Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

21 września 2017

Polityczny bilans 30 lat transformacji pokazuje że odejście od socjalizmu było błędem


 Polityczny bilans prawie 30 lat transformacji ustrojowej w Polsce, pokazuje że odejście od socjalizmu było błędem. Historia zatoczyła koło, oto znowu Polacy oskarżają rządzących o zamordyzm i represję, nepotyzm jest standardem, rugowanie z pracy za niezgodne poglądy, donosicielstwo – to standardy naszego życia powszechnego. Problemy tego typu mogą dotknąć każdego, kto odważy się wychylić i przeciwstawić władzy. 

Co jest szczególnie ciekawe, o ile w okresie PRL-u mieliśmy do czynienia z dominacją jednej formacji społeczno-politycznej, która miała podporządkowane wszystkie struktury, w naszej quasiautorytarnej rzeczywistości mamy co najmniej dwie takie struktury, które dzielą się władzą, wzajemnie się wspierając. Z jednej strony to aktualny obóz rządzący, mający poprzez instytucje państwowe możliwość moderowania rzeczywistości. Z drugiej strony mamy pewien Kościół, który swoją dominującą pozycję wykorzystuje w sposób cyniczny i bezwzględny, także do umacniania obozu rządzącego. Jest jeszcze, podobnie jak w okresie PRL-u “wielki brat”, tylko tym razem za oceanem i jeszcze oddzielony od nas, kilkoma nieprzychylnymi krajami. Jednak, jego wpływy polityczne w naszym kraju są nie do przecenienia. Słyszeliśmy o Dolarach w kartonach i inne kwestie, a jeżeli weźmiemy pod uwagę, to czego Amerykanie dokonali na Ukrainie, to można mieć łatwe wyobrażenie, jak mocna jest ich pozycja w naszym kraju. 

Dokonania reformatorskie wszystkich ekip postsolidarnościowych i skoligaconych z nimi towarzysko ekip post-PZPR-owskich, można podsumować jako generalne zarządzanie funkcjonowaniem kraju, w zakresie jego zwyczajnego sposobu rozwoju. Przez 30 lat nie dokonaliśmy żadnego skokowego postępu, nie rozwinęliśmy technologii, nawet nie ma osiągnięć w sztuce, czy sporcie. Jesteśmy przeciętni, nadrabiamy pracowitością i poświęceniem naszą największą bolączkę braki w zarządzaniu i związane z nimi nieumiejętne łączenie posiadanych potencjałów.

Proszę zwrócić uwagę, że sposób podejścia do gospodarki, ewoluuje w kierunku własności kolektywnej. Wielkie korporacje, to nic innego – jak przedsiębiorstwa o zdeagregowanej własności, ale skupionym zarządzaniu. Nie ma wolności w gospodarce, wielkie firmy i całe grupowania – rządzą całymi branżami. W ogóle nasz kraj jest podzielony i przypada jako strefa wpływów wielu różnym graczom. Do tego dochodzi tendencja do wzmacniania kapitalizmu państwowego. Jest to potrzebne, żeby władza miała pieniądze i możliwości działania na kierunku socjalnych postulatów społecznych. Być może to zbyt duże uogólnienie, ale obecny model gospodarczy – nie tylko Polski, ale wielu państw zachodnich, stopniowo odtwarza struktury i elementy centralnego planowania w gospodarce. To wielki sukces Unii Europejskiej, do którego neoliberałowie NIGDY się nie przyznają, jednak Marks miał rację…

