Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

22 sierpnia 2017

Ostatnią nadzieją Ameryki okazał się pan Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej


 Jaka rzeczywistość jest śmieszna i straszna zarazem. Okazało się bowiem, że ostatnią nadzieją Ameryki jest pan Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej. Od podejmowanych na Kremlu decyzji, zależy los pana Donalda Trumpa Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wewnętrzne rozgrywki na Kapitolu, mogą doprowadzić do odwołania Prezydenta.

Pan Donald Trump został pomówiony przez niektóre media amerykańskie, że ujawnił panu Ławrowowi jakieś tajemnice dotyczące terroryzmu. Rzekomo miały pochodzić z zewnętrznego źródła, prawdopodobnie chodzi o pewien mały, ale wyjątkowo sprawny mały bliskowschodnie kraj. Szczegóły tu nie mają znaczenia, ani „wsad” do afery. Liczy się tylko sama mechanika. Oskarżenie okazało się tak skuteczne, że już Biały Dom tłumaczy pana Prezydenta, ten również osobiście już powiedział, że miał prawo użyć konkretnych informacji. Dziwne, że jeszcze nie zwolnił ludzi, którzy dopuścili się ujawnienia tajemnicy państwowej? Chociaż w tym momencie, pojawił się dodatkowy problem, w postaci notatki, zwolnionego szefa FBI, wedle której pan Trump miałby domagać się w sposób nieformalny zamknięcia śledztwa wobec jednego z jego współpracowników – oskarżanego o działanie z inspiracji Federacji Rosyjskiej.

To zadziwiające, że Amerykanie nie potrafili wysterować sytuacji wewnętrznej w taki sposób, żeby ich Prezydent nie zależał od Prezydenta Federacji Rosyjskiej. W bardzo krótkim czasie, okazało się bowiem, że nie ma kontekstu pana Trumpa, w którym pan Putin nie byłby kluczową postacią. To zadziwiające, ponieważ ewentualne postępowanie na rzecz odsunięcia pana Trumpa, tylko zaszkodzi Ameryce – może nawet doprowadzić do trwałych podziałów, na poziomie tego, co zdecydowało o wojnie domowej w XIX wieku. Podziały w ich społeczeństwie są totalne, głębokie i dotyczą równolegle trzech sfer: emocjonalnej, finansowej i ideologicznej. Takiej mieszanki wybuchowej nie można lekceważyć, a tworzy się poważny konflikt międzypokoleniowy i klasowy.

Powoli Ameryka staje się pośmiewiskiem dla świata, a już na pewno nie jest przewidywalnym partnerem. Nie da się bowiem przewidzieć, jak zachowają się tamtejsze służby specjalne, silnie wspierające część mediów (to eufemizm, ale jedyny dopuszczalny)? Jeżeli za wszelką cenę chcą usunąć Prezydenta, to albo on zlikwiduje służby, albo one pogrążą jego. Odwołanie szefa FBI nie było przypadkowe, podobnie jak i jego notatka nie była przypadkiem. Jeżeli ma nagranie, może pozbawić Prezydenta urzędu, chociaż sam okryłby się hańbą. Bo, co to za szef służb specjalnych, który nagrywa swojego własnego przełożonego? Nie trzeba głowic termojądrowych do rzucenia supermocarstwa na kolana, wystarczyło kilka sterowanych przecieków i ciągłe narzekanie. Naprawdę żałosne, że tak słabe są fundamenty amerykańskiego systemu państwowego.

Jeżeli w tej chwili przyszłość pana Prezydenta Trumpa, będzie zależeć od tego czy pan Prezydent Putin ujawni nagrania, to naprawdę USA upadły bardziej, niż ktokolwiek by się spodziewał. Poza tym już sama wizja upublicznienia, jako elementu rozstrzygającego o amerykańskiej debacie publicznej, to wielkie upokorzenie dla amerykańskiego „Ja”.

Warto zwrócić uwagę na to, że nawet jakby ktoś chciał, to w tym ostatnim kontekście, związanym z wizytą pana Ławrowa, nie ma o co winić Rosji. Po prostu tak się ułożyły sprawy, że Amerykanie sami postawili się w sytuacji auto kompromitacji. Ta sytuacja niesłychanie obnaża mechanikę władzy w USA. Wystarczy pośledzić amerykańską blogosferę, wszelcy komentatorzy tamtejszej rzeczywistości politycznej są w bardzo trudnej sytuacji. W zasadzie, to nawet nie wiadomo jak się odnieść do tego wszystkiego, co się stało. To przykład jak banały mogą przeistoczyć się w sprawę o randze racji stanu.

W tej chwili pan Trump nie może się już wycofać, a każde działanie jakie podejmie, będzie dla niego oznaczać straty i dalsze oskarżenia o to, że jest sterowany z Moskwy. W tej chwili – w świetle deklaracji pana Prezydenta Putina, tak jest w rzeczywistości i nie da się temu zaprzeczyć.

Po wstępnych komentarzach europejskich liderów, widać że stary kontynent jest w szoku i to silnym szoku. Rosjanie nie zrobili niczego, bez żadnego wysiłku zaczęli decydować o przyszłości Ameryki. Ostatnią nadzieją Ameryki okazał się pan Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej.

