Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

23 października 2017

Skończmy z etosem konika i szabelki!


 Skończmy z etosem konika i szabelki! Najwyższy czas patrzeć realnie na rzeczywistość, do póki nie jest zbyt późno. Czym innym jest troska o siłę państwa, w tym siłę militarną, a czym innym jest lansowanie poronionych koncepcji iluś-tam-morza, które mogą nas zatopić we wschodnioeuropejskim kotle nieszczęść, dramatów i wojny.

Z historii powinniśmy wynieść jedną prostą lekcję – nigdy, nie należy bić się w cudzym interesie, jeżeli się nie jest do tego bezpośrednio zmuszonym. A nawet jak się jest zmuszonym, będąc w takim położeniu jak nasze, trzeba bić się po stronie wygranych. Wszelkie inne nastawienia na konfrontację, wliczające jej możliwość jako finalizacja braku możliwości rozwiązań politycznych, to działanie na zgubę.

Jak dzisiaj słyszymy o odrodzeniu się koncepcji jagiellońskiej i że ś.p. Lech Kaczyński wszystko przewidział i Ukraina dzisiaj broni całego Zachodu przed dominacją Rosji, to po prostu nawet nie wiadomo jak z tym polemizować. Mówimy bowiem o obszarze świata, który nie ma ze sobą nic wspólnego od połowy XVII wieku, a nawet jest do siebie silnie wrogo nastawiony ze względu na mozaikę aspiracji narodowych, niestety często dotykających tych samych terytoriów.

Jak to w ogóle jest możliwe, że tkwiąc w realiach międzymorza, pomni smutnej historii, nie jesteśmy w stanie wyciągnąć właściwych wniosków – i to w kontekście niemieckich i europejskich ukłonów w stronę Rosji! Jak można było w tych warunkach dobrowolnie prosić się, żeby Zachód chciał zrobić z nas swoją strefę buforową? Kwestia, czy mieliśmy inną alternatywę już dzisiaj nie ma żadnego praktycznego znaczenia, trzeba było przemyśleć wielką ideę przyłączenia się do zachodnich wspólnot. Traktowanie wstąpienia do Unii i NATO jako celu, a nie środka do celu jakim jest dobrobyt i bezpieczeństwo Polski, to wielka strategiczna pomyłka, prawdopodobnie źródło, fundament porażki do której zmierzamy.

Chodzi o zrozumienie banalnej zależności, która od początku epoki pary i stali determinuje naszą geostrategiczną i geopolityczną rzeczywistość – mamy zbyt mało zasobów, żeby móc skutecznie konkurować z otaczającymi nas państwami. Unia Europejska pokazała swoje oblicze, to ekonomiczne i polityczne narzędzie Niemiec, przynajmniej w naszej części Europy. NATO się wyczerpało, ta formuła już nie działa w świetle zagrożenia ze strony Chin dla amerykańskiej pozycji, gdzie najbardziej Amerykanom może pomóc Rosja. Jak w takich warunkach, które widać co najmniej od kilku lat można snuć rusofobiczne wizje? O ile Ukraina jest po prostu narzędziem mającym na celu podpalenie Rosji, to Polska jest po prostu buforem, gdzie mogą pojawić się odpryski z wielkiego resetu na Wschodzie. Jeżeli jeszcze ktoś myśli w specjalne stosunki polsko-amerykańskie i inne cuda, niech opiera swoje życie na wierze, ale nie los całego Narodu. Nigdy nie można zapomnieć lekcji lat 30-tych XX wieku, kiedy to również ufaliśmy sojusznikom. W ówczesnej układance, chyba nawet potężniejszym, niż dzisiaj USA. Czy utrata państwowości i narażenie Narodu na biologiczną eliminację to mało, żeby chociaż odrobinę wyciągać wnioski z historii?

Wiele można powiedzieć o ś.p. Władysławie Bartoszewskim, ale miał wiele racji w twierdzeniu, porównującym Polskę do panny. W uproszczeniu, chodzi o to, że jak panna nie jest „posażna”, ani za bardzo „urodziwa”, to może być chociaż miła. Przeniesienie tego na relacje międzypaństwowe jest – niestety – redefiniowaniem naszej racji stanu, trudno to bardziej zwięźle i zrozumiale dla wszystkich ująć. Jest to coś odwrotnego od polityki napędzanej etosem konika i szabelki! Chyba, że pan Trump przywiezie nam w lipcu 100 głowic po 25 kT każda i około 500 różnych środków ich autonomicznego przenoszenia. Nie ma jednak takich cudów, nasi sojusznicy są wobec nas lojalni, tylko do pewnego poziomu. Niemcy nigdy się nie zgodzą, żebyśmy mogli samodzielnie lub jako narzędzie USA, stanowić klin w ich powiązaniach z Rosją. 1000 LAT HISTORII ZA TYM PRZEMAWIA! Proszę nie mieć żadnych złudzeń, że może być inaczej! Zmieniły się tylko technologie pozwalające na masowe zabijanie, są jeszcze doskonalsze. Interesy głównych graczy, są dokładnie takie same, jak od końca XIX wieku, kiedy zostały redefiniowane przez rewolucje przemysłową w znaczeniu gospodarczym i zjednoczenie Niemiec w znaczeniu politycznym. Współczesne problemy można rozwiązać tylko za pomocą technologii, jeżeli Europa miałaby dostęp do darmowej energii (fuzja). Bez takiego przełomu Niemcy nie odessą się od rosyjskiej rury!

