Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 kwietnia 2017

Różne wnioski dwóch narodów które przetrwały ludobójstwo


 Zadziwiające jest to jak różne mogą być wnioski w reakcji na bodźce. Jeżeli jednak nie dziwimy się temu, co różnicuje poszczególnych ludzi, to już w przypadku grup, a zwłaszcza narodów, jest to porażające. Różnice w percepcji doświadczeń, odbierania i percepcji bodźców oraz podejmowania wniosków potrafią być szokująco różniące się.

Na kanwie wspomnień rocznicowych Powstania w Getcie w Warszawie, warto jest przypomnieć sobie wspólnotę losu naszych narodów Rzeczpospolitej, które jako społeczeństwo polskie były poddane ludobójstwu przez okupantów. Wiadomo z dokumentów historycznych, że zarówno Żydzi jak i Polacy byli przeznaczeni do eksterminacji, Żydzi byli – co do zasady – traktowani bardziej bezwzględnie. Nie mieli prawa do życia, byli eksterminowani masowo w sposób zbrodniczy. Polacy, po wyeliminowaniu dużej części elity, byli sprowadzeni do pozycji narodu podbitego – niewolniczego, bez prawa do wyrażania swojego zdania. Mieliśmy być podporządkowani i stopniowo, jak przestaniemy być potrzebni i użyteczni, fizycznie eliminowani. Narodowi groziła biologiczna eliminacja, wedle różnych prognoz opartych na niemieckich dokumentach, być może w latach 70-tych byłoby nas jeszcze kilka milionów, jako ludności wiejskiej, kilka razy przesiedlanej na kolejne podbite tereny celem ich przygotowania do niemieckiej eksploatacji. Generalnie los Polaków jako substancji biologicznej był przesądzony. Okupacja z całą swoją wściekłością i masowością mordów, tortur i wszelkich innych prześladowań, pozostawiła trwały ślad na naszym społeczeństwie. Jest to odczuwalne do dzisiaj i jeszcze długo będzie, ponieważ nie udało się odbudować społeczeństwa, pomimo tak długiego okresu jaki upłynął od ostatniej wojny. Nie ma chyba rodziny w Polsce, która kogoś by nie straciła.

Biorąc pod uwagę tamte doświadczenia, nasze dwa narody – wyciągnęły zupełnie różne wnioski z tego, że były przedmiotem cudzej polityki. Żydzi stworzyli własne państwo, które doskonale prosperuje i się rozwija, jest potęgą technologiczną i hegemonem militarnym w swoim otoczeniu. Wbrew wszelkim przeciwieństwom, wbrew sąsiadom, wbrew nawet wielu środowiskom żydowskim (nie wszyscy Żydzi popierali utworzenie, a obecnie istnienie trwania państwa Izrael). Jednak udało się! Izrael istnieje i nawet przy pewnych wewnętrznych sprzecznościach i problemach, które rzeczywiście istnieją jest cudem na ziemi, prawdziwym dowodem na to, że ciężką pracą i dobrym planowaniem, przy poświęceniu wielu zaangażowanych ludzi – da się stworzyć państwo prawdziwie suwerenne. Zdolne do przetrwania w bardzo trudnej do przetrwania rzeczywistości. Co więcej, Żydzi udowodnili, że można tak zarządzać państwem, żeby miało przed sobą przyszłość – i to pomimo totalnej militaryzacji, żeby zapewniało obywatelom względnie wysoki i powszechnie akceptowany standard życia. Dodajmy, że Żydzi stworzyli swoje państwo prawie na jałowej pustyni, gdzie warunki naturalne ich nie rozpieszczają. Pomimo licznych wojen i życia w ciągłym zagrożeniu – dają radę, Izrael trwa i ma przed sobą perspektywy. Nawet w wymiarze politycznym, państwo Izrael, umie tworzyć wokół siebie taki klimat, że jest w stanie liczyć na sojuszników.

