Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

20 czerwca 2018

W czasach chaosu jest potrzebna obywatelska odpowiedzialność


 W czasach chaosu strzeżcie się agentury – mniej więcej, w ten sposób Józef Piłsudski sformułował jedno ze swoich najważniejszych ostrzeżeń dla Polski. Dzisiaj czas chaosu już trwa. W kraju nie brakuje sił, które można posądzić o działanie na szkodę interesu publicznego, którym bez względu na to jak go będziemy definiować na pewno jest zachowanie porządku, bezpieczeństwa i spokoju w kraju. To wartości wspólne, które są ważne dla wszystkich, którzy mają w tym kraju swoje centra interesów życiowych. Jeżeli żyjesz w Polsce, tutaj masz swój dach nad głową, nie możesz nie doceniać podstawowych kwestii bezpieczeństwa. Jest to główna przesłanka jakości życia w kraju w ogóle, w zasadzie chyba nie ma nic ważniejszego. To na bezpieczeństwie buduje się całe państwo. Bez zapewnienia bezpieczeństwa, państwo po prostu nie funkcjonuje. Nie jest w stanie, nie tylko się rozwijać, ale także zapewnić swoim obywatelom zwyczajnych warunków funkcjonowania.

Mamy w kraju długą tradycję przemocy, rokoszy, zajazdów i innego rodzaju wszelkich przejawów obywatelskiego nieposłuszeństwa, żeby nie powiedzieć samowoli. ZAWSZE TE DOŚWIADCZENIA PROWADZIŁY NAS DO ZGUBY. Dokładnie sami rozbroiliśmy się i podzieliliśmy w okresie rozbiorów. Okresu międzywojnia chyba nie trzeba przypominać? Proszę sobie przypomnieć, co się działo przez całe lata 20-te? Morderstwo Prezydenta Narutowicza, Semperit i inne dramatyczne zdarzenia, które na całe pokolenie zdefiniowały stosunek obywateli do państwa i niestety, również państwa do obywateli. Sanacja nie wzięła się z kaprysu Marszałka, to był wynik w jego mniemaniu prawdziwej państwowej troski, ponieważ państwo po prostu się rozchodziło. Czym innym była realizacja postanowień Marszałka i to do czego doprowadzono. Bereza Kartuska to wielka hańba na historii polskiej demokracji. Niestety te podziały polityczne, były widoczne nawet w okresie konspiracji, jak ktoś się orientuje, to jest co wspominać. Zwłaszcza jak nierealne były gdybania i „układanie się” frakcji, które już dzieliły tort, czekając na odejście Niemców. 

W okresie PRL-u również było dramatycznie, protesty będące naturalnymi rozruchami robotniczymi, często motywowanymi niedostatkiem, a nawet głodem – to było wielkie wyzwanie dla władzy ludowej, sprawdzian którego ta władza nie zdała. Nie jest jeszcze jasne, na ile protesty, zwłaszcza w okresie „Solidarności” były wspierane i motywowane przez zachodnie służby specjalne, jak i pewne struktury pewnego niewielkiego państwa, graniczącego na długości całej linii granicznej z Włochami. Być może kiedyś prawda o tych motywatorach i stosowanych technikach ujrzy światło dzienne, na razie nic nie jest ujawniane, ponieważ byłoby oczywistością, że byliśmy laboratorium wszelkich „kolorowych rewolucji”. A w konsekwencji, to ich sponsorzy, ponoszą współodpowiedzialność za ofiary zderzenia z aparatem państwa w Polsce? 

Obecnie jesteśmy świadkami sytuacji ciągłej eskalacji konfliktu, on postępuje i jest funkcją generalnego napięcia w życiu publicznym, które wynika z postaw polityków i w dominującej części z tego co robią niektóre media, jak również co się dzieje w mediach społecznościowych. Użycie słów: pompowanie nienawiści, będzie bardzo delikatnym określeniem naszej wspólnej rzeczywistości. 

