Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

22 sierpnia 2017

Liberalizm nie jest lewoskrętny


 Napisać, że Polacy znają się tylko na polityce, to napisać, że nie znają się na niczym. Prawdą jest, że przy opisywaniu sceny politycznej i społecznej pełno jest chaosu półprawd i przekłamań. Winę za to w jakiejś część ponoszą sami specjaliści od nauki o polityce i w ogóle od nauk społecznych. Za komuny na wszystkich kierunkach studiów była obowiązkowa filozofia, socjologia, ekonomia oraz wstęp do nauk politycznych. Niestety zdaje się z miernym skutkiem. Chyba większość studentów i duża część kadry nauczającej nie przywiązywała wagi ani do nauki, ani do nauczania. Mam w tym względzie odrobinę doświadczeń, po krótkim flircie z wtedy jeszcze instytutem a dziś już wydziałem, Nauk Społecznych AGH. Jako taki jakby nauczający.

Spoglądając wstecz na okres lat po roku 1989 i na wykształcenie polityków oraz „biegłość” w poruszaniu się w tematach politycznych to największą ignorancję wydawali się wykazywać historycy, prawnicy i ekonomiści. A przecież akurat te dziedziny zaliczane są do nauk społecznych. Mam wrażenie, że w kwestii nauczania o polityce, system PRL-owski zaliczył porażkę. Zaledwie porażkę, bo po jego upadku, nastąpiła zupełna katastrofa.

Neoliberalizm społeczny, ekonomiczny i filozoficzny zadziałał jak promieniowanie rentgenowskie i wyjałowiły mózgi zupełnie.

Analizę poglądów politycznych zastąpiły małe i bardzo małe, kwizy polityczne, których wyniki i tak często zaskakują żyjących we własnym, dosyć ciasnym świecie aktywistów politycznych.  Powszechne dosyć poglądy o zacieraniu się różnic pomiędzy lewicą i prawicą słuszne są o tyle, o ile przyjmiemy że ci, którzy dziś uważają się za lewicę, lub co gorsza są za nią uważani, naprawdę mają lewicowe poglądy.

Na naszej, przesuniętej na prawo, aż po same kulisy, scenie politycznej nastąpiło zupełne pomieszanie pojęć. W Polsce niepodzielnie rządzi ideologia konserwatywnego liberalizmu. Są w niej zanurzeni nawet liberałowie społeczni i większość nominalnej lewicy. W dodatku każdy przejaw myśli nieodpowiadający rządzącej ortodoksji oklejany jest łatkami -socjalliberalizm, komunizm. Liberalizm lub wszystkimi trzema na raz. Logika umarła, zeszła do podziemia a publicznie broni jej tylko prof. Woleński na łamach, socjalliberalnej oczywiście, Polityki.

Liberałowie realni, czy może centryści jak Thomas Picketty, robią za lewicowych guru i kontynuatorów Marksa, tylko dlatego, że zauważyli to, o czym Marks dawno temu już pisał zresztą nawet nie jako pierwszy. Nieśmiałą rewolucję robi termin gwarantowanego dochodu podstawowego, również z katalogu realnych liberałów. Koncepcja znana już z czasów rzymskich, kiedy obywatelom wtedy jeszcze nie aż tak świętego miasta wydawano racje żywnościowe. Po równo. Nie nawet nie tyle z litości ale w trosce o spokój społeczny oraz zdrowie i potencjał fizyczny przyszłych żołnierzy, obrońców najpierw republiki a potem cesarstwa.

Jakoś tak się przyjęło, że lewica ma się zajmować biednymi a prawica (liberalna) bogatymi. To błąd w rozumowaniu. Bo choć liberalizm faktycznie koncentruje się na bogatych i na tym by żyło im się jak najlepiej, to biedniejszymi też się zajmuje bo przecież ktoś musi służyć. Nie tylko w wojsku i policji.

Lewica zajmuje się zaś a przynajmniej powinna, nie tyle biednymi i słabymi ale raczej przygotowaniu takich społecznych i ekonomicznych mechanizmów, by zmniejszały maksymalnie nierówności a wtedy wszyscy będę w miarę bogaci.