Reasumując powyższe, skończmy definitywnie z etosem konika i szabelki, mamy jeszcze szansę zbudować nowoczesne, otwarte, pragmatyczne i mieszczańskie społeczeństwo, które będzie stopniowo budować swój dobrobyt.

Nikt nie mówi, że mamy zapałać miłością do Rosji i chcieć wstąpić w skład Federacji (chociaż w obecnych warunkach na świecie byłby to bardzo dobry pomysł na zapewnienie sobie bezpieczeństwa). Wystarczy jednak prowadzić politykę w taki sposób, żebyśmy byli w stanie grać na dwóch dużych fortepianach. Proszę pamiętać, że dla Niemiec nasza siła zawsze była i jest funkcją naszych relacji z Rosją i odwrotnie, dla Rosji – co dzisiaj widać, postrzeganie nas zależy od sumy relacji z Niemcami (obecnie w formule Unii Europejskiej). Dzisiaj sami sprowadziliśmy się do roli półkolonii Zachodu, która nawet nie jest już traktowana przedmiotowo na Wschodzie. Po co rozmawiać z Warszawą? Sprawy załatwia się w Berlinie. Słabi są skazani na słabość, zwłaszcza jeżeli mają generujące słabość elity.

Limit cudów już wyczerpaliśmy, byłoby znacznie lepiej, gdybyśmy budowali na własnych możliwościach i sami kreowali swoją rzeczywistość, a nie byli tylko podmiotem cudzych działań. Chociaż trzeba mieć świadomość, że skutków cudzych decyzji już nie unikniemy.

Jak na tą chwilę, nie ma w Polsce siły politycznej, ani nawet środowisk politycznych, które lansowałyby tego typu sposób postrzegania rzeczywistości. Niestety w tym wielka rola niektórych mediów i pewnego Kościoła, żeby pragmatyzm w Polsce nigdy nie stał się dominującym sposobem definiowania paradygmatu funkcjonalnego państwa. Czy ktoś ma pomysł jak to nieszczęście przełamać? Elity niech pamiętają, że już nie ma szosy na Zaleszczyki…

Tags: , , , , , , ,

36 komentarzy “Skończmy z etosem konika i szabelki!”

  1. Antyteza
    16 czerwca 2017 at 06:21

    MOCNE!!!!!!!!

  2. wiesiek
    16 czerwca 2017 at 06:53

    Rzeczywiście bardzo mocne, silny pozytywny wstrząs. Bardzo potrzebny.

  3. 16 czerwca 2017 at 07:10

    Nie pierwszy i nie ostatni raz Polak nie mądry przed szkodą jak i po szkodzie! Gdzie są “bohaterowie” misji śp.Lecha w Tbilisi, gdzie bohaterowie I Majdanu! Co z mordercami Wołynia? Zamiast upamiętnienia ofiar stawia się pomniki Bandery! Polacy z Ziem Zachodnich czy pamiętacie że dzięki A.Czerwonej i osobiście J.W.Stalinowi macie swoje miejsce na ziemi!A dzięki władzy ludowej wykształcenie i miliony miejsc pracy ,bezpieczne 40 lat dzięki miedzy innymi Akcji Wisła i Układowi Warszawskiemu!Nie “wykleci” i nie wujek Sam odbudowali nasz piękny kraj i nie dzięki Funduszom Unijnym był przemysł i rolnictwo!

  4. uta
    16 czerwca 2017 at 08:03

    Nie no że do Federacji rosyjskiej wstąpić to dobry pomysł? Autor chyba za daleko wybiegł z marzeniami. Jeśli ktoś chce do rosji to niech tam się przeprowadza. Ja wolę być w unii i mieć możliwość swobodnego jeżdżenia do francji, niemiec, belgii itd. Rosja to najbardziej dwulicowy kraj i nie można mu ufać. Powinno się być neutralnym. Za nato nie przepadam ale ue to świetny pomysł, niestety niszczona jest przez populistów i wszystkich wiellbicieli rosji. Co jak co ale gdyby było referendum w sprawie wyjścia z unii to jestem pewien że min. 80% polaków chciałoby zostać. Ue daje mnóstwo możliwości młodym ludziom szczególnie.

    • 16 czerwca 2017 at 11:34

      Daje szansę na zmywaku i patroszeniu ryb obok zaprzyjaźnionych przedstawicieli bratskich krajów Arabskich i wkrótce ukochanych neobanderowcow którzy nienawidzą Polaków podobnie jak Rosjan!