Polacy, niestety – trzeba to powiedzieć zupełnie otwarcie – nie wyciągnęli żadnych wniosków z dramatu jaki ich spotkał. Nie ma w Polsce czegoś takiego jak ciągłość myślenia państwowego i narodowego, wszelkie przejawy myślenia narodowego są natychmiast stygmatyzowane przez różne środowiska. Myślenie państwowe, jest szatkowane ideologicznie i co najwyżej miało miejsce w poszczególnych sub-mikro-epokach wewnętrznej historii. Nic poza tym, naprawdę jałowość i pustynia, a nie można tego zwalić na okupantów niemieckich, bo po 1944 roku, nie funkcjonowali politycznie w Polsce. Również obrażanie się na Rosjan, bez stwierdzenia ewidentnie pozytywnej roli, jaką ZSRR odegrało w wyzwoleniu ziem polskich, ukształtowaniu terytorialnym państwa polskiego i jego uprzemysłowieniu – to, co najmniej naiwna niewdzięczność.

O ile jeszcze w okresie PRL-u istniało w Polsce jakieś planowanie i świadomość wspólnego losu, to po 1989 roku, nie można powiedzieć bez silnej krytyki wiele pozytywnego o tym jak kraj jest rządzony. Podzielenie Polaków ze względów emocjonalno-historycznych, rzutuje na bieżącą politykę, nie ma dialogu – jest on prawie niemożliwy. Jest to ewidentna wina polityków, którzy nie potrafili przedstawić wspólnego projektu dla Polski jako wyniku jakiegoś większego i potrzebnego konsensusu narodowego.

Bezrefleksyjne dążenie do struktur zachodnich, zastopowane obecnie przez rządzących – okazało się jałowe. Polska zaczyna się wycofywać z europejskich struktur wojskowych, a z porozumień gospodarczo-politycznych jest rugowana do drugiej prędkości. Czy zauważyliście państwo na ten temat jakąś wartościową dyskusję publiczną w mainstreamie? Słyszeliście polityków jeżdżących po miastach i wsiach – rozmawiać z mieszkańcami? Przez ćwierć wieku wmawiano Polakom, że mają kochać Zachód bezrefleksyjnie, skończyło się tak, że Zachód oczekuje od Polaków, że będą utrzymywać za darmo nieproszonych gości, z którymi Zachód w wyniku swojej głupiej polityki sobie nie radzi. Równolegle wypomina się Polakom pomoc udzielaną w ramach wspólnych programów unijnych, ale milczy się na temat drenowania polskiej gospodarki przez zachodnie korporacje rozliczające swoje dochody z Polski w bogatych państwach Zachodu (lub ich rajach podatkowych). Do tego dochodzi jeszcze totalna porażka w kontekście militarnym – nie mamy żadnych realnych gwarancji bezpieczeństwa, a równolegle szczuje się nas na Rosjan, wmawiając, że są wrogami. Przy czym równolegle Zachód robi wszystko, żeby intensyfikować z Rosją wymianę handlową. Doprowadzono do czegoś, co jest jakimś wybitnym osiągnięciem z zakresu PR-u i wpływu na opinię publiczną, otóż bowiem Polacy uwierzyli, czy też wmówiono im, że pojednali się z potomkami ludobójców, którzy chcieli fizycznej eliminacji ich Narodu i dzisiaj to ich przyjaciele, inwestorzy i sojusznicy. Równolegle wmówiono społeczeństwu, że potomkowie wyzwolicieli ich ziem, to agresorzy, nastający na suwerenność Polski, robiący wszystko, co tylko można, żeby doprowadzić do zniewolenia. To jest wręcz niesłychane, zwłaszcza jak uświadomimy sobie to, do jakiego przerażającego przekłamania doszło w kontekście naszych byłych sojuszników z okresu II Wojny Światowej. To, że nie jest powszechnie naświetlona prawdziwa rola Wielkiej Brytanii i USA w ich „sojuszniczej trosce” o Polskę – to wynik naszej historyczno-politycznej bezradności. Nasze elity nie są w stanie poradzić sobie z prawdą o naszej sytuacji, ponieważ wnioski byłyby szokujące i eliminujące dla ich większej części. Proszę pamiętać, że drugi paszport przed wojną i obecnie jest najcenniejszym trofeum u przedstawiciela polskich elit!