W realnym życiu możliwy jest sojusz lewicy z realnymi albo raczej realistycznymi liberałami, czy też ograniczonymi zwolennikami nie całkiem wolnego rynku. Po warunkiem, że obie strony jasno określą jakie mają cele i jakie horyzonty czasowe ich realizacji. Modne były swego czasu w politologii tzw. teorie konwergencji, czyli upodabniania się do siebie systemów a raczej realizacji doktryn politycznych. I tak socjalizm miał się stawać coraz bardziej demokratyczny i odrobinę wolnorynkowy a kapitalizm coraz bardziej regulowany i znoszący nierówności.

Niestety tryumfalny neoliberalizm i jak można było przewidzieć, prowadząca na manowce trzecia droga europejskiej socjaldemokracji wrzuciły teorie konwergencji gdzieś na margines myśli. Dzięki temu na łamach Gazety Wyborczej można dziś stawiać chadeckie Niemcy za wzór normalności i ziemię obiecaną wszystkich lewicowców.

Wystarczy tylko nie pamiętać jakie były Niemcy na długo przed Merkel i Schroederem, choćby i za Williego Brandta.

W takim pokręconym kraju jak Polska, lewicę reprezentuje Piotr Ikonowicz, a realistycznych liberałów Partia Razem wraz z Rafałem Wosiem. W kierunku ich programu gospodarczego pełznie powoli SLD. Reszta to skrajny liberalizm. I nawet program 500+ tego nie zamaskuje , bo gospodarką w PIS-ie rządzi Morawiecki. Programowi 500+ daleko nawet do dochodu gwarantowanego, bo jedynie wyrównuje trochę, oczywiście na swój konserwatywny sposób, nierówności dochodowe związane z posiadaniem dzieci. Oczywiście dla beneficjentów (parszywe słowo – proszę uprzejmie o jakieś inne) programu, to jak manna z nieba. Znaczy się z Warszawy. Ale jak wiemy cudów nie ma.

Lewicowe byłoby wprowadzenie bezpłatnych żłobków i przedszkoli, obiadów w szkołach. Lewicowe było wprowadzenie progresji podatkowej z co najmniej sześcioma progami a pierwszym na poziomie 10 %. Lewicowe byłoby… no ale przecież lewicy prawie nie ma.

Kraje o ograniczonej demokracji czy wręcz dyktatury często wykształcają systemy mieszane, gdzie wolnorynkowa gospodarka idzie w parze z nomenklaturowym kapitalizmem państwowym.

Często też, taki system zmierza nieuchronnie do katastrofy finansów publicznych o ile nie wspiera się  środkami z zewnątrz. Z podbojów militarnych lub ekonomicznych. Wiele takich przykładów było i jest w tzw. krajach rozwijających ale i w Rosji i azjatyckich pozostałościach ZSRR. Podobnie było też w Europie w okresie międzywojennym.

Teraz mamy taką sytuację na Węgrzech i w Turcji. Jeśli pomimo wpadek rządowo-prezydenckich a dzięki ciężkiej pracy opozycji, PiS wygra następne wybory, to Polska dołączy do tej trójcy. Nieomal świętej.

Tags: , , , , , , , ,

17 komentarzy “Liberalizm nie jest lewoskrętny”

  1. Dawid Warszawski
    7 maja 2017 at 05:11

    Właśnie dlatego warto czytać Marksa chociaż to trudne lektury, już Lenin jest strawniejszy.

  2. Inicjator
    7 maja 2017 at 09:12

    Neoliberalizm z powrotem zawróci nas na drzewa.

