Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

18 stycznia 2019

11 lipca – pamiętajmy o rocznicy kulminacji ukraińskiego ludobójstwa


 11 lipca to data, którą trzeba pamiętać, bo niestety nie dla wszystkich jest to oczywiste, że 11 lipca jest Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Tego dnia w 1943 roku, na Wołyniu doszło do kulminacji akcji ukraińskich nacjonalistów na Polakach, Czechach, Żydach, Ormianach i innych przedstawicielach mniejszości narodowych.

Minęło bardzo dużo czasu od tych dramatycznych wydarzeń, jednak ta zbrodnia jest nadal żywa, albowiem nie została we właściwy sposób upamiętniona, a przede wszystkim jest haniebnie przemilczana i bagatelizowana przez niektóre środowiska ukraińskie jak i coraz częściej przez oficjalne ukraińskie władze państwowe i samorządowe. Jest to ekstremalnie bolesne, ponieważ ma charakter intencjonalny i jest wykorzystywane współcześnie do budowania nienawiści do Polski i Polaków wśród Ukraińców. Co samo w sobie jest bardziej, niż niezrozumiałe, albowiem po 1989 roku, nie było żadnego powodu do tworzenia atmosfery nienawiści i ksenofobii. Jednak ona miała miejsce od samego początku odrodzenia ukraińskiej państwowości, gdzie polonofobia stała się jednym z elementów mitu gloryfikacji własnych przodków, którzy dopuścili się wielu zbrodni w okresie II Wojny Światowej i po niej. Trzeba pamiętać, że tak jak mordowano Polaków, również mordowano Żydów, jak i partyzantów i jeńców radzieckich.

W retoryce i mitologii działalności niektórych ukraińskich środowisk nacjonalistycznych, ta zbrodnia dalej żyje jako „konieczność historyczna”, czy też innego rodzaju „sprawiedliwość dziejowa”. Tłumaczy się ją setkami lat polskiej „okupacji”, prześladowaniami, kolonizacją itd. Jest to retoryka tak abstrakcyjnie poroniona, że nie można jej nie tylko przyjąć, ale przede wszystkim nie można jej tolerować – z jednego prostego powodu – ponieważ to jest „ząb za ząb, oko za oko”. Ludzie, którzy w ten sposób argumentują popełniają co najmniej dwa błędy. Po pierwsze trudno, to co czynią pogodzić z moralnością chrześcijańską (w każdej odmianie), a po drugie i co jest niestety przerażające – usprawiedliwiają zbrodnie z zemsty. Czyli w konsekwencji, usprawiedliwiają potencjalną odpowiedź potomków ofiar, na potomkach sprawców. Mamy bowiem połączenie retoryki zemsty z odpowiedzialnością międzypokoleniową, łączoną przez wartości narodowe. Nie można sobie wyobrazić większej kompromitacji nacjonalizmu.

Tych wszystkich Ukraińców, którzy nie uznają prawdy lub ją wypierają, trzeba zapytać – jak chcą ułożyć sobie życie z Polakami i Polską? Czy chcą zabić wszystkich Polaków i zlikwidować Polskę? Pytajmy wprost – przecież istnieje partia polityczna, która na zachodniej Ukrainie ma duże poparcie, w jakiejś mierze dzięki antypolskim roszczeniom terytorialnym! Warto zapytać o to naszych sąsiadów, żeby wszystko było jasne, jawne i realne – czy chcą nas pozabijać? Ścinać na pniakach? Wbijać gwoździe w czaszki? Rozcinać Kobiety piłami do cięcia drzewa? Przybijać polskie noworodki do drzew? Przecież takie postawy swoich przodków i politycznych poprzedników obecnie afirmują. To robią władze samorządowe Lwowa, wspierające marsze z pochodniami upamiętniające ukraińskich Żołnierzy SS Galizien! To się tam dzieje co roku i jest jednym z najważniejszych wydarzeń upamiętniających historię, czy też raczej jej narodową orientację. Jak ktoś tego nie rozumie proszę sobie uświadomić – nasi sąsiedzi – czczą SS-manów, Żołnierzy Adolfa Hitlera! Takie są fakty i nie da się im zaprzeczyć!

