Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

23 października 2017

Nasze państwo jest narzędziem w rękach naszych wrogów – zmieniają strategię z soft na hard


 Nasze państwo jest narzędziem w rękach naszych wrogów, którzy właśnie zmieniają strategię z soft na hard. Będzie to miało dla nas olbrzymie znaczenie generalne, ponieważ jeżeli dojdzie do ziszczenia się negatywnego scenariusza, to czeka nas reset jaki znamy z historii. Niestety to otoczenie wpływa na nas bardziej, niż my jesteśmy w stanie w jakikolwiek sposób – nawet destabilizacją, wpływać na otoczenie.

Unia Europejska właśnie kombinuje jak nas pozbawić środków pomocowych, narzędziem do tego celu ma być rzekomy brak solidarności Polski w sprawie dyslokacji nielegalnych imigrantów. Równolegle Polska przegrywa głosowanie w sprawie Nord Stream 2 – 27 do 1! Nawet państwa leżące nad Bałtykiem nie protestują, a Rumunia spóźnia się ze swoimi wnioskami. Jest to coś niesamowitego, po prostu wydarzenie bez precedensu w historii dyplomacji europejskiej, która zaczyna przypominać tą z epoki Kongresu Wiedeńskiego. Uwaga, nie ma znaczenia czy rząd ma rację, czy jej nie ma – protestując przeciwko Nord Stream 2, chodzi o to w jaki sposób zostaliśmy potraktowani. Proszę przyjąć do wiadomości, że od ostatniego poniedziałku państwa Unii Europejskiej, z Litwą, Łotwą i Estonią włącznie, nie mają nic przeciwko temu, żeby Niemcy i inne kraje Europy Zachodniej odbierały od Rosji gaz w przypadku konfliktu z NATO, w tym oczywiście z wymienionymi krajami i Polską. To jest nowy aksjomat naszej sytuacji zagranicznej, w istocie istotnie pozycjonujący naszą sytuację i ją wyjątkowo stabilizujący. O ile wątek czeski jest dla nas szansą, to wszelkie kwestie litewsko-niemieckie należy traktować jako zagrożenie.

Niemcy zachowują poprawność polityczną wobec Polski, generalnie w sensie formalnym będą podtrzymywać obecny paradygmat stosunków, jednak nie należy odczytywać ich deklaracji jako serdeczności, czy też nawet przychylności. Na tym kierunku wszystko, na co możemy liczyć, to chłodny pragmatyzm, mistrzowsko i totalnie wykorzystujący nasze wszystkie potknięcia, zaniechania i nawet niezdecydowanie. W szczególności ważne są kwestie związane z pomysłami na luzowanie związków Europy z USA. Dotyczy to całego szeregu kwestii – poczynając od powiązań gospodarczych, poprzez polityczne a na problemie obronności kończąc. Budowa unijnych sił wojskowych, jest postrzegana przez Warszawę jako przyczynek do osłabienia NATO. W kontekście Niemiec niesłychanie ważną kwestią są dwa wątki: wątek czeski i litewski. Z Republiką Czeską mamy wspólne interesy motywowane historycznie wobec Niemiec i należy o nich pamiętać. Niestety kontekst czeski w naszej polityce zachodniej w ogóle nie istnieje, nawet nie jest sygnalizowany. Obecność Niemców na Litwie nie jest dla nas pożądana, to zawsze było, jest i może być źródłem poważnych problemów geopolitycznych.