  3. Wojciech
    7 maja 2017 at 09:40

    Autor pisze:” Neoliberalizm społeczny, ekonomiczny i filozoficzny zadziałał jak promieniowanie rentgenowskie i wyjałowiły mózgi zupełnie.” Czy panu się nie pomieszało w głowie? O jakim neoliberalizmie społecznym pan pisze. Co to jest? Czy nie lepiej sięgając po Walickiego. On tak mądrze i jasno wyjaśnia niejasności. A co to jest ten pański “realny liberalizm”. Wszystko to dalej miesza ludziom w głowach. Wielu pisze o liberalizmie w Polsce? Kiedy on tu był? Radzę przeczytać ten krótki tekst i inne prace tego autora. http://www.globalresearch.ca/the-economics-of-the-future/5588300

  4. wlodek
    7 maja 2017 at 12:03

    P.Adamie ,można by ostrzej. Ale czego oczekiwać od SLD kiedy lider stawia zadanie wprowadzić lewicę do Sejmu nie dyskutować o programie bo można narazić się wyborcom,stąd ich nie ma a jeśli będą to na zasadzie zgniłego kompromisu!Czy Pan pracowałwtedy gdy w AGH pracował św.pamięci dr W. Paterek któremu wiedzy filozoficznej można było zazdrościć?

  5. Miecław
    7 maja 2017 at 13:35

    Pisze pan “Mam wrażenie, że w kwestii nauczania o polityce, system PRL-owski zaliczył porażkę. Zaledwie porażkę, bo po jego upadku, nastąpiła zupełna katastrofa”. To nie sam system PRL-owski poniósł porażkę, tylko masa pożytecznych idiotów pracujących na uczelniach w tzw.naukach społecznych, zgodnie z tym co pan podaje. To oni ponieśli porażkę, bo zabrakło im inteligencji, aby rozpoznać podstępne działania zachodu i skutki swoich czynów. Ich opanowała niepamięć wsteczna ideałów socjalizmu i komunizmu, o które walczyli ich przodkowie, aby wyzwolić się z feudalizmu i zapewnić sobie równe prawa. Egoizm i kariera kosztem wartości, to jest pierwotna przyczyna profesorskiego upośledzenia intelektualnego. My z tych równych praw tak czy inaczej obecnie korzystamy, a są one ograniczane tylko dlatego, że masa śpi przed telewizorami i w kościołach zamiast myśleć, a za chwilę zostaną z niczym i następne pokolenia będą musiały rozpocząć od nowa walkę o prawa i wolności człowieka. Ewolucja społeczna zatacza koło, bo nauczyciele historii nie uczą prawdziwej historii tylko podają fakty zdarzeń bez ich etiologii i skutków. Jeżeli na to nałożymy personalizm katolicki i V kolumnę jaśnie państwa oraz kleru, które na każdym kroku kontestowało negatywnie tamten system z wiadomych powodów, to mamy finał w postaci katastrofy transformacji. Jeszcze 50 lat a system PRL będzie obecny w podręcznikach historii i ekonomi, jako system gwarantujący zrównoważony rozwój społeczny i gospodarczy, jako wzór do naśladowania. Coś czego nie osiągnie nigdy czysty kapitalizm i liberalizm z odmianami wszelkimi neo. Był to skok cywilizacyjny Polski ze średniowiecza do nowoczesności i oświecenia dzięki kolektywizmowi i monopartyjnemu systemowi. To że system uległ wypaczeniu to wina czynnika ludzkiego a nie systemu jako takiego. Ludzie ze względu na swoje ograniczenia poznawcze i poziom intelektu oraz wrogie działania socjotechniczne potrafią wypaczyć najlepsze idee i systemy, jakie byśmy nie opracowali. Poza tym Polak, jak ten pijak musi upaść czasem na mordę, żeby odnaleźć drogę do domu, czyli drogę do społecznego rozwoju. Krzyk czekam na krytykę, gdzie jesteś, potrzebne linki, bo nie mam co czytać i oglądać.

