Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

24 listopada 2017

W polityce liczy się sposób przedstawiania idei


 Sposób przedstawiania idei politycznych jest równie ważny, jak same idee. Ludzie mają różne zdolności percepcyjne, różne spektrum pojęć, co więcej w procesie socjalizacji i edukacji oraz w ramach doświadczenia życiowego, nauczyli się z tego zasobu różnie korzystać. Nie ma czegoś takiego jak jeden wzorzec pojmowania, to nie jest możliwe. Właśnie dlatego Komunizm nie miał szans się przyjąć, ponieważ nie uwzględniał tych różnic i konsekwencji z nich wynikających. Warto zwrócić uwagę, że nie skorzystał z doświadczeń Kościoła dominującego, który nauczył się dostosowywać swój przekaz do potrzeb odbiorców. Moderowanie lokalne, klasowe, względem wieku, płci – tego się trzeba nauczyć od tych wybitnych specjalistów wpływu społecznego.

Retoryka politycznej pustki

Jeżeli przyjrzymy się temu to przekazują do sfery publicznej politycy, to niestety „szału nie ma”. Przeważnie mamy do czynienia z przekazem intencjonalnym, ukierunkowanym na wywołanie oczekiwanego przez polityków efektu. Coś takiego jak przekazywanie idei, przedstawianie oryginalnego oglądu rzeczywistości, w tym koniecznej diagnozy problemów i otwartego mówienia o wyzwaniach – prawie nie ma! Poza chyba tylko panem prezesem, wiadomo której partii. Ten polityk jest wyjątkowo zręcznym mówcą, jednym z niewielu którzy jeszcze odwołują się do idei i zarazem na tyle odważnym, żeby wyrazić wizję. Kwestią wtórną jest to, czy się z nim zgadzamy, czy nie – jednak, nie można nie uznawać jego retoryki politycznej. Proszę nie patrzeć na to od strony merytoryki przekazu, bo wówczas nie da się postrzegać sprawy w sposób obiektywny, a mamy tutaj do czynienia ze zbiorem wyjątkowo konsekwentnych i przemyślanych manipulacji! To retoryka przelewania z pustego w próżne.

Poza panem prezesem, cała reszta obecnie najbardziej aktywnych i promowanych w mediach polityków jest o wiele mniej skuteczna, a nawet nie za bardzo wyraża cokolwiek wartościowego w sensie myśli politycznej. Wystarczy popatrzeć na retorykę obecnej opozycji. To retoryka politycznej pustki. Nie trafiają w rzeczywistość, nawet nie są w stanie bez emocji nawiązać do tego, o czym mówi ekipa rządząca. W istocie mamy do czynienia z dwiema rozbieżnymi retorykami, każda jest ukierunkowana na dotarcie do własnego elektoratu. Nie ma dyskusji, są dwa dialogi – na przeciwsobne. W naszym kraju informacja to agitacja, nie zgadzasz się – jesteś wrogiem. Czy to oznacza pluralizm?

Nowomowa a mowa nienawiści także w Kościele

Kiedyś był problem z nowomową, rzeczywiście retoryka polityczna państwa ludowego składała się głównie z oklepanych frazesów, których opinia publiczna miała dość. Końcówka PRL-u była w istocie bardzo smutna, a hasła i przekaz w mediach w wielu przypadkach żałosny. Udawanie po Stanie Wojennym, że nie ma problemów większych, niż sznurek do snopowiązałek – to wielki błąd. Później było zachłyśnięcie się wolnością, która okazała się pozorna. Lata manipulacji i zaczadzenia retoryką prozachodnią, skończyły się trwałym upośledzeniem myślenia o państwie i sprawach państwowych.

Dzięki temu było bardzo łatwo rozpalić rusofobię, przy jednoczesnym wmawianiu Polakom, że mamy „pojednanie” z Niemcami (bez zadośćuczynienia i przeprosin), a do tego jeszcze doszła retoryka, że Ukraińcy, to nasi „bracia”. Skutki są porażające, dyskusja o tym co jest potrzebne jest niemożliwa, a jeżeli głos chcieliby zabrać nacjonaliści lub nawet, jeżeli ktoś chciałby się posłużyć retoryką narodową – od razu był i niestety jest stygmatyzowany. Jak to jest możliwe, że uważamy za normalność mówienie o życiu seksualnym jako wyróżniku upodmiotawiającym politycznie, a mówienie o interesie narodowym uważamy za obciach?