Ukraina prowadzi własną politykę historyczną, w której przedstawia się jako ofiarę polskiej okupacji, zupełnie odrzucając winy historyczne własnych organizacji niepodległościowych (stosujemy ich terminologię). Wykorzystuje to dziedzictwo do budowy nowego mitu założycielskiego swojej państwowości. W praktyce przez to, wchodzi na kurs kolizyjny z Polską, która nawet gdy by ponownie wydarzyło się nieszczęście i była rządzona przez liberałów, to nie będzie mogła się na takie predykcje zgodzić. Z tej oczywistej przyczyny, ponieważ mówimy o afirmacji formacji wojskowych, które funkcjonowały w strukturach wojsk faszystowskich Niemiec, oskarżanych o zbrodnie wojenne w okresie II Wojny Światowej. Kwestią fundamentalną dla naszych stosunków jest uznanie przez Ukrainę winy narodowej za ludobójstwo na Polakach (i Żydach oraz jeńcach radzieckich), jakiego dokonały ukraińskie formacje powstańcze. Sytuacja w jakiej jesteśmy jest wynikiem budowy ukraińskiego nacjonalizmu, na współczesne potrzeby polityki antyrosyjskiej. Należy się spodziewać, że jak przygaśnie dramat wywołany przez ukraińskie władze na Wschodzie kraju, to sprawy polskie, będą wzięte na celownik jako pożywka tamtejszego nacjonalizmu. Niestety więc historia determinuje naszą współczesność, po prostu nie można podawać ręki ludziom, którzy afirmują morderców i śmieją się w twarz potomkom ofiar. Nie ma na to zgody i zgody na to być nie może. Chyba, że traktujemy własną wspólnotę narodową – nazwijmy to – elastycznie?

Rosja niestety jest dla nas politycznie stracona. Realizuje swoje strategiczne interesy w Europie z pominięciem Polski. Jednakże, sami na takie postępowanie pracowaliśmy przez długie lata. Więcej o naszych relacjach po prostu nie da się napisać, ponieważ ich po prostu nie ma.

Wielką niewiadomą jest nastawienie Stanów Zjednoczonych do problemów Europy Środkowej. Najważniejsze jest to, czy Amerykanie zdecydują się na potraktowanie nas jako klina, wbitego pomiędzy budujące swoje relacje Niemcy (Unię Europejską), a Rosję. Nie ma to znaczenia dla ryzyka ostatecznego resetu, ale może go bardzo skutecznie złagodzić lub wyostrzyć. Z tych względów bardzo ciekawe będzie wystąpienie pana Donalda Trumpa w Warszawie, jednak nie można budować sztucznych nadziei, ani żadnych mitów na jakichkolwiek deklaracjach ze strony USA. Ponieważ w ich strategicznym interesie jest porozumienie z Federacją Rosyjską, której co najmniej neutralności, potrzebują w Azji i na Bliskim Wschodzie.

Zachód zmienia wobec nas strategię postępowania, której funkcją będzie stosunek Federacji Rosyjskiej. Będziemy podmiotem sytuacji, w której Rosja i państwa zachodnie, poprzez fakty dokonane, będą wpływać na naszą pozycję. Nord Stream 2 jest tego porażającym przykładem. Do tego dochodzi jeszcze szereg „didaskaliów” w znaczeniu kwestii rzekomego braku solidarności Polski w kwestii nielegalnych imigrantów, czy też śmiertelnie poważne sprawy związane z obecnością i zaangażowaniem USA na kontynencie. Polska okazała się zupełnie nieprzygotowana do zmiany dogmatów swojej polityki, poroniony pomysł partactwa wschodniego skończył się dramatem na Ukrainie. Obecnie współwinna Szwecja nawet słowem nie piśnie o swojej współodpowiedzialności, siedzi bezpieczna za Bałtykiem. My mamy problem z wielomilionową rzeszą migrantów ze Wschodu, jak również to my ponosimy główne ryzyko strategiczne w regionie. Przy czym na to ryzyko składają się już także nasi partnerzy zachodni. Nie można udawać, że tak nie jest!

