Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

21 września 2017

Prezydent Stanów Zjednoczonych przyjechał sprzedawać drogi amerykański gaz?


 Czy pan Donald Trump Prezydent Stanów Zjednoczonych przyjechał do Polski sprzedawać drogi amerykański gaz? Powinniśmy się z tego powodu ucieszyć, co więcej mieć satysfakcję, a nawet czuć się docenionymi. Z jednego prostego powodu – dzisiaj kraje na świecie dzielą się na trzy kategorie: samowystarczalne energetycznie, takie które mają nadmiar energii i mogą ją eksportować oraz trzecią kategorię – kraje, które muszą energię importować. Stany Zjednoczone dzięki rewolucji technologicznej w wydobyciu i przetwarzaniu surowców, stały się eksporterem energii, chociaż przez prawie cały okres swojej przemysłowej historii – importowały olbrzymie ilości energii. Polska ma duże potrzeby energetyczne i BARDZO ograniczoną ilość możliwych źródeł zaopatrzenia w ogóle. W tym tylko jedno źródło opłacalne ekonomicznie, ale ze względów politycznych – traktowane przez nasze władze jako niepewne. Z tego względu, biorąc pod uwagę niepewność dostaw z Zatoki Perskiej w średniej perspektywie – amerykański gaz, może być dla nas jednym z dwóch DOSTĘPNYCH ŹRÓDEŁ GAZU (obok Norwegii) w długiej perspektywie czasu.

Gaz z USA na pewno będzie droższy w średniej, i bardzo drogi w długiej perspektywie czasowej – w stosunku do gazu z Rosji. Główną okolicznością jest technologia transportu, Rosjanie dzięki gazociągowi, zawsze będą mieli w składowej ceny, niższe koszty transportu gazu i jedną niepodważalną cechę – stabilność dostaw. Tego nie da się zapewnić przy pomocy gazowców, chociaż dostawy za pośrednictwem terminali gazowych mają też jedną zaletę – elastyczność i selektywność dostaw. Można sobie wybrać źródła dostaw, można kupić taniej itp. Warto dodać, że gazociąg ma jeszcze jedną role – jednoczy, wszystkich którzy są do niego podłączeni wspólnotą interesów ogniskujących się na stabilności przesyłu. W tym znaczeniu, system dostaw gazu (i ropy), stabilizuje politycznie region, który obejmuje swoim łańcuchem dostaw.

Nasi politycy, już prawie zbudowali imperium międzymorza pomiędzy sadzawkami w Łazienkach, chociaż pan Trump po prostu przyjeżdża sprzedawać swój gaz. Dorobienie ideologii międzymorza, spotkania z liderami Europy Środkowej itd., to dowód na dużo wesołości we wbijaniu klina pomiędzy Unię Europejską i Rosję. Dodajmy, wbijanie klina ZA NASZE PIENIĄDZE! Którymi zapłacimy za gaz z Ameryki. Trzeba przyznać, że to genialne i stosunkowo proste w swojej konstrukcji. Oni nam sprzedają fikcję polityczną, której wynikiem może być tylko chaos i destrukcja, a w zamian za to sprzedają nam swój gaz, którego mają w nadmiarze. Ktoś tu umie robić interesy?

Jest jednak pewna komplikacja, która właśnie wchodzi o systemu równowagi w naszej części kontynentu. Do tej pory Rosja traktowała nas jako składową potencjału Unii Europejskiej (Niemiec), może dość niewygodną, czasami trudną, ale generalnie nie wartą zainteresowania ze strony ich państwowości w znaczeniu strategicznym. Byliśmy traktowani na poziomie taktycznym, a do póki płacimy za gaz i ropę – jest w porządku, nikt od nas raczej, niczego więcej w Moskwie nie oczekuje. W tej chwili, jeżeli mielibyśmy doprowadzić do jakiejś formuły lewarowania się potencjałem USA, to może się zdarzyć, że Rosja może chcieć powiedzieć: „sprawdzam”. To byłoby w zasadzie możliwe do zaryzykowania, albowiem gdyby USA na poważnie chciały się zaangażować, to mogłyby nas uzbroić po zęby (a nawet bardziej). Tylko jak popatrzymy na mapę to na Zachodzie są Niemcy. Kraj, mający swoje interesy w Rosji i w związku z Rosją, w którego interesie jest wektor przeciwny od wektora polityki polskiej i amerykańskiej jaka się klaruje.