Warto pamiętać także i o tych Ukraińcach, którzy byli ludźmi, pomagali sąsiadom – ratowali przed rzezią, często płacąc za to najwyższą ofiarę. Byli tacy ludzie i im oraz ich potomkom dzisiaj należy się ze strony Rzeczypospolitej pomoc np. warto pomyśleć o wypłacaniu emerytur, jak również finansowaniu nauki lub leczenia w Polsce. Warto tych ludzi docenić, albowiem w morzu nieskończonej nienawiści, byli tymi, którzy byli po prostu ludźmi. Nie tylko uratowali honor ukraińskiego Narodu, ale przede wszystkim pokazali, że retoryka nienawiści, ksenofobii i wrogości to zło i wielki błąd. Zgadnijcie państwo ile jest pomników takich osób dzisiaj na Ukrainie? Odpowiedź jest retoryczna.

Właśnie ten ostatni fakt pokazuje jaka jest natura ludowego nacjonalizmu, powszechnego na obecnej Ukrainie, przynajmniej w jej zachodniej części. Państwo ukraińskie, ukraińskie elity – wykorzystały to ziarno zła i nienawiści, kierując je na rodaków ze Wschodu, gdzie jest dokonywane kolejne ludobójstwo – znowu w imieniu ukraińskiego Narodu, często pod szyldem emblematów ukraińskich wojsk SS i innych formacji nacjonalistycznych, które flirtowały z faszyzmem wysługując się Hitlerowi.

Sprawa jest poważna i bardzo trudna, niestety rzutuje na naszą współczesność i jest tym elementem, którego nie można przemilczeć, nie można udawać że nic się nie stało i że nie ma problemu. Problem jest i będzie się nawarstwiał, to niestety wynik hodowania ukraińskiego nacjonalizmu, w którym polonofobia, rusofobia i antysemityzm idą ramię w ramię, często mając na naramiennikach naszywki biorących niemiecki żołd formacji wojskowych i paramilitarnych, które okryły Ukraińców hańbą współwinnych ludobójstwom w II Wojnie Światowej.

Pamiętajmy o tym dramacie, niech ta pamięć nie przeminie do póki ktokolwiek mówi i pisze po polsku. Zarazem odrzućmy nienawiść, odrzućmy wrogość, zło należy dobrem zwyciężać – tak, jak zwyciężała zło faszyzmu niezwyciężona Armia Czerwona i Ludowe Wojsko Polskie, a jak dzisiaj heroicznie walczą broniąc Ojczyzny – Bohaterscy Powstańcy Donbasu! Pamiętając o dramatach, nie można milczeć o tych, które rozgrywają się obecnie!

Tags: , , , , , , , ,

28 komentarzy “11 lipca – pamiętajmy o rocznicy kulminacji ukraińskiego ludobójstwa”

  1. Inicjator
    10 lipca 2017 at 05:55

    Słuszne przypominanie krzywd i potępienia kontynuacji CHWAŁY UPA na Ukrainie.

    Tylko że u nas w Polsce też są gloryfikowani dziwni PARTYZANCI, jak choćby z Brygady Świętokrzyskiej UPA, która z okolic Gór Świętokrzyskich przemaszerowała w rejon południowych Czech i to cały czas na obszarze kontrolowanym przez wojska i siły bezpieczeństwa III-ciej Rzeszy.

    Był to schyłek wojny, tuż po ofensywie styczniowej 1945 roku Armii Czerwonej, gdy Niemcy się wycofywali.

    Tylko jak w tym mimo wszystko uporządkowanym odwrocie Wermachtu ukryto przemieszczanie się około tysiąca furmanek i paru tysięcy uzbrojonych ludzi?

