Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

29 maja 2017

Rozwiązanie problemu pseudokredytów walutowych


 Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu wnioskuje o przeprowadzenie analizy skutków społecznych i gospodarczych będących efektem wprowadzenia przez banki umów tzw. kredytów walutowych. Źródło: [tutaj].

Wyliczenia Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych wykazują, iż na funkcjonowaniu tych umów PKB traci rocznie ok. 20 mld, a budżet Państwa ok. 4 mld złotych. Odzyskanie tych kwot przez budżet państwa pozwoliłoby rocznie np. na sfinansowanie programu 500+ również na pierwsze dziecko.

20 kwietnia 2017 r. na posiedzeniu Podkomisji powołanej przez Sejmową Komisję Finansów Publicznych zostanie przedstawiona Informacja Komisji Nadzoru Finansowego dotycząca wpływu trzech projektów ustaw na bilanse banków.

Analiza dotyczy:

  • Przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekt ustawy o zasadach zwrotu niektórych należności wynikających z umów kredytu i pożyczki (druk nr 811)
  • Poselskiego projekt ustawy o restrukturyzacji kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska oraz o wprowadzeniu zakazu udzielania takich kredytów (druk nr 729).
  • poselski projekt ustawy o szczególnych zasadach restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych w związku ze zmianą kursu walut obcych do waluty polskiej (druk nr 877)

Posłowie jednak w dalszym ciągu nie otrzymali pełnej informacji o skutkach społecznych, gospodarczych i ekonomicznych wpływu dalszego funkcjonowania  tych umów. Dlatego Stowarzyszenie SBB wnioskuje o powołanie zespołu, który dokona analizy:

  • kosztów społecznych i gospodarczych likwidacji 170 tys. umów,
  • negatywnego wpływu funkcjonowania tych umów na gospodarkę Polską,
  • kosztów społecznych i gospodarczych wynikających z: samobójstw, upadłości konsumenckich i bankructwa polskich rodzin.

 

W ocenie Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu dopiero zebranie powyższych informacji pozwoli dokonać wyboru najlepszego rozwiązania problemu kredytów pseudowalutowych.

Arkadiusz Szcześniak Prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa do tekstu zastrzeżone na rzecz podmiotu Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu, wyłączenie licencji CC 3.0.

Tags: , , , ,

9 komentarzy “Rozwiązanie problemu pseudokredytów walutowych”

  1. Inicjator
    20 kwietnia 2017 at 04:42

    Dlaczego podpisywano umowy obarczone wadami prawnymi?

    Gdzie był państwowy Nadzór bankowy?

    Czy wśród pożyczkobiorców nie było prawników?

    Dopiero jak warunki spłacania radykalnie się zmieniły, co było zawsze możliwe z uwagi na zmienny kurs Franka – i to musiało być w umowach, to zaczęto czytać umowy!

    Po prostu żyjemy w Magicznej Krainie Macondo, a sprawa kredytów we frankach jest tego dowodem.

    Amen!

    • jox
      20 kwietnia 2017 at 22:01

      „Gdzie był nadzór bankowy”? Tam gdzie powinien być. W mediach od początku prowadzono dużą kampanię informacyjną na temat korzyści i ryzyka związanego z tymi kredytami. Znam ludzi, którzy zadłużyli się we frankach i są bardzo zadowoleni, bo i tak wychodzą na tym lepiej niż gdyby wzięli złotówki, a na początku realnie ocenili swoje możliwości. Kredyty frankowe były dla takich.

      Polactwo jednak wie lepiej, jak jest kasa, to trza brać, a potem jakoś to będzie, Matka Boska poratuje. Znajomy pracodawca opowiadał, że pracownik prosił go o zawyżenie wynagrodzenia na zaświadczeniu, aby dostać większy kredyt.

      KNF, wtedy jeszcze KNB, szybko zorientowała się, z jaką masą idiotów banki mają w Polsce do czynienia, i w trosce nie o idiotów, lecz o banki, które mogły mieć problemy ze względu na nieściągalność kredytów, wprowadziła ograniczenia. To było w 2006 roku. PiS, który zresztą wtedy rządził, wystosował oficjalny protest przeciwko tym ograniczeniom, ponieważ gospodarka kwitnie i nie ma podstaw do obaw o kursy walut, a poza tym kredyty frankowe to wielkie dobro dla polskich rodzin (tak samo, jak teraz „pińcet”, hehe). Tu możecie przeczytać ten list, on ciągle wisi na stronie PiS:
      http://old.pis.org.pl/article.php?id=4415

  2. Wołający na puszczy
    20 kwietnia 2017 at 05:44

    Nikt nie miał obowiązku brania kredytów we frankach! To było dobrowolne! Oszustwo? Może i oszustwo…

  3. jan b
    20 kwietnia 2017 at 07:02

    Jest możliwe jedno proste rozwiązanie te lokale jeżeli to centra interesow życiowych prejmie państwo zamieniając kredyty na zlotowe potem je sprzeda. Dłużnicy beda płacić troznice z tego co zostanie

  4. sasanka
    20 kwietnia 2017 at 18:35

    To jest bardzo poważny problem spoleczny. Trzymam kciuki za tuch oszukanych ludzi

  5. Joanna Sznur
    20 kwietnia 2017 at 18:46

    Ja mam kredyt w pln. Moze tez spłacicie?

    • krzyk58
      20 kwietnia 2017 at 21:44

      PANIE KRZYK – PROSZĘ NIE PUBLIKOWAĆ ŚMIECI. WEB. JÓZ.

  6. krzyk58
    20 kwietnia 2017 at 20:03

    Wklejam ponownie. Frankowicze. 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=94tUqGeeLtM

  7. jox
    20 kwietnia 2017 at 21:38

    Jeśli tzw. frankowicze są czyimiś ofiarami, to jedynie własnej głupoty i pazerności.

    Mnie wtedy kredyty nie interesowały, ale pamiętam, ilu ekonomistów w mediach przestrzegało, że kredyt na 30 lat to wielkie ryzyko i należy go brać w walucie, w której się zarabia. Pamiętam protesty PiS i Kaczyńskiego przeciwko ograniczaniu dostępu do tych kredytów przez KNF (list protestacyjny PiS w tej sprawie, podpisany przez posła Gosiewskiego, wisi do dziś na ich stronie, oczywiście jest mowa o “polskich rodzinach”, którym zła KNF odbiera prawo do “taniego” mieszkania). Pamiętam też przechwałki cwaniaków, którzy prosili pracodawców o zawyżanie dochodów na papierach, co umożliwiło im branie większych kredytów i szpanowanie przed innymi swoim “bogactwem”.

    Niektórzy z nich pytani, co zrobią, jeśli za 10 lat frank zbyt mocno zdrożeje, twierdzili, że “państwo”, tj. reszta obywateli, będzie musiało im spłacać raty, bo ich (frankowiczów) jest tak dużo, że zorganizują masowe protesty.

    Jedyna pomoc, jaka im się teraz należy, to pomoc w przeniesieniu do takich mieszkań, na jakie ich faktycznie stać. Najczęściej o połowę mniejszych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

About Redakcja,

Scroll Up