Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

26 czerwca 2017

Dwukadencyjność samorządowców przesunięta w przyszłość


 Dwukadencyjność samorządowców została przesunięta w przyszłość. Sam pan prezes wypowiedział się, że ten pomysł może budzić znaki zapytania w kontekście Konstytucji. Chodzi o zakaz działania prawa wstecz, który w tym przypadku byłby złamany w sposób ewidentny. Wiadomo, że pan Prezydent miał w tej kwestii wątpliwości. Dobrze, że ta zła zmiana nie została wprowadzona, ponieważ doszłoby do bardzo poważnego naruszenia prawa, rzutującego na niesłychanie istotne kwestie ustrojowe.

W ogóle sam pomysł na ograniczenie ilości kadencji przez samorządowców nie jest dobry. Nie ma żadnego powodu, dla którego mielibyśmy się pozbawiać doświadczonych menadżerów. To samorządy budują Polskę, to samorządy odpowiadają za dominującą część kontaktów obywatela z państwem, to samorządy organizują nasze życie codzienne. Dlaczego mielibyśmy zrezygnować w sposób automatyczny z doświadczenia tych ludzi? Dlaczego mielibyśmy wykluczyć możliwość realizowania wieloletnich wizji rozwoju? To ludzie są podstawą samorządu terytorialnego w Polsce.

Oczywiście nie można wykluczyć opcji, w której rzeczywiście potrzebne jest przewietrzenie gabinetów. Powinno się to jednak dziać w ten sposób, żeby móc wykorzystać potencjał samorządowców w innych sferach aktywności publicznej. Na pewno doświadczeni samorządowcy przydaliby się w Parlamencie, jak i w ministerstwach i innych urzędach administracji państwowej. Doświadczenie tych ludzi jest bezcenne. Chodzi bowiem o pozytywne ukształtowanie systemu, w którym energia ludzi byłaby zawsze bardzo pozytywnie wykorzystywana. Dlatego, jeżeli mielibyśmy mieć dwukadencyjność, to należy wydłużyć czas kadencji o np. rok lub nawet trzy lata w przypadku miast na prawach powiatów, ponieważ są to skomplikowane duże organizmy miejskie. Po prostu trzeba dostosować okres sprawowania władzy, do długości procesu inwestycyjnego głównych – największych inwestycji sektora komunalnego. Budowa mostu, obwodnicy, innego rodzaju elementów infrastruktury to 5 lat – tak przeciętnie. W naszym interesie jest stworzenie takiego systemu, żeby władza odpowiadająca za inwestycje miała możliwość przeprowadzenia całego procesu inwestycyjnego – od koncepcji, poprzez przetarg, projekt – wykonanie i na odbiorze i uruchomieniu inwestycji kończąc. W praktyce siedem lat kadencji jest naturalnym okresem dla władz największych samorządów.

Rządzący prawie na pewno uświadomili sobie niekonstytucyjność proponowanych rozwiązań oraz to, że zrobi się bardzo ciasno na listach wyborczych, które już trzeba ustalać i które już są ustalane. Nie bez znaczenia był tutaj głos samorządowców z partii rządzącej, którzy w dominującej większości mają na tą sprawę poglądy dokładnie takie, jak chyba wszyscy inni samorządowcy.

Jeżeli ktoś uważa jednak, że obecny system prowadzi do patologii, z pewnością ma w części rację i nie można takiej opinii przemilczeć. W wielu przypadkach na pewno mamy do czynienia z patologizacją lokalnych układów władzy. Jednak z tego powodu, że w kilku procentach samorządów wytworzyły się sytuacje trudne do oceny, nie może jeszcze oznaczać, że wykastrujemy cały system. Dlatego jeżeli już mamy wprowadzić ograniczenie liczby kadencji, to jak wspomniano powyżej – przedłużmy je, a dodatkowo zapis w ustawie sformułujmy w ten sposób, żeby było to nie więcej, niż dwie kadencje bezpośrednio następujące po sobie. Wówczas samorządowcy mogliby po dwóch kadencjach rządów – po 14 latach, jeżeli byłyby przedłużone, przejść na jedną kadencję do Parlamentu lub do struktur administracji rządowej, a potem ponownie ubiegać się o wybór. Takie rozwiązanie nie zamykałoby systemu, wprowadzałoby element przewietrzenia gabinetów, ale zarazem cały czas moglibyśmy korzystać z doświadczenia tych ludzi.

Kwestią fundamentalną jest też i to, kogo ten zakaz ma dotyczyć. Jeżeli tylko przedstawicieli organów władzy wykonawczej, to powstaje pytanie co z osobami zasiadającymi w organach przedstawicielskich? Może jeżeli już naprawdę nam zależy na odświeżeniu władzy, należy przeprowadzić podobny zabieg również wobec tej grupy ludzi? Dwie kadencje i przerwa? Z pewnością spowodowałoby to olbrzymie ciśnienie kadrowe na wszelkiego rodzaju spółki komunalne i innego rodzaju jednostki organizacyjne samorządu. Podjęcie decyzji w tej sprawie wymagałoby pogłębionych analiz.

Dobrze się stało, że zła zmiana, nie dotknie bezpośrednio samorządowców. Ludzie doceniają Wójtów, Burmistrzów i Prezydentów swoich miast. Kwestia Marszałków województw jest również ważna, ale to przedmiot poszerzonych rozważań.

Tags: , , , , , , ,

4 komentarze “Dwukadencyjność samorządowców przesunięta w przyszłość”

  1. Inicjator
    17 maja 2017 at 05:44

    Widać, że Autor zna się na rzeczy.

    Zgadzam się z jego wnioskami.

  2. Dawid Warszawski
    17 maja 2017 at 20:21

    Widzę po ilości komentarzy że nawet na OP ważne tematy sa niedoceniane przez pop-czytelników. Niech pan Krakauer napisze coś o cyckach i zgwałconych wiewiórach, to na pewno się czytelnikom i czytelniczkom spodoba. Forum OP sięgnęło bruku!!!!!!! Hańba!!!!

    • 17 maja 2017 at 20:44

      Dawidzie jesteś zbyt agresywny wobec komentatorów. Leczenie patologii nie zawsze wymaga chirurgicznego cięcia,bo pacjent może umrzeć. A taką “operację” szykuje nam “Dobra zmiana” W wielu wypadkach zdrowy organizm zastąpi”swoim,niekoniecznie zdrowym”.1000 Misiewiczow czeka!Pozdro.!

  3. wieczorynka
    17 maja 2017 at 21:34

    Panie Dawidzie, Polska z perspektywy Warszawy, Krakowa czy innych dużych miast a polska prowincjonalna prezentuje się zupełnie odmiennie. Mam alergię na ogromną ilość wszelkiej maści urzędników a szczególnie ich zasiedzenie się na stanowiskach np. zawód .. poseł lub inny minister.
    Odnośnie gwałtów to ze wstydem przyznaję, że mój kocur próbował zgwałcić koteczkę sąsiadów, jednak koteczka była sprytniejsza, kocur dostał po pysku a koteczka uciekła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up