Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 lipca 2017

Patrz Kościuszko na nas z nieba* albo może raczej nie


Tadeusz_Kosciuszko By Henry Dmochowski Saunders – http://www.senate.gov/artandhistory/art/common/image/Sculpture_21_00012.htm, Public Domain, Wiki Commons

Co wy, (…) wiecie o Kościuszce? Powinienem powiedzieć jak Franz Mauer. Tyle, że wiem niewiele. Niewiele więcej niż średnia krajowa. No może ciut więcej, ale też prawie nic.

Jedyna książka o Kościuszce jaką udało mi się dorwać w (mojej) filii Miejskiej Biblioteki Publicznej była kupiona (i wydana) jeszcze w PRL. „Z czym do nieśmiertelności” Stefana Bratkowskiego. Nie jest to biografia a raczej śledztwo historyka i publicysty tropiącego kłamstwa i bzdury na temat bohatera dwóch kontynentów. Wymienia ich w 1977 roku Bratkowski mnóstwo. Niedużo pisząc o poglądach samego Kościuszki raczej przytacza poglądy o nim samym.

Bo, też Kościuszko nie zostawił po sobie testamentu. Raczej rozsiany po kontynentach zbiór uczynków, które mogą dać świadectwo o nim samym.

Co więc dowiedziałem się o Kościuszce ?

Co może nie oczywiste dla wszystkich Kościuszko był dzieckiem Oświecenia, i polskiego i francuskiego. Dzieckiem epoki która zachłysnęła się nauką, rządziła się nauką, naukowo starała się prowadzić wojny. Pokojem zarządzała słabo ale może dlatego, że nie wiedziała jak.

Niektórzy twierdzą, że epoka krwawych przekształceń zapoczątkowana symbolicznie amerykańską wojną o niepodległość zakończyła się dopiero z końcem II wojny światowej.

Co wtedy robił Kościuszko? Niemal całe swoje życie się uczył. Może poza krótkimi przerwami na niebezpieczne związki z kobietami.

Bratkowski twierdził, że był pełnoprawnym inżynierem, czy nawet doktorem pola walki. Czyli po prostu dyplomowanym inżynierem i architektem bo innych, cywilnych nikt wtedy nie kształcił.

Znał, matematykę, architekturę, balistykę. Był polskim jakobinem ale przejął wiele z ich idei. Był większym demokratą niż Amerykanie. Był abolicjonistą na niemal sto lat przed Lincolnem.

No i miał zaszczyt zostać pierwszym Polakiem oszukanym przez rząd Amerykański. Przeznaczył swoją zaległą pensję na wykup niewolników i ich wyzwolenie. Oczywiście Amerykanie to zignorowali. Nawet dla Thomasa Jeffersona, jednego z ojców amerykańskiej demokracji i amerykańskiego narodu było to zbyt radykalne. Testament Kościuszki jednak na tyle ciążył sumieniu amerykańskiej demokracji że w 1852 roku amerykański Sąd Najwyższy uznał go za nieważny. I spokój sumienia załatwiony.

Jako dyktator Powstania z 1794 roku zrobił co mógł albo i więcej. Godził różne nurty polityczne przeciągając je w kierunku ogólnospołecznego ruchu choć raczej w duchu porozumienia a nie rewolucji na kształt francuski. Nie ma to być już tylko obrona Konstytucji 3-maja lecz walka o nowe, kraj wolnych ludzi bardziej na wzór Narodu Amerykańskiego.

Powstanie wybuchło w optymalnym momencie gdy dwoje zaborców zajętych było tłumieniem Rewolucji Francuskiej a trzeci nie dysponował środkami na samodzielne stłumienie powstania.

Niestety sytuacja międzynarodowa szybko przestała sprzyjać Insurekcji zwłaszcza po obaleniu rządów Jakobinów we Francji, wtedy Prusy mogły skupić się na swoich kresach wschodnich.

Polityczny program Kościuszki ewoluował od Uniwersału Połanieckiego przez, niewątpliwie napisany pod jego kierunkiem dokument Józefa Pawlikowskiego „Czy Polacy mogą wybić na niepodległość” .

Kościuszko do swojej śmierci wydawał się bardziej wierzyć w ideały amerykańskiej rewolucji niż sami Amerykanie. Jego koncepcja powstania narodowego mogła posłużyć Garibaldiemu w jego rewolucji. Antyklerykalizm Kościuszki, przywiązanie wielkiej wagi do edukacji, równości praw i ich przestrzegania wywodził się z republikańskiego rdzenia rewolucji francuskiej. Kościuszko razem ze Staszicem i Kołłątajem to najznamienitsze postacie nie tylko polskiego oświecenia ale i europejskiego. Kościuszko, nie jako wojskowy, ale może bardziej jako, wzór politycznego przywódcy i myśliciela za bardzo wyprzedzał mu współczesnych.