W interesie nas wszystkich jest uniknięcie sytuacji skrajnych, które wymkną się spod kontroli, nawet jeżeli bowiem obecna władza istotnie przesadza z promocją i ochroną swoich demonstracji, to jeszcze nie jest powód, żeby doprowadzać do eskalacji. Jeżeli popatrzymy na spór, sprowadzając go do istoty, to wyraźnie widać, że politycy mogą go rozstrzygnąć na sali sejmowej, to ona jest przeznaczona do dyskusji publicznej i kształtowania polityki. Rolą Posłów i Senatorów jest reprezentowanie wyborców. Niestety dzisiaj w naszym kraju, mamy do czynienia z częścią polityków, którzy uzurpują sobie prawo do nieuznawania porządku spraw państwowych, w kilku ważnych sektorach życia politycznego. Dodajmy, że nie można winić obecnej opozycji, obecni rządzący jak byli w opozycji – również działali radykalnie, po prostu odmawiając ówczesnym rządzącym legitymacji do sprawowania władzy publicznej w ogóle! To właśnie z tego wzięło się zło, które obecnie drąży nasz kraj. Klasycznym symbolem jest spór o Trybunał Konstytucyjny, który na samym początku „popsuła” koalicja Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, obecna władza jedynie kreatywnie rozwinęła tamte działania.

W czasach chaosu jest więc potrzebna obywatelska odpowiedzialność, nie można pozwolić na to, żeby dać się manipulować i zapładniać za pomocą emocji. Prowokatorów nie brakuje, w tym niektórzy są NA PEWNO inspirowani z zewnątrz. Najlepiej więc nie chodzić na żadne demonstracje, nie brać w nich udziału – nie są potrzebne w czasach tak niepotrzebnego napięcia. Mówimy o higienie życia publicznego, to nie krzyk decyduje, ale karta wyborcza. Proszę się zmobilizować i iść na wybory, wybierając mądrze, zgodnie z sumieniem i zdrowym rozsądkiem. Jednak wszelkie demonstracje dzisiaj, to niepotrzebne ryzyko – po co, to komu? Możemy chyba wytrzymać rok lub nawet trzy lata – bez emocji?

Przy czym nie chodzi o to, żeby rząd ingerował w wolność zgromadzeń, chodzi o naszą obywatelską odpowiedzialność. Jak widać, że trwa kryzys i on się napędza nienawiścią, to nie ma potrzeby dokładać swojej cegiełki do stosu emocji. Bądźmy mądrzy i nie dajmy się manipulować! Zostańmy w domach, a tą władzę rozliczmy przy urnach. Niestety nie ma lewicy w naszym kraju, więc nie ma możliwości z czystym sumieniem (względnie), udzielania rekomendacji politycznych. Chociaż ta ostatnia sprawa, to także wielki fenomen w naszym kraju. 

Ostatecznie podsumowując – lepiej jest iść w góry, albo nad jeziora lub przejść się po plaży, niż iść na demonstrację… 

Tags: , , , , , , , , ,

27 komentarzy “W czasach chaosu jest potrzebna obywatelska odpowiedzialność”

  1. Inicjator
    3 lipca 2017 at 05:44

    Autor ma rację.

    Zachowajmy czujność i bądźmy powściągliwi w publicznym wyrażaniu emocji “na obszarze” polityki.

    Zbyt dużo w tym manipulacji.

    Do tego nie zapominajmy o tym, że nasz kraj to nadal Macondo, sąsiad San Escobar …

  2. W.N.
    3 lipca 2017 at 06:06

    Dokładnie tak, zero emocji – cisza i spokój, nie dajcie się wydymać ani skusić do działań, które po krótkim przemysleniu nie mają sensu

  3. translator
    3 lipca 2017 at 06:37

    Jeden z niewielu glosow rozsądku w naszym życiu publicznym

  4. 3 lipca 2017 at 06:54

    Pozwolisz drogi Krakauerze, na niezgodę z większością twoich tez.Sprowadzenie istoty demokracji do aktu wyborczego to uproszczenie sprawy.Jeśli mechanizmy kontroli władzy zawiodły a taki mamy obecny stan rzeczy(TK faktycznie nie działa, Sądy staną się kolejnym instrumentem władzy, o Prokuraturze i Policji nie wspomne, Rzecznik Spraw Obywatelskich faktycznie dużo nie może) to pozostają formy obywatelskiego nie posłuszeństwa i protestów. A siedzenie w domu przed TVPIS obecny stan rzeczy pogłębi .

