Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

21 września 2017

Idea Organizacji Narodów Zjednoczonych wymaga pilnej reformy


 Idea Organizacji Narodów Zjednoczonych wymaga pilnej reformy, sytuacja w której około 80% ludności świata, reprezentowanej przez kraje niezachodnie, jest zdominowane przez około 20% ludności z krajów Zachodu i z nimi powiązanych – to zalążek konfliktu.

W Organizacji Narodów Zjednoczonych mamy trzy rodzaje krajów. Pierwsze to te, które są stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ i mają prawo weta. Bez ich zgody nie zostaną podjęte żadne wiążące decyzje międzynarodowe. Jest to uprzywilejowana piątka tj. USA, Wielka Brytania, Francja, Rosja i Chiny. Jeżeli popatrzymy na parytet, który decyduje o tym, że one tam są a inne nie – to ten podział traci na znaczeniu. Jaką legitymację do prawa weta ma Wielka Brytania? Kraj z psującymi się starymi rakietami przenoszącymi rachityczną broń jądrową? Francja? Czym te państwa są silniejsze od Japonii, Indii, Brazylii czy oczywiście Niemiec? Dominacja państw zachodnich w Radzie Bezpieczeństwa, to relikt II Wojny Światowej, który dzisiaj ma już znaczenie w istocie dekoracyjne. Drugie to kraje realnie płacące i angażujące się w działania Narodów Zjednoczonych na świecie, a trzecie to cała reszta, która biernie przygląda się obradom, co najwyżej realizując swoje interesy regionalne.

Wypracowanie wspólnego stanowiska w kwestiach kluczowych jest prawie niemożliwe, a na pewno zawsze bardzo trudne, bo państwa mają przeciwstawne interesy. W tej sytuacji ONZ w sposób naturalny jest ukierunkowana na lokalne (regionalne) grupy interesów, którym nadają ton państwa wiodące. Rola Ameryki się kończy, Zachód generalnie jest w kryzysie. Co będzie dalej – nie wiadomo, ale lepiej żeby się to wyłoniło w sposób kontrolowany. W obecnym kształcie ONZ to kłębowisko sprzeczności z nielicznymi pozytywnymi przykładami dążenia do ładu międzynarodowego i porządku – jak w przypadku Federacji Rosyjskiej, Białorusi, czy innych nielicznych krajów bazujących na współpracy i porozumieniu. Cała reszta to atawizm, mniejszy lub większy. Skutki takiego układu widać na co dzień na ekranach naszych telewizorów.

Reforma Rady Bezpieczeństwa powinna polegać na zwiększeniu ilości krajów uprawnionych do weta, albo do ich zmniejszenia. Proszę zwrócić uwagę, że  Unia Europejska do brexitu dysponowała 2/3-cimi głosów w Radzie! W tej chwili reprezentuje Europę tam tylko Francja. W Niemczech od dość dawna słychać w tej sprawie głosy. Na pewno o wiele rozsądniejszym byłoby miejsce dla Unii Europejskiej, tylko czy jako Wspólnota potrafilibyśmy się w tej kwestii porozumieć? Kto miałby reprezentować Unię w Radzie Bezpieczeństwa?

Podstawą idei Narodów Zjednoczonych jest zapewnienie stabilizacji, w tym m.in. poprzez rozwiązywanie konfliktów poprzez dialog. Zgodnie z zachodnimi deklaracjami o równości itd., powinno więc to działać wedle zasady – jeden mieszkaniec, to jeden głos! Czy nie na tym polega demokracja? Tylko, że w takiej układance, świat zachodni nie znaczyłby prawie nic na świecie, a Chiny i Indie, gdyby były w stanie się porozumieć, mogłyby podejmować najważniejsze decyzje dla świata.

Trzeba sobie uświadomić, że to nie jest sci-fi, to jest realny możliwy scenariusz, ponieważ przesunięcie się centrum życia społeczno-gospodarczego i politycznego świata w kierunku Azji jest już faktem. Nie da się wykluczyć scenariusza, w którym wielkie kraje Azji, będą w stanie się porozumieć bez nas. Co wówczas? Nasz udział w globalnym PKB będzie maleć, bez rozwoju technologicznego – nie będziemy w stanie zachować stanu posiadania, już konkurujemy o dostęp do dóbr i przede wszystkim surowców z bogacącymi się Azjatami. Jedynym sposobem na zapewnienie, że sytuacja będzie się rozwijać w kierunku win-win, jest porozumienie się. Nie ma mowy o porozumieniu, kiedy głosy takich krajów jak Indie, Indonezja, czy Korea Południowa lub Brazylia – mogą być lekceważone.

Jest również rozwiązanie alternatywne, można powiązać członkostwo w ONZ z obowiązkiem płacenia nań składek – proporcjonalnie do liczby ludności z uwzględnieniem PKB. Chodzi o to, żeby bogatsi płacili więcej (jeżeli chcą). Wówczas głos poszczególnych krajów, mógłby ważyć dokładnie tyle, ile zrzucają się do wspólnej skarbonki. Byłoby to uczciwe i jak najbardziej fair, ponieważ wszyscy mogliby działać na równych prawach, zwłaszcza jakby stworzono mechanizm podwójnej większości, ze wskazaniem na przewagę głosów państw płacących więcej. Przy założeniu, że utrzymałby się parytet obecnego płacenia i tak główny głos w tym systemie, należałby do USA.