Nie byłoby to takie łatwe, gdyby nie przekaz jaki wydobywa się z oficjalnych siedzib jednego z Kościołów. Jest to połączenie retoryki społecznej, politycznej, ekonomicznej, psychomanipulacji, emocji oraz ideologii, w tym dużej dawki nienawiści. Niestety jest to przekaz mainstreamowy w Polsce i nic się nie da na to poradzić. Jest jednak nadzieja, od pewnego czasu słychać wielogłos w jednym Kościele, niestety jednak przeważający przekaz nie idzie w dobrą stronę. Wizja Polski jaka wyłania się z sumy ich retoryki jest niestety zaściankowa.

Emocje – klucz do ludzkiej percepcji

W Polsce i niestety w Europie dzisiaj w retoryce politycznej dominują emocje. Widać to na przykładzie dyskusji o mniejszościach seksualnych, przerywaniu ciąży i nielegalnych imigrantach. Niestety to, do czego się przyzwyczailiśmy jest negatywne w swojej wymowie, ponieważ nie ma myślenia pozytywnego. Jesteśmy przyzwyczajeni przyjmować komunikaty oparte na emocjach i budowane poprzez emocje, nasza percepcja wykształciła się w formule absorbującej emocje. Jeżeli nie ma emocji w przekazie (np. seks w reklamie), to taki przekaz nie jest atrakcyjny, w zasadzie nawet nie dociera do odbiorców. Oczy się otwierają, uszy się nadstawiają – jedynie na komunikaty, które znamy i których oczekujemy. Wystarczy przedstawić coś niestandardowego i natychmiast, nawet na naszym portalu, z tak wyrobioną publiką – następuje odrzucenie, jeżeli tylko jest coś niestandardowego! Nie da się głaskać wszystkich, rolą publicystów jest sygnalizowanie tego, co już dostrzegają dokonując subsumpcji rzeczywistości. Rolą polityków jest to wszystko wyprzedzać. Niestety działa to mniej więcej tak, jakby się zepsuło.

Kłamstwa i pustosłowie czyli tematy zastępcze

Do tego mamy media, które dbają o to, żeby przekaz był jak najbardziej dopasowany do zdolności percepcyjnych odbiorców. Proszę zwrócić uwagę, że nie ma żadnego poważnego programu telewizyjnego, w którym byłaby możliwa wolna dyskusja (pytania niecenzurowane i nieustawiane). Co ciekawe, nawet Unia Europejska nie dorobiła się kanału przekazu, w którym byłaby możliwa wolna dyskusja na tematy europejskie. Nie udało się przedstawić europejskiej idei, jako czegoś wspólnego, co jest ważne dla wszystkich. To bardzo ciekawe, bo przy pieniądzach jakie są w Brukseli, w każdym domu w Europie mógłby być dostępny za darmo wspólny europejski kanał telewizyjny – w języku narodowym. Siła przekazu byłaby bardzo znacząca i co najważniejsze w ogólnoeuropejskiej skali. Dlaczego nikt nie wpadł na to, żeby codziennie mówić o Europie?

Zamiast dyskusji mamy wiele kłamstw, tematów zastępczych, emocji i pustosłowie, kiedy to politycy sami zajmują się sobą i swoją rzeczywistością. Forma przeważa nad treścią. Zresztą i forma i treść są destrukcyjne. W polityce liczy się sposób przedstawiania idei, do póki nie będą przedstawiane w sposób inspirujący odbiorców, ale dla nich zrozumiały – dalej będzie zapaść. Bez zmiany ludzkich oczekiwań i nastawień, nie ma możliwości poprawić naszej rzeczywistości.

Tags: , , , , , , , , , ,

22 komentarze “W polityce liczy się sposób przedstawiania idei”

  1. Inicjator
    18 kwietnia 2017 at 04:55

    Doskonała próba opisu obowiązującej ZEROWEJ narracji.

    Gratulacje!

