Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

26 maja 2017

Reforma samorządu musi dotyczyć jego finansów


 Reforma samorządu musi dotyczyć kwestii finansów samorządów, bez zwiększenia samodzielności finansowej jednostek samorządu terytorialnego, jakiekolwiek działania, które nazywamy reformami nie mają sensu. Ponieważ podstawową bolączką samorządu są właśnie pieniądze. O ile jeszcze większość samorządów nie ma problemów z finansowaniem, to już w najbliższej przyszłości pojawią się problemy związane z depopulacją i zmianą struktury wieku społeczeństwa. Zmniejszenie się ilości ludności w ogóle, w połączeniu z jej starzeniem – to wielkie wyzwanie dla utrzymania infrastruktury i wykonywania zadań gospodarki komunalnej, polityki społecznej i całego szeregu innych zadań za jakie odpowiadają na co dzień samorządy.

Najbardziej obciążone są i będą gminy, to prawdziwe wyzwanie dla całego systemu – jak zapewnić im płynność finansową? Rachunek – oczywiście w maksymalnym uproszczeniu – jest banalny: koszty są stałe przy pewnej wielkości skali, a konieczność zapewnienia stałej podaży usług (dostępności) warunkuje utrzymanie stałości kosztów. Chyba, że mieszkańcy zaczną akceptować to, o czym już zapomnieliśmy z okresu PRL-u, czyli wyłączanie wody, ograniczoną dostępność gazu, czy też przekleństwo małych wsi i miasteczek – wyłączenia energii elektrycznej. O takich luksusach jak punktualnie działająca komunikacja miejska nie ma co wspominać, albowiem w praktyce trzeba będzie się cieszyć, że w ogóle jest.

Katalog wyzwań przed jakimi stoi praktyka działania jednostek samorządu terytorialnego jest fundamentalny, ponieważ samorządy odpowiadają prawie za wszystkie zakresy życia publicznego, które mają styczność ze zwykłymi ludźmi. Niestety duża dostępność do usług komunalnych, obecnie powszechna – jest niedoceniana, a fakt istnienia całej skomplikowanej usługi wymagającej bardzo złożonej logistyki bywa zauważany dopiero wtedy, kiedy pojawiają się problemy z dostępnością. Klasycznym przykładem jest łączność – zauważamy ją, dopiero wówczas jak jej nie ma!

Obecnie reforma edukacji (chociaż trudno to, co robi rząd w ten sposób nazwać), jest modelowym przykładem tego, jak się psuje Polskę lokalną, przez złe decyzje dotyczące problematyki samorządowej, których kompetencje pozostały na szczeblu centralnym. Gdyby Rada Ministrów ograniczała swoje kompetencje w kontekście oświaty do wyznaczania standardów i przestrzegania ich, a całą logistykę – wraz ze źródłami finansowania – pozostawiła samorządom, to wszystko wyglądałoby inaczej. Przecież z punktu widzenia dziecka, nie ma żadnego znaczenia jak się nazywa szkoła którą kończy, chodzi o to żeby była dostępna. Likwidowanie szkół ma oczywiście również cały szereg innych aspektów, których złożoność jest bardzo trudna do objęcia w prostej prezentacji – chodzi przecież o życie setek tysięcy ludzi, dla których praca jest czymś więcej, niż tylko źródłem dochodów. Status nauczycieli wymaga wzmocnienia, jednakże o wyborze nauczycieli powinny decydować samorządy. Mówimy bowiem o poziomie realizacyjnym przedsięwzięcia, który powinien prawie w całości należeć do samorządów, a tak nie jest i nie będzie w naszym – bojącym się o rozumienie swojej unitarności kraju.

Do tej pory rząd stosował swobodną spychotechnikę, bardzo luźno traktując swoje zobowiązania co do refinansowania zadań przekazanych samorządom do realizacji. Zdarza się, że niektóre samorządy dofinansowują, aż 30-40% więcej zadania oświatowe ze środków własnych. Żłobki kosztują, przedszkola kosztują, a tutaj już „rośnie” starsze pokolenie – schorowanych, nie mających wystarczających dochodów, często samotnych i nastawionych roszczeniowo ludzi. Powoduje to, że ilość zadań dla samorządów będzie stale rosła.

