Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

21 sierpnia 2017

Jaki jest prawdziwy cel referendum konstytucyjnego?


 Pan Andrzej Duda – Prezydent Rzeczpospolitej, zgłosił publicznie pomysł, który możemy rozumieć jako propozycję referendum w sprawie zmiany Konstytucji. Zdaniem pana Prezydenta, Naród powinien wypowiedzieć się, co do tego jakich zmian ustrojowych w przyszłości chce, które prawa i wolności powinny być mocniej zaakcentowane i wszyscy powinniśmy być równi wobec prawa – bez kast. To bardzo ciekawa propozycja, zwłaszcza że ma to mieć związek ze 100-leciem odzyskania niepodległości, można powiedzieć że to byłoby wydarzenie istotnie symboliczne, stanowiące zwieńczenie naszej rzeczywistości. Jak również wpisuje się w kampanię wyborczą w samorządach. Wybory zawsze są w październiku-listopadzie. 11 listopada stale wpisuje się w tę konwencję, jako ważny element wydarzeń. Zawsze skwapliwie wykorzystywany przez polityków jako okazja do objawienia elektoratowi swojego zaangażowania i patriotyzmu. W przyszłym roku możemy więc spodziewać się istnej demonstracji patriotyzmu i nie tylko.

Od dawna wiadomo, że Prawo i Sprawiedliwość ma zamiar zmiany, a nawet oktrojowania Polakom nowej Konstytucji. Nowa Konstytucja w duchu republikańskim, była przez lata dostępna na ich stronie internetowej, jednak zniknęła jak rozpoczęła się dyskusja o formalnym ograniczaniu przez rządzących wolności w tym w kontekście trójpodziału władzy.

W powyższym kontekście, intrygującym jest to, czy deklaracja pana Prezydenta jest wynikiem jego własnej inicjatywy politycznej? Czy też jest – jedynie – elementem szerszego planu całego obozu – znaczy się pana prezesa? Jeżeli mamy do czynienia z pierwszym scenariuszem, to jest to forma jakiejś politycznej wolty – na rzecz umocnienia władzy pana Prezydenta i zapewnienie mu reelekcji w powiązaniu z przejęciem sukcesji w ramach obozu władzy. Jeżeli zaś, to drugi scenariusz, to szkoda czasu na dalsze rozważania, ponieważ to nic innego, jak kolejny etap w budowie IV-tej RP. Obecnie jest jeszcze za wcześnie, żeby ocenić, który z tych scenariuszy ma być realizowany, nie można wykluczyć, że będzie to jeden scenariusz, który w zależności od okoliczności, przekształci się w drugi.

Czy Polska rzeczywiście potrzebuje dzisiaj rozważań na temat Konstytucji? Pan prezes uważa, że obecna ustawa zasadnicza jest tworem postkomunistycznym, jest w tym tyle prawdy, że rzeczywiście jest to dokument będący kompromisem. Pomiędzy wówczas aktywnymi politycznie obozami, wśród których nie było „jego” prawicy. Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że ówczesne rozbicie polityczne prawicy, było w pewnym zakresie efektem działania służb specjalnych (nie tylko polskich), jak i szczucia przez media – to nie można mieć do niego pretensji, że chciałby nowego rozdania generalnego. Problem jest jednak o wiele głębszy, niż wszelkie rozważania ideologiczno-polityczne, tu nie chodzi o to – kto ma słuszność. Ponieważ Konstytucja, która nie będzie efektem kompromisu – zawsze będzie w części uzurpacją. Mieliśmy już do czynienia z takim nieszczęściem w okresie międzywojennym. Pójście w tę stronę dzisiaj, to szaleństwo – ponieważ jesteśmy pod bardzo silną presją zewnętrzną, która przewartościowuje wszystko to, co dzieje się wewnątrz naszego kraju. Wszystko bowiem jest fajne w warstwie planów i deklaracji, jak jednak pan Prezydent i zapewne pan prezes – wyobrażają sobie rzetelną dyskusje o ustroju państwa w obecnych warunkach braku dialogu? Poza tym, czy ktoś nie zauważył jakie mamy w tym kraju media? Czy niemieckie gazety i amerykańska telewizja – mają mówić Polakom, jakie funkcje ustrojowe są lepsze, a jakie gorsze? Chyba nie ma dzisiaj prostszej recepty na wprowadzenie do wojny domowej, niż rozpoczęcie dyskusji o Konstytucji, czyli o zmianie generalnej.

Przy czym nie podlega dyskusji, że obecna Konstytucja nie jest idealna, rzeczywiście pozycja ustrojowa Prezydenta RP jest dysfunkcyjna i to silnie dysfunkcyjna, wiele zależy od charakteru przywództwa i związków z opcją rządzącą. Przygotowywanie zapisów pod pana Lecha Wałęsę strasznie się mści. Pewne kwestie jak np. sposób partycypacji Prezydenta w ustalaniu priorytetów polityki międzynarodowej – powinny być uszczegółowione. Podobnie inne kwestie, zwłaszcza te związane z wolnościami i gwarancjami wolności osobistych.