Tags: , , , , ,

19 komentarzy “Ostatnią nadzieją Ameryki okazał się pan Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej”

  1. Inicjator
    18 maja 2017 at 04:29

    Takie tam sobie polityczne rozgrywki.

  2. DRQ%+
    18 maja 2017 at 04:31

    W wyniku rozgrywki amerykańskich elit, strzelających do siebie słuzbami – Rosja rzeczywiście stała się rozgrywającą.

    • krolowa bona
      18 maja 2017 at 09:04

      @DrQ%+ ……no wlasnie…cala rusofobia powstaje w tych ” fabrykach mysli i koncepcji”, nie bedzie takiego rzekomego wroga , jakim jest niby Rosja nie bedzie zbytu na artykuly arsenalu wojennego i to od konserwy z kawa czy chlebem przez computerowe softwear az do skomplikowabego zelastwa najnowszej generacji…, ponizej @Pozorovatel analizuje “byt i niebyt” Stanow Zjednoczonych, ktore bez przemyslu wojennego podupadly by w ciagu paru dni…. przeto najwazniesze sa agresywne, drapiezne koncepcje wroga pokoju swiatowego, np. wlasnie “zla Rosja”, bo to absolutne i komletne “kolo zamochowe” tamtejszej gospodarki… .taki oto stan “humanitaryzmu” osiagnela ludzkosc na ziemi…..ludzie popadaja w depresje i zalamania pozbawieni sensu takich koncepcji, rzucaja sie w wir konsumizmu, ktory takze nie przyniesie im sensu. ..utrapienie naszego zycia, biada temu, kto w wolniejszej chwili zreflektuje te dzialania i zaniechania…..

  3. Szyszka
    18 maja 2017 at 05:31

    Trump jest w bardzo trudnej sytuacji, w zasadzie nie ma pola manewru musi iść na zderzenie albo go zadziobią

    • krolowa bona
      18 maja 2017 at 09:25

      @Szyszka….z tym “zderzeniem” i “zadziobaniem” to powazna sprawa…gdyz w Stanach nie ma miejsca i koncepcji na normalizacje stosunkow z Rosja, do ktorych dazyl Trump..rusofobia to kolo napedowe calego przemyslu…co analizuja w komentarzu ponizej @Pozorovatel…. nienawisc do Rosji musi byc tam 24 h / dobe agresywnie forsowaba, bo runie interes calego przemyslu..ichni konserwatyzm polega na tym, ze oni ztej koncepcji nienawisci do Rosji i jej ewentualnych wplywow na swiecie nie moga lub raczej nie wyobrazaja sobie
      by odejsc…taki zamiar mial Trump, noi podkladaja mu swinie, gdzie tylko popadnie….dzisiaj rano w “Der Spiegel” w porannej “newsletter” napisal, ze “New Jork Times” dzisiejsze wydanie online rozprawia sie rekami kolumnisty pana Brooks q bestialski sposob z Trump’em, insynuujac mu najokropniejsze przewinienia i przestepstwa i probujac go pozbawic jego stanowiska…wrecz trudno sobie takie swinskie, podle kampanie wyobrazic…..ichni prezydent musi “tanczyc” do muzyki tamtych koncernow i ich lobbystow, basta…..innaczej bedzie zgladzony…….wlasnie jestesmy swiadkami tych podlych rozgrywek i widzimy prawdziwe oblicze “demokracji” naszych czasow…..

  4. Uraa
    18 maja 2017 at 05:33

    W mojej ocenie to musi mieć jakieś głebsze dno, chciaż nie zdziwiłbym się jakby były szef FBI popełnił samobójstwo lub zderzył się na autosrttadzie z wielką ciężarówką. Dopiero wtedy byłoby cioekawie.

    • krolowa bona
      18 maja 2017 at 08:45

      @Uraa…. walcza lobbysci roznych grup oligarchow i niestety moze dosc do wyczyszczenia sytuacji wlasnie ta metoda, ze osoby / swiadkowie , ktorzy sa zaglebieni w temacie i znaja szczegoly beda likwidowani…..

  5. Pozorovatel
    18 maja 2017 at 07:27

    Od prawie 70 lat Stany Zjednoczone pozostają wielką armią, samobieżną i samonapędzającą się. Ich gospodarka zajmuje się głównie produkcją broni, amunicji, wyposażenia, umundurowania itp. System edukacyjny służy kształceniu żołnierzy i wytwórców sprzętu wojennego, to co było kulturą stało się propagandową machiną zapewniającą kształtowanie wojennych postaw od dzieciństwa po wiek emerytalny. Nauka zaś zajmuje się pracami nad ulepszaniem i budowaniem nowych systemów uzbrojenia. Nie wojskowa część gospodarki służy zdobywaniu środków finansowych na część zbrojeniową. Ich oficjalne władze polityczne są w istocie sztabem planującym siły, środki i sposoby ich użycia w kolejnych zadaniach bojowych. Natomiast wojenna strategia, cele i terminy napaści określane są przez tych którzy pozostają w cieniu. Wolni od wyborczych weryfikacji i zmienności politycznych trendów określają kto ma być zbrojnie napadnięty kto tylko szantażowany a kto zwyczajnie skorumpowany. W takiej sytuacji prezydentowi pozostaje faktycznie rola szefa sztabu owej samobieżnej armii. Musi w tej roli uwzględniać stanowiska żandarmerii i służb wywiadowczych. Musi pozostaje karnie wykonywać zadania bądź ustąpić ze stanowiska. Ewentualne nieposłuszeństwo może bowiem ukarane tak jak to stało się w Dallas w 1963. Ot i cała istota Wielkiej Demokracji.

