Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

26 czerwca 2017

Zagrożenia informatyczne w sieci Internet są faktem i trzeba im przeciwdziałać


 Najnowszy globalny atak przy użyciu złośliwego oprogramowania spowodował bardzo poważne straty w kilku krajach. W Wielkiej Brytanii, gdzie zaatakowano komputery należące do publicznej służby zdrowia można mówić o zagrożeniu zdrowia i życia wielu ludzi. Podobnie jest w innych krajach. Stosunkowo niedawno, system bankowy w Polsce został zaatakowany informatycznie poprzez sieć. Ataki na wybrane strony internetowe to już codzienność.

Za ataki stoją zorganizowane grupy hakerów, samotni informatycy, którzy działają z zemsty np. na byłych szefach lub szaleńcy różnego rodzaju. Do najpoważniejszych źródeł zagrożeń należą terroryści, lobbyści i podmioty, które można posądzać o działanie z inspiracji państw. Mówimy o działaniu służb specjalnych i ich pochodnych, ukierunkowanym na profilowane ataki.

Jak do tej pory wiadomo tylko o jednym ataku na infrastrukturę przemysłową Iranu, za którą miały stać czynniki wywiadowcze Izraela, USA i krajów zachodnich. O działania wpływające na proces wyborczy w USA oskarżano informatyków zlokalizowanych na ternie b. ZSRR, w tym na obszarze Federacji Rosyjskiej. Ślady po ostatnich atakach prowadzą do Korei Północnej. Ewentualnie, tak je pozostawiono, żeby prowadziły właśnie do Korei.

Podstawowym problemem z atakami przez Internet, jest niezwykła trudność w uchwyceniu źródeł ataku. Można się domyślać, co do kierunków jego inspiracji, jednak nie da się jednoznacznie wskazać, kto odpowiada za atak. Przysłowiowe „chwycenie za dłoń” jest tutaj bardzo trudne, ale nie jest niemożliwe. Z punktu widzenia działań miękkich, ukierunkowanych na zaszkodzenie innym użytkownikom Internetu – jesteśmy w warunkach Eldorado. Ponieważ zabezpieczenia są słabsze od technologii ataku, którą przez długi okres czasu rozwijały amerykańskie służby specjalne. Niestety przecieki z ich serwerów – rozpowszechnione w Internecie zawierały informacje, w tym oprogramowanie umożliwiające dokonywanie ataków. Niestety inne państwa, również opracowują tego typu oprogramowanie, ponieważ jego użycie może spotęgować chaos u przeciwnika i w czasie konfliktu, po prostu będzie na wagę złota. Proszę sobie wyobrazić możliwość sparaliżowania np. sieci elektro-energetycznej, w skali państwa, czy też przejęcie sterowania nad sygnalizacją na autostradach. Nie mówiąc już o np., odcięciu dostępu do popularnej poczty email i innych, tego typu rozwiązaniach, które są użyteczne w sianiu chaosu.

Wszystkie poważne państwa mają już specjalne wojska informatyczne. NATO z mniejszym lub większym skutkiem, wprowadza tego typu jednostki, których przeznaczeniem ma być właśnie działanie w sieci Internet.

Jednakże, atak na infrastrukturę krytyczną danego państwa, nawet jeżeli jest tylko pochodną działań internetowych, to bardzo poważna sprawa. Można postawić tezę, że atak to jest atak i nie ma znaczenia, że do jego przeprowadzenia wykorzystano Internet. Jeżeli kraj, który padł ofiarą takiego ataku, poniósł straty, to jest zmuszony przeciwdziałać. Nie chodzi tu tylko o kwestie związane z cyberbezpieczeństwem, mówimy o całej gamie możliwych interakcji z odpowiedzią zbrojną włącznie. Niestety do tego upoważnia atak informatyczny. Trzeba mieć na uwadze to, że w praktyce mówimy o olbrzymich stratach materialnych. Do tego dochodzi jeszcze zawiedzione oczekiwania ludzi w kontekście bezpieczeństwa. Przykładowo w kontekście usług bankowości elektronicznej zaufanie jest fundamentem budowy relacji. Inne przykłady łatwo wymienić.

Współczesne państwo nie może lekceważyć tego typu zagrożeń i powinno im przeciwdziałać, w sposób możliwie aktywny. W tym kontekście, jeżeli zostanie w sposób obiektywny potwierdzone, że ślady prowadzą do Korei, a ze strony tamtejszych władz zabraknie porozumienia i wsparcia do współpracy – należy uznać państwo koreańskie za wroga, który dokonał agresji bez wypowiedzenia wojny. W Korei Północnej nie ma prywatnych użytkowników Internetu. Konsekwencje powinny być jednoznaczne, chyba że właśnie o to chodziło, żeby one takimi były?

Sprawa jest bardzo poważna i może się powtarzać, niestety nasza cywilizacja w miarę swojego rozwoju, tworzy specyficzne warunki do i narzędzia do swojego unicestwienia. Sprawa jest na tyle poważna, że wymaga odpowiedzi na poziomie NATO, oczywiście zwłaszcza tej informatycznej, ale jak będzie trzeba – także i tej konwencjonalnej. Nie można pozwolić na to, żeby to się powtarzało.

Tags: , , , , , , ,

3 komentarze “Zagrożenia informatyczne w sieci Internet są faktem i trzeba im przeciwdziałać”

  1. Inicjator
    17 maja 2017 at 05:50

    Słuszne spostrzeżenia.

    Te ataki pogłębiają NIEPEWNOŚĆ, która nas otacza.

    Wydaje mi się, że mają w nich udział również globalne korporacje …

  2. Trzaskowski Sebastian
    17 maja 2017 at 05:54

    Wojna z Koreą

  3. Wojciech
    17 maja 2017 at 09:02

    Atak wirusa WannaCry był niekontrolowaną próbą działania systemu elektronicznej wojny USA z Chinami i Rosją. Wykradziony przez hakerów z NSA, agencji amerykańskiej wojny, agresji i podbojów, dał pokaz możliwości agresora. http://www.globalresearch.ca/the-nsas-malware-the-exponential-growth-of-insecurity/5590281 Jedną z wielu możliwości oprócz bomb atomowych, przygotowywanych do uszczęśliwienia ludzkości. Mają jeszcze w zanadrzu paraliżujące fale elektromagnetyczne, bakterie, wirusy /typu ebola, ziko lub HIV/ i wiele nieznanych nam niespodzianek. Na szczęście jesteśmy jego posłusznym satelitą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ogólna

Scroll Up