    Rozumiem intencje Niemców, może chcieli mieć własne “polskie” SS Galizien – rozumiem również chęć członków antykomunistycznego NSZ o uniknięciu “kontaktów” z NKWD, bo byłby on dla nich bardzo niekorzystny.

    Pozostaje wiele otwartych pytań, które są nadal bez odpowiedzi.

    Milczenie w tej sprawie byłoby najlepsze, a tu GLORYFIKACJA i przypisanie Brygadzie Świętokrzyskiej NSZ “wyzwolenia” jakiegoś miasteczka w Czechach, na dowód, że też WALCZYLI Z NIEMCAMI.

    Dlatego jest jeszcze wiele niewyjaśnionych spraw w naszej historii.

    Dlaczego tej ŚWIĘTOKRZYSKIEJ nie bada IPN?

    • daniel
      13 sierpnia 2017 at 16:45

      IPN = Ideologiczny Propagator Nazizmu

  2. Lewiatan
    10 lipca 2017 at 06:01

    Dziękuję panu za napisanie wprost prawdy, świadczenie o prawdzie – bez żadnego kompromisu. Wczoraj Wołyń – dzisiaj – Donbas, dwie ofiary zrodzone z furii ukraińskiego nacjonalizmu i faszyzmu. Mam nadzieję że Ukraina jako państwo przestanie istnieć, ponieważ jest efemerydą, nieporozumieniem ahistorycznym. Stanowią zagrożenie dla samych siebie jak i otoczenia, poza tym co jest faktem bezspornym – siedzą na cudzej Ziemi. Krym się uratował, Donbas Krwawi, ….

    • Miecław
      10 lipca 2017 at 12:00

      Należałoby zwrócić uwagę na to, kto te demony przeszłości obudził finansując przewrót na Ukrainie i w czyim interesie. Moim zdaniem powinniśmy być zainteresowani tym, aby Ukraina jednak tworzyła wolne państwo demokratyczne i bezpieczne, ale wolne od banderyzmu i faszyzmu. Po I wojnie światowej Ukraińcy chcieli tworzyć własne państwo, lecz im na to nie pozwolono, stąd ich terroryzm przeciwko II RP, wykorzystany następnie przez Niemców. W ramach ZSRR mogli mieć namiastkę państwowości w ramach republiki i rzeczywiście dokonał się wielki rozwój cywilizacyjny tego narodu. Niestety po rozpadzie ZSRR wrogie siły zachodu zrobiły wszystko, żeby ten naród zniszczyć z powrotem i wykorzystać do kolejnej wojny. Stąd też nie widzę perspektyw na jakiekolwiek przeprosiny Polaków za dokonane zbrodnie i nie dlatego, że normalni Ukraińcy nie chcą, bo chcą się faktycznie z tego rozliczyć. Na to nie pozwala im ktoś, kto ma inne wrogie zamiary. Ten ktoś również powoli instaluje faszyzm w Polsce.

  3. 10 lipca 2017 at 06:45

    Czy dożyje tych czasów że bez względu na polityczne konotacje w godny sposób uhonorujemy ofiary Ukraińskiego nacjonalizmu,i jednocześnie Wszyscy powiemy”Droga do cywilizowanego świata z symbolami UPA jest królu czekolady Zamknięta na wieki!Cześć i Chwała pomordowanym na Kresach,Pamięć o Was nie zaginie!!!

  4. super
    10 lipca 2017 at 07:07

    Pamięć nigdy nie przeminie.

  5. Wielka Polska Katolicka
    10 lipca 2017 at 07:20

    Jedno wam powiem – czasami piszecie jak polscy patrioci.

