Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 czerwca 2017

Historia na usługach


 Jednym z nieszczęść powstania państw narodowych, jest bez wątpienia powstanie narodowych historii i narodowych, w konsekwencji historyków. Segmentacja dziejów ludzkości, skupienie się na rolach władców służy przenoszenia na dzieje historyczne dzisiejszych podziałów politycznych.

Wystarczy nieco tylko liznąć historii, nie skażonej pseudo-narodową megalomanią, by dostrzec absurdy dzisiejszych narodowych mitologii.

Najciekawsza jako przykład jest Francja. Historycznie Francja to spadkobierca zlatynizowanych Germanów, czyli Królestwa Franków największego i najsilniejszego organizmu politycznego z okresu wczesnego średniowiecza. Karolingowie chcieli reaktywować Cesarstwo Rzymskie.

Francuskie dynastie królewskie bezpośrednio wywodzą się od Karolingów, co jest raczej wyjątkiem w Europie. Francuzi mają prawo czuć się bardziej germańscy niż Niemcy.

Ponieważ jednak francuskie państwo narodowe kształtowało się głównie w opozycji do przyozdobionych w szaty cesarskich Niemiec, Prus, to wymyślono wątek Celtycki. Celtyckiego koguta, Galów i Asterixa.

Brexitowe szaleństwo dotknęło brytyjskich historyków, którzy postanowili wyodrębnić Anglię/Brytanie zdaje się jako osobny kontynent historyczny. Część ferowała tezy, że dzięki temu Brytyjczycy stoją na wyższym poziomie rozwoju kultury politycznej, a część że na niższym lub takim samym jak reszta tzw. Europy. Społeczeństwo wyspy za kanałem kształtowało się od czasów rzymskich poprzez kolejne inwazje i podboje, głównie plemion germańskich (Sasów. Norwegów, Duńczyków, a w końcu mówiących normandzką francuszczyzną Normanów). Potem migracją, ze wszystkich krain imperium nad którym słońce nie zachodziło. Przynajmniej przez jakiś czas.

Władze polityczne – dynastie – na wyspie zmieniały się dosyć często. Aktualnie panuje, bo już nie rządzi dynastia stricte niemiecka Sachsen Coburg Gotha – prawda że ładnie?

We Francji, historyk mediewista Patrick Boucheron zaproponował nieco inne, bardziej realistyczne podejście. On też jest przeciwko budowaniu wstecznie dzisiejszych tożsamości. Takie próby i słusznie nazywa bajaniem.

O ile PRL próbował budować narrację historyczną na historii polskiej państwowości z jednej strony, a z drugiej na historii ruchów ludowych i robotniczych. To z pewną taką nieśmiałością.

Po roku 1989-tym zaczęto budować od nowa narodową mitologię, bez żadnych zahamowań. Związano dzieje państwa polskiego z chrystianizacją. Tak naprawdę polscy władcy na wspieraniu papiestwa nie wychodzili nigdy dobrze, lepiej już wychodzili na wspieraniu cesarzy. Jedyna polska (czy aby na pewno to inna historia) dynastia jak się okazuje posiadała pewną skazę. W badaniu DNA linii Piastów Mazowieckich wykryto mutację charakterystyczną dla grupy atlantyckiej (Celtowie, Germanie). Jak słusznie przypominają badacze, nie należy wyciągać wniosków odnośnie narodowości Piastów. Zapewne dlatego, że o narodowości nie można mówić w ogóle odnośnie do czasów w których żyli.

Jednak może byłoby to zadanie dla IPN-u, który już nie bardzo czym się ma zajmować, po tym kiedy udało mu się potwierdzić, że Sikorski nadal nie żyje.

Choroba narodowa krąży po Europie, co skłania do wniosku, że grupy zainteresowane władzą polityczną, zupełnie nie mają pojęcia jak rozwiązywać problemy zarówno Unii jak i tworzących ją krajów.

Jedynym wyjściem jest dalsza integracja i demokratyzacja Unii. Zmniejszanie społecznego rozwarstwienia zarówno pomiędzy regionami jak i wewnątrz nich. Czyli szeroko rozumiany socjalizm.

Historia niczego nie uczy, być może dlatego, że jest pełna zakłamań. Także dlatego, że zamiast odczytywać historyczne procesy i wyciągać wnioski na przyszłość używa się jej do legitymizacji władzy raz zabranej. Do leczenia kompleksów, które powstały z zupełnie innych niż historyczne powodów. Do kanalizacji społecznego niezadowolenia.