    • krolowa bona
      7 maja 2017 at 17:07

      @Mieclaw…..z wywodem zgadzam sie, chce podkreslic i to z wyjatkowo mocnym naciskiem, ze wrogie dzialania socjotechniczne byly wysoko specjalistyczne i niezwykle szeroko zakrojone, finansowane byly z militarnych budzetow na obrone narodowa przeciw “zarazie
      komunistycznej ze wschodu”, co
      ogolnie okresla sie terminem “zimnej
      wojny” !!!! Te wszystkie perfidne akcje
      we wszystkich dziedzinach zycia
      stworzyly cos, czego nie mozna latwo
      wyplewic i trudno jako materialna rzecz
      “zlapac do reki” i np. wyrzucic do
      smieci ….chodzi o fenomen pogardy a
      w tym fenomenie wewnerzna
      psychologiczna struktura, poczucie
      godnosci, wartosci, ceny, pewnosci siebie jest kompletnie zdruzgotana i kazdemu dzialaniu i wszelakim dobrom materialnym, mimo najwyzszej, swiatowej jakosci przypisuje sie i to dotyczylo w PRL 90 -99,99 % ludzi kompletnie perioratywna ocene, ba nawet z elementami zezwierzecenia i checi niszczenia dookola wszystkiego, te tragiczne procesy wrecz przybieraly grotesowy charakter, jest na to tysiace przykladow i kazdy, na ktory sie powolam bedzie trywialny i nawet “zabawny”..np.ludzie w furze i czapie futrzanej z lisa, z norek, z owiec (kozuchy), w skorzanych botkach i rekawicach , idacy na wielkie uczty swiateczne, imieninowe, jubileuszowe i inne z wszelakim jadlem i miesiwem, gama napoji i tortow mowili o swohej nedzy i o tym, jak to sie im zle powodzi,.. garnitury i sukienki/garsonki, spidnice z kaszmiru, welen i tweedow bielskich / Bielsko Biala i 100 innych /, apaszki z fantastycznych tkanin w tym z jedwabiu z Milanowka, z recznie tkanych materii w/g historycznxch wzorow francuskich czy wloskich np.z Zyrardowa okreslano jako dno i zacofanue, domagajac sie “gotowcow” z masowej produkcji fabrycznej i to z metka z “zachodu”, polski len i ubrania z niego czy wszelakie inne produkty o niepowtarzalnym, uniwersalnym pieknebudzily smiech i wrecz rozbawuenie z checia zniszczenia tego,to samo dotyczylo plaszczy, prochowcow, krawatow i wytworow sztuki i rzemiosla artystycznego na super wysokim poziomie….sztuka ukladania kwiatow / przedmiot min.uniwersytecki hishistorii sztuki jak takze fryzury.. /, pircelana , szklo itd., itd.to bylo niby ‘polskie, socjalistyczne gowno”, choc w/w produkty na tzw.”tachodzie” dostepne sa tylko “obere zehn tausend” / bardzo, bardzo waska grupa spoleczna /” dalej trzymajac ksiazki recznie zszywane i z plociennymi okladkami, ktore mozna bylo “reperowac” calymi wiekami mowiono no, to takie polskie gowno, odzieny rozdzial to leki i fatmaceutyki min.wszystkie leki dawnego “Herbapolu” z olbrzymim arsenalem pokrywaly wiekszosc kierunkow medycznych min.fitoterapii, homeopatii, medycyny anthropizoficznej, z recznych receptur na rozmaite masci z cynkiem i rozne”papki kumerfeldii”nabijano sie do cna …to , ze sila nabywcza polskiej zlotowki byla wiecej niz 100 razy wieksza niz $ to sobie nikt sprawy nie chcial zdawac: za przecietne, niskie pobory bez trudnosci mozna bylo zaplacic za mueszkanie z parkietem, woda biezaca w tym ciepla, gaz i oczywisscie za “swiatlo”, za komunikacje miejska i codzienna “gazetke”, nawet 2 /rano i popoludniowy “kurier” czy niby inny “szmaltawiec” ze wszystkimi terminami itd./ , biletami PKP, do kina czy teatru, wogole nie mowia….wykupienie recepty bylo rzecza dostepna i naturalna, emeryci i rencsci, Zbowidiecy i inne grupy mialy dostep do lekow bezplatny ludzie regularnie chodzili na imprezy / prywatki czy z okazji imienin czy innych, to byla normalka takze kupowanie kwiatow w kwiaciarni….itd., itd., kto chcial to sprawil sobie z powszechnie dostepnych zorzet welnianych czy jedwabnych wysokojakosciowe odziedzienie. utrzynanie psa czy kota nawet dla mniej zamorznych bylo zupelnie mozliwe, wszyszkie dzieci mialy podreczniki szkolne za darmo / oddawana makulatura co miesiac np.i inne akcje /, na wyposazenie szkolne byly b.czesto talony a do nowego mieszkania za kredyt z “ORSU” luksusowe meble z prawdziwego, pachnacego i “cieplego” drewna np. z drzewa wisni, buku, debu, orzecha wloskiego itd., nie do zdarcia…..to samo byli z lodowkami “Polar”i inne, zelaskami, praljami itd, pojechanie na wczasy nad morze czy w gory bylo absolutnie dostepne, jak kolonie letnie i zimowe dla dzieci i mlodziezy.. ti samo z sanatiriami i prewentoriami z bezpkatnym biletem kolejowym 2 klasy !!! Jak, o czym bardzo delikatnie dinosil OP zaczeto robic intensywny sabotaz gospodarczy w Polsce poprzez wprowadzenie masy falszywych pieniedzy do obiegu i puszczono w ruch mase $ i DM z jednoczesnymi wielkimi obstrukcjami / sanjcjami gos. / w mozliwosciami zakupu pszenicy na chleb oraz surowcow do produkcji
      zaczeli KOR , kk i inni za te wrzucone do Polski $ i DM wykupywac cale sklepy ze wszystkiego, poczatkowo z miesa, ktorej byla zawsze nadorodukcja w Polsce i artykulow spozywczych potem wszyszkiego, potrafiano 2 -5 ton papieru toaletowego w ciagu 2 -3 godzin zupelnie do golych polek wyprzedac, to samo z wata, husteczkami higenicznymi itd., itd., ze wszystkim, po koleji ze wszystkim nawet cukier wykupiono kompletnie, przy takiej nadprodukcji, ze firmy filmowe kupowaly cukier krysztal do kulis filmiwych jak potrzebny byl w kadrze snieg.. tak to zturlano przy pomocy socjotechnik i wulgarnego sabotazu wywolujac pogarde i zwietzece instynkty cale organizm panstwowy i to rekami Polakow ……obecnie te sytuacje i scenariusz jest realizowany w Wenezueli i po sabotazu / puczu parlamentarnego i odsunueciu od wladzy pani Rusoff juz w znacznym stopniu w Brazylii, wojsko “trzyma” tam porzadek na ulicach…..pogarda, pogarda, pogarda i za 10 $ szli rodacy na barykady a teraz siedza bezdomni i bezrobotni na bruku, spodzielnie mieszkaniowe uznano za bandy przestepcze.. a “plastikiwe” wedliny z wsadem po 4 plasterki kupuja za wlasna krwawice, groteska !!! Na podstawie zalaczonego obrazka trzeba by wyciagnsc wnioski, ze regulacyjna rola panstwa w cakowitej aprowizacji u wszelakim wypisarzeniu w dobra materialne i niematetialne jest absolutnie niezbedna, absolutnie…innaczej jest neoliberalna wscieklizna i “niewidzialna reka rynku” czyli atawistyczny biologiczny i socjalny darwinizm” i w tym darwinizmie nie ma miejsca na boga……kk stworzyl te archauczna sytuacje by powrocic do feudalnej pozycji prawnej i zacementiwac swoje przywileje klasowe w tych bezpodatkowe dochody..
      …….tak to zamienil stryjek siekietke na kijek…..