Dodatkowym problemem jest zachowanie zdolności do odtwarzania już wybudowanej infrastruktury i rozwój wolumenu dostępności usług publicznych w funkcji jakości. Jest to niesłychanie ważne w praktyce samorządowej, ponieważ np. fakt dostępności do wody, której się nie da pić, nie usatysfakcjonuje mieszkańców.

Jesteśmy więc w sytuacji, w której będą rosły obciążenia nakładane na samorządy, ale finansowanie jest niepewne. Oznacza to, że trzeba przedsięwziąć środki zaradcze, przyczyniając się do stworzenia nowego modelu finansowania samorządów. Dotychczasowy nie nadaje się nawet do reformy, ponieważ uzależnienie od subwencji i dotacji, to nie jest samodzielność. Ideałem byłaby sytuacja, w której samorządy byłyby w stanie finansować wszystkie swoje zadania własne i zlecone z dochodów własnych. Wówczas mielibyśmy pewność, że uda się zachować standard usług komunalnych na przyszłość – w takim lub innym obrazie ich dostępności. Oczywiście pozostaje jeszcze problem długu – trzeba go finansować z dochodów bieżących, a to tamuje rozwój. Stąd niezwykle potrzebnym jest postulat oddłużenia samorządów – chociaż miast, gmin i powiatów. Województwa sobie poradzą, mają olbrzymie środki do dyspozycji, które są alokowane w sposób, który niestety budzi kontrowersje. Ponieważ model dystrybucji środków pomocowych w Polsce jest bardzo zły.

Nie ma na dzisiaj pomysły jak to zmienić, chociaż istnieje kilka koncepcji praktycznych pozwalających na istotną zmianę modelu na przyszłość z zachowaniem jego głównych aksjomatów.

Bardzo ważnym pomysłem, który może zmienić funkcjonowanie całego sektora w wymiarze finansowym, jest zagadnienie – koncepcja stworzenia w Polsce banku komunalnego, który zajmowałby się finansami jednostek samorządu terytorialnego. Tym zagadnieniem (jego podstawami teoretycznymi i celami funkcjonowania) zajmiemy się w najbliższej przyszłości, ponieważ jest to zagadnienie nadzwyczajnie ważne, dla całego systemu i państwa.

Tags: , , , , , ,

3 komentarze “Reforma samorządu musi dotyczyć jego finansów”

  1. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    23 kwietnia 2017 at 06:01

    Ta władza nigdy nie zgodzi się na samodzielność finansową samorządów, bo przez dotacje i subwencje ma największą kontrolę. Tak to działa w praktyce – chociaż jest głupie i idiotyczne, to jednak mamy właśnie taki model ograniczenia samorządności. W USA jest tak, że samorządy w zasadzie fiansnują się same, też są dotacje ale mają inny charakter.

  2. Inicjator
    23 kwietnia 2017 at 09:52

    Musimy przeczekać rządy “dobrej zmiany”, co zajmie kilka lat.

    W tym czasie nic dobrego nie spotka samorządów.

    One są OBRAZĄ dla sprawujących władzę, bo chcą się SAME RZĄDZIĆ!

    A tu obowiązuje inny model – utynitarny i wyznaniowy.

    Tylko wyznawanie JEDYNIE SŁUSZNEJ religii smoleńskiej, kultu wyklętych i nowego kultu Janusza Walusia (z RPA) jest podstawą do pozostawienia samorządów w spokoju.

    Inaczej zaczną się kłopoty z finansami gmin, co władza krajowa, poprzez swoje wojewódzkie agendy – jest w stanie sprokurować w sposób prosty.

    Tak zaczyna się rozkład dosyć dobrze funkcjonującego modelu samorządowego w Polsce.

    Wkrótce rozpoczną się awantury o nową ordynację wyborczą do samorządów, zakaz sprawowania trzeciej kadencji, itd …

    Nadchodzi czas SMUTY w polskich samorządach.

    Amen i MACONDO!

  3. 9 maja 2017 at 01:00

    Scentralizowanie” władzy”,nastąpiło znowu w rekach jednej partii , na która głosowało ok.14% Narodu.(uprawnionego). Jaka to legitymacja do rządzenia? Swoi poszli do urn i wybrali -swoich. Znów jest jedynie “słuszna linia”.