W konsekwencji mamy słaby kraj, biednych ludzi, nie ma wizji przyszłości, nie ma nawet dyskusji o teraźniejszości. Topimy się w sprawach wtórnych, mających znaczenie moralne lub historyczne, ale nie mających przełożenia na kondycję państwa. Nawet jakbyśmy chcieli, to nie da się nas porównać z Izraelem w żadnej z kategorii, zwłaszcza tych współcześnie najmodniejszych jak np. innowacyjność itd. Jest to szokujące, ale jak porównamy siły naszych państw – PKB Izraela to około 304 mld USD a per capita około 37 tyś., za 2014 rok. Polska za rok 2016 miała PKB na poziomie 460 mld USD a per capita około 13 tyś USD. Dlaczego w tych realiach i przy obciążeniu, które nie jest małe – są suwerenni i potrafią sobie tą suwerenność zapewnić np. przy pomocy technologii, wojska i rzekomo broni jądrowej, a my nie?

Wnioski są jednoznaczne – Żydzi dokonali cudu, z przedmiotu ludobójstwa – przemienili się w podmiot prawa międzynarodowego, będący jednym z czołowych krajów świata, silnym i potężnym hegemonem w swoim otoczeniu! Do tego jeszcze potrafią sobie zapewnić przyszłość, wyżywić się i mają zabezpieczenie w postaci sojuszu z USA oraz rzekomo broni jądrowej. Na to wszystko jeszcze nakłada się fakt, że prawie wszyscy zabiegają o kontakty i relacje z nimi, ponieważ pragną ich technologii i produktów. Polacy po wojnie – odbudowali się z gruzów, potem pomimo industrializacji było już tylko gorzej. Po 60 latach od wojny, doszliśmy do etapu biznesu w którym kapitał nie miał narodowości, ale dla Polaków luksusem były „szczęki” na stadionie. Nawet pomimo sprzyjających warunków, nie udało się stworzyć potężnego sektora rolnego, który byłby kołem zamachowym i prawdziwym wyrazem know how naszej gospodarki. Jak to jest możliwe, że tak wiele się w naszym kraju nie udało? Jak to jest możliwe, że konstrukcja naszego establishmentu – wyklucza, żeby się nieco bardziej udawało?

Polacy i Żydzi przetrwali próbę ludobójstwa na ich narodach. Żydzi wyciągnęli z tego wnioski i wprowadzili środki zaradcze. Polacy? Wypierają z publicznej świadomości fakt, że w dominującej części zawdzięczają  przetrwanie – mimo wszystko – Armii Czerwonej…

Wieczna pamięć Bohaterskich Powstańców Żydowskich, niech nigdy nie przeminie! Już tak na marginesie, jakie to smutne, że nawet po doświadczeniach dramatu z Getta, kierownictwo polskiego podziemia nie potrafiło wyciągnąć wniosków, co do losów powstańczej Warszawy…

Tags: , , , , , , , , , ,

32 komentarze “Różne wnioski dwóch narodów które przetrwały ludobójstwo”

  1. Inicjator
    21 kwietnia 2017 at 04:57

    Bardzo mądry artykuł i zmuszające do refleksji – wnioski.

    Brawo Autorze!

    Tak trzymać.

  2. Zi_233
    21 kwietnia 2017 at 05:33

    Szokujący tekst! Szokujące konstatacje autora! Jak się spojrzy z tej perspektywy to naprawdę szok. Zmarnowaliśmy sporo czasu.

  3. Antyteza
    21 kwietnia 2017 at 06:17

    Porównanie bijące w twarz i to z piąchy… Polsko zbudź się!!! Polacy otwórzcie oczy!!!

  4. hey jak będziesz mógł rozmawiać przez telefon
    21 kwietnia 2017 at 07:09

    Tak sie wkurw## po przeczytaniu. Dlaczego jest pan tak zabójczo logiczny panie krakauer?

  5. ostrożny
    21 kwietnia 2017 at 07:15

    To jest bardzo niebezpieczne co pan pisze. Zabiją pana.

  6. Emeryt tuska
    21 kwietnia 2017 at 07:21

    To bardziej niż prawdziwe, to doskonale podsumowanie naszego dorobku.