    • krzyk58
      3 lipca 2017 at 08:12

      …Rzecznik Spraw Obywatelskich faktycznie dużo nie może…
      To zależy, np. KOPNĄĆ, w dobre imię Polski i Polaków – może,
      co było słychać,widać i czuć! BO,jednak smrodek rozszedł się!
      Znasz moją i nie tylko moja opinię nt. ” nadzwyczajnej kasty nadludzi”…itd. mógłbym kontynuować.
      Widzę TU duży ugór, czyli PiS czeka ciężka orka….Panie Dzieju…

  5. Zbigniew
    3 lipca 2017 at 07:44

    Chodzi Autorowi o tego Piłsudzkiego, tego “marszałka”, kolaboranta Niemieckiego? Ja bym z jego dorobku mimo wszystko nie czerpał.
    Do do reszty treści to ze zlepku mitów tworzyć narrację jest faktycznie godne “marszałka” i jego mocodawców.
    Tylko że cel był odwrotny niż teoretycznie przyświeca Autorowi.

  6. Winetu
    3 lipca 2017 at 08:30

    Wladyk ,coś wiedzial to i powiedział – wstyd a tak wysoko kształcony.

    • wlodek
      3 lipca 2017 at 09:06

      Winetu i wszyscy bezkrytyczni zwolennicy tzw,Dobrej Zmiany,dopóki podstawowa służba zdrowia jest prawie bezpłatna radzę udać się do lekarza z syndromem Co innego widzę a co innego słyszę!Pyrsk.

  7. Winetu
    3 lipca 2017 at 10:01

    Wladyk ja się zgadzam z krytyką ale twoje krytykanctwo można porównać do dowcipu opowiadanego przez Michalkiewicza: “brak logiki” i tyle. Chyba już całkowicie przestałeś pić bo wszystko ci się w głowinie miesza a może taki wpływ ma na ciebie szkocka lub irlandzka wódka. Radzę ci pić ukraińską horiłkę, chyba jest zdrowsza.Słyszałem, że były prezydent szczynukowycz sprzedaje tanio meble.

    • wlodek
      3 lipca 2017 at 11:30

      Winetu,dopóki leśnik Szyszko nie wykończył Puszczy Białowieskiej piję Żubrówkę z trawką,po niej widzę i słyszę jednakowo i najważniejsze mówię o dobrej zmianie słowa prawdy! I TVPIS mi w głowie nie miesza bo nie oglądam gebelsowskiej propagandy,

      • krzyk58
        4 lipca 2017 at 08:12

        “dopóki leśnik Szyszko nie wykończył Puszczy Białowieskiej”
        dodam, “dopóki PiS nie wykończył koni w Janowie Podlaskim” Włodku, odrzuć wrażą propagandę, lewacko – liberalne bzdury …jeśli jesteś
        człowiekiem poważnym…

    • wieczorynka
      3 lipca 2017 at 19:21

      Winetu, chodzi o meble do pokoju? ponoć Ukraina całkiem nieźle na tym zarabia. Pozdro i wlodka też.

  8. Miecław
    3 lipca 2017 at 11:01

    Popieram, należy zachować spokój i nie dać się wykorzystać przeciwko Polsce z obcego podszeptu. Należy wyciągnąć wnioski z “wiosny solidarności” i całego okresu PRL, do czego prowadzi pieniactwo, egoizm i zwykła ludzka głupota wykorzystywana przez instytucję dominującej religii oraz obce grupy interesu. A tak swoją drogą to nie wierze, aby Szanowny Krakauer nie znał tych publikacji: Peter Schweizer, Victory czyli zwycięstwo, tajna historia świata lat osiemdziesiątych. CIA i Solidarność, Wyd. POW, Warszawa 1994; Leszek Szymanowski – Szpiedzy Watykanu, Historia Uważamrze nr 12/2016, s. 52-54; Seweryn Mosz – Kasa Pana Boga. Raport ze śledztwa w sprawie majątku Kościoła w Polsce, Wyd. LUX, 2010.