A tak naprawdę jest tylko jedna historia. Historia ludzkiej cywilizacji. Pouczająca, jeśli się na nią krytycznie spojrzy, ale nie dająca zbyt wielu powodów do zadowolenia.

Tags: , , , , ,

17 komentarzy “Historia na usługach”

  1. Inicjator
    15 maja 2017 at 05:40

    Ciągle coś zaskakującego dzieje się w polskiej historii.

    To że II – gą wojnę Światową wygrali żołnierze wyklęci, to wiemy już od paru lat.

    W ostatnią sobotę dowidzieliśmy się, że Solidarność powstała w Krakowie w maju 1977 roku, jako reakcja na śmieć studenta Pyjasa podczas Juwenalii.

    Ogłosilli to ówcześni bohaterowie: Wildstein i Sonik z żoną Lilianą, a PAD zatwierdził w swoim przemówieniu, podczas odznaczania “bohaterów”.

    Wnioski: STUDENCKI KOMITET SOLIDARNOŚCI (SKS) o 3 lata wyprzedził “skok przez płot” w Stoczni Gdańskiej!

    To oznacza, że prawdziwi twórcy transformacji pochodzą z Krakowa!

    Dodałbym jeszcze do wymienionej trójki pana Tadeusza Syryjczyka, który dokończył “ich” dzieła reprywatyzując po 1989 roku – co się tylko dało …

    Takie to hołubce potrafi wyczyniać historia w Nadwiślańskiej krainie Macondo …

    • Wojciech
      15 maja 2017 at 09:35

      Niestety w Krakowie wylęgają się mity. Tu żyją mitami. ffffffffff. fffffffffffff

    • krzyk58
      15 maja 2017 at 18:42

      “Takie to hołubce potrafi wyczyniać historia w Nadwiślańskiej krainie Macondo … ” Wstydzimy się tego, że daliśmy się wymanewrować i wykorzystać do przejęcia władzy w Polsce przez mroczne siły syjonistyczno –liberalne, które od 1968 r. tylko czekały na moment, by dokonać przewrotu. Dlatego już w kilka dni po rozruchach, garbatonose szczury wylazły z podziemia i zaczęły udzielać wsparcia finansowego rodzinom aresztowanych i wyrzuconych z pracy Polaków! Oto synowie i wnukowie „zasłużonych” morderców i ludobójców w służbie NKWD, UB, Informacji Wojskowej, zaczęli niby bezinteresownie nieść pomoc finansową i moralną naiwnym robotnikom. Ja tu muszę dodać, że to nie był jeszcze KOR, bo Komitet Obrony Robotników powstał dopiero 23 września 1976 r. Trzeba to podkreślić, że już wcześniej istniała doskonale zorganizowana grupa, z potężnym zapleczem finansowym, technicznym (mieli już powielacze) i wyraźnym programem politycznym, mającym na celu rozłożenie ówczesnego systemu i pokojowe zagrabienie dużego, bogatego wówczas kraju. Aby osiągnąć ten cel, należało wykorzystać wielkoprzemysłową klasę robotniczą i zrobiono to. Dlatego każdy, kto latem 1976 r. otrzymał pomoc finansową, usłyszał:- „nie należy się bać – my zawsze pomożemy”… Była to wyraźna zachęta, był to również początek koronkowego planu, rozłożonego na wiele lat…… http://patriota-tarkowski.blogspot.com/search?updated-max=2016-08-15T02:33:00-07:00&max-results=7&start=108&by-date=false
      https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/06/25/rocznica-czerwca-1976-w-ursusie/

      • krzyk58
        15 maja 2017 at 20:57
      • Miecław
        15 maja 2017 at 22:33

        A mogli trochę pomyśleć, ale woleli pić i się modlić….. No a teraz patriota Tarkowski robi za dyżurnego psychiatrę kraju i wszystko zwala na onych. Proste schematy prosto myślących Polaków. Ano czas uczyć się od onych i wyjść na wyższy poziom inteligencji z kolektywnym myśleniem w pierwszym rzędzie. Inaczej nas będę rozgrywać do końca świata i jeden dzień dłużej, bo Polak woli …., ach nie będę pana drażnił.