Wszystko, co jeszcze możemy zrobić to próbować się silniej zintegrować z Zachodem, tak żeby ewentualnie silniej odczuli skutki naszego potencjalnego resetu. Jest to strategia ucieczki do przodu, jedyna realna – w przeciwieństwie od fikcji iluś-tam-morza. Przyjęcie Euro, może spowodować, że będziemy politycznie na innej orbicie. Jednak, dzisiaj nie należy się spodziewać, żeby Zachód chciał, żebyśmy realnie się z nim zintegrowali politycznie i gospodarczo – przyjmując Euro. Oni doskonale zdają sobie sprawę z ryzyka, jakie to może oznaczać dla nich w przypadku jakichkolwiek trudnych zdarzeń w Europie Środkowej. Potencjał państw bałtyckich w zasadzie nie ma znaczenia w łącznym potencjale Strefy Euro, a my bylibyśmy w stanie doprowadzić do poważnej destabilizacji. Na dzień dzisiejszy nie ma dla nas ważniejszego wyzwania strategicznego, niż przyjęcie Euro. Powody ekonomiczne, jakkolwiek istotne i ważne, w tym w warstwie ostrzeżeń i wątpliwości – trzeba traktować drugoplanowo. Decydują już tylko kwestie polityczne, jeżeli uda się nam je pozytywnie przewartościować i będziemy prowadzić przewidywalną politykę gospodarczą, to w konsekwencji przyjdą korzyści gospodarcze. Chyba, że pan Prezydent Trump zaoferuje nam status Puerto Rico? Oczywiście z bazowaniem amerykańskiej taktycznej broni jądrowej na terenie Polski. Wówczas możemy natychmiast przyjąć Dolara.

Musimy mieć świadomość, że przy miałkości naszych elit i totalnej dupowatości i tumiwisizmie znacznej ich części, nie mamy żadnych szans w żadnych poważniejszych rozgrywkach. Pokazała to dobitnie szarada na Ukrainie, z jej uwieńczeniem w postaci dosłownie olania inicjatywy pana Prezydenta Dudy, przez pana Prezydenta Poroszenkę odnośnie zmiany formatu rozmów o Ukrainie. Niestety, jeżeli tamto wydarzenie nie było w stanie otworzyć nam oczu, to może być już tylko gorzej. Pozostaje modlitwa. Na realne działania (edukacja, oszczędności, praca, budowa arsenału broni jądrowej), jest już za późno. Ciekawe czy przetrwamy kolejne 30 lat?

Tags: , , , , , , , , , , ,

27 komentarzy “Nasze państwo jest narzędziem w rękach naszych wrogów – zmieniają strategię z soft na hard”

  1. Wielka Polska Katolicka
    14 czerwca 2017 at 04:55

    Niech pocałuja nas w d…y. Rząd niech upowszechni dostęp do broni – każdy Polak jeden karabin, granatnik i skrzynia amunicji. Wtedy skoczą nam … Tym się różnimy od zmanierowanych pojebów z Zachodu, że staniemy do walki z każdym kto będzie chciał do nas wejść bez naszej zgody. Śmierć wrogom Ojczyzny!

    • Zbigniew
      14 czerwca 2017 at 07:42

      Co do całowania to się nie zgadzam bo jeszcze jakieś pryszcze wyskoczą 🙂 Rząd (czy partie) nie upowszechni dostępu do broni. Jakoś tak śmierdzi wojną na odległość. Światową. Nieco inną niż ta poprzednia ale dla nas z gorszym efektem. Słów w rodzaju “poj…” nie musi pan/pani używać. To są idioci. Bycie idiotą jest jak predyspozycja do polityki, do bycia politykiem (niestety) bo “kto normalny będąc hetero wchodzi do świata homo”. My, zwykli Polacy z których druga część zwykle w mądrości swojej nawet w wyborach okupantów udziału nie bierze, My mamy obowiązek przeżyć. Nie walczyć i umierać, tylko przeżyć, do czasu aż “idioci”, “politycy”, “czerwona zaraza” wyrżnie się sama wzajemnie.

    • krzyk58
      14 czerwca 2017 at 12:46

      Duraku-@WPK.. 🙂 To właśnie za/rządzący ‘którąś tam RP” panicznie boją się
      uzbrojonego po zęby Polaka. Jeśli zajdzie takowa potrzeba za/rząd
      w myśl ustawy1066, zawezwie posiłki europejskie to to by
      spacyfikować takie bezmózgi jak nie przymierzając @WPK.Poniał?