Przy Kościuszce Dmowski wydaje się anachronicznym prowincjuszem a przynajmniej powinien się takim wydawać wszystkim w miarę myślącym.

Nasi parlamentarzyści oddali hołd Kościuszce zapewne nieco bezmyślnie i nieuważnie i formalnie.

W sprawie Kościuszki zachowali właściwą sobie ignorancję. Jednak pozostawiając ich sobie samych w pomrokach niewiedzy warto przypomnieć sobie Kościuszkę. Choćby po to by przestać robić mu wstyd.

Adam Jaśkow

Tags: , , , , ,

14 komentarzy “Patrz Kościuszko na nas z nieba* albo może raczej nie”

  1. Dawid Warszawski
    16 kwietnia 2017 at 04:57

    Kościuszko zapoczątkował polską tradycję powstańczą, niestety jego rewolucja nie mogła się udać

  2. Inicjator
    16 kwietnia 2017 at 07:26

    to Białorusin jest, ten Kościuszko.

    Wziął i pobierała emeryturę od Cara Pawła i siedział spokojnie w Szwajcarii, zamiast być “wyklętym”.

    • Lech
      22 kwietnia 2017 at 20:29

      do @ INICJATOR. Ano pobierał emeryturę od cara. Jednak, jak żaden inny Polak w historii, zachował się honorowo. NIE ZDRADZIŁ, a zdradę mamy do dzisiaj we krwi (genach)! Z swoją wolność dał słowo carowi, że do Polski nie powróci i nie będzie wichrzył, jeżeli car potraktuje łagodniej ludzi, którzy z nim współpracowali. Na współpracę nie przystał. Zarówno car jak i Kościuszko słów danych sobie dotrzymali. Dwóch moich protoplastów otrzymało zwolnienie z katorgi na mocy tej cichej umowy, mimo, że pochodzili z poboru podymnego, który Kościuszko jako pierwszy na ziemiach polskich wprowadził. Czyli moi protoplaści byli nikim. Byli prostymi chłopami, “kastą niewidzialnych i niedotykalnych” w ówczesnym sarmackim społeczeństwie. Ten epizod historyczny do dzisiaj jest żywy w mojej rodzinie funkcjonując jako legenda. Zaś wioska z której pochodzili owi bracia (sic!) istnieje do dzisiaj, a ja noszę nazwisko od owej wioski utworzone. Wówczas chłopi mieli jedynie imiona. Nazwiska nadawała administracja carska kierując na zsyłkę, w tym przypadku od miejscowości, z której obaj bracia pochodzili. Całkowicie zgadzam się z Panem Adamem Jaśkowem. Kościuszko wyprzedał wszystkich sobie współczesnych i z niego możemy być dumni. Pierwszy prawdziwy obywatel Świata. On powinien mieć pomnik, lub ulicę w każdej polskiej miejscowość.
      Pozdrawiam.

      • krzyk58
        22 kwietnia 2017 at 22:08

        ………Jednak, jak żaden inny Polak w historii,zachował się honorowo…
        Tym stwierdzenie sugeruje p.Lech jakoby Polacy z reguły
        pozostawali na bakier z tym co jest Nam przypisane z racji urodzenia? Tylko Kościuszko,dlatego BO prawdopodobnie “mularz”…ktoś kto w owym czasie wracał z Francyji na pewno
        nasiąkł niegodnymi prądami – nowinkarstwem “To właśnie w Sosnowicy zamieszkał Kościuszko po powrocie z Francji. Był rok 1774. Młody kapitan artylerii zaczął uczyć francuskiego córki wojewody Sosnowskiego. I właśnie w jedną z nich, Ludwikę, pokochał całym sercem.” Cytat zamieściłem dlatego że w linii prostej do rzeczonej Sosnowicy odległość jaka mnie dzieli to tylko rzut beretem(niekoniecznie moherowy).
        Zapewne winno być w treści kom. “Kościuszko wyprzedzał” w co i tak mocno
        wątpię… 🙂 “Pierwszy prawdziwy obywatel Świata. ” Panie Lechu –
        kosmopolityczna frazeologia rozwaliła m,nie zupełnie – no,co zrobię,
        tak już mam… 🙂 https://pl.wikipedia.org/wiki/Sosnowica_(wojew%C3%B3dztwo_lubelskie). Przepraszam, że wkradłem się
        pomiędzy wódkę a zakąskę… Pozdrawiam

  3. krzyk58
    16 kwietnia 2017 at 09:39

    Źródło, na które powołuje się autor jak i osoba autora publikacji
    pozostawiają wiele do życzenia….
    A Kościuszko? Był NIESTETY, dzieckiem swego czasu , gdzie
    na prawo i lewo udzielali się różnej maści bracia fartuszkowi…
    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/08/12/czy-nauczyla-nas-czegos-historia-12-08-2016/#comments
    http://www.binek.pl/6_t5.html
    ‘Przy Kościuszce Dmowski wydaje się anachronicznym prowincjuszem’ Zdecydowanie wyżej cenię dokonania
    “prowincjusza” od bicia kosmopolitycznej piany przez ówczesne
    “dzieci rewolucyi” masońskiej.