    • krzyk58
      16 czerwca 2017 at 17:04

      Do wyboru;być śmierdzącym śmieciem(półczłowiekiem) na Zachodzie – lub Gospodarzem we własnym kraju we współpracy w ramach Ruskiego Mira,d. Królestwo Kongresowe……………..wybór należy do “ciebie’………………………… Amen! Stawiasz na opcję zachodnią
      (podpowiem) – masz z “głową nie hallo’……………………………………….:)

      • krzyk58
        16 czerwca 2017 at 18:04

        Oczywiście “krzyk58’….dopowiem -twarde jadro tzw.unii.

  5. Inicjator
    16 czerwca 2017 at 09:58

    Szosa na Zaleszczyki nadal jest, ale nie prowadzi do wolności.

    Z szabelki należy zrezygnować, z konika – nie!

    Po pierwsze koń ma dużą głowę i wprowadzony do Sejmu, coś mądrzejszego by wymyślił, niż Jagielońskie mrzonki o międzymorzu.

    Po drugie – koń to piękne zwierzę.

    Wydaje mi się, że od 28-miu lat rządzą nami HARCOWNICY, tj. osoby występujące (konno!) przed szykiem wojsk, w celu sprowokowania przeciwnika do przedwczesnej reakcji.

    Członkostwo w UE i NATO jest rozumiane przez nasze “ELYTY”, jako zgoda na takie “harce”.

    My będziemy bezkarnie prowokować na Wschodzie, jakby tam nadal były Dzikie Pola, a jak się “Dzika tłuszcza” wkurzy i ruszy na Radzymin, to 86 czołgów Abrams nad obroni.

    Totalny odlot i nie liczenie się z interesami innych, którzy są od nas potężniejsi i lepiej zorganizowani.

    Dlatego porównanie tego jak elity pozycjonują Polskę do “poetyki” Macondo – jest w pełni zasadne.

    Amen.

  6. Y jak Ynteligent
    16 czerwca 2017 at 10:33

    Właśnie to jest przykład jednego z doskonałych, dających do myślenia tekstów z którymi się jednak nie zgadzam. Może rzeczywiście bylibyśmy bezpieczni “zewnnętrznie” w składzie Federacji Rosyjskiej, tylko kto by nas ustrzegł przed samą Federacją?

    • Rysa
      16 czerwca 2017 at 11:30

      Sz.Pan @Y jak Ynteligent
      Proszę Pana, Polska będąc w Układzie Warszawskim i RWPG zyskała na znaczeniu politycznym i gospodarczym jak nigdy w swojej historii i w zasadzie najwięcej z państw środkowej Europy.
      Czy ktoś nas jako naród strzegł przed, jak to mówią obecnie, “sovietami”? Potrafiliśmy sami się obronić przed przed pełnym zindoktrynowaniem realnego socjalizmu. I mimo powszechnej krytyki tego ustroju i żartów z “bratniego narodu radzieckiego” społeczeństwo żyło może biednie, ale spokojnie, pewne, że jutro i pojutrze będzie miało co włożyć do garnka, gdzieś przenocować i czymś się przyodziać. I cokolwiek by nie można było powiedzieć o ówczesnej elicie rządzącej, jedno można obiektywnie stwierdzić starali się dbać o Polskę i Polaków. Rozwój intelektualny narodu poprzez wprowadzenie powszechnej oświaty pozwolił na to abyśmy liczyli się w świecie jako nacja.
      Smutnym jest to, że będąc społeczeństwem już wykształconym i ze sporymi osiągnięciami, nawet na poziomie światowym, naród i ówczesna elita intelektualna jak i rządząca dał się omamić kolorowymi mirażami życia na zachodzie i podprowadzić do działań destabilizujących ten stan.
      Mając w zasadzie jako społeczeństwo ustabilizowany rozwój, zachowaliśmy się po prostu jak rozkapryszone dzieci z bogatego domu, które zobaczywszy zabawkę na wystawie krzyczą i tupią nogami chcąc wymusić na rodzicach jej otrzymanie.

    • "
      16 czerwca 2017 at 17:36

      …………Bylibyśmy w RODZINIE więc………a TU – w “rodzinie “jewropejskiej,
      wokrug wrogie i nieprzyjazne akcenty…mam na myśli ‘ twarde jądro’….

  7. Winetu
    16 czerwca 2017 at 11:55

    Wladyk muszę ci przyznać RACJĘ i innym komentatorom. Chcę ci przypomnieć, że Śląsk się zaczyna budzić. Już jeden pisarz śląski wyraził się: rrrrrrdol się polsko. Ciekawe co będzie miał do powiedzenia we wtorkowym DZ inny pisarz z okazji 95 rocznicy przyłączenia części Śląska do Polski, już wstępny anons niczego dobrego nie zapowiada. A MOTŁOCH ciągle swoje np. chrześcijańskie stowarzyszenie rrrrr oświęcimskich mówi o wielkiej gafie Pani Premier, może wystąpili by z inicjatywą wybudowania pomnika wdzięczności nazistom za obóz i mordy w nim a o BYDLAKU ttttt nie będę nic mówił, kretynizm tego gnojka nie zna granic. MOTŁOCHU opamiętaj się ile razy mam cię obrażać abyś zaczął myśleć.