  2. kalafior
    18 kwietnia 2017 at 05:06

    Nasi politycy bardzo się cieszą z takiego stanu rzeczy, ponieważ mogą pływać we własnej zupie…

  3. i_44
    18 kwietnia 2017 at 05:22

    w naszych realiach wracamy stopniowo do średniowiecza, ewentualnie będziemy zaściankiem …

  4. Fretka pana D.
    18 kwietnia 2017 at 05:35

    Do tego jeszcze robią kobietom wodę z mózgu

  5. 18 kwietnia 2017 at 06:27

    W psychologii społecznej to się nazywa”manipulacja tłumem”,są gorsi i lepsi manipulatorzy,gorzej jeśli w tej roli występuje państwo opierając się na emocjach,dwulicowości i kłamstwie!

    • Miecław
      18 kwietnia 2017 at 10:46

      Racja Włodek. Z psychologii poznawczej natomiast wiemy, że taka manipulacja ludźmi nazywa się torowaniem fałszywej świadomości i jest formą kontroli umysłów, bo pozbawia ich samodzielnego myślenia. Można więc mówić o torowaniu nienawiści i fanatyzmu religijnego w Polsce po to, aby rozbić i z atomizować Polaków. W zasadzie już mamy anomię społeczną, dzięki temu zachodni imperialiści mogą spokojnie odcinać kupony, bo Polacy nie są w stanie się dogadać i pracować na rzecz dobra wspólnego. Nie można też zapominać o torowaniu ideologii neoliberalnej dzięki czemu można było rozgrabić Polskę.

  6. Żelek
    18 kwietnia 2017 at 06:58

    W naszym państwie liczy sie to co z ambony mowi pan ksiądz. Oni rządzą, kraj należy dp nich

  7. krzyk58
    18 kwietnia 2017 at 12:21

    “Właśnie dlatego Komunizm nie miał szans się przyjąć, ponieważ nie uwzględniał tych różnic i konsekwencji z nich wynikających. Warto zwrócić uwagę, że nie skorzystał z doświadczeń Kościoła dominującego, który nauczył się dostosowywać swój przekaz do potrzeb odbiorców. ” A to takie proste i zarazem oczywiste – ale
    gdzie tam opierać się na doświadczeniach “klechów”. Ignorancja
    połączona z infantylizmem ma się całkiem nieźle – nie ma potrzeby
    wychodzić po za podwórko OP – treść “niektórych” komentarzy
    brzmi jakby pisana była do 56′ – zero refleksji czy pochylenia się
    na osobistą klęską……….a religie dominujące pomimo upływu
    tysięcy lat maja się całkiem dobrze i jak pisał M.Twain “pogłoski
    o śmierci – Kościołów ZAWSZE będą przesadzone” pomimo
    chciejstwa różnej maści nawiedzonych,pragnących
    na siłę(ateizacja) uszczęśliwiać szarego człowieka swoimi(chorymi) wizjami
    przyszłości… wiem,wiem oni wiedza lepiej,uzasadnią niemożność zrealizowania swoich wizji np. “ciemnotą narodu”,albo jak mawiał niegdyś “Drogi Bronisław” – społeczeństwo JESZCZE nie dorosło do…masowej ateizacji. Amen.I,Bogu niech będą dzięki…

    • Miecław
      18 kwietnia 2017 at 14:46

      Polacy nic się nie stało, idźcie się modlić zamiast myśleć, a kościół dominujący z kastą kleru zadba o resztę. Mniej więcej tak brzmi twój przekaz. Tysiące lat walki o wyzwolenie rozumu z pod dogmatów religijnych wyrzuciłeś właśnie na śmietnik, czyli cały postęp cywilizacyjny. Nawet już nie chce mi się szukać cytatów, jak to duchowni wypowiadali się na temat postępu technicznego i praw człowieka. Ale w jednym masz rację komuniści byli głupi bo nie wykorzystali religii do panowania nad ciemnotą, tylko chcieli tą ciemnotę wyzwolić i przenieść na wyższy poziom rozwoju. Ale zauważ, że to nie byłby już komunizm, ani socjalizm, to byłoby to co mamy teraz, czyli latynizacja Polski. Drugi błąd polegał na tym, że nie było skutecznej propagandy antykościelnej, a i komunistów było za mało. Aby zmienić mentalność ludzi trzeba setek lat i rzeszę ludzi, niestety takie wnioski płyną z epigenetyki. Co do uszczęśliwiania ateizmem, to się mylisz, on wynika z rozwoju nauki i inteligencji człowieka. Natomiast wszystkie religie są zainteresowane uszczęśliwianiem innych swymi dogmatami na siłę, stąd ich prozelityzm, co w przypadku kościoła skutkowało zniszczeniem naszej słowiańskiej cywilizacji i wielu kultur starożytnych m.in. w Ameryce.