  4. krzyk58
    16 kwietnia 2017 at 15:01

    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2015/08/Trwa%C5%82e-%C5%9Alady.pdf
    Ps. Poszukamy styku wątku na linii Pan Siwak – niejaki Bratkowski(?). Inaczej Szef CKKP PZPR – liberalny towarzysz,niejaki
    Bratkowski(?) wówczas już “opozycjonista” 🙂

  5. krzyk58
    16 kwietnia 2017 at 15:46

    Ансамбль Александрова – Амурские волны . https://www.youtube.com/watch?v=4gRAuB0L30g
    Людмила Зыкина – На сопках Маньчжурии. https://www.youtube.com/watch?v=msVySQKe-mY
    Варяг (оригинал). https://www.youtube.com/watch?v=DMPyS2v8c50

  6. jerzyjj
    16 kwietnia 2017 at 23:37

    Braun tak długo jak „Tadeusz Kościuszko z Hugonen Kołłątajem i Ignacym Potockim dyktują Polsce jej sojusze i wytyczają główne kierunki w polityce wewnętrznej i zagranicznej, tak długo Polacy nie są bezpieczni.” – Tak długo jak polska elita umacnia się w tych urojeniach, tak długo Naród Polski ma się czego obawiać ze strony własnej władzy.
    http://www.pch24.pl/kosciuszko-bohaterem–grzegorz-braun-jest-innego-zdania,44240,i.html

    Read more: http://www.pch24.pl/kosciuszko-bohaterem–grzegorz-braun-jest-innego-zdania,44240,i.html#ixzz4eS0ezatw

  7. Lech
    21 kwietnia 2017 at 20:56

    “Patrz Kościuszko na nas z nieba raz Polak skandowal/
    I Kościuszko spojrzał i aż zwymiotował”
    Ta fraszka nadal jest aktualna. Coraz bardziej.
    Mnie się również chce wymiotować!!!!!!!!..

  8. Lech
    23 kwietnia 2017 at 18:01

    @krzyk58. Nie zamierzam się z Tobą spierać, ani Ciebie przekonywać, skoro wolnomularstwo jest dla ciebie tak samo obrzydłe jak “gorszy sort” i “komuniści i złodzieje”. Dla mnie i mojej rodziny T. Kościuszko jest tym, który tym bezimiennym ludziom, traktowanym przez “szlachtę – sarmatów” gorzej niż bydło gospodarskie, nadał (przywrócił) wymiar człowieczeństwa. On ich mentalnie uczynił wolnymi obywatelami, mimo tego, że tak naprawdę jeszcze przez wiele lat takimi nie byli pracując jako chłopi, już nie pod knutem pana szlachcica, ale na ziemi należącej do katolickiego biskupa guberni wonczas piotrkowskiej. Do dzisiaj owa miejscowość ma w nazwie Poduchowny. A co do życia osobistego Kościuszki, to mnie to zupełnie nie obchodzi, ani nie interesuję. Więcej nie zamierzam tego śledzić. Nie należę do tych Polaków, którzy babrzą się, jak obecnie rządzący, w sprawach łóżkowych szczególnie swoich oponentów. Kto z kim i dlaczego, to sprawa osobista “Ktosia” i mnie nic do tego. Ja również chcę, aby o mim życiu intymnym nikt niepowołany nie wiedział, o ile nikomu nie czynię krzywdy, a przysparzam komuś poczucie szczęścia i radości. Nie życzę sobie, aby się w to ktoś wtrącał, nawet wielki Bóg. Sam za to biorę pełną odpowiedzialność i jeżeli popełnię niegodziwość, lub wyrządzę komukolwiek jakąkolwiek krzywdę, stanę przed wymiarem sprawiedliwości, ale LUDZKIM – CZŁOWIECZYM nie Boskim, bo takiego nie ma, a z tego co wiem, to jest on, ów sąd, nierychliwy i pozwala na olbrzymie, wręcz niewyobrażalne niegodziwości, które po zakończeniu świata ów Bóg rozliczy, czyli w ludzkiej mierze nigdy! Zatem jestem osobnikiem areligijnym, ateistą i lewakiem, na dodatek zawsze popierającym wszelkie nurty lewicowe, ludowe, ateistyczne i racjonalistyczne, także genderowe. Żeby było ciekawiej, to uważam, że zwierzęta mają taką samą “duszę” jak człowiek. Również roślinom nie odmawiam cech godnych naszego szacunku. Poza tym nie uważam, abyśmy byli “gatunkiem” wybranym, mogącym czynić sobie Ziemię powolną. To jedno z największych naszych urojeń. Oto całe moje wyznanie “wiary”. A tak poza ty pozdrawiam Ciebie.