  7. bob
    21 kwietnia 2017 at 07:32

    Polaków nie ma po prostu w FED. Z drugiej strony los Izraela jest już przesądzony. Ludność arabska tego państwa bardzo szybko rośnie i za 30 lat będzie w stanie przejąć władzę w wyborach. Wątpię by wtedy Amerykanie finansowali izraelską gospodarkę i armię a izraelscy naukowcy mieli dostęp do najnowszych amerykańskich technologii. Niemcy także raczej nie będą wtedy budować okrętów podwodnych dla Izraela za friko. I najważniejsze Izrael nie był przez pół wieku pod butem Moskwy. Nawet bogate Czechy, które tak jak my trafiły do sowieckiej strefy spadły w rezultacie tego do kategorii biedaków. Z drugiej strony polityka Moskwy okazała się dla ludności żydowskiej równie tragiczna jak dla nas. Gdy Stalin wiązał się z Hitlerem w 1939 on bardzo dobrze wiedział, że to oznacza wyrok śmierci na Żydów w zachodniej Polsce, która według paktu Ribbentrop-Mołotow przechodziła w ręce Niemiec. A i sowiecka surowcowa pomoc, która pomogła Hitlerowi podbić Europę Zachodnią też przyczyniła się do eksterminacji Żydów z tamtych terenów. Dziś Rosjanie prowadzą grę na Bliskim Wschodzie. Mają dobre relacje z Izraelem(większość elity polityczno-gospodarczej Rosji ma żydowskie korzenie) a jednocześnie są sojusznikami Iranu, którego celem jest likwidacja Izraela. Są szanse, że polityka Rosji ponownie doprowadzi do jakiegoś ludobójstwa. Zresztą chaos na Bliskim Wschodzie to jedyna szansa Rosji na wzrost cen ropy.

    • krzyk58
      21 kwietnia 2017 at 11:01

      Dlaczego jest tak ch…wo?BO w którejś RP rej wodzą „intelektualne „bob-asy”,
      natomiast K.-wie pozostają mocno ukryci w cieniu wiadomo,wypadki
      „chodzą po drodze”. Dzisiejszy stan Naszej NĘDZY,to m.in. efekt
      trzydziestoletniego pobytu pod butem Zachodu(USA)….

  8. tym
    21 kwietnia 2017 at 07:43

    Dlaczego nasi politycy nie przedstawiają na tym poziomie sprawy? Czy w ogle można mówić o naszych politykach?

    • wlodek
      21 kwietnia 2017 at 08:35

      Bob,znów winni Rosjanie, twój stan doprowadzi do tego że rano wstając zobaczysz złą pogodę i znów, kto winien ,oczywiście …. W internecie sprawdź najbliższy szpital psychiatryczny i ruszaj! Odpoczniemy od nachalnej rusofobii a ty wypoczniesz!

  9. inw2
    21 kwietnia 2017 at 07:48

    Wspaniały bardzo potrzebny tekst, właśnie o takie spojrenie chodzi. Trzeba wyciągać. Wnioski z własnych słabości

  10. krzyk58
    21 kwietnia 2017 at 08:05

    ..Żydzi byli – co do zasady – traktowani bardziej bezwzględnie…
    Niekoniecznie tak było,przynajmniej do „ostatecznego rozwiązania kwestii …”, (około 42′ )- to Polacy ,Cyganie traktowani byli jako „pierwsi do odstrzału”… także obozy koncentracyjne np.Oświęcim
    tworzone były przez aktualnego „naszego adwokata” – pod Polaków”.

    Izrael istnieje i… dzięki nieustannej „kroplówce” ,pobratymcom
    z zamorskiej kolonii Izraela.

    Po za tym rok 89′ to tylko marność na marnościami,wszystko marność….Amen.

  11. Wojciech
    21 kwietnia 2017 at 09:39

    Autor pisze: ” Żydzi stworzyli własne państwo, które doskonale prosperuje i się rozwija, jest potęgą technologiczną i hegemonem militarnym w swoim otoczeniu. Wbrew wszelkim przeciwieństwom, wbrew sąsiadom, wbrew nawet wielu środowiskom żydowskim (nie wszyscy Żydzi popierali utworzenie, a obecnie istnienie trwania państwa Izrael). ” To prawda. W tej prawdzie jednakże trzeba rozróżnić losy diaspory Żydowskiej w Polsce od dzisiejszego Izraela. Wykorzystali traumę zagłady niemieckiej do realizacji celów i metod podobnych. Dzięki pomocy mocarstwa „AngloZionist” stali się forpocztą militarnych celów tego mocarstwa, rodzajem bazy militarnej do szantażowania całego regionu z nieukrywanymi celami stworzenia Wielkiego Izraela, od Nilu do Eufratu. Z powodzeniem stosują wypróbowane przez Niemców metody eksterminacji narodów, ludobójstwa, apartheidu i terroru. O czym pisze wielu Żydowskich publicystów. Piszą także o „Przedsiębiorstwie Holocaust”, sztucznego tworu propagandowego do wymuszenia współczucia i wielkich fortun finansowych. Nie wyklucza to współczucia do losów polskich Żydów, których zagładzie sam byłem świadkiem w krakowskim Getcie i w Płaszowskim obozie. Zabijali tam „Całe to bydło”, /Conrad/ co wcale nie było niemieckim wynalazkiem.

