Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

20 października 2017

Marsz wolności czyli dajcie nam znowu władzę!


 Warszawa widziała już wiele różnych marszów, pochodów, masówek, demonstracji i innego rodzaju zgromadzeń ukierunkowanych w wymiarze wyrazu ideologicznego. O wczorajszym marszu wolności, można powiedzieć wiele pozytywnego – to autentyczne zgrupowanie emocji i uczuć bardzo dużej ilości ludzi. Z pewnością około 50 tyś., obywateli w jednym czasie i w jednym miejscu zademonstrowało wspólnie. Nie da się zrozumieć niektórych komunikatów Policji, mówiących o 9 tyś., Ratusz mówił o 70 tyś., osób na Placu Bankowym. Już sama ta rozbieżność pokazuje, że coś mocno było nie tak – i to w wielu sprawach. Warto dodać, że organizatorzy ogłaszali na marszu, że zgromadziło się około 100 tyś., ludzi. To naprawdę dziwna sprawa, bo istnieją zweryfikowane modele matematyczne i specjalne oprogramowanie – pozwalające za pomocą kilku kamer, policzyć względnie dokładnie ilu było ludzi. Za nieco większe pieniądze, można nawet identyfikować uczestników. Dlaczego to u nas nie działa?

Przede wszystkim jest problem z samą intencją tej manifestacji. Nazwanie dzisiaj masowej demonstracji w Polsce – Marszem Wolności, jest nieporozumieniem. Chyba, że nie odróżniamy wolności od warcholstwa – zdaje się, że zawsze mieliśmy z tym w Polsce problem. Nie był to bowiem żaden marsz wolności, bo nie o wolność tutaj chodziło, tylko o coś zupełnie innego. Platforma Obywatelska zorganizowała manifestację, której celem było potwierdzenie jej dominacji wśród partii opozycyjnych. Właśnie się to dokonało, a środkiem do celu jest dosłownie dobijanie Nowoczesnej, która prawie w ogóle nie była widoczna (poza liderem i kilkoma paniami Poseł w obcisłych spodniach). Dokładnie o to w tym wydarzeniu chodziło – Platforma Obywatelska potwierdziła swoją przewagę nad resztą opozycji i to działa na jej korzyść. Wcześniej na opozycji to KOD organizował tego typu przedsięwzięcia, tym wystąpieniem Platforma Obywatelska pokazała, że ma największy potencjał przyciągania ludzi.

To zgromadzenie, to było przekonywanie przekonanych. Nawet nie byli w stanie pokazać niczego przeciwko rządzącym, mówimy o aksjologii i jakimś większym przesłaniu. Wszystko, co tam było to głównie krytyka bieżących poczynań władzy i jej wpadek. Jeżeli na tym ktoś chce robić politykę, to nie ma racji i nie warto go popierać. Prawdę powiedział na pewno pan Schetyna, mówiąc że „skuteczna opozycja to jedna lista w następnych wyborach”. Dokładnie o to w tym wszystkim chodzi i dokładnie po to była ta manifestacja, w której pokazano wszystkim przeciwnikom Prawa i Sprawiedliwości, że jedyną siłą zdolną do zjednoczenia opozycji jest Platforma Obywatelska.

Wszystko inne tam, to lansowanie się jednostek i w ogóle jakieś smutne historie. No i chyba już zmienił się nam lider KOD-u, którego nawet zapowiedziano, że wystąpi zgodnie z decyzją jakiegoś tam KOD-wego komitetu. Ten pan miał nawet ciekawą wypowiedź, powiedział mniej więcej to, że jak ktoś wątpi, to w połowie przegrał. To naprawdę bardzo mądre stwierdzenie.

Może warto jeszcze odnotować wypowiedź wielkiego przegranego tego marszu – pana Ryszarda Petru, który swoje przemówienie rozpoczął od sygnału dla Francji i stwierdzeniem, że taki sam wybór stoi przed Polską. Poza tym – już nawet samo to, że przemawiał prawie na końcu, pokazuje jaka była przewidziana dla niego rola. Pan Petru pozwolił sobie na wypowiedź o delegalizacji jednej z organizacji prawicowych i odcięciu finansowania państwowego dla pewnego radia.

Cichym bohaterem wypowiedzi polityków na marszu był pan Kukiz i jego ruch polityczny. Został kilka razy okrzyknięty koalicjantem pana Kaczyńskiego i zdefiniowany jako wróg polityczny, na zasadzie – kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam. To kolejna wielka fikcja tego przekazu, ponieważ pan Paweł Kukiz jednoznacznie podkreśla, że nie jest ani za poprzednią, ani za obecną władzą. Jedynie daje kredyt zaufania władzy obecnej. Dlatego oczernianie pana Kukiza to wielka mistyfikacja przekazu tego marszu, dodajmy zupełnie niepotrzebna.

