Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

22 sierpnia 2017

Prezydent Donald Trump zdymisjonował szefa FBI Jamesa Comeya


 Pan Donald Trump Prezydent Stanów Zjednoczonych zdymisjonował pana Jamesa Comeya, szefa FBI. W lakonicznym uzasadnieniu decyzji, była mowa o konieczności przywrócenia zaufania do FBI i przywołanie opinii Departamentu Sprawiedliwości, że pan Comey nie jest w stanie efektywnie kierować biurem. Oczywiście Biały Dom zapewnia, że decyzja nie ma nic wspólnego z dochodzeniem jakie FBI prowadzi w sprawie domniemanych powiązań niektórych przedstawicieli sztabu wyborczego pana Donalda Trumpa z umyślnymi czynnikami wpływu rzekomo z obszaru Federacji Rosyjskiej.

Sprawa jest zagadkowa, amerykańskie media oraz Kapitol – huczą od plotek, żeby nawet nie powiedzieć więcej. Wszyscy pamiętają bowiem, że to pan Comey w najbardziej krytycznym momencie kampanii wyborczej, jak jeszcze wszystko się decydowało – ujawnił informacje na temat śledztwa w przedmiocie pani Hilary Clinton. Ujawnienie faktu zainteresowania FBI panią Clinton, bardzo pomogło pogrążyć jej wizerunek w oczach znacznej części elektoratu. Ponieważ taka informacja posłużyła za ilustrację całego szeregu hipotez, odnoszących się do rzekomych i rzeczywistych oskarżeń wobec pani Clinton, których media były (i są) pełne.

Równolegle jednak FBI podjęło śledztwo w sprawie domniemanych powiązań pomiędzy przedstawicielami sztabu wyborczego pana Donalda Trumpa, a umyślnymi czynnikami wpływu rzekomo z obszaru Federacji Rosyjskiej. To zaś jest sprawa dzisiaj o randze stanu w USA, albowiem pana Trumpa oskarża się, że jest Prezydentem wybranym przez pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej. Te arcyfikcyjne oskarżenia zostały wyśmiane na Kremlu, jednak w USA pewna dość istotna część publicystów i polityków, głównie z szeregów i kręgów zbliżonych do Demokratów. Tworzą oni pewien poziom presji na opinię publiczną, a to już jest problem dla władz w Waszyngtonie, ponieważ mówimy o legitymacji władzy Prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz o ewentualnym konflikcie z Rosją – jeżeli to zostałoby potwierdzone. Dla wielu publicystów, obserwatorów sceny politycznej i polityków, to co powiedziano, ujawniono i zrobiono w tej sprawie to prowokacja i próba jej powstrzymania przez amerykańskie służby specjalne. Problem polega na tym, że o ile FBI było uznawane za stojące po stronie nowej administracji, to CIA najdelikatniej mówiąc było w opozycji. Spowodowało to wojnę buldogów pod dywanem, do gry włączyły się inne amerykańskie agencje rządowe z potężną i wpływową NSA włącznie. Właśnie w kontekście tej gry, należy postrzegać tę dymisję, albowiem kadencja pana Comeya była 10-cio letnia! Przed nim jeszcze siedem lat sprawowania urzędu! Przegrał walkę, chociaż bardzo istotnie pomógł w kampanii wyborczej, jest to samo w sobie bardzo ciekawe, ponieważ zagospodarowanie takiego człowieka – po odejściu w sposób niespodziewany z urzędu, będzie osobnym wyzwaniem.

Niektóre media zachodnie pozwoliły sobie na prowokacje medialne w kontekście wizyty pana Rexa Tillersona Sekretarza Stanu USA w Moskwie. Spotkanie z panem Siergiejem Ławrowem ma być poświęcone kwestiom Syrii i generalnie rozwiązania problemu Korei w sposób możliwie pragmatyczny. Tymczasem wspomniane niektóre media pozwoliły sobie na spekulację, że „dekapitacja” pana Comeya, ma być prezentem dla pana Władimira Putina, ucinającym sprawę domniemanych powiązań ludzi pana Trumpa z umyślnymi czynnikami wpływu rzekomo z terenu Federacji Rosyjskiej. Oczywiście można wierzyć w każdą bajkę, zarówno w USA jak i w Rosji jest swoboda wyznania, nie ma z tym problemu. Można więc wierzyć i w takie medialne insynuacje.