    • Morawiecki
      21 kwietnia 2017 at 11:50

      Pana słowa są niegodne tego portalu. Autorowi się należy duży szacunek za ten felieton.

      • krzyk58
        21 kwietnia 2017 at 13:52

        @Morawiecki. Wstań dobry człowieku z kolan – już można…

  12. g.w.
    21 kwietnia 2017 at 11:47

    Bywam ti czasami, nie czytałem traktowałem z przymrużeniem oka co chce nam przekazać car Putin. Jednak po tym temacie to jestem pewien ze albo was oczerniono albo Putin chce dobrze dla Polski. Przecież autor tym jednym krótkim felietonem wyrzucił na śmietnik całą naszą elitę i jej retorykę.

    • krzyk58
      21 kwietnia 2017 at 13:51

      @g.w.Pogratulować roztropności i ‚umu’. 🙂

  13. Miecław
    21 kwietnia 2017 at 12:22

    I nic się nie zmieni, jeżeli Polacy dalej będą się modlić zamiast myśleć. Jeżeli dalej będą mieli zaniki pamięci, komu zawdzięczali wyzwolenie ze stanu niewolnictwa feudalno-kościelnego i okupacji niemieckiej. Polacy nic się nie stało.

    • 21 kwietnia 2017 at 14:42

      Mieclawie, wystarczy porównać Węgrów, Czechow, Słowaków którym nie przeszkadza 1956,1968 aby nie rozpowszechniać rusofobii a normalnie funkcjonować z Rosją! A Polskie elity?Szkoda nerwów! Pozdro.

      • Miecław
        21 kwietnia 2017 at 20:17

        Polskie elity cechuje „jaśnie pańska” wolność od myślenia. To oni zatracili kiedyś I RP, przegrali II RP i swoje majątki, bo nie byli w stanie wprowadzić egalitarnego systemu, następnie zrobili wszystko, aby zniszczyć PRL pozbawiający ich renty z kapitału. A rusofobia jest im potrzebna jak tlen do oddychania, bo jak inaczej spłacą dług wdzięczności na zachodzie za okazaną pomoc w odzyskaniu władzy w Polsce. Odzyskanie majątków lub odszkodowań w zamian to jest to tylko kwestia czasu, dlatego kult wyklętych i oskarżanie komunizmu za wszystkie grzechy tego świata, jako forma kontroli umysłów gawiedzi. Lud nie może się zorientować, że był kiedyś sprawiedliwy system gwarantujący im godne życie, bez jaśnie pańskiej i kościelnej łaski. Uwaga ludu ma być skierowana na pogoń za konsumpcją i przyjemnościami, co jest gwarancją władzy nad ich umysłami pozbawionymi samodzielności myślenia. Zauważ, jak działają skutecznie poprzez media i politykę historyczną. A na ironię zakrawa fakt, że potomkowie chłopów pańszczyźnianych i niewolników z folwarków modlą się teraz w kościołach za wyklętych pod dyktando księży. To ostatecznie pozbawiło mnie jakichkolwiek złudzeń co do poziomu intelektualnego Polaków. Krakauer powinien na ten temat jeszcze bardziej dosadny felieton napisać. Pozdr.

  14. Inicjator
    21 kwietnia 2017 at 16:13

    Muszę dodać jedno spostrzeżenie.

    Żydzi mordowani i zagrożeni EKSTREMALNIE dostali psychicznego „kopa” – że NIGDY WIĘCEJ.

    Stąd ICH poeszechna MOBILIZACJA i MOTYWACJA do modernizacji.

    Bo skoro jest ich relatywnie mało na Bliskim Wschodzie, to muszą być NAJLEPSI.

    I tacy są, bo jest pośród nich więcej uzdolnionych ludzi, niż w innych społecznościach, ale to temat na inne dywagacje.

    Po prostu takie są fakty.

    Tylko oni z tych faktów wyciągają wnioski i je realizują z żelazną konsekwencją oraz bogatą pomocą diaspory i rządu USA.