    • wieczorynka
      23 kwietnia 2017 at 21:51

      Lechu, całkowicie zgadzam się z komentarzem a zwłaszcza z drugą jego częścią. Również uważam, że zwierzęta, rośliny mają swoje życie, jednak niestety człowieki (celowo) mają zbyt małą wiedzę aby to ocenić. Wielokrotnie pisałam, że jestem areligijna, ateistką i na dodatek Rusofilką co nie znaczy, że podchodzę bezkrytycznie do rządzących w FR, podobnie zresztą do rządzących Polską.

      Na zakończenie zabawna historyjka gdzieś tam zasłyszana: Święty Piotr mówi, że jakiś tam ateista dobija się do bram nieba na to Bóg – powiedz, że mnie nie ma. Pozdrawiam.

    • krzyk58
      25 kwietnia 2017 at 17:43

      Panie Lechu,przepraszam za zwłokę w odpowiedzi na pański post,
      chyba zwyczajnie “nie nadążam” . pisze pan ,cytuję “Zatem jestem osobnikiem areligijnym, ateistą i lewakiem, na dodatek zawsze popierającym wszelkie nurty lewicowe, ludowe, ateistyczne i racjonalistyczne, także genderowe.” To prawie jak i moja skromna
      osoba(prawie tu robi różnicę). Jestem z przekonania Lewicowym Narodowcem,niekonieczne wierzącym(Bozic je…) – na pewno nie w bajki
      wyssane z małego palca :). Acz, nie po drodze mi mi z lewakami,”gienderami’
      kosmopolitami,czy eurokomunistami. Chwati’t! Polecam pańskiej uwadze wykład doc.Kosseckiego “LND, ZP Grunwald – Doc. J. Kossecki 4/4 ” od 01:25 do 07:53 min. https://www.youtube.com/watch?v=rrkbRVwq1Zo …czyli “wszystko co najważniejsze’… 🙂
      Na deser: http://patriota-tarkowski.blogspot.com/2017/03/gender.html
      Pozdrawiam

  9. Lech
    24 kwietnia 2017 at 13:07

    @wieczorynko. Na dobre w sprawach życia biologicznego na ziemi jesteśmy dopiero na początku poznania. Ilość odkryć w tym zakresie rośnie w postępie geometrycznym. Np. do niedawna nie wiedziano jak pracuje ludzki mózg i sądzono, że wykorzystywana jest jego 1/10 część. Teraz wiadomo, że pracuje cały i to non stop, bez odpoczynku bardzo intensywnienie przez całe życie. Podobnie jest z mózgiem innych zwierząt, a nawet roślin, które już wiadomo, że gromadzą informację, potrafią je sobie przekazywać, tylko nie wiadomo jeszcze gdzie mieści się centrala i co ją pełni. Polecam Ci lekturę książki Petera Wohllenben’a “Sekretne Życie Drzew” dostępnej w empikach. Ostatnio w Polsacie był bardzo ciekawy z nim wywiad na tematy behawioralne zwierząt. A tak to chętnie podyskutowałbym z Tobą z racji zbieżności poglądów na tematy tożsamościowe i historyczne, bo w tym względzie nie bardzo się rozumiemy. Pozdrawiam.

  10. Kodłuch
    14 maja 2017 at 11:06

    Dziękując za przypomnienie roli Kościuszki – nie zgadzam się ze zdaniem:
    Powstanie wybuchło w optymalnym momencie gdy dwoje zaborców zajętych było tłumieniem Rewolucji Francuskiej a trzeci nie dysponował środkami na samodzielne stłumienie powstania.

    Polskę rozbierał JEDEN wróg! I powstania były skierowane przeciwko JEDNEMU WROGOWI – bo wszyscy “trzej zaborcy” to żywioł germańsko-pruski, a polska walka o niepodległość była kontynuacją czasów Mieszka i Chrobrego – ochrony Słowiańszczyzny przez zgermanizowanymi Słowianami z Zachodu!

    PS
    Zawsze się zastanawiałem czy powstanie Pugaczowa /zresztą zupełnie zakłamane przez historię oficjalną/ nie było odpowiedzią Wolnej Tartarii na wezwanie Sejmu do wszystkich Wolnych Państw i Ludów o pomoc rozbieranej przez Germanów Polsce?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

Scroll Up