Nie ma takiej dziedziny w państwie, którą byśmy w jakiś nadzwyczajny sposób rozwinęli, osiągnęli sukcesy – istotne w skali państwowej. Nawet zaprzepaściliśmy szansę jaką był rozwój rolnictwa, o tym jak załatwiliśmy przemysł nie ma po co wspominać. Jednak najbardziej szokujące, po prostu piorunujące są kwestie degradacji społeczeństwa. Polacy są nadal biedni, słabo wykształceni, do tego nie jest ich stać na kupienie mieszkania, założenie rodziny i posiadanie dzieci. W wyniku rozwoju zrównoważonego, który mamy wpisany do konstytucji, życie w Polsce jest (w stosunku do dochodów) ekstremalnie drogie. Przez 30 lat, nastąpiła szokująca degradacja społeczeństwa, starzejemy się bardzo szybko, jakość kapitału ludzkiego jest synonimem zmęczenia, stresu i lęku o kolejny dzień. Ponieważ stosunki pracy, będące bardzo ważną częścią stosunków społecznych zostały po prostu [tutaj bardzo mocne słowo]. Inaczej nie da się nazwać. Przeprowadzono na społeczeństwie wieli neoliberalny eksperyment, a zarazem w wymiarze ekonomicznym, to społeczeństwo stale płaci za wszystkie kaprysy i błędy rządzących elit. Jest czymś niesamowitym, że państwo dusi społeczeństwo gorsetem ludobójczych podatków pośrednich, jednak nie jest w stanie opodatkować transakcji finansowych (jak w zaleca Komisja Europejska), ani własności. Jak to jest możliwe, że kataster działać w Austro-Węgrzech? Do dzisiaj jest, archiwa są w Wiedniu, można pojechać i zobaczyć – wszystko dokładnie opisane dla Krakowa, Lwowa i innych miejsc wówczas okupowanego przez ten kraj terytorium I-szej Rzeczypospolitej. Natomiast od 30 lat, dysponując komputerami, arkuszami kalkulacyjnymi, bazami danych – nie jesteśmy w stanie go wprowadzić? No śmiało? Są jakieś hipotezy? Nie da się? Nie jesteśmy w stanie? To nie jest załogowy lot na Marsa! Bogatsza część społeczeństwa – uprzywilejowana pod względem wpływu na decyzje publiczne, zazdrośnie i mściwie strzeże swoich przywilejów. Nic bardziej, niż stygmatyzacja idei opodatkowania własności nie pokazuje stosunku elit do reszty społeczeństwa. Chodzi o pieniądze, o ich pieniądze, którymi nie chcą się dzielić. Lepiej żeby państwo utrzymywali konsumenci jogurtów, niż właściciele banków ziemi, dziesiątek mieszkań na wynajem i innych chytrze strzeżonych nieruchomości. Na tym modelu już dalej nie dojedziemy, ponieważ ludzi nie jest stać na życie w warunkach cywilizacyjnych, które wytworzyli ich rodzice/dziadkowie. Po prostu w dużym mieście w Polsce płace są dalej niewiele większe od minimalnych, a koszty – prawie jak na Zachodzie. 

Najbardziej porażające jest jednak to, że nadal nie ma koncepcji generalnej na ten kraj, generalnego pomysłu, który byłby powszechnie zaakceptowany. Pan Tusk jak wiadomo nie miał wizji. Wizja pana Kaczyńskiego, jest niezwykle trudna do zaakceptowania przez około połowę społeczeństwa. Jest to dowód na absolutną klęskę całego obozu postsolidarnościowego i serwilistycznych wobec nowego systemu postkomunistów. Prawie 30 lat i nic! Społeczeństwo jest podzielone, żyjemy w politycznym pacie, ekonomicznie nadal jesteśmy biedni. Gdybyśmy mieli porównywać siłę naszego dzisiejszego państwa, nasz stopień rozwoju w stosunku do rozwoju (odbudowy) PRL tuż przed 30 tym rokiem jego istnienia (okolice roku 1974), to niestety przegrywamy w tej rywalizacji. Osiągnęliśmy o wiele mniej i prawie nic nie możemy samodzielnie, poza konsumpcją, która niestety jest cienkim cieniem wzorców zachodnich. Nadal funkcjonujemy na infrastrukturze zbudowanej nadludzkim wysiłkiem i przy poświęceniu całego Narodu w latach 70-tych!

Kiedyś budowaliśmy turbiny, budowaliśmy komputery, budowaliśmy samoloty, śmigłowce i statki – w oparciu o własne autorstwo całego procesu twórczego i produkcyjnego. Nie było różowo, bo ludziom bardzo trudno się żyło, jak również pod względem wolności politycznej były znane problemy. Jednakże czy dzisiaj jesteśmy wolni? Wymiar ekonomiczny zmusza nas do pokory i podporządkowania swoich aspiracji pod wymagania rzeczywistości, która niestety bardzo często polega na równaniu w dół. 

Negowanie transformacji ma tylko sens generalnej dyskusji publicznej, jednakże – jest bardzo potrzebne, ponieważ pokazuje nam – co straciliśmy i czego nie udało się osiągnąć. Dzisiaj w rozwoju i poziomie życia „bije nas” sąsiednia Słowacja! Tak, także i tam jest lepiej – i to wbrew ogłupiającym reklamom wyborczym, gdzie porównywano ceny artykułów spożywczych. Co więcej, oni mają lepsze perspektywy. U nas, ze względu na GIGANTYCZNE błędy elit, jeżeli chodzi o kwestie geostrategiczne, geopolityczne jak i zwykłą normalność w Polityce, doszliśmy do stanu, w którym grozi nam realny reset z zewnątrz lub reset wewnętrzny – indukowany w pewnej części, czynnikami zewnętrznymi. 