      • krolowa bona
        18 kwietnia 2017 at 17:56

        @Mieclaw….”historia Chin w 10 minut” = historia ludzkosci w 10 minut, swietne, lapidarne uhecie, obawiam sie jednak, ze tu wiekszosc, szczegolnie te zawziety zwolennik poganstwa i anarchizmu tego wogole nie zechce przyjac do wiadomosci mimo korzystania z druku, internetu i komputera, nota bene w pobad 90 % sfinansowanego min.w Polsce przez Georga Sorosa, samochodu itd., itd…
        Z takimi i innymi sprzeczniami mamy tu do czynienia i realnosc w Polsce takaz….”antykwariaty” i “Desa” /= dziela sztuki archaicznej”…..

  8. Wojciech
    18 kwietnia 2017 at 13:35

    Po pierwsze w Polsce komunizmu nie było! Realny socjalizm musiał uwzględniać realia powojennej polityki globalnej i stan umysłu i zdolności Polaków. Startował od zera w niesprzyjających okolicznościach wewnętrznych i zewnętrznych. Profesor Andrzej Walicki ocenił ten okres na trzy z plusem. To bardzo wysoka ocena. To cywilizacyjny i kulturowy sukces narodu, niestety zaprzepaszczony w erze tzw wolności solidarnościowo kościelnej.

    • krolowa bona
      18 kwietnia 2017 at 18:08

      Dobrze, ze komentator @Wojciech o tym tu wspomina, bo jakos wiekszosc cierpi na kompletny zanik pamieci a moze i wodoglowie, zaskakuje mnie, ze uzywaja druku i internetu, posiadaja imie/ nazwisko, ktore im metryka urodzenia nadalo panstwo po 1944 czynic z nich czlowieka i obywatela oraz nosnika praw podmiotowych….mimo ze wypisuja tu dyrdymaly o poganskiej slowianczyznie i siedzeniu w lepiankach lub na drzewie wraz z ptajami i owadami

  9. 18 kwietnia 2017 at 15:34

    oaCzy należy tłumaczyć się z ustroju który dla milionów dawał pracę, wykształcenie, bezpłatna służbę zdrowia! A kwestii religii pamiętam pytanie,kto stworzył człowieka? Bóg, a kto Boga?, odpowiedzi brak!

    • krolowa bona
      18 kwietnia 2017 at 18:00

      Nie, nie nalezy komentatorze @wlodek…..

  10. Wojciech
    18 kwietnia 2017 at 17:32
    • Miecław
      18 kwietnia 2017 at 21:06

      @wojciech, @bona, @wlodek. Lat powojennego wyzwolenia ludu z niewoli oczywiście nie pamiętam. Pamiętam z dzieciństwa lata 70-te, czyli epokę Gierka, kiedy to Polska wychodziła z glinianek w murowane budynki na koszt państwa, bo kredyty były dostępne i tanie, wszyscy się budowali, więc nawet materiałów budowlanych brakowało. To był prawdziwy rozwój, który nie mógł się podobać zachodowi, więc przy użyciu m.in. religii i kościoła to zniszczono. Moja śp babcia powtarzała zawsze, że PRL-owi zawdzięcza wyzwolenie z jaśnie pańskiej i plebańskiej niewoli, że wreszcie mimo ciężkiej pracy po wojnie mogła chodzić z godnością bez konieczności kłaniania się z daleka jaśnie państwu, bo z brak ukłonu mogli wyrzucić z czworaków oraz nie musiała już więcej całować plebana w rękę. Oczywiście była osobą wierzącą jak większość Polaków w tamtym czasie zwłaszcza nie posiadających wykształcenia, ale jej mądrość życiowa pozwalała trafnie oceniać religię kleru, że służy ona do trzymania mas w ciemnocie, a nie dobru społeczeństwa. Ale do wielu te proste prawdy analfabetki nie dotrą nawet dziś w dobie internetu, więc ręce opadają. Masz rację Bona – to co najmniej wodogłowie i zanik szarych komórek.