    My takiego „kopa” nie dostaliśmy, lub jest on nam zadawany, tylko jest rozłożony w czasie.

    Dlatego nie czujemy potrzeby mobilizacji do modernizacji kraju i jego gospodarki oraz Sił Zbrojnych, tylko robimy za „ujadające ratlerki” większych tego świata.

    Czysty klientelizm i włazidupstwo, szczególnie Wielkiemu Bratu zza Oceanu.

    Ostania odmowa Prezydenta Dudy na uczestnictwo w spotkaniu: Kraje Bałtyckie PLUS Polska jest pierwszą próbą samodzielności.

    Oby tak dalej.

    Amen!

    Macondo trwaj!

  15. jox
    21 kwietnia 2017 at 19:54

    Jest tak, bo naród żydowski istnieje, a polski przestał istnieć wraz z końcem epoki Jagiellonów.

    Niektórzy rozumieją naród jako wspólnotę biologiczną (wspólny przodek, wspólna krew), inni za spoiwo narodu uważają religię i tradycję (stąd próby tworzenia w Polsce państwa wyznaniowego opartego na obskuranckim katolicyzmie, co jeszcze bardziej pogarsza sytuację). Tymczasem naród musi mieć przede wszystkim poczucie wspólnego interesu w perspektywie wielopokoleniowej. Dlatego naród żydowski, mimo rozproszenia, odejścia od religii (wielu wybitnych Żydów to ateiści), prześladowań i Holocaustu rośnie w siłę, a naród polski – wręcz przeciwnie.

    Żydzi zawsze słynęli z inteligencji i talentów wszelakich, ale to nie wystarczy. Silna pozycja Izraela ma dwie podstawy – pierwszą jest Mossad, drugą diaspora. O Mossadzie wiadomo niewiele, co też dobrze o nim świadczy jako służbach specjalnych. Z nielicznych wiarygodnych publikacji na ten temat można się jednak dowiedzieć, że swoją skuteczność Mossad zawdzięcza w dużej mierze diasporze, która chętnie wyświadcza mu mniejsze i większe przysługi, przez co w sposób skoordynowany działa na rzecz Izraela w skali globalnej. Dlatego na przykład Trumpowi się zdawało, że gdy zostanie prezydentem, będzie mógł zmieniać świat według własnej koncepcji, a tu się okazało, że niezupełnie.

    U nas panuje powszechne przekonanie, że polski naród może się umocnić dzięki „tradycyjnym wartościom”, ale wśród tych wartości naczelne miejsce zajmuje rodzina, a rodzinę Polak postrzega jako komórkę, która nie ma wspólnego interesu z innymi polskimi rodzinami. Dlatego Polska nigdy nie będzie mieć swojego Mossadu, bo od upadku PRL polscy agenci służb specjalnych, podobnie zresztą jak politycy i inni przedstawiciele elit, dbają głównie o własne rodziny, więc jeśli GRU czy CIA płaci im więcej, to pracują dla GRU czy CIA. A z polską diasporą jak jest, każdy widzi – żaden Anglik czy Niemiec nie wydyma polskiego imigranta tak jak inny polski imigrant.

    • Wojciech
      21 kwietnia 2017 at 20:48

      Izrael wspiera nie tylko diaspora i Mossad. Wszelaką pomoc techniczną i finansową desygnuje co roku rząd USA. W ten sposób wzmacnia swoją największą w świecie bazę militarną. Tak czy owak Żydzi nie czują się tam pewnie. Wielu Żydów mających jakiekolwiek związki z innymi krajami w Europie starają się masowo uzyskiwać ich paszporty. Na wszelki wypadek.

      • Michał z Izraela.
        21 kwietnia 2017 at 23:21

        Mylicie się. Izrael powstał na styku zimnej wojny między USA i ZSRR. Truman sprzeciwiał się utworzeniu Państwa Izrael. My jesteśmy na szachownicy świata, bo dostaliśmy z zewnątrz tą technologję dzięki której cena likwidacji nas, jest taka wysoka. Ale pokolenia się zmieniają, rusofobia nabiera na sile, i niebezpieczeństwo naszego istnienia zwiększa się właśnie w zbliżeniu do USA.
        Dzisiejszy Izrael może istnieć bez tej dotacji. Powiem więcej; nie ma darmowych posiłków.
        Stąd prosty wniosek; trzymać z Rosją. Dla mnie nowy sąsiad w Syrji był miłą niespodzianką. Ale mam dość przyczyn wątpić czy Premier Nataniahu będzie mógł czy chciał (to ten sam rezultat) wykorzystać nową sytuację.