    • bob
      14 czerwca 2017 at 16:38

      W Syrii naprawdę wielu ma dostęp do broni. I Rosjanie bombardują ich praktycznie bezkarnie. Aby Moskwa nie miała szansy zrobić nam z pewnej części ciała jesieni średniowiecza potrzebujemy nie powszechnego dostępu do broni ale profesjonalnej, nowoczesnej armii uzbrojonej po zęby zwłaszcza w rakiety tysiąc km+. Tak aby ruskiej armii zrobić jesień średniowiecza na terytorium naszych wschodnich sąsiadów a nawet na terytorium Rosji.

      • krzyk58
        14 czerwca 2017 at 20:23

        Sądze że “ruska armia ‘ (w Syrii) terrorystom i ich sponsorom
        zachodnim, już zrobiła z doopy jesień średniowiecza – jak to
        obrazowo ująłeś – aż miło!

  2. 14 czerwca 2017 at 06:57

    Komentarz WPK,czyli brednie Pisu o wyjątkowości Polski mówi wszystko!Tylko sojusz z San Escobar z bronią u nogi i królem ssssssss może nas uratować! A co powie Trump będzie miało takie znaczenie jak opowieści Antoniego o zamachu Smoleńskim, czyli opowieści dziwnej treści! A Czechy pamiętając 1938 i zdradę w Monachium wraz z mądrym swoim Prezydentem pójdą na zbliżenie z Rosją a nie z narodem Marionetki, Prezesa i Broszki!Amen!

    PROSZĘ PANA SACRUM POZOSTAWMY, POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    • krolowa bona
      14 czerwca 2017 at 09:04

      @wlodek “ujal”…..”historie Chin w 10 minut”

  3. bob
    14 czerwca 2017 at 08:25

    Może w przypadku Litwy czy innej Estonii Niemcy będą spokojnie importować gaz z Rosji ale w przypadku gdy Rosja dokona agresji na Polskę gaz płynąć przestanie. Nord Stream to nie jest trudny cel do zniszczenia przez państwo posiadające może niezbyt nowoczesną ale zawsze Marynarkę Wojenną nie mówiąc o lotnictwie. Nie wyobrażam sobie aby Rosjanie bombardowali cele w Polsce a my siedzielibyśmy z założonymi rękami. Nord Stream jest pierwszym naszym celem. Tym bardziej, że w odróżnieniu od ataku na Kaliningrad Rosjanie nie będą mieć żadnych powodów do atomowego odwetu. W końcu przy likwidacji rury na dnie Bałtyku nie będzie żadnych ofiar ludzkich. A Nord Stream dla Rosji jest znacznie bardziej ważny niż cały Kaliningrad. Tak więc Rosja naprawdę jest dla nas stracona. Tzn. że nie ma nas tak naprawdę jak ugryźć. Tak naprawdę czas pracuje na naszą korzyść i nawet dobra zmiana nie jest w stanie nam zaszkodzić. A Kreml jeżeli szybko nie uzyska całkowitej kontroli nad Białorusią, państwami bałtyckimi i przede wszystkim Ukrainą za kilka lat będzie musiał przejść do głębokiej defensywy i idee o jakimś ruskim świecie czy strefach wpływów będą oni mogli schować bardzo głęboko w jakiejś matrioszce.

    • wlodek
      14 czerwca 2017 at 09:17

      Bob,a Niemcy będą spokojnie bez gazu czekać jak ty będziesz pozbawiał ich gazu! Po śiąsku nazwę cię ciulikiem bo na to twoje brednie zasługują!!! Paranoja się pogłębia,ruszaj do zakładu zamkniętego,po znajomości mogę na Śląsku ci to załatwić po za kolejnością! Nie bagatelizuj tego!