      • Miecław
        7 maja 2017 at 18:40

        Zgadzam się z twoimi wywodami 100/100. Jako dziecko w latach 70-tych obserwowałem takie zachowania jak opisujesz. Miałem szczęście, że wychowałem się w rodzinie, w której godność i honor były ważniejsze niż darwinizm społeczny. Nigdy babcia, która przeżyła biedę w II RP, nie pozwoliła, aby rodzice chodzili po zachodnią jałmużnę do kościoła, tzw. dary. Zawsze twierdziła i miała rację, że mamy w PRL wszystko co potrzebne do życia godnego i nie musimy się szmacić chodzeniem po prośbie na plebanie. Przewidywała do czego to doprowadzi, ale cóż większość wybrała egoizm i skundlenie niż godność.

      • krzyk58
        7 maja 2017 at 21:13

        @krolowa bona @Miecław………….warto by dopisać, że wówczas byliśmy piękni i młodzi. 🙂

        Dlaczego nikt nie napisze o inicjatorach rozwału PRL? Od kiedy i – w czym uczestniczyli także funkc.PZPR…
        W imię jakich racji “tematu” unikamy niczym diabeł święconej wody?
        “poprawność” nie pozwala – no BO, ONY
        orzekną – antysemitnik”, cokolwiek to słowo znaczy zwłaszcza
        wypowiedziane przez mieszkańców Izraela, gdzie Semitów jest może
        naście %, -Sefardyjczyków i to włącznie z Arabami…@Miecław przyczynę naszych Narodowych
        niepowodzeń upatruje w “jaśnie państwie i KK”. Generalnie błąd,
        nie przeczę w Episkopacie jest niemało obcych, oni mają za zadanie rozłożyć KK od środka. I to czynią!Piszę te słowa z troską o stan KK, jako (chyba) ‘ateusz”. Dwory polskie – “jaśnie państwo”
        od zawsze to była kwintesencja polskości, w XIX w. w miarę
        postępującej pauperyzacji przekształcana w warstwę polskiej
        inteligencji -Polskiej z krwi,(nie tej “frankistowskiej”) wzorzec do naśladowania dla warstw będących
        w niższej hierarchii społecznej. Pytam ponownie “krolowo”,
        i zarazem ‘podsuwam’ odpowiedź na ‘nurtujące” pytanie – KTO?
        Cytatem z SIWAKA: „(…) 4 stycznia 1972 roku w Warszawie zebrał się Centralny Komitet Żydów w Polsce. Mam wykaz nazwisk i tematy tam omawiane. Chodzi o to, żeby polską gospodarkę uzależnić i firm i finansjery żydowskiej w taki sposób, by po kilku latach Żydzi mieli decydujący wpływ na to, co się dzieje w Polsce. Wtedy, gdy otrzymałem te materiały nie byłem jeszcze politykiem ogarniającym swą wiedzą tę dziedzinę życia i polityki i dlatego nie zwróciłem większej uwagi na te sprawy. Jeśli poruszano temat Żydów, uważałem, że to Polacy “przeginają” niepotrzebnie temat.
        Absorbowały mnie sprawy związków zawodowych, problemy budownictwa i praca mojej brygady. Dlatego nie analizowałem informacji otrzymanej od przyjaciela i nie przywiązywałem dużej wagi do tego tematu. Ten jednak dał mi kolejną notatkę, z której wynikało, że 4 marca 1972 roku ponownie zwołano Centralny Komitet Żydów w Polsce. W czasie tego spotkania zajmowano się osobami narodowości polskiej, zajmującymi kluczowe stanowiska w administracji państwowej, partyjnej i wojskowej.
        Najogólniej rzecz biorąc Żydzi podzielili ludzi sprawujących władzę na swoich i obcych. Postanowiono odsuwać od władzy i z życia społecznego ludzi nieżyczliwych Żydom. Nadal jednak dość chłodno odnosiłem się to tych wiadomości. Poważnie zainteresowałem się sprawą dopiero po otrzymaniu kolejnej informacji mówiącej o nadzwyczajnym posiedzeniu prezydium Centralnego Komitetu Żydów, w dniu 11 czerwca 1978 roku, w którym zasiadały osoby, które jednocześnie pełniły wysokie funkcje w polskim rządzie i w Biurze Politycznym PZPR. Rozpatrywano tam sprawę podwyżek cen na artykuły żywnościowe, w tym mięsne aż o 80%. W czasie obrad tego żydowskiego prezydium padły tam słowa: “Trzeba potrząsnąć drzewem, żeby spadły zepsute owoce”. Tymi “zepsutymi owocami”, które chciano strząsnąć z drzewa mieli być Gierek i Jaroszewicz…
        http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2015/08/Trwa%C5%82e-%C5%9Alady.pdf
        Amen.