Społeczeństwo nie zapomniało, że osoby przemawiające na tym marszu, w dużej części do niedawna rządziły. Długo jeszcze nie zapomnimy tych rządów i nie trzeba społeczeństwu przypominać tych wszystkich kwestii, które nazwać kompromitującymi – to mało, a nawet bardzo mało. Przy czym obecna władza wcale nie jest lepsza, może w niektórych dziedzinach rzeczywiście wprowadza ważne zmiany, jednak generalnie nie wzmacnia kraju, a to jest dzisiaj najważniejsze. Jesteśmy w sytuacji, w której dzisiaj – nie ma siły politycznej, której moglibyśmy zaufać i na którą moglibyśmy się zdecydować w sensie wyborów pozytywnych. To smutne, ale niestety prawdziwe. Tym ludziom tam i wcale tego nie ukrywali, chodzi o władzę. Ten marsz wolności, to apel: dajcie nam znowu władzę! To wydarzenie służyło upublicznieniu przekazu pana Schetyny – o konieczności stworzenia jednej listy. On doskonale wie co robi, to wielki sukces pana Schetyny.

Ps. No i nie było lewicy, ale to chyba dlatego bo jej prawie nie ma!

Tags: , , , , , ,

16 komentarzy “Marsz wolności czyli dajcie nam znowu władzę!”

  1. Fretka pana D.
    7 maja 2017 at 04:55

    Bardzo sugestywna grafika, oddająca ducha tego marszu!

  2. Wołający na puszczy
    7 maja 2017 at 07:12

    Schetyna skutecznie zmarginalizował Petru, który oczywiście był ze swoją “przyjaciółką”. Zdaje się tam ktoś zostałił 3-kę dzieci, ale to tylko plotki… fajni ludzie no nie?

  3. Henryk z Hamburga
    7 maja 2017 at 07:23

    Oni wszyscy powinni się wstydzić. Wolności? A gdzie mają wolność tych, których skazali na umowy śmieciowe lub na eksmisje na bruk? Wstyd,…

  4. Inicjator
    7 maja 2017 at 09:17

    Ciekawy opis zdarzeń.

  5. Wojciech
    7 maja 2017 at 09:27

    Wolność zakłamana. Schetyna, Lewandowski, Petru i inni cwaniacy budzą obrzydliwe skojarzenia. Oni już byli i swoje pokazali. I tylu ludzi daje się dalej nabierać.

  6. Je Suis Obserwatorpolityczny.pl
    7 maja 2017 at 11:21

    Znakomite podsumowanie naszej rzeczywistości politycznej.

  7. Winetu
    7 maja 2017 at 11:28

    Szanowny Wojciechu masz rację. Żałuję, że nie mogłem być 01.05 w Krakowie, już wcześniej obiecałem, że będę gdzie indziej, też na ziemi Małopolskiej.
    Natomiast przy okazji chciałem Szanownemu Krzykowi58 powiedzieć, że podtrzymuję MOTŁOCH polski i jestem autentycznym POLAKIEM, chociaż często nachodzi mi myśl, że Polakiem-głupcem ale to przy innej okazji. Jeszcze raz mówię, że MOTŁOCH polski nie tylko kupi wszystko, to też prymitywny sposób myślenia, zachowania się, zaskakuje i oszukuje samego siebie. Mam na myśli Naród Polski i nie odróżniam narodu polskiego od polskojęzycznego, ten polskojęzyczny jest bardziej czwany jak to zauważył Wojciech i zgoda on nie działa dla dobra Polski.
    Celowo stawiam sprawę ostro, może szybciej trafi do łepetyny temu MOTŁOCHOWI, że żle czyni.
    A MOTŁOCHÓW spotykam codziennie i na każdym kroku np. Sejmik Śląski, który podjął Uchwałę w sprawie akcji WISŁA, czy oni nie zasługują na te miano, dalej zablokowanie pokazu filmu WOŁYŃ na Węgrzech przez Min. S. Zagr., nie wymieniam tego nazwiska a od dzisiaj jest to dla mnie po prostu nie tylko MOTŁOCH ale BYDLAK – siwy. A ile takich BYDLAKÓW mamy w Polskim Parlamencie, Rządzie i w Belwederze. Już mię bierze na rzyganie. Jak kogoś uraziłem to nawet nie przepraszam, jest to m. in. NASZA i WASZA WINA.

    • Miecław
      7 maja 2017 at 13:54

      MOTŁOCH sam się nie robi, coś go tworzy. Historycznie rzecz biorąc to jaśnie państwo i kler mają w tym swój udział. Musi upłynąć dużo czasu jeszcze, aby “geny” kombinatorstwo, ciemnoty i atawizmu zostały wyłączone. Siłowe zaprowadzenie sprawiedliwości społecznej w PRL poniosło właśnie z tego względu porażkę, a nowy system nie sprzyja zupełnie rozwojowi intelektu i kolektywnego myślenia. Uczę młodzież, wielu z nich to wspaniali ludzie, patrioci, ale zmanipulowani przez różne destrukcyjne siły antyspołeczne. Polska ma zbyt mało prawdziwej inteligencji z intelektu, a nie z urodzenia, która mogłaby zmienić nasz kod kulturowy. Wpływy kultury głupoty i kościoła są zbyt duże, aby coś się zmieniło, ale może masz rację, że trzeba prosto z mostu obnażać głupotę rodaków, wtedy może coś dotrze do ich umysłów.