Niestety wówczas nie udało się nam zbudować państwa sprawiedliwości społecznej, dzisiaj mamy państwo selektywnego dobrobytu. Niektórym rzeczywiście jest dobrze, nielicznym bardzo dobrze, a  dla kilkunastu tysięcy ludzi – ten kraj, to raj. Tylko nie rodzą się dzieci, jednak jak się okazuje i z tym nasze elity sobie radzą, albowiem uzupełniają „inwentarz” importem siły roboczej zza wschodniej granicy. Ludzie już od dłuższego czasu widzą, że przyjezdni zabierają im pracę, jak również że obecność setek tysięcy ludzi zdolnych do prac za mniejsze stawki przyczynia się do ogólnej presji negatywnej na wzrost płac. Przeciętnego Polaka dzisiaj jest bardzo łatwo zastąpić – gościem, tego ludzie PiS-owi nie zapomną.

Proszę pamiętać o tych wszystkich sprawach nad urną. Odejście od socjalizmu było błędem, powoli do niego wracamy… przez Brukselę i dzięki dobrej zmianie…

Tags: , , , , , , , , , , ,

17 komentarzy “Polityczny bilans 30 lat transformacji pokazuje że odejście od socjalizmu było błędem”

  1. yhrrrr
    30 czerwca 2017 at 05:48

    Dokładnie tak jest, Solidarność się nie sprawdziła – czy przeproszą i oddadzą władzę Leszkowi Millerowi (zdrajca Narodu kazał wyprowadzić sztandar) – oto nasz polski paradoks nieszczęścia

    • OldestWoman
      1 lipca 2017 at 23:20

      Wyprowadzić sztandar kazał wyprowadzić M. Rakowski.

  2. Inicjator
    30 czerwca 2017 at 05:50

    Korporacje globalne to kiedyś Biura Polityczne KC partii w poszczególnych krajach.

    One to skopiowały z realnego socjalizmu, to całe planowanie w warunkach MONOPOLU władzy.

    Dzisiaj Korporacje są silniejsze od państw i rządy wielu krajów muszą im ustępować, jak kiedyś przed WYTYCZNYMI kolejnych zjazdów.

    Wnioski: to musi upaść, bo koncentracja władzy i kapitału globalnego korporacyjnego ładu jest już niesterowalna przez społeczeństwa.

    Ale teza tytułowa jest trochę zbyt daleko idąca.

    Poprzedni system jakby go nie zwał – był nieefektywny i wkurzał ludzi.

    Mamy teraz powroty do fragmentów tego państwowego ładu w polityce i gospodarce w polskim Macondo.

  3. 30 czerwca 2017 at 06:25

    Krakauerze,gratuluje odwagi,napisałeś to o czym mądrzy ludzie w tym kraju myślą.”Socjalizm tak ,wypaczenia nie”.Pod takim hasłem wyprowadzili ludzi na ulicę. A dzisiaj. socjalizmu niet a wypaczenia pozostały!

  4. koala
    30 czerwca 2017 at 06:47

    Zgadzam sie ze nie mamy koncepcji na rozwój.

  5. krzyk58
    30 czerwca 2017 at 08:11

    “ale obecny model gospodarczy – nie tylko Polski, ale wielu państw zachodnich, stopniowo odtwarza struktury i elementy centralnego planowania w gospodarce. ” BA! Nie tylko obecnie odtwarza…
    ‘oni’ od dawna czerpali pełnymi garściami …
    http://fs.homegate.ru/file/444245

  6. Wojciech
    30 czerwca 2017 at 09:49

    Czyli nostalgia za Gomułką i Gierkiem. Wtedy przynajmniej była nadzieja, empatia między ludźmi, kultura, pewność jutra i pewność kariery.