      • krzyk58
        7 maja 2017 at 21:56

        … aby rodzice chodzili po zachodnią jałmużnę do kościoła, tzw. dary.
        “Dary” to chyba już, czy dopiero początek 80′, wcześniej były
        rozprowadzane dary od “cioci UNRY” – nie pamiętam kto
        pośredniczył w rozprowadzaniu. ..wszyscy po trosze współuczestniczyliśmy w dziele demontażu PRL – fascynacja zachodnią pop-kulturą czy jak dziś nazywamy antykulturą, “Wranglery,Marlboro,zachodnie filmy” to wszystko rozmywało naszą świadomość.Np. radiowa III już w latach 70′ grała ostro zachodnie kawałki – tam już polska muzyka była w zdecydowanej mniejszości. Na tak przygotowany grunt łatwo było rzucać hasła o przewadze Zachodu, “oficerowie opozycji demokratycznej” mieli już przygotowane zagony pod zasiew prawdy z “nowego,lepszego świata”. I słowo stało się ciałem – jesteśmy częścią zachodniej
        ‘rodziny” – to nic że ulokowano Nas w pomieszczeniu dla służby.
        Na pewno “kiedyś” zaakceptujemy przypisane Nam “służbowe”
        miejsce w końcówce szeregu.

      • Miecław
        7 maja 2017 at 22:56

        @Krzyk. Jest wiele racji w tym co piszesz, ale to patriotyczne jaśnie państwo to niewielki procent całego jaśnie państwa, które samodzielnie nie mogło zmienić systemu, a stany niższe żyły w biedzie i poniżeniu, bez możliwości kształcenia się. Po wojnie wiele zrobiono, aby nadrobić to wszystko, ale niestety obciążeń genetycznych tak szybko nie zmienisz. Sprawa jest bardziej złożona niż nam się wydaje od strony biologicznej, a na to nakłada się jeszcze destrukcyjna kultura i polityka grup interesów o których piszesz, więc krótko mówiąc jesteśmy w ciemnej du…. W tym wszystkim kościół odegrał wiodącą instytucjonalną rolę, bo zamiast zgodnie z naukami Jezusa wychowywać społeczeństwo w kulturze kolektywizmu, to zajmował się klepaniem dogmatów i modlitw na religii oraz destrukcyjną polityką poza tym. Wiesz doskonale, że aby system rozłożyć, trzeba do organizacji systemowych wprowadzić karierowiczów BMW i tacy to właśnie bezideowi zostali wprowadzeni do PZPR. Później jedni drugich ciągną za sobą i V kolumna zagraniczna wiele nie musiała już robić, a nawet ta wewnętrzna. W strukturach wojewódzkich i powiatowych/gminnych było ich sporo. Faktycznie te jałmużny w kościele rozpoczęły się w II połowie lat 70-tych, no i lata 80-te.

    • krzyk58
      7 maja 2017 at 17:49

      Dzięki Włodku. Już jakby jestem. W ramach nawiązania do wcześniejszego postu i do uwag
      @Wojciecha wklejam ponownie wywiad z prof.Walickim
      zawartą na łamach tyg. “Przegląd”. https://hubalblog.wordpress.com/2017/01/09/o-prl-raz-jeszcze/

  6. 7 maja 2017 at 15:12

    krzyku ,przybywaj.