To zmienia wszystko. Nawet nie dlatego, bo zawsze należy rozważać scenariusz z września 1939, ale ze względu na kontekst unijny. Jesteśmy tak ekstremalnie uzależnieni od Unii Europejskiej, w tym Niemiec, że w razie „przykręcenia śruby” przez Brukselę (Berlin), możemy bardzo odczuć na czym polega samodzielność. Chodzi o to, że do realnej kasy na amerykański gaz, trzeba będzie dodać straty z niesprzedanych „krasnali”. Czym jak nie „krasnalami” mamy zarobić na amerykański gaz, skoro już nie sprzedajemy jabłek do Rosji? Po chwili zastanowienia dojdziecie państwo do wniosku, że to wcale nie jest takie symboliczne. Skala naszego włączenia w unijne łańcuchy kooperacji i dostaw jest totalna. W Polsce produkujemy nieskończoną ilość produktów, wykorzystujących unijne półprodukty – to jest skala powiązań nie do rozerwania. Chyba, że zdecydujemy się na terapię szokową 2.0 po latach? Co jednak, jeżeli to Unia (Niemcy), zdecyduje się za nas?

Ponoszenie konsekwencji, kosztów, płacenie rachunków geopolitycznych wielkich mocarstw – to nasza narodowa specjalność, którą doprowadziliśmy do perfekcji w historii klęsk, porażek, dramatów i kaźni. Jeżeli podejmujemy ryzyko geopolityczne, to trzeba przy całym szacunku do tej koncepcji zapytać o jedną drobną rzecz. CZY MAMY PLAN B? Skoro międzymorze, to fikcja i wydmuszka „planu B” wobec wypychania nas z Unii Europejskiej dwóch prędkości? Przecież Amerykanie nie poświęcą relacji z Rosją, gdzie chodzi im o Chiny z powodu polskich rojeń o spławianiu się w trzech sadzawkach! Popatrzmy na swoją pozycję z ich perspektywy, kilka gazowców rocznie, zakup jakiegoś strzelającego żelastwa, to wszystko w sferze ekonomicznej plus geopolitycznie – ryzyko rozsadzenia układu regionalnego. Co nam z tego przyjdzie? Czy ryzyko się opłaci? Może już nie ma alternatywy? Jakże smutny jest kraj, w którym fikcja w fikcji i przez fikcję, jest jedynym rozwiązaniem?

Ps. A co po między-ileś-tam-morzu? Zaczniemy domagać się kolonii?

Tags: , , , , , ,

35 komentarzy “Prezydent Stanów Zjednoczonych przyjechał sprzedawać drogi amerykański gaz?”

  1. Leonidas
    6 lipca 2017 at 04:58

    Zamiast jak każde “normalne” medium” zachwycać się limuzyną Trumpa, grubością jej drzwi, Air Force One, Cadillac One, ewentualnie gorsetem pani Trump, wy piszecie o jakiejś strategii i geopolityce. Wniosek: na pewno jesteście wichrzycielami i agentami Kremla! Zdrajcami! proszę się natychmiast zachwycać lakierem i polerką na Cadillac One oraz rozważać jakiego koloru pani Trump będzie miała dzisiaj torebkę! to jest ważne i to jest mainstreamowy przekaz naszych mediów. Nie podobał się wam pistacjowy płaszczyk Melanii? o wy zdrajcy! Wichrzyciele!

    • krzyk58
      6 lipca 2017 at 08:04

      Wyborne uwagi… 🤣

    • krolowa bona
      7 lipca 2017 at 01:57

      @Leonidas….no wlasnie ! Znakomita wrecz analiza polityczno-spoleczna, @Leonidas “ujal”….

  2. Inicjator
    6 lipca 2017 at 05:19

    Spokojnie, “pan Trump po prostu przyjeżdża sprzedawać swój gaz.” i trochę amerykańskiego uzbrojenia za ponad 30 mld USD.

    I dlatego Prezydent Donald T. nie spotka się z Naczelnikiem Naszego Państwa.

    Naczelnik albo Prezes, wzorem szlachciury i Paniska we Dworze – nie zajmuje się handlem. Od tego ma innych: faktorów i domokrążców.

    Geopolityka opłacana eksportem krasnali do Niemiec?