  8. Stonoga
    16 czerwca 2017 at 12:20

    To powinno być credo wyryte w Sejmie na ścianie wielkimi literami…

  9. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    16 czerwca 2017 at 12:54

    Doskonały sposób myślenia, żeby jak najwięcej osób poznało taki sposób myślenia o sprawach państwa. Linkujcie to gdzie się da.

  10. Szymon Z
    16 czerwca 2017 at 13:28

    Poza postulatem włączenia się do Rosji ze wszystkim się zgadzam

    • krzyk58
      16 czerwca 2017 at 18:18

      Omijasz najważniejsze. Można było(zjednoczyć się) z obcym i wrogim Zachodem, –
      nie do przyjęcia z bratnią, siostrzaną ,(SŁAWIAŃSKĄ) ROSJĄ.TO niestety chore
      myślenie…………..

  11. Wojciech
    16 czerwca 2017 at 13:40

    To co napisał Rysa, to święta prawda. Już to nie powróci razem z kompetentną elitą inżynierów, menażerów, naukowców, artystów i ludzi ambitnych. To wszystko już stracone. Do cudów natomiast należy zaliczyć nasze istnienie po II WŚ. Tylko dzięki Rosji i Stalinowi. Mieszkańcy Wrocławia, Szczecina, Opola, Gliwic, Olsztyna i Zielonej Góry powinni całować te ziemie i czcić pamięć ofiarodawców.

  12. Technokrata
    16 czerwca 2017 at 15:17

    Nie likwidujcie się, jesteście jednym z niewielu przykładów na to, że po polsku jeszcze ktoś czasami myśli…

  13. Pozorovatel
    16 czerwca 2017 at 16:25

    Nie zasłużyli nasi XVIII przodkowie na kontynuację własnej państwowości, więc ich ziemie zostały wcielone w skład trzech sprawnie rządzonych państw europejskich. Okazało się że choć rozbiorcy budowali nam uniwersytety, zmuszali do nauki, światlejszych spośród naszych przodków dopuszczali do władzy w swoich państwach, przez prawie półtora wieku nie zdołaliśmy ukształtować elit zdolnych do pokierowania własnym państwem Polaków. Gdy więc zdumiewający splot okoliczności na początku XX wieku sprawił że rozbiorcy wyniszczyli się wzajemnie, los darował naszym pradziadkom szansę za zbudowanie własnego państwa. Lecz cóż to było za państwo, bez elit. Skonfliktowało się wojskowo i politycznie ze wszystkimi sąsiadami. Bez przemysłu, z feudalnym rolnictwem, bez oświaty i polityki społecznej; do codziennej praktyki wprowadziło rozwiązywanie problemów społecznych przy użyciu broni maszynowej. Aż przyszła “Dobra zmiana” z maja 1926r. Ta uczyniła z Polski twór czerpiący wszystko co najgorsze ze stalinowskiego terroru i hitlerowskiego faszyzmu. Polskie władze w swoich “snach o potędze” snuły plany i czyniły przygotowania do podboju: Afryki, Południowej Ameryki, Radzieckiej Rosji. W lutym 1934r, zawarła nawet z III Rzeszą i Japonią porozumienie przygotowujące wspólne zapoczątkowanie II wojny światowej.
    Z planów nic nie wyszło a nasz sojusznik Winston Churchill latem 1939 określił nas jako “haniebnych i bezwstydnych…prowadzonych przez najpodlejszych wśród podłych. Owocem tej polityki był nie tylko ponowny upadek “pokracznego bękarta traktatu wersalskiego”, ale i realne zagrożenie zagładą całego narodu. Zagłada nie powiodła się Hitlerowi tylko dlatego, że w naszej obronie stanęli Rosjanie poświęcając życie 600 000 swoich synów. 3/4 wieku upłynęło. My wciąż ani elity ani własnej kultury się nie dorobiliśmy. W politycznych hochsztaplerach upatrujemy proroków i zbawicieli. Znów rozbudzają nasze sny o potędze, a my znów snujemy mrzonki zapanowania nad światem. Nie zraża nas niezdolność do znalezienia na mapie San Escobar. Budujemy więc swoje “Trójmorza” i “Międzymorza” czekając klęski tak wielkiej że komuś się w końcu uda biologicznie zlikwidować polskie geny.

    • 16 czerwca 2017 at 17:49

      Pozorovatel,smutna prawda o istocie naszych problemów! Nie Rosja i nie Niemcy ale My jesteś my winni naszych losów! Czasy szlacheckich panów juz dawno minęły a my nadal pępkiem świata, zakompleksieni ,ksenofobiczni “Polska Chrystusem narodów”,nawet autor tych słow w to nie wierzył, a PIS wierzy!