  8. wieczorynka
    7 maja 2017 at 16:27

    Warszawa widziała już wiele demonstracji czytaj burd i to się zgadza, czy pan Rysiu brał udział w demonstracji, czy też wyjechał wraz z koleżanką do bardziej malowniczego zakątka Europy/Świata ?

    @ Winetu “motłoch” nie powstaje sam z siebie o to dbają inni wydając na to spore pieniądze i tu przychylam si do komentarza @ Miecław. Tak samo jak są grupy, które wydają duże pieniądze aby szerzyć i podtrzymywać wśród Polaków rusofobię.
    Pozdrawiam obu Panów.

    • wieczorynka
      7 maja 2017 at 19:34

      Jako uzupełnienie – młodzi ludzie zostali zmanipulowani poprzez niedostateczną i tendencyjną edukację, skutki już widzimy.

      Jak napisał Ryszard Kapuściński “…Największe szanse na powodzenie ma największy absurd i bzdura” i właśnie to zauważamy wśród dużej liczby młodych.

      • Miecław
        7 maja 2017 at 20:00

        100/100. Bezrefleksyjne kształcenie w naukach społecznych przynosi efekty korzystne dla imperialistów. Pozdrawiam

  9. Winetu
    7 maja 2017 at 20:31

    Droga Wieczorynko – Apaczko, zaczynam wierzyć w miłość platoniczną. I szanowny Miecławie zdaję sobie sprawę z ostrości i prawie prostackiego komentarza ale nie mogę inaczej, jak widzę co się w koło dzieje to serce boli a dusza płacze. Myślę, ze to jest nas wszystkich wina, za szybko przechodzimy obok pałatajstwa do porządku dziennego. Wnet będziemy odpowiadać, że żyjemy a młodzieży też nic nie usprawiedliwia. Może za dużo mamy naukowców, którzy biorą pieniądze i nie wiedzą za co. Pozdrawiam.

    • Miecław
      7 maja 2017 at 23:04

      Moja dusza też płacze razem z twoją a serce boli. Obnażam głupotę na każdym kroku, gdzie tylko mogę. Masz rację nie odpuszczajmy tylko piętnujmy indolencję umysłową. Pozdrawiam

  10. Wojciech
    7 maja 2017 at 20:59

    Szkoda, że nie wygrała Le Pen. Byłoby wesoło i ciekawie. Wygrał naznaczony przez CIA finansista, neoliberał i wróg Rosji. Francuzi popamiętają swojej głupoty. Tak jak my pamiętamy wybór mniejszego zła, bo innych wyborów ludzie już nie mają.

  11. Pozorovatel
    7 maja 2017 at 21:55

    Bardzo brakuje w polskiej ordynacji wyborczej uprawnienia do oddania głosu negatywnego, odbierającego wskazanemu kandydatowi lub partii partii jeden punkt poparcia wyborczego. To zmobilizowało by elektorat i znacznie poprawiło wyborczą frekwencję. W obecnym stanie polskiej demokracji nie jestem w stanie udzielić poparcia komukolwiek z kandydatów aspiraujących wyżej jak urzędowi radnego czy burmistrza wybieranych spośród znanych mi kandydatów. Nie mogę jednak przemóc się by głosować w wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Owszem negatywnie głosował bym z pełnym przekonaniem, lecz pozytywnie wybrać pomiędzy panem Arturem a Magdaleną Ogórek nie sposób. Podobnie rzecz ma się w rozstrzyganiu konkursu o parlamentarne mandaty pomiędzy PiS-em, Platformą a Kukizem.
    Przecież żadne spośród tych ugrupowań nie dysponuje zasobem intelektualnym pozwalającym na rozumne kierowanie państwem. Jeżeli więc ewolucja prawa wyborczego nie uwzględni oczekiwań podobnych mi wyborców, to wkrótce wyborczy sprzeciw będzie można wyrażać jedynie z użyciem koktajlów Mołotowa. A to wzniesie polityczny spór do dawno nie praktykowanego w Europie poziomu.

  12. Mikolaj
    2 czerwca 2017 at 17:31

    Z rozpedu po socjalizmie przygladamy sie rzadzacym i partiom opozycyjnym oczekujac od nich jakichs znaczacych wynikow ich dzialan. Czay sie zmienily; polscy politycy maja coraz mniej do powiedzenia i na arenie miedzynarodowej i w sprawach wewnetrznych. Ich wplyw na polska gospodarke tez jest bardzo ograniczony, prawie zerowy. Co im zostal? Jedni maszeruja, drudzy sprawdzaja trumny, badaj wrak samolotu, bija piane badajac przekret Amber Gold, itp. Obawiam sie, ze zmiana rzadzacych naiczego nie zmieni. Bo niby co?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up