    Po prostu to jest Macondo i to Macondo GLOBALNE!

  3. 6 lipca 2017 at 06:11

    Który to raz Polska będzie wykorzystana w imię interesów innych państw. Pełnimy rolę detonatora a wynik będzie powtórka 27 do 1,zadowolenie i kwiaty dla przegranych!

  4. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    6 lipca 2017 at 07:24

    Pani Trump na serio miała piękny pistacjowy płaszczyk.

    • makry
      6 lipca 2017 at 15:45

      Przynajmniej p. Trump nie palnal o “polskich obozach koncentracyjnych”. Reszta przemöwienia tez OK.

      • krolowa bona
        7 lipca 2017 at 02:14

        @makry… no to wielki sukces, ciekawe czy sie musial pilnowac, by wszystkiego nie pochrzanic…z pokazywanych migawek w TV austria kiej / w ZIB 2 mowiono wyraznie o “VerkaufShow” = Przedstawienie merkantylne = wyprzedaz / , w TV “arte”, w niem.TV to wystapienie mialo charakter g-r-o-t-e-s-k-i …..takze zakochane oczy pana prezydenta Dudy, jak tanecznym transie “chocholow”, pokazywali i mowili o tym, ze Duda nie chcial wypuscic z uscisku reki Trumpa…cos 3 -4 “rundy” mial ten uscisk…ludzie ! polskie elity maja “rozowe” okulary… czy oni zazywaja “srodkow odurzajacych typu LSD ?

    • krolowa bona
      7 lipca 2017 at 02:32

      @Gniewna Zjadaczka Ogorkow….a to chamy, wogole nie pokazali tego pistacjowego ( tj. soczyscie jasnozielonego, tak ? ) plaszczyka pani Trump, w Niemczech sie nie znaja na elegancji, sami sa zawsze “przebrani”, nie wiadomo czy sie smiac i plakac, czesto “odzirnie” w Niemczech ma etykietke z cena lub jej “znamiona”…. *** ( no, za kogo sie pan dzis przebral ? No, za nikogo ..Oh..a to sie panu bardzo udalo…..=
      ” Als was haben Sie sich heute
      verkleidet ? Als niemand….oh ! Es ist
      Ihnen aber sehr gut gelungen…”)***
      Moze, jesli to nie obraza czytelnikow ponizej 18 roku zycia dalo by sie opublikowac zdjecie z tym pistacjowym plaszczykiem ?
      Pania Trump pokazywano tu w “jednej i tej samej sukienczynie…w nowoczesnej granatowej krynolinie midi w rozowe i czerwone asymetryczne wzory..i to by bylo na tyle….