    • Miecław
      10 lipca 2017 at 11:41

      @WPK szkoda, że do tej pory nie zauważyłeś, że na ten portal reprezentuje wartości patriotyczne, a Krakauer pisze felietony w interesie Polski i Polaków. Patriotyzm to nie monopol kościoła, który ma interes tak naprawdę ponadnarodowy i jest faktycznie kosmopolityczny. Więc z założeń działania samej religii katolickiej patriotyzm narodowy stoi w sprzeczności z prozelityzmem kosmopolitycznym Watykanu, któremu podlegasz. Przeczytaj dobrze całe prawo kanoniczne, może ciekawe rzeczy odkryjesz.

  6. awkzim
    10 lipca 2017 at 07:20

    Ad. Inicjator
    Nie ma nic do wyjaśnienia, dużo zostało zbadane i opisane. Ten oddział jest jedynym, znanym mi, operującym na terenie Polski mającym oficera łącznikowego Abwehry. Pamiętam w latach ,90 było dużo dyskusji na ten temat. Wypowiadał się szeregowy żołnierz mówiący o systematycznych kontaktach dowództwa z kapitanem Abwehry. Jest to jakby tajemnica poliszynela. Przy obecnej narracji politycznej jest to bardzo niepoprawne.

  7. Winetu
    10 lipca 2017 at 08:12

    Słuchałem wywiad z ……….k sellinem i już przestałem wierzyć, że cokolwiek się zmieni w pojmowaniu i rozumieniu w móżdżkach MOTŁOCHÓW. Jak to się dzieje, że takie bydła są wybierane na posłów i do władz, pominę milczeniem zarazę jaka ogarnęła Polskę w postaci wulgarnej opozycji. I jeszcze jedno chciałem się zapytać ciebie Wladyk jak na imię miał czy ma ojciec naszego obecnego prezydenta a pomoc banderowcom jak chcą dawać to że swoich zasobów.
    Kol. Rysa spotkanie jest 11.07. o godz. 19.00.

    • wlodek
      10 lipca 2017 at 11:27

      Winetu.polskie imię Rajmund,więcej wiemy o matce,a o ojcu cisza!

      • wlodek
        10 lipca 2017 at 12:47

        Winetu,faktycznym Prezydentem jest Jarek więc podałem imię ojca Jarka.Sorry!

    • Rysa
      10 lipca 2017 at 17:27

      Witaj
      Winetu, jesteś jak zwykle w swojej formie przysparzając Włodkowi i niektórym komentatorom nerwów. Wiesz, ja temu wszystkiemu przypisuję winę zbyt niskiego naszego nr PESEL, w związku z czym występuje brak zrozumienia ze strony otoczenia.
      Potwierdź tylko gdzie, bo muszę zorganizować transport.
      U papieża? Jeśli tak tak to przekaż Mu, ze wynalazłem nowy miks whisky z medoviną (słowackim miodem pitnym). Palce lizać, a kopie mocniej niż ostatnia nalewka wiśniowa. Pozdrawiam serdecznie Rysa.
      PS daj jak najszybciej znać.

  8. krzyk58
    10 lipca 2017 at 09:37

    Fragment: – Żeby tak nie przechwalić, nie osiąść na laurach po wystąpieniu Donalda Trumpa, czytam dziś w Fakcie o kongresmenie amerykańskim, republikaninie zresztą, który przyjechał do obozu koncentracyjnego, niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz, nakręcił tam film ze sobą w roli głównej i opowiada odbiorcom, którzy ten filmik zobaczą, o polskich obozach zagłady.