    • krolowa bona
      7 maja 2017 at 17:13

      @wlodek….WEB.JOZ. musi zastosowac w stosunku do @krzyk58 prawo laski po narzuconej karze…. innaczej @krzyk58 pozostanie w ascezie i wielkim poscie az 15.05…”zimna Zoska”, prosimy ♡♥WEB.JOZ.♡♥ o chalebna decyzje.. ..

      NASZ SERDECZNY CZYTELNIK SAM SIĘ UKARAŁ JA W TO SIĘ W OGÓLE NIE WTRĄCAM. WEB. JÓZ.

  7. krzyk58
    7 maja 2017 at 17:34

    Wywołany do tablicy imienne postanowiłem udzielić sobie (wspaniałomyślnie)dyspensy – poczułem się w obowiązku(?) zabrać głos, jednak z uwagi na nałożone wcześniej autoograniczenia pisał będę stanowczo zwięźle, niekoniecznie n/t. 🙂 pisze pan… ….Jeżeli na to nałożymy personalizm katolicki i V kolumnę jaśnie państwa oraz kleru… ZONK! Panie Miecławie. Już STALIN zmagał się niestety,częściowo tylko skutecznie z destrukcyjną rolą V kolumny , tyle że źródła owej ‘kolumny”, zarówno w Polsce jak i ówczesnym ZSRR nie leżą tam gdzie “wskazuje pan nie tylko wzrokiem…”(tematu nie podnoszę) Prof. Bogusław Wolniewicz o stanie polskiej edukacji
    https://www.youtube.com/watch?v=V59cyS-u35s

    Wolniewicz o klęsce edukacji. https://www.youtube.com/watch?v=-1w2PrtchG0
    Pisze pan… To oni ponieśli porażkę, bo zabrakło im inteligencji,…
    co ‘poszło nie tak” że – zabrakło inteligencji? 🙂 Otóż system już po 48′ zjadał swój ogon,czego efektem końcowym był rok 89’ – o czym mówi w serii wykładów śp. doc. Kossecki.
    Doc. Józef Kossecki – Współczesna potrzeba tworzenia prawdziwych elit narodowych https://www.youtube.com/watch?v=JrT8OOzNOBM
    doc. Józef Kossecki — Procesy niszczenia systemu szkolenia polskich elit od 1948 roku…, cz. I – IV. youtube.com – do odszukania………

    @Wojciech. http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/205449,walicki-liberal-namietny.html

    Echa “listu pasterskiego” do wiernych w kwestii kształtowania
    wg. Episkopatu – “prawdziwych” postaw propaństwowych…temat przewinął się także na łamach OP w tekście K. “Chrześcijański kształt patriotyzmu?”
    Aleksander Jabłonowski biskupi nas zdradzili nie służą już Narodowi a lewactwu https://www.youtube.com/watch?v=zJ3Otq8FcoU
    Amen.

    • Miecław
      7 maja 2017 at 18:31

      Widzisz Krzyk, jak jesteś potrzebny, teraz mój mózg ma nad czym pracować. Dzięki, że jesteś.

  8. krzyk58
    7 maja 2017 at 19:13

    Aleksander Jabłonowski i Maciej Poręba o Ukrainie Rosji i nie tylko
    https://www.youtube.com/watch?v=iz2i6RMb-nU

  9. Winetu
    8 maja 2017 at 12:45

    Nareszcie czytam nie to co chcę ale to co muszę. Wielkie dzięki Wam komentatorzy: Krzyk58, Miecław, Krolowa Bona za komentarze i za rzetelną wiedzę i odwagę, szkoda, że Wasze komentarze nie są dyskutowane na uczelniach, spotkaniach z Polakami chociażby na Uniwersytetach Trzeciego Wieku i z młodzieżą. Ostatnio byłem na spotkaniu z młodzieżą i wspólnie oglądaliśmy film: “Mój przyjaciel wróg” rez. Wanda Kościa w obecności przedstawicielki Ukrainy, wnet by trzeba było by przeprosić Ukraińców za zbrodnie na nich. Są ciągłe próby zrównania z ich ludobójstwem a celują w tym polskie pseudoelity na czele z min.s.z. Pozdrowienia dla OP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up