    • Wojciech
      3 lipca 2017 at 12:57

      Wszystko to prawda. Tylko to już nie moje państwo, nie mój rząd, nie mój prezydent. Nic tu nie ma mojego. Wyzbyli mnie z mojej biografii, honoru, godności i satysfakcji z ciężko przepracowanego życia. Zniszczyli fundamenty istnienia państwa; materialne i duchowe, a władzę oparli na kłamstwie, zemście, odwecie, mitach, oszustwie, poddania w satelicką niewolę i wciągniecie w zbrodnicze wojny w tym w niebezpieczną wojnę z sąsiadem.

      • wlodeką
        3 lipca 2017 at 15:23

        Wojciechu,gdyby wszystko ci zabrali to i tak ci zostaną chociażby wspomnienia!Nie bój żaby i do przodu, dopóki zdrowie dopisuję !Pozdro.Przyjdzie kryska na Matyska!Ja już widziałem jak p.Ziobro szlochał!

      • Miecław
        3 lipca 2017 at 15:28

        Podobnie i ja się czuję, ale z takim poziomem społeczeństwa żyjącym kulturą głupoty lub religijnym mistycyzmem, nic nie poradzimy. Oni (czyli rząd, prezydent, parlament) są tylko produktem tego społeczeństwa i jego lustrzanym odbiciem. Nam pozostała gorzka satysfakcja dawania świadectwa prawdy. Rozejrzyj się wokół, wtedy tak ekspresyjne rozgoryczenie Winetu, znajduje pełne uzasadnienie. Natomiast biografii, honoru i godności nikt nam nie zabierze. Zakładam, że wszyscy tu piszący to ludzie uczciwi, którym dobro Polski leży szczególnie na sercu, więc róbmy swoje, czyli uświadamiajmy ludzi, a być może w przyszłości wykiełkuje z tego prawdziwie egalitarne społeczeństwo. A nawet, jak nic z tego nie wyjdzie, to przynajmniej jak spojrzymy w lustro, to nie będziemy mieli ochoty dać sobie w pysk:-) Pozdr.

  9. Miecław
    3 lipca 2017 at 11:11

    A i tak ku przypomnieniu historii, to walka “jaśnie państwa” i podległych jej służb przeciwko ludowi polskiemu, to nie tylko okres sanacji. Od samego początku niepodległości zadbali o swoje interesy manipulując polityką i zwalczając wszelkie wystąpienia społeczne, a wszystko z błogosławieństwem i zaangażowaniem się kościoła przeciwko własnym parafianom. Oto kilka przykładów opisanych chociażby w Wikipedii:
    “26. 04. 1920 rok – 9 zabitych, 30 rannych w Poznaniu.
    Strajk kolejarzy w Poznaniu – krwawo stłumiony przez policję strajk robotników poznańskich warsztatów przemysłu kolejowego 26 kwietnia 1920 r. W wyniku ran postrzałowych zmarło 9 robotników, a 30 odniosło rany.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Strajk_kolejarzy_w_Poznaniu_%281920%29
    19. 08. 1921 rok – 7 zabitych w Rawiczu.
    Rozruchy w Rawiczu w 1921 (tzw. krwawy piątek[1]) – demonstracja głodowa i starcia robotników, chłopów oraz bezrobotnych z policją, do jakich doszło w Rawiczu 19 sierpnia 1921. Podczas zajść zginęło siedem osób.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozruchy_g%C5%82odowe_w_Rawiczu_%281921%29
    2-14. 08. 1922 rok – 14 do kilkudziesięciu zabitych (liczba bliżej nieustalona) w Wielkopolsce.
    Zginęła bliżej nieokreślona liczba ludzi – od 14 do kilkudziesięciu robotników rolnych – a około 60 zostało rannych.
    „Powszechny strajk rolny – strajk powszechny, który miał miejsce w Wielkopolsce w dniach 2–14 sierpnia 1922.
    Objął około 100 tysięcy osób, czyli ponad ¾ robotników kontraktowych zatrudnionych w rolnictwie, zwłaszcza w wielkich majątkach. Przeprowadzony został w czasie żniw, co miało zaostrzyć jego skutki. Napotkał zmasowaną akcję antystrajkową zorganizowaną przez rząd, wspierany przez oficjalną prasę, właścicieli ziemskich i kler. Na wsie wysyłano karne ekspedycje wojskowe, strzelano do strajkujących i umieszczano ich w więzieniach. Wojsko utworzyło tzw. Oddziały Asystencyjne[1]. Zginęła bliżej nieokreślona liczba ludzi (od 14 do kilkudziesięciu robotników), a około 60 zostało rannych. Kilkaset osób straciło wolność. Do pacyfikacji strajkujących używano też sił lokalnych złożonych z chłopów indywidualnych. Aby świecić przykładem na pola wyruszali sami właściciele ziemscy i księża. List potępiający strajkujących wystosował biskup poznański Stanisław Kostka Łukomski[2].”
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Powszechny_strajk_rolny_w_Wielkopolsce_%281922%29
    PRL zwróciła temu ludowi godność i zlikwidowała analfabetyzm, niestety nie nauczyła myślenia. PZPR opanowana została przez karierowiczów, a ludzie nie zostali wyzwoleni z indolencji umysłowej. Rola w tym religii i obcych interesów jest oczywista.