  11. krzyk58
    18 kwietnia 2017 at 19:20

    Co ma piernik do wiatraka? Komu przeszkadza człowiek wierzący,
    i dlaczego? Tym samym “sternikom do nikąd” co w czasach
    wielkiej rzezi francuskiej czy bolszewickiej… “Kochaj bliźniego swego”.
    Ludzie prawi,obojętnie czy są ludźmi prawicy, czy lewicy potrafią
    przestrzegać tej zasady,bo wiedzą że odstępstwo od niej prowadzi
    jedynie do niepotrzebnych i szkodliwych podziałów w narodzie.(…)
    Czy my Polacy(np. formułowi ateusze) musimy zachowywać się jak faryzeusze,którzy siebie tylko uważają za sprawiedliwych,a wszystkich pozostałych z pogardą osądzają? Również historia jest świadkiem,że Polska miała wielu wspaniałych synów,którzy mając przekonania lewicowe byli wzorowymi katolikami. Wystarczy dobrze przeczytać Katechizm Kościoła Katolickiego, by zauważyć, że nie ma sprzeczności miedzy wiarą w Boga, a przekonaniami politycznymi…Panie Miecławie – zapytam wprost czy wg. pana
    naczelna RT p. Simonian, czy p.Natalia Pokłońska jest osobą ciemną i wsteczną, tylko dlatego
    że m.in. publicznie manifestuje swoje przywiązanie do wiary
    chrześcijańskiej? Przyznam, że “działali mi na nerw” – “nasze”
    ateistyczne eurokomuchy pogardzające wiarą naszych ojców,dla równowagi przyznam że cenię
    Pana prezydenta FR m.in. za to że jednoznacznie rozumie znaczenie
    Wiary i Tradycji .

    • Miecław
      18 kwietnia 2017 at 23:07

      Oddziel wiarę od religii bo to nie to samo. Wiara jest czymś naturalnym dla człowieka i powinna pozostać jego prywatną sprawą o ile nie jest społecznie szkodliwa, czyli nie prowadzi do ciemnoty i zabobonów, do ograniczeń poznawczych. Wtedy powinna wkraczać edukacja a na koniec prawo ścigające wszelkich sekciarzy wykorzystujących brak rozeznania życiowego i niski poziom inteligencji, a także potrzeby czy braki emocjonalne ludzi wpadających w te sidła. Religie natomiast stanowią kontrolę umysłu żerując na potrzebie wiary. Są systemem władzy powodującym regres społeczny. Faktem jest jednak, że religie w rękach dobrych kapłanów mogą tworzyć pozytywne wartości, ale i tak ograniczają poznawczo, bo na tym polega doktryna każdej religii, nawet buddyzm stał się obecnie swoistą religią, którą z założenia być nie powinien, stąd świątynie i te modlitwy, które z naukami Buddy niewiele maja wspólnego. Natomiast religie w rękach psychopatów są narzędziem zbrodni. Problem w tym, że jak dotychczas w większości religie pozostają narzędziem działania psychopatów, więc nic dobrego z tego nie wyniknie, a historia daje świadectwo. Ponadto kapłani faktycznie nie są zainteresowani kultywowaniem prawdziwych nauk np. Jezusa, który nauczał: „Ty zmodyfikuj siebie! Odpowiadasz za to swoim szczęściem, swoim nieszczęściem i swoim zbawieniem, jeśli wierzysz. Twoje „ja” może stać się źródłem twojej radości i twojej siły. Od ciebie zależy jak wypełnisz swój czas„. I dalej „SAMI MUSIMY DECYDOWAĆ O SWOIM LOSIE I SWOIM PRZEZNACZENIU. TYLKO ZWIERZĘ POZOSTAJE TYM CZYM SIĘ RODZI. CZŁOWIEK JEST TYM CZYM SIĘ STAJE W CZASIE SWEJ DROGI”. Dlaczego katecheci na lekcjach religii nie uczą jak rozwijać własną osobowość i kształtować charakter w oparciu o prawdziwe nauki Jezusa? Zamiast tego jest bezrefleksyjne klepanie modlitw i nauka dogmatów stworzonych przez kościół. Czemu to służy, wiadomo. Na taką religię nie ma mojej zgody i będzie tylko naukowa krytyka.
      Prawdziwa wiara naszych ojców – praojców została zniszczona przez krzyż skrwawiony w słowiańskiej krwi. Uważam, że powinniśmy wyzwolić się z jarzma obcej religii. Wiesz doskonale, że my Słowianie najlepiej byśmy się czuli z filozofią kosmocentryczną, która dałaby nam szansę na rozwój duchowy zgodnie z naturą przyrody nie zamykając umysłów na rozwój i na tworzenie tak bliskiej ci kultury kolektywizmu. A i nie ma żadnych euro komuchów, są tylko wyprane z idei bezmózgie istoty służące oligarchii kapitalistycznej. Nie obrażaj tak szczytnej idei komunizmu, bo to torowanie fałszywej świadomości na temat tej idei.