      • jox
        22 kwietnia 2017 at 16:14

        Oczywiście, ale o swoje wpływy w USA Izrael też musiał mocno powalczyć nie tylko za pomocą dyplomacji, ale również diaspory i Mossadu. W pierwszych latach istnienia Izraela jego głównym sprzymierzeńcem była Francja, nie USA. No i nie jest to „bezwarunkowa miłość”.

        W latach 80. pewien Amerykanin żydowskiego pochodzenia zatrudniony w administracji wojskowej szpiegował na rzecz Izraela (żeby zbudować od postaw silny sektor obronny, Izrael musiał, mówiąc wprost, kraść technologie i informacje, bo inaczej nie da się tego zrobić). Ten człowiek uważał, że jeśli oba kraje są sojusznikami, to on nie robi nic złego. Amerykanie jednak skazali go na dożywocie, a ułaskawienie dostał dopiero po 30 latach. Izrael nie obraził się z tego powodu na USA.

        Tak się walczy o swój kraj i takie są zasady tej walki. Polacy tego nie rozumieją, bujają w obłokach, na przykład do dziś uważają, że Anglia i Francja w 1939 powinny były zbombardować Niemcy, a Stalin – pomóc powstańcom warszawskim, choć powstanie było wymierzone przeciwko niemu.

    • 21 kwietnia 2017 at 21:53

      jox,mocne ale prawdziwe!Czy to przypadek że większość tzw.komisji Macierewicza to ludzie którzy nie zrobili kariery w USA,mają podwójne obywatelstwo i styropianowe korzenie! A takim dobro Polski to dobro Wujka Sama,A my tu o Polsce jako dobru wspólnego życia! Paszli oni wszyscy na h…!.Pozdro.

    • Miecław
      21 kwietnia 2017 at 22:53

      „U nas panuje powszechne przekonanie, że polski naród może się umocnić dzięki „tradycyjnym wartościom”, ale wśród tych wartości naczelne miejsce zajmuje rodzina, a rodzinę Polak postrzega jako komórkę, która nie ma wspólnego interesu z innymi polskimi rodzinami.” Masz rację, ale winę za to ponosi katolicki personalizm. Dopóki będziemy pod wpływem tej filozofii nie mamy szansy na lepsze kolektywne życie i stworzenie silnego państwa.

  16. krzyk58
    21 kwietnia 2017 at 20:17

    Jabłonowski, Poręba i Nabil – Los Syrii przestrogą dla Polski
    https://www.youtube.com/watch?v=eACF_LtftIw

  17. Inicjator
    22 kwietnia 2017 at 10:41

    Bardzo mądre wpisy pod przełomowym tekstem Krakauera.

    Jak ktoś Go czyta od dawna, to zrozumie, że kieruje nim czysty interes Polski i Polaków.

    Zwykłych Polaków, a nie agentów obcych interesów, korporacji i państw.

    Ci obcy agenci rządzili i rządzą Polską od prawie 30 lat.

    Nikt z nich się nie wzbogacił na tej współpracy zbytnio, tak żeby móc dawać pracę innym.

    Po prostu sprzedali się za przysłowiową „czapkę gruszek”, plus ewentualnie paszport obcego państwa z mieszkaniem np. pod Londynem lub w Kalifornii.

    Wykształcili dzieci na tamtych dobrych uczelniach i są gotowi POKOLENIOWO służyć TAMTYM.

    A reszta hołoty w Kraju na Wisłą?

    Ma przetrwać i stanowić bazę siły roboczej tu nad Wisłą lub za Odrą.

    Nikt nie okupuje naszego Kraju, nie ma Arbeitsamtów i przymusowej wywózki „na roboty”.

    Polacy sami wyjeżdżają i w kraju sami się pilnują.

    Idealne rozwiązanie bez kosztów dla okupanta.

    A co do eksterminacji …

    Nie trzeba nikogo gazować ani palić w krematoriach (jakie to nieekologiczne!).

    Wystarczy tak zorganizować porządek społeczno-gospodarczy w Polsce, żeby nie rodzili się Polacy.