  5. Zbigniew
    6 lipca 2017 at 07:56

    Nie wiem czy “BARDZO”. BARDZO naciągana jest teza o tym że gaz czy ropę musimy gdzieś kupować.
    Primo: Śpimy na gazie i ropie
    Secundo: Nie wydobywaliśmy tego na czym śpimy i nie wydobywamy ze względów politycznych
    Tercjo, długie tercjo: Marnujemy gaz czy ropę zużywając je w najmniej odpowiedzialny i wydajny sposób. Począwszy od systemów grzewczych, poprzez motoryzacje po durne zużycie do gotowania. Tak, tak. Wiem bo widzę to od… zawsze. Płomienie palnika prawie smażą garnek czy patelnię otulając jego ścianki tymczasem pod dnem prawie zimno. No cóż. To tez rezultat braków w edukacji klasycznej.
    O konstrukcjach samych garnków nie wspomnę bo brak elementarnej wiedzy o przewodnictwie to też braki w edukacji klasycznej. Na koniec pozostawiłem marnotrawstwo w przemyśle. Inżynieria trzyma się jeszcze w kilku miejscach ale reszta woła o pomstę do nieba.
    Demografia wobec stanu sprzed prawie 40 lat wiele nie wzrosła, przemysł skurczył się do skali mikro, domy niby ocieplone i coraz bardziej “oszczędzające” energię. Technologia poszła naprzód, kolej zwinęła się do 1/5 dawnej sieci i do 1/17 dawnej ilości połączeń, a gaz, ropę, energię zużywamy tak jakbyśmy podawali sobie je dożylnie przez 24h na dobę i zamieniając w g…
    To tak odnośnie BARDZO które w narracji protektorów zamienia się z partnerstwa w hegemonię.
    A Polska na przekór publicznej narracji, puszczając bokiem brednie o biomasie i palenie węglem w piecach, śmiejąc się z bajek o OZE z wiatru i słońca (z wykorzystaniem obecnie stosowanych technologii) czy bredni o energii atomowej (z elektrowni klasycznie rozumianych), Polska jeśli chodzi o energię może być bardzo szybko samowystarczalna.
    Tyle że wtedy będzie za silna dla sąsiadów “w komitywie” i ich kolegów (od biznesów energetycznych) i może się skończyć to szybką acz skuteczną wojną. I żaden protektorat nam nie pomoże bo gaz, instalacje gazowe, (zwłaszcza gazowce i gazoporty) mają to do siebie że jak powstają długo, tak znikając w sekundach w kuli ognia.
    Błędów zaniechania jest mnóstwo na różnych poziomach. Kontrakt gazowy z Rosją znam na wylot więc artykuł jest od rzeczy medialną propagandą. Po zamianie rury na gazoport specjalnie opcji nie mamy prócz kilku “interkonektorów” co jest pewnym obejściem bandyckiej ceny gazu w kontrakcie z Rosją bo gaz jest wciąż z Rosji. Opcją byłby gaz “północny” tyle że zamiast rury trzeba wiercić w dół bo śpimy właśnie na tym gazie.
    Gaz “amerykański” drogi być nie może. Po prawdzie bardzo trudno jest nabyć gaz po cenie wyższej niż ta w kontrakcie z Rosją. Jak będzie droższy to taki biznesmen jak obecny prezydent US bardzo szybko zrozumie że ten z Rosji czy innego źródła będzie bardzie opłacalny. To jedyny plus gazoportu bo rura leci w jedno tylko miejsce (po prawdzie to trochę bardziej złożone) a gazowiec pływa to to tam 🙂

  6. Pozorovatel
    6 lipca 2017 at 08:09

    Jakże wyraźnie nasza “Dobra Zmiana” wzoruje się na swojej pierwszej poprzedniczce z lat 1926-1939. Przy tym spodziewam się rezultatów jeszcze dramatyczniejszych jak tej pierwszej. Takie bowiem zazwyczaj bywają owoce rządów przedkładających fobie i kompleksy nad mądrość i rozwagę. No chyba że mamy do czynienia z podstępnymi zdrajcami, którzy za cel stawiają sobie “ostateczne rozwiązanie kwestii” polskiej. Pozostawiając sobie wątłą nadzieję że tak nie jest powtórzę swoje przedwczorajsze słowa: Nie po to Bóg dał nam Polakom ziemię pomiędzy Germanami (i Frankonami) a Rosjanami byśmy dopuścili do ich zgodnej i pokojowej współpracy, bez uwzględnienia interesów potomków Sema. Naszym zadaniem, w służbie tych ostatnich, jest rola Winkelrieda, Almanzora czy Waltera przeistaczającego się w Konrada Wallenroda. To nam nakazuje odstępować od pracy, nauki, narodowej kultury, rozumienia świata i budowy pomyślności własnej i swojego potomstwa. My w swojej służbie musimy nieść zarazę, zdradę i poświęcenie w imię cudzych interesów. Stąd też nasza narodowa chwalba wielokrotnie upadającej państwowości, przegranych wojen i niosących bezsensowne ofiary powstań. Dzisiaj nawet rodzącej się religii smoleńskiej, której kapłani i wyznawcy prezentują światu dumę ze skutecznie zorganizowanej lotniczej katastrofy. Bo przecież dzięki niej mamy współczesnych męczenników. Męczenników tak potrzebnych propagandystom do budzenia narodowej nienawiści i pragnienia zemsty za krzywdy zarówno prawdziwe jak i te urojone. Z goryczą piszę te słowa, lecz jakże inaczej spojrzeć na naszą historię i współczesną politykę, jak nie na nieustanny kondukt od klęski do klęski. Przy tym im rozmiary klęsk większe, tym większa gloria viktis.

  7. krzyk58
    6 lipca 2017 at 08:59

    Nie trzeba być Kassandrą, wystarczy nieco wyobraźni spoglądając
    na foto. tytułowe – BO, cóż my ‘widziem Prosze Państwa”? Ciemne
    chmury i zniekształcone kontury (ruiny) budowli w tle…to zapewne
    tylko(póki co) efekt niespecjalnej pogody w naszym(?) pięknym
    kraju.