      • krolowa bona
        19 kwietnia 2017 at 01:04

        @Mieclaw….ja juz tysiace razy tu wraz z @Lech lopata wykladalam, ze termin “eurokomuchy” nie wiadomo co oznacza i jest odpryskiem nienawisci, projekcji psychologicznej i fabulacji komentatora @krzyk58, owy komentator nie wiem z jakiej to przyczyny i powodu najwieksze kartele i monopole typu scisle oligarchicznego o starzliwie wysokuej kumulacji kapitalu, pochodzacego w wielkim % z przestepczej dzialalnosci wirtualnej nazywa eurokomunizmem, eurokolchozem i genteryzmem !!!! No i dluzszy czas nie moge tego komentatora brac powaznie by najdelikatniej to okreslic…jest w takimtransie, ze zasiada.do wielkiego komputera z wielka pojemnodcia procesorow, sfinansowanym przez dla Polski przez Georga Sorosa i godzinamu wyszukuje fragmenty w internecie dla zilustrowania owego gendorowskiego ( what..) eurokomunizmu…jak by sie tu tym eurokomunizmen tak popisywal, to wyslali by go do pewnego sanatorium, paru innych takze.. gdyby nie byl ten kartel kapitalowy tak wielki i tak straszliwie niebezpieczny.dla ludzkosci, takze w ukochanej przez niego oligarchicznej Rosji zrywala bym baki ze smiechu za taka “alegorie” nazywajaca kartel kapitalowy “eurokomunizmem” i ” lewactwem”…

      • krzyk58
        19 kwietnia 2017 at 09:10

        “Oddziel wiarę od religii bo to nie to samo” A,aa dla mnie “gest – symbol” pana Ministra(link niżej) jest właściwą
        rekomendacją pozytywnych cech – znaczy więcej niż
        gesty “naszych” lewaków – cwaniaczków
        w pewnym odruchu całujących ziemię…to takie chamskie, komusze zachowania, rodem pewnie jeszcze z KPP….
        Шойгу перекрестился перед парадом! https://www.youtube.com/watch?v=AulYHLB2M3Y
        Panie Miecławie, na podstawie wpisów sądzę iż jesteśmy
        równolatkami – znać przeszłość to ważne, ale “walczyć z wiatrakami’
        w pewnym wieku już nie wypada,choćby z racji doświadczeń
        życiowych.
        Natomiast uwagi “krolowej” odpuszczę (sobie) 🙂 jako
        że umocowana jest na antypodach “Wielkiej Polski Katolickiej” – skrajna skrajność, a w dodatku – niereformowalna(osobowość),niestety.
        “jak by sie tu tym eurokomunizmen tak popisywal, to wyslali by go do pewnego sanatorium”. Droga Pani, “tam”? Jestem pewny
        że trafiłbym na obserwację – dlatego ze – eurokomuna ,z rozpoznaniem “schizofrenia bezobjawowa” – to już kiedyś,gdzieś
        było……..tak ze – nic nowego 🙂 mogę podać namiary na lekturę
        w temacie. “takze w ukochanej przez niego oligarchicznej Rosji zrywala bym baki ze smiechu” . Zachowanie umiaru, radzę
        z publicznym okazywaniem wesołości – BO co powie najbliższe
        otoczenie, a i jest powiedziane,niekoniecznie w Piśmie Św. że ten się śmieje,kto się śmieje ostatni…
        СТАЛИН ДЛЯ РУССКИХ: ОТЕЦ ИЛИ ОТЧИМ? https://www.youtube.com/watch?v=AGkNCAlpcgM

  12. Wojciech
    18 kwietnia 2017 at 20:30

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up