    • krzyk58
      16 czerwca 2017 at 20:08

      …………Okazało się że choć rozbiorcy budowali nam………..Dlaczego
      w liczbie mnogiej, nie prościej napisać w IMPERIUM ROSYJSKIM?
      Berlin,Wiedeń – to fałszywcy. Rzekłem! :::)
      “Ta uczyniła z Polski twór czerpiący wszystko co najgorsze ze stalinowskiego terroru” Co za BZDURY, 🙂 a miałem pana za rozsądnego człowieka… gdybyś panie P. ujął – lewackiego,(lewicowego)leninowskiego,
      trockistowskiego terroru…… – byłoby strawne a tak – przypał!
      Jest wyjątek , jesteś pan zmanipulowany – że tak wyrażę się,
      ergo; wspólne korzenie z tymi co wprowadzili terror jako …..
      w Rosji (sowieckiej) w 17′ ,ZSRR od 22’…panie Pozorovatel…
      jak czytam takie treści – wiem gdzie kto “pozycjonuje się’,
      na pewno w okolicach placu bołotnego…alternatywa:
      porusza się “we mgle”…Pozorovatiela o poruszanie się we mgle nie podejrzewam, – więc ??

      • Pozorovatel
        17 czerwca 2017 at 00:30

        Polecam bliższe zapoznanie się z historią II Rzeczpospolitej, i to bynajmniej nie ze źródeł serwowanych nam przez IPN. Podyskutujemy wtedy o sanacji, Berezie Kartuskiej, Twierdzy Brzeskiej, pacyfikacji wsi, głodzie i krzywdzie jakiej Polacy nie zaznawali nawet w okresie rozbiorów. A wszystko to znalazło swój finał na moście nad Czeremoszem. Nie pudrujmy więc narodowej hańby, bo ta nigdy powabu nie nabierze.

    • Lech
      19 czerwca 2017 at 09:44

      Pozorovatel twój wpis jest mocniejszy w swojej wymowie od felietonu Krakaura. Przytaczasz prawdziwe historyczne fakty. Szkoda, że tylko nieliczni Polacy je znają. Uważam, że masz rację w swoim ponurym zakończeniu, że przy takich elitach, ktoś w końcu definitywnie zlikwiduje nasze geny. Zlikwiduje, bo nawet nie pozwoli im się rozpłynąć we w jakiejkolwiek populacji. I pomyśleć, że był już ktoś taki. Ktoś kto tego próbował. Przed tym czarnym scenariuszem wówczas uratowało nas owe wspomniane 600 000 ofiar bratniego (kulturowo, biologicznie i genetycznie) narodu. Jakim trzeba być niewdzięcznikiem, aby tego doniosłego faktu nie docenić i jeszcze traktować go jak wroga. Jako żywo przypomina to bajkę A. Mickiewicza “Chłop i żmija”.
      Pozdrawiam.

      • krzyk58
        19 czerwca 2017 at 19:34

        Lechu. …”trzeba z żywymi naprzód iść”……………………………………..historię, należy znać – pamięć jest nieodzowna- acz nie powinna przesłaniać Nam Polakom – oczu…

    • marian
      22 czerwca 2017 at 16:50

      Dokładnie tak. No ale nie dziw się, że większość tego, co napisałeś nie zrozumie. 1000- letnia okupacja i polewanie tego narodu święconą wodą zawierającą różne bakterie przez wieki większości szare komórki uszkodziła. Jeśli chodzi o ,,nasz” stosunek do Rosji (nie ważne, czy socjalistycznej, czy kapitalistycznej), to też pokłosie tej okupacji- prawosławie było konkurencją do Rzymu.

  14. Miecław
    16 czerwca 2017 at 17:04

    No to Krakauer z tym włączeniem w orbitę Rosji odleciałeś:-) Po co im wrzód na tyłku? A tak na poważnie to Polska powinna budować niezależność i suwerenność poprzez neutralność. Nasze geopolityczne położenie powinno determinować pokojowy pragmatyzm. Autor ma rację, dość już walki w cudzym interesie, czyli zachodnim. Problem w tym, że “jaśnie państwo” siedzące w zachodnich kieszeniach na zdradzie narodu dochodzi do władzy i powoli odzyskuje majątki z pełnym poparciem kościoła, który podobnie jak media, jest zainteresowany “żeby pragmatyzm w Polsce nigdy nie stał się dominującym sposobem definiowania paradygmatu funkcjonalnego państwa”- święta racja!!! A dlaczego? Bo okupant musi utrzymać władzę duchową, a może ją utrzymać tylko wtedy, gdy Polacy będą słabi na umyśle. Co do dziennikarzy, to większość z nich jest zniewolona ekonomicznie, jak i społeczeństwo więc musi tańczyć, jak zagra kolejny okupant. Poza tym nie widać wśród nich jakiegokolwiek poziomu wyższej inteligencji, która mogłaby ten naród podnieść z upadku. Prasa lokalna stała się praktycznie prasą parafialną i osiągnęła praktycznie dno, nie ma już tam ambitnych tekstów, tylko doniesienia z parafii o kolejnym święcie itp. plus ogłoszenia i reklamy. W swoim rejonie już od ponad 10 lat nie kupuję lokalnych gazet. Dopóki Polacy będą się modlić, żadnej zmiany nie będzie na lepsze. Na suwerenność trzeba sobie ciężko zapracować, tak jak pisze @Rysa, elity PRL potrafiły zachować zdrowy dystans wobec ZSRR, szkoda, że obecne “elity” sprzedały się zachodowi i nie są w stanie wywalczyć sobie w ramach UE suwerenności i zachować dystans chroniąc Polskę przed ekonomiczną okupacją Niemiecką.