  2. Wierny czytelnik
    15 maja 2017 at 05:54

    Pana uproszczenia na temat Celtów są niedopuszczalne, ja wiele potrafię zrozumieć ale to tak jakby powiedzieć że Mercedes to Fiat 🙂

    • Aristos
      15 maja 2017 at 07:40

      Jestem otwarty na wszelkie bliższe informacje na temat Celtów. Za uproszczenia te oraz przyszłe z góry przepraszam 😉 Ps. Skoro Longobardowie to Germanie, to kto wie , czy Fiat nie ma czegoś z Daimlera 😉 choć pewnie trudno byłoby to coś znaleźć 😉

    • krzyk58
      16 maja 2017 at 08:21

      @Miecław.”No a teraz patriota Tarkowski robi za dyżurnego psychiatrę kraju i wszystko zwala na onych. ”
      BO, my w szarej masie zaakceptowaliśmy transformację ustrojową- jak wielki sukces osobisty i narodowy. Nie potrafimy prawidłowo zdiagnozować przyczyn, które doprowadziły do “sierpnia 80′”.Dobrze że jest ktoś taki,sumienie Narodu.”Proste schematy prosto myślących Polaków.” I takie same metody oddziaływania,tamtej strony.
      Proste,niewysublimowane metody prowokacji są zawsze i wszędzie niezwykle skuteczne.
      Zadziałało i w PRLu, odsunięci od władzy przez Gomułkę w 56’b.’towarzyszy’ PZPR,”dysydenci” nagle zapałali miłością do wolnego świata. 🙂
      Oni tak zawsze mają. Lojalność,honor to obce pojęcia na użytek
      mniej wartościowych…wystarczyło grać na uczuciach Polaków,
      w 68′ młodzieży akademickiej., Perpetuum mobile nakręcało się
      samoczynnie – efekt kuli śnieżnej. Pałki,polewaczki,zatrzymania “ścieżki zdrowia”
      rozmowy uświadamiające,tzw.’lotne uniwersytety” nt. “niewydolności systemu’.
      I rosła nienawiść Polaków do obżydliwej,złej komuny – wszystko
      szło zgodnie z planem.Oni nawet w więzieniu traktowani byli
      na innych prawach. ..wszystkie zachodnie szczekaczki
      pracowały na ich użytek, to była dobrze skoordynowana rozłożona w czasie akcja mająca na celu uczynienie wyłomu w murze, bloku
      państw socjalistycznych. …………………………

      • Miecław
        16 maja 2017 at 10:20

        Masz rację, ale wracamy do punktu wyjścia, że Polak nie myśli kategoriami wspólnoty tylko indywidualnego interesu, a w dodatku można grać na jego emocjach i nimi manipulować, a wszystko przez narzucony nam kod kulturowy 1050 lat temu, czyli personalizm katolicki. Jerzyjj wiele razy pisał, że skatoliczały naród nie jest w stanie się podnieść na wyższy poziom. Duch prawdziwej słowiańskiej wspólnoty ostał się w niewielu jednostkach. Oczywiście jest to pewne uproszczenie bo z punktu widzenia socjologii i psychologii społecznej jest to bardziej skomplikowane, ale to w tym mechanizmie gra rolę pewnego trybika napędzającego niskie instynkty i ograniczającego poznawczo.

      • krzyk58
        16 maja 2017 at 12:43

        @Miecław. …………..”.czyli personalizm katolicki’. Ta jest! Panie gdybyś
        ujął ‘nieco’ szerzej..personalizm judeochrześcijański,bylibyśmy w domu, kiedyś Marek Jurek, ujął temat 🙂

      • Miecław
        16 maja 2017 at 13:13

        No masz rację, ale to jedno i prawie to samo. Tyle że im pozwala panować i robić interesy, a nam zawęża horyzonty. Nie może być że Marek Jurek tak potrafił ując temat:-)

      • krzyk58
        16 maja 2017 at 15:21

        ” Nie może być że Marek Jurek tak potrafił ując temat:-)” Oczywiście!
        W ujęciu negatywnym. A tak naprawdę, p.Miecławie kruszymy kopie
        o byle co……………….

  3. k.66
    15 maja 2017 at 16:18

    Bez jaj jak gość kwestionuje istnienie Celtów to w ogóle nie ma o czym mówić

  4. krzyk58
    15 maja 2017 at 18:21

    Przeczytałem. Tak,dla zasady. Wnioski? Odpuśćmy. I wcale nie skupiam się na istnieniu bądź nie – Celtów! 🙂

  5. krzyk58
    16 maja 2017 at 13:24

    Aleksander Jabłonowski bije na alarm wybory są przed nami, mam w dupie nowoczesność https://www.youtube.com/watch?v=cwW5I5BeBUY

  6. krzyk58
    16 maja 2017 at 15:46

    NIECH PAN NIE KOMENTUJE JAK MA PAN KOMENTOWAĆ Z UŻYCIEM TAKICH SŁÓW TAK BĘDZIE ŁATWIEJ DLA NAS WSZYSTKICH. WEB. JÓZ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

Scroll Up