      • Lech
        19 czerwca 2017 at 14:31

        Włodku nie tłumacz. Szkoda zdrowia i nerwów. Nawet skazańcowi nie należy odbierać nadziei. Niech sobie panowie pomarzą. Będzie im lżej umierać ze snem o wielkości.
        Pozdrawiam.

      • krzyk58
        19 czerwca 2017 at 20:35

        @Lech. “Niech sobie panowie pomarzą. ‘ Lechu, wiesz dobrze, panów
        nie ma od … – a ‘ci”, to tylko uzurpatorzy do stanu (szlacheckiego) kiedyś, w PRLu
        lewaccy gołodupcy… 🙂 beneficjenci ‘transformacji społeczno-
        ustrojowej’ …………… bodaj’że dzisiaj wspominałem w którymś z komentarzy że historię i fakty trzeba znać. A że “za dni parę” zacznie
        się rocznicowy szum – przypominam… http://patriota-tarkowski.blogspot.com/2017/06/czerwiec-1976-zydowska-prowokacja.html
        i Pozdrawiam

      • krzyk58
        19 czerwca 2017 at 21:12

        @Lech.Cd. …i powiedział… cytuję za p.Tarkowskim “tylko,grunt – to się nie baaać?!”. Wklejam ponownie. “Jak to było w Ursusie w czerwcu 1976 – Cezary Tarkowski ” 43;00- 43;42 https://www.youtube.com/watch?v=uKPCCsjqvEg

    • krzyk58
      14 czerwca 2017 at 09:31

      …gdy Rosja dokona agresji na Polskę.. Nie licz na taki splot…
      Rosja nie da ci tej satysfakcji,zresztą do czego Rosji – Polska,ogołocony przez naszych odwiecznych wrogów ddddddddd, 🙂 Nasz (wspólny)Polaków,Rosjan,Białorusinów i samych Rusinów, póki co wróg siedzi w Kijowie z nadania różnych
      satrapii demokratycznych “wolnego świata”. Więc mości panie
      zniż retorykę nieco na południe – na ogołocone stepy ukrainne….

      • bob
        14 czerwca 2017 at 09:47

        Nie licz na to, że Polacy będą wspierać Rosjan wobec Ukrainy(Białorusini nie mają tu nic do gadania, chociaż Łukaszenko od czasu do czasu aby użądlić Putina mówi, że Białoruś nie da się wciągnąć w wojnę przeciw Ukrainie). Naszym interesem jest wsparcie nawet niezbyt przychylnych nam Ukraińców aby ruski mir się wykrwawił.

      • krzyk58
        14 czerwca 2017 at 12:55

        @bob. MY Naród,jak górnolotnie mówił kiedyś niejaki Kukuniek
        w Kongresie USA, jesteśmy czy tego chcesz czy nie cząstką
        Ruskiego Świata,tyle ze ty jeszcze o tym nie wiesz. No,BO nie każdy
        kto żyje na terytorium dzisiejszej Lechii pomiędzy Odrą a Bugiem,
        Bałtykiem a Tatrami jest jest Słowianinem – jest “tu” (jeszcze)
        trochę 🙂 tych co “ich już TU – nie ma”. Jest też (dużo za dużo)
        różnej maści spadkobierców bandytów upadlińskich…………
        Przyznaj, z którego jesteś ‘wora”?? 🙂

      • bob
        14 czerwca 2017 at 16:44

        krzyk58, w Kongresie my razem z Rosją jesteśmy częścią nie ruskiego miru ale czegoś znacznie realniejszego i potężniejszego za krytykowanie czego już kilka razy byłeś pouczany przez moderatora.