    No, kolejny dowód albo ignorancji, albo złej woli. Z tym zjawiskiem musimy bardzo konsekwentnie walczyć. Mamy mniej więcej wykrywanych przez polskie placówki dyplomatyczne 70 tego rodzaju przypadków rocznie. To jest pewna plaga, która się rozpowszechniła i buduje takie fałszywe kody pamięci, bo z pojęć potem świadomość się tworzy. Dlatego mocno walczymy z tym zjawiskiem i też przypominamy, kto był twórcą tych obozów. Niestety, tak się rzeczywiście ułożyło i tak polityka Niemiec hitlerowskich wyglądała, że wszystkie obozy zagłady, zagłady, nie koncentracyjne, koncentracyjnych było więcej rozlanych w wielu krajach Europy, ale obozy zagłady dzisiaj są na terytorium Polski i one, oczywiście, są najbardziej szokujące i najbardziej wstrząsające. I w związku z tym musimy bardzo mocno zabiegać o to, żeby zawsze przypominać, kto te obozy wymyślił, kto je zbudował, kto w nich dokonał eksterminacji narodu żydowskiego.

    PODKREŚLAM: ….kto w nich dokonał eksterminacji narodu żydowskiego.

    – KTO i KIEDY MÓWIŁ BĘDZIE W IMIENIU NARODU POLSKIEGO?

    I zarazem żenująca, nie do przyjęcia jest retoryka,
    usprawiedliwiania, szukania na siłę pozytywów w bandytyzmie
    upaińskim. Nie ma przebaczenia bez pokajania się spadkobierców bandytyzmu bez zadośćuczynienia moralnego POLAKOM… Pamięć pozostanie na zawsze o tym czego dokonali “sąsiedzi”… (pomijam antypolską w retoryce plwocinę niejakiego G. – )
    GENIALNY WYKŁAD🔥 Czym jest ANTYPOLONIZM? prof. Bogusław Wolniewicz
    https://www.youtube.com/watch?v=4Gi5zRhRid4

  9. Wojciech
    10 lipca 2017 at 16:27

    Po tym coś się tam z winy US/NATO stało, Ukraina już nigdy nie będzie państwem. Chyba, że kiedyś jakiś jej kawałek. Rozleci się na drobny mak, dużą część załapią Rosjanie, część Niemcy, Białoruś i inni. Tylko co zrobić z dwoma milionami już tu obecnych osadników? Obecne władze POPiSu prowadzą wobec Rosji i Ukrainy rolę samobójców. Nie pierwszy raz. Niestety po kilku wiekach obecności tam polskich kolonistów nie pozostało nic, za wyjątkiem ciemnoty, zacofania, wrogości i żądzy zemsty. Z pomocą Niemców wykorzystali okazje.

    • Miecław
      10 lipca 2017 at 17:31

      Najważniejsze, aby Polska nie brała ani kawałka ukraińskiej ziemi. Nie wolno narażać ponownie Polaków na terroryzm, jak w II RP. Ukraińcy mają prawo żyć we własnym państwie, ale sami go sobie muszą wywalczyć i stworzyć. Nie mieszać się do ich polityki, ale wymagać likwidacji faszystowsko-banderowskiej ideologii.
      Problem w tym, że polskie “jaśnie państwo” już ostrzy sobie zęby na odzyskanie majątków.

      • krzyk58
        10 lipca 2017 at 20:26

        Co to znaczy ukraińska ziemia ? Na pewno nie sięgniemy po Odessę,
        Kijów, czy Czarnobyl…
        – KRESOWY PłOMIEŃ – 2002 r. Autor – Janusz Laskowski

        https://www.youtube.com/watch?v=wuZ2qwVOTpY

        Za nami lata – Tęsknoty długiej.
        Lecz myśli ciągle – Gdzieś tam za Bugiem.
        Lecz myśli ciągle – Gdzieś tam, daleko,
        Gdzieś w innym miejscu – Nad inną rzeką.

        Ref:
        Tam pierwsza miłość,
        Tam pierwsza młodość.
        Wszystko zostało za tamtą wodą.
        Za tamtą wodą – za tamtą rzeką.
        Hen, tam na Kresach,
        Hen, tam daleko.
        Zostały domy
        I drzewa w sadach.
        Jeszcze pamiętasz uśmiech sąsiada.
        Wszystko tak żywe i takie bliskie
        Choć los nas rzucił
        Za Bug za Wisłę.

