGA nie ma . Jesti! No i BÓG MOŻE WSZYSTKO!Nitsche, -nie ma Boga , Nie ma nic. To i nie ma Nitschego – zawołał , BÓG.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up