  4. krolowa bona
    14 czerwca 2017 at 09:18

    Znowu belkot w felietonie o przyjrciu € uro…wtedy nawet montownie znikna…. Polska dla UE jest bardzo alr to bardzo wazna i politycznie i strategicznie i gospodarczo z tania ale swietna sila robocza i fantastycznym rynkiem zbytu na wszystko….po tym cyrku i panujscym chaosie z Brexit’em UE nikogo nie wypusci…..co do przyjmowania emigrantow Francja podnosila wcziraj publicznie, ze Polska przyjela ponad 1 mln Ukrancow..trzeba to w nadchodzacym postepowaniu wniesc.oficjalnie i zazadac wsparcia od UE i innnych panstw zagrazajac, ze sie ten milionik Ukraincow “przepcha” dalej do glebi UE…. no trudno, ” nie ma letko…”

  5. Wojciech
    14 czerwca 2017 at 09:53

    Taka jest niestety rola śmierdzącego satelity byłej kolonii angielskiej. Kiedyś skończyło się to rozbiorami. Dziś zanosi się na to samo, z tm że miejsce Austrii zajmie Ukraina. Autor niestety używa w stosunku do uciekinierów fałszywej terminologii ‘nielegalni imigranci”. To obraźliwe określenie ofiar amerykańskiej agresji i wywołanych tam przez kartel US/NATO bratobójczych rzezi religijnych. Oni wszyscy uciekają ratując życie. Ci co mogą, są młodzi i maja pieniądze. Reszta, czyli kilkanaście milionów tkwi w obozach uchodźców sąsiednich krajów, bez szans na powrót i na normalne życie. W tym czasie miliardy dolarów płyną do amerykańskiego kompleksu militarno policyjnego i do nowych spekulantów /IKEA/ na nędzy, zbrodni i nieszczęściu narodów. Afganistanu, Iraku, Libii, Syrii, Jemenu, Somali i Ukrainy. W kolejce są następni; Iran, Azja środkowa i Rosja.

    • krolowa bona
      14 czerwca 2017 at 11:59

      @Wojciech…..przylaczam sie do analizy i naciskiem wnosze, ze tzw.”nielegalni emigranci” to ofiary amerykanskiej agresji, do niej doszla fatalna susza np. w Somalii, Nigerii, Jemenie oraz straszliwa polityka UE z tzw.kwotami polowowymi ryb dla UE i Usa, niestety takze Rosja i Chiny kradna zrodlo bialka tym afrykanskim biedakom oraz z bezclowym wwozem wszelakich subwencjonoeanych przez UE tanich towarow min.zywnosci i tekstylii do
      Afryki, ktore drozsze, niesubwencjonowane towary rodzime , w tym plody rolne wyeliminowaly z rynku pozbawiajac ludzi pracy i uttzymania i czyniac z glodnych biedakow szukajacych warunkow do zycia z 2000kaloriami dziennie, to ta cholerna, neoliberalna globalizacja eliminije / wyzuwa tych “uciekinierow” z zycia i bez radykalnej zmiany polityki, ktora tych “emigrantow” jak na tasmie produkuje exodus wedroki ludow nie ustanie a integracja ludzi wyrwanych z innrgo kontekstu religijno-kulturowego i czesto bez elementarnego wyksztalcenia jest wysoce trudna i moze dokonac sie w drodze dlugich pokolen……globalizacja i neoliberalizm musi byc zatrzymany, gdyz grozi nam kataklizm, KTO MA TO ZATRZYMAC / ODMIENIC, czy w koncu siegnie sie po bombe jadrowa niszczaca cala ludzkosc ???