  8. Wojciech
    6 lipca 2017 at 09:21

    Trump w zanadrzu ma jeszcze do upchania satelicie 30 miliardów za przestarzałą broń do wojny z Rosją. Da mu to ileś tam miejsc pracy w gigantycznym sektorze militarno policyjnym, podstawie istnienia USA.
    A Rosja szykuje się do zerwania stosunków z Polską za barbarzyńskie burzenie pomników. Tym samym zamkną rury gazowe z Jamalu.

  9. Kamczatka
    6 lipca 2017 at 09:41

    “— Что случилось?
    — Барин приехал!
    — Какой барин?!
    — Почитай целый год ждали — вот какой барин!..”

    https://youtu.be/gb35Scred00

  10. bob
    6 lipca 2017 at 10:09

    Najtańszym źródłem energii w Polsce ale i Niemczech jest węgiel brunatny. Niemcy są liderami w tej branży i wydobywają więcej węgla brunatnego niż Ameryka z Chinami razem i trzy razy więcej niż Polska. Jednocześnie Niemcy lobbują za blokadą budowy nowych odkrywek w Polsce. Niestety skutecznie bo w sojuszu z polskim lobby węgla kamiennego i importerami gazu. PiS mimo, że rządzi już kawał czasu nic nie zrobił aby powrócić do projektu budowy nowych odkrywek węgla brunatnego. Jeżeli chodzi o rurociągi budujące wspólnotę interesów to rura z Norwegii przez Danię byłaby wręcz przełomem geopolitycznym na skalę nie tylko Europy. Powstała by wspólnota łącząca posiadającą surowce(w przyszłości także ze złóż arktycznych) i wysokie technologie Skandynawię i nową Europę, dysponującą wciąż liczną i solidną siłą roboczą(sto milionów ludzi a gdyby podpiąć Ukrainę i Białoruś to byłoby już sto pięćdziesiąt milionów). To byłoby wręcz supermocarstwo. Kto wie. Za Wazów nie udało się na dłużej związać Skandynawię z Polską głównie z powodów kłótni wewnątrz dynastii to może dziś się uda. Zresztą rura rurą ale już dziś Polskę i Szwecję łączy kabel energetyczny a ma być budowany kolejny. Czyli kolejna cegiełka do budowy wspólnoty. Z drugiej strony za parę lat dojdzie do decydującego starcia na Bliskim Wschodzie po którym wbrew Rosji dojdzie do pokoju i zbudowania gazociągów z Kataru a nawet z Iranu do Europy. Wtedy ten nasz gazoport i rura z Norwegii ale i Nord Stream funta kłaków nie będą warte. My kasę straconą na budowę tej infrastruktury odbijemy sobie w rezultacie sporego spadku cen w Europie(tak naprawdę gazoport już się zwrócił bo Gazprom utracił monopol i obniżył cenę dla nas). Niemcy też długo płakać nie będą. Ale Rosja naprawdę obudzi się z ręką w nocniku. Tak po ludzku to nawet żal Putina. On jakiś pechowy jest. Pod jego rządami Rosja stała się młodszym bratem Chin, utraciła Ukrainę. Nawet jego strategia budowania supermocarstwa dzięki surowcom energetycznym umarła razem z rewolucją łupkową w Ameryce. I dziś Putin walczy o budowę ledwie surowcowo-energetycznej potęgi regionalnej a i tak nie idzie to gładko.

    • krzyk58
      6 lipca 2017 at 11:48

      “Pod jego rządami Rosja stała się młodszym bratem Chin,”
      Raczej starszym, a mogła (stać się) kolonią, zapleczem
      surowcowym, pokawałkowana na udzielne, “niezależne”
      księstwa z gubernatorami ‘demokratycznymi” popieranymi
      przez zachód…ot, takimi. Nie wyszło i stąd wściekłość “wolnego demokratycznego świata”. Nie zapominajmy o lewicy, oni mają swój udział, począwszy od Marksa, rusofoba………………
      https://uploads.disquscdn.com/images/3113303a846a44b666276a2c36ce446b92997eccc4deaaa9c53d3cf1b6aa2b87.jpg?w=800&h=375