    No bo kto zatrudniony na śmieciówce odważy się założyć rodzinę?

    30-to paroletni prekariusz?

    Nawet nieźle wykształcony, ze znajomością dwóch języków, ale bez układów.

    Dlatego porównanie losów obu Narodów jest słuszne i bolesne dla naszego.

    Co do „putinizacji” Autorów Obserwatora Politycznego, to wystarczy u czytelników włączyć samodzielne myślenie.

    Etykieta, którą przed laty gazety i tygodniki głównego mainstreamu przypięły Obserwatorowi Politycznemu (OP) widocznie dalej obowiązuje.

    Tylko że Autor nie pyta, komu te media głównego nurtu NAPRAWDĘ służą i za promowanie czyich poglądów otrzymują PIENIĄDZE.

    Nieśmiała próba samodzielnego myślenia została natychmiast zakrzyczana jako zdrada na rzecz Rosji i Putina.

    Czytam OP od lat i tego nie spostrzegam.

    Widzę SAMODZIELNOŚĆ w myśleniu.

    Podejrzewam, że Autor jest zakonnym księdzem katolickim, który kształcił się w czasach, gdy nie było jeszcze w Polsce EDUKACJI pod TESTY.

    Stąd takie niezależne i szerokie spektrum poglądów, których myslą przewodnią jest INTERES POLSKI i POLAKÓW.

    Interes rozumiany jak w zdaniu o sojusznikach Wielkiej Brytanii, że nie ma ona WIECZNYCH PRZYJACIÓŁ czy WROGÓW.

    Ma natomiast swoje WIECZNE INTERESY.

    Amen i Macondo!

  18. krzyk58
    22 kwietnia 2017 at 14:14

    – Cała historia Polski XX w. jest na Zachodzie pisana z perspektywy cierpienia Żydów – powiedział uczony. Dodał, że jego książka jest pierwszą na temat cierpień Polaków podczas okupacji.

    Amerykanin przyznał, że po opublikowaniu swej książki odbierał telefony i dostawał listy z pogróżkami oraz „potwornymi obelgami”. – Od momentu wydania książki przestałem otrzymywać zaproszenia na konferencje naukowe i wykłady. Historycy Holokaustu – głównie żydowskiego pochodzenia – uznali moją publikację za herezję, a użycie słowa „Holokaust” za skandal (…). Żydzi uważają, że mają patent na to słowo. A próba zestawienia ich tragedii z jakąkolwiek inną to nic innego jak tylko zbrodnia… https://parezja.pl/napisal-holokauscie-polakow-zydzi-uwazaja-ksiazke-za-propolska-herezje/
    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/04/22/polaku-poznaj-zyda/

    • jox
      22 kwietnia 2017 at 16:27

      Jeśli użył słowa „Holocaust”, to znaczy, że przedstawił cierpienia Polaków w odniesieniu do cierpień Żydów, czyli dołożył swoją cegiełkę do tego, co mu się nie podoba, a mianowicie, że „cała historia Polski XX w. jest na Zachodzie pisana z perspektywy cierpienia Żydów”. Gdyby dobrze pomyślał, to przewidziałby reakcję Żydów – oni to słowo „opatentowali” i jako urodzeni kapitaliści pilnują swojego „patentu”. Podobnie jak wszystkich swoich interesów.

  19. krzyk58
    22 kwietnia 2017 at 19:16

    A może „interesem” p. Lukasa było wsadzenie kija w mrowisko, z napisem -PRAWDA
    by wywołać oczekiwaną reakcję uzurpatora,więc autor „dobrze pomyślał”. „Według Lukasa historyk, który chce byś „sławny i bogaty” musi był hołubiony przez gazety typu The New York Times – a żeby tak było, warto by pisał o rzekomych zbrodniach Polaków, a nie o ich cierpieniach.”

    Bogusław Wolniewicz 12 TROPICIELE ANTYSEMITYZMU część 1
    https://www.youtube.com/watch?v=Nln6Q_BMCvE
    Bogusław Wolniewicz 13 TROPICIELE ANTYSEMITYZMU część 2
    https://www.youtube.com/watch?v=HTbfJB4y288
    Bogusław Wolniewicz 14 TROPICIELE ANTYSEMITYZMU część 3
    https://www.youtube.com/watch?v=KUaV3oRPWXs

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

About krakauer,

Scroll Up