    Samorzady maja się rzadzic same . mimo olbrzymich trudności , czynia lepszym i dobre zmiany w swym gospodarstwie ,100razy lepiej niż rządowi nieudacznicy, którzy zmiany w na lepsze nie tylko w krajobrazie Polski, przypisują sobie , organizując głównie miesięcznice , po dwakroć w miesiącu , no i trwoniąc pieniądze , nasze pieniądze, na pomniki , tablice pamiątkowe, różne “święte miejsca< dla upamiętnienia swych bliskich, doradców po LO, synekury , Fundusze, centra,itp,itp.

    Nie przyjdzie im do zarozumiałych głów, ze należy gros funduszy, przekazac , dobrym gospodarzom-SAMORZĄDOM.

    Przeciez mogłoby braknąc dla nich!.Na ich samoloty za 2,5mld, na 40 limuzyn dla samego MON,na inne poza najzdrowszym srodkiem przemieszczania się jakim jest rower , kupiony li tylko za ich pieniądze, które i tak sa naszymi , ciężko zarobionymi, o czym im ciagle trzeba przypominać.

    Aby było jak najbezpieczniej , proponuje by kupowali za pieniądze- OD NAS-, rowery, trzykołowe.

    Ponadto , by przestać się osmieszac potężnymi wałami ochrony przed NARODEM , pracodawca i chlebodawca , a nie zamachowcem , zlikwidować BOR, a nie już przyjętym zwyczajem , przemianowywać na NSO, bodajże.Niech chłopcy nosza parasole nad własnymi głowami, nie służą jako chłopcy na posyłki i niech prężą muskuły , w policji , wobec bandytow, wobec których policja boi się uzyć pały, bo musi tłumaczyć się z jej uzycia.

    Poza tym , wszystkie przybudówki i synekury , polikwidować , a wygospodarowane pieniądze , przekazac SAMORZĄDOM, emerytom , by zachowali się przy życiu(godnym) i na nowe technologie , bo bez nich , "zdanie" ROZWÓJ< ROZWÓJ< ROZWÓJ", to tylko ze nie zdanie, ale czysta mrzonka o ROZWOJU!

    Samorzady do zadań własnych , dodawać musza pieniądze , gimnastykując się skąd wziąć je na utrzymanie choćby Oświaty – {już bez wychowania} , bo kasa państwowa służy głownie im , a SAMORZĄDY i tak sobie poradzą , bo już do tego przywykły , że tzw. Państwo , to Jasniepaństwo , a nie własność wspólna "RESPUBLIKA"!

    SAMORZĄDY, przez Nas , Narod, szanowane , przez "Nierząd", traktowane jak wrzód, na własnej , opasłej d….

    I wobec nich , przewiduje , jeszcze , zmiany NA GORSZE!

    Pytanie dodatkowe , czy przeze mnie szanowana Policja, przestanie wreszcie słuzyc Jaśniepaństwu , a nie zacznie , SPOŁECZEŃSTWU? No i kiedy jak już tak nią władacie nauczycie policję liczyc do więcej , niż do 12-tu , bo ciągle 100-tysięczne Manifestacje swych chlebodawców, oceniacie na 12tys.? Kiedy się rozwiniecie w liczeniu?

    Musicie brac wzór , z papieru toaletowego, bo on się ROZWIJA!!

    Nie reformy finansów, potrzebuje SAMORZĄD, lecz Wielkiej Kupy pieniędzy . Większej jeszcze , od tej o której mówił , były Pan szef MSZ , w rozpadającym się za byłym PRL barze , gorszym od tego "Pod Józiem"iii-ej kateg., a obecnie po Lepszej Zmianie, rest. "Sowa".

    Oby ten pobyt w tej madrej knajpie wyszedł Panu , Panie R. S. , Na Zdrowie!, bo miał Pan swiętą rację!

    Kto nie jest , za SAMORZĄDEM, niech płynie , jak g…. z rzeki prądem.

    Samorzadowiec to niemal w 100-tu%, człek uczciwy , pracowity , przy Nas i dla Nas. Polityk jak rzeka z tym co niesie, (jw.), mętny , leniwy i trzymający się koryta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

About krakauer,

Scroll Up