Widać jednak, że coś głębiej jest na rzeczy – są problemy z establishmentem w Waszyngtonie. FBI jest agencją rządową odpowiadającą za bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych. Wpływy jej szefa są totalne. Mówimy o jednym z najważniejszych urzędników federalnych. Nagłe odwołanie, lakoniczne tłumaczenie – pokazują, że musiał być konflikt. W realiach tak wysokich stanowisk, przegrany urzędnik „normalnie” podaje się do dymisji z powodów osobistych-zdrowotnych, puszcza się do mediów wiadomość prasową o np. chorobie nowotworowej Żony lub płaczącym chomiczku, którymi podający się do dymisji chciałby się opiekować, w pełni angażując swój czas itd. Wówczas również wiadomo, że coś jest na rzeczy, jednak – pokorne ciele dwie matki ssie. Chodzi przecież o zatrudnienie po spadnięciu ze świecznika. W tym przypadku jednak doszło do „dekapitacji”. W konsekwencji możemy się spodziewać, że Wiki Leaks w kolejnym kwartale na pewno opublikuje jakiś bardzo duży przeciek i ujawni dokumenty. Oczywiście nikt tutaj nie sugeruje żadnego niezgodnego z prawem zachowania pana Comeya. Proszę jednak pamiętać, że w tak gigantycznej instytucji – mamy do czynienia z szeregiem ludzi i ich interesów. Nowy szef oznacza przetasowania, na pewno nie będzie brakowało niezadowolonych. To z kolei, to oczywiście gradka i „żniwa” dla służb specjalnych krajów trzecich i wszelkiego rodzaju lobby. Przykładowo nie jest tajemnicą, że kartele narkotykowe płacą każde (dosłownie) pieniądze, w zamian za informacje obciążające zarówno FBI, DEA jak i ludzi z tych instytucji, ze szczególnym uwzględnieniem szefów. Istnienie takich zagrożeń, stwarza zupełnie nowe wyzwania w dziedzinie bezpieczeństwa informacji. Dlatego ten proces może mieć daleko idące konsekwencje.

Patrząc na to od strony politycznej, nie można już udawać, że nie ma kontrowersji i znaków zapytania. Sam styl w jakim to zrobiono jest wymowny. Warto obserwować te sprawy i to, co z nich wyniknie.

Tags: , , , , , , ,

6 komentarzy “Prezydent Donald Trump zdymisjonował szefa FBI Jamesa Comeya”

  1. abracabadra
    11 maja 2017 at 05:12

    Również czekam na WikiLeaks, widać po tym jak zaskoczeni są amerykańscy komentatorzy że to szok dla USA. To co widzimy to czubek góry lodowej, ale bardzo symptomatyczny. Pamiętacie jak ten gość napluł na Polskę odnośnie holokaustu?

    • krolowa bona
      11 maja 2017 at 13:58

      @abracadabra…..tak, wszystko sie zgadza, ten facet najezdzal na Polske pare razy, by sie od reagowac i wogole to czlowiek obamy i clintonostwa……

  2. Inicjator
    11 maja 2017 at 05:45

    Nic się nie stało ważnego.

    Nowy prezydent, to i nowy szef FBI.

    W Polsce są większe zmiany, jak ta z Misiewiczem – i nadal trwamy!

    Amen.

    • krolowa bona
      11 maja 2017 at 14:05

      @Inicjator…. prawie regula…nowy prezydent, nowy szef FBI…. wlasciwie zawsze tak bylo

  3. Patriota
    11 maja 2017 at 06:05

    To się na tym nie skończy będą z tego jaja, to czubeczek góry lodowej a to nie jedna góra lodowa – jest ich wiele. Trump nie jest wszechmogący tylko steruje procesami i już podpada ludziom

  4. wlodek
    11 maja 2017 at 10:15

    W Odessie 30 tys. mieszkańców złożyło kwiaty pod pomnikiem z okazji 9 Maja! Co zrobiły władze miasta? Na drugi dzień z rana służby komunalne szybko zniszczyły wiązanki kwiatów, myśląc że w ten sposób uprzątną historię! A w temacie zmian kadrowych w USA,niechaj Polacy zajmą się swoimi niezgułami a jest za co!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up