    • bob
      14 czerwca 2017 at 17:14

      Miejsce Austrii zajmie Ukraina hehe. Jeżeli Kreml nie zdusi ukraińskiej tożsamości to wkrótce może być tak, że majdan rozleje się na całą Rosję i centrum ruskiego miru będzie w Kijowie. Tak więc będą grać ostro na likwidację Ukrainy i to pewnie z próbą wciągnięcia nas w ten geszeft bo Rosja jest zbyt słaba demograficznie aby kontrolować całą Ukrainę łącznie z regionami zachodnimi. Zamiast myśleć o Austrii zwolennicy opcji moskiewskiej powinni lepiej zastanowić się kto mógłby zastąpić Niemcy w polityce antypolskiej. Bo dziś Bundeswehra nie nadaje się do poważniejszej akcji a milionów robotników i chłopów, których można by przeszkolić w stado baranów brak. A niemieccy chłopcy w rurkach, którzy poszliby na pierwszy ogień w razie mobilizacji mają stracha chodząc do szkół multi-culti a co dopiero gdyby kazano im walczyć z chłopakami z Obrony Terytorialnej z kategorią D nie mówiąc o myśliwych. Oczywiście zawodowi żołnierze to dla nich wyzwanie naprawdę ponad siły.

      • Bior
        16 czerwca 2017 at 07:18

        600 niemieckich Taurusów może doprowadzić nas do chłodu, głodu i ciemności.

  6. krzyk58
    14 czerwca 2017 at 15:40

    Интервью с Путиным, которое провел знаменитый режиссер Оливер Стоун. Как утверждает автор интервью: он преследовал цель показать настоящего Путина, показать западному народу, что ни он, ни сама Россия, никто не является угрозой для США и Запада в целом. Он утверждает, что нагнетание военной обстановки исходит непосредственно от США, а России просто приходится предпринимать ответные меры, чтобы защитить свою страну………………………………………………………………………………………
    Интервью с Путиным ⁄ The Putin Interviews 2017 часть 1

    https://www.youtube.com/watch?v=lx46v4Xf10U

  7. Miecław
    14 czerwca 2017 at 20:53

    Za 30 lat będziemy nadal kolonią amerykańsko-niemiecką w podwójnych kleszczach faszystów ukraińskich z jednej strony i niemieckich z drugiej strony pod berłem amerykańskim, zlatynizowani, biedni, bez perspektyw, za to modlący się nadal do obcego boga. Ja już nie oczekuję od Polaków myślenia, po takich komentarzach boba i WPK, pozostaje jedynie się zapić i nie trzeźwieć przez następne 30 lat, bo na trzeźwo można tego nie przetrzymać.
    @Zbigniew ma rację: “My mamy obowiązek przeżyć. Nie walczyć i umierać, tylko przeżyć, do czasu aż “idioci”, “politycy”, “czerwona zaraza” wyrżnie się sama wzajemnie.” Dodam, że na dobrym rauszu damy radę, w końcu większość z nas ma wyćwiczone geny po chłopach rozpijanych przez szlachtę i kościół, więc damy radę, jak nasi przodkowie, pili bo musieli i jakoś na ziemniakach przeżyli:-)

  8. krzyk58
    15 czerwca 2017 at 10:19

    @bob. “w Kongresie my razem z Rosją jesteśmy częścią nie ruskiego miru ale czegoś znacznie realniejszego i potężniejszego za krytykowanie czego już kilka razy byłeś pouczany przez moderatora.”
    Mógłbyś wyłożyć jaśniej,tak na chłopski rozum – BO (chyba) czegoś
    tu nie rozumiem zwłaszcza nie potrafię “rozebrać frazy” – “w Kongresie my razem z Rosją jesteśmy częścią nie ruskiego miru ale czegoś znacznie realniejszego i potężniejszego ” przytoczone słowa
    w ustach “urodzonego” rusofoba brzmią tak,jakoś…robot – nie
    przetrawia czy ,ki czort? 🙂

  9. marek
    23 czerwca 2017 at 17:02

    Pola naftowe Norwegii nie są w stanie zaopatrzyć całej europy w gaz. I czy nam się podoba czy nie , gaz rosyjski jest konieczny żeby produkować tanio, amerykanie nie mają zadowalającej alternatywy dla europy. Jeżeli teraz USA nie zainwestuje mocno w Polskę to leżymy i kwiczymy, diagnoza jest prosta. Amerykanie traktują nas jako klin pomiędzy Rosją a Niemcami to napewno. Patrząc na Ukraińskie sukcesy zastanawiam się czy król nie jest goły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up