    • X
      30 czerwca 2017 at 12:03

      ….mit złotego wieku

  7. Miecław
    30 czerwca 2017 at 14:56

    Ten błąd był bardzo opłacalny dla kościoła i części przynajmniej “jaśnie państwa” oraz wielu pozbawionych inteligencji społecznej nowobogackich, którzy na tych zmianach się w złodziejski sposób obłowili. Trudno zresztą mówić w tym wypadku o błędzie, bowiem należałoby założyć jednak dobrą wolę kolejnych ekip rządzących w okresie transformacji. A tekej jednak nie było, był za to owczy pęd w kierinku liberalnego kapotalizmu i globalizacji. Cóż my bowiem obserwujemy faktycznie, że żadna ekipa nie realizowała interesu narodu, jako całości, tylko interes wybranej grupy sfanatyzowanej ideologicznie lub religijnie oraz swoich mocodawców zagranicznych. Tak naprawdę od 27 lat Polska “nierządem stoi”. Kościół ten stan rzeczy akceptował i firmował retoryką “świętej własności prywatnej”. Przecież to nic innego jak promocja feudalizmu wbrew kazaniu na górze, dlatego kk nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem prawdziwym z nauk Chrystusa. Wszyscy kroili sobie tort po PRL, ale już się skończył, więc walczą styropiany między sobą teraz o ostatnie kęsy, wyrywając je sobie wzajemnie. PostPZPR-owcy też się ustawili i biernie się przyglądają biorąc udział w tańcu nad przepaścią. Antykomunistyczne ustawodawstwo jest też oznaką, że szczepionka w postaci retoryki antykomunistycznej już powoli przestaje działać, więc ostatnią deską ratunku jest polityka historyczna i prawne zakazy myślenia o tamtych czasach. A nóż jeszcze Polakom przyjdzie do głowy budować od nowa socjalizm w ramach PRL-bis. Czy uda im się zmanipulować świadomość Polaków i ostatecznie zamienić ich w niewolników, poddanych feudalnemu biznesowi (korporacjom) i kościołowi? Pożyjemy zobaczymy! Nie łudźmy się też, że dobra zmiana poprzez 500+ i inne programy społeczne przywróci nam socjalizm, bo to bajka. Jest to tylko utrzymywanie na respiratorze całych rzesz biednych ludzi, w celu sztucznego podtrzymania koniunktury na rynku i nic poza tym. A wszystko w interesie biznesu. Oczywiście dobre i to, jest to jaki taki ratunek dla milionów Polskich dzieci, że nie będą żebrać. Ale nie liczyłbym na oświecenie i pozytywne zmiany społeczne, ponieważ przy udziale kk w polityce oraz pod rządami styropianów czeka nas dalsza radykalizacja i fanatyzm. Nadal widzę ciemność na horyzoncie.

  8. PrawNIK
    30 czerwca 2017 at 15:00

    Zamiast pisać bajki o Słowacji proponuję się tam wybrać i porozmawiać ze zwykłymi ludźmi.

  9. Mikolaj
    30 czerwca 2017 at 16:05

    Należy przypomnieć, że nawet pozostali wyznawcy socjalizmu zrzeszeni w SLD widzieli zbawienie Polski tylko w pozbyciu się wszekich socjalistycznych reguł gry i rzuceniu się w ręce Zachodu.

    A kto mógł przypuścić,
    że Unia Europejska to praktycznie pół-kolonia amerykańska,
    że unia nie jest zbiorem państw, które chcą wspólnie rozwiązywać problemy ekonomiczno-gospodarcze regionu o nazwie Europa,
    że “wielki brat” ma marne pojęcie o finansach, ekonomi i gospodarce,
    że wielki barat sześć miesiecy po wyborze prezydenta nie może się zdecydowac po co mu prezydent,
    że Chiny prawie wymnkną się z pod kontroli wielkiego brata,
    że Rosja tak szybko wstanie z “kolan” i żadne embarga na nie będą w stanie zwalić jej ponownie na kolana,
    że małe panśtewko Katar podparte Turcją pokaże środkowy palec wielkiemu baratu,
    że wielki brat widzi swoją ekonomiczną przyszłosć w sprzedaży surowców energetycznych tak jak Rosja, Arabia Saudyjska, Iran, itp. ?

  10. 30 czerwca 2017 at 16:45

    Nawet w Irlandii dzisiaj się dziwią że Polacy i Żydzi nie protestują że główna ulica w Kijowie nosi od dzisiaj imię mordercy z Wołynia, Lwowa,Babiego Jaru, Szuchewycza.Oto kolejny dowód na Dobrą Zmianę i politykę wschodnią!

    • Mikolaj
      30 czerwca 2017 at 20:38

      Widocznie nie ma przyzwolenia od wielkiego brata.

    • krzyk58
      1 lipca 2017 at 08:07

      Włodku. Dla jasności – Polacy, gdyż “miejscowi ccccccc”, są m.in. inicjatorami gloryfikacji Niejasne postaci promują upiory przeszłości.