Biorąc pod uwagę złą prasę dla Polski i negatywne nastawienie znacznej części elit Zachodu, wejście w ogólnokrajową debatę na temat ustroju – w okresie, w którym czeka nas nowe rozdanie w Unii Europejskiej, to błąd strategiczny. Ponieważ spór o instytucje ustrojowe i ich relacje, będzie automatycznie sporem o być lub nie być w Unii Europejskiej, ewentualnie w ogóle Polskę wobec kwestii europejskiej.

Rządzący i elity muszą to wiedzieć i mieć na to poprawkę. Nie da się więc zrozumieć dlaczego pan Prezydent zaproponował referendum w takim okresie? Jaki jest więc prawdziwy cel referendum konstytucyjnego? Czy chodzi o wstęp do wyborów – powiązanie referendum z wyborami samorządowymi? Pójście blokiem przez obóz rządzący? Skoro obecnie sami łamią swoje zobowiązania i nie decydują się na referendum w sprawie reformy oświaty? W trakcie kampanii deklarowali, że będą wspierać takie inicjatywy mające określone poparcie.  

Czyżby znowu kwestie partykularne przeważały nad racją stanu i powodzeniem Rzeczpospolitej? Trzeba odważnie stawiać pytania i poznawać prawdę. Nawet, jeżeli jest to niemożliwe, to trzeba do tego dążyć – jest to jedyny sposób na przetrwanie.

Tags: , , , , ,

11 komentarzy “Jaki jest prawdziwy cel referendum konstytucyjnego?”

  1. Dawid Warszawski
    4 maja 2017 at 05:02

    Propozycja pana Dudy jest poprawna i potrzebna, tylko nie w tym czasie. Właśnie aspekt czasu o jakim pisze autor jest tutaj kluczowy. To nie jest dobry moment na takie referendum, to rozłożyłoby wszystkie sprawy i ukierunkowało wybory.

    • wlodek
      4 maja 2017 at 07:29

      I oto chodzi ,wygrać wybory!Skierować uwagę na tematy takie jak zdrajcy,komuniści,500 plus i oczywiście Putin i zagrożenie ze strony Rosji.A wtym czasie jabłka gniją,Maciarewicz ,Waszczykowski i oczywiście Ojciec Dyrektor i Misiewicze mają się dobrze! A naród niech czyta Pismo Święte i dyskutuje!

      • wlodek
        4 maja 2017 at 07:50

        I oczywiście odwołanie do Boga, Jezus Królem Polski, i zniesienie rozdziału Państwa od Kościoła bo i tak jest fikcją!

  2. Jan T.
    4 maja 2017 at 06:57

    Wyskoczył z pomysłem jak Filip z Konopii

  3. awkzim
    4 maja 2017 at 08:32

    Od pewnego czasu bardzo wiele osób szasta słowem NARÓD. Nie wiem co to słowo oznacza. Zatem będę wielce zobowiązany jeśli ktoś poda powszechnie aprobowaną definicję pojęcia NARÓD. Wtedy będzie wiadomo o czym mówimy.

  4. Wojciech
    4 maja 2017 at 09:02

    Ten ich prezydent D. jest wstydem, hańbą i poniżeniem tego narodu. Powinien być jak najszybciej usunięty.

    • Tomasz
      4 maja 2017 at 12:12

      “ICH” to z pesrpektywy tej platwormy internetowej miales na mysli ze Polski a nie wasz , Rosyjski …?

      • 4 maja 2017 at 14:42

        Tomasz zanim zabierzesz głos naucz się polskiej gramatyki. A Prezydent jak sam powiedział nie może być prezydentem dla wszystkich Polaków, dla mnie jest to carte blanche, od początku mnie nie reprezentuje!

  5. Inicjator
    4 maja 2017 at 09:49

    Autor nie słuchał uważnie.

    PAD na placu Zamkowym mówił o wszczęciu debaty, nad zmianami w konstytucji.

    Nic więcej.

    Na referendum nie dostał zgody z Nowogrodzkiej.

    A debatować można, np. w klubach Gazety Polskiej czy kołach Przyjaciół Radia Maryja …

    • Roman
      4 maja 2017 at 13:52

      Tylko że to właśnie debat nam teraz najmniej potrzeba. Jakby naród (SIC!) był mało podzielony :/

  6. Aristos
    4 maja 2017 at 12:13

    Nie należy przywiązywać nadmiernej wagi do wypowiedzi PAD. W końcu to nie on rządzi ani nawet nie panuje. Panuje Szydło w rządzi, wiadomo kto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up