      • bob
        6 lipca 2017 at 13:34

        PROSZĘ PANA NIECH PAN NIE OBRAŻA GŁÓW INNYCH PAŃSTW. NIE MOŻNA TEGO ROBIĆ. PROSZĘ TO SAMO NAPISAĆ INNYMI SŁOWAMI. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

      • krzyk58
        6 lipca 2017 at 18:18

        “bob” . Mój “siódmy zmysł”, że napiszę nieskromnie, podpowiada
        co zamierzałeś przekazać. Odpowiadam: nie,niet dorogoj, Вы ошиблись.
        https://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/07/06/marszalek-kulikow-do-a-siwaka-o-likwidacji-nkwd-i-o-putinie/

        Ps. Zwróć proszę uwagę zwłaszcza na czwarty akapit od końca.

        @Kamczatka – Jeśli pan przeczyta zalinkowany fragment wspomnień członka KC PZPR…z pańskiego punktu widzenia
        – prawda li to czy ….??

      • Kamczatka
        6 lipca 2017 at 22:25

        Как говорил киношный Иван Васильевич (Грозный):
        “Меня терзают смутные сомнения.”

        W 1953 już siedem lat jak nie istniał NKWD.
        26 czerwca 1953 roku Kulikow, dowódca 155-go pułku zmechanizowanego w Odeskim okręgu wojskowym, nie mógł znajdować się w Moskwie jako dowódca jakiejś dywizji.
        Ale, w zasadzie, nawet nie w tym problem.
        Na takich stanowiskach “gaduł” nie trzymali.
        Marszałków Związku Radzieckiego nie ma kategorii “były”.
        Werdykt (subiektywnie) – nie wierzę.

      • Miecław
        6 lipca 2017 at 21:30

        @krzyk58. Jak zwykle z linkami jesteś niezastąpiony. Ten oddaje sedno sprawy. Ktoś mógłby Polską wersję przygotować:-)

        @bob. Nerwy ci puszczają, to nie przystoi WOT. To nie Ukraina ze swoimi faszystami (nie mylić z normalnymi Ukraińcami sponiewieranymi przez imperialistów), wznieś się na wyższy poziom analitycznej błazenady.

  11. wlodek
    6 lipca 2017 at 11:43

    Gaz,broń możemy i musimy wam sprzedać ale gwarancji obecności wojsk na razie nie! Oto Tramp biznesmen a nie pisomatołki rusofobiczny polityk!

    • BOGO22
      6 lipca 2017 at 17:41

      ciekawe, ile kosztuje gwarancja obecnosci wojsk na stale…?
      kazdy rusofobiczny polityk, powie wlodkomatolkom , ze mniej, niz zero…

      • 6 lipca 2017 at 17:54

        Jak będziesz płacił to pustynne bataliony US będą u ciebie na podwórku, a może i w twoim łóżku! Będą cię bronić od sąsiadów!

      • krzyk58
        6 lipca 2017 at 18:35

        BO wpis @wlodek w sensie rozumienia jest ‘nieco” zagmatwany,
        z treści wynika:
        – istotna dla “wlodka” jest obecność wojak amerykańskich
        na ziemi polskiej, a tu wg. “wlodka”( nie słuchałem, nie ogłądałem) figa – nie budiet.
        Tak to jest gdy treści kom. bywają ‘niedoprecyzowane”….

  12. 6 lipca 2017 at 19:05

    Proponuje w znanym referendum zadać Polakom pytanie. Czy będziesz płacił 80% więcej za amerykański gaz?

    • 50-parolatek
      6 lipca 2017 at 21:31

      Plus dodatkowe, co najmniej 10% podatkow (w roznorakiej formie) na (pseudo)ochrone, Panie Wlodku…

  13. 6 lipca 2017 at 20:11

    krzyku treść jest jasna, jestem przeciw obecności jakichkolwiek obecności obcych wojsk na terenie Polski!Pisomatolki myślały że obecność US Army to obowiązek NATO przed strasznym wschodnim”agresorem” na wieki!A Ryży mówi “płacicie 2% to jesteśmy i jeszcze kupujecie naszą broń ale nie na wieki”.Chyba zna rosyjskie przysłowie”Pozywiom,uwidim”Pozdro!