    • krzyk58
      16 czerwca 2017 at 20:21

      “No to Miecław z tą neutralnością w orbitę Zachodu ‘uletajesz” 🙂
      Miecław, dej se siana z “tym” jaśnie państwem i klerem “gadasz”
      niczym xxxxkomunistyczny politruk do poborowego w pierwszej połowie 50’, wiem co za czasy, i bardzo szanuję Marszałka Polski Ludowej K.Rokossowskiego…
      Ni mo ni” jednego ni drugiego” ni Prawdziwego Kościoła,
      ni ELITY NARODU POLSKIEGO. NIESTETY.
      Nie ma Prymasa Wyszyńskiego…..nie ma Kościoła(katolickiego)
      i n ie ma Polski.

      • Miecław
        16 czerwca 2017 at 22:01

        No cóż w czasach o których piszesz mnie na świecie jeszcze nie było, więc nie znam politruków komunistycznych i ich propagandy robionej ku chwale Stalina itd.:-) Natomiast twoja fascynacja Wyszyńskim i kościołem zadziwia, bowiem ja znam jego politykę przetrwania w systemie, czego oczywistym celem było zmiękczenie systemu po to, aby doprowadzić do stanu obecnego, a wszystko ku chwale kościoła i jedynie słusznej religii, dodam obcej kulturowo religii, więc dziwię się, że tego nie zauważasz. Podobnie jest i z “jaśnie państwem”, które zmuszone do przetrwania wydawałoby się, że pogodziło się z demokracją ludową i systemem kolektywnym PRL, ale nic bardziej mylnego, bo po cichu była wykonywana krecia robota, podkopywania wiarygodności tamtego systemu i współpraca z zachodem. Dowodów tego jest masa, wystarczy poszukać. Ja od dzieciństwa jestem obserwatorem życia i mam wiele przykładów takiej wywrotowej działalności dawnej “inteligencji i posiadaczy” ze swojego miasteczka i pobliskich wsi od lat 70-tych gdy zasięgam pamięcią. Dopiero po 90-roku gdy zacząłem się interesować pochodzeniem i genealogią tych osób zrozumiałem, że oni nigdy nie pogodzili się z utratą majątków i dlatego zawsze korzystali z każdej okazji, aby obśmiać system PRL. Oczywiście gawiedź potem słuchała wolnej europy i ekscytowała się powstaniem Solidarności. W moim domu za to ojciec otrzymywał reprymendę od swojej matki, która zaraz opowiadała o tym jaką gehennę przeżyła w feudalizmie II RP. Smutna prawda jest taka, że w PRL nastąpił zanik walki klasowej, ze względu na bezpieczeństwo ekonomiczne i wymuszoną równość społeczną, przez co zatracono instynkt samozachowawczy. Wystarczyło ten brak świadomości wykorzystać i mamy zmianę systemu na jedynie słuszny, zgodny z prawem natury wg. kościoła, również według Wyszyńskiego. Jest super. Ale widzę, że to twój czuły punkt, a wszystko przez tą żydokomunę:-)

      • krolowa bona
        17 czerwca 2017 at 03:26

        Wywod @Mieclaw popieram w calej rozciaglosci, Wyszynski dokladnie byl “metoda galwaniczna” systemu, dazaca do jego “rozczepienia” klasowego i powrotu do feudalnej pozycji kosciola z jedynmi im przypadajacymi przywilejami klasowymi, “jasnie panstwo” to
        glownie bardzo mocna swiadomosc

        klasowa, wywyzszania sie w
        najokrutnieszy i kryminalny sposob w
        gronie ludzi o takim samym statusie
        prawnym i takimi samymi prawami
        podmiotowymi, ktorych ta rownosc
        drazni i obraza i ktorzy zrobia
        wszystko by kazda droga te rownosc
        obalic i innych absolutnie ponizyc, to
        forma dowartosciowania siebie
        samego, gdyz “jasnie panstwo” ma
        kompleksy, ze nie jest francuskie, wloskie czy angielskie, czesto czeladz igawiedz, ktora systemowi rownosci
        spolecznej zawdziecza alfabetyzacje i
        wyjscie z lepianek oraz wytepienie
        gruzlicy i tyfusu stroji sie w “cudze
        piorka jasnie panstwa” i robi za
        “szlachte” by pozbyc sie kompleksu
        swego pochodzenia przy czym za
        pomoca “darowizn na tace” uzyskuje
        poparcie kosciola, ktory od zarania
        swego istnienia za kradzione innym
        pieniedze nadawal bandytom i zlodziejom najwyzsze insygnia wladzy i najwyzsze urzedy i to dozywotnio i tak to na calym kontynencie euroazjatyckim nowobogaci wraz z kosciolem stworzyli taka warstwe / klase spoleczna “jasnie panstwa”, swiecac zagarnieta przez krew i bagnet z