    • Optymatyk
      4 lipca 2017 at 23:50

      “PRL zwróciła temu ludowi godność i zlikwidowała analfabetyzm, niestety nie nauczyła myślenia. PZPR opanowana została przez karierowiczów, a ludzie nie zostali wyzwoleni z indolencji umysłowej. Rola w tym religii i obcych interesów jest oczywista.” Miecław

      Może ten filmik chociaż częściowo odpowie i dopowie jak to z tym PRL-em było ;
      https://www.youtube.com/watch?v=jRk17h7pv34
      Jak KOR zrobił z Polaków niewolników i zniszczył Polskę.

  10. krzyk58
    3 lipca 2017 at 17:05

    Miecław. Może łaskawie wymienisz 10 nazwisk “jaśniepańskich’?
    BO, ja ‘widzę” u władzy po 89’ ludzi z rodowodem czworaków(gminu) (białe skarpetki do ciemnych półbutów) 😯 ewentualnie “nową
    szlachtę”.Przykład: http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/kwasniewscy-na-dzialce-jasnie-panstwo-w-kaloszach/8hf2zt1

    • Miecław
      3 lipca 2017 at 19:00

      Akurat post pod tym felietonem dotyczy czasów przedwojennych, więc co ma piernik do wiatraka.
      – Jesteś doskonale zorientowany w życiorysach onych, to myślę, że nie stanowi dla ciebie żadnego problemu poszperanie w życiorysach rządzących po 89-roku i poszukanie ich rodowodów. A to że mają na usługach ludzi rodowodem z czworaków, którzy podobno rządzą (tak im się wydaje zapewne) to rzecz naturalna, jak pan i sługa:-) Taki mamy klimat III RP, że chłop próbuje udawać pana, licząc, że jaśnie państwo mu zapomni jego pochodzenie:-) Od tysiąca lat chłop przyzwyczajony do swego stanu, w genach utrwalonego, a po wojnie oderwanego od służby pańskiej i do zaszczytów przez władzę ludową wyniesiony, zapomniał biedny, że nie wypada na salonach w białych skarpetkach do ciemnych półbutów się pokazywać:-) No i kto miał go nauczyć dobrych manier:-) Taki Lepper jak powiedział, że wersal się skończył to salon się obraził:-) Ale już wkrótce to się może zmieni i potomkom “chamów” pewnie pokażą miejsce w klasowym szeregu? Może być wkrótce tak, jak w tych wspomnieniach przedwojennych: „Dziedzic zawsze mawiał: “Władza należy do nas, do nas należy wojsko, policja i … pieniądze. A wy chamy macie robić i słuchać nas, bo na to was Pan Bóg stworzył” – ŹRÓDŁO: M. Jędrzejczak, L. Staszyński – Na cudzym i na swoim. Wspomnienia, Wyd. LSW 1970, s. 346. I tak już pewnie pozostanie, mimo że mamy XXI wiek, tylko trochę pod innym szyldem, tj. pracodawca i pracobiorca na umowie śmieciowej. Trzeba się przyzwyczaić do swoich genów i jakoś z nimi żyć, a nie udawać “jaśnie pana”, bo ukryte loże, salony, kółka adoracyjne nie są dla nich, bo to zawsze słoma może wyskoczyć z butów itp.:-)
      – A tak na poważnie krzyk58 zrzuć różowe okulary, które ci ograniczają obiektywne widzenie “jaśnie pańskiego” świata:-) Jest on taki sam, jak pozostałych ludzi.
      Pozdrawia cię ta część moich genów pochodząca z czworaków, druga wolnego kmiecia również:-)

