Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 czerwca 2017

Problem dostępu do informacji


 Wolne, demokratyczne i pluralistyczne społeczeństwo jest na tyle wolne, demokratyczne i pluralistyczne, na ile ma dostęp do wolnej, obiektywnej i relacjonującej rzeczywistość informacji. To, na ile z tej informacji skorzysta, jak ją zinterpretuje i w jaki sposób ją będzie przetwarzać, dając np. docelowy wynik wyborczy, jest kwestią wtórną, oczywiście bardzo ważną. Jednak ważniejsze jest samo istnienie – podaż informacji wolnej, obiektywnej i relacjonującej rzeczywistość.

System tworzenia, selekcji i kolportowania informacji niesłychanie komplikuje istnienie masowych mediów społecznościowych. W ujęciu generalnym, ich istnienie oznacza przełamanie monopolu na informację, jaki posiadały państwa i tradycyjne struktury pełniące rolę agregatorów informacji, jak również kreowania opinii publicznej. Dzisiaj w dobie mediów społecznościowych możemy mówić o rewolucji, której nie da się odwrócić, chyba że wyłączy się dostęp do sieci.

Klasyczne kanały dostępu do informacji podlegają klasycznym zasadom manipulacji i kreowania przekazu propagandowego. Są one niezmienne od czasów rzymskich, a właściwie nawet egipskich-sumeryjskich. Informacje powtarzane w oficjalnym kanale komunikacji mają nimb powagi oficjalnej. To mainstream, który nadaje ton wszelkim innym przekazom i kształtuje percepcję odbiorców. Media społecznościowe w ujęciu klasycznym wchodzą w rolę plotek, kanału służącego do budowy tzw. wiedzy powszechnej, często innej od oficjalnej, ale niesłychanie ważnej, ponieważ służącej masom ludzkim do weryfikacji przekazu oficjalnego. Właśnie tego boją się ci, którzy odpowiadają za kształtowanie przekazu oficjalnego i mają z niego korzyści. Wy celu osłabienia przekazu nieoficjalnego stosowane są wszelkie możliwe metody, w tym celowe przekłamywanie jego treści – dostęp do mediów społecznościowych ma każdy, publikowanie w nich wiadomości pozornych, kłamliwych i dowolnej papki mającej na celu rozmycie przekazu – to abecadło współczesnej propagandy.

W niektórych krajach przekaz w mediach tradycyjnych i w mediach społecznościowych jest ściśle pod kontrolą władzy, dzieje się to za pomocą powiązań personalnych, odpowiednich struktur i innego rodzaju mechanizmów kontroli i nadzoru. Najskuteczniejsza jest miękka siła, tj. oddziaływanie na przekaz w taki sposób, żeby odbiorcy np. poprzez wielość komunikatów i miejsc w których są przekazywane, mieli trudność w wyrobieniu sobie całościowego osądu o rzeczywistości. To prawdopodobnie najpotężniejsza broń wszelkich reżimów przeciwko wolnym społeczeństwom.

Paradoks informacyjny polega jednak na tym, że wcale swobodny dostęp do każdej informacji, nie jest dla społeczeństwa korzystny. TAK MÓWIMY O TYM ŻE BEZGRANICZNA WOLNOŚĆ SŁOWA NIE JEST W INTERESIE SPOŁECZEŃSTWA. Mówimy bowiem o systemie działającym, takim jaki on jest. Przykładowo trudno jest sobie wyobrazić, żeby wolne, demokratyczne i pluralistyczne społeczeństwo tolerowało przekaz pedofilski lub rasistowski w przestrzeni publicznej! Jednakże równolegle toleruje, a wręcz afirmuje ino-kulturowy przekaz godzący w same podstawy wolności, demokracji i pluralizmu. Sprzeczność jest podstawą współczesności, która opiera się na hipokryzji i dążeniu do wygaszenia emocji. W ten sposób sprawowana jest kontrola, wszystko co nie jest zgodne z oficjalną normą, lansowaną w głównych kanałach przekazu natychmiast jest krytykowane, a jak się broni (zwłaszcza samo), to jest zwalczane. Przykładowo dzisiaj w RFN można dostać 1200 Euro kary, za tzw. mowę nienawiści, a za takową jest uznawanie wyrażanie dezaprobaty do przyjmowania imigrantów.

Jeżeli władza manipuluje przekazem mainstreamowym, a zarazem wpływa na przekaz w mediach społecznościowych, to wynik może być odwrotny od zamierzonego. Jeżeli intencją manipulacji jest kontrola, to zawsze rozbija się ona o zdrowy rozsądek odbiorców, którzy bez problemu potrafią rozpoznać, gdzie leży ich interes. Skonfrontowanie tego przekazu z tym, co przekazują media oficjalne i media społecznościowe – może dać zupełnie niespodziewane efekty. Dowodzą tego ostatnie referendum i wybory w Wielkiej Brytanii, gdzie społeczeństwo okazało się niekontrolowane.

Do póki w warunkach współistnienia mediów tradycyjnych i społecznościowych, nie zostaną wypracowane metody weryfikacji przekazu i jego kształtowania w sposób obiektywny, tak długo społeczeństwo będzie poddane manipulacji.

Tags: , , ,

3 komentarze “Problem dostępu do informacji”

  1. Inicjator
    19 czerwca 2017 at 05:01

    Informacja jest towarem.

    Reszta to bajki dla naiwnych.

    Masz kasę, wpływy, media – to masz dostęp …

  2. Olgierd Tura
    19 czerwca 2017 at 05:48

    W Polsce nie ma wolnych mediów, jednym z niewielu jest Obserwator Polityczny, nie wyobrażam sobie sytuacji, że miałoby was zabraknąć. Jeżeli władze was prześladują to się brońcie.

  3. Miecław
    19 czerwca 2017 at 13:09

    Mimo tego rzekomego niekontrolowania społeczeństwa, wbrew pozorom wolność informacyjna świetnie służy propagandzie do rozbijania jedności ideologicznej społeczeństwa. Dzięki temu tzw. neoliberalny kapitalizm w połączeniu z tworzeniem prawa korzystnego dla określonej grupy docelowej biznesowej i odpowiednia propaganda z poparciem kościoła zapewnia sobie panowanie ideologiczne i kolonizowanie kolejnych obszarów wolności obywatelskiej. Jeżeli ludzie nie stworzą prawdziwie wolnego egalitarnego społeczeństwa w przyszłości czeka nas odtworzenie stosunków niewolniczych i prawdopodobnie krwawe rewolucje społeczne. Oby do tego nie doszło, ale wiele wskazuje na taki ewentualny skutek. Pozostaje mieć nadzieję, że elity biznesowe będą miały więcej zdrowego rozsądku niż dawna szlachta i będą utrzymywały stan równowagi materialnej dołów społecznych, zapewniając im normalne przetrwanie i rozrywkę oraz dawkę manipulacji świadomością np. z wykorzystaniem religii, zapewniając sobie panowanie na długi czas i życie z renty kapitału. Obecna władza intensywnie nad tym pracuje podtrzymując na respiratorze 500+ część najbardziej pokrzywdzonego systemowo społeczeństwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up