        Wilno i Grodno … i Lwów daleki –
        Tam nasi byli – przez całe wieki.
        I choć żyjemy w ojczystym gronie,
        W sercu nie gaśnie – Kresowy płomień …

        Ref:
        Tam pierwsza miłość … Tam pierwsza młodość …

        Łuk Ostrej Bramy, Poleskie błota,
        Lwy pod Ratuszem – i rzeczna flota …
        Na Łyczakowie … i tam na Rossie
        O polski pacierz – ktoś ciągle prosi …

        Ref:
        Tam pierwsza miłość,
        Tam pierwsza młodość.
        Wszystko zostało za tamtą wodą.
        Za tamtą wodą – za tamtą rzeką.
        Hen, tam na Kresach,
        Hen, tam daleko.
        Zostały domy
        I drzewa w sadach.
        Jeszcze pamiętasz uśmiech sąsiada.
        Wszystko tak żywe i takie bliskie
        Choć los nas rzucił
        Za Bug za Wisłę.

        I choć żyjemy w ojczystym gronie,
        W sercu nie gaśnie … Kresowy płomień …

      • Kamczatka
        10 lipca 2017 at 22:57

        “Ukraińcy mają prawo żyć we własnym państwie, ale sami go sobie muszą wywalczyć i stworzyć”.

        Każde państwo opiera się na mitach.

        Dwie wypowiedzi (nie dosłownie, ale blisko do tekstu).

        Niejaki Orest Subtelny, , kanadyjczyk pochodzenia ukraińskiego, który napisał podręcznik “Ukraina,historia” (przy okazji, rodem z Krakowa):
        “Niezależność 91 roku – fikcja. Tylko we krwi może być stworzona prawdziwa niezależność.
        Krew i ofiary.
        Panteon ofiar.”

        Niejaki Dmytro Jarosz (zwykła drań):
        “Po raz pierwszy w historii banderowska armia przeszła na lewy brzeg Dniepru” (początek tzw ATO).

        “Ukraina to nie Rosja” – innych mitów nie mają.

        Więc nie ma, nie było i nigdy nie będzie PRAWDZIWEGO ukraińskiego państwa.

        Zawsze tylko quasi.

        Pozdrawiam.

      • Miecław
        11 lipca 2017 at 00:22

        @Kamczatka. Nieważne jaka jest rzeczywistość. ZSRR przepił swoją republikę:-) No i chyba teraz lepiej, aby byli zorganizowani w jakieś państwo związani polityką międzynarodową, niż w ramach naszych państw uprawiali banderyzm. Zwłaszcza, że zaraz zachodnie destrukcyjne siły będą chciały ich wykorzystać przeciwko nam, jak miało to miejsce w latach 1920-1945 i obecnie. Lepiej zapobiegać tworząc miejsce kwarantanny banderyzmu, niż wystawić się na zagrożenia. Putin wie co robi nie uszczęśliwiając ich na siłę. Pozdrawiam

  10. Miecław
    10 lipca 2017 at 17:42

    Andrzej Duda odmówił patronatu obchodom rocznicy rzezi wołyńskiej: https://marucha.wordpress.com/2017/07/09/andrzej-duda-odmowil-patronatu-obchodom-rocznicy-rzezi-wolynskiej/
    Taki więc mamy klimat.

  11. Inicjator
    10 lipca 2017 at 18:06

    Pan Wojciech ma dużo racji.

    Jakieś fatum nad ta krainą wisi.

    Ma wszelkie dane, żeby być krainą szczęśliwości.

    Co tkwi w tamtejszych ludzkich głowach (łepetynach) – że im się nie udaje i schodzą na psy …

  12. 11 lipca 2017 at 06:42

    Język jest wyrażeniem pochodzenia ,ciekawe że Ukraińcy przebywający w Polsce między sobą rozmawiają po rosyjsku.Być może że w neobanderowskiej Upadlinie jest to zabronione po skasowaniu j.rosyjskiego z publicznego życia.