      • krzyk58
        4 lipca 2017 at 08:23

        Domyślam się, 🙂 BO, czytałem. Miecław, jakby nie szperać, w życiorysach tych’że oficjeli występuje zwykle dziwna luka na okres PRLu. Panie Miecławie, III RP to w zasadzie w 80% b. PZPR i satelity,
        ewentualnie rewizjoniści -syjoniści….Drogi Panie….chyba
        nie “czaisz” sensu “mojego przesłania”, ze użyję górnolotu 🙂
        Śp.A. Leppera zawsze szanowałem za to kim był, a był Naszą,
        Polaków – NADZIEJĄ… Bądź Pozdrowiony

  11. krzyk58
    3 lipca 2017 at 20:31

    60 минут. ДЕКОММУНИЗАЦИЯ ИЛИ РУСОФОБИЯ? Польша сносит памятники Красной Армии. От 03.07.2017

    https://www.youtube.com/watch?v=UbLt8NzTuos

    • 4 lipca 2017 at 06:38

      krzyku,oglądałem ten program w RTV.Rosjan mocno zabolało to że 22 czerwca w rocznicę napaści na ZSRR,polski Sejm podjął Uchwałę o dekomunizacji która faktycznie likwiduje pomniki Armii Czerwonej która poniosła ogromne straty w wysokości 600 tysięcy żołnierzy.Trzeba liczyć się z tym że z ich strony nastąpią sankcje ekonomiczne i wycofanie się z gwarancji bezpieczeństwa naszych Ziem Zachodnich. A gwarantem naszych granic nie są alianci i przy pogarszających się stosunkach z Niemcami to nie jest pusty slogan.

  12. Winetu
    3 lipca 2017 at 21:23

    Miecławie, rozgoryczenie się potęguje bo jak widzę, że mamuśka pomagała synalkowi zdobywać dyplomy tak dyplomy różnych uczelni nawet zagranicznych i ten abśtyfikant poza nimi i kilkoma frazesami wykutymi na tych uczelniach niewiele potrafi to może człowieka szlag trafić. Najgorsze to, że obraca nimi w koło i nie dociera do niego nawet odrobina prawdy. To co tu mówić o MOTŁOCHU a BYDLAKI szaleją bo widzą, że coraz bardziej tracą grunt pod nogami. PiS nie jest z mojej bajki ale na dzień dzisiejszy to co słyszę i widzę, to życzę mu jak najlepiej.

    • Miecław
      3 lipca 2017 at 22:21

      Masz rację, podobnie myślę i ja. Tam gdzie robią coś dobrego to trzeba ich popierać, w tej chwili tylko oni mogą wymieść brudy po PO-PSL oraz po sobie z poprzedniej kadencji. Myślę, że zrozumieli już do czego doprowadzili, stąd wstrzymanie prywatyzacji i próby odzyskania minimum gospodarczej suwerenności. Nagle okazuje się, że można jednak z Vat-u uzyskać więcej pieniędzy do budżetu i ograniczyć machlojki podatkowe. Więc chwała im za to, że gonią biznesowych pasożytów społecznych. Natomiast świadomi ludzie nie powinni dać sobie narzucić gloryfikowanego systemu religijnego i jedynie słusznej polityki historycznej. Stąd moja krytyka.

  13. Mikolaj
    14 lipca 2017 at 19:02

    Aż strach czytać.
    Czy autor wie więcej o nadchodzacych dniach niż pisze?
    Czy PiS już wie, że to co może być starcone w Unii to i tak będzie stracone więc idzie na całosć?
    O co walczą PO i Nowoczesna?
    Jest jeszcze więcej pytań bez odpowiedzi.