  14. daniel
    6 lipca 2017 at 20:38

    Pod rzadami psychopatów, idiotów i zdrajców czego więcej możemy się spodziewać poza tym, co prorokuje ten artykuł ? Autor ma rację. Czeka nas nędza i utrata tożsamości. Wróćimy do Klemensa von Metternich z 1815 roku: “Gwarancją stabilności Europy jest wspólna granica Niemiec i Rosji.”. 200 lat, trzysta lat, czterysta lat nie nauczyło niczego naszego narodu.

  15. Wojciech
    6 lipca 2017 at 20:52

    Ten imperialista przyjechał tutaj aby razem z Dudą bronić cywilizacji. Tak bełkotał do ciemnego tłumu. Cywilizacji śmierci, podboju, wojen, wyzysku, ludobójstwa, obozów śmierci, rakiet, bomb atomowych, dronów i milionów wypędzonych.

  16. Miecław
    6 lipca 2017 at 21:23

    Aby amerykański sen Polaków się spełnił, to należałoby od razu pozbawić 30 % ludności ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych, dać kartki do jadłodajni i wtedy może ten rozmodlony naród zrozumiałby, czym jest faktycznie USA. Już rzewnie wspominają czasy PRL, stabilność ekonomiczną i zabezpieczenie socjalne, ale to jeszcze za mało, aby się naród obudził. Tu trzeba szokowej terapii i to najlepiej od razu w stylu amerykańskim.

    • krolowa bona
      7 lipca 2017 at 02:49

      @Mieclaw…..”ujal”…owszem taka terapia jest mocno pozadana, odgrywala by “skok chromosomow” w DNA, tylko nie 30% -tom trzeba by ja zaaplikowac lecz przynajmniej 45 -50 %, cos srednio co drugi obywatel bylby dotkniety i “przeleczony”, innaczej dlugo trwa taka ewolucja, Darwin mowil o setkach i milionach lat… obecnie zmierza sie atawistycznie do pantofelka i algi morskiej i od tego punktu zacznie sie ponowny rozwoj….a we wszystkich morzach wielkie zanieczyszczenie mikroplastykiem….i moze rozwoj byc zatrzymany i na zawsze pantofelek i alga pozostana w swej pierwotnej formie, czasami pojawi sie jakas meduza zamiast mozgu……oj ! “nie je latwo…”

    • krolowa bona
      7 lipca 2017 at 02:50

      @Mieclaw…..”ujal”…owszem taka terapia jest mocno pozadana, odgrywala by “skok chromosomow” w DNA, tylko nie 30% -tom trzeba by ja zaaplikowac lecz przynajmniej 45 -50 %, cos srednio co drugi obywatel bylby dotkniety i “przeleczony”, innaczej dlugo trwa taka ewolucja, Darwin mowil o setkach i milionach lat… obecnie zmierza sie atawistycznie do pantofelka i algi morskiej i od tego punktu zacznie sie ponowny rozwoj….a we wszystkich morzach wielkie zanieczyszczenie mikroplastykiem….i moze rozwoj byc zatrzymany i na zawsze pantofelek i alga pozostana w swej pierwotnej formie, czasami pojawi sie jakas meduza zamiast mozgu……oj ! “nie je latwo…”

  17. krzyk58
    6 lipca 2017 at 21:54

    @Miecław. “@krzyk58. Jak zwykle z linkami jesteś niezastąpiony. ‘
    Tylko że “mam wątpliwości” co co wiarygodności podawanych
    p. Siwakowi faktów……………..
    Osoba Berii tez budzi (już) nie jednoznacznie negatywne odczucia,
    Na pewno wiem – i tu zaskoczę niektórych iż wybitnie negatywną
    postacią był niejaki pierwszy sekretarz KC KPZR N. Chruszczow…
    Tak że WIEM – że nic nie wiem.. Pozdrawiam

    • Miecław
      6 lipca 2017 at 23:08

      Och gdyby tak pewnego dnia ktoś otworzył najtajniejsze archiwa świata, to historię trzeba byłoby pisać od nowa. Pozdrawiam

  18. Kamczatka
    6 lipca 2017 at 23:04

    @bob

    Rozumiem, trudno jest powstrzymać emocje – nie każdego dnia BARIN przyjeżdża.

    A jakie przemówienie. Super. Wszystko co chcieli usłyszeć “tubylcza społeczność “.
    Balsam na rany.

    Brakowało tylko szklanych koralików.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up