    • krolowa bona
      18 maja 2017 at 08:38

      Smutna i przerazajaca analiza @Pozorovatel jest w moim przekonaniu trafna, niestety od ok.1912 roku i wielkiej rewolucji w Mexyku oraz walki o dostep do zrodel ropy naftowej, poczatkowo na kontynecie amerykanskim, Stany rozwinely sie zgodnie z teoria kapitalizmu do wlasnie tego stadium i chcac zachowac ten stan rzeczy posluguja sie teoriami i praktykami militernego podboju. .@Pozorovatel “ujal”…..

    • Wojciech
      18 maja 2017 at 11:17

      Wszystko to opisał z detalami Howard Zinn w znanej książce “Ludowa Historia Stanów Zjednoczonych”. Obozy, ludobójstwo , wyzysk, wojny, grabieże, czystki etniczne, morderstwa i podboje to nie wynalazek Europejczyków, Stalina lub Hitlera.

  6. Miecław
    18 maja 2017 at 09:38

    Czyżby nastąpił schyłek rozwoju inteligencji amerykańskich elit będący skutkiem śmieciowego jedzenia i energetycznego oraz społecznego wampiryzmu? Ciekawe czasy nastały, bo wygląda to jakby z myśliwego stali się zwierzyną łowną w parku zarządzanym przez Chiny i Rosję?

    • wlodek
      18 maja 2017 at 12:07

      Mięcławie,może tak dobrze nie jest ,ale idzie w tym kierunku,królowa słusznie podkreśla że władzę w USA posiada kompleks wojskowo przemysłowy a reszta to kwiatek do kożucha!

  7. Wojciech
    18 maja 2017 at 11:07

    Pan Putin jest nie tylko nadzieją Ameryki, ale jest nadzieją świata. Wyobraźmy sobie dziś świat bez Putina?

  8. bob
    18 maja 2017 at 14:14

    Rosjanie mają naprawdę duży problem z Trumpem. Tzn.z jego nieprzewidywalnościa a raczej dziecinnością. Podejrzewam, że wkrótce Trump będzie chciał pokazać, że daleko mu do związków z Kremlem i ponownie puści jakieś rakiety nad ruskimi głowami albo naszpikuje Patriotami państwa bałtyckie.

    • 18 maja 2017 at 15:49

      Bob,wystarczy że ciebie już”naszpikował”.

    • Miecław
      18 maja 2017 at 20:06

      Nie prawda, bo znowu może być wstyd, że tylko część rakiet doleciała, a reszta wyparowała. Więc co najwyżej zrobią kolejny kipisz w Afganistanie, na kimś muszą się przecież wyżyć. Tak przynajmniej działają psychopaci, jak piszą w podręcznikach do psychologii.

  9. Roman
    18 maja 2017 at 20:22

    Przecież każdy myślący człowiek wie że nie oficjalnie wybierani rządzą tylko klany schowane za nimi.

  10. Kamczatka
    18 maja 2017 at 22:41

    Szczerze mówiąc, oglądać i słuchać nieprzyjemnie.
    Jakby podglądasz w dziurkę od klucza.
    Putin powiedział, że to polityczna schizofrenia.
    Ja bym dodał – i polityczny striptiz.
    Mogę sobie wyobrazić jak “komfortowo” teraz czują się Boby i inne wazeliniarze.
    Chociaż nie, zapomniałem – co by się nie stało, dla nich wszystko boża rosa.
    Zwłaszcza, gdy chodzi o bóstwie.

  11. Mikolaj
    19 maja 2017 at 14:31

    Jezeli wezmie sie pod uwage fakt, ze dzieje sie to w kraju o najpoterzniejszej gospodarce i najsilniejszej sile wojskowej to nalezy rozumiec, ze tylko pozornie jest to smieszne; w rzeczywistosci idzie gra o bardzo wielka stawke: czy pojawi sie nowy model myslenia geopolitycznego czy poztanie dotychczasowy neoliberalizm, czy USA i ich sokusznicy wprowadza nowe sposoby dzialania czy pozostana przy starych rozwiazaniach. Wydaje sie, ze podobne zmagania trwaja na obszarze UE. To walke najpotezniejszych buldogow pod dywanem, ktora zadecyduja o losie geo-polityczno-ekonomicznym naszej cywilazji w najblizszym czasie. My tylko mozemy przygladac sie tym zmaganiom i czekac na rezultaty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up