Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 czerwca 2017

Inflacja w kwietniu 2%


 Inflacja w kwietniu 2% licząc rok do roku. Miesiąc do miesiąca to 0,3% – więcej, niż w marcu br. Najbardziej podrożały paliwa i żywność. To ciekawe zjawisko, które było przewidywane w ramach analiz prowadzonych w statystyce publicznej. Usługi podrożały o 2,7% a towary przeciętnie o 1,7% Do tej pory żyliśmy w warunkach deflacji, oprocentowanie lokat pikowało do zera, kredyty natomiast standardowo około kilkunastu procent. Wiadomo, to jest Polska, więc premia za ryzyko, żeby nie opisać jej przymiotnikiem, co to za premia. Tymczasem się okazało, że już mamy 2% mniej w portfelach, niż mieliśmy ceny poszły w górę i to tam, gdzie się najbardziej należy tego spodziewać. Jesteśmy biedni i dominującą część pieniędzy wydajemy na bieżące utrzymanie. Żywność, koszty utrzymania mieszkań, paliwo i leki – to główne składowe naszych koszyczków pierwszej potrzeby. Transport podrożał o 8,7% Żywność o 3% Utrzymanie mieszkań o 1,5%

Dwa lata deflacji były okresem, w którym można było uwierzyć w wartość Złotego, co prawda ceny rosły, jednak udało się zachować wartość pieniądza. Ludzie przyzwyczaili się do stałego poziomu cen. Podobnie państwo się przyzwyczaiło do stałego poziomu cen swojego długu! W tej chwili będziemy mieli do czynienia ze zmianą. Jeżeli inflacja ustabilizuje się na poziomie około lub najlepiej poniżej 2% rocznie, to jeszcze nie będzie tragedii. Po prostu trzeba będzie odpowiednio więcej płacić, jednak będzie to kwota którą nasze rozdęte finanse publiczne zdołają udźwignąć. Bardzo ciekawe czy to będzie uwzględnione w budżecie na rok kolejny? Trzeba pamiętać, że praktycznie jesteśmy na progu ostrożnościowym.

W praktyce więc 500+ jest już warte tylko 490 PLN z zeszłego roku. Fajny sposób na obniżenie realnego wymiaru zobowiązań? Szkoda, że przywołany wcześniej dług jest o 2% droższy.

Rosną ceny paliw i jak zwykle – delikatne drgnięcie w górę, natychmiast przekłada się na zmianę ceny w górę. Jak paliwa staniały kilkukrotnie, jakoś nie było kilkukrotnej obniżki na stacjach benzynowych. To wielka tajemnica zachodniego modelu opodatkowania paliw i energii – dodajmy mającego bardzo dużo wad. Elastyczność w górę tego modelu jest już mityczna.

Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest dla nas jak w każdej biednej gospodarce, wykazującej cechy pierwotne jest poziom urodzaju. Przymrozki zrobiły swoje. Należy się spodziewać podwyższenia cen żywności, a to natychmiast przełoży się na inflację. Polacy dominującą część wolnych środków przeznaczają na żywność, wzrost jej cen oznacza większe obciążenie kieszeni Polaków. Nie da się tam zaklinać rzeczywistości.

Stopa przyrostu inflacji wynosi 0,3% za ostatni miesiąc, w praktyce jest to nieodczuwalne, jednak po skumulowaniu się rok do roku, może zacząć boleć i to bardzo, zwłaszcza w najbardziej wyczulonych branżach. Przykładowo produkcja piekarska i ciastkarska jest nadzwyczajnie wyczulona na zmiany ceny, ponieważ koszty jej składowych są uzależnione od bardzo wielu, niezwykle wrażliwych na inflację czynników. Poza tym, zmiany cen towarów i usług o niskiej jednostkowej wartości detalicznej. Zawsze przyjmują możliwie zaokrąglające się wartości.

Niepokojące są dane dotyczące wzrostu cen transportu, ta sfera gospodarki odzwierciedla się na wszystkim, zawsze i prawie bezpośrednio. Jeżeli tak znacząco wzrosły ceny transportu, to znaczy że należy się spodziewać dalszych podwyżek w innych – wrażliwych na transport dziedzinach gospodarki. Wielkim znakiem zapytania jest koszt usług przewoźników komunalnych? We wszystkich samorządach są to niezwykle delikatne kwestie. Przed wyborami jeszcze delikatniejsze.

Z punktu widzenia polityki Rady Polityki Pieniężnej, wszystko jest w porządku, bo w ten sposób zbliżamy się do wypełnienia celu inflacyjnego.

To jednak dopiero pierwszy kwartał. Za rok sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Biorąc pod uwagę tendencje – w tym wzrost cen paliw, który pomimo wahań postępuje, należy się spodziewać inflacji przekraczającej 3% Może nam nawet grozić inflacja 5% w połowie 2018 roku. Proszę sobie teraz popatrzeć na kalendarz wyborczy – to jest cena za zadłużanie państwa i rozdmuchanie polityki socjalnej finansowanej długiem. Będzie gorzej. Wszyscy za to zapłacimy, a nienarodzone dzieci z 500+ nie zapłacą nawet przyrostów od odsetek z pieniędzy, które pożyczył rząd, żeby dać ich rodzicom.

Tags: , , , , , ,

3 komentarze “Inflacja w kwietniu 2%”

  1. Inicjator
    16 maja 2017 at 05:25

    Czyżby się już zaczęła?

    Ruszyła?

    Kiedy stanie inflacja na jakim poziomie?

  2. Kiełbasa Wyborcza
    16 maja 2017 at 05:44

    Inflacja będzie rosła zapłacimy więcej za dług

  3. kurczę pieczone
    16 maja 2017 at 06:53

    No i super o to chodziło prezes poświęca wzrost gospodarczy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up