  11. krolowa bona
    1 lipca 2017 at 03:34

    Ale “nie boj ryby”….ludzkosc wroci do wspolnoty przedstawianej w biblii tj.do socjalizm i to rozwinietego a nawet i do komunizmu…jak to nowy i stary testament opisuja……tragiczne jest to, ze w tym procesie “reikarnacji” do zalazkow zycia na Ziemi / wspolnoty pierwotnej zginie bardzo
    duzo ludzi albo z wyczerpania i glodu
    albo q drodze zabojstw i i walk lub
    klimatycznej eliminacji….wystarczy by
    zabralko swiatu pradu elektrycznego
    na okolo 1 tygodnia ..odplanowod parlamentu
    do sali operacyjnej

  12. jerzyjj
    26 lipca 2017 at 09:47

    Od 1990 roku polskie PKB na głowę mieszkańca wzrosło 8 razy, a chińskie ponad 20 razy. Co poszło nie tak? Czy Polacy niebawem będą pracowali w chińskich fabrykach?
    W kraju ciągle patrzymy na Chiny z perspektywy sklepów Wszystko za 5 zł. Myślimy o Chinach jako o fabryce plastikowej taniochy, bo… na nią nas głównie stać. Natomiast chińskie bogactwo ciągle rośnie. To widać po autach, które tutaj jeżdżą, to widać po liczbie chińskich turystów, których stać na ekskluzywne podróże za granicą, wreszcie to widać globalnie po tym jak Chińczycy przejmują kolejne zachodnie firmy.
    Od 1989 roku Chiny wykonały gospodarcze salto z piruetem. W tym czasie Polska ledwo oderwała się od ziemi. Jak to się dzieje, że ten straszny komunistyczny reżim karmi swoje dzieci lepiej niż nasz, oparty na prawdzie, wolności i demokracji?

    http://nomoremaps.com/3517/dlaczego-polak-klepie-biede-a-chinczyk-kupuje-drugie-porsche/
    ——————————-
    Dlaczego Niemcom w 27 lat po przegranej II wojnie światowej, która zdemolowała ich wewnętrznie i finansowo, udało się ponownie zostać światową potęgą gospodarczą, a Polsce – w 27 lat po okrągłym stole i rzekomym “upadku” komunizmu – udało się wypaść z grona 20 największych gospodarek świata? Czy dlatego, że nikomu w Niemczech nie przyszło do głowy, aby środki z Planu Marshalla trwonić na parki wodne i ścieżki rowerowe? A może dlatego, że mieli swojego Adenauera, a my byliśmy skazani na Balcerowicza i Bolka ?

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02871—Zmarnowane-27-lat-III-RP.htm
    ——————————-
    Afera FOZZ: Szef NIK ginie w tajemniczym wypadku. Następnie samobójstwo popełnia jego kierowca i ginie 2 policjantów. Jego samochód eksplodował na prostej drodze. Kierowca BOR przeżył, ale wkrótce popełnił samobójstwo. W tajemniczych okolicznościach zginęli również dwaj policjanci, którzy jako pierwsi badali miejsce wypadku Pańki.
    popełnia jego kierowca i ginie 2 policjantów. Jego samochód eksplodował na prostej drodze. Kierowca BOR przeżył, ale wkrótce popełnił samobójstwo. W tajemniczych okolicznościach zginęli również dwaj policjanci, którzy jako pierwsi badali miejsce wypadku Pańki.Wszystko wskazuje na to że pieniądze zostały w głównej mierze wytransferowane do USA.

    http://pressmix.eu/2013/11/06/afera-fozz-jej-glowni-aktorzy-a-czasy-obecne/
    PS…
    http://anty-pis.prv.pl/fozz.html

  13. krzyk58
    26 lipca 2017 at 11:55

    “Jak to się dzieje, że ten straszny komunistyczny reżim karmi swoje dzieci lepiej niż nasz, oparty na prawdzie, wolności i demokracji?”
    🙂
    Eee,tam Chiny i komuna….(bez rozwijania tematu), widzę natomiast udoskonaloną wersję neomarksizmu w Brukseli czy USA…
    oczywiście Skandynawia, “ten” experyment nie może
    się dobrze skończyć – co już widać słychać i czuć!
    http://raportzpanstwasrodka.blog.onet.pl/2017/01/25/10-lat-temu-pierwszy-raz-przylecialem-do-chin/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up