W interesie nas wszystkich jest stworzenie takiego modelu współpracy międzynarodowej, w którym  każdemu będzie się opłacało działać na arenie ONZ. Przejrzystość procedur, jasność zasad podejmowania decyzji – to siła Organizacji Narodów Zjednoczonych. Dominacja Zachodu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i tak się skończy, to tylko kwestia czasu. Lepiej jest przeprowadzić zmianę w sposób kontrolowany i względnie przewidywalny – jak się samemu decyduje, niż być przedmiotem cudzych interakcji. Właśnie zmiana idei naczelnej i modelu funkcjonalnego ONZ jest szansą na zachowanie znaczenia Zachodu w układzie sił międzynarodowych.

Oczywiście, można również decydować na podstawie posiadanych arsenałów termojądrowych, jednak w takim układzie, to naprawdę zrobiłoby się ciekawie.

Tags: , , , , , ,

16 komentarzy “Idea Organizacji Narodów Zjednoczonych wymaga pilnej reformy”

  1. Inicjator
    14 kwietnia 2017 at 04:57

    ONZ powinna pozostać.

    Gdzie by jeździli politycy i ich żony, gdyby nie siedziba ONZ w Nowym Jorku?

    A tak to nawet najkrwawsi dyktatorzy mogą sobie chodzić po Manhattanie …

    To wszystko zależy od woli USA, czy im to się nadal opłaca.

  2. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    14 kwietnia 2017 at 05:21

    Mnie się wydaje, że to było tak zaprojektowane od samego początku, żeby tych kilku mogło decydować za około 200 pozostałych

  3. Wojciech
    14 kwietnia 2017 at 09:10

    Trzeba stworzyć nowe ONZ, niezależne od mocarstw i kościołów. Organizację pokoju, pomocy i wolnych ludzi.

  4. Dyzio
    14 kwietnia 2017 at 11:46

    Ja bym zastąpił Francję i UK Indiami i Unią Europejską czyli:

    USA, Chiny, Indie, UE i Rosja.

    Każde z nich wybierało by po dwóch niestałych członków. Np

    USA – Kanada i Izrael, Chiny – Malazja i Pakistan, Indie – Birma i Brazylia,
    UE – Niemcy i Francja, Rosja – Armenia i Kuba.

    Wtedy by była prawdziwa równowaga

    • bob
      14 kwietnia 2017 at 18:46

      Zamiast Rosji Brazylia a najlepiej trójporozumienie BAM(Brazylia, Argentyna, Meksyk) jako reprezentant Ameryki Południowej. Rosja jest coraz bliższym sojusznikiem/wasalem Chin więc Chińczycy mogą reprezentować jej interesy w RB. Weta Rosjanie i Chińczycy stawiają równocześnie i na te same tematy więc nie powinno być z tym problemem.

  5. Michał z Izraela.
    14 kwietnia 2017 at 12:03

    Niestety, już tysiąc lat rozwiązuje Europa takie sprzeczności, siłą. Polska grała w tej zabawie nie małą rolę i za każdym razem płaciła drogo za ten udział. I teraz też zapłaci, i jak zwykle, będzie winić Żydów za własną głupotę.

    • Dyzio
      14 kwietnia 2017 at 12:49

      Panie Michale, nie tysiąc lat lecz tysiące i nie tylko Europa.

    • krzyk58
      14 kwietnia 2017 at 15:45

      ….będzie winić Żydów za własną głupotę. … No tak…nieświadome skrzywienie,
      czy celowe podstawianie się? Jest takie powiedzenie, “na złodzieju
      czapka gore”… może nieco brutalne – ale czym są notoryczne (złośliwe)aluzje p.Michała(z Izraela) jak nie zaczepną “wojną podjazdową” ?!

      @Dyzio. ‘i Unią Europejską” 🙂 marzenie ojców eurokomunizmu…

      • wieczorynka
        14 kwietnia 2017 at 17:53

        Krzyku, kilka dni temu przeczytałam w sieci wypowiedzi znanych i sławnych osób na temat Żydów, nie komentuję (w Polsce zakazane) natomiast uważam, że warto przeczytać. Pozdrawiam.

      • krzyk58
        14 kwietnia 2017 at 20:03

        Wieczorynko. To na pewno hurtem antysemitniki, rozrzuceni przez złe języki, chronologicznie na przestrzeni dziejów. 🙂 Wypada zasięgnąć opinii u znawcy w temacie… Pozdrawiam

    • krzyk58
      14 kwietnia 2017 at 16:00

      ….będzie winić Żydów za własną głupotę. … No tak…nieświadome skrzywienie,
      czy celowe podstawianie się? Jest takie powiedzenie, “na złodzieju
      czapka gore”… może nieco brutalne – ale czym są notoryczne (złośliwe)aluzje p.Michała(z Izraela) jak nie zaczepną “wojną podjazdową” ?!

      @Dyzio. ‘i Unią Europejską” 🙂 marzenie ojców eurokomunizmu…

  6. keram
    14 kwietnia 2017 at 14:12

    A dla czego nie powiązać siły głosu w ONZ z PKB danego kraju?

    • Dyzio
      14 kwietnia 2017 at 14:52

      Sprawiedliwiej byłoby powiązać siłe głosów z ludnością.

  7. wieczorynka
    14 kwietnia 2017 at 16:51

    Podobnie jak Liga Narodów nie spełniła swoich zadań tak również ONZ, wnioski chyba są oczywiste.

  8. Wojciech
    14 kwietnia 2017 at 20:39
  9. Michał z Izraela.
    14 kwietnia 2017 at 23:52

    Może być że fantazjuję, ale jestem przekonany że KNDR przeprowadzi jakiś mały eksperyment, Tramp i córeczka puszczą te nieszczęsne tomahoki, i ani jeden nie doleci do celu. I to będzie koniec tego prezydenta USA i jego imperji światowej, którą tak ładnie opisał prof. Zbigniew Brzezinski w ksiązce: “Szachownica Świata”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up