    • wlodek
      11 lipca 2017 at 11:38

      Czy może ktoś mi odpowiedzieć ze strony zwolenników Dobrej Zmiany,dlaczego namiestnik p.Jarka,p.Prezydent A.Duda odmówił objęciem patronatem obchodów tej strasznej Zbrodni !!!

  13. krzyk58
    11 lipca 2017 at 14:29

    Tak może (odpowiedzieć). Patrz wypowiedz p.Sellina w Polskim radio :krzyk58
    10 lipca 2017 at 09:37, czyli wyżej.
    “I w związku z tym musimy bardzo mocno zabiegać o to, żeby zawsze przypominać, kto te obozy wymyślił, kto je zbudował, kto w nich dokonał eksterminacji narodu żydowskiego.”
    TAM, na ‘nieludzkiej ziemi”, na Naszych KRESACH dokonano eksterminacji ‘tylko
    Narodu Polskiego”………………………………. Czesi, Rusini również padali ofiarami zwyrodnialców……………….
    Przegląd aktualnych tematów: https://forumemjot.wordpress.com/

    • 11 lipca 2017 at 15:55

      Krzyku,dziękuję ale stać cię na więcej. Ja swoją odpowiedź mam,ofiarom strasznych pogromów na Wołyniu że strony Prezydenta należy się hołd a nie sterczenie na Majdanie w rocznicę powstania Ukrainy. Wstyd! A Dobra Zmiana jest taka jak pogoda na Śląsku, trochę słońca(500+) a reszta burze i spustoszenia(Smoleńsk,Rosja,Upadlina,Wykleci i ocena PRL)Pozdro!

  14. Mikolaj
    12 lipca 2017 at 02:52

    Zapatrzeni w siebie nie widzimy pełnego obrazu tego co się działo w tym czasie na obszarze Wschodniej i Srodkowej Europy.
    Jestem daleki od sympati do Ukrainców, mój ojciec przeżył Wołyń; nie będę kometował wypadków na Wołyniu bo są dobrze znane.
    Za to może przypomnę coś o Węgrach, naszych braciach “od kieliszka i od szklanki”.
    Opowiadał mi ojciec, że w walkach o Woronież zginęła cała arima węgierska, która razem z Hitlerem ruszyła na Rosję. Pytam: cała armia? – tak, wszyscy, 170 tysiecy węgierskich żołnierzy. Nikt się nie uratował? Nikt. Jak to możliwe? A no tak, że węgierscy żolnierze rannym żołnierzom obcinali głowy, a złapany jeńcom wycinali na skórze gwiazdy i zakopywali żywcem. I pewnie to tłumaczy dlaczego nie poszczęściło się żadnemu żołnierzowi węgierskiemu na Wschodnim Froncie.
    Nie będę opisywał wyczynów żołnierzy z Niemiec, Rumuni i Chorwacji podczas WWII bo wyjdzie na to, że jestem zle natawiny do naszych sojuszników z NATO.
    A może lepiej te wszystkie wspomnienia zasypać piaskiem, uklepać i czekać aż stwardnieją na kamień, żeby potomków nie kusiło. Potomków po jednej i po drugiej stronie barykady.

    • krzyk58
      12 lipca 2017 at 08:09

      …uklepać i czekać aż stwardnieją na kamień”… Nie da rady, BO, kiedyś “kamienie mówić zaczną”. “Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło. ” Amen.
      Każda wojna budzi demony zła w człowieku, europejscy towarzysze broni Hitlera niejednokrotnie zadziwiali Niemców okrucieństwem
      w stosowaniu rozlicznych tortur wobec zwłaszcza na Wschodzie.
      Pomijam tu dokonania Chorwackich ustaszy wobec Serbów,
      czy litewskich szaulisów …

  15. krzyk58
    13 lipca 2017 at 15:59

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

Scroll Up