      • krolowa bona
        17 czerwca 2017 at 04:12

        c.d. @Mieclaw ….tak wiec bandyci za pieniadze kupowali w kosciele od zarania ludzkich dziejow na terenie Europy / EuroAzji urzedy i piastowali je dozywotnio a potem przechodzily one na “syna” i tak to utworzono fantastyczny system wasalny i lenny i tylko przez rabunek i wojny mozna byli sie do tego systemu dostac i tak to kosciol koronowal w imieniu boga krolow i cesarzy i dawal im wladze i insygnia wladzy.. …wlasnie na naszych oczach najgorsza gawiedz przy poparciu kosciola dobija sie do osiagniecia tego ponadklasowego statusu i z blogoslawienstwem panskim kradnie ziemie nalezace wszystkim ludziom, okreslajac je wlasnoscia i zada za to przywlaszczenie blogoslawienstwa koscielnego, otrzyma je tzn.kupie je sobie w kosciele za pieniadze staje sie “jasnie panstwem”, teraz w procesie dowartosciowania sie nastepuje szarganie innymi i pogarda do nich i do systemu / modelu zycia spoleczno-politycznego, ktory na takie wywyzszanie sie nie pozwala ….to temat dla psychologa i
        psychoanalityka i w Polsce “jasnie panstwo” to swiadomosc klasowa i caly fenomen z tym zwiazany, nawet z gola wydaje sie zasadne twierdzenie, ze z utrata slowianskiego kodu kulturowego i religii naturalnej jakim bylo poganstwo zostala zaszczepiona w 996 roku przez kk ta zaraza pogardy do Slowian i Polan, ktorzy za pomoca kk wyzwala sie z tej klatwy pogordy poprzez nabycie insygnii wladzy bad innymi i siania pogardy na ujarzmionych nizszym statusem….”jasnie panstwo” to w Polsce stan swiadomosci klasowej i fenomen z rowoju spoleczenstw chrzescijanskich, ktore wyprawami krzyzowymi torowaly droge nowemu porzadkowi spolecznemu nierownosci i tworzyly klase arystokratyczna bendaca z koleji swieckim zabezpieczeniem tego porzadku feudalow….taki atawizm rozwojowy wlasnie kk udalo sie w Polsce ponownie wprowadzic…nie bedzie polskiej reformacji / @Mieclaw pisze dopoki ludzie w Polsce nie zaczna myslec zamiast sie modlic…/ nie bedzie postepu, obecnie jedni zyla w rauszu konsumpcyjnym, traktowanym przez medycyne na rowni z rauszem alkoholowym i narkotycznym a inni czekaja na zbawienie panskie i jalmuzne lub cuda z UE….raz jeszcze polecam “doksztalt” i obejrzenie wloskiego filmu fabularnego w rezyserii Frederico Felliniego pt.” Cud w Mediolanie”…..wlasnie ten fenomen spoleczno-socjologiczny , stan ducha i swiadomosci klasowej jest tam swietnie przedsrawiony, takze amerykanska sztuka teatralna i chyba tez film pt.”Poletko Pana Boga” / Cordwella ? / daje obraz tym psychologicznym bytom…..

      • Miecław
        17 czerwca 2017 at 10:10

        @ krolowa bona. Dzięki za świetne uzupełnienie mego wywodu. Lepiej bym tego nie ujął. Jest dokładnie tak jak piszesz. Ta klasa pasożytów, w tej chwili ukryta za różnymi frazesami robi nadal swoje i niszczy człowieczeństwo w ludziach dla własnych interesów.
        A @ Krzyk58 niestety odlatuje czasami z tym poparciem bezrefleksyjnym dla funkcjonariuszy kk. Musi chyba, jak nic baldachim nosić:-)

      • krzyk58
        18 czerwca 2017 at 16:45

        @Miecław. “Dopiero po 90-roku gdy zacząłem się interesować pochodzeniem i genealogią tych osób…’ Jakby tu dyplomatycznie
        wyjaśnić, Miecławie poszedłeś fałszywym tropem.
        Należy prześledzić historię PZPR,(funkcjonariuszy) od 48′ i już masz na widelcu opozycję i “rządzących” (sami swoi)
        tych, co to rozdupcyli Polskę Ludową. Kościół Katolicki czy
        “jaśnie państwo’ nie ma tu nic do rzeczy. 🙂
        A @ Krzyk58 niestety odlatuje czasami z tym poparciem bezrefleksyjnym dla funkcjonariuszy kk. Musi chyba, jak nic baldachim nosić:-)Wszak, ktoś musi czyjeś brzemiona nosić… wypadło na mnie…” BO za miliony….”itd 🙂
        @Miecław. Totalna krytyka KK prowadzi do podcinania gałęzi na której wszyscy siedzimy, nasi odwieczni wrogowie (opcja pruska,żydowska,anglosaska) czekają na finis Poloniae!