  14. jerzyjj
    1 sierpnia 2017 at 02:57

    Polacy kochają dyletantów. Dyletant w moim przekonaniu to człowiek, który zarozumialstwem i chamstwem stara się pokryć własny, często elementarnym brak wiedzy. Nie musi to być tylko pojedyncza kreatura, ale i całe środowisko (PO, PiS, SLD, PSL, KNP, RP, KOR, PZPR, PC, UW…).

    Weźmy dla przykładu Józefa Piłsudskiego i jego przydupasów tworzących obóz tzw. sanacji. Tych bohaterów niezliczonych dzisiaj publikacji, pasujących ich na mądrych, przewidujących, a tylko na skutek nieprzyjaznych okoliczności zewnętrznych – tragicznych ludzi.
    Jak wiemy Piłsudski stworzył legiony, później kluczył, wąchał, szukał szansy dla Polski, by następnie przywrócić jej państwowy byt. To pierwszy, w ogromnym skrócie, element wtłaczanej obecnie do uczniowskich mózgownic „legendy”.
    Tymczasem Polska odzyskała niepodległość na skutek bardzo „szczęśliwego”, a raczej wyreżyserowanego zbiegu okoliczności (upadek trzech państw zaborczych, interesy Francji w Europie Środkowej, wspólne interesy syjonistów z Anglikami i Amerykanami : http://swiatowaliga.blogspot.com/2016/02/deklaracja-balfoura-i-syjonistyczna.html) i mądrego rozgrywania spraw polskiej przez Romana Dmowskiego oraz polityków z szeroko rozumianego obozu prawicy.
    Żadne operetkowe imprezy w postaci legionów nie wpływały na przyszły los Polski. Co więcej, Piłsudski tak dla Ententy, jak i większości Polaków był podczas wojny nikim.
    Dopiero sprytny manewr z ”kryzysem przysięgowym” i niemieckie poparcie tuż przed końcem działań wojennych pozwoliły mu powrócić do Warszawy w glorii męczennika (a męczył się w twierdzy magdeburskiej okrutnie) i zbawcy narodu. Typowa, hochsztaplerska zagrywka stosowana przez masońskich mesjaszy … Jak teraz taka kanalia jak Kaczyński cierpi ,jak udaje, jak obiecuje, jak wije się …

    Mit drugi: genialny wódz, zwycięzca Bitwy Warszawskiej. Ten genialny wódz, cackający (czekający na porozumienie syjonistów i masonów z rządem angielskim) się z bolszewikami w roku 1919 – a więc wtedy, gdy na froncie byli widmowym przeciwnikiem – snujący jako polityk beznadziejnie anachroniczne, jałowe koncepcje (w dobie uformowanych, mających własną tożsamość i własne cele narodów), wspomagający Ukraińców (jak teraz masońskie marionetki pokroju Kaczyńskiego, czy ucznia szkoły janczarów – Sikorskiego) , którzy nie dorośli do życia w niepodległym państwie, otóż ten geniusz przez własne zadufanie i nieuctwo pozwolił prymitywnej, bolszewickiej masie, dowodzonej bynajmniej nie przez wielkich strategów, zbliżyć się na przedpola Warszawy.
    W następstwie: załamanie nerwowe, czasowe opuszczenie walczących wojsk (nazywamy to dezercją) i zdanie się na oświadczenie wojskowego fachowca, generała Rozwadowskiego, planującego i wzorowo wykonującego kontruderzenie.

    Zamach majowy – czyli Polska nierządem stoi. To typowy, bardzo prymitywny, w stylu Piłsudskiego, chwyt propagandowy. (Warto przeczytać Karierę Nikodema Dyzmy aby zrozumieć zależność polskich elit od tajnych bractw i okultyzmu, Dołęga-Mostowicz doskonale znał te europejskie kręgi …)

    https://vigilinclinaverat.wordpress.com/2016/02/08/pilsudski-czlowiek-syjonistycznej-masonerii/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up