      • Miecław
        18 czerwca 2017 at 22:32

        @krzyk58. “Totalna krytyka KK prowadzi do podcinania gałęzi na której wszyscy siedzimy, nasi odwieczni wrogowie (opcja pruska,żydowska,anglosaska) czekają na finis Poloniae!”
        Brak mi słów na twój wpis. Ten finisz Polski będzie dzięki kk, podobnie jak przed rozbiorami oraz w II RP. Ta instytucja jak rak wgryzła się w Polskę i ją wykańcza, tylko zrywy narodowe co jakiś czas pacyfikują ją i sprowadzają na właściwy poziom. Przeczytaj sobie a zrozumiesz: J. Stachniuk, Dzieje bez dziejów. Teoria rozwoju wewnętrznego Polski, Wyd. Zadruga, Warszawa 1939, Reprint – Wyd. Toporzeł, Wrocław 1990;
        J. Stachniuk, Wspakultura, Warszawa 1948;
        A. Wacyk, Filozofia polska. Zadruga, Wyd. Toporzeł, Wrocław 1994;
        A. Wacyk, Kultura bezdziejów. Rzecz o dziejowej degradacji narodu polskiego, Wyd. Toporzeł, Wrocław 2010; J. Stachniuk, Człowieczeństwo i kultura, Wyd. Toporzeł, Wrocław 1996;
        J. Stachniuk, Chrześcijaństwo a ludzkość, Wyd. Toporzeł, Wrocław 1997.

  15. krzyk58
    16 czerwca 2017 at 18:02

    Mądre słowa…”Z historii powinniśmy wynieść jedną prostą lekcję – nigdy, nie należy bić się w cudzym interesie, jeżeli się nie jest do tego bezpośrednio zmuszonym. A nawet jak się jest zmuszonym, będąc w takim położeniu jak nasze, trzeba bić się po stronie wygranych. Wszelkie inne nastawienia na konfrontację, wliczające jej możliwość jako finalizacja braku możliwości rozwiązań politycznych, to działanie na zgubę.”
    Mocno i długo można by pisać na temat gloryfikowania: ‘gloria victis, czy za waszą…… A,przyjaciół szuka się blisko…(oczywiście nie pośród bandytów)..AMEN

  16. Trzaskowski Sebastian
    16 czerwca 2017 at 20:03

    Żadnych koników i żadnych szabelek, ludzie opamiętajmy sie!!!

  17. Rysa
    18 czerwca 2017 at 13:45

    Sz. PT Czytelnicy i komentatorzy, natrafiłem na “Gajówce” na styk€l S.Michalkiewicza, dający pogląd kompletnie przeciwstawny reprezentowanemu w tym felietonie poglądowi Krakauera.
    Myślę, że warto się z nim zapoznać w celu rozpoznania stanowiska naszych (?) euro przedstawicieli.
    Że jeszcze tkwi w naszym narodzie rdzeń rozsądku świadczy komentarz @Rob, który wklejam w całości.

    Rob said
    2017-06-18 (niedziela) @ 07:29:40
    Kompletny odlot Michalkiewicza.
    W innym komentowałem ten artykuł więc tylko przekopiuję.
    „Po pierwsze, nie mamy władz które chciałyby działać w polskim interesie.
    Stąd te przymusowe szczepienia, niszczenie polskiej przedsiębiorczości, poparcie dla utworzenia europejskiej armii, poparcie dla banderyzmu, CETA, genderyzmu itd.
    Bez złudzeń, nie jest to polski rząd.
    Po drugie, interesy korporacji USA i polskie interesy są całkowicie rozbieżne.
    Po trzecie, Stany Zjednoczone całkowicie kontrolują Niemcy i nie potrzebują w tym względzie nowego „heksagonale”.
    Jeśli zdecydowałyby się na taki ruch to tylko po to żeby wprowadzić dodatkowy ferment do Europy i ją osłabić (w konsekwencji również i nas).
    Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że jest to propozycja dogadania się z diabłem w nadziei na osiągnięcie jakiejś korzyści. Złudzenie.
    Stracimy jedynie dusze. Już teraz je zatracamy biorąc udział w niesprawiedliwych, nie naszych wojnach zabijając niewinnych ludzi, popierając bandytów. Nasza zachodnia granica może mieć tylko jednego gwaranta a tym gwarantem jest Rosja. Mogę się mylić ale moim zdaniem jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest stopniowe przeorientowanie się na Wschód, należy przeprosić się z Rosją, dogadać z Chinami, wystąpić z NATO, wystąpić z UE, wstąpić do BRICS-u. Inaczej będzie po